wtorek, 1 stycznia 2019

NIEBO NAD NAMI (1) - Styczeń 2019 - Ostatnie zaćmienie Księżyca w Polsce w dekadzie 2010-2019

Po dwunastu miesiącach rozpoczynamy Anno Domini 2019 i jednocześnie rok kończący tę dekadę. Pomijając kwestię pogody w Polsce, która jaka jest - każdy widzi - niebo przygotowało wielkie wydarzenia na dobry początek kolejnego roku naszego astronomicznego działania. Pozostaje trzymać kciuki by aura w rozpoczynającym się roku dopisywała amatorom gwiaździstego nieba jeszcze lepiej, a sam styczeń upodobnił się w tym względzie do stycznia z 2015 roku, który był pięknym odejściem od standardów temu miesiącowi przypisanych, kiedy to liczba nocy pogodnych była liczona w dwucyfrowych wartościach, a nad głowami świeciła nam kometa C/2014 Q2 (Lovejoy). Wiemy, że styczeń potrafi być piękny, choć przeważnie ukazuje nam pochmurne oblicze - jak będzie w ostatnim styczniu tej dekady przekonamy się już w najbliższym czasie. Przed nami jasna świecąca blaskiem około 5 mag. kometa 46P/Wirtanen w doskonałym zenitalnym położeniu do obserwacji lornetkowych, Kwadrantydy jako jeden z najaktywniejszych rojów meteorów w roku widoczny w idealnych warunkach nocy bezksiężycowej, najpiękniejsze zaćmienie Księżyca jakie tylko może zajść i seria widowiskowych koniunkcji z udziałem trzech najjaśniejszych obiektów nocnego nieba - taka paleta wydarzeń w jeden miesiąc to nadzwyczaj mocne uderzenie na początek roku!

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w styczniu 2019.
3. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w styczniu 2019, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

W zalewie Polski chmurami, które od miesiąca atakują nas wyjątkowo nagminnie, odpuszczając właściwie tylko lokalnie i krótkotrwale, pocieszającą wieścią na początek pierwszego tekstu w Nowym Roku niech będzie fakt, że ponurych chwil zacznie już ubywać, a jasności przybywać - dzień ulega wydłużaniu, i choć na początku roku jeszcze specjalnie tego nie widać, to w miarę upływu stycznia już to wyraźnie odczujemy. W Nowy Rok Słońce wschodzi o godz. 08:04 (czas dla Pomorza Gdańskiego), a zachodzi o 15:32 CET. 31 stycznia z Dzienną Gwiazdą witamy się o godz. 07:34, ciesząc się jej obecnością do godz. 16:22 CET. Przybywa nam zatem 80 minut ze Słońcem - upragniona wiosna coraz bliżej!

Bezksiężycowe noce przypadną na początku i pod koniec miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 6 stycznia, I kwadra 14 stycznia, pełnia 21 stycznia i III kwadra 27 stycznia. W apogeum Księżyc znajdzie się 9 stycznia (406 114 km), z kolei perygeum swojej orbity osiągnie on 21 stycznia (357 344 km). Podczas styczniowej pełni Księżyc przejdzie przez strefę cienia ziemskiego przynosząc nam całkowite zaćmienie widoczne w Polsce - szczegółowe porady ➨ w głównym tekście Astronomicznej Kampanii Popularyzacyjnej.

Widoczność planet w styczniu 2019

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna bardzo dobrze na niebie południowo-wschodnim przed wschodem Słońca, do 8 stycznia w gwiazdozbiorze Wagi, 9-13 stycznia w Skorpionie i przez pozostałą część stycznia w Wężowniku. 6 stycznia Jutrzenka osiąga maksymalną elongację zachodnią w tym okresie porannej widoczności i tym samym wchodzi w fazę kwadry. Oświetlenie tarczki rośnie z 48 do 62%, średnica kątowa maleje z 26 do 19 sekund, a jasność mimo również niewielkiego ubytku z -4,6 do -4,3 mag. podobnie jak w dwóch poprzednich miesiącach nadal czyni z Wenus dominującą planetę na firmamencie, jako jedyny tak lśniący i wyraźny obiekt na nieboskłonie. 2 stycznia z Gwiazdą Poranną spotka się zmierzający ku nowiu Księżyc, a w ostatni poranek miesiąca do pary najjaśniejszych obiektów nocnego nieba dołączy Jowisz, po pięknym tańcu z Wenus widocznym szczególnie dobrze między 17 a 27 stycznia - szczegóły obu tych pięknych koniunkcji w trzecim rozdziale.
MARS - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Ryb. Jasność Czerwonej Planety jest już dodatnia i maleje z 0,4 do 0,9 mag., zatem mimo osiągania coraz wyższego położenia sukcesywnie jego dostrzegalność się pogarsza. Średnica tarczki maleje w styczniu z 7,3 do 6,1 sekundy, a górowanie przesuwa się w czasie z około 17:00 1 stycznia do 16:20 CET pod koniec miesiąca. Widzimy zatem, że widoczność Marsa ogranicza się już tylko do nieba południowego i zachodniego.
JOWISZ - nieśmiało wspina się na poranne niebo, będąc od trzeciej dekady grudnia 2018 widocznym krótko przed rozjaśnieniem nieba nad horyzontem południowo-wschodnim. O ile przy bezchmurnym niebie i odsłoniętym horyzoncie dostrzec możemy go już każdego poranka, o tyle mówienie o korzystnych warunkach obserwacyjnych jeszcze jest przedwczesne. Jasność największej z planet wynosi w styczniu -1,8 mag., od 25 stycznia rośnie nieznacznie do -1,9 mag., średnica tarczki subtelnie rośnie z 31,8 do 33,5 sekund. W drugiej połowie miesiąca Jowisz stanie się już nieco wcześniej wschodzącym obiektem widocznym około 10 stopni nad horyzontem w ostatniej godzinie przed wschodem Słońca, a 31 stycznia jako trzeci dołączy do duetu Księżyc-Wenus, tworząc niesamowitą, najbardziej efektowną koniunkcję miesiąca, o której wspomnę niżej w następnym rozdziale.
SATURN - niewidoczny.
URAN - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Ryb. Jasność Urana w styczniu wynosi 5,8 mag., dopiero po 28 stycznia nieznacznie maleje do 5,9 mag., a jego górowanie przyspiesza z godz. 18:50 do 16:50 CET. Dla odnalezienia planety konieczna będzie lornetka i wygenerowana wedle własnych potrzeb zależnie od potrzebnej dokładności mapa nieba na daną noc.
NEPTUN - widoczny w pierwszej części wieczoru w gwiazdozbiorze Wodnika. Pora zachodu przyspiesza z godz. 21:30 na początku miesiąca do 19:30 CET u kresu stycznia - widoczność w drugiej połowie miesiąca ograniczy się więc już do niewielkich elewacji na niebie zachodnim. Podobnie jak w przypadku Urana, do zlokalizowania świecącego z jasnością 7,8 mag. Neptuna poza mapką na konkretną noc konieczna będzie lornetka.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w styczniu 2019, widoczne z terenu Polski

- 01.-31.01 - widoczność komety 46P/Wirtanen - przez cały styczeń kontynuowany jest okres bardzo dobrej widoczności najjaśniejszej od trzech lat komety na północnej półkuli, która w tym miesiącu osiąga wprost doskonałe położenie stając się obiektem okołobiegunowym i w połowie każdej z nocy będąc obiektem praktycznie zenitalnym. Marginalny w tym wypadku wpływ ekstynkcji atmosferycznej na zaniżanie jasności, a także malejące rozmiary kątowe przełożą się na większe skupienie wysokiego jak na kometę blasku, niż podczas grudniowego perygeum, zatem 46P/Wirtanen będzie wymarzoną kometą dla posiadaczy lornetek. Na początku stycznia posiada ona jasność około 5 mag., u kresu miesiąca powinna osłabnąć do około 7 mag. Szczegóły dotyczące jej widoczności zamieszczane są w bieżąco aktualizowanym kompendium ➨ pod tym linkiem. Trzy mapy na styczeń z położeniem na tle gwiazd niżej w czwartym rozdziale.
- 02.01 - koniunkcja Księżyca z Wenus - w godzinę przed wschodem Słońca warto w drugi poranek roku skierować wzrok na niebo południowo-wschodnie, gdzie to Srebrny Glob oświetlony w 13% zbliży się do pięknie lśniącej Wenus na dystans zaledwie 3,5 stopnia. Fotogeniczna koniunkcja - także z uwagi na ➨ światło popielate Księżyca, a także wyborna w obserwacji wizualnej zarówno okiem nieuzbrojonym, jak i ➨ lornetkami mieszczącymi oba obiekty jednocześnie w polu widzenia. Jedna z dwóch najbardziej widowiskowych koniunkcji stycznia.
- 03.01 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - w dobę po spotkaniu z Wenus Srebrny Glob zmierzający ku pierwszemu tegorocznemu nowiu napotka na swojej drodze największą z planet. W tym czasie Jowisz nie będzie jeszcze zdolny osiągnąć wyższego położenia, na około godzinę przed wschodem Słońca świecić będzie około 7 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem, ale dzięki jasności -1,8 mag., i towarzystwu Księżyca oddalonego zaledwie o 2 stopnie, będzie stanowił bardzo łatwy cel. Dzięki niewielkiemu dystansowi między obiektami koniunkcja będzie idealnym zjawiskiem dla posiadaczy lornetek, którzy podobnie jak poranek wcześniej, zdolni będą objąć jednym pole widzenia Jowisza i położonego tuż nad nami bardzo wąskiego, efektownego sierpa Srebrnego Globu oświetlonego w już tylko 7%. I tak samo jak poranek wcześniej, poza gratką dla obserwatorów koniunkcja ta będzie bardzo fotogenicznym zjawiskiem.
- 03/04.01 - maksimum roju Kwadrantydów - pierwszy w roku i od razu jeden z dwóch najsilniejszych rojów meteorów, w tym maksimum będzie szczególnie korzystny dla obserwatorów w Europie. Prognozy IMO na tegoroczne maksimum z ZHR na poziomie ~120 zjawisk/godz. wskazują godz. 04:00 CET jako najbardziej prawdopodobny moment najwyższej aktywności Kwadrantydów, co także pokrywa się idealnie z nocnymi godzinami dla Polski i wysokim położeniem radiantu tuż nad gwiazdozbiorem Wolarza, osiągającym na naszych szerokościach geograficznych bardzo wysokie, niemal okołozenitalne elewacje sprzyjające większej ilości dostrzegalnych meteorów. Także bliskość nowiu przypadającego dwie doby później czyni Kwadrantydy w 2019 roku rojem wręcz doskonałym pod względem warunków obserwacyjnych, jakie uświadczymy. Obserwujmy zatem całe niebo przez drugą połowę nocy od około 00:00 do świtu, pamiętając jednak, że Kwadrantydy są rojem o bardzo krótkim maksimum zawężonym w czasie do 4-6 godzin. Rozminięcie prognoz z rzeczywistym momentem szczytu aktywności może przynieść rozminięcie maksimum z regionami, które zapowiadają się pod względem lokalizacji na najbardziej uprzywilejowane. Pamiętajmy też o obserwacjach spod ciemnego pozamiejskiego nieba, w innym wypadku nastawmy się na co najwyżej kilkanaście zjawisk w ciągu całej nocy.
- 12.01 - koniunkcja Księżyca z Marsem - krótko po zachodzie Słońca, gdy niebo się ściemni, wysoko ponad 30 stopni nad południem, ujrzymy zmierzający ku I kwadrze Srebrny Glob, mijający Czerwoną Planetę w dość rozległej, ponad 6-stopniowej koniunkcji czyniącej to zjawisko atrakcyjnym głównie dla fotografów. Taki dystans uniemożliwi objęcie parki polem widzenia standardowych lornetek.
- 17.01 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - zdecydowanie najwęższa spośród koniunkcji w styczniu. W około dwie godziny po zachodzie Słońca, w połowie wysokości nieba południowo-wschodniego Srebrny Glob znajdzie się zaledwie ~42 minuty łuku nad najjaśniejszą gwiazdą Byka. W trakcie koniunkcji oświetlenie Księżyca wynosić będzie 84%, zatem przy słabszym wzroku i tak niewielkiej odległości względem Aldebarana, mogą pojawić się trudności w dostrzegalności tej gwiazdy, lornetki jednak już bez trudu pozwolą zachwycić się koniunkcją w pełnej krasie każdemu, kto będzie mógł wówczas liczyć na bezchmurne niebo.
- 21.01 - całkowite zaćmienie Księżyca - największe wydarzenie stycznia i jednocześnie jeden z największych hitów całego roku. Piąte i ostatnie w dekadzie 2010-2019 zaćmienie Księżyca z widoczną w Polsce fazą całkowitą, przebiegać będzie w ostatnich 4 godzinach przed wschodem Słońca na niebie północno-zachodnim. Najważniejsza część zjawiska - zaćmienie całkowite potrwa od godz. 05:41 do 06:42 CET - w tym czasie cała tarcza Księżyca spowita będzie ziemskim cieniem o czerwonawym zabarwieniu, tym ciemniejszym im bliżej będzie fazy maksymalnej przypadającej o godz. 06:12 CET. Szczegóły na temat przebiegu zjawiska i innych kwestiach wartych uwzględnienia w planowaniu obserwacji tak spektakularnego zjawiska zamieściłem w tym tekście.
- 22.01 - koniunkcja Wenus z Jowiszem - na około godzinę przed wschodem Słońca 10-15 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem ukaże nam się piękny widok pary dwóch najjaśniejszych planet świecących w odległości 2,5 stopnia od siebie. Gdyby prognozy pogody okazywały się niefortunne na poranek największej koniunkcji warto pamiętać, że we wzajemnym towarzystwie planety te będą przebywać przez wiele innych dni - od 17 do 27 stycznia dystans mniejszy od 6 stopni pozwalać będzie na objęcie Wenus i Jowisza w polu widzenia lornetki.
- 23.01 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - około godz. 06:00 CET 25-30 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem ujrzymy Srebrny Glob mijający najjaśniejszą gwiazdę Lwa w odległości 1,5 stopnia. Z uwagi na taki niewielki dystans i znaczne oświetlenie tarczy Księżyca wynoszące tego poranka 94%, Regulus przy obserwacji okiem nieuzbrojonym może być słabo dostrzegalny, dlatego warto będzie tutaj skorzystać z lornetki - także dlatego, że pozwoli ona na łatwe zmieszczenie się obu obiektów w polu widzenia.
- 31.01 - koniunkcja Księżyca z Wenus i Jowiszem - bezsprzecznie najpiękniejsza koniunkcja miesiąca, szczególnie polecana miłośnikom szerokich kadrów fotograficznych z elementami krajobrazu. Do Wenus i Jowisza widocznych we wzajemnym tańcu przez wiele poprzednich poranków, dołączy Srebrny Glob oświetlony w 18%, stanowiący cienki sierp z dobrze uwypuklonym ➨ światłem popielatym. Parę najjaśniejszych obiektów - Księżyc i Wenus - będzie dzielił dystans niespełna 5 stopni, z kolei duet Księżyc-Jowisz widoczny będzie w odległości nieco ponad 3 stopni od siebie. Całość koniunkcji licząc od Wenus przez Księżyc po Jowisza osiągnie rozpiętość niemal 9 stopni, dlatego nie będzie mowy o objęciu całej trójki jednocześnie w polu widzenia ➨ lornetek - nie będzie jednak problemu by podzielić ten widok na dwie raty - Księżyc i Wenus oraz Księżyc i Jowisz. Po całkowitym zaćmieniu Księżyca i koniunkcji z 2 stycznia, będzie to niewątpliwie najbardziej fotogeniczne zjawisko miesiąca - tak więc zarówno nastawiając się na doznania w obserwacjach wizualnych jak i piękne fotografie na pamiątkę ze zmagań w terenie, wszyscy mamy solidne powody do tak mocnego ściskania kciuków za pomyślną aurę, jak to tylko będzie możliwe.

Mapy i wizualizacje zjawisk









  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium i Cartes du Ciel. Dane dotyczące widoczności planet obliczone w CalSky. Komentarz do maksimum roju Kwadrantydów na podstawie prognozy IMO.

3 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za styczniowy rozkład jazdy - wraz ze mną cała klasa 3a, która ma zadane obserwować Księżyc właśnie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. To się nazywa mieć szczęście. Pies mnie wyprowadził dziś w nocy, około 3:20 na mały spacer do ogrodu. Na niebie widać było gwiazdy, a na dodatek, jak na zawołanie przeleciały dwa Kwadrantydy! A od rana znowu pochmurno...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze prognozy dla g.ślaska dają jednak pewne nadzieje....:)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"