poniedziałek, 1 października 2018

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2018 - Miesiąc jesiennych rojów meteorów

Żegnaj lato na rok, stoi jesień za mgłą... Ten moment - zwłaszcza w tak przepełnionym słoneczną aurą roku 2018 - chciałoby się odkładać w nieskończoność, ale niestety teraz wypada nam już tylko przypomnieć sobie słowa piosenki Zdzisławy Sośnickiej. Po nadzwyczaj długiej porze letniej - rozpoczętej praktycznie już z nadejściem kwietnia i trwającej do ostatniej dekady września, nieubłaganie wkraczamy w tę najmniej lubianą porę roku pod względem warunków pogodowych determinujących nasze szanse na odnoszenie sukcesów na polu astronomii amatorskiej. Wprawdzie otwiera się przed nami teraz połowa roku, w której to noce dominują nad dniami, jednak za sprawą bardzo pochmurnych sezonów jesienno-zimowych - szczególnie w ostatnich latach - bardzo duża liczba godzin z gwiazdami każdej doby nie oznacza równie dużej liczby nocy pogodnych. Rok 2018 okazał się rokiem pięknego lata, rekordowego nasłonecznienia - zwłaszcza w maju, bardzo dużej liczby nocy bezchmurnych, które mimo, że najkrótsze w roku, gwarantowały mnóstwo atrakcji, na czele z najdłuższym w XXI wieku całkowitym zaćmieniem Księżyca, Wielką Opozycją Marsa czy rojem Perseidów. Naładowani po częstokroć gorącą aurą i napełnieni pozytywnymi emocjami po wiośnie i lecie, spróbujmy wspólnie nie tracąc energii i optymizmu przebrnąć przez tę bardziej pochmurną połowę roku - wszak do wiosny już bliżej, niż dalej! Po takim lecie rozgońmy pozytywnym myśleniem wszelkie niże, chłody i chmury, a oczekiwanie na powrót przyjemniejszej połowy roku minie nam jak z bicza strzelił.


Długość dnia i nocy

Jak już wspomniałem we wstępie, dobrnęliśmy do momentu, w którym na naszych szerokościach geograficznych to już noce stanowią dominującą część każdej doby. Na początku miesiąca pierwszych promieni Dziennej Gwiazdy możemy wyczekiwać od godz. 06:46 (dane dla Pomorza Gdańskiego) i ciesząc się nimi do 18:21 CEST. Do soboty 27 października pora wschodu Słońca przesunie się do godz. 07:35, a zachodu do 17:21 CEST. Następnej doby w noc z 27 na 28 października w wyniku przesunięcia zegarów o godzinę wstecz, przyspieszeniu o godzinę ulegną momenty wschodu i zachodu Słońca - i tak w ostatni dzień października ze Słońcem powitamy się o godz. 06:43, a pożegnamy już o 16:12 CET. Po ponad 40 latach stoimy jednak przed największą szansą na to, by październikowe przejście na czas zimowy nastąpiło po raz ostatni, będąc jednocześnie przedostatnią zmianą czasu w ogóle - o ile ➨ nowe prawo unijne zostanie przyjęte w najbliższych miesiącach. Ściskajmy za to kciuki, a wówczas w marcowym "Niebie nad nami" w roku 2019 będę mógł z radością wspominać o przejściu na czas letni, który stanie się standardowym czasem obowiązującym całorocznie. Elewacja Słońca podczas górowania maleje z 32 do 21 stopni.

Bezksiężycowe noce w październiku wystąpią przed połową miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 2 października, nów 9 października, I kwadra 16 października, pełnia 24 października i znów III kwadra 31 października. W perygeum (366 395 km) Księżyc znajdzie się 5 października i ponownie 31 października (370 200 km), z kolei apogeum swojej orbity (404 225 km) osiągnie on 17 października.

Widoczność planet

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna. W ostatnich dniach miesiąca znajdzie się w koniunkcji dolnej ze Słońcem i przejdzie na niebo poranne.
MARS - widoczny w pierwszej części wieczoru na niebie południowo-zachodnim w gwiazdozbiorze Koziorożca. Po wielkiej opozycji z końca lipca niewiele już pozostało pod względem obserwowalnych z Ziemi cech Czerwonej Planety. Jasność Marsa na początku października wynosi już tylko -1,3 mag. (to oczywiście nadal dużo, niemal tyle co najjaśniejszy na nocnym niebie spośród gwiazd Syriusz), ale wyraźnie mniej od -2,8 mag. osiągniętych u kresu lipca w trakcie największego od 2003 roku zbliżenia do Ziemi. Pod koniec miesiąca jasność obiektu zmaleje do -0,6 mag., przy średnicy kątowej tarczki malejącej w październiku z 15,7 do zaledwie 11,9 sekund. 18 października z Marsem spotka się Księżyc zmierzający do pełni - szczegóły tej koniunkcji w czwartym rozdziale tekstu.
JOWISZ - widoczny w pierwszej dekadzie miesiąca bardzo nisko nad południowym zachodem i bardzo krótko po zachodzie Słońca. To bardziej już teoretyczna widoczność, ponieważ w praktyce elewacja poniżej 5 stopni przy wysoce rozjaśnionym niebie może oznaczać skrajną trudność w ujrzeniu planety - nie mniej w pierwszej dekadzie miesiąca w razie idealnej przejrzystości powietrza i bezchmurnego nieba po sam horyzont, może stać się jeszcze dostrzegalny. Pod koniec października elongacja planety maleje do 20 stopni, co jest zapowiedzią nadchodzącej w listopadzie koniunkcji ze Słońcem, po której zimą Jowisz powróci do widoczności na niebie porannym.
SATURN - widoczny w pierwszej połowie nocy na niebie południowo-zachodnim w gwiazdozbiorze Strzelca. Jasność planety maleje w październiku z 0,5 do 0,6 mag., przy zmianie kątowej średnicy tarczki z 16,3 do 15,6 sekund. 14 października wystąpi koniunkcja z Księżycem, o obserwacjach której napisałem poniżej w czwartym rozdziale.
URAN - 23 października znajdzie się w opozycji, stając się najlepiej dostrzegalnym w trakcie swojego sezonu obserwacyjnego 2018/2019. Z uwagi na jasność wynoszącą przez cały październik 5,7 mag., planeta świeci na granicy widoczności okiem nieuzbrojonym pod ciemnym, pozamiejskim niebem. Dla zlokalizowania Urana przemierzającego aktualnie południowe obszary gwiazdozbioru Ryb, warto poza ucieczką pod ciemne niebo wesprzeć się jednak lornetką i dokładną mapką na daną noc wygenerowaną wedle własnych preferencji w dowolnym programie astronomicznym.
NEPTUN - w miesiąc po tegorocznej opozycji widoczny jest przez całą noc w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność planety w październiku jest stała i wynosi 7,8 mag. przy średnicy malejącej z 2,3 do 2,2 sekund. Ostatnia z planet wymagać będzie zatem nie tylko dostępu do ciemnego, niezaświetlonego nieba, ale też co najmniej lornetki i znajomości położenia w daną noc przy wykorzystaniu dowolnego programu astronomicznego.

Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy 2017 - październik miesiącem meteorów

Październik to miesiąc, w którym przypadają maksima kilku rojów meteorów. Na pierwszy plan warto wyjąć Drakonidy, dalej Taurydy Południowe i w końcu Orionidy, które w dokładnie tej kolejności będziemy mogli śledzić podczas ich najwyższej aktywności. Przeważnie nie są to roje mogące równać się intensywnością produkowanych zjawisk do choćby sierpniowych Perseidów czy grudniowych Geminidów, ale w zamian za niższą liczbę meteorów oferują one większą liczbę bolidów - zwłaszcza w przypadku Taurydów. W ubiegłych latach zaobserwowano sporo zjawisk osiągających jasność Księżyca w kwadrze, zdarzyły się też przypadki bolidów o jasności porównywalnej z Księżycem w pełni. Tylko pewna część wszystkich zjawisk produkowanych przez te roje przynosi efektowne bolidy, ale mimo to i tak jest tutaj o nie znacznie łatwiej, niż w przypadku większości pozostałych rojów w ciągu roku. W tym roku dwa pierwsze wymienione roje swoje maksima osiągają w trakcie idealnego momentu pod względem faz Księżyca, a więc w trakcie nowiu (i dwie doby po nim), natomiast ostatni z nich - Orionidy - zaledwie trzy doby przed pełnią, co będzie wiązało się ze znacznym ograniczeniem liczby dostrzegalnych zjawisk. Z tych trzech rojów jednak to Orionidy są zwykle tym najaktywniejszym, dlatego niewykluczone, że mimo bliskiej pełni oraz za sprawą niższych liczb zenitalnych dwóch pozostałych rojów, i tak to meteorom pozornie wybiegającym z gwiazdozbioru Oriona uda się wystąpić najliczniej.

Radiant roju Drakonidow. (Credit: IMO) Radiant roju Południowych Taurydow. (Credit: IMO) Radiant roju Orionidów. (Credit: IMO)

Drakonidy. Pierwszy z omawianych dziś rojów występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. Weźmy rok 2011 - wówczas wskaźnik ZHR w przypadku Drakonidów przekraczał 300 (!) za sprawą przejścia Ziemi przez gęstszy strumień drobin pozostawionych przez macierzystą kometę 21P/GiacobiniZinner w trakcie jej dawnych peryheliów. W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu sprawia, że warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum aktywności powinno wystąpić 9 października około 02:00 CEST.

Drugim z najciekawszych rojów październikowych są Południowe Taurydy. Meteory wybiegające pozornie z gwiazdozbioru Byka swój radiant posiadają właściwie nieopodal tej części niebosklonu, w pobliżu granicy z Baranem. Dopiero bliżej końca miesiąca radiant wędruje ku właściwej części Byka, znajdując się kilka stopni pod gromadą Plejad; w tym czasie zaczynają też aktywność Północne Taurydy. Południowe Taurydy promieniują już od 10 września do aż 20 listopada, a ich najwyższa aktywność w tym roku spodziewana jest 10 października z ZHR na poziomie 5. Rój ten przynosi każdego roku efektowne bolidy, niekiedy rozbłyskujące blaskiem porównywalnym z Księżycem w pełni i ulegające fragmentacji podczas wejścia w atmosferę. Warto tutaj pamiętać, że takie efektowne egzemplarze występować mogą przez cały okres aktywności, a nie jedynie w noc maksimum. Także tutaj nasz satelita nie będzie utrudniał obserwacji, przebywając dopiero dwie doby po nowiu i zachodząc krótko po Słońcu.

Z kolei w ostatnią dekadę miesiąca warto przygotować się na Orionidy. Rój ten wybiegający z pięknego gwiazdozbioru Oriona możemy obserwować od 2 października do 7 listopada. Najwyższa aktywność roju wywołanego przez dawne powroty jednej z najsłynniejszych komet - 1P/Halley - spodziewana jest nad ranem 21 października przy ZHR mogącym przekraczać 20. Taka aktywność Orionidów rozciąga się zwykle na kilka nocy, zatem warto śledzić ten rój nie tylko w noc maksimum, ale też od około 18 do 24 października, w drugiej części nocy, gdy Orion świeci na południowej części nieboskłonu. Meteory te są jednymi z szybszych - wpadają w atmosferę z prędkością około 66 km/sek., i podobnie jak Taurydy, często przynoszą efektowne zjawiska. Każdy powrót tego roju od 2006 do 2009 roku wyprodukował niespodziewanie wysokie sumy obserwowanych zjawisk, z ZHR sięgającym 40-70 utrzymującym się przez 2-3 kolejne doby. Wcześniejsze analizy roju dokonane przez IMO i wykorzystujące dane z lat 1984-2001 wykazały wahania maksymalnego ZHR zachodzące w granicach 14-31 zjawisk, zmieniające się z roku na rok. Ponadto sugeruje się tu występowanie 12-letniej okresowości w silniejszych maksimach, co wcześniejsze obserwacje z XX wieku częściowo zdają się potwierdzać. To podpowiada, że najniższa faza cyklu (ze słabszymi maksimami) powinna nastąpić w latach 2014-2016, zatem prawdopodobne, że teraz wskaźnik ZHR dla Orionidów znów może się powoli zwiększać, do przedziału 20-25 w trakcie tegorocznego maksimum. Pełnia Księżyca mająca miejsce 3 doby po maksimum oznacza, że najważniejsze noce z Orionidami w 2018 roku będą najbardziej rozświetlane blaskiem Srebrnego Globu zachodzącego dopiero przed świtem, nie mniej wobec wcześniejszych przesłanek warto o tym roju pamiętać.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2018, widoczne z terenu Polski

- do 11.10 - widoczność ISS - do 11 października możemy obserwować wieczorne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na tle późno-letnich i jesiennych gwiazdozbiorów. Łącznie przez 11 wieczorów października ISS ukaże się polskim obserwatorom ponad 15 razy osiągając często blask powyżej -3 mag., a wiec wyższy od Jowisza w opozycji. Szczegóły i orientacyjny harmonogram obserwacji dostępny jest w osobnym tekście poświęconym ➨ widoczności ISS.
- 06.10 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - w szósty poranek miesiąca Srebrny Glob zmierzający do nowiu i oświetlony już w zaledwie 11% znajdzie się nieco ponad 2,5 stopnia od Regulusa, stanowiącego najjaśniejszą gwiazdę Lwa. Zjawisko widoczne będzie już znacznie wcześniej względem czasu wskazanego na wizualizacji w piątym rozdziale tekstu, jednak właśnie około godz. 04:40-05:00 oba obiekty będą świecić już na tyle wysoko, by możliwe stało się dobre zarejestrowanie ➨ światła popielatego Księżyca, które z pewnością doskonale się tu uwidoczni. Dodatkowym atutem będzie jeszcze możliwość złapania elementów krajobrazu i częściowo rozjaśnionego dopiero nieba. Jesienne poranki to - podobnie jak wiosenne wieczory - najkorzystniejszy w roku czas na obserwowanie i fotografie światła popielatego, choć tym razem w przeciwieństwie do miesięcy wiosennych - o porze porannej, przed nowiem Księżyca.
- 09.10 - maksimum roju Drakonidów - czytaj drugi rozdział.
- 10.10 - maksimum roju Południowych Taurydów - czytaj drugi rozdział.
- 11.10 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - ostatnia okazja na ujrzenie Jowisza w towarzystwie Księżyca w tym sezonie obserwacyjnym. Obserwacja będzie wysoce trudna, jako, że elewacja Księżyca oświetlonego zaledwie w 7% wynosić będzie kwadrans po zachodzie Słońca tylko 6 stopni, podczas gdy Jowisz znajdywać się będzie o 2 stopnie niżej - a niemal 5 stopni dalej względem Księżyca. Jeżeli jednak będziemy przebywać w miejscu z całkowicie odsłoniętym horyzontem południowo-zachodnim, niebo będzie bezchmurne, a przejrzystość powietrza doskonała jak po długotrwałych opadach i silnym wietrzeniu, planeta może okazać się jeszcze krótkotrwale dostrzegalna. Zlokalizowanie lornetką Księżyca powinno znacznie zadanie ułatwić, przy spełnieniu oczywiście wymienionych warunków.
- 14.10 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - przed połową miesiąca Srebrny Glob odwiedzi Saturna, z którym znajdzie się w jednej linii - obserwacji takiej możemy dokonać zwłaszcza około godz. 18:40-19:00 CEST, spoglądając nisko na niebo południowo-zachodnie. W trakcie koniunkcji oświetlenie Księżyca wynosić będzie 30%, zatem nadal powinno być obserwowalne ➨ światło popielate, choć faza jest tu już dość spora dla tego fenomenu, a elewacja z każdą chwilą będzie ulegać pomniejszaniu przekładającemu się na gorszą widoczność. Dystans pomiędzy obiektami wyniesie o podanym czasie nieco ponad 5 stopni, zatem koniunkcja będzie jeszcze możliwa do objęcia w polu widzenia standardowych lornetek.
- 18.10 - koniunkcja Księżyca z Marsem - wczesno-wieczorne spotkanie naszego satelity z Czerwoną Planetą warte będzie obserwacji zwłaszcza zanim niebo całkowicie pociemnieje - dla łatwiejszego wyłapania charakterystycznej barwy Marsa. Obserwacje warto dokonać szybciej także z tego względu, aby zdążyć na możliwie niewielki dystans pomiędzy obiektami - około godz. 18:15 CEST wynosić on będzie około 2 stopni, co czyni tę koniunkcję najwęższą i najbardziej efektowną pod tym akurat względem na tle wszystkich pozostałych w październiku. Doskonała okazja do chwycenia za ➨ lornetki i aparaty, a nawet ➨ teleskopy, zwłaszcza, że Księżyc przebywając wówczas tuż po I kwadrze, nie będzie jeszcze oślepiał, a powierzchnia pozostać będzie zbliżona do maksymalnie plastycznej i kontrastowej dzięki prostopadle padającym na nią promieniom słonecznym.
- 21.10 - maksimum roju Orionidów - czytaj drugi rozdział.
- 27.10 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - miesiąc otwieramy i kończymy na spotkaniu naszego satelity z gwiazdami. W tym przypadku będzie nią najjaśniejszy składnik gwiazdozbioru Byka - Aldebaran,  mieniący się wyraźną i charakterystyczną pomarańczowo-czerwonawą barwą. Mimo, że zjawisko będzie widoczne przez całą noc, warto jemu się przyjrzeć w pierwszej części wieczoru około godz. 20:00 CEST - będzie to zarazem ostatni wieczór obowiązującego czasu letniego - jako, że z kolejnymi godzinami Srebrny Glob będzie się od Aldebarana oddalał. O wspomnianej godzinie dystans wynosić będzie niespełna 3,5 stopnia, zatem z jednej strony zjawisko bez trudu będzie możliwe do objęcia w polu widzenia ➨ lornetek 10x50, z drugiej zaś taka godzina obserwacji gwarantuje lepsze walory estetyczne za sprawą niskiej elewacji obu obiektów, zwłaszcza Księżyca oświetlonego w niespełna 90% i zmierzającego powoli do III kwadry.

Mapy i wizualizacje zjawisk






Jak widać, na dobry początek jesienno-zimowego półrocza w roku 2018 niebo przygotowało dla nas kilka wartych obserwacji koniunkcji, zabierając nam jednocześnie z nieboskłonu dwie najjaśniejsze planety: lśniącą w ostatnich miesiącach Wenus, która pełniła rolę Gwiazdy Wieczornej i Jowisza, który zdobił nam letni południowy horyzont, na pewien czas błyszcząc na równi z Czerwoną Planetą. Tymczasowy niedobór najjaśniejszych planet żartobliwie potraktujmy jako zastaw w zamian za utrzymanie w dalszym ciągu słonecznej i sprzyjającej obserwacjom aury. Wprawdzie jesień, podobnie jak zima są nieubłagane i choć potrafią pokazywać też piękne oblicza, to tak czy inaczej każą nam ze zdrowym rozsądkiem podchodzić do rozpoczętej pochmurnej połowy roku, ze świadomością, że na naszych szerokościach geograficznych od pewnych okoliczności typowych dla sezonów jesienno-zimowych - jak choćby zalegającego długotrwale stratusa czy pochmurnych i wietrznych szarug - prędzej czy później nie uciekniemy. Tak więc żegnaj lato na rok - stoi jesień za mgłą. Czekamy wszyscy tu - pamiętaj nas i wracaj znów!


  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku lub GooglePlus.

Mapy i wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Obliczenie efemerydalne dotyczące widoczności planet wykonane w CalSky. Informacje o meteorach streszczone na podstawie prognoz IMO.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Czerwiec-lipiec. Z rzadka druga połowa maja i pierwsze dni sierpnia.

      Usuń
  2. A co z tą asteroidą co ma przelećieć blisko ziemi Asteroida 2018 EB ??? napiszesz coś na ten temat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, takim obiektom nie poświęcam większej uwagi, bo są ich dziesiątki i mijają nas prawie codziennie. Jedne drobniejsze, jedne mniejsze, w tym wypadku całkiem pokaźny kamulec (choć też bez przesady) i pewnie stąd całe halo w co poniektórych portalach.

      Usuń
    2. będzie ją widać z polski żeby ją obserwować, podobno bedzie to w godzinach wieczornych nad Anglią

      Usuń
  3. Mam pytanie 8 pazpaździern o 5:37 na wschodnim niebie lecialo coś dziwnego na niebie poruszalo się dziwnie okragly kształt bardzo jasny ale jakby za mgla później rozświetliło potężny blask i zamieniło się w jasna chmurę zanikająca na północ ...czy ktoś to też widział ?

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"