sobota, 1 września 2018

NIEBO NAD NAMI (9) - Wrzesień 2018 - Letnia Droga Mleczna w pełnej krasie

Wszystko co dobre, szybko się kończy - tak mogliby teraz powiedzieć ci, którzy ze wszystkich okresów roku najbardziej uwielbiają lato, wysokie temperatury, wczesne poranki i przede wszystkim późny zmrok. Rozpoczynamy miesiąc, w którym powitamy astronomiczną jesień, będącą dla pasjonatów astronomii początkiem półrocza, w którym to noc dominuje nad dniem, prawdziwie ciemnego, rozgwieżdżonego nieba i widowiskowych gwiazdozbiorów uzyskujemy coraz więcej, ale w zamian tracimy dużo na komforcie termicznym podczas terenowych wypadów z lornetkami i teleskopami. Z jednej strony możemy mówić o wejściu w lepsze półrocze - pod względem teoretycznej ilości czasu możliwego na obserwacje astronomiczne, z drugiej jednak nie możemy zapominać, że to również początek tego bardziej pochmurnego półrocza, kiedy piękne zjawiska astronomiczne mogą nam umykać znacznie częściej i łatwiej nad chmurami, niż w półroczu wiosenno-letnim, gdy bezchmurnej aury doświadczamy nieporównywalnie więcej. Jaki będzie sezon jesienno-zimowy 2018/2019 przekonamy się już w najbliższych miesiącach, a póki co cieszmy się ostatkami lata - przynajmniej tego w kalendarzu, bo w same prognozy pogody na wrzesień wciąż możemy spoglądać optymistycznie i kibicować, by ich przewidywania dla dłużej utrzymującej się letniej, pogodnej aury przełożyły się na rzeczywistość.


Długość dnia i nocy

Dni we wrześniu są już zauważalnie skrócone względem wakacyjnych miesięcy, a po godzinach wschodów i zachodów Słońca towarzyszących okresom bliskim przesileniu letniemu, nie ma już śladu. Na początku września ze Słońcem witamy się o godz. 05:52 (Pomorze Gdańskie), a żegnamy o 19:36 CEST. U kresu miesiąca pora wschodu przesuwa się do godz. 06:44, a zachód z kolei przyspiesza do 18:24 CEST. Elewacja Dziennej Gwiazdy podczas górowania maleje z 44 do 33 stopni.

Równonoc jesienna w 2018 roku nadejdzie w niedzielę 23 września o godz. 03:54 CEST. Odtąd powitamy jesień astronomiczną, a noc zacznie uzyskiwać dominację nad dniem każdej kolejnej doby, z kulminacją podczas grudniowego przesilenia zimowego. Bezksiężycowe noce we wrześniu wystąpią przed połową miesiąca za sprawą następująco kształtującego się układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 3 września, nów 9 września, I kwadra 16 września i pełnia 25 września. W perygeum (361 354 km) Księżyc znajdzie się 8 września, z kolei apogeum swojej orbity (404 874 km) osiągnie on 20 września.

Widoczność planet

MERKURY - widoczny w trudnych warunkach w pierwszym tygodniu miesiąca nisko nad wschodnim horyzontem. święcąc z jasnością około -1 mag., po maksymalnej elongacji zachodniej pod koniec sierpnia, planeta z każdym dniem zbliża się już kątowo do Dziennej Gwiazdy i przebywa na coraz jaśniejszym tle nieba. W razie dobrej przejrzystości i dostępności do odsłoniętego wschodniego horyzontu, warto podjąć próby ujrzenia Merkurego gołym okiem lub lornetką zanim rozpocznie się drugi tydzień miesiąca. 
WENUS - widoczna już tylko w pierwszej połowie miesiąca bardzo nisko nad zachodnim horyzontem i w bardzo trudnych warunkach. Stanowiąca najjaśniejszy, pierwszy obiekt wieczornego nieba minionej wiosny i kończącego się lata Gwiazda Wieczorna, zaczyna wstępować na rozjaśnione niebo w otoczeniu Słońca, mimo, że znajduje się w bardzo dużej jeszcze elongacji względem Dziennej Gwiazdy. Niestety niemal równolegle nachylona do horyzontu ekliptyka wieczorami w obecnej porze roku sprawia, że Wenus już nawet w momencie zachodu Słońca znajduje się zaledwie 7-12 stopni nad horyzontem, a gdy niebo ciemnieje nieco bardziej, planeta chowa się już pod horyzont. Przez ostatnie kilkanaście wieczorów widoczności w razie dostępu do odsłoniętego zachodniego horyzontu i przy dobrej przejrzystości powietrza, możliwe będzie w niewielkich teleskopach i silniejszych lornetkach ujrzenie planety w fazie sierpa stającego się coraz cieńszym każdej doby - od 40% na początku miesiąca do 30% w połowie września przy zmianie jasności z -4,6 do -4,8 mag., kiedy to planeta zacznie niknąć w złotej łunie zachodniego nieba kryjąc się pod horyzont tuż po Słońcu. Po tym czasie sezon najlepszej widoczności wieczornej naszej planetarnej sąsiadki definitywnie osiągnie finał.
MARS - dobrze widoczny przez większą część nocy, w późniejszej części miesiąca w pierwszej połowie nocy, w gwiazdozbiorze Koziorożca. Warunki widoczności nadal przypominają o niedawnej Wielkiej Opozycji, choć nieustannie ulegają pogarszaniu. Na początku miesiąca Czerwona Planeta świeci z jasnością -2,1 mag., która maleje do -1,3 mag. na przełomie września i października. Próg jasności -2,0 mag. Mars opuści po pierwszym tygodniu września. Średnica kątowa tarczy planety widziana w teleskopie maleje z 20,7 do 15,8 sekund. Górowanie Marsa nad południowym horyzontem, będące najlepszym czasem jego widoczności każdej nocy, przesuwa się z godz. 22:10 do 20:45 CEST. 19 września z planetą spotka się Księżyc - szczegóły widoczności tej koniunkcji zamieszczam poniżej w czwartym rozdziale.
JOWISZ - widoczny nisko i w pierwszej tylko części wieczoru nad horyzontem południowo-zachodnim w gwiazdozbiorze Wagi. Sezon widoczności największej z planet naszego Układu Słonecznego dobiega końca, a przed nami ostatnie okazje dla jego ujrzenia - choć już w dalekich od korzystnych warunkach obserwacyjnych, tuż po umiarkowanym ściemnieniu nieba. Jowisz świeci z blaskiem -2,0 mag. na początku września, malejącym do -1,8 mag. u kresu miesiąca. Pora zachodu planety przesuwa się w skali miesiąca z 21:30 do około 19:50 CEST, a więc zaledwie półtorej godziny po zachodzie Słońca.
SATURN - także tu warunki widoczności ulegają pogarszaniu, choć jeszcze w nie aż tak wyraźnym stopniu, co w przypadku Jowisza. Planetę odnajdziemy przez cały miesiąc nisko na niebie południowo-zachodnim w gwiazdozbiorze Strzelca, a jej górowanie ma miejsce krótko po zachodzie Słońca i przesuwa się we wrześniu z godz. 20:10 do 18:20 CEST. Jasność planety zmienia się niewiele, słabnie delikatnie z 0,4 do 0,5 mag., a średnica kątowa tarczki maleje z 17,2 do 16,4 sekund. 17 września z Saturnem spotka się Księżyc - o koniunkcji wspominam w piątym rozdziale tekstu.
URAN - widoczny przez całą noc w gwiazdozbiorze Barana. Planeta zbliża się do październikowej opozycji, świeci z jasnością 5,7 mag. będącą na granicy widoczności okiem nieuzbrojonym pod ciemnym, pozamiejskim niebem. Dla zlokalizowania Urana warto poza ucieczką pod ciemne niebo wesprzeć się jednak lornetką i dokładną mapką na daną noc wygenerowaną wedle własnych preferencji w dowolnym programie astronomicznym.
NEPTUN - 7 września znajdzie się w opozycji, stając się najlepiej dostępnym obserwatorom w całym roku. Niestety z uwagi na odległość, nawet ta najlepsza widoczność oznacza jasność jedynie na poziomie 7,8 mag. i średnicę 2,3 sekund, zatem wymagającą nie tylko dostępu do ciemnego, niezaświetlonego nieba, ale też co najmniej lornetki.

Lornetką w letnią Drogę Mleczną! (2/2)


Wrześniowe noce są już zauważalnie dłuższe od tych sprzed miesiąca, co w przypadku okresu bez obecności Księżyca na niebie kusi do wyciągnięcia lornetek czy teleskopów celem wybrania się na pozamiejskie obserwacje letniej Drogi Mlecznej i skarbów, które skrywają się w jej świetlnej wstędze. W tym roku z uwagi na nów Srebrnego Globu przypadający 9 września, najkorzystniejszym okresem obserwacji Drogi Mlecznej będzie przełom pierwszej i drugiej dekady miesiąca do około połowy września. Po sierpniu, wrzesień jest najkorzystniejszym okresem na tego typu obserwacje przede wszystkim dzięki trzem czynnikom: dość przyzwoitej jeszcze temperaturze powietrza o nocnej porze, całkiem niezłą już długością nocy astronomicznych, a także wciąż dużą ilością pogodnych nocy, zwłaszcza w porównaniu z miesiącami każdego ostatniego kwartału. Najefektowniejsze elementy Drogi Mlecznej jakie możemy obserwować z polskich szerokości geograficznych górują wysoko w zenicie już na samym początku nocy, dzięki czemu aż do godzin porannych możemy śledzić je w dogodnym położeniu wysoko ponad horyzontem.

Perseusz - obszar na tle Drogi Mlecznej bogaty w gromady otwarte i obłoki mgławicowe Perseusz - zbliżenie na Gromadę Podwójną - widoczna również w lornetkach 10x50 Kasjopea - obszar na tle Drogi Mlecznej bogaty w gromady otwarte

Będąc już pod pozamiejskim, ciemnym niebem i zaczynając nasze podboje z lornetką czy teleskopem warto zacząć od gwiazdozbioru najczęściej wymienianego przez amatorów w poprzednim miesiącu z uwagi na obfity rój meteorów, mianowicie od Perseusza. Nawet gołym okiem możemy dostrzec odległe obiekty głębokiego nieba, które skrywa ten gwiazdozbiór, a mając dostęp do sprzętu optycznego możemy przyjrzeć się im jeszcze dokładniej. Na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim dwie gromady otwarte NGC 869 i NGC 884, zwane też potocznie w środowisku astronomicznym "Chichotkami" czy bardziej oficjalnie Podwójną Gromadą Perseusza. Kierując lornetki na te gromady, które w przypadku instrumentów 10x50 bez najmniejszych trudności zmieszczą się na raz w polu widzenia, zaglądamy w światy odległe o 7000 lat świetlnych. Teleskopy pozwolą rozbić te obiekty na więcej poszczególnych gwiazd ukazując wyraźniej również czerwone olbrzymy wyróżniające się w gronie błękitnych olbrzymów, które stanowią tutaj dominujący rodzaj gwiazd. Przesuwając lornetki niżej natrafimy na najjaśniejszą gwiazdę Perseusza - Mirfak - położoną w obrębie innej gromady otwartej - Melotte 20 lub Alfa Persei stanowiącej świetny cel dla posiadaczy lornetek. Młoda gromada otwarta, licząca sobie około 50 milionów lat i leżąca około 650 lat świetlnych od Ziemi to korzystne dla nas połączenie, ponieważ w takim wypadku gwiazdy ją stanowiące również muszą być w większości błękitnymi olbrzymami o dużej jasności, dostępnymi dla praktycznie każdego sprzętu optycznego.

Kasjopea - zbliżenie na gromady otwarte M103, NGC 663, NGC 654 i NGC 659 (6-8 mag.) Andromeda i Trójkąt - tuż przy Perseuszu. W nich galaktyki M31 i M33 Galaktyka Andromedy (M31). W teleskopach widoczne również galaktyki satelitarne

Tuż obok odnajdziemy łatwo gwiazdozbiór Andromedy i Trójkąta, a w nich odpowiednio galaktyki M31 i M33. Ta pierwsza stanowiąca najdalszy obiekt widoczny gołym okiem (4,3 mag.) już nawet w lornetce jest subtelnie wyróżniającym się, ale wyraźnym owalem będącym w istocie obiektem zbudowanym według nowych szacunków z około biliona gwiazd. W większych teleskopach powyżej 200 mm średnicy pod ciemnym niebem i przy wykorzystaniu różnorodnych metod obserwacji, m.in. popularnego "zerkania" kątem oka, można dostrzec także ciemny pas materii biegnący nieopodal rozmazanego jądra galaktyki, a już w mniejszych instrumentach dwie galaktyki satelitarne - M32 i M110. Niżej, w gwiazdozbiorze Trójkąta inna jasna galaktyka - M33 (ok. 5,7 mag.), posiadająca jednak znacznie niższą jasność powierzchniową co przekłada się na większą trudność jej obserwacji w porównaniu do M31. Przeważnie lornetka stanowi minimum pozwalające na jej zlokalizowanie w postaci subtelnego pojaśnienia na tle nieba, choć przy naprawdę dobrej przejrzystości obiekt ten bywa dostrzegany także i gołym okiem. W międzyczasie warto pamiętać o innych wciąż dobrze widocznych obiektach wartych uwagi, które skrywa letnia Droga Mleczna - zwłaszcza w obszarze Trójkąta Letniego.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające we wrześniu 2018, widoczne z terenu Polski

- 01-17.09 - widoczność poranna ISS - przez pierwszą połowę miesiąca będziemy mieć do czynienia z pierwszym okresem widocznych z Polski przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po powrocie nocy astronomicznych do całego kraju. Będzie to widoczność poranna, której zakończenie może przynieść nam atrakcyjny dodatek w postaci towarzyszącego Stacji japońskiego statku transportowego HTV-7, którego start planowany jest na 10 września. Szczegóły o tym okresie widoczności ISS dostępne są w osobnym tekście ➨ pod tym linkiem.
- 03.09 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - pierwsze warte obserwacji, a także fotografii zjawisko we wrześniu, będzie zjawiskiem kierowanym do porannych skowronków. Na obserwacje musimy się bowiem wybrać około godz. 03:00, a w każdym razie powinniśmy, jeżeli zależy nam na ujrzeniu tego złączenia przy minimalnym możliwym dystansie, wynoszącym zaledwie 10 minut. Najjaśniejsza gwiazda Byka będzie widoczna oczywiście przez wiele godzin wcześniej jak i później aż do rozjaśnienia nieba, jednak jej odległość względem południowej krawędzi Srebrnego Globu stanie się już nieco większa, choć wciąż w granicach pozwalających na objęcie koniunkcji w polu widzenia standardowych lornetek 10x50. W razie niepogody szansa na ponowienie obserwacji spotkania Księżyca z Aldebaranem wystąpi również u kresu miesiąca. Warto jednak wykorzystać ten 3 poranek września jak to tylko możliwe, jako, że Księżyc osiągnie wówczas dokładnie III kwadrę i jego powierzchnia stanie się najbardziej plastyczna i kontrastowa zarówno w lornetkach jak i teleskopach spośród wszystkich poranków tego miesiąca.
- 13.09 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - ostatnie w sezonie spotkanie Srebrnego Globu z największą z planet, chylącą się ku horyzontowi o coraz wcześniejszej porze po zachodzie Słońca, będzie możliwe do obserwacji już przed 20:00. Niestety będzie to dość rozległe spotkanie, o dystansie niemal 7 stopni pomiędzy obiektami, zatem niemożliwe w objęciu polem widzenia większości lornetek. Widoczność potrwa do około dwóch godzin po zachodzie Słońca, później obiekty skryją się pod horyzont. Warto tutaj pomyśleć o wybraniu miejsca z odsłoniętym południowo-zachodnim horyzontem, jako, że nawet podczas pierwszych chwil widoczności przy dostatecznym pociemnieniu nieba, elewacja obu obiektów będzie wynosić zaledwie 7-10 stopni.
- 17.09 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - w odróżnieniu od poprzedniego spotkania, tym razem będzie to koniunkcja wprost idealna dla obserwacji lornetkami, a nawet teleskopami. Księżyc tuż po I kwadrze, oświetlony w 57%, z najbardziej plastyczną powierzchnią dostępną naszym oczom we wrześniowe wieczory, przemknie zaledwie 1 stopień nad Saturnem, który tak jak Jowisz chyli się ku kresowi swojego sezonu obserwacyjnego. Obserwacje warto przeprowadzić około godz. 20:00, kiedy oba obiekty będą zawieszone na możliwie wysokiej tego wieczoru (choć ogólnie i tak niewielkiej) elewacji około 12-15 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem. Z uwagi na niewielki dystans pomiędzy Księżycem i Saturnem także obserwacje teleskopowe będą tutaj warte dokonania, również z uwagi na wspomniany fakt najdogodniejszej fazy Srebrnego Globu do podziwiania jego topografii.
- 19.09 - koniunkcja Księżyca z Marsem - około godz. 21:00 warto tego wieczoru spojrzeć na niebo południowe, kiedy oba obiekty będą się znajdować w okolicach górowania 12-15 stopni nad horyzontem. Srebrny Glob oświetlony w 75% znajdzie się 6 stopni od Czerwonej Planety. Zjawisko rozległe, trudne w objęciu polem widzenia lornetek 10x50, kierowane głównie do osób chcących je sfotografować lub dysponujących instrumentami o jeszcze mniejszym powiększeniu.
- 30.09 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - druga szansa na obserwacje koniunkcji tych dwóch obiektów we wrześniu, choć szansa nieco mniej widowiskowa w porównaniu do tej z trzeciego poranka miesiąca. W tym przypadku Księżyc oświetlony w niespełna 75% i zmierzający dopiero ku III kwadrze, znajdzie się w odległości niespełna 2 stopni od najjaśniejszej gwiazdy Byka. Nieco korzystniej wyglądać będzie kwestia godziny, w czasie której możliwa będzie obserwacja największego zbliżenia z perspektywy naszego kraju - tym razem możemy obserwacji dokonać nawet po godz. 06:00. Zjawisko widoczne będzie bardzo wysoko; w trakcie maksymalnego zbliżenia około 50 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem, to jest w ponad połowie wysokości między horyzontem a zenitem, przy częściowo rozjaśnionym już od świtu niebie, dlatego nie będzie potrzeby wybierania miejsca z odsłoniętym horyzontem.

Mapy i wizualizacje zjawisk





  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

Mapy i wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Obliczenie efemerydalne dotyczące widoczności planet wykonane w CalSky.

6 komentarzy:

  1. Super.
    Wiele radochy sprawiło mi wczoraj odnalezienie po raz pierwszy M13, M11 i M15 kiepską chińską lornetką przy dość zaświetlonym, chmurzącym się niebie. Minęło 15 lat od czasu gdy porzuciłem obserwacje, wróciłem dopiero teraz, chyba na dobre. Znów dane mi było poczuć ten dreszcz a zarazem pochłaniający mnie ogrom wiekuistej ciszy. Oby jak najwięcej takich nocy dla mnie i wszystkich pasjonatów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,gdzie można kupić jakąś mapę nieba na polskim terenie?Mieszkam na południu Polski,50 km od granicy z Czechami,w woj.opolskim,trudno mnie zlokalizować planety.Proszę o odpowiedź,mam tylko lornetkę od 10 do 30 x powiększenie.Pozdrawiam Antoni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Choćby taka mapka będzie wystarczająca.

      Proszę tylko pamiętać, że pozycja planet jest zmienna i tego typu mapki zwykle planet nie uwzględniają. To po pierwsze, po drugie zaś obecnie akurat wchodzimy w okres gdzie zbyt wiele "goło-ocznie" z planetami nie da się zwojować, głównie Mars i Saturn są osiągalne nisko na niebie południowym/południowo-zachodnim, Jowisz podobnie choć jeszcze niżej i sezon ich widoczności ma się powoli ku końcowi. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o planety mogę polecić np dostępny w Empiku Miesięczny przewodnik po niebie: https://www.empik.com/miesieczny-przewodnik-po-niebie-ridpath-ian,p1097733620,ksiazka-p
      Tyle że pozycje planet z łatwością znajdziesz w sieci, czy też w aplikacjach typu SkyMap na androida lub w szukajce pod hasłem efemerydy.
      Wspomniany Przewodnik sam zakupiłem dość nieroztropnie i pospiesznie, ze względu na świetne, dokładne mapy konstelacji, niestety szybko wymieniłem na Atlas Gwiazd Rudzia, gdyż zawierał tylko wybrane konstelacje, w przeciwieństwie do drugiej książki, choc z gorszymi mapami. Koniec końców zależało mi na kompletnych opisach dostępnych na północy konstelacji. Zaś jesli chodzi o samą mapę posiłkuje się wydrukowanym atlasem nieba stąd:
      https://astropolis.pl/topic/10018-mapa-nieba-za-darmo/ ale i tak przymierzam się do zakupu tegoż:

      https://teleskopy.pl/Atlas-nieba-gwia%C5%BAdzistego-do-6,5-magnitudo-(wyd.-2012)-teleskopy-2073.html

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniunkcja Księżyca z Saturnem zapowiadała się atrakcyjnie z racji na dobrą odległość. Niestety, u mnie wszystko przysłoniły chmury, chyba cirrostratus bo wszystko jak przez mgłę. Saturn ledwie widoczny, szkoda.
    Za to w weekend napatrzyłem się na M-ki na ciemnym zadupiu i do późna - aż Orion wzeszedł wysoko :-)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"