czwartek, 29 marca 2018

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2018: Kontynuacja przejścia Marsa przy Saturnie, taniec Wenus z Plejadami i maksimum roju Lirydów

Marzec figlarzec: bo figluje. Raz śnieg, mróz, raz słoneczko nam daruje - mawia polskie porzekadło. W tym roku szczególnie namacalnie się o tym przekonaliśmy i z takim nastrojem miesiąc ten żegnamy - zwłaszcza tu, na północy kraju, gdzie przez cały Wielki Czwartek towarzyszyły nam opady mokrego śniegu. Przed nami drugi kwartał 2018 roku. Choć nowy miesiąc powitamy najpewniej w mało wiosennej pogodzie, to fakt faktem, że niedawno rozpoczęliśmy statystycznie najpogodniejszą porę roku, w trakcie której miłośnicy astronomii mogą liczyć na najwięcej słonecznych dni i gwiaździstych nocy. Pomimo zimowych klimatów w niektórych miejscach na przełomie marca i kwietnia niech nas pociesza zatem myśl, że tak czy inaczej jesteśmy już we wiośnie i jest tylko kwestią czasu, gdy wręczy ona pochmurnej zimie nakaz eksmisji. Dla północnych województw Polski kwiecień będzie ostatnim pełnym miesiącem z nocami astronomicznymi - już w pierwszej połowie kolejnego miesiąca powitamy tutaj sezon białych nocy, a wydłużające się obecnie w najszybszym tempie dni staną się już bardzo wyraźnie dominującą częścią doby. W najbliższych tygodniach czeka nas kontynuacja koniunkcji Marsa z Saturnem, maksimum pierwszego od czasu ponoworocznych Kwadrantydów roju meteorów wyróżniającego się nieco bardziej swoją aktywnością na tle innych rojów oraz widowiskowe przejście lśniącej wysokim blaskiem Wenus w pobliżu pięknej gromady otwartej Plejad, schodzącej nieubłaganie z wieczornego nieba.


Długość dnia i nocy

W kwietniu dni są już zauważalnie dłuższe od nocy, co odczuwamy szczególnie o porze popołudniowej za sprawą niedawnej zmiany czasu z zimowego na letni. Na początku miesiąca wschód Dziennej Gwiazdy następuje o godz. 06:18 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego), a zachód o 19:20. Obie godziny ulegają najwyraźniejszemu przesunięciu w ciągu kolejnych czterech tygodni i tak 30 kwietnia ze Słońcem witamy się już o godz. 05:10, a żegnamy z nim dopiero o 20:14. Elewacja podczas górowania rośnie z 40,5 do ponad 50,7 stopni nad horyzontem - tak więc już niebawem nawet na północy kraju Słońce w trakcie osiągania swojej najwyższej pozycji będzie świeciło powyżej połowy drogi od horyzontu do zenitu, przyjemnie grzejąc każdego, kto stanie w jego blasku - oby jak najczęściej wolnym od zachmurzenia.

Najciemniejsze noce w kwietniu przypadną w połowie miesiąca. 8 kwietnia Księżyc znajdzie się bowiem w III kwadrze, 16 kwietnia w nowiu, 22 kwietnia w I kwadrze i 30 kwietnia w pełni. Dla północnych województw okres bezksiężycowych nocy w kwietniu będzie ostatnim okresem tak ciemnego nieba przed powrotem nocy astronomicznych na początku sierpnia - kolejny nów w maju bowiem będzie miał już miejsce podczas sezonu białych nocy dla tych regionów. W apogeum Srebrny Glob znajdzie się 8 kwietnia (404 144 km), w perygeum z kolei 20 kwietnia (368 712 km).

Widoczność planet w kwietniu 2018

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna przez cały miesiąc po zachodzie Słońca niezbyt wysoko na niebie północno-zachodnim. Z każdym dniem jej widoczność ulega poprawie, a przy przejrzystym niebie można ją dostrzec w kilka minut po lokalnym zachodzie Słońca. Jasność Wenus w kwietniu wynosi -3,9 mag., już teraz więc planeta świeci z jasnością przewyższającą blask Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w jej najefektowniejszych przelotach. Średnica tarczki rośnie z 10,6 do 11,5 sekund, z faza maleje z 94 do 88%. 17 kwietnia znajdzie się w koniunkcji z Młodym Księżycem, a od 21 do 28 kwietnia pełniąca rolę Gwiazdy Wieczornej przejdzie w pobliżu Plejad - szczegóły o koniunkcji z Księżycem i słynną gromadą otwartą w kolejnym rozdziale tekstu.
MARS - widoczny z gwiazdozbiorze Strzelca na niebie porannym, w bliskiej pozycji względem Saturna. Z nim największe zbliżenie wystąpi 2 kwietnia (szczegóły w rozdziale trzecim). Jasność Czerwonej Planety rośnie coraz wyraźniej i w ciągu miesiąca ulega podwyższeniu z 0,3 do -0,4 mag. Podobnie rzecz się ma ze średnicą tarczki, która 1 kwietnia wynosi 8,4 sekund, a pod koniec miesiąca już ponad 11,1 sekund. Od początku do końca kwietnia pora wschodu obiektu przesuwa się z godz. 03:05 do 02:07. Porankami 7 i 8 kwietnia Marsowi i Saturnowi towarzyszyć będzie Księżyc w okolicach III kwadry.
JOWISZ - widoczny w gwiazdozbiorze Wagi już przez większą część nocy. Wschód planety postępuje z godz. 23:02 na początku miesiąca do 20:51 pod koniec kwietnia, co wyraźnie zwiastuje nadchodzącą wielkimi krokami opozycję i okres najlepszej widoczności w całym roku. Jasność planety jest już wysoka i wynosi -2,4 mag. do końca kwietnia wzrośnie delikatnie do -2,5 mag. Średnica tarczki ulega wzrostowi z 42 do 44,6 sekund. Posiadacze  lornetek mogą każdej nocy śledzić zmienność położenia czterech księżyców galileuszowych wokół tarczki planety, osoby dysponujące dostępem do ➨ teleskopów śmiało mogą pokusić się już o obserwacje wyraźniejszych zawirowań w atmosferze tego gazowego olbrzyma, z Wielką Czerwoną Plamą włącznie.
SATURN - widoczny z gwiazdozbiorze Strzelca w bliskim sąsiedztwie Marsa. Także tu warunki ulegają stopniowej poprawie, choć z uwagi na niewielką elewację nawet w trakcie górowania, pewnych istotnych trudności przeskoczyć nam się nie da. Nie mniej w przypadku sprzyjającej aury o porankach warto przyjrzeć się tej planecie, dzięki stale bardzo korzystnemu nachyleniu pierścieni ją otaczających, które od zeszłego sezonu po 8 latach w pełni ukazały się obserwatorom. Jasność nieznacznie rośnie z 0,5 do 0,4 mag., średnica tarczki wzrasta z 16,6 do 17,4 sekund.
URAN - sezon obserwacyjny ostatecznie dobiega końca. 18 kwietnia znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem przechodząc na niebo poranne. Zanim jednak stanie się dostępna pierwszym obserwacjom w niekorzystnych jeszcze warunkach, będzie musiało upłynąć kilka następnych tygodni.
NEPTUN - po niedawnej koniunkcji ze Słońcem pozostaje niewidoczny.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w kwietniu, widoczne z terenu Polski

- do 10.04 - kontynuacja wieczornej widoczności ISS - do końca pierwszej dekady miesiąca mamy możliwość obserwacji przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o bardzo przyjemnych wieczornych godzinach. O ile 2 kwietnia dojdzie do pomyślnej próby startu rakiety Falcon 9R z transportowym statkiem kosmicznym Dragon, wieczorem 3 kwietnia przeloty ISS będą miały szansę zostać urozmaicone obserwacjami zmierzającego do Stacji Dragona, który powinien zacumować do jej pokładu 4 kwietnia około godz. 11:00 CEST. Szczegóły tego okresu widoczności można odczytać ➨ w tym tekście.
- do 12.04 - kontynuacja przejścia Marsa w pobliżu Saturna - maksymalne zbliżenie obu obiektów nastąpi o poranku 2 kwietnia. Wówczas to odległość między planetami wyniesie zaledwie 1 stopień 15 minut, co będzie doskonałą okazją do obserwacji nie tylko gołym okiem i lornetką, ale także z wykorzystaniem średnich i nieco większych powiększeń teleskopowych. Dodatkowo zaledwie 20 minut poniżej Czerwonej Planety świecić będzie gromada kulista M22 - ten obiekt głębokiego nieba wymaga użycia lornetki do jego dostrzeżenia w postaci subtelnego szarego pojaśnienia, oraz teleskopu dla rozbicia gromady na poszczególne gwiazdy. Spotkanie Marsa z Saturnem rozpoczęte w ostatniej dekadzie marca potrwa jeszcze do 12 kwietnia - będzie to ostatni poranek, podczas którego obiekty będzie dzielił dystans poniżej 5 stopni, pozwalający na łatwe objęcie planet jednocześnie w polu widzenia typowej lornetki.
- 04.04 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - w trakcie pierwszego spotkania z jasnym obiektami w kwietniu, Srebrny Glob odwiedzi największą z planet naszego Układu Słonecznego. Nie będzie to spotkanie jednorazowe - jeszcze w tym samym miesiącu dojdzie do drugiej koniunkcji u kresu kwietnia. W tym jednak pierwszym zbliżeniu obu obiektów dystans pomiędzy nimi wynosić będzie niemal 6 stopni, przy oświetleniu Księżyca dochodzącym do 87%. Lornetki mogą mieć już trudność z objęciem parki na raz w polu widzenia, chyba że zastosujemy tu modele o mniejszym powiększeniu, np. 7x50, które oferują nieco większe pole widzenia. Zjawisko widoczne będzie przez całą noc, a im szybciej obserwacje przeprowadzimy, tym mniejszy dystans pomiędzy obiektami będzie zachodził.
- 07-08.04 - koniunkcja Księżyca z Marsem i Saturnem - w godzinach porannych Srebrny Glob zmierzający ku III kwadrze spotka się z parą planet doskonale widocznych gołym okiem - Marsem i ciemniejszym Saturnem, od którego będzie dzielił go dystans nieco ponad 4 stopni. Tę parę uda się więc objąć bez trudności w polu widzenia lornetek 10x50, ale Mars oddalony od Saturna o około 3 stopnie będzie musiał poczekać do kolejnego poranka, by móc znaleźć się w polu widzenia razem z Księżycem. Po 24 godzinach nastąpi bowiem zamiana układu i tym razem to po stronie Czerwonej Planety umiejscowi się Srebrny Glob, przebywający wówczas dokładnie w III kwadrze. Oprócz obserwacji koniunkcji będzie to zatem również idealny moment na dokładniejsze obserwacje księżycowej powierzchni, również w teleskopach, która stanie się wówczas najbardziej kontrastowa i plastyczna.
- 17.04 - koniunkcja Księżyca z Wenus - kilkadziesiąt minut po zachodzie Słońca po ➨ miesięcznej przerwie dojdzie do kolejnego spotkania pary najjaśniejszych obiektów nocnego nieba. Tym razem już bez towarzystwa Merkurego, jednak nadal będzie to urokliwy widok wart wykonania pamiątkowych fotografii, zwłaszcza szeroko-kadrowych. O inne z resztą było trudno, koniunkcja bowiem nie będzie należała do najwęższych, bo odległość dzieląca cieniutki, oświetlony w 3,5% sierp Młodego Księżyca od lśniącej Wenus wyniesie nieco ponad 6 stopni. Celem przeprowadzenia obserwacji i fotgorafii, należy wybrać się na miejsce z możliwie odsłoniętym horyzontem północno-zachodnim - elewacja obu obiektów będzie bowiem nieznaczna, dla Księżyca w trakcie zmierzchy cywilnego wyniesie nieco ponad 6 stopni, dla Wenus ponad 12 stopni.
- 18.04 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - najbardziej fotogeniczna koniunkcja Księżyca z jasnymi obiektami w kwietniu. Tym razem w dobę po koniunkcji z bardzo jasną Wenus, Srebrny Glob zbliży się do Aldebarana. Dystans względem najjaśniejszej gwiazdy Byka będzie porównywalny z odległością względem Wenus wieczór wcześniej, z tym że teraz dzięki wspięciu się Księżyca o kolejnych kilka stopni ponad horyzont, jego widoczność przeciągnie się do późniejszych etapów zmierzchu i obecności na ciemniejszym tle nieba. Dzięki temu w kadrze łatwo można będzie zarejestrować również Plejady świecące 10 stopni od Księżyca oraz świecącą w tym samym fragmencie nieba Gwiazdę Wieczorną. Jeśli więc dobrze rozplanuje się kadr i skorzysta z niedługich ogniskowych, na zdjęciu oprócz elementów horyzontu znajdą się cztery jasne obiekty - oświetlony w 9% cienki sierp Młodego Księżyca (nastawmy się na wspaniałe ➨ światło popielate!), Aldebaran, Wenus i Plejady. Jedyne, co może wywołać lekki niesmak to fakt dużych odległości pomiędzy wszystkimi z czterech obiektów, nie pozwalających na użycie dłuższych ogniskowych i większych powiększeń, ale przy ciemniejącym niebie nawet gołym okiem będzie to bardzo fotogeniczny widok wart wyjścia z domu i spędzenia kilku kwadransów po zachodzie Słońca pod wieczornym niebem - oby również w cieplejszej ➨ niż przed miesiącem, sytuacji pogodowej.
- 21.04 - koniunkcja Wenus z Plejadami - wieczorem 21 kwietnia rozpocznie się tygodniowy okres bliskiego przejścia Gwiazdy Wieczornej w pobliżu gromady otwartej Plejad. Aż do 28 kwietnia dystans poniżej 5 stopni umożliwiać będzie zmieszczenie zarówno Plejad jak i najjaśniejszej z planet w polu widzenia lornetek, ale na szczególną uwagę zasługiwać będzie wieczór 24 kwietnia. Wówczas to dystans pomiędzy Wenus a gromadą Siedmiu Sióstr wyniesie tylko 3,5 stopnia, co stanowić będzie nie tylko wspaniały widok w lornetkach, ale też umożliwi zastosowanie dłuższych w porównaniu do poprzednich wieczorów, ogniskowych, pozwalających na sfotografowanie koniunkcji zarówno z elementami krajobrazu, jak i bez nich, przy wykorzystaniu większych powiększeń. Warto tu jednak pamiętać, że ze wzrostem ogniskowej konieczny będzie krótszy czas naświetlania dla zachowania punktowości obiektów w razie fotografowania ze statywu - o ile dla Wenus skrócenie czasu ekspozycji nie jest problemem, o tyle dla Plejad jest to w tym wypadku niepożądane, dlatego przy ewentualnemu wydłużaniu ogniskowej warto zachować umiar i upewniać się na bieżąco czy przy stosowanych czasach ekspozycji planeta i gwiazdy gromady pozostają punktowe.
- 22.04 - maksimum roju Lirydów - pierwszy od czasu mających maksimum tuż po Nowym Roku Kwadrantydów, rój meteorów wyróżniający się nieco na tle innych rojów minionych trzech miesięcy. Meteory wybiegające pozornie z gwiazdozbioru Lutni swoje maksimum osiągają zwykle 21 lub 22 kwietnia produkując po kilkanaście zjawisk w ciągu godziny. W tym roku prognoz IMO nie przewidują żadnego istotnego zwiększenia obfitości roju sugerując wskaźnik ZHR na poziomie 18 zjawisk, jednak niewykluczone, że maksimum będzie nieco rozciągnięte w czasie i potrwa przez kilkanaście zamiast kilku godzin. Szczyt aktywności tegorocznych Lirydów wyznaczany jest na 22 kwietnia na okolice godz. 20:00 CEST. W tym czasie Słońce będzie dopiero zachodzić, a i sam radiant przebywać będzie bardzo nisko nad północnym horyzontem, dlatego obserwacje najlepiej będzie dokonać po godz. 22:00 do świtu, zwłaszcza w drugiej połowie nocy gdy elewacja radiantu staje się jeszcze wyższa. Dodatkowo w późniejszej części nocy z firmamentu zniknie Srebrny Glob w I kwadrze, co doprowadzi do kolejnego pociemnienia nieba i jeszcze korzystniejszych warunków, mimo teoretycznie oddalającego się już czasu maksimum - pamiętajmy jednak, że jest to tylko czas prognozowany.
- 24.04 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - niemal zakrycie. To "niemal" wynosić będzie w tym przypadku zaledwie 10 do 20 minut w zależności od lokalizacji, a największe zbliżenie wystąpi około godz. 23:00 CEST na niebie południowo-zachodnim, przy elewacji przekraczającej 40 stopni. Najjaśniejszą gwiazdę Lwa Srebrny Glob oświetlony w 71% minie delikatnie od północnej strony. Zjawisko warte zarówno obserwacji nie tylko lornetkami, ale i teleskopami, oraz fotografii - choć oświetlenie naszego satelity będzie już wyraźne, zmniejszając komfort obserwatora przy dłuższym wpatrywaniu się.
- 30.04 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - na ostatnie godziny kwietnia szykujmy się na ponowne spotkanie Księżyca ze zmierzającym ku opozycji Jowiszem, który znajdzie się w odległości niespełna 3 stopni od tarczy Srebrnego Globu przebywającego w pełni. Obserwacje z wykorzystaniem lornetek pozwolą zatem na bezproblemowe zmieszczenie obu obiektów w polu widzenia, jednak z uwagi na fazę Księżyca jak i wysoki blask Jowisza, warto tu myśleć szczególnie o wykonaniu fotografii i to możliwie krótko po wschodzie obu obiektów, gdy z elementami horyzontu można będzie upolować pozornie większą, za sprawą zjawiska iluzji księżycowej, tarczę Srebrnego Globu, z oddalonym o mniej niż 3 stopnie Jowiszem dobrze widocznym także na jaśniejszym niebie we wcześniejszych momentach widoczności po wschodzie. Warto się wybrać się w rejony z odsłoniętym południowo-wschodnim horyzontem, aby można liczyć na niezaburzony widok wschodzącego pełnego Księżyca w towarzystwie największej z planet.

Mapy i wizualizacje zjawisk







Wizualizacje wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium. Czas maksymalnej aktywności Lirydów na podstawie prognoz IMO. Efemerydy na podstawie obliczeń wykonanych w CalSky.

Bądź na bieżąco ze zjawiskami astronomicznymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

8 komentarzy:

  1. Nie wiem czy zauważyliście, jednakże link prowadzący do wpisu z tej serii, jednak mówiącym o niebie w marcu, przekierowuje do tego własnie posta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z pewnych wzgledów wymuszonych niejako przez wyszukiwarkę każda część "Nieba nad nami" dostępna jest tylko w danym miesiącu, którego dotyczy, nieaktualna już zaś część przekierowuje do bieżącej. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pozdrawiam wszystkich którzy trudzili się nad tym artykułem będę uważnie obserwował te zjawiska

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam wszystkich.Nie jestem ekspertem w dziedzinie astrologii,ale wczoraj spacerując wieczorem z psem, zdziwiłam się położeniem gwiazdozbiorów na niebie. Po pierwsze jest kwiecień a Orion nadal jest widoczny na południowej stronie nieba nimalże w tym samym położeniu jak zimą. Kasjopea jest niewidoczna a według Wikipedii powinna być widoczna cały rok. Wielki wóz w położeniu zenitalnym a to położenie jest zarezerwowane dla małej niedźwiedzicy. No a gwiazda polarna i mały wóz w części północno zachodniej nieba i to w połowie wysokości. Czy tylko mnie wydaje się to dziwne. Dwadzieścia lat temu Orion był widoczny tylko w sezonie jesienno-zimowym, nigdy w kwietniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na pokładzie, Zadziwiona! W astrologii tutaj mało kto pomoże, nas kręci za to astronomia, ale domyślam się, że miałaś ją właśnie na myśli.

      No to po kolei:

      Po pierwsze jest kwiecień a Orion nadal jest widoczny na południowej stronie nieba nimalże w tym samym położeniu jak zimą.(...)Dwadzieścia lat temu Orion był widoczny tylko w sezonie jesienno-zimowym, nigdy w kwietniu.

      Jest kwiecień, a więc z początkiem wieczoru Orion widoczny jest już na niebie południowo-zachodnim, z którego znika jeszcze przed północą - a za 3 tygodnie będzie zachodzić niemal od razu po ściemnieniu nieba, w godzinę-półtorej po Słońcu. O Orionie mówi się, że jest gwiazdozbiorem jesienno-zimowym, bo właśnie w tych porach roku widoczny jest w najkorzystniejszych warunkach przez całą lub znaczną część nocy, ale to nie znaczy, że nie widać go w innych porach roku. Wiosną do końca kwietnia śmiało można go zlokalizować na niebie południowo-zachodnim. tuż po zmroku, latem zaś pokazuje się na niebie wschodnim tuż przed świtem i to już od około początku sierpnia. Tyle, że mało kto porywa się wtedy na obserwacje, bo widoczność Oriona jest krótkotrwała i ogranicza się do jasnego tła nieba: krótko przed świtem (lato) lub krótko po zmroku (wiosna). Tak jest teraz, tak było 20 lat temu i tak będzie za kolejnych 20 lat - końcowy wniosek z zacytowanego pytania może być efektem obserwacji o innych godzinach, niemiarodajnego porównania lub po prostu błędnego rozpoznania ruchu gwiazdozbiorów, wynikającego tak z ruchu obrotowego Ziemi, jak i jej ruchu obiegowego.

      Kasjopea jest niewidoczna a według Wikipedii powinna być widoczna cały rok.

      No i tu jest już na pewno błędna obserwacja. Kasjopea widoczna jest bez trudu przez całą noc, z początkiem wieczoru około godzinę po zachodzie Słońca jest widoczna na niebie północno-zachodnim. w około połowie drogi między horyzontem a zenitem, a jeszcze bardziej obrazowo "w prawo i górę" zupełnie jakby "na godzinie 2" od Wenus lśniącej wysokim blaskiem na zachodnim niebie. Najniższe położenie, podczas którego względem horyzontu północnego przybiera kształt litery "W" osiąga około godz. 01:00, po czym zaczyna wspinaczkę na niebo północno-wschodnie.

      Wielki wóz w położeniu zenitalnym a to położenie jest zarezerwowane dla małej niedźwiedzicy.

      Obserwacja prawidłowa, ale dalszy wniosek znowuż jest zupełnie błędny. Skoro niebo obraca się wokół północnego bieguna, któremu najbliższa jest Gwiazda Polarna (czyli Polaris), to gwiazdozbiory także zmieniają swoje położenie względem Polaris zależnie od pory roku i godziny obserwacji. Przykładowo teraz w godzinę po zachodzie Słońca Wielki Wóz stoi pionowo na dyszlu w 2/3 wysokości nieba nad horyzontem północno-wschodnim. W połowie nocy przechodzi przez zenit, po czym zmierza ku części północno-zachodniej, na której to jest widoczny nad ranem w 2/3 wysokości nieba.

      Nawet wspomniana Mała Niedźwiedzica nie ma w żadnym razie zarezerwowanego położenia, bo i ona obraca się wokół Polaris będącej końcem jej dyszla i jest widoczna różnie względem niej w zależności od pory roku i godziny obserwacji.

      ...1/2

      Usuń
    2. ...2/2

      No a gwiazda polarna i mały wóz w części północno zachodniej nieba i to w połowie wysokości.

      Polaris w naszym przypadku ZAWSZE bez względu na porę roku i godzinę obserwacji będzie widoczna niemalże idealnie nad północnym horyzontem, a jej wysokość będzie zależna od szerokości geograficznej, na której przebywa obserwator. Na północy Polski będą to około 54 stopnie nad horyzontem, na południu kraju około 49 stopni, czyli delikatnie ponad połową wysokości. Nie należy tu utożsamiać faktu, że skoro to Gwiazda Polarna to widoczna będzie zawsze w zenicie, bo to błąd. Taka sytuacja wystąpi wyłącznie w Arktyce dokładnie na północnym biegunie Ziemi, natomiast im bardziej będziemy się oddalać na południe od bieguna tym bardziej będzie się położenie Polaris obniżać - o stopień kątowy przy każdym stopniu szerokości geograficznej na południe. Tak więc gwiazda biegunowa nie oznacza gwiazdy zenitalnej.

      Żeby obecnie widzieć Małą Niedźwiedzicę na niebie północno-zachodnim trzeba poczekać niemal do świtu gdy niebo zaczyna jaśnieć - będzie ona wówczas prawie idealnie "stać" na Polaris, delikatnie przechylając się ku zachodowi (w lewo). Około połowy nocy będzie celować "na godzinę 2" względem Polaris, a jeszcze wcześniej, około godzinę-dwie po zachodzie Słońca będzie celować ku wschodowi zwisając z Polaris "w prawo" czyli ku wschodowi.

      Ufam, że nieco rozjaśniłem, w razie wątpliwości proszę dopytać a i zainstalowanie darmowego programu typu Stellarium będzie pomocne.

      Usuń
  4. Idąc rano do pracy o 5:30 na południowym zachodzie widać było jasny pkt. Cóż to mogło być?

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"