środa, 23 listopada 2016

Widoczność ISS (grudzień 2016)

Przed nami ostatni już w tym roku okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na polskim niebie. O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, grudniowy okres przelotów możemy rozpocząć obserwacją z dużym przytupem - przelotem ISS ze zmierzającym do niej rosyjskim statkiem transportowym Progress MS-04, który ma dostarczyć na pokład Stacji kolejną porcję zaopatrzenia dla jej stałej załogi.

Choć tegoroczna jesień od samego początku przyzwyczaiła nas do wyraźnej dominacji aury pochmurnej, a cierpliwość wielu amatorów jest jak zwykle o tej porze roku mocno testowana, nie zrezygnujemy przecież z wyczekiwania na najważniejsze atrakcje nocnego nieba. A za taką bez wątpienia można będzie uznać nadchodzące otwarcie grudniowego okresu widoczności ISS. Grudzień to okres najszybszych w roku zachodów Słońca. Na północnym wschodzie Dzienna Gwiazda chowa się pod horyzont już krótko po godz. 15:00, na zachodzie około 30-40 minut później. Oznacza to, że we wielu miejscach już około 15:45 można wypatrywać pierwszych gwiazd na ciemniejącym szybko niebie, a skoro o tej porze widać już najjaśniejsze gwiazdy, to Międzynarodową Stację Kosmiczną tym bardziej - o ile tylko nad Polską występuje przelot w podobnym w czasie. Rozpoczynający się okres widoczności ISS potrwa od 2 do 21 grudnia i stworzy możliwość ujrzenia orbitalnego domu astronautów ponad 30 razy.

Tak jak zawsze przypomnę, by z początkiem obserwacji odwrócić się twarzą ku niebu zachodniemu, na którym stacja ISS zacznie się uwidaczniać w postaci niezbyt jeszcze jasnego obiektu. Z każdą kolejną minutą blask stacji będzie ulegał wzrostowi tak jej elewacja nad horyzontem, aż do momentu kulminacji, gdzie następuje maksimum jasności w danym przelocie. Przy przelotach o długim czasie trwania (zazwyczaj tych pierwszych w danym wieczorze) ISS możemy śledzić po niebo wschodnie, nad którym wejdzie ona w strefę nocy orbitalnej i zgaśnie na naszych oczach, ale kiedy będzie to już drugi czy kolejny przelot tego samego wieczoru pamiętajmy, że czas widoczności stacji będzie znacznie krótszy, czasem rzędu kilkunastu sekund i ISS często będzie gasnąć zanim osiągnie niebo południowe, będąc widoczną tylko na zachodniej części nieba (lub tylko do południowej). Dla nowych czytelników wchodzących dopiero w temat, a korzystających z systemu Android przypominam dawną recenzję aplikacji ISS Detector, jak i recenzowany kilka miesięcy temu bardziej szczegółowy Heavens Above.com dla urządzeń mobilnych.


BONUS (potencjalny) - Progress MS-04

Podobnie jak w październiku, tak i tym razem okres widoczności ISS może zostać wzbogacony o dodatkową atrakcję w postaci wspomnianego we wstępie rosyjskiego statku kosmicznego Progress MS-04, który ma dostarczyć na Stację nową porcję sprzętu i zaopatrzenia dla astronautów stale na niej przebywających. W odróżnieniu jednak od poprzedniego okresu widoczności, kiedy mieliśmy nadzieję na ujrzenie transportowego statku Cygnus-5 pod sam kraniec widoczności ISS, tym razem ten potencjalny bonus czeka na nas już nam samym otwarciu okresu dostrzegalnych przelotów. W październiku każdemu z nas zależało na jak najszybszym przeprowadzeniu startu misji OA-5, ale niestety w wyniku wielu opóźnień, które zresztą były bardzo prawdopodobne z uwagi na fakt, iż była to pierwsza misja rakiety Antares po katastrofie jej poprzedniej wersji, start został przeprowadzony zbyt późno byśmy mogli liczyć na widoczność Cygnusa-5 w towarzystwie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Teraz takich nerwów związanych ze wstrzymywaniem startu mieć nie powinniśmy z dwóch względów. Po pierwsze ewentualny "podwójny przelot", a więc duet ISS-Progress powinien wystąpić w trakcie już pierwszego z dostrzegalnych przelotów Stacji w grudniu, po drugie zaś mamy do czynienia z rakietą Sojuz, którą Progress MS-04 zostanie wyniesiony - a w jej przypadku opóźnienia startu są rzadkością, choć jeśli już mają miejsce, to przeważnie na niewielką skalę. Pomimo tego faktu, dobrze byłoby jednak dla nas, aby tym razem do przynajmniej jednodniowego opóźnienia misji doszło!

Dlaczego warto trzymać kciuki za opóźnienie przynajmniej o dobę? Otóż start Sojuza ze statkiem Progress MS-04 zaplanowany jest obecnie na czwartek 1 grudnia, na godz. 15:51 CET. Dokowanie do stacji ISS powinno tym samym zostać przeprowadzone w sobotę 3 grudnia o godz. 17:38 CET. Gdyby start został przeprowadzony we wspomnianym terminie, z perspektywy większości obszaru Polski otrzymamy tylko jedną szansę na ujrzenie Progressa zmierzającego ku ISS - w trakcie inauguracyjnego w tym okresie przelotu 2 grudnia, w czasie jeszcze kilkudziesięcio-sekundowej różnicy pomiędzy ich widocznością, który na dodatek z północnych województw widoczny będzie przez mniej niż pół minuty, zaś z południowych około minutę-półtorej, co jest i tak bardzo krótką widocznością na tle tych najdłużej dostrzegalnych przelotów po 6-7 minut; jedynie ćwiartka południowo-zachodnia i częściowo południe może 2 grudnia liczyć na dwa widoczne przeloty.

Z drugiej strony brak opóźnienia startu będzie wiązał się z innymi emocjami w obserwacjach, choć emocjami trudno przekładającymi się na doznania wizualne, a raczej głównie na świadomość. Planowe rozpoczęcie lotu będzie oznaczało, że 3 grudnia uzyskamy szansę na obserwacje ISS w trakcie dosłownie samego dokowania Progressa MS-04 - brzmi naprawdę nieźle, ale stąpajmy twardo po ziemi. Przykładowo, dla takiego Rzeszowa jedyny tego wieczoru widoczny przelot ISS rozpocznie się o 17:35 z kulminacją o 17:38 prawie 36 stopni nad horyzontem - podczas gdy dokowanie powinno nastąpić właśnie o 17:38. W innych regionach widoczność tego przelotu jeśli chodzi o czas będzie bardzo porównywalna, tyle tylko, że z malejącą elewacją wraz z coraz bardziej północnymi lokalizacjami. Dlaczego taka informacja tylko "brzmi nieźle", ale nie mamy się przy niej zbytnio ekscytować? Ujrzenie Progressa w trakcie samego dokowania oczywiście nie będzie możliwe, bowiem ISS z uwagi na swój wysoki blask wobec znacznie słabszego Progressa (około 3,5 mag.) w połączeniu ze zbyt niewielką już separacją pomiędzy nią a Progressem sprawią, że oba obiekty "zleją się" w jeden punkt - skrajnie małe szanse na rozdzielenie zaopatrzeniowego statku od Stacji mogą wystąpić głównie w pierwszych kilkunastu sekundach tego przelotu w ostatnich chwilach podchodzenia Progressa do ISS, ale z uwagi na pozycję obu obiektów względem obserwatora z Polski najpewniej nawet wtedy rozdzielenie ich będzie niewykonalne. Gdyby był to przelot przez całe niebo, pod bardziej korzystnym kątem z perspektywy naszego kraju i w mniejszym dystansie, być może obserwacje z wykorzystaniem lornetek i teleskopów pozwoliłyby na ujrzenie statku Progress tuż przed dokowaniem, niestety ten ostatni przelot ISS przed dokowaniem rosyjskiego statku będzie widoczny tylko na południowo-zachodniej części nieba przy znacznym dystansie, dopiero gdy oba obiekty będą wlatywać nad okolice Polski i już nad południowym horyzontem zanikną wchodząc w strefę nocy orbitalnej, a więc w momencie planowanego połączenia Progressa z ISS.

Jak się sytuacja potoczy przekonamy się na początku grudnia - wszak starty rakiet zawsze wiążą się z ryzykiem i nie można przecież wykluczyć ewentualności widowiskowego awansu rakiety Sojuz i statku Progress MS-04 w wielką kulę ognia, wówczas na nic nam powyższe i inne prognozy. Nie żebym Rosjanom czy załodze ISS tego życzył, no ale czymże byłby tutaj tekst bez szczypty czarnego humoru. Jak już Progress znajdzie się na orbicie, będziemy mogli zastanawiać się co dalej - sugeruję zatem wyczekiwać aktualizacji wpisu, w których to będę dodawał komentarz bardziej dostosowany do zaistniałej już wtenczas sytuacji.

AKTUALIZACJA 01.12 / 17.00 CET - PILNE

Rakieta Sojuz wystartowała zgodnie z planem o godz. 15.51 CET by wynieść na orbitę rosyjski statek transportowy Progress MS-04. Niestety nie oznacza to, że jutro może nas czekać obserwacja przelotu Progressa - być może w skrajnej sytuacji... już go nie ma! (to jeszcze się okaże)

W czasie T +6 minut 23 sekundy, podczas pracy trzeciego stopnia rakiety Sojuz doszło do niespodziewanej anomalii. Utracono telemetrię, później w wersji odzyskanej była ona niemal zerowa przez co nie ma ani potwierdzenia poprawnej separacji Progressa MS-04 od górnego stopnia rakiety Sojuz, ani osiągnięcia przez Progressa zaplanowanej orbity, ani rozłożenia jego paneli baterii słonecznych, ani nawet tego, czy w ogóle jeszcze on istnieje. Relacje świadków z Syberii i Chin z kilkunastu minut po starcie mówią o nagłej widoczności większej ilości meteorów, być może będących w istocie szczątkami - relacje te mogą bowiem świadczyć o nieosiągnięciu orbity, ponownym wejściu rakiety w atmosferę i jej całkowitej dezintegracji wraz z być może nieodłączonym jeszcze statkiem Progress. Gdy pojawią się bardziej pewne oświadczenia ze strony Roskosmosu dodam kolejne aktualizacje.

Cóż, jak wspominałem - starty rakiet zawsze wiążą się z ryzykiem...


AKTUALIZACJA 01.12 / 19.00 CET - PILNE

No niestety, bonusu w obserwacjach w postaci Progressa MS-04 znów nie będzie. Utrata telemetrii w czasie T +6 minut 23 sekundy, jak już podaje Roskosmos w oficjalnej informacji, nie była przypadkowa, lecz jest efektem awarii rakiety Sojuz tuż po rozpoczęciu działania górnego stopnia. Część szczątków rakiety spłonęła w atmosferze, część spadła w Republice Tuwy nieopodal granicy z Mongolią. To kolejna utrata statku Progress przez Rosjan po poprzedniej katastrofie z 28 kwietnia ubiegłego roku.

Katastrofa Progressa MS-04 nie oznacza oczywiście żadnego skracania misji stałej załogi ISS. Ilość zapasów i sprzętu jest wystarczająca do kontynuowania misji bez konieczności szybszego powrotu na Ziemię, ale nie da się ukryć, że wydarzenie to stanowi kolejny bardzo poważny cios dla rosyjskiej astronautyki, która na naszych oczach od kilku lat zdaje się staczać po równi pochyłej. 9 grudnia wystartować za to ma HTV-6, transportowy statek Japońskiej Agencji Kosmicznej, z zaopatrzeniem dla ISS. Wówczas będziemy mogli liczyć, być może przy korzystniejszej sytuacji pogodowej na bonus w przelotach ISS za sprawą japońskiego zaopatrzeniowca - ale o tym wspomnę jeszcze bliżej startu HTV-6.

AKTUALIZACJA 10.12 / 01:20 CET

Takich aktualizacji chciałoby się więcej. Do trzech razy sztuka? Trzymajmy kciuki aby tak właśnie było - po niefortunnym dla nas opóźnianiu startu Cygnusa-5 w październiku, który miał nam ubogacić przeloty ISS jak i katastrofie rakiety Sojuz ze statkiem Progress MS-04 podczas startu (aktualizacje wyżej), na który tak samo liczyliśmy na początku grudnia, seria porażek w obserwacjach przelotów ISS z obiektem towarzyszącym może w końcu zostać odwrócona na naszą korzyść.

W piątek 9 grudnia o godz. 14:26 CET z kosmodromu Tanegashima przeprowadzono udaną próbę startu rakiety RN H2-B, która miała za zadanie wynieść w przestrzeń kosmiczną szósty z serii japońskich statków transportowych HTV z zaopatrzeniem dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Statek HTV-6 po 14 minutach 20 sekundach od startu pomyślnie znalazł się na orbicie i rozpoczął czterodniową podróż w kierunku ISS. Przyłączenie statku do ISS planowane jest na wtorek 13 grudnia o godz. 12:00 (przechwycenie) i 15:30 CET (połączenie ze Stacją).

Do tego czasu, w wieczory 10, 11 i 12 grudnia pojawia się szansa na obserwacje japońskiego statku w towarzystwie z ISS (łącznie 6 okazji). Towarzystwo japońskiego statku kosmicznego będzie stawać się tym bliższe, im mniej czasu pozostawać będzie do przyłączenia. Początkowo w trakcie przelotów weekendowych musimy się liczyć z jeszcze wyraźnym dystansem pomiędzy obiema obiektami, z różnicą w czasie przelotu pomiędzy ISS i HTV-6 rzędu kilkunastu minut, z kolei w ostatni wieczór przed połączeniem tj. poniedziałek 12.12 zarówno ISS jak i HTV-6 będą widoczne w tym samym czasie z różnicą kilku sekund, a więc można będzie mówić o jednoczesnym przelocie obu obiektów. W każdym z wieczorów HTV-6 poruszać się będzie prawie tę samą orbitą co Stacja (oraz w pierwszej kolejności), zatem z poprawnym zlokalizowaniem słabszego punktu poruszającego się niemalże tę samą trajektorią na tle gwiazd co ISS nie powinno być większych trudności (nawet w weekend przy większej separacji) - nie tylko dzięki prawie tej samej ścieżce zarysowanej na niebie, ale również z uwagi na jasność rzędu +1/+2 mag. w perygeum dla lokalizacji mogących liczyć na przelotu bezpośrednio nad obserwatorem i około 3 mag. przy większym dystansie na niebie zachodnim/wschodnim, wciąż czyniącą HTV-6 widocznym także z regionów miejskich. O ile z Cygnusem-5 i Progressem MS-04 się nam nie powiodło, tak z japońskim HTV-6 nasze szanse na dodatkowy bonus w tym ostatnim okresie widoczności ISS w 2016 roku drastycznie wzrosły - teoretycznie już do 100%, ale w praktyce ostatnie słowo rzecz jasna należeć będzie do pogody i ewentualnego zachmurzenia. Prognozy przewidują jednak nadejście mroźnego wyżu z końcem weekendu pozostającego z nami przez kilka kolejnych dni, więc nawet jeśli sobotnie czy niedzielne przeloty uciekną nam ponad chmurami, to w poniedziałek przy najciekawszych przelotach o najmniejszej separacji tuż przed połączeniem z ISS zachmurzenie powinno już odpuszczać (oczywiście w miarę możliwości warto próbować już w sobotę i niedzielę).

Aby zarejestrować ślad HTV-6 na zdjęciach warto wykorzystać te same ustawienia co przy uwiecznianiu przelotów ISS - kilkanaście-kilkadziesiąt sekund ekspozycji nieruchomym aparatem skierowanym na dowolny obszar nieba, którym będą przemierzać oba obiekty - warto jednak tu skupić się zwłaszcza na okolicach kulminacji, gdy dystans względem obserwatora będzie najmniejszy, a jasność i elewacja możliwie wysoka. Z uwagi na niższą jasność względem ISS ślad zarejestrowany po przelocie HTV-6 będzie oczywiście wyraźnie cieńszy i subtelniejszy - podobnie jak miało to miejsce na przykład przy okazji takich "podwójnych przelotów" w czasie lipcowej widoczności ze statkiem Dragon w misji CRS-9 (fotorelacja z 20.07).

DOPISANE 10.12 21:00 CET. Jeden z czytelników zwrócił uwagę na większą niż w poprzednich lotach HTV rozbieżność pomiędzy położeniem japońskiego statku a Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która - według wyliczonych predykcji na najbliższe dni może skutkować kilkunastominutową różnicą w czasie widoczności nie tylko w weekend, ale także podczas ostatniego wieczoru (12.12) przed połączeniem statku ze Stacją. Nie jestem w stanie potwierdzić autentyczności wszystkich wyliczanych czasów przelotów HTV, choć na podstawie poprzednich misji mogę w tym miejscu wspomnieć, że często odbiegały one od rzeczywistości - przyczyną rozbieżności był fakt, że wyliczenia czasów poszczególnych przelotów opierały się o pierwotne parametry orbity osiągnięte przez statek tuż po starcie, ale bez uwzględniania dokonywanych później każdego dnia poprawek i odpaleń manewrowych. W takich sytuacjach o ile pierwszy czy drugi przelot obliczany był poprawnie, o tyle kolejne dni przynosiły wyraźniejszą rozbieżność między prognozą a rzeczywistym czasem przelotów z uwagi na wspomniane poprawki orbity celem sukcesywnego zbliżania statku do Stacji (wyliczone uprzednio przeloty bazowały na pierwotnych, już nieaktualnych elementach orbitalnych). Obecnie takie rozbieżności też powoli zaczynają być widoczne - dla przykładu Heavens Above wylicza przeloty HTV-6 na podstawie orbity o parametrach 276x302 km, podczas gdy serwis n2yo w oparciu o orbitę 283x309 km (teoretycznie bardziej wiarygodne, wszak perygeum i apogeum muszą systematycznie rosnąć by we wtorek osiągnąć ISS poruszającą się po orbicie 401x409 km), co skutkuje pojawiającymi się rozbieżnościami tak w ilości dostrzegalnych przelotów, jak i czasie ich widoczności i tylko częściowo pokrywającymi się momentami niektórych przelotów. To co jednak się uwidacznia zarówno w jednych jak i drugich predykcjach to kilkunastominutowa różnica pomiędzy przelotami HTV-6 i ISS - zestawienie, które wykonałem dla przykładowego Gdańska w miniaturce niżej - w kolumnach od lewej wyliczenia dla przelotów ISS, HTV-6 (n2yo) i HTV-6 (Heavens Above), w wierszach według dat i godzin względem przelotów ISS.


Jeżeli tym razem wszystkie wyliczone czasy na cały okres między startem a przechwyceniem statku miałyby się sprawdzić, to niestety po raz pierwszy w programie HTV doszłoby do sytuacji, że nawet ostatniego wieczoru przed dokowaniem separacja pomiędzy statkiem a ISS wciąż byłaby na tyle wyraźna, że różnica w czasie widoczności sięgałaby kilkunastu minut podobnie jak przy weekendowych przelotach. Oczywiście taki stan rzeczy nie przekreślałby w żadnym razie szansy na obserwację HTV-6, tyle tylko, że skutkowałby mniejszą widowiskowością (wszak byłyby to osobne, następujące pewien czas po sobie przeloty), zaś dla osób planujących fotografię z zarejestrowaniem śladu obu obiektów skutkiem byłaby konieczność wykonania dwóch zdjęć tego samego kadru nie zmieniając pozycji aparatu, celem ich późniejszego połączenia w jedną fotografię.

AKTUALIZACJA 12.12 / 15:45 CET

Parametry orbity statku HTV-6 wynoszą już 367x384 km i zbliżają się do tych odpowiadających orbicie ISS (401x409 km). Dzisiejszego popołudnia mamy dwie ostatnie okazje do ujrzenia przelotów japońskiego statku kosmicznego, który poruszając się niemal tę samą trajektorią co ISS będzie widoczny około 3 minuty po każdym z przelotów Stacji. Nie będą to więc przeloty jednoczesne jak w choćby w przypadku lipcowej widoczności statku Dragon, ale na tle pesymistycznych wyliczeń przytoczonych w poprzednim komentarzu różnica 3 minut jest i tak wyraźnym krokiem na przód, co bez wątpienia wszystkim ułatwi zaobserwowanie i poprawne zlokalizowanie statku, który już jutro w godzinach popołudniowych (przechwycenie 13:00 / przyłączenie 15:30 CET) połączy się z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. Pogoda zgodnie z prognozami w wielu regionach zaczyna sprzyjać, temperatury ujemne i rozpogodzone całkowicie niebo po ostatnich opadach atmosferycznych poskutkują znakomitą przejrzystością powietrza, tak więc kto ma możliwość - aparaty w dłoń!

ISS #1 ~16:12 - 16:18
HTV-6 #1  ~16:16 - 16:21

ISS #2 ~ 17:49-17:54
HTV-6 #2 ~17:52-17:55

Przeloty ISS widoczne z Polski: grudzień 2016

Przejdź od razu do:
- Tydzień 1 (02 - 08.12.2016),
- Tydzień 2 (09 - 15.12.2016),
- Tydzień 3 (16 - 21.12.2016).

Tydzień 1 (02 - 08.12.2016)


2 gru -0,4
Początek - 18:27:41 10° SSW
Górowanie / kulminacja - 18:28:03 12° SSW
Koniec / wejście w cień - 18:28:03 12° SSW

3 gru -1,2
Początek - 17:36:24 10° S
Górowanie / kulminacja - 17:38:19 17° SSE
Koniec / wejście w cień - 17:38:19 17° SSE

4 gru -0,9
Początek - 16:45:40 10° SSE
Górowanie / kulminacja - 16:46:59 12° SE
Koniec / wejście w cień - 16:48:19 10° ESE

4 gru -1,1
Początek - 18:19:44 10° SW
Górowanie / kulminacja - 18:21:12 22° SSW
Koniec / wejście w cień - 18:21:12 22° SSW

5 gru -2
Początek - 17:28:07 10° SW
Górowanie / kulminacja - 17:30:59 27° SSE
Koniec / wejście w cień - 17:31:21 26° SE

5 gru 0,2
Początek - 19:03:53 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 19:04:02 11° WSW
Koniec / wejście w cień - 19:04:02 11° WSW

6 gru -1,4
Początek - 16:36:41 10° SSW
Górowanie / kulminacja - 16:39:11 20° SSE
Koniec / wejście w cień - 16:41:28 11° ESE

6 gru -1,8
Początek - 18:12:01 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 18:14:08 33° SW
Koniec / wejście w cień - 18:14:08 33° SW

7 gru -2,4
Początek - 17:20:12 10° SW
Górowanie / kulminacja - 17:23:18 39° SSE
Koniec / wejście w cień - 17:24:12 31° ESE

7 gru -0,1
Początek - 18:56:19 10° W
Górowanie / kulminacja - 18:56:52 14° W
Koniec / wejście w cień - 18:56:52 14° W

8 gru -1,9
Początek - 16:28:29 10° SW
Górowanie / kulminacja - 16:31:25 30° SSE
Koniec / wejście w cień - 16:34:15 11° E

8 gru -2,3
Początek - 18:04:21 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 18:06:55 44° SW
Koniec / wejście w cień - 18:06:55 44° SW

Tydzień 2 (09 - 15.12.2016)


9 gru -2,8
Początek - 17:12:26 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 17:15:39 51° S
Koniec / wejście w cień - 17:16:57 30° ESE

9 gru -0,3
Początek - 18:48:43 10° W
Górowanie / kulminacja - 18:49:38 17° W
Koniec / wejście w cień - 18:49:38 17° W

10 gru -2,4 (ISS + HTV-6)
Początek - 16:20:32 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 16:23:42 42° SSE
Koniec / wejście w cień - 16:26:51 10° E

10 gru -2,7 (ISS + HTV-6)
Początek - 17:56:43 10° W
Górowanie / kulminacja - 17:59:40 52° SSW
Koniec / wejście w cień - 17:59:40 52° SSW

11 gru -2,9 (ISS + HTV-6)
Początek - 17:04:43 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 17:07:59 56° S
Koniec / wejście w cień - 17:09:43 24° ESE

11 gru -0,6 (ISS + HTV-6)
Początek - 18:41:07 10° W
Górowanie / kulminacja - 18:42:23 20° WSW
Koniec / wejście w cień - 18:42:23 20° WSW

12 gru -2,7 (ISS + HTV-6)
Początek - 16:12:45 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 16:15:58 53° S
Koniec / wejście w cień - 16:19:13 10° E

12 gru -2,6 (ISS + HTV-6)
Początek - 17:49:04 10° W
Górowanie / kulminacja - 17:52:15 46° SSW
Koniec / wejście w cień - 17:52:28 45° S

13 gru -2,7
Początek - 16:57:01 10° W
Górowanie / kulminacja - 17:00:15 53° S
Koniec / wejście w cień - 17:02:37 17° ESE

13 gru -0,8
Początek - 18:33:35 10° W
Górowanie / kulminacja - 18:35:17 21° WSW
Koniec / wejście w cień - 18:35:17 21° WSW

14 gru -2,7
Początek - 16:04:59 10° W
Górowanie / kulminacja - 16:08:14 56° S
Koniec / wejście w cień - 16:11:29 10° ESE

14 gru -1,9
Początek - 17:41:25 10° W
Górowanie / kulminacja - 17:44:27 34° SSW
Koniec / wejście w cień - 17:45:30 26° SSE

15 gru -2,2
Początek - 16:49:18 10° 
Górowanie / kulminacja - 16:52:28 43° SSW
Koniec / wejście w cień - 16:55:37 10° ESE

15 gru -0,7
Początek - 18:26:16 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 18:28:24 16° SW
Koniec / wejście w cień - 18:28:31 16° SSW

Tydzień 3 (16 - 21.12.2016)


16 gru -1
Początek - 17:33:51 10° W
Górowanie / kulminacja - 17:36:31 23° SSW
Koniec / wejście w cień - 17:39:00 11° SSE

17 gru -1,4
Początek - 16:41:36 10° W
Górowanie / kulminacja - 16:44:33 30° SSW
Koniec / wejście w cień - 16:47:30 10° SE

18 gru -0,3
Początek - 17:26:37 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 17:28:26 14° SW
Koniec / wejście w cień - 17:30:15 10° S

19 gru -0,5
Początek - 16:34:01 10° W
Górowanie / kulminacja - 16:36:31 20° SSW
Koniec / wejście w cień - 16:39:01 10° SSE

21 gru 0,1
Początek - 16:26:58 10° WSW
Górowanie / kulminacja - 16:28:20 12° SW
Koniec / wejście w cień - 16:29:43 10° SSW


Podane koordynaty mogą nieznacznie różnić się w zależności od lokalizacji obserwatora. Aby ustalić czasy dla własnej lokalizacji, warto wykorzystać serwis Heavens-Above lub którąś z wspomnianych wyżej aplikacji. Czasowo różnice na terenie samej Polski nie są znaczne i wynoszą zwykle po kilka-kilkanaście sekund, za to bardziej są one odczuwalne przy elewacji ISS zależnej od szerokości geograficznej - im bardziej południowe województwa, tym wyższa elewacja nad horyzontem w trakcie kulminacji danego przelotu. Powyższe sortowanie według: data i jasność maksymalna wyrażona w mag., zwykle o wartościach ujemnych, godz. początku przelotu, elewacja (wysokość nad horyzontem wyrażona w stopniach) i azymut, godz. maksimum, elewacja i azymut, godz. zakończenia przelotu, elewacja i azymut.



Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

15 komentarzy:

  1. Cygnus poleciał za późno, ale jak Progress poleci planowo lub z niewielkim opóźnieniem to obawiam się że może nam umknąć przez pogodę:( Na początku grudnia GFS wylicza dużo zachmurzenia, niskich temperatur i nawet jakieś opady śniegu. Tak czy inaczej warto o tym bonusie pamiętać, fajnie że o nim wspomniałeś.
    BTW. Kiedyś już widziałem przelot Progressa w parze z ISS, ale wydawało mi się, że był jaśniejszy od 3 mag. - a może to był inny statek, nie pamiętam już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Timon, możliwe że Progress był jaśniejszy. Tyle tylko, że tutaj w przelocie zarówno 02.12 jak i podczas dokowania będziemy go widzieć z większego dystansu na jedynie południowym zachodzie, pod gorszym kątem i jasność będzie niższa niż w perygeum czy przelotach przez całe niebo. Tak samo z ISS, tylko, że w jej przypadku z powodu rozmiarów nawet większy dystans czyni ją łatwo dostrzegalną gdy dopiero co pokazuje się na zachodzie.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten trolling jest tak kretyński, że aż trudno go nazwać trollingiem.

      Tak czy siak kolega ma już wolne od komentowania.

      Usuń
  3. No to niestety Progress mamy z głowy. Pewnie i tak nie byłoby go widać z powodu pogody, ale to już najmniejsza strata. W tych coraz bardziej ponurych czasach eksploracja kosmosu schodzi na plan dalszy, a wszelkie katastrofy, porażki czy dodatkowe koszty mogą działać jak gwóźdź do trumny astronautyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hawkeye, a skąd masz info, że już podczas poniedziałkowych przelotów HTV-6 będzie bardzo blisko ISS? Wg strony http://www.n2yo.com/satellite/?s=41881 poniedziałkowe przeloty ISS oraz HTV-6 nadal będą sporo się mijać czasowo, pierwszy o kilkanaście minut, a drugi nawet jeszcze więcej, bo HTV-6 nadal będzie na orbicie ok. 300km, czyli przed manewrami transferowymi. Zaś dokowanie we wtorek o 11 za dnia, czyli z tego wynika, że nie będzie okazji na podwójny przelot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wyszukaniu przelorów HTV-6 na heavens-above również wynika, że poniedziałkowe przeloty będą się różniły od siebie o około 20 minut także dane są spójne. Wynika, że jednak nie będzie podwójnych przelotów?

      Usuń
    2. Oj joj joj, dzięki za ten komentarz, choć trochę mnie posmucił.

      Cóż, we wcześniejszych lotach HTV nie było problemu z jednoczesną widocznością przed dokowaniem. Nie wiem na ile te predykcje są właściwe i czy aby każdego dnia nie są już przeprowadzane choćby drobne korekty orbity, bo na przykład wspomniane n2yo wielokrotnie z góry podawało listę przelotów opierając się jedynie na orbicie wstępnej osiągniętej tuż po starcie, ale bez uwzględniania późniejszych poprawek po odpaleniach manewrowych dokonywanych codziennie (nie pamiętam sytuacji by przez cztery doby czekano z wyraźniejszym zbliżaniem tak jak wynika to z obecnych czasów). O ile pierwszy czy drugi przelot były wtedy podawane poprawnie to w kolejne dni już czasy wyraźnie się różniły, bo dystans pomiędzy statkiem a ISS wyraźnie się skracał, a podane czasy wciąż opierały się na wyliczeniach w oparciu o orbitę wstępną osiągniętą po starcie.

      Jeśli jednak tym razem miały by się sprawdzić wszystkie czasy do momentu przechwycenia HTV to rzeczywiście po raz pierwszy wynikła by sytuacja z kilkunastominutową różnicą przelotów również ostatniego wieczoru przed połączeniem - czy tak będzie - nie wiem, ale na wszelki wypadek dodaję stosowną wzmiankę w tekście. Jeszcze raz dzięki za zwrócenie uwagi.

      Usuń
  5. Niech to będzie nawet godzina różnicy to i tak byłoby fajnie zobaczyć HTV gdyby tylko pogoda pozwoliła. Tylko coś mi mówi że ten wyż będzie spóźniony. Co prawda ciśnienie idzie już do góry, a UM daje jednak nadzieję na jutrzejsze popołudnie. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jak napisałeś - UM prawdę powiedział :-) Były raptem 3 minuty różnicy. ISS zniżała się na wschodzie, HTV-6 wyłaniał jednocześnie po przeciwnej stronie. Pięknie to wyglądało, dało się zobaczyć charakterystyczną czerwonawą barwę HTV za sprawą jego budowy. Fakt, że separacja mogłaby być mniejsza, ale skoro pogoda pozwoliła to nie będę wybrzydzać. Później zobaczę co wyszło na zdjęciach, bo jakieś tam jedno-dwa tradycyjnie pstryknąłem.

      Usuń
  6. Widziane:) Z dzieciorami się wybrałam na spacer. 3 i 7 lat. Odpowiedziałam na trzy miliony pytań. Na szczęście, dla oszczędności, miasto wyłączyło oświetlenie i maluchy z otwartą paszczą oglądały iss. HTV juz tylko mamusia widziała bo małe niecierpliwość zjadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę! Fajnie, że od razu dzieciaki się załapały na obserwację! :-)

      Usuń
    2. Nie jestem zapalonym astronomem ;), ale często patrzę w niebo i szukam ciekawych wydarzeń. I to samo zaszczepiam w dzieciakach - z różnym skutkiem.

      Usuń
  7. Wygląda na to,że dziś też będziemy obserwować ISS i HTV osobno. Wg n2yo HTV nie osiągnął jeszcze orbity ISS i dla południowej Polski przelot HTV-6 będzie o 16:59, a ISS o 17:01 (kulminacja). Wcześniejszy przelot ok. 15:20 może być niewidoczny (nie będzie jeszcze dostatecznie ciemno). Ostatni, trzeci dziś przelot ok. 18:30 (max dla Tarnowa) przy elewacji 43 st. powinien być widoczny przynajmniej dla ISS. Dziś pierwszy leci HTV. Hawkeye, możesz to zweryfikować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - n2yo jest tradycyjnie do tyłu względem aktualnej sytuacji, Heavens Above też bo takie serwisy nie uwzględniają dokowania tylko wyliczają od razu harmonogram przelotów na wiele dni jakby statki dostawcze miały cały czas być samodzielnymi obiektami. Zgodnie z powyższym planem od nieco ponad godziny HTV-6 jest już pomyślnie przycumowany do pokładu ISS. Przechwycenie manipulatorem nastąpiło o 11.38, przyłączenie do Stacji o 14.53 CET. Tak więc załoga ISS może się cieszyć ;-) Pozdrawiam

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"