czwartek, 31 maja 2018

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2018 - Planety i obłoki srebrzyste na szczyt sezonu białych nocy

Dotarliśmy do miesiąca, w którym powitamy najgorętszą porę roku - choć w pogodzie już od pewnego czasu coraz śmielej zadomawiają się u nas warunki, jakich nie powstydziłyby się miesiące letnie. Początek astronomicznego lata i przesilenie letnie, jakie nas czeka już w trzeciej dekadzie czerwca to nie tylko zwiastun wejścia w okres traktowany przez większość za najprzyjemniejszy w roku, ale też szczyt sezonu białych nocy, który wiązać się będzie z kolejnymi polowaniami na widowiskowe obłoki srebrzyste. Ta loteryjna atrakcja to tylko jeden z wielu punktów czerwcowego programu, jaki przygotowało dla nas niebo - wśród głównych aktorów również zmierzający ku lipcowej wielkiej opozycji Mars oraz będący tuż po majowej opozycji Jowisz. Niebo nad Polską odsłania nam dzień za dniem i noc za nocą pełnię swojego piękna, zatem jedziemy z tematem!


Długość dnia i nocy

Zbliżamy się do astronomicznego lata, a zatem wkraczamy w okres najdłuższych dni (hip hip, hurra!) i najkrótszych nocy (no cóż, bywa). Jeszcze kiedyś tak bym tego akapitu nie formułował, ale po dwóch z rzędu niesamowicie pochmurnych sezonach jesienno-zimowych, nie zamierzam ani przez chwilę narzekać na tak długie, obecnie wręcz prawie bezustanne towarzystwo Słońca i przyjemne ciepło mu towarzyszące, ale i co za tym idzie na brak prawdziwej nocy astronomicznej. Po tak długich okresach z dominacją pochmurnej aury i niskich temperatur niesłychanie poprawia się człowiekowi nastrój, gdy za oknem najbliższa nam gwiazda towarzyszy po kilkanaście godzin godzin dziennie i po wiośnie, w której przyrost takich pogodnych dni stał się w tym roku - zresztą jak zwykle - największy, cieszę się, że możemy w końcu czerpać maksimum z walorów tego naturalnego światła i przyjemnych, bardzo komfortowych temperatur. Chętnie bym nawet zrobił pauzę w kalendarzu na dłuższy okres w aktualnej porze, aby rozkoszować się nią dłużej, ale cóż - czasu nie zatrzymamy, Ziemia krążyć wokół Słońca nie przestanie, toteż na wszystko co dobre w okolicach przesilenia letniego, przyjdzie pewnego dnia koniec. Ale do tego jeszcze trochę nam zostało.

Na początku czerwca Słońce wschodzi o godz. 04:19 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego), górując na elewacji 58 stopni nad horyzontem i zachodząc o 21:07 CEST. Podczas przesilenia letniego, które nadejdzie 21 czerwca o godz. 12:07 CEST i oznaczającego dla nas, mieszkańców półkuli północnej początek lata astronomicznego, wschód Dziennej Gwiazdy nastąpi o godz. 04:11 CEST będąc najwcześniejszym wschodem w roku. Słońce osiągając maksymalną deklinację północną i wstępując w Zwrotnik Raka górować będzie wtedy na elewacji ponad 59 stopni, a zajdzie maksymalnie późno, dopiero o godz. 21:22 CEST. Najdłuższy dzień potrwa tu zatem aż 17 godzin i 9 minut. I niestety - choć będzie to upragniony przez wielu czas, cały proces na nowo się odwróci by aż do przesilenia zimowego dnia sukcesywnie ubywało, a nocy przebywało. Pocieszajmy się jednak tym, że będzie musiało minąć wiele tygodni po przesileniu letnim, aby skutki skracania się dni były odczuwalne w wyraźniejszym stopniu, skupiajmy się więc teraz tylko na maksymalnie pozytywnym myśleniu i chłonięciu Słonka ile się tylko da. Jeszcze, żeby włodarze poszli w końcu po rozum do głowy i zrezygnowali z jesiennej zmiany czasu to już w ogóle byłoby elegancko, no ale po ostatnim ➨ pierdu-pierdu w mediach minioniej jesieni, temat standardowo ucichł i nie wiadomo, czy i co z niego wyniknie, choć z dużą dozą pewności można się tego domyślić.

Bezksiężycowe noce w czerwcu przypadną w połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 6 czerwca, nów 13 czerwca, I kwadra 20 czerwca i pełnia 28 czerwca. W apogeum Księżyc znajdzie się 2 czerwca (405 314 km) i ponownie 30 czerwca (406 059 km), w perygeum z kolei (359 506 km) 14 czerwca. Okres nocy bezksiężycowych, jako że pokrywa się niemal z czasem przesilenia letniego, będzie dobrą okazją do polowania na obłoki srebrzyste (więcej w trzecim rozdziale), choć oczywiście podczas białych nocy teoretycznie każdego dnia mogą one się uwidocznić.

Widoczność planet w czerwcu 2018

MERKURY - widoczny od trzeciej dekady miesiąca bardzo nisko nad północno-zachodnim horyzontem w pół godziny do 60 minut po zachodzie Słońca. Podczas zmierzchu cywilnego w okolicach najlepszego okresu widoczności przy maksymalnej elongacji wschodniej, Merkury zdoła się wspiąć jedynie na 5 stopni ponad linię horyzontu, dlatego nawet "najlepszy" okres będzie w tym wypadku równoważny z bardzo trudnymi okolicznościami - ekliptyka nieopodal przesilenia letniego jest wieczorami nachylona do horyzontu pod niekorzystnym kątem, niemal równolegle do niego, i nawet przy największym oddaleniu kątowym od Słońca pierwsza z planet nie będzie w stanie osiągnąć wyższej elewacji szybko niknąć w złotej łunie po zachodzie Dziennej Gwiazdy. W trzeciej dekadzie czerwca planeta będzie świecić z jasnością malejącą od -0,8 do -0,1 mag., przy średnicy tarczki zmieniającej się w zakresie 5,5 do 6,5 sekundy.
WENUS - widoczna doskonale jako pierwszy, najjaśniejszy obiekt wieczornego firmamentu na granicy złotego i granatowego nieba po zachodzie Słońca. Do 13 czerwca widoczna w obszarze Bliźniąt, następnie wstąpi do gwiazdozbioru Raka. Jasność Gwiazdy Wieczornej rośnie w czerwcu z -3,9 mag. do -4,1 mag., średnica tarczki wzrasta z 13,1 do 15,6 sekund, faza zaś maleje z 80 do 70%. 16 czerwca z Wenus spotka się Młody Księżyc w koniunkcji o dystansie 4 stopni - szczegóły w czwartym rozdziale tekstu.
MARS - widoczny przez cały miesiąc przed wschodem Słońca w gwiazdozbiorze Koziorożca. Czerwona Planeta coraz wyraźniej zbliża się do pierwszej od 15 lat wielkiej opozycji i jeszcze w tym miesiącu osiągnie jasność -2,0 mag., po czym będzie ją dalej zwiększać. W całościowym ujęciu miesięcznym jasność wzrośnie z poziomu -1,2 mag. na początku czerwca do -2,1 mg. u jego kresu. Średnica tarczki rośnie z 15,2 do już 20,6 sekund, co oznacza że Mars osiągnie w tym miesiącu tak spore rozmiary kątowe po raz pierwszy od czasu opozycji w ostatnim kwartale 2005 roku. Do zbliżenia się rozmiarami z czasu opozycji z 2003 roku będziemy musieli poczekać jeszcze kolejny miesiąc, ale jeżeli warunki pogodowe pozwolą, to już w czerwcu - zwłaszcza drugiej połowie, amatorsko powinniśmy być w stanie dostrzegać coraz wyraźniejsze cechy powierzchniowe. O porankach 3 i 4 czerwca z Marsem spotka się Księżyc - szczegóły tej koniunkcji i jej wizualizacje dostępne poniżej w czwartym i piątym rozdziale tekstu. Szczegóły teoretyczno-praktyczne wraz z poradami sprzętowymi poświęconymi całemu okresowi widoczności Czerwonej Planety w 2018 roku zawarłem ➨ w tym specjalnym tekście w całości poświęconym obserwacjom Marsa w związku z nadchodzącą wielką opozycją.
JOWISZ - przebywa krótko po opozycji majowej, toteż początkowo widoczny jest przez większą część nocy. Największą z planet odnajdziemy w gwiazdozbiorze Wagi, nieopodal jasnej gwiazdy Zubenelgenubi (2,7 mag.), z którą w największej koniunkcji Jowisz znajdzie się w pierwszym tygodniu czerwca, przemykając nad nią w dystansie poniżej 1 stopnia. Jasność gazowego olbrzyma nieznacznie zmaleje - z -2,5 do -2,4 mag., średnica tarczki zmniejszy się z kolei z 44 do 41,5 sekundy. W drugiej połowie miesiąca górowanie planety będzie następowało już nieopodal godziny zachodu Słońca, co będzie oznaczało zawężenie okresu widoczności do pierwszej połowy nocy na niebie południowo-zachodnim. Amatorzy dysponujący lornetkami każdej kolejnej nocy mogą śledzić zmienne położenie księżyców galileuszowych, osoby dysponujące teleskopem powinny wykorzystać ten czas na obserwacje najwyraźniejszych cech w atmosferze największej z planet. 23 czerwca nastąpi koniunkcja Księżyca z Jowiszem - o zjawisku można czytać w czwartym rozdziale.
SATURN - po opozycji Jowisza, a przed wielką opozycją Marsa, przychodzi pora na tegoroczną opozycję Saturna. Nastąpi ona 28 czerwca, kiedy to planeta znajdzie się najbliżej Ziemi w całym 2018 roku, osiągając najwyższą w roku jasność 0,0 mag., największą średnicę tarczki 18,29 sekund i będąc widoczną przez całą noc w gwiazdozbiorze Strzelca. Posiadacze silniejszych lornetek na statywie i teleskopów wkraczają teraz w najlepszy okres obserwacji Saturna, który potrwa jeszcze kilka tygodni, a w ich trakcie podziwianie planety z widowiskowym systemem pierścieni będzie pozwalało na ujrzenie największej tarczki na tle pozostałych miesięcy. Już 1 czerwca nad ranem dojdzie do bardzo bliskiej koniunkcji z Księżycem, o dystansie niespełna 30 minut od południowej krawędzi tarczy Srebrnego Globu, zaś 27 czerwca do następnej - także i o tych koniunkcjach można czytać w czwartym rozdziale "Nieba na nami".
URAN - po niedawnej koniunkcji ze Słońcem na razie pozostaje niewidoczny.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika przed wschodem Słońca. To dopiero początki nowego sezonu po wiosennej koniunkcji ze Słońcem. Na półtorej godziny przed wschodem Słońca, elewacja Neptuna w czerwcu wzrośnie z 7 do 20 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem, zatem w drugiej połowie miesiąca nie powinno już być trudności ze zlokalizowaniem ósmej z planet naszego Układu Słonecznego. Jasność Neptuna w tym miesiącu jest stała i wynosi 7,9 mag., średnica tarczki wynosi 2,2 sekundy. Do dostrzeżenia planety niezbędna będzie co najmniej lornetka.

Obłoki srebrzyste - polowanie na widowiskowe "duchy na niebie"

Jak co roku sezon białych nocy w Polsce to czas, gdy miłośnicy prawdziwie ciemnego nieba i obserwacji słabych obiektów rozmytych mają do czynienia z trudniejszymi warunkami obserwacyjnymi. Znajdujące się płytko pod horyzontem Słońce rozświetla znacznie letnie noce z jednej strony utrudniając obserwacje głębokiego nieba, ale z drugiej pozwala często na dostrzeżenie bardzo wspaniałych obłoków srebrzystych, nazywanych na tym blogu żartobliwie "alternatywnymi zorzami polarnymi" dla umiarkowanych szerokości geograficznych.

Zjawisko tak jak zorze polarne jest bardzo ulotne i potrafi zaskoczyć dynamiką w ciągu kilkunastu minut ciągłej obserwacji, występuje na granicy atmosfery ziemskiej i przestrzeni kosmicznej, a także zjawisko nieprzewidywalne i trudne w prognozowaniu intensywności na kolejne noce. Efektowne obłoki NLC podświetlane od dołu przez schowane płytko pod horyzontem Słońce to coroczna atrakcja sezonu białych nocy zwłaszcza dla pasa północnych województw, nieco rzadziej centralnych, a najrzadziej dla południowych, gdzie białe noce są tylko krótkim epizodem w porównaniu do choćby Pomorza. Ubiegły sezon nie należał do najefektowniejszych - obłoki srebrzyste pojawiły się nad północną półkulą bardzo wcześnie bo w połowie maja, ale nad umiarkowane szerokości geograficzne, w tym i Polskę, nie docierały tak często co w latach poprzednich, stając się jeszcze trudniejszym obiektem do złapania na fotografiach, a nad wieczornymi przeważały ich wystąpienia w godzinach poprzedzających wschód Słońca. Jak będzie podczas tegorocznego sezonu białych nocy?

NLC . Foto-relacja z 09.06.2014 r.
W poszukiwaniu tego zjawiska należy skierować wzrok na niebo północne/północno-zachodnie, wodząc wzrokiem na sąsiadujące niebo zachodnie (kiedy obserwujemy w pierwszej części nocy, od około 30-60 minut po zachodzie Słońca) i niebo północno-wschodnie/wschodnie (jeśli obserwujemy w drugiej części nocy przed nadchodzącym świtem). Najjaśniejsze fragmenty z tych zawieszonych ponad 75-90 km nad Ziemią chmur, zwykle ukazują się niezbyt wysoko nad horyzontem (5-10 stopni) gdzie niebo jest złotawe, ale z dobrym wzrokiem, w sprzyjającej pogodzie i ich dużym natężeniu, można je dostrzec nawet 40-50 stopni nad horyzontem, wówczas już nie tylko na złotym, ale i bardziej granatowym niebie. Do samej obserwacji zjawiska oczywiście nie potrzebujemy sprzętu optycznego. Jeśli jednak los sprzyja i obłoki srebrzyste ukazują się naszym oczom, zachęcam do uwieczniania ich na zdjęciach - już kilkunastosekundowe ekspozycje bez trudu zarejestrują ich budowę.

Zjawiska astronomiczne przypadające w czerwcu, widoczne z terenu Polski

- 01.06 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - zakreślanie ważniejszych dat w kalendarzu warto rozpocząć już od pierwszej kartki na czerwiec, bo będziemy mieć do czynienia z bardzo wąskim złączeniem. Pierwszego poranka tego miesiąca Srebrny Glob oświetlony w 94% i przebywający krótko po majowej pełni, spotka się z Saturnem. Podczas tej koniunkcji dystans pomiędzy planetą a południową krawędzią tarczy Księżyca wyniesie zaledwie 30 minut, a więc będzie porównywalny ze średnicą kątową pełnej tarczy naszego satelity. Obserwację warto dokonać około godz. 02:45 w mniej więcej półtorej godziny przed wschodem Słońca. Będzie to czas jeszcze dobrej widoczności nieba - choć na północy i tak wyraźnie rozświetlonego nadchodzącym świtem, a jednocześnie czas najmniejszego dystansu pomiędzy obiektami wraz z ich górowaniem nad południowym horyzontem.
- 03-04.06 - koniunkcja Księżyca z Marsem - przez dwa poranki naszego satelitę będziemy mogli zaobserwować nieopodal Czerwonej Planety, raz na południe a raz na wschód, przy porównywalnej odległości kątowej. 3 czerwca wyniesie ona niespełna 5 stopni, 4 czerwca 6,5 stopnia. Niezależnie od poranka, w którym dokonamy obserwacji będzie to koniunkcja na tyle szeroka, że niektóre modele lornetek mogą mieć trudności z objęciem obu obiektów jednocześnie w polu widzenia. Oświetlenie tarczy Księżyca wynosić będzie w te poranki odpowiednio 83 i 75%. Podobnie jak przy pierwszym spotkaniu z Saturnem, dobrymi godzinami na obserwacje koniunkcji będą okolice 02:30-02:45 - do górowania obiektów będzie wprawdzie jeszcze daleko, bo będą przebywać na elewacji 10-12 stopni nad południowym wschodem, ale uda się w ten sposób uniknąć konieczności obserwacji przy jeszcze niższym położeniu we wcześniejszych godzinach, w którym zjawisko nie byłoby tak atrakcyjne wizualnie.
- 16.06 - koniunkcja Księżyca z Wenus - na pierwsze wieczorne spotkanie planetarno-księżycowe w czerwcu od razu najbardziej fotogeniczna koniunkcja miesiąca. Spotkanie dwóch najjaśniejszych obiektów nocnego nieba - Młodego Księżyca i lśniącej Wenus pełniącej rolę Gwiazdy Wieczornej, będzie największą atrakcją spod znaku koniunkcji w tym miesiącu zarówno pod względem obserwacji wizualnych jak i fotografii szerokokadrowej. Podczas zjawiska, w którym uwidoczni się ➨ światło popielate (choć nie tak intensywne jak przy ➨ marcowym czy ➨ kwietniowym nowiu) dystans dzielący cienki sierp Księżyca oświetlonego w 12% od bardzo jasnej Wenus wyniesie 4,5 stopnia, co będzie odległością pozwalającą na objęcie obiektów na raz w polu widzenia lornetek, a z uwagi na widowiskowość samego Księżyca i towarzystwo lśniącej Wenus, zjawisko będzie warte również uwiecznienia na pamiątkowych fotografiach z elementami krajobrazowymi. O to nie będzie trudno, albowiem elewacja obiektów podczas początku dobrej widoczności koniunkcji, to jest w około 45 minut po zachodzie Słońca, wynosić będzie 12-14 stopni nad horyzontem. Zdecydowanie koniunkcja miesiąca, w sam raz na domknięcie trzeciej soboty czerwca.
- 21.06 - przesilenie letnie
- 23.06 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - pozostajemy na niebie wieczornym, ale przesuwamy się wyżej w stronę części południowej. Około godz. 22:00 CEST, to jest ~45 minut po zachodzie Słońca, 20-25 stopni nad horyzontem południowo-zachodnim lśnić będą Srebrny Glob zmierzający do pełni wraz z Jowiszem przebywającym około półtora miesiąca po tegorocznej opozycji. Dystans pomiędzy obiektami wyniesie niespełna 3 stopnie, zatem będzie to spotkanie bardzo łatwe do objęcia w polu widzenia lornetek. Oświetlenie tarczy Księżyca dochodzić będzie wówczas do 83%, a samą koniunkcję można będzie jeszcze podziwiać przez pierwszą połowę nocy.
- 27.06 - maksimum roju Bootydów Czerwcowych - dość popularny pierwszy letni rój meteorów niestety w tym roku swoją największą aktywność będzie prezentował podczas nocy poprzedzającej pełnię Księżyca. Maksymalna jasność Srebrnego Globu w połączeniu z bliskością przesilenia letniego następującego zaledwie 6 dni wcześniej, przełożą się w tym roku na skrajnie trudne warunki obserwacyjne, przy maksymalnie rozświetlanym niebie przez całą noc, tak z powodu bliskości Słońca pod horyzontem jak i nieustannego towarzystwa niemal całkowicie oświetlonego Srebrnego Globu w godzinach widoczności meteorów. Radiant roju znajduje się w Wolarzu, choć meteory występować mogą oczywiście na pełnej powierzchni firmamentu - w tym roku jednak trudno oczekiwać większej niż kilka do kilkunastu zjawisk przez całą noc.
- 28.06 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - ponownie uciekamy na niebo poranne, choć jeżeli komuś byłoby wygodniej, obserwacji drugiego spotkania Srebrnego Globu z Saturnem może dokonać już wieczorem 27 czerwca. Różnicą na korzyść, którą odniesie każdy "poranny skowronek" będzie oczywiście dystans pomiędzy obiektami. W ostatnich dwóch godzinach poprzedzających wschód Słońca stanie się on najmniejszy i około godz. 02:45 CEST, na półtorej godziny przed wschodem Dziennej Gwiazdy wyniesie tylko nieco ponad 1,5 stopnia. Księżyc w pełni połączony z tak bliskim towarzystwem Saturna, przy zbliżaniu się Srebrnego Globu do horyzontu (elewacja około 9 stopni) sprawi, że koniunkcja ta zostanie dodatkowo wzbogacona zjawiskiem iluzji księżycowej. Przy obserwacji w godzinach wieczornych 27 czerwca i przez całą noc z 27 na 28 czerwca, gdy obiekty przebywać będą na wyższej elewacji, efektu pozornie większej tarczy z powodu widoczności jej wraz z zabudowaniami czy elementami krajobrazu, w tak dużym stopniu nie odczujemy, dlatego w miarę możliwości i chęci, warto tej koniunkcji przyjrzeć się właśnie w około półtorej godziny do dwóch przed wschodem Słońca.

Mapy i wizualizacje zjawisk





  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

Mapy i wizualizacje wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet na podstawie obliczeń dokonanych w CalSky.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"