piątek, 1 marca 2019

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2019 - Wiosenne tańce Księżyca z planetami i Marsa z Plejadami

Długo czekaliśmy na ten moment. No, właściwie tyle, co zawsze, wszak kalendarz jest stały, ale przez aurę jednostajnie pochmurną od nadejścia grudnia wydawać się mogło, że dłużej niż zwykle - tym nie mniej - doczekaliśmy się. Rozpoczynamy miesiąc otwierający meteorologiczną wiosnę, w którym powitamy i tę astronomiczną - już za niespełna trzy tygodnie wejdziemy w statystycznie najbardziej sprzyjającą naszemu hobby porę roku, by 10 dni później przejść na czas letni. I nawet gdyby początki marca okazały się jeszcze typowe dla powiedzenia "w marcu jak w garncu", odbierając nam szanse na obserwacje zjawisk w pierwszej części miesiąca, to w tak późnym już momencie zimy, pozytywnego nastawienia nic już nie powinno nam odbierać. Zapraszam na marcowe wydanie "Nieba nad nami".

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w marcu 2019.
3. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w marcu 2019, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Marzec jest jak zwykle miesiącem, w którym dzień zrówna się z nocą, by w kolejnych dniach już zacząć nad nią dominować. Zanim to nastąpi czeka nas jeszcze kilkanaście ostatnich zimowych dni - przynajmniej w kalendarzu, oby nie w pogodzie. Na początku miesiąca wschód Słońca następuje o godz. 06:34, zachód zaś o 17:21 CET (obliczenia dla Pomorza Gdańskiego). Dzienna Gwiazda towarzyszy więc nam 10 godzin 46 minut. 31 marca na skutek zmiany czasu zimowego na letni środkowoeuropejski pora wschodu przesuwa się do godz. 06:21, a zachodu aż do 19:18 CEST - u kresu miesiąca promieniami Słońca możemy się cieszyć już niemal 13 godzin. Każdemu, kto ubolewał nad niemiłosiernie pochmurną zimą, tak długa już obecność Słońca na niebie każdego dnia będzie stanowić wspaniały powrót do przyjemniejszego półrocza.

Równonoc wiosenna i początek astronomicznej wiosny nastąpi 20 marca o godz. 22:58 CET. Przejście na czas letni środkowoeuropejski poprzez przesunięcie zegarów o godzinę do przodu nastąpi maksymalnie późno jak to tylko możliwe i to w pełnym tego słowa znaczeniu - jak zawsze uczynimy to w ostatni weekend marca, w noc z soboty na niedzielę, ale tym razem ten ostatni weekend to wręcz noc z 30 na 31 marca. Poranki z dnia na dzień staną się więc na pewien czas znowu ciemniejsze (30 marca wschód Słońca 05:23, dzień później 06:19), z kolei popołudniami odczujemy gwałtowny skok w długości panowania Słońca nad horyzontem - z 18:16 CET 30 marca na 19:18 CEST 31 marca.

Bezksiężycowe noce w marcu przypadną na początku i u kresu miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 6 marca, I kwadra 14 marca, pełnia 21 marca i III kwadra 28 marca. W apogeum Księżyc znajdzie się 4 marca (406 390 km), z kolei perygeum swojej orbity (359 380 km) osiągnie 19 marca.

Widoczność planet w marcu 2019

MERKURY - na początku miesiąca kontynuujemy okres najlepszej widoczności wieczornej w 2019 roku, rozpoczętej w ostatniej dekadzie lutego. W przypadku Merkurego zawsze mamy do czynienia z dużym dynamizmem w zmianach warunków obserwacyjnych, na skutek szybkiego ruchu obiegowego tej planety wokół Słońca. Najszybciej umykającą nam planetę spośród tych widocznych gołym okiem, odnaleźć możemy 5-10 stopni na niebie zachodnim w około godzinę-półtorej po zachodzie Słońca w pierwszej dekadzie marca. Później Merkury będzie obniżać swoje położenie nad horyzontem do tego stopnia i w takim tempie, że szybko zacznie on niknąć na tle jasnej złotej wieczornej łuny. 8 marca planetę minie Młody Księżyc - mimo, że będzie to odległe spotkanie o dystansie powyżej 13 stopni, może to być dobra okazja na odnalezienie Merkurego zwłaszcza dla tych, którym wcześniej się to nie powiedzie. Szczegóły na ten temat zawrę w ostatnim rozdziale tego tekstu.
WENUS - po kilku miesiącach widowiskowej dominacji na porannym niebie Gwiazda Porannej schodzi z firmamentu coraz wyraźniej zbliżając się do pełni, a tym samym dążąc do koniunkcji ze Słońcem. W marcu wprawdzie nadal możemy przez cały miesiąc ujrzeć ją bardzo nisko, około 5 stopni nad horyzontem w godzinę przed wschodem Słońca, jednak z dobrymi warunkami obserwacyjnymi dla posiadaczy teleskopów i silnych lornetek nie będzie już to miało wiele wspólnego. Jasność Gwiazdy Porannej maleje z -4,1 do -3,9 mag., faza rośnie z 72 do 81%, a średnica tarczki maleje z 15,5 do 13,1 sekundy łuku. 3 marca z Wenus spotka się Księżyc zmierzający do nowiu - wizualizacja w ostatnim rozdziale.
MARS - widoczny w pierwszej części nocy na niebie zachodnim, do 23 marca w gwiazdozbiorze Brana, następnie wstąpi w obszar Byka. Warunki obserwacyjne są już od dawna niekorzystne dla amatorów (średnica tarczki 5,2 do 4,6 sekundy), choć sama widoczność dla prostego dostrzeżenia obiektu pozostaje dobra. Jasność Czerwonej Planety w marcu maleje z 1,2 do 1,4 mag., zatem już przy ściemniającym się firmamencie łatwo będzie można dostrzec Marsa w połowie wysokości nieba. 25 marca Czerwona Planeta rozpocznie okres widowiskowego przejścia w pobliżu Plejad - tego wieczoru dystans zmniejszy się do 5 stopni otwierając czas dostępności tego obiektu wraz z Plejadami w polu widzenia standardowych lornetek. Największe zbliżenie do gromady M45 nastąpi w ostatni wieczór marca - szczegóły w dalszej części tekstu.
JOWISZ - po powrocie na poranne niebo systematycznie warunki obserwacyjne ulegają poprawie, choć do dobrych wciąż wiele im brakuje. Planetę o największych gabarytach spośród wszystkich ciał okrążających Słońce w naszym Układzie odnajdziemy w ostatnich godzinach poprzedzających wschód Słońca w gwiazdozbiorze Wężownika. Wschód Jowisza przesuwa się z godz. 02:50 do 01:03 CET, zatem pod koniec miesiąca widoczność rozciągnie się na niemal całą drugą połowę nocy, przy czym korzystniejsze położenie i wyższą elewację Jowisz będzie nadal osiągać krótko przed świtem. Średnica tarczki planety obserwowanej w  teleskopie rośnie w marcu z 36,2 do 39,7 sekund, a jasność wzrasta z -2,0 do -2,2 mag.. 27 marca nastąpi jedna z dwóch najbliższych koniunkcji miesiąca z udziałem Księżyca - szczegóły w kolejnym rozdziale.
SATURN - widoczny krótko przed wschodem Słońca w gwiazdozbiorze Strzelca. Także tutaj warunki obserwacyjne ulegają stopniowej poprawie, choć w najbliższych tygodniach i tak należeć będą do trudnych. Jasność Saturna rośnie nieznacznie z 0,6 do 0,5 mag., średnica tarczki z 15,5 do 16,2 sekund (samej tarczki bez pierścieni), a pora wschodu przyspiesza z godz. 04:36 do 03:45 CEST. Saturn jest w marcu planetą, z którą Srebrny Glob znajdzie się w najwęższej spośród wszystkich koniunkcji, a do której to dojdzie o poranku 29 marca. Dystans między szóstą planetą a Księżycem zmniejszy się wówczas do 1 stopnia - także o tej koniunkcji można czytać w dalszej części tekstu.
URAN - widoczny już bardzo krótko w pierwszej połowie miesiąca w gwiazdozbiorze Barana. Sezon widoczności tej planety zmierza ku finałowi - elongacja względem Słońca maleje z i tak niewielkich 49 do jedynie 20 stopni, a pora zachodu przyspiesza z godz. 22:05 do 21:16 CEST. Święcącego z blaskiem 5,9 mag. Gwiazdopodobnego Urana można odnaleźć lornetkami dopiero przy pociemnieniu nieba, a wiedząc, jak szybko zachodzi on nawet na początku miesiąca, łatwo można dostrzec, że marcowe zlokalizowanie tej planety będzie już ostatnim dzwonkiem w tym sezonie dla wszystkich, którym jeszcze się to nie udało.
NEPTUN - niewidoczny. 6 marca znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem przechodząc na niebo poranne, ale okres widoczności w nowym sezonie rozpocznie się dopiero po kilkunastu tygodniach.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w marcu 2019, widoczne z terenu Polski

- 02.03 - koniunkcja Księżyca z Saturnem i Wenus - pierwsze spotkania Księżyca z planetami w miesiącu otwierającym meteorologiczną wiosnę przypadną z udziałem Saturna i Wenus. 2 marca Srebrny Glob minie Saturna w odległości 5,5 stopnia, a zjawisko najlepiej dostrzegalne będzie na około godzinę przed wschodem Słońca. Wprawdzie wysokość obiektów będzie niewielka, ledwo przekraczając 5 stopni nad horyzontem, co wymuszać będzie na obserwatorze dostęp do odkrytej południowo-wschodniej strony nieba, ale za sprawą wyraźnej jeszcze fazy Księżyca, oświetlonego w 16%, z dostrzegalnością zjawiska nie powinno być problemu mimo rozjaśnionego już w pewnej części nieba. 7,5 stopnia dalej widnieć będzie jaśniejsza Wenus, z którą bliżej Księżyc spotka się następnego poranka.
- 03.03 - koniunkcja Księżyca z Wenus - znacznie węższa koniunkcja w porównaniu do poprzedniego poranka, choć widoczna w trudniejszych okolicznościach. Tym razem Srebrny Glob spotka się z najjaśniejszą planetą Układu Słonecznego w odległości niespełna 4 stopni, świetnie mieszcząc się z Wenus w polu widzenia  lornetki, jednakże mniejsza elewacja Księżyca skutkować będzie koniecznością dostępu do całkowicie niezabudowanego południowo-wschodniego horyzontu. Warunki obserwacyjne niesprzyjające, ale warto w przypadku dobrej aury podjąć starania sfotografowania i zjawiska, jako że będzie to ostatnia "jako-tako" obserwowalna koniunkcja z udziałem pary najjaśniejszych obiektów nocnego nieba w kończącym się powoli sezonie porannej widoczności Wenus.
- 08.03 - koniunkcja Księżyca z Merkurym - tuż przed kresem najlepszej wieczornej widoczności Merkurego w 2019 roku, zdążymy załapać się na spotkanie pierwszej z planet z Młodym Księżycem po nowiu, oświetlonym zaledwie w 4%. Niestety będzie to rozległa koniunkcja, o dystansie powyżej 13 stopni (wieczór wcześniej Księżyc znajdzie się bliżej, lecz niżej względem i tak niskiego już Merkurego, co przy jeszcze mniejszej fazie praktycznie uniemożliwi obserwacje). Około 30-45 minut po zachodzie Słońca warto tego wieczoru skierować wzrok i aparaty ku zachodniemu niebu, na którym to Merkury zawieszony będzie około 6 stopni nad horyzontem.
- 11.03 - koniunkcja Księżyca z Marsem - rozległe, choć i tak dwa razy bliższe w porównaniu do poprzedniego, spotkanie Srebrnego Globu z kolejną planetą wciąż dostępną obserwacjom - tym razem z Marsem. Podczas największego zbliżenia dystans pomiędzy obiektami zmniejszy się do około 6 stopni, więc lornetki mogą tej pary nie objąć jednocześnie w polu widzenia, tym nie mniej spotkanie to warte będzie uwiecznienia na zdjęciach. Księżyc mimo, że oświetlony dopiero w 22%, świecić będzie około godzinę po zachodzie Słońca aż 35-40 stopni nad horyzontem, co znakomicie podkreśli jego  światło popielate, najlepiej widoczne wieczorami w okresach wiosennych. Zdjęcia warto wykonać przed całkowitym pociemnieniem nieba, na złotawym, przechodzącym w granat firmamencie.
- 13.03 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - zjawisko widoczne w porównywalnych warunkach i godzinach co koniunkcja dwa wieczory wcześniej, tym razem jednak dystans Srebrnego Globu względem najjaśniejszej gwiazdy Byka będzie mniejszy, malejąc do niespełna 4 stopni. Prócz Aldebarana widoczna będzie dobrze gromada Hiad na tle której gwiazda ta świeci. Oświetlenie Księżyca wzrośnie tego wieczoru do 42%, zatem będzie to początek okresu z najbardziej kontrastową, plastyczną w obserwacjach powierzchnią naszego satelity, pięknie prezentującą się właśnie w okolicach kwadry.
- 27.03 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - po dwutygodniowej przerwie kres miesiąca przyniesie maraton z najbardziej widowiskowymi koniunkcjami marca, następującymi krótko po sobie. Na około godzinę przed wschodem Słońca Księżyc minie największą z planet w odległości zaledwie 1 stopnia. Zjawisko wymarzone dla obserwacji  lornetkami, nie tylko z uwagi na tak mały dystans pomiędzy obiektami, ale także dzięki bliskości III kwadry, co uwypukli plastykę powierzchni Srebrnego Globu. Obserwacje można oczywiście rozpocząć szybciej, nie czekając aż do większego rozjaśnienia nieba, jednak będzie się to wiązało z niższą elewacją obu obiektów i tym samym trudniejszymi warunkami obserwacyjnymi. Natomiast w przypadku obserwacji około godz. 05:00 CET, gdy Księżyc z Jowiszem będą przebywać w okolicach górowania, elewacja ta wzrośnie do około 14-15 stopni dla północnej Polski i 19-20 stopni dla województw południowych, co przy jeszcze nie do końca rozjaśnionym niebie wiązać się będzie ze znacznie korzystniejszą widocznością koniunkcji. Zdecydowanie jedno z najbardziej fotogenicznych spotkań naszego satelity z planetami w tym miesiącu.
- 29.03 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - kolejne bardzo bliskie spotkanie Księżyca z jasnym obiektem Układu Słonecznego, widoczne nisko na niebie południowo-wschodnim w około półtorej godziny przed wschodem Słońca. Koniunkcja z Saturnem będzie drugą po tej z Jowiszem, podczas której z pewnością warto będzie wykorzystać wszystkie lornetki, nawet te większe, jako że obiekty te z powodzeniem zmieszczą się w polu widzenia takich instrumentów, stając się obserwowalnymi w lornetkowym powiększeniu bez konieczności obserwacji "na raty" obiekt po obiekcie. Dystans pomiędzy Księżycem oświetlonym w 40% i zmierzającym ku nowiu z Saturnem rozpoczynającym nowy sezon obserwacyjny, wyniesie około godz. 04:45-05:00 CET niespełna 1 stopień (około 45 minut między Saturnem a północną krawędzią Srebrnego Globu), będzie więc to najbliższa koniunkcja marca, przepięknie prezentująca się okiem nieuzbrojonym, jak i we wszystkich lornetkach bądź  teleskopach przy wykorzystaniu mniejszych powiększeń.
- 31.03 - koniunkcja Marsa z Plejadami - finał miesiąca będzie upływał pod znakiem widowiskowych koniunkcji nie tylko z udziałem Księżyca, ale też jednego z najsłynniejszych jesienno-zimowych obiektów głębokiego nieba, który widoczny jest już tylko na zachodzie w pierwszej części nocy - gromadą otwartą gwiazd M45, znaną jako Plejady. Przejście Czerwonej Planety w pobliżu M45, podczas którego dystans między obiektami spadnie do 5 stopni pozwalając na obserwacje lornetkami gromady Plejad i Marsa jednocześnie, rozpocznie się 25 marca. Od tej pory aż do końca miesiąca dystans ten będzie maleć, by na ostatni wieczór marca zmniejszył się do jedynie 3 stopni 17 minut - sprawi to, że Czerwona Planeta i Plejady będą pięknie lśnić w polu widzenia  lornetki, tworząc też rewelacyjne połączenie dla miłośników fotografii szerokokadrowej. Dzięki temu, że Plejady na przełomie marca i kwietnia świecą jeszcze w miarę wysoko po zachodzie Słońca, z ich widocznością nie ma problemu przez kilka godzin od zmierzchu, ale w przypadku tej koniunkcji warto zaplanować obserwacje szybciej, jeszcze przy nie do końca pociemniałym niebie. Ta piękna i bliska koniunkcja Marsa z Plejadami będzie stanowić preludium do widowiskowego spotkania 8-9 kwietnia, w które włączy się Młody Księżyc, ale o tym już w następnej części wiosennego "Nieba nad nami".

Mapy i wizualizacje zjawisk








  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje i mapy nieba wygenerowane dzięki Stellarium. Obliczenia efemerydalne dotyczące widoczności planet wykonane w CalSky.

3 komentarze:

  1. Będzie się działo, wszystkiego na pewno nie zobaczę ale jak pogoda się trafi, to chętnie poobserwuję niebo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie chmur nam znowu trochę przywiało nad Polskę, ale liczę, że chociaż druga bliższa wiosny połowa marca będzie korzystniejsza, tak w ilości pogodnego nieba jak i temperatur. Nie ukrywam, że mam dużą chrapkę na tego Marsa przy Plejadach... :-)

      Usuń
  2. Brawo. Lubie czytać twoje wpisy co miesiąc 😊

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"