czwartek, 1 listopada 2018

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2018 - Poranna Wenus w najpiękniejszej fazie, wąskie koniunkcje i niespotykany powrót polskiej złotej jesieni

Rzadko się dzieje - a w historii tego bloga de facto po raz pierwszy - byśmy w zwykle najbardziej pochmurny miesiąc roku mogli wchodzić z tak wielką dawką optymizmu. Jeden z najpóźniejszych powrotów pięknej polskiej złotej jesieni, z temperaturami w okolicach 15-20 stopni i dominacją pogodnej, wyżowej aury jeszcze efektowniej podkreślającej wszechobecne złotawo-czerwone barwy, który może utrzymać się przez wiele najbliższych dni brzmi jak fantastyka na otwarcie jedenastej części tegorocznego "Nieba nad nami". A jednak - miesiąc ten rozpoczynamy z tak sprzyjającą pogodą, jakiej nie było dokładnie od 25 lat. Rok 2018 od nadejścia wiosny niemal bezustannie przynosi nam mnóstwo aury sprzyjającej zarówno miłośnikom spacerowania i słonecznych dni, jak i tym, którym miłe są obserwacje nocnego nieba. W przedostatni i przeważnie najbardziej ponury miesiąc roku tym razem wchodzimy pełni nadziei za sprawą niespotykanie o tej porze korzystnych prognoz, co z perspektywy naszego hobby będzie w tym roku bardzo pożądane - a dlaczego, postaram się wyjaśnić w niniejszym tekście. Jedziemy.

Długość dnia i nocy

Dni coraz wyraźniej zbliżają się do niemal najkrótszych w całym roku, co odczujemy zwłaszcza pod względem szybkości zapadnia zmroku, tym bardziej odczuwalnego na skutek niekorzystnej zmiany czasu, której dokonaliśmy 28 października, ➨ jeśli dobrze pójdzie po raz przedostatni w ogóle. Na początku listopada pierwsze promienie Dziennej Gwiazdy możemy ujrzeć o godz. 06:45 (dane dla Pomorza), ciesząc się nimi do 16:10 CET. U kresu miesiąca pory wschodu i zachodu Słońca przesuwają się do godz. 07:39 i 15:27 CET. W listopadzie ubywa nam zatem ponad 100 minut towarzystwa Dziennej Gwiazdy - dzień trwający początkowo 9 godzin 25 minut skraca się do 7 godzin 48 minut. Elewacja Słońca podczas górowania maleje z 21 do 14 stopni nad horyzontem.

Najciemniejsze bezksiężycowe noce w listopadzie przypadną w pierwszej połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 7 listopada, I kwadra 15 listopada, pełnia 23 listopada i III kwadra 30 listopada. W apogeum Księżyc znajdzie się 14 listopada (404 340 km), z kolei perygeum swojej orbity (366 622 km) osiągnie on 26 listopada.

Widoczność planet w listopadzie 2018

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - po kilkutygodniowej nieobecności związanej z koniunkcją dolną, powraca do widoczności na niebie porannym. Obserwacji możemy dokonywać począwszy od około drugiego tygodnia listopada, jednak z każdym porankiem Wenus zdobywać będzie wysokość nad południowo-wschodnim horyzontem coraz wyraźniej, w drugiej połowie miesiąca stając się przez krótki czas dostępną na niebie jeszcze mocno pociemniałym. W trakcie listopadowej widoczności najjaśniejsza z planet przemknie nieopodal Spiki - najjaśniejszej gwiazdy Panny, z którą w największą koniunkcję wejdzie dokładnie w połowie miesiąca (szczegóły w kolejnym rozdziale). Jasność Wenus w listopadzie zbliżona jest do maksymalnej i zmienia się w zakresie od -4,6 do -4,4 mag., z kolei faza czyni z jej największy hit miesiąca spod znaku obserwacji planet. Wenus po niedawnej koniunkcji dolnej znajduje się w fazie cienkiego sierpa, widocznego nawet w lornetce 10x50 przy ustabilizowaniu obrazu np. na statywie. W listopadzie oświetlenie Wenus wzrośnie z 2 do zaledwie 25%, więc nawet u kresu miesiąca stanowić będzie na bardzo wąski i bardzo jasny sierp widoczny w każdym teleskopie niezależnie od użytego powiększenia. Sprzyjać temu będzie niewielka odległość od Ziemi przekładająca się na największe rozmiary kątowe tarczy planety wynoszące na początku listopada nieco ponad minutę łuku (!) - dokładnie 64 sekundy (choć przy skrajnie trudnej dostrzegalności), przez około 57 sekund na początku okresu widoczności około 7-8 listopada do 40,9 sekundy w ostatni poranek miesiąca. Jesienne niebo poranne stanie się zdecydowanie zawładnięte przez Wenus, pełniąca po przerwie rolę Gwiazdy Porannej.
MARS - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca (do 10 listopada), następnie Wodnika. Warunki widoczności niewiele się zmieniają w skali miesiąca - Czerwona Planeta pozostaje łatwym w identyfikacji obiektem wieczornego nieba zawieszonym niezbyt wysoko, kilkanaście stopni nad horyzontem południowo-zachodnim. Jasność Marsa maleje w listopadzie z -0,6 mag. do 0 mag., średnica kątowa z 11,8 do 9,3 sekundy - są to rozmiary już na tyle niewielkie, że w przypadku chęci obserwacji tarczki i najwyraźniejszych cech powierzchniowych trzeba się wesprzeć teleskopami o większej średnicy i z wykorzystaniem większych typowo planetarnych powiększeń, o ile stan atmosfery przy niezbyt wysokiej elewacji Czerwonej Planety będzie na to pozwalał. 15 listopada z Marsem spotka się Młody Księżyc - szczegóły w trzecim rozdziale.
JOWISZ - niewidoczny. 25-26 listopada znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem i przejdzie na niebo poranne. Kolejny sezon widoczności największej z planet rozpocznie się po Nowym Roku.
SATURN - widoczny przez cały miesiąc w gwiazdozbiorze Strzelca. Warunki widoczności ulegają już wyraźnemu pogarszaniu i planeta zachodzi o coraz wcześniejszej porze będąc widoczną coraz niżej na południowo-zachodnim niebie po zachodzie Słońca. Jasność Saturna w listopadzie jest stała i wynosi 0,6 mag., średnica tarczki nieznacznie maleje z 15,6 do 15,1 sekundy. Listopadowe spotkanie z Księżycem przypadnie w Narodowe Święto Niepodległości - szczegóły w kolejnym rozdziale.
URAN - przebywając tuż po opozycji widoczny jest przez całą niemal noc, w gwiazdozbiorze Barana. Warunki widoczności nie ulegają obserwowalnym zmianom, jasność jest stała i wynosi 5,7 mag. będąc najwyższą w całym roku, czyniącą z Urana gwiazdopodobny obiekt świecący na granicy możliwości nieuzbrojonego oka pod ciemnym pozamiejskim niebem. Dla zlokalizowania planety warto poza lornetką wesprzeć się wygenerowaną wedle własnych potrzeb mapą na konkretną noc.
NEPTUN - widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność Neptuna w tym miesiącu również jest stała i wynosi 7,9 mag., zatem lornetka i dokładna mapka ustalona według własnych potrzeb w dowolnym programie astronomicznym stanowić będą minimum konieczne dla zlokalizowania planety w warunkach ciemnego, nierozświetlonego nieba.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2018, widoczne z terenu Polski

- 02.11 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - pierwsze z dwóch takich spotkań w miesiącu, przy czym od razu na dobry początek - znacznie bardziej widowiskowe, niż pod koniec listopada. Srebrny Glob oświetlony w 32% i zmierzający ku nowiu drugiego poranka miesiąca przemknie zaledwie nieco ponad 1 stopień nad Regulusem. Koniunkcję z tę najjaśniejszą gwiazdą Lwa można będzie obserwować przed ponad 3-4 godziny przed wschodem Słońca, jednak szczególnie warta uwagi będzie około godz. 06:00, przy wysokim już położeniu obu obiektów, minimalnym dystansie między nimi i częściowo rozjaśnionym niebie, pięknie współgrającym z Księżycem w fazie sierpa. Niewątpliwie nadarzy się dobra okazja do obserwacji światła popielatego, choć oświetlenie Srebrnego Globu bardziej sprzyjać będzie pod tym względem w 4 kolejnych porankach.
- 11.11 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - w narodowe święto 100-lecia odzyskania niepodległości wczesno-wieczorne niebo przyozdobione będzie jedną z najbardziej widowiskowych koniunkcji listopada. Młody Księżyc przebywający zaledwie dwie doby po nowiu i oświetlony w dopiero 15% około godz. 17:00 (minimalny dystans) znajdzie się niespełna 20 minut łuku nad Saturnem. Złączenie bardzo bliskie, przy efektownej fazie cienkiego sierpa Srebrnego Globu mogącego uwypuklić światło popielate, będzie widoczne nisko nad południowo-zachodnim horyzontem. Dzięki fazie wystarczającej dla bezproblemowego zlokalizowania Księżyca na niebie dziennym jeszcze przed zachodem Słońca, można będzie łatwo odnaleźć Saturna jeszcze zanim niebo ściemnieje, a warto to uczynić tym bardziej, że z silniejszym pociemnieniem nieba elewacja obu obiektów zacznie szybko maleć i zjawisko stanie się dostrzegalne w już znacznie pogorszonych warunkach. Najlepsza widoczność w około 45-90 minut po lokalnym zachodzie Słońca.
- 12.11 - maksimum roju Północnych Taurydów - aktywność bliźniaczego roju względem Południowych Taurydów z poprzedniego miesiąca, trwa już od 20 października i potrwa jeszcze aż do 10 grudnia. Najwyższa ilość zjawisk powinna w tym roku wystąpić 12 listopada, przy ZHR spodziewanym w okolicach 5. To oczywiście niewielka godzinowa ilość potencjalnej liczby meteorów w trakcie rzeczywistego maksimum, jednak warto tu pamiętać że słaby wskaźnik ZHR rekompensowany jest zwykle większą na tle innych rojów liczbą zjawisk bolidowych. Dodatkowym atutem tegorocznego maksimum Południowych Taurydów będzie jego wystąpienie już dobę po listopadowym nowiu, w warunkach najciemniejszych w miesiącu bezksiężycowych nocy. ➨ Kliknij (mapa IMO) by zobaczyć położenie radiantu.
15.11 - koniunkcja Wenus ze Spiką - pierwsze ze zjawisk oczekiwanych w dokładnie połowie miesiąca wystąpi przed wschodem Słońca. Powracająca dopiero na niebo poranne Wenus przemieści się w drugiej dekadzie listopada nieopodal najjaśniejszej gwiazdy Panny. Minimalny dystans między najjaśniejszą z planet a Spiką wystąpi o poranku 15 i 16 listopada i wyniesie około 1 stopnia 15 minut (nieco ponad dwie tarcze Księżyca obok siebie). Zjawisko widoczne najlepiej będzie około 60-90 minut poprzedzających wschód Słońca, przy częściowo rozjaśnionym niebie i zwiększonej elewacji obu obiektów nad horyzontem południowo-wschodnim. Idealna okazja dla wykonania obserwacji i fotografii na długich ogniskowych, rejestrujących w jednym polu widzenia zarówno Spikę jak i fazę Wenus oświetloną w 11% i posiadającą ponad 52 sekundy średnicy. Obserwacje w lornetkach także powinny bez większych trudności ukazać planetę w postaci niewielkiego sierpa (więcej w poprzednim rozdziale o widoczności planet).
- 15.11 - koniunkcja Księżyca z Marsem - zjawisko widoczne przez pierwszą część wieczoru, z dystansem pomiędzy obiektami tym mniejszym, im później dokonamy obserwacji. Warto tu jednak od razu przestrzec przed zbyt długim zwlekaniem do obserwacji czy fotografii, jako że wraz ze zmniejszającym się dystansem między Srebrnym Globem a Czerwoną Planetą, zmniejszać się będzie też wysokość obiektów. Około godz. 21:15 przebywać będą one w odległości około 4,5 stopnia od siebie, przy elewacji około 7-12 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem i będzie to możliwie optymalny okres na obserwacje, łączący z jednej strony akceptowalną jeszcze choć niezbyt wysoką elewację jak i dystans zmniejszony do stopnia pozwalającego na objęcie obu obiektów w polu widzenia standardowych lornetek. Do minimalnego złączenie dojdzie kilka godzin po zachodzie obiektów, pozostanie więc ono niewidoczne z perspektywy Polski - w zamian za to można będzie wykorzystać drugą okazję wieczór następny 16 listopada, kiedy to Księżyc wciąż przebywać będzie w pobliżu Marsa - tyle, że po drugiej jego stronie i z nieco większym dystansem w porównaniu do wieczora poprzedzającego.
- 17.11 - maksimum roju Leonidów - jeden ze słynniejszych rojów swoją aktywność zwykle przejawia od 6 do 30 listopada. Tegoroczne maksimum spodziewane jest 17 listopada około godz. 23:30 CET, z ZHR na poziomie 10-20 zjawisk. Korzystniejsze warunki z położenia Polski wystąpią jak zwykle w drugiej połowie nocy, kiedy położenie Lwa i radiantu w nim się znajdującego, stanie się najwyższe. W tym roku mija okrągła 20. rocznica od ostatniego najbardziej popularnego maksimum Leonidów związanego z peryhelium macierzystej komety 55P/Tempel-Tuttle w 1998 roku. Wówczas dzięki przejściu Ziemi przez obfity strumień drobin po bliskim przelocie komety, ZHR osiągał wartość 3000, a maksimum można było nazwać prawdziwym deszczem meteorów w pełnym tego słowa znaczeniu. W tym roku żadne z prognoz wykorzystywanych przez IMO nie sugerują istotnego wzmożenia aktywności Leonidów, ale obserwacji jak zwykle warto dokonać. Księżyc przebywający trzy doby po I kwadrze będzie już wyraźnym utrudnieniem w pierwszej połowie nocy, ale w drugiej kiedy radiant znajduje się najwyżej a liczba meteorów wzrasta, niebo stanie się już ciemne i niezakłócone blaskiem Srebrnego Globu. ➨ Kliknij (mapa IMO) by zobaczyć położenie radiantu.
- 23.11 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - kolejne bardzo bliskie spotkanie Księżyca z jasnym obiektem, tym razem najjaśniejszą gwiazdą Byka. Jak zwykle w przypadku jesiennych spotkań z Aldebaranem trzeba się przygotować na bardzo trudne warunki obserwacji - oświetlenie Księżyca będzie wynosić 99% (gołym okiem brak różnicy względem stuprocentowej pełni), zatem blask stanie się najwyższy w całym miesiącu. Bliskość Aldebarana położonego około 20:45 CET (minimalny dystans) zaledwie 45-50 minut pod południową krawędzią tarczy Srebrnego Globu może za sprawą jego jasności stać się czynnikiem utrudniającym dostrzeżenie tej gwiazdy, zwłaszcza nieuzbrojonym okiem. Obserwacje z wykorzystaniem lornetki z pewnością jednak pozwolą na łatwą identyfikację tego pomarańczowego olbrzyma.
- 29.11 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - ostatnie spotkanie w listopadzie pomiędzy Księżycem i innym jasnym obiektem najlepiej widoczne będzie w godzinach porannych, na około 60-90 minut przed wschodem Słońca. W tym czasie dystans między obiektami stanie się najmniejszą wynosząc niespełna 3,5 stopnia. Zjawisko będzie zatem łatwe do objęcia w polu widzenia lornetek 10x50, a z uwagi na bardzo wysokie położenie zarówno najjaśniejszej gwiazdy Lwa i Srebrnego Globu przekraczające 45 stopni, nie będzie problemu z dostrzegalnością koniunkcji również w regionach zabudowanych. Także za sprawą zbliżającej się III kwadry warto będzie przyjrzeć się Księżycowi przez lornetki lub teleskopy, które w takiej sytuacji ukażą nam jego powierzchnię w najbardziej plastycznym i widowiskowym wydaniu.

Mapy i wizualizacje zjawisk





  f   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Dane dotyczące widoczności planet obliczone w CalSky. Komentarz do obserwacji meteorów na podstawie prognoz IMO.

5 komentarzy:

  1. Tak, wyjątkowo piękna ta jesień 🙂. Na Wenus poluję już od teraz, mam nadzieję, że znów zobaczę ten ekstremalnie cienki sierp. Widok jest naprawdę sadysfakconujący.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wenus rewelacja, o świcie upolowałem sierpik, po raz pierwszy w życiu. Obserwacja stosunkowo łatwa, abytylkomieć dość klarowne niebo i odsłoniętego horyzontu. Wznosi się już znacząco, także polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ta "lampa", którą obserwuję właśnie na niebie to Wenus? Jakby ktoś reflektor włączył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! Miałam takie same odczucia, spoglądając dziś ok. 06:40 w niebo. Piękna pogoda i wspaniały widok - Wenus i Spika w jednej linii. Szkoda tylko, że dobę wcześniej tak nie było, ale dobre i to. :)

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"