wtorek, 6 grudnia 2016

Geminidy 2016 kontra pełnia Księżyca

Nadchodzi maksimum najobfitszego roju meteorów w roku. Przeważnie z tej okazji specjalny wpis w stylu dzisiejszego starałem się przygotowywać szybciej, jednakże nie ma to wielkiego sensu przy okazji tegorocznego maksimum. Powód zawarty jest już w samym tytule - nawet jeśli pogoda okaże się sprzyjająca, musimy się liczyć z najgorszymi okolicznościami obserwacji jakie tylko mogą wystąpić. Gorzej pod względem fazy Księżyca trafić nie mogliśmy, ale czasem nawet kilka, ba! - nawet i jeden meteor z prawdziwego zdarzenia potrafi sprawić, że obserwacji takiej nie zapomnimy, mimo niewielkiej łącznej ilości dostrzeżonych zjawisk. Toteż dla formalności i blogowej tradycji, choćby przesiąknięty pesymistycznym tonem wpis dedykowany Geminidom ukazać się musi. No, może nie tyle pesymistycznym, co realistycznym.

Geminidy 2016: Jak, gdzie i kiedy obserwować

Jak z pewnością wielu z Was pamięta, ostatni i jednocześnie najaktywniejszy z rojów meteorowych w roku, obserwować możemy dzięki dawnym powrotom w okolice Słońca planetoidy (3200) Phaethon. O ile w przypadku pozostałych rojów ich obiektami macierzystymi są komety, tak tu mamy nieco odmienną sytuację, w której źródłem meteorów jest niewielki, już całkowicie skalny obiekt, bez lodu i gazów będących budulcem warkoczy jonowych w typowych kometach podczas ich zbliżania się do peryhelium. Rozpad planetoidy (3200) Phaethon podczas jej kolejnych peryheliów i jej bliskość względem zarówno Słońca jak i Ziemi w powrotach do centrum Układu Słonecznego złożyły się na powstanie zdecydowanie jednego z najbardziej godnych uwagi rojów meteorów, który jednak w tym roku wiele straci na widowiskowości z powodu obecności Srebrnego Globu przez praktycznie całą noc.

Tegoroczne maksimum Geminidów, które nazywam tu późnojesiennym odpowiednikiem aktywnych sierpniowych Perseidów powinno według prognoz IMO wypaść w godzinach południowych 14 grudnia, w samym środku tygodnia. Radiant roju znajduje się w gwiazdozbiorze Bliźniąt, który góruje ponad 70 stopni nad horyzontem około 01:00 CET, a widoczny jest już od godzin popołudniowych nisko na niebie północno-wschodnim. Wskaźnik ZHR tradycyjnie jak co roku szacowany jest na wysokim poziomie równym lub przekraczającym 120 zjawisk w ciągu godzinnej obserwacji w doskonałych warunkach obserwacyjnych z dala od zaświetlonego nieba i przy górującym radiancie. W tym miejscu jednak kolejny raz trzeba zaakcentować obecność Księżyca w pełni nieopodal radiantu, pełni, która przypada dokładnie 14 grudnia, przez co nawet w trakcie górowania radiantu, warunek niezaświetlonego nieba w jakimkolwiek miejscu obserwacji spełniony nie będzie.

Rzut oka na całe niebo (zenit w centrum) przy skierowaniu obserwatora ku południowej stronie horyzontu w noc z 13/14.12 o godz. 01:00 CET. Strona, do której jesteśmy zwróceni musi stanowić dolną część mapki (na przykład w razie zwrócenia ku północy mapę należy obrócić o 180 stopni itd.). Im dalej spoglądamy od radiantu, tym dłuższe mogą być tory Geminidów podczas spalania. Przy radiancie nad horyzontem meteory mogą pojawić się na całej powierzchni nieba; przedłużenia torów wszystkich zjawisk z tego roju przecinają się w radiancie. Centrum mapki stanowi zenit. Ruch Geminidów może być widoczny wyłącznie zgodnie z kierunkiem zaznaczonym na przedstawionych mapach (zawsze w kierunku "od" radiantu, nigdy przeciwnie). Długość widocznych śladów będzie zależna przede wszystkim od wielkości konkretnego meteoroidu, ale też jego gęstości, tempa spalania czy prędkości i kąta wejścia w atmosferę).

13.12.2016, godz. 20:00 CET - Radiant i możliwe tory Geminidów przy spoglądaniu obserwatora w kierunku wschodnim 14.12.2016, godz. 00:30 CET - Radiant i możliwe tory Geminidów przy spoglądaniu obserwatora w kierunku południowym i okołozenitalnym 14.12.2016, godz. 05:00 CET - Radiant i możliwe tory Geminidów przy spoglądaniu obserwatora w kierunku zachodnim

Z powodu Księżyca i jego wpływu na zaświetlenie nieba od zmierzchu do świtu,  warunki obserwacyjne w czasie prognozowanej najwyższej aktywności roju będą najgorsze z możliwych.W miarę możliwości warto prowadzić obserwacje każdej nocy od początku okresu aktywności Geminidów, to jest nawet już najbliższej (rój aktywny jest od 4 grudnia) - będzie się to oczywiście wiązało z nieporównywalnie niższą liczbą pojawiających się meteorów, ale mniejsze oświetlenie Księżyca i jego obecność w okolicach I kwadry wiązać się będzie z korzystniejszymi warunkami obserwacyjnymi przez kilkanaście kolejnych godzin długiej nocy, zwłaszcza poza regionami miejskimi. Mimo, że wysoka obfitość roju w czasie maksimum utrzymuje się przeważnie ponad dobę, 14/15 grudnia nie przyniesie zauważalnej poprawy - w dobę po pełni Księżyca, który znajdzie się jeszcze bliżej radiantu zmiana warunków obserwacyjnych będzie mniej niż marginalna i w żadnym razie nie przełoży się na naszą korzystniejszą sytuację.

Za sprawą takiej maksymalnie niekorzystnej sytuacji z fazą Księżyca nawet uciekając poza regiony zaświetlone nie ma co się nastawiać na wyraźną poprawę warunków. W niewielkiej mierze ilość dostrzeżonych zjawisk może okazać się wprawdzie wyższa niż przy obserwacji z terenów miejskich, ale o ujrzeniu aktywności na miarę wskaźnika ZHR nie ma co myśleć. Przez obecność Srebrnego Globu oświetlonego w 100% zdecydowana większość zjawisk zostanie stłumiona, a przebiją się tylko te najbardziej okazałe, toteż ucieczka pod pozamiejskie niebo nie da nam takiej przewagi w obserwacjach o jakiej można by myśleć przy okazji maksimum przypadającego podczas nowiu. Obserwacja z otwartej pozamiejskiej przestrzeni da nam głównie o tyle przewagę, że obejmiemy wzrokiem większą powierzchnię nieba, które pozostanie odkryte od horyzontu do zenitu - bez zabudowań mogących w mieście zakryć nam jakiś obszar nieba, choćby przykładowo ten, na którym miałby się ukazać widowiskowy bolid.

A taki - czy raczej takie, bo liczba mnoga jest tu jak najbardziej wskazana, są jak co roku możliwe. Co się wiąże z faktem, że tym razem to typowo skalne obiekty są budulcem meteoroidów, które wpadając w atmosferę ziemską wywołują zjawisko meteoru? Geminidy z racji na swoje źródło częściej od innych rojów przynoszą jasne zjawiska o wyższym (poniżej -4 mag.) blasku - a więc bolidy. Nie jest wprawdzie tak, że każdy czy większość Geminidów to zjawiska bolidowe, ale w porównaniu do reszty rojów, może z wyjątkiem Taurydów, które w tym względzie dominują, łatwiej liczyć tu na ujrzenie widowiskowych meteorów, niż przy pozostałych rojach istniejących dzięki "standardowym" kometom. Geminidy są jednymi z powolniejszych meteorów - wchodzenie drobin w atmosferę ziemską przy prędkości rzędu 35 km/sek. przekłada się często na efektowne, nieco dłużej dostrzegalne zjawiska wobec rojów, które mkną w atmosferę znacznie szybciej.

I właściwie ta myśl o ujrzeniu choćby jednego czy paru efektownych egzemplarzy wydaje się w tym roku bardziej wskazana przy rozważaniu obserwacji, niż liczenie na jakieś bicie rekordów pod względem łącznej sumy dostrzeżonych meteorów. Bez względu ile czasu zamierzacie poświęcić na wypatrywanie Geminidów, warto w każdym przypadku pamiętać o odpowiednim odzieniu, którego brak przy zimnych grudniowych nocach bardzo szybko daje się we znaki i utrudnia sterczenie w jednym miejscu przez dłuższy czas. Nie napiszę na koniec jak zwykle, że życzę Wam nie wiadomo jak dużej liczby złapanych okiem meteorów. Przy tegorocznych, najgorszych z możliwych okolicznościach napiszę, że życzę Wam jak i sobie choćby jednego Geminida, po ujrzeniu którego będziecie mieć pewność, że czas poświęcony na obserwacje nie był czasem zmarnowanym. Nie wiem jak będzie z pogodą, ale nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że będziemy mogli być spokojni - ironia losu, że w wielu przypadkach na najgorszy w miesiącu okres obserwacyjny związany z pełnią Księżyca, chmury często lubią ustępować. O ile przy zaćmieniach Księżyca jest to szczęśliwe dla nas połączenie, o tyle przy wszelkich maksimach rojów meteorów, wypadającą w ich trakcie pełnię Srebrnego Globu można traktować co najwyżej jako gwóźdź do trumny. Możliwe też, że zachmurzenie dla podtrzymania ciągłej dominacji tej jesieni już dla formalności także i na maksimum Geminidów, mimo, że wypadającym przy fatalnych warunkach, postanowi zakłócić obserwacje - w takim wypadku też trudno byłoby o zdziwienie. Nic to, co będzie to będzie.



Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.


Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Prognoza czasu maksimum roju na podstawie danych IMO.

9 komentarzy:

  1. tak z doświadczenia.. jakie zhr można oczekiwać w dniu maksimów jeśli weźmiemy pod uwagę księżyc :)? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bywało bardzo różnie. Nie ma zasady sprawdzającej się przy każdym maksimum podczas pełni Księżyca - zdarzało się, że 30-40 meteorów w ciągu godziny było szczytem możliwości, a bywało że ZHR rósł do 80-100 gdy akurat można było liczyć na więcej bolidów. Najczęściej jest to redukcja o 2-3 razy względem maksimum przy bezksiężycowej nocy, jeśli więc da radę dojść do tych 40-60 zjawisk to będzie to niezły wynik. Tyle tylko, że przy pełni Księżyca wielką rolę odgrywać będzie też ewentualne zachmurzenie - wystarczy choćby delikatna warstwa wysokich cirrusów lub lekkie zamglenie, a zaświetlenie nieba znowu bardziej pójdzie w górę wygaszając jeszcze więcej słabszych meteorów.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Chciałbym jeszcze spytać jak wygląda aktywność tego roju pod koniec czyli w noc 16/17, ZHR po maksimum szybko spada czy jeszcze można coś ciekawego dostrzec?

      Usuń
    3. Spada szybko, ale od około drugiej doby po maksimum. Najwyższa aktywność przeważnie utrzymuje się nieco ponad dobę, więc jeśli rozpoczyna się o korzystnej porze to zdarza się, że najwięksi szczęśliwcy mogą się załapać na dwie, a przynajmniej półtorej nocy z maksymalną obfitością meteorów. W dwie doby po maksimum aktywność powinna spaść do okolic ZHR~30 (w warunkach bezksiężycowej nocy). Około 16-17 grudnia aktywność się kończy i w te noce widuje się już co najwyżej pojedyncze okazy - tyle tylko, że w tym roku wszystkie noce po maksimum do końca okresu aktywności roju zauważalnie lepsze nie będą pod względem zaświetlenia nieba, więc tych sporadycznych też może być mniej. W takich okolicznościach jak w tym roku każdy złapany Geminid będzie się bardzo liczył :-) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Wczoraj przez jakieś 20 minut miałem dziurę w chmurach po 23:00 i udało się dostrzec dwa meteory. Pierwszy był dość słaby jakieś 3 mag. Drugi błysnął ładniej, na oko w granicy 0 mag. widoczny był w Małym Psie i leciał w stronę Syriusza, który się przebił pierwszy zza chmurek. Mało, ale ucieszyło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że musiało ucieszyć, każdy okaz się liczy! Ja jak na razie nie mam w tym roku żadnego Geminida na koncie. Raz, że chmury, a dwa że... chmury. Dziś dopiero miła odmiana na przelot HTV-6 sprzed godziny. W maksimum ucieszę się z choćby paru sztuk.

      Usuń
  3. Dzisiaj jednego widziałam okół 6:30 w poznaniu. Był piękny zielony i dość jasny☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden piękny i jasny koło północy, po lewej od Księżyca, delikatnie na południe. A pogoda przepiękna tutaj, w Stavanger. Wystarczy taki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Udało mi się zobaczyć jeden - przy około 15 minutowym gapieniu się w niebo. Duży, jasny, przeleciał przez od mniej więcej gwiazdozbioru Byka w "dół". Mimo wszystko warto było zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"