sobota, 1 kwietnia 2017

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2017 - Wiosenne szaleństwo: opozycja Jowisza, Mars przy Plejadach, odkrycie Aldebarana

Po zamknięciu pierwszego kwartału wkraczamy w pierwszy pełny miesiąc wiosny, przynoszący zwykle jeszcze więcej sprzyjającej aury w porównaniu do poprzednika. To jednocześnie ostatni pełny miesiąc z nocami astronomicznymi, które już w połowie maja pożegnamy aż do początku sierpnia. Z jednej strony z każdym tygodniem będziemy więc tracić szybko kolejne godziny z wygwieżdżonym niebem, z drugiej zyskiwać będziemy na komforcie termicznym podczas przebywania w terenie. W najbliższych tygodniach czeka nas niemałe wiosenne szaleństwo. Najlepsza widoczność Jowisza w roku w związku z opozycją - tym razem akurat słowo opozycja może kojarzyć się pozytywnie, bardzo bliskie, czasem rzędu 1 stopnia koniunkcje księżycowo-planetarne, maksimum roju Lirydów, widoczne w lornetkach przejście Marsa w pobliżu Plejad i wielka gratka dla miłośników zjawisk ulotnych - wieczorne odkrycie Aldebarana przez Księżyc. Jakby tego było mało do obserwacji pozostaje jeszcze kilkanaście efektownych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o bardzo dogodnych wieczornych godzinach. Niech no tylko teraz ktoś mi powie, że szykuje się nudny miesiąc! Ale tradycyjnie - po kolei.


Długość dnia i nocy w kwietniu 2017

Już od kilku dni to dzień stanowi większość doby. Na razie przewaga ta jest niewielka z uwagi na bliskość równonocy wiosennej, ale w miesiącu tym nocy ubywa najszybciej i za cztery tygodnie różnica będzie już bez trudu zauważalna. 1 kwietnia Słońce powitamy na horyzoncie o godz. 06:17 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego) a pożegnamy 19:21. Pod koniec miesiąca pory wschodu i zachodu przesuną się do 05:10 i 20:15. Wysokość Słońca nad horyzontem w czasie górowania rośnie w kwietniu z 40 do 50 stopni. Bezksiężycowe noce czekają na obserwatorów w trzeciej dekadzie miesiąca z uwagi na następująco przypadające fazy Srebrnego Globu: I kwadra 3 kwietnia, pełnia 11 kwietnia, III kwadra 19 kwietnia i nów 26 kwietnia. W apogeum (405 477 km) Księżyc znajdzie się 15 kwietnia, w perygeum (359 323 km) 27 kwietnia.

Widoczność planet w kwietniu 2017

MERKURY - trwa okres najlepszej widoczności wieczornej w 2017 roku. Tuż pod koniec marca Merkury znalazł się w maksymalnej elongacji wschodniej, zatem od początku kwietnia jego wysokość o zmroku będzie systematycznie malała i czas korzystnej widoczności potrwa do końca pierwszej dekady miesiąca. 10 kwietnia średnica tarczki wzrośnie do niemal 10 sekund przy fazie 12%, ale warunki obserwacyjne będą już bardzo trudne i mniej więcej w tych dniach planeta zacznie niknąć na tle jasnej złotej łuny po zachodzie Słońca. Kto więc nie miał okazji przyjrzeć się Merkuremu nisko na zachodzie pod koniec marca, ten powinien to uczynić na początku kwietnia - im szybciej, tym lepiej.
WENUS - widoczna w bardzo trudnych warunkach krótko przed wschodem Słońca, nisko na niebie południowo-wschodnim, nieco lepiej w drugiej połowie kwietnia. W ciągu miesiąca jasność planety powraca z -4,2 do -4,7 mag. z czasu lutowych i wczesno-marcowych wieczorów, średnica tarczki maleje z bardzo dużej 57 do wciąż znacznej 38 sekund; oświetlenie tarczy z kolei rośnie z 3 do 26%, zatem w dalszym ciągu planeta stanowi widowiskowy cienki sierp w większych lornetkach i już niewielkich teleskopach. Niestety niemal równoległe nachylenie ekliptyki do horyzontu przed wschodem Słońca sprawia, że mimo szybko rosnącej elongacji planeta nie wschodzi długo przed Dzienną Gwiazdą, dlatego nawet pod koniec miesiąca nie zdąży się ona wspiąć na wysokość choćby 10 stopni - ułatwieniem w obserwacjach sierpa może być za to śledzenie planety do późniejszych godzin południowych, kiedy to warto pokusić się o obserwacje dzienne.
MARS - widoczny po zachodzie Słońca w gwiazdozbiorze Barana, a od 13 kwietnia w Byku. Jasność Czerwonej Planety maleje nieznacznie z 1,5 do 1,6 mag. Pod koniec miesiąca podczas zmierzchu cywilnego Mars zawieszony będzie już tylko 14 stopni nad horyzontem. Od połowy miesiąca rozpocznie przejście w pobliżu gromady otwartej M45, a więc słynnych Plejad, co stanowić będzie łakomy kąsek dla posiadaczy lornetek i miłośników fotografii - zwłaszcza w wieczór największego zbliżenia, które wystąpi 21 kwietnia - szczegóły w kolejnym rozdziale.
JOWISZ - przebywa w Pannie w pobliżu najjaśniejszej gwiazdy, Spiki. 7 kwietnia znajdzie się w opozycji - rozpoczynamy tym samym kulminacyjny moment sezonu obserwacyjnego z najlepszymi warunkami widoczności największej z planet w całym 2017 roku. Przebywanie w opozycji jak zawsze będzie wiązało się ze wschodem planety wraz z zachodem Słońca, górowaniem w okolicach północy, zachodem o świcie i osiąganiem największej w roku jasności i średnicy tarczy - wynoszących odpowiednio -2,5 mag. oraz 44,1 sekund. W lornetkach bez trudu będziemy mogli obserwować ruch księżyców galileuszowych wokół planety z każdym wieczorem widząc je w odmiennej pozycji, niewielkie teleskopy ukażą największą w roku tarczkę z pasami w atmosferze, a większe instrumenty także wyraźniejsze formacje w atmosferze na czele z Wielką Czerwoną Plamą. W noc z 10 na 11 kwietnia z Jowiszem będącym tuż po opozycji spotka się Księżyc w pełni - szczegóły tej bliskiej koniunkcji w kolejnym rozdziale.
SATURN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Strzelca. W kwietniu jasność szóstej z planet rośnie nieznacznie z 0,4 do 0,3 mag., średnica tarczki z 16,9 do 17,7 sekund. Od okresu najkorzystniejszej widoczności w 2017 roku związanego z opozycją Saturna dzielą nas już tylko dwa miesiące - niestety za sprawą przebywania w Strzelcu nawet w czas najlepszej widoczności wysokość Saturna nad horyzontem z perspektywy Polski nie będzie zachwycająca.
URAN - niewidoczny. 14 kwietnia planeta znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem ostatecznie kończąc sezon obserwacyjny 2016/2017, a na rozpoczęcie nowego zaczynającego się jak zwykle od widoczności porannej poczekamy do początku lipca.
NEPTUN - w dalszym ciągu niewidoczny.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przepadające w kwietniu 2017, widoczne z terenu Polski

- do 12.04 - widoczność ISS - do 12 kwietnia niemal każdego wieczoru będziemy mieć okazję obserwacji sunącej przez całe niebo Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, o przyjemnych wieczornych godzinach. Szczegóły i orientacyjny harmonogram przelotów dostrzegalnych z terenu Polski zawarłem w tym tekście.
- 01.04 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - wieczorem, przy elewacji około 37 stopni nad zachodnim horyzontem Młody Księżyc oświetlony w 27% przebywać będzie około 4,5 stopnia od Aldebrana. Zmieszczenie Srebrnego Globu i najjaśniejszej gwiazdy Byka w polu widzenia standardowych lornetek możliwe będzie tym łatwiej, im szybciej dokonamy obserwacji, a gdy niebo ściemni się nieco bardziej, choć wciąż pozostawiając pasmo złotej łuny po zachodzie Słońca, dobrze powinno uwydatnić się światło popielate Księżyca, choć nie aż na taką skalę jak przy mniejszym oświetleniu tarczy. Zjawisko warte tak obserwacji jak i uwiecznienia na fotografiach.
- 06.04 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - w noc z 6 na 7 kwietnia Srebrny Glob oświetlony już w 81% spotka się z Regulusem. Dystans od najjaśniejszej gwiazdy Lwa stawać się będzie malejący z każdą godziną, aż do poranka, kiedy oba obiekty zawieszone 5-10 stopni nad zachodnim horyzontem przebywać będą w odległości nieco ponad 2 stopni od siebie. Przy obserwacji wieczornej 6 kwietnia około godz. 21:00 dystans ten wynosić będzie 5 stopni. W późniejszych godzinach przez całą noc spotkanie to będzie można zatem objąć w polu widzenia standardowych lornetek.
- 11.04 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - jedno z najbliższych spotkań księżycowo-planetarnych w kwietniu. Księżyc w pełni i Jowisz trzy doby po opozycji świecić będą w odległości zaledwie 1 stopnia od siebie (dystans równy średnicy dwóch tarcz Księżyca ustawionych obok siebie). To odległość idealna dla lornetek, które bez trudu obejmą parkę w polu widzenia, ale z uwagi na jasność Srebrnego Globu oświetlonego już niemal w 100%, trzeba się liczyć z dużym dyskomfortem przy dłuższej obserwacji. Z tego też względu zjawisko to jest szczególnie warte uwagi bardziej pod względem fotograficznym, niż obserwacyjnym, choć kilka spojrzeń na tę koniunkcję przez lornetkę oczywiście nikomu nie zaszkodzi. Najmniejsza separacja pomiędzy Księżycem i Jowiszem wystąpi około północy (10/11.04), przy elewacji ponad 30 stopni nad horyzontem południowym. Niemal 7 stopni poniżej tej parki świecić będzie Spika.
- 17.04 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - nad ranem w Wielkanocny Poniedziałek oświetlony w 71% Księżyc minie Saturna w odległości 4 stopni. Zjawisko będzie stanowiło dobry cel dla posiadaczy lornetek, a mniejsza juz faza Księżyca w porównaniu z koniunkcją z Jowiszem, nie będzie wywoływać już tak znaczącego dyskomfortu dla oczu. Zjawisko widoczne do świtu.
- 21.04 - koniunkcja Marsa z Plejadami - przejście Czerwonej Planety w pobliżu jasnej gromady otwartej M45, znanej jako Plejady czy Siedem Sióstr obserwować będziemy mogli wieczorami od początku drugiej połowy kwietnia. Od 16 kwietnia lornetki 10x50 powinny już być w stanie obejmować w polu widzenia zarówno Czerwoną Planetę jak i całą gromadę Plejad, ale największe zbliżenie stanowiące największy kąsek zarówno pod względem obserwacyjnym jak i fotograficznym, wystąpi wieczorem 21 kwietnia, wówczas Mars znajdzie się 3,5 stopnia od centrum M45. Niestety o tej porze roku gwiazdozbiór Byka widoczny jest już jedynie w pierwszych godzinach po zachodzie Słońca, co wiązać się będzie z jasnym tłem nieba przy próbie obserwacji podczas nieco wyższego położenia obu obiektów około 10-15 stopni nad horyzontem. Znowu gdy niebo stanie się ciemniejsze lepiej uwydatniając gromadę Plejad, elewacja obiektów zmniejszy się do 5-10 stopni (21.04), co nie pozostanie bez wpływu na ich gorszą widoczność nisko nad horyzontem. Do 25 kwietnia standardowe lornetki powinny obejmować Marsa z Plejadami w jednym polu widzenia, później już dystans stanie się zbyt duży.
- 22.04 - maksimum roju Lirydów - po trzech miesiącach przerwy od Kwadrantydów czeka nas maksimum kolejnego roju wartego odnotowania, choć nieporównywalnie mniej obfitego. Lirydy swoją aktywność powinny rozpocząć w połowie miesiąca i zakończyć ją 28-29 kwietnia. Największe natężenie powinno wystąpić w noc z 22 na 23 kwietnia, wówczas powinno być możliwych do dostrzeżenia około 15 meteorów na godzinę w dobrych warunkach od ciemnym, pozamiejskim niebem. Najwięcej zjawisk powinno wystąpić w godzinach porannych, z uwagi na nieco wyższe położenie gwiazdozbioru Lutni z jasną Wegą nad północnym horyzontem, z którego rój ten wybiega. Tegorocznym obserwacjom maksimum Lirydów nie będzie przeszkadzał Księżyc, będący trzy doby po III kwadrze, stanowiący grubszy sierp nierozświetlający już nieba w znacznym stopniu.
- 28.04 - odkrycie Aldebarana przez Księżyc - tym razem mocny przytup na zakończenie miesiąca i zjawisko jeszcze bardziej interesujące od najbliższych koniunkcji. Około godz. 21:00 (w zależności od lokalizacji czas ten może się różnić o kilka minut) Młody Księżyc stanowiący bardzo wąski sierp w fazie 7% odkryje najjaśniejszą gwiazdę Byka. Odkrycie Aldebarana, jako że Księżyc będzie po nowiu, nastąpi przy oświetlonej krawędzi Srebrnego Globu i moment ten będzie miał miejsce około 12 stopni nad horyzontem. Niestety niebo będzie jeszcze dalekie od ciemnego, co z jednej strony znacząco zmniejszy widowiskowość odkrycia, ale z drugiej strony Aldebaran jest na tyle jasną gwiazdą, że z dostrzeżeniem zjawiska mimo jasności nieba nie powinno być większych trudności. Lornetka bez trudu pozwoli na ujrzenie odkrycia, jeżeli jednak posiadacie teleskop - tym bardziej go wykorzystajcie; za sprawą większego powiększenia łatwiejsze stanie się dokładne ujrzenie momentu odkrycia. A ten, w przypadku gwiazdy - w przeciwieństwie do odkrycia planety, będzie zjawiskiem momentalnym, widocznym dosłownie sekundę, dlatego w okolicach czasu odkrycia warto skupić wzrok na oświetlonej krawędzi Księżyca i nie odrywać uwagi, bo taki moment bardzo łatwo przegapić - w tym miejscu proponuję, by każdy indywidualnie korzystając np. ze Stellarium ustalił sobie czas odkrycia pod siebie, dla swojej lokalizacji. Kto nie będzie miał możliwości obserwacji samego odkrycia około godz. 21:00 ten będzie mógł liczyć na niezwykle bliską koniunkcję z Aldebaranem już jakiś czas po odkryciu, widoczną 5-10 stopni nad zachodnim horyzontem jeszcze przez około godzinę.

Mapy i wizualizacje


01.04.2017  20:15 CEST - Koniunkcja Księżyca z Aldebaranem 07.04.2017  03:15 CEST - Koniunkcja Księżyca z Regulusem 11.04.2017  00:00 CEST - Koniunkcja Księżyca w pełni z Jowiszem 3 dni po opozycji 17.04.2017  04:45 CEST - Koniunkcja Księżyca z Saturnem 21.04.2017  21:00 CEST - Koniunkcja Marsa z Plejadami - główny wieczór, sep. 3,5 stopnia
22.04.2017  00:15 CEST - Radiant roju Lirydów w gwiazdozbiorze Lutni 28.04.2017  21:00 CEST - Odkrycie Aldebarana przez Księżyc - szerokie pole widzenia 28.04.2017  21:00 CEST - Odkrycie Aldebarana przez Księżyc - widok w powiększeniu Wygląd nieba północnego 01.04 o g. 23:00, 15.04 o g. 22:00 i 30.04 o g. 21:00 CEST Wygląd południowego nieba 01.04 o g. 23:00, 15.04 o g. 22:00 i 30.04 o g. 21:00 CEST



Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.


Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Dane efemerydalne wyliczone dzięki CalSky.

4 komentarze:

  1. Polowałem na Merkurego i znowu mi się nie udało - delikatne chmurki, akurat na zachodzie, i cały plan w....u - jak mawiał Siara :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie szczęście ze Jowisz akurat dziś czekam wiec to północy aby zobaczyć moją ulubioną planetę w bliskim spotkaniu z cudownym księżycem w pełni

    OdpowiedzUsuń
  3. znając moje szczęście to 7 z rzędu rój będzie przy pochmurnym niebie :)
    Ale tak z ciekawości drogi Astroblogerze, czy jest jakaś różnica w chmurach wysokich, średnich i niskich?
    To znaczy, czy któreś z nich przeszkadzają "bardziej", a któreś "mniej"?
    W maksimum lirydów ma nie być chmur wysokich za to będą prawdopodobnie średnie i niskie. Daje to jakąś nadzieję?
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i owszem, różnica jest kolosalna! Tyle, że wszystko zależy jeszcze od stopnia/gęstości zachmurzenia na danym piętrze. Bywa, że niebo jest w stu procentach pokryte cienkimi cirrusami na wysokim piętrze i widoczność jest jedynie ograniczona przy zachowaniu możliwości obserwacji wyraźniejszych obiektów, podczas gdy pełne pokrycie nieba chmurami niskimi czy średnimi najczęściej stanowiącymi grubszą warstwę uniemożliwia jakiekolwiek obserwacje. Przeważnie chmury wysokie są znacznie mniejszym zmartwieniem (o ile nie są zbyt gęste), bo niskie i średnie lubią być zwartą "kołdrą" zakrywającą szczelnie niebo. Ale każdy przypadek, każda noc może być rozpatrywana inaczej, ponieważ z drugiej strony jeśli stopień pokrycia nieba chmurami niskimi jest umiarkowany, to można liczyć na dużo rozpogodzeń pomiędzy obłokami i wówczas obserwacje też są możliwe.

      Nie skupiając się na procentowym pokrycu nieba poszczególnymi typami zachmurzenia zawsze lepiej wolałbym brać w ciemno znaczne zachmurzenie wysokie niż niskie czy średnie. Ale już gdyby stopień zachmuzenia miałby grać rolę to w takim przykładowym pojedynku 100% zachmurzenia wysokiego kontra 50% niskiego wolałbym to drugie. Można jeszcze dołożyć do tego rozpatrywania cel obserwacji. Przy zamiarze obserwacji planet nawet całkowite zachmurzenie na wysokim piętrze nie musi oznaczać porażki - a częto nawet poprawia stabilność obrazów planety w teleskopie, ale już do obsewacji obiektów głębokiego nieba czy tutaj - meteorów - więcej można ugrać na częściowym zachmurzeniu niskim i zerowym wysokiem, bo choć niebo fragmentarycznie będzie niewidoczne to obszary odsłonięte będą kompletnie przejrzyste - a to sprzyja wypatrywaniu słabszych zjawisk i obiektów.

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"