niedziela, 1 października 2017

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2017 - Taniec Wenus z Marsem i bliskie koniunkcje w miesiącu meteorów

Po półrocznej przerwie pora na pierwszy miesiąc, w którym to noce są już dominującą częścią doby. Na razie dominacja ta nie jest jeszcze wyraźna, ale z każdym tygodniem coraz bardziej namacalne będą oznaki zbliżania się do okresu z najkrótszymi dniami, w który wejdziemy już za dwa miesiące. Na te coraz efektowniejsze noce niebo przygotowało nam w tym roku między innymi pierwszą po letnim sezonie wieczorną widoczność Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, rozpoczętą jeszcze w ostatnich dniach września, serię widowiskowych koniunkcji o niewielkim dystansie pomiędzy obiektami i maksima aż trzech rojów meteorów, które z uwagi na rozległe i pokrywające się ze sobą okresy aktywności mogą umilać nam praktycznie większość październikowych nocy. To także miesiąc, w którym ujrzymy widowiskowy taniec z udziałem Gwiazdy Porannej i Czerwonej Planety na porannym niebie. Na początek jednak zapraszam tradycyjnie na przegląd widoczności planet.


Długość dnia i nocy w październiku 2017

Dni stają się coraz krótsze, a proces zwiększania długości nocy nad skracającymi się dniami staje się najbardziej dynamiczny w całym roku. Na początku miesiąca Słońce wschodzi o godz. 06:46 (czas dla Pomorza Gdańskiego), a zachodzi o 18:21 CEST. Pod koniec października pierwsze promienie Dziennej Gwiazdy wyjrzą zza horyzontu o 06:43, zachód z kolei przesunie się już do 16:12 CET. Elewacja Słońca podczas górowania maleje z 32 do 21 stopni. W ostatni weekend miesiąca - z 28 na 29 października dokonujemy przejścia na czas zimowy CET (UT +1 godzina), cofając zegary o 60 minut, zyskując tym samym godzinę snu, lub jak kto woli - godzinę więcej na obserwacje coraz efektowniejszego nieba jesienno-zimowego. W strefie czasu zimowego pozostaniemy do ostatniego weekendu marca przyszłego roku.

Bezksiężycowe noce czekają na obserwatorów w drugiej połowie miesiąca z uwagi na następująco kształtujący się układ faz Srebrnego Globu: pełnia 5 października, III kwadra 12 października, nów 19 października i nów 27 października. W perygeum (366 857 km) Księżyc znajdzie się 9 października, w apogeum zaś (405 150 km) 25 października.

Widoczność planet

MERKURY - po okresie najlepszej widoczności porannej z września, zbliża się do Słońca, z którym w połowie miesiąca znajdzie się w koniunkcji - jest więc niewidoczny.
WENUS - w dalszym ciągu bardzo dobrze dostrzegalna na niebie porannym. Jasność Gwiazdy Porannej jest stała i wynosi w tym miesiącu -3,9 mag., dalszym zmianom zaś ulegają rozmiary kątowe - malejące z 11,1 do 10,2 sekund oraz oświetlenie tarczki - rosnące z 91 do 96%. Planeta zbliżając się do pełni zbliża się zatem także do górnej koniunkcji ze Słońcem, co da się odczuć również po malejącej elongacji z niemal 25 do 17 stopni - Wenus z każdym tygodniem będzie zatem dostępna jedynie na coraz jaśniejszym tle nieba wschodząc coraz krócej przed Słońcem. Na razie jednak, myśląc o obserwacjach październikowych, pozostanie ona łatwo dostępna. 18 października o poranku z najjaśniejszą planetą spotka się Księżyc będący już ostatnią dobę przed nowiem - szczegóły tej koniunkcji w czwartym rozdziale.
MARS - widoczny cały miesiąc przed wschodem Słońca w gwiazdozbiorze Lwa (do 12 października), po czym wstąpi w obszar Panny. Dodatkowo w pierwszej połowie miesiąca Mars przebywać będzie w nieprzekraczającej 5 stopni dystansu koniunkcji z jasną Wenus, o której więcej wspomnę niżej w czwartym rozdziale tekstu. Jasność Czerwonej Planety jest stała i wynosi 1,8 mag., elongacja rośnie z 22 do 32 stopni, co przy nachylonej pod ostrym kątem ekliptyce względem horyzontu o jesiennych porankach sprawi, że nabieranie wysokości przez Marsa z każdym porankiem będzie widoczne jak na dłoni, przynosząc stopniowo coraz dłuższą jego dostrzegalność przed świtem. Z uwagi na niewielkie jeszcze rozmiary kątowe rosnące z 3,6 do 3,8 sekundy, obserwacje tarczki są poza możliwościami amatorskiego sprzętu.
JOWISZ - przypieczętowuje ostatecznie zamknięcie sezonu obserwacyjnego koniunkcją ze Słońcem 27 października i przejściem tym samym na niebo poranne. Po następnym miesiącu planeta powróci do widoczności w nowym sezonie 2017/2018.
SATURN - w ostatnim etapie aktualnego sezonu widoczności odnajdziemy go wieczorem w pierwszych godzinach po zachodzie Słońca w gwiazdozbiorze Wężownika. Jasność planety maleje nieznacznie z 0,5 do 0,6 mag., średnica kątowa tarczki bez wliczonego układu pierścieni maleje z 16 do 15,4 sekund. 24 października znajdzie się w koniunkcji z Młodym Księżycem - szczegóły i wizualizacja poniżej.
URAN - 19 października znajdzie się w tegorocznej opozycji, osiągając największą jasność w ciągu roku (5,7 mag.), największe rozmiary kątowe (3,7 sekundy) i będąc dostępnym przez całą noc. Z uwagi na jasność, obserwatorzy z dobrym wzrokiem pod pozamiejskim niebem mają szanse wypatrzeć Urana jako gwiazdopodobny obiekt na granicy dostrzegalności nieuzbrojonym okiem, ale już zwykłe lornetki 10x50 zadanie znacząco ułatwią. Warto w tym celu wygenerować według własnych potrzeb i warunków obserwacyjnych mapkę z konkretnym obszarem gwiazdozbioru Ryb, w którym Uran się znajduje, ułatwiając sobie jego odnalezienie wśród gwiazd tła.
NEPTUN - widoczny przez całą niemal noc w gwiazdozbiorze Wodnika. Po wrześniowej opozycji warunki widoczności nie ulegają istotnym zmianom - planeta świeci z jasnością 7,8 mag., subtelnie malejącą u kresu października do 7,9 mag., rozmiary kątowe zaczynają maleć z i tak niewielkich nawet w trakcie opozycji 2,3 do 2,2 sekundy. Z uwagi na niewielką jasność planeta do dostrzeżenia wymaga użycia co najmniej lornetki, najlepiej pod ciemnym, pozamiejskim niebem.

Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy 2017 - październik miesiącem meteorów

Październik to miesiąc, w którym przypadają maksima kilku ważniejszych rojów meteorowych w roku kalendarzowym. Na pierwszy plan warto wyjąć Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy, które w dokładnie tej kolejności będziemy mogli śledzić podczas ich najwyższej aktywności. Przeważnie nie są to roje mogące równać się intensywnością produkowanych zjawisk do choćby sierpniowych Perseidów czy grudniowych Geminidów, ale w zamian za niższą liczbę meteorów oferują one większą liczbę bolidów - zwłaszcza w przypadku Taurydów. W ubiegłych latach zaobserwowano sporo zjawisk osiągających jasność Księżyca w kwadrze, zdarzyły się też przypadki bolidów o jasności porównywalnej z Księżycem w pełni. Tylko mała część wszystkich zjawisk produkowanych przez te roje przynosi tak efektowne bolidy, ale mimo to i tak jest tutaj o nie znacznie łatwiej, niż w przypadku większości pozostałych rojów w ciągu roku. W tym roku dwa pierwsze wymienione roje swoje maksima osiągają niestety przy jaśniejszych nocach z obecnością Księżyca krótko po pełni, choć przy ewentualnych bolidach nawet blask naszego satelity nie jest jeszcze czynnikiem dyskwalifikującym. Drakonidy i Taurydy Południowe maksima osiągną przy Księżycu  oświetlonym w 91 i 73%, ale za to Orionidy, jako najaktywniejszy z tych rojów, ku uciesze obserwatorów pokryją się niemal idealnie z nowiem Księżyca.

Radiant roju Drakonidow. (Credit: IMO) Radiant roju Południowych Taurydow. (Credit: IMO) Radiant roju Orionidów. (Credit: IMO)

Drakonidy. Pierwszy z omawianych dziś rojów występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. Weźmy rok 2011 - wówczas wskaźnik ZHR w przypadku Drakonidów przekraczał 300 (!). W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu sprawia, że warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum bez spodziewanych wybuchów aktywności powinno wystąpić 8 października.

Drugim z najciekawszych rojów październikowych są Południowe Taurydy. Meteory wybiegające pozornie z Byka swój radiant posiadają tak naprawdę nieopodal tego gwiazdozbioru, w pobliżu granicy z Baranem. Dopiero bliżej końca miesiąca radiant wędruje ku właściwej części Byka, znajdując się kilka stopni pod gromadą Plejad; w tym czasie zaczynają też aktywność Północne Taurydy. Południowe Taurydy promieniują już od 10 września do aż 20 listopada, a ich najwyższa aktywność w tym roku spodziewana jest 10 października z ZHR na poziomie 5. Rój ten przynosi każdego roku efektowne bolidy, niekiedy rozbłyskujące blaskiem porównywalnym z Księżycem w pełni i ulegające fragmentacji podczas spalania w atmosferze. Warto tutaj pamiętać, że takie efektowne egzemplarze występować mogą przez cały okres aktywności, a nie jedynie w noc maksimum - jak niektórzy z Was być może pamiętają, przed dwoma laty mieliśmy kilka efektownych bolidów z roju Południowych Taurydów rozświetlających niebo blaskiem przewyższającym Księżyc w kwadrze, nawet jeszcze 30 października i na początku listopada.

Z kolei w ostatnią dekadę miesiąca szykujmy się na Orionidy. Rój ten wybiegający z pięknego gwiazdozbioru Oriona możemy obserwować od 2 października do 7 listopada. Najwyższa aktywność roju wywołanego przez dawne powroty jednej z najsłynniejszych komet - 1P/Halley - spodziewana jest nad ranem 21 października (z piątku na sobotę!) przy ZHR mogącym przekraczać 20. Taka aktywność Orionidów rozciąga się zwykle na kilka nocy, zatem warto śledzić ten rój nie tylko w noc maksimum, ale też od około 18 do 24 października, w drugiej części nocy, gdy Orion świeci na południowej części nieboskłonu. Meteory te są jednymi z szybszych - wpadają w atmosferę z prędkością około 66 km/sek., i podobnie jak Taurydy, często przynoszą efektowne zjawiska. Nie dość, że główna noc aktywności Orionidów w 2017 roku wystąpi w najlepszym możliwym momencie tygodnia - z piątku na sobotę, gdy większość z nas może pokusić się o zarwanie pierwszej weekendowej nocy, to na dodatek 19 października, dwie doby przed maksimum przypadnie nów Księżyca - niebo zatem w maksimum jak i kilka nocy sąsiadujących będzie maksymalnie ciemne jak to tylko możliwe. Za sprawą idealnych warunków obserwacyjnych w noce z najbardziej rozgwieżdżonym niebem w październiku, Orionidy winny być traktowane jako obowiązkowy cel dla wszystkich pasjonatów.

Ważniejsze zjawiska przypadające w październiku

- do 15.10 - widoczność ISS - do końca pierwszej połowy października każdego wieczoru mamy okazję ujrzeć przynajmniej jeden raz (choć na ogół dwa razy) przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Szczegóły i orientacyjny harmonogram obserwacji dostępny jest w osobnym tekście poświęconym widoczności ISS od września do października pod tym linkiem.
- do 14.10 - koniunkcja Wenus z Marsem - dwa pierwsze tygodnie miesiąca upłyną nam pod znakiem przejścia Gwiazdy Porannej w pobliżu Czerwonej Planety w koniunkcji o dystansie mniejszym od 5 stopni. Nie jest to zatem przedział czasu, po którym oba obiekty nie będą już wspólnie widoczne na porannym niebie, lecz przedział określający możliwość ujrzenia tej pary jednocześnie w polu widzenia większości standardowych lornetek 10x50. Ten widowiskowy taniec drugiej i czwartej planety naszego Układu Słonecznego najpiękniejszy stanie się o poranku 6 października - wówczas dystans dzielący oba ciała zmniejszy się do zaledwie 20 minut, a więc osiągnie około 2/3 średnicy kątowej tarczy Księżyca. Do tak wąskiej koniunkcji zabraknie niestety Księżyca, który w tym okresie będzie zmierzał do pełni znajdując się po drugiej stronie Ziemi względem Wenus i Marsa. Największe zbliżenie wystąpi 5 października, jednak będzie miało miejsce już w godzinach dziennych, przez co najmniejszy dystans dzielący obie planety ujrzymy kolejnego poranka.
- 08.10 - maksimum aktywności Drakonidów - patrz trzeci rozdział.
- 09.10 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - pierwsze październikowe spotkanie Księżyc odbędzie nie z planetą, jak to przeważnie bywa, lecz gwiazdą - a w tym wypadku z najjaśniejszą gwiazdą Byka. W krajach na wschód od Polski widoczne będzie nawet zakrycie i odkrycie Aldebarana przez Księżyc, my jako Polska załapiemy się jedynie na koniunkcję. Będzie ona jednak bardzo wąska, z uwagi na fakt, że do odkrycia gwiazdy dojdzie niedługo przed wschodem obu obiektów - największe zbliżenie będziemy mieć szansę ujrzenia im szybciej tego wieczoru dokonamy obserwacji. I tak, o ile jeszcze tuż po wschodzie około 21:00 ujrzymy Księżyc w odległości zaledwie 30 minut od Aldebarana, tak około północy dystans wzrośnie już do nieco ponad 2 stopni. Przez resztę nocy parka wciąż będzie do objęcia w polu widzenia lornetek, ale w miarę możliwości warto wykonać te obserwacje krótko po wschodzie.
- 10.10 - maksimum aktywności Taurydów Południowych - patrz trzeci rozdział.
- 15.10 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - druga koniunkcja z udziałem Księżyca w październiku również minie pod znakiem spotkania z gwiazdą, tym razem białobłękitnego Regulusa stanowiącego najjaśniejszy obiekt w gwiazdozbiorze Lwa. Zjawisko widoczne na niebie porannym, około godz. 06:00 dystans dzielący oba ciała wyniesie 3 stopnie, zatem nie będzie problemu z objęciem gwiazdy i oświetlonego w 21% sierpa Księżyca w polu widzenia lornetki 10x50. Z uwagi na korzystne nachylenie ekliptyki do horyzontu o jesiennych porankach, wystąpią doskonałe warunki do zaobserwowania światła popielatego.
- 17.10 - koniunkcja Księżyca z Marsem - dwie doby po spotkaniu z Regulusem i jednocześnie dwie doby przed nowiem, coraz cieńszy sierp Księżyca zbliży się do Czerwonej Planety. Korzystne warunki obserwacyjne wystąpią nad ranem, zwłaszcza około godz. 06:00 gdy poza wciąż znaczną elewacją obu obiektów niebo będzie jedynie częściowo rozjaśnione. Pozwoli to na zaobserwowanie i sfotografowanie światła popielatego, które może okazać się jeszcze wyraźniejsze niż dwa poranki wcześniej z uwagi na znacznie mniejszą fazę Srebrnego Globu - z kolei dystans dzielący naszego satelitę od Marsa wyniesie 2,5 stopnia.
- 18.10 - koniunkcja Księżyca z Wenus - kolejna koniunkcja typowo lornetkowa, choć z uwagi na jaśniejsze tło nieba i niższą elewację warunki obserwacyjne będą trudniejsze w porównaniu z poprzednimi porankami. Dwa najjaśniejsze obiekty nocnego nieba spotkają się ze sobą w koniunkcji o dystansie 2 stopni, przy oświetleniu Srebrnego Globu pomniejszonym już do zaledwie 2%. Nieuzbrojonym okiem mogą więc pojawić się trudności w jego dostrzeżeniu, zwłaszcza w miarę postępującego rozjaśniania nieba. Będzie to już ostatnia doba przed nowiem, dlatego światło popielate nie będzie już tak namacalne jak we wcześniejszych koniunkcjach - nie da się bowiem uzyskać dobrego kontrastu Księżyca z bardzo jasnym tłem nieba i niską elewacją wprowadzającą dodatkowe pogorszenie obrazu.
- 21.10 - maksimum aktywności Orionidów - patrz trzeci rozdział.
- 24.10 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - ostatnie październikowe spotkanie planetarno-księżycowe na osłodę dla tych, którzy nie przepadają za wczesnym wstawaniem, widoczne będzie w bardzo komfortowych godzinach wieczornych, niedługo po zachodzie Słońca. Młody Księżyc oświetlony w 21% zbliży się do ustępującego z firmamentu Saturna na odległość 2,5 stopnia. Tak samo jak w przypadku wszystkich powyższych koniunkcji, także i teraz złączenie będzie na tyle bliskie, by lornetki stanowiły tu idealny sprzęt obserwacyjny pozwalający objąć oba obiekty jednocześnie w polu widzenia. Najkorzystniejsze warunki widoczności wystąpią około godz. 18:00, przy dopiero częściowo pociemniałym niebie, światło popielate może się zaś ukazać dzięki jeszcze dogodnej elewacji Księżyca, którego niewielkie oświetlenie będzie tu czynnikiem działającym na korzyść obserwatorów próbujących swoich sił z nieoświetloną przez Słońce częścią tarczy Srebrnego Globu.

Mapy i wizualizacje zjawisk


06.10.2017  06:10 CEST - Koniunkcja Wenus z Marsem - poranek największego zbliżenia 06.10.2017  06:10 CEST - Koniunkcja Wenus z Marsem - w powiększeniu - FOV 0,5 st. 09.10.2017  21:15 CEST - Koniunkcja Księżyca z Aldebaranem 15.10.2017  06:20 CEST - Koniunkcja Księżyca z Regulusem
16.10.2017  06:30 CEST - Układ obiektów przed kolejnymi koniunkcjami z Księżycem 17.10.2017  06:30 CEST - Koniunkcja Księżyca z Marsem 18.10.2017  06:30 CEST - Koniunkcja Księżyca z Wenus - widok w szerokim polu
18.10.2017  06:30 CEST - Koniunkcja Księżyca z Wenus - FOV 2,5 st. 24.10.2017  18:40 CEST - Koniunkcja Księżyca z Saturnem Wygląd nieba północnego 01.10 o g. 22:00, 15.10 o g. 21:00 CEST i 31.10 o g. 20:00 CET Wygląd nieba południowego 01.10 o g. 22:00, 15.10 o g. 21:00 CEST i 31.10 o g. 20:00 CET


Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i zapleczem amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.


Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Mapy radiantów meteorów dzięki IMO. Efemerydy dotyczące widoczności planet na podstawie wyliczeń dokonanych dzięki CalSky.

4 komentarze:

  1. Dziękuję. Bardzo lubię Twoje podsumowania zjawisk. Od dłuższego czasu uzupełniam sobie dzięki nim kalendarz. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie: codziennie koło 6.40 jak jadę autem to na wschodzie jest widoczna gwiazda/planeta. Co to.może być? Wenus? Nic innego juz nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to Wenus. Też ją podziwiam w drodze do pracy, ale godzinę wcześniej. Wtedy jest jeszcze nisko nad horyzontem i jest ciemno. Dzisiaj to nawet na niebie świecił wąski sierp Księżyca ze światłem popielatym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielkie dzięki za informacje. Pomogły mi dziś rano przy spostrzeżeniach mojego synka. Dobrze że są takie strony i ludzkie którzy je prowadzą!

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"