sobota, 1 czerwca 2019

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2019 - Obłoki srebrzyste, opozycja Jowisza i szczyt sezonu białych nocy

Ależ szybko ten czas leci - przed nami miesiąc, w którym pożegnamy się ze statystycznie najpogodniejszą porą roku, na jaką z takim utęsknieniem czekaliśmy od zwłaszcza połowy jesieni, ale też wchodząc w astronomiczne lato, które przynosi nam kontynuację tej lepszej połowy roku. Lepszej pod względem pogodowym - choć niekoniecznie pod względem długości nocy. Jak się jednak już wielokrotnie mogliśmy przekonać, letnie białe noce nie pozwalają na nudę, a za sprawą nowego sezonu obłoków srebrzystych praktycznie każdy pogodny wieczór będzie idealną okazją do polowania na te ulotne i często widowiskowe "duchy na niebie". Przed nami sezon wakacyjny i okres z najdłuższymi dniami w roku, a co za tym idzie okres z najprzyjemniejszymi temperaturami także dla lubiących spędzać jasne letnie noce pod gołym niebem. Za tym największym w roku komfortem termicznym podczas obserwacji już za około 3 miesiące zaczniemy tęsknić, wykorzystajmy więc nadchodzący szczyt sezonu białych nocy jak się tylko da. Pora na czerwcową część "Nieba nad nami".

1. Długość dnia i nocy.

Długość dnia i nocy

Dni w czerwcu stają się najdłuższe w ciągu roku,  swój szczyt w długości trwania osiągają podczas przesilenia letniego. Na początku czerwca ze Słońcem witamy się już o godz. 04:19, a żegnamy o godz. 21:06 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego). W najdłuższy dzień roku - podczas przesilenia letniego rozpoczynającego astronomiczne lato, które w tym roku wystąpi 21 czerwca o godz. 17:54 CEST - wschód Słońca przesuwa się do godz. 04:11, a zachód opóźnia dopiero do 21:21 CEST. Elewacja Słońca podczas górowania rośnie do maksymalnej w skali roku i osiąga 59 stopni.

Bezksiężycowe noce w czerwcu czekają na obserwatorów na początku i pod koniec miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 3 czerwca, I kwadra 10 czerwca, pełnia 17 czerwca i III kwadra 25 czerwca. W perygeum (368 506 km) Księżyc znajdzie się 7 czerwca, z kolei w apogeum swojej orbity w tym miesiącu osiągnie on 23 czerwca (404 548 km).

Widoczność planet w czerwcu 2019

MERKURY - widoczny wieczorem nisko nad horyzontem północno-zachodnim. To drugi i zarazem ostatni okres dobrej widoczności pierwszej z planet w 2019 roku na niebie wieczornym, choć w warunkach trudniejszych, niż wiosną. Najkorzystniejszy czas na obserwacje w czerwcu zarysuje się w połowie miesiąca i na początku trzeciej dekady, kiedy to Merkury osiągnie maksymalną elongację wschodnią. 4 czerwca planeta spotka się z Księżycem, a 18 czerwca z Marsem - o obu koniunkcjach możecie czytać niżej w czwartym rozdziale dzisiejszego tekstu.
WENUS - niewidoczna. Po kilku miesiącach dominacji na niebie porannym planeta ostatecznie zmierza ku koniunkcji górnej ze Słońcem, od którego dzieli ją już tylko 19 stopni (1 czerwca), a 10 stopni pod koniec miesiąca.
MARS - podobnie jak Wenus, Czerwona Planeta zmierza do koniunkcji ze Słońcem i pozostaje widoczna głównie do połowy czerwca na elewacji kilku stopni na niebie północno-zachodnim po skryciu się Dziennej Gwiazdy pod horyzont. Jasność Marsa wynosząca w czerwcu stabilne 1,8 mag. w połączeniu z jego obecnością na jasnym złotym niebie po zachodzie Słońca będzie czynnikiem utrudniającym jego dostrzeganie. 5 czerwca czeka nas ostatnie w tym sezonie widoczności Marsa spotkanie z Księżycem - szczegóły w czwartym rozdziale.
JOWISZ - 10 czerwca osiąga tegoroczną opozycję, zatem widoczny jest doskonale przez całą noc, począwszy od zmroku, aż do rozjaśnienia nieba. Po niemal rocznym oczekiwaniu wchodzimy znowu w okres najlepszej w roku widoczności gazowego olbrzyma, który osiąga maksymalny w roku blask wynoszący -2,6 mag. i największą średnicę tarczki dochodzącą niemal 46 sekund. To doskonała okazja do chwycenia za lornetki dla śledzenia ruchu księżyców galileuszowych zmieniających położenie z każdą dobą, jak też wykorzystania teleskopów do ujrzenia najwyraźniejszych struktur w atmosferze planety, wraz z Wielką Czerwoną Plamą. 16 czerwca w niecały tydzień po opozycji, gdy obserwowalne z Ziemi cechy planety nie ulegną zmianom, wystąpi koniunkcja z Księżycem w pełni, o dystansie zaledwie 1,5 stopnia - patrz rozdział czwarty i wizualizacja w rozdziale piątym.
SATURN - widoczny głównie w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Strzelca, choć z biegiem miesiąca jego wschód zbliży się do okolic godzin zachodu Słońca. Podobnie jasność planety powoli rośnie zwiastując nadchodzącą opozycję, choć zmiana ta nie jest w skali miesiąca znaczna, z 0,3 do 0,2 mag. Średnica tarczki rośnie z 17,9 do 18,3 sekund (bez wliczonego układu pierścieni otaczających planetę). 19 czerwca Saturn znajdzie się w koniunkcji z Księżycem, która będzie ostatnim tego typu zjawiskiem o porze wiosennej.
URAN - przez większą część miesiąca niewidoczny; pierwsze próby ujrzenia w niesprzyjających warunkach możliwe z wykorzystaniem lornetki w ostatnim tygodniu czerwca, kiedy to planeta będzie wschodzić na około 3 godziny przed Słońcem.
NEPTUN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Wodnika. Widoczność jest jednak wciąż krótkotrwała, ograniczana niewielką elewacją i szybkim świtem. Od połowy miesiąca wschód Neptuna występować będzie około 01:00 CEST, u kresu czerwca około północy, zatem do rozjaśnienia nieba znaczącego już po godz. 02:00 planeta nie zdoła osiągnąć wysokiej pozycji. Nie mniej z lornetką niewykluczone pierwsze pomyślne próby dostrzeżenia w nowym sezonie obserwacyjnym.

Obłoki srebrzyste - polowanie na widowiskowe "duchy na niebie". Część 1

Jak co roku sezon białych nocy w Polsce to czas, gdy miłośnicy prawdziwie ciemnego nieba i obserwacji słabych obiektów rozmytych mają do czynienia z trudniejszymi warunkami obserwacyjnymi. Znajdujące się płytko pod horyzontem Słońce rozświetla znacznie letnie noce z jednej strony utrudniając obserwacje głębokiego nieba, ale z drugiej pozwala często na dostrzeżenie bardzo wspaniałych obłoków srebrzystych, nazywanych na tym blogu żartobliwie "alternatywnymi zorzami polarnymi" dla umiarkowanych szerokości geograficznych.

Zjawisko tak jak zorze polarne jest bardzo ulotne i potrafi zaskoczyć dynamiką w ciągu kilkunastu minut ciągłej obserwacji, występuje na granicy atmosfery ziemskiej i przestrzeni kosmicznej, a także zjawisko nieprzewidywalne i trudne w prognozowaniu intensywności na kolejne noce. Efektowne obłoki NLC podświetlane od dołu przez schowane płytko pod horyzontem Słońce to coroczna atrakcja sezonu białych nocy zwłaszcza dla pasa północnych województw, nieco rzadziej centralnych, a najrzadziej dla południowych, gdzie białe noce są tylko krótkim epizodem w porównaniu do choćby Pomorza. Ubiegły sezon nie należał do najefektowniejszych - obłoki srebrzyste pojawiły się nad północną półkulą bardzo wcześnie bo w połowie maja, ale nad umiarkowane szerokości geograficzne, w tym i Polskę, nie docierały tak często co w latach poprzednich, stając się jeszcze trudniejszym obiektem do złapania na fotografiach, a nad wieczornymi przeważały ich wystąpienia w godzinach poprzedzających wschód Słońca. Jak będzie podczas tegorocznego sezonu białych nocy?

NLC . Foto-relacja z 09.06.2014 r.
W poszukiwaniu tego zjawiska należy skierować wzrok na niebo północne/północno-zachodnie, wodząc wzrokiem na sąsiadujące niebo zachodnie (kiedy obserwujemy w pierwszej części nocy, od około 30-60 minut po zachodzie Słońca) i niebo północno-wschodnie/wschodnie (jeśli obserwujemy w drugiej części nocy przed nadchodzącym świtem). Najjaśniejsze fragmenty z tych zawieszonych ponad 75-90 km nad Ziemią chmur, zwykle ukazują się niezbyt wysoko nad horyzontem (5-10 stopni) gdzie niebo jest złotawe, ale z dobrym wzrokiem, w sprzyjającej pogodzie i ich dużym natężeniu, można je dostrzec nawet 40-50 stopni nad horyzontem, wówczas już nie tylko na złotym, ale i bardziej granatowym niebie. Do samej obserwacji zjawiska oczywiście nie potrzebujemy sprzętu optycznego. Jeśli jednak los sprzyja i obłoki srebrzyste ukazują się naszym oczom, zachęcam do uwieczniania ich na zdjęciach - już kilkunastosekundowe ekspozycje bez trudu zarejestrują ich budowę.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w czerwcu 2019, widoczne z terenu Polski

- 04.06 - koniunkcja Księżyca z Merkurym - pierwsze w tym miesiącu spotkanie Księżyca z planetą, w tym wypadku z Merkurym, będzie widoczne w bardzo trudnych warunkach obserwacyjnych. Na obserwacje musimy wybrać się około pół godziny po zachodzie Słońca, kiedy północno-zachodnie niebo będzie silnie rozświetlone nieodległą obecnością Dziennej Gwiazdy pod horyzontem, a właśnie w tym regionie świecić będzie interesująca nas para obiektów. Jest niemal pewne, że nieuzbrojonym okiem zjawisko może umknąć obserwatorowi, dlatego warto wybrać się na obserwację z lornetką. W trakcie koniunkcji oświetlenie Księżyca wynosić będzie jedynie 3%, a jego odległość od Merkurego wyniesie w najlepszym momencie widoczności nieco ponad 4 stopnie. W polu widzenia lornetki obejmiemy zatem oba obiekty.
- 05.06 - koniunkcja Księżyca z Marsem - dobę po spotkaniu z Merkurym wystąpi ostatnia w tym sezonie koniunkcja z Marsem, który zachodzi już bardzo krótko po Słońcu i w drugiej połowie miesiąca zniknie na tle jasnej złotej łuny nisko nad horyzontem. W tym ostatnim w sezonie dostrzegalnym spotkaniu Srebrnego Globu z Czerwoną Planetą dystans pomiędzy obiektami wyniesie niespełna 3 stopnie, będzie to więc kolejna okazja do chwycenia za lornetki, które z powodzeniem ukażą nam bliżej tę koniunkcję bez konieczności obserwacji "na raty". Oświetlenie Księżyca wzrośnie tego wieczoru do 7%, a dobra widoczność wystąpi około godzinę-półtorej po zachodzie Słońca, około 10 stopni nad horyzontem.
- 08.06 - koniunkcja Księżyca z Regulusem - na drugą sobotę czerwca w przyjemnych wieczornych godzinach niebo szykuje nam kolejne bliskie, typowo lornetkowe spotkanie Srebrnego Globu z jasnym obiektem, tym razem nie będzie to jednak planeta. Księżyc odwiedzi po raz kolejny Regulusa, białobłękitną wyraźną nieuzbrojonym okiem nawet w regionach miejskich najjaśniejszą gwiazdę Lwa. Dystans względem niej wyniesie około 2 stopni, zatem z trzech pierwszych koniunkcji czerwca ta będzie najbliższa. Srebrny Glob oświetlony w 33% stanowić będzie gruby już rogalik, odsłaniający coraz efektowniej plastyczność powierzchni oświetlanej prostopadle przez promienie Dziennej Gwiazdy, warto więc skorzystać tego wieczoru nie tylko z lornetki myśląc o koniunkcji, ale też teleskopu, by oddać się wyłącznie obserwacjom Księżyca. Dobra widoczność przez całą noc, jednak im szybciej obserwacji dokonamy, tym mniejszy dystans zachodzić będzie pomiędzy obiektami.
- 16.06 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - podobna sytuacja jak w poprzedniej koniunkcji: im szybciej przeprowadzimy obserwację tym na mniejszy dystans i bardziej widowiskowy obraz możemy liczyć. Niestety ceną za to będzie niższa elewacja, około godz. 22:30 dopiero 10 stopniowa nad południowo-wschodnim horyzontem, ale w przypadku nastawienia się na koniunkcję tak jasnych obiektów jak przebywający w pełni Księżyc i znajdujący się w tegorocznej opozycji Jowisz, nie będzie to istotną przeszkodą dla udanych obserwacji i fotografii koniunkcji. Na dodatek będzie to najbliższa spośród koniunkcji planetarno-księżycowych w czerwcu, która przyniesie nam jedynie nieco ponad 1,5 stopnia odległości pomiędzy Srebrnym Globem, a największą z planet. W ten wieczór warto wybrać się na obserwacje wcześniej, bliżej zachodu Słońca aby przy okazji nacieszyć się widokiem wschodzącego Księżyca w pełni, obok którego wraz z pociemnianiem nieba coraz lepiej stawać się będzie widoczny Jowisz. Zjawisko warte tak obserwacji, jak i uwiecznienia na fotografiach.
- 18.06 - koniunkcja Merkurego z Marsem - najbliższa koniunkcja ze wszystkich w czerwcu, tym razem jednak bez udziału Księżyca. Merkury zmierzając ponownie ku Dziennej Gwieździe na firmamencie spotka się po drodze z Marsem, także zmierzającym do koniunkcji ze Słońcem. To pożegnalne w sezonie spotkanie planet chylących się ku horyzontowi dobrze obserwować lornetką, jako, że nieuzbrojonym okiem warunki mogą okazać się zbyt trudne dla jego dostrzeżenia z uwagi na rozjaśnione niebo i niewielką elewację. Najważniejszy moment i najbliższa koniunkcja wystąpi wieczorem 18 czerwca, wówczas to dystans pomiędzy Merkurym i Marsem wyniesie jedynie 14 minut - a więc około połowę średnicy tarczy Księżyca  w pełni. Wieczór wcześniej odległość ta wynosić będzie 36 minut, a 19 czerwca stanie się już rosnąca wynosząc 40 minut.
- 19.06 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - ostatnie takie zjawisko w sezonie wiosennym, ale dopiero jedno z pierwszych w sezonie obserwacyjnym Saturna, który od raptem kilku tygodni stał się na nowo obserwowalny na porannym niebie. Zjawisko najlepiej widoczne będzie około godz. 02:30-03:00 na jaśniejącym niebie, przy największej wówczas elewacji po górowaniu obu obiektów, wynoszącej około 12-15 stopni. Dystans pomiędzy oświetlonym w 97% Srebrnym Globem a Saturnem wyniesie niespełna 2 stopnie, podobnie więc jak wszystkie wcześniejsze koniunkcje, tak i tym razem lornetka bez problemu pozwoli na objęcie każdego z obiektów w polu widzenia. Widzimy wyraźnie, że w czerwcu wszystkie zjawiska spod znaku koniunkcji będą zachodziły przy na tyle niewielkich odległościach kątowych między poszczególnymi obiektami, że w przypadku dobrej aury posiadacze lornetek nie będą mieli powodów do narzekań.
- 27.06 - maksimum roju Czerwcowych Bootydów - na zamknięcie miesiąca i jednocześnie jako pierwsze zjawisko już w letniej części naszego astronomicznego kalendarza zmieniamy temat i oddajemy się obserwacjom meteorów. Czerwcowe Bootydy o których mowa to rój niezbyt obfity i z naszych szerokości geograficznych trudny w obserwacji z uwagi na bliskość przesilenia letniego i rozświetlone niebo od zmroku do świtu, tym nie mniej w przypadku korzystnej aury warto wykorzystać sytuację bez utrudniającego wpływu Księżyca, który zmierzać będzie ku nowiu i nie dołoży swoich "5 groszy" do następnego rozświetlenia nieba. Meteory z tego roju promieniują z wysoko położonego całą noc radiantu w gwiazdozbiorze Wolarza, ale ich aktywność trwa krótko, zwykle kilka-kilkanaście godzin, choć gdy już się ukażą, potrafią stanowić niezwykle efektowne zjawiska dzięki niewielkiej prędkości wchodzenia drobin w ziemską atmosferę. To jeden z najpowolniejszych rojów, meteory charakteryzuje prędkość zaledwie 18 km/sek., co lubi skutkować atrakcyjnymi, jasnymi zjawiskami. Aktywność Czerwcowych Bootydów zwykle trwa od 22 czerwca do 2 lipca, maksimum w tym roku prognozowane jest na 27 czerwca na godz. 00:00 CEST bez istotnego wzrostu aktywności, rzędu kilku zjawisk w ciągu godziny. Rój ten cechuje się jednak wahaniami w obfitości, ze sporadycznymi wybuchami aktywności do kilkudziesięciu zjawisk w ciągu godziny, więc mimo, że w tym roku żadne takie wzmożenia nie są prognozowane, Czerwcowym Bootydom na dobry początek sezonu wakacyjnego warto poświęcić swoją uwagę.

Mapy i wizualizacje zjawisk






  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje wygenerowane dzięki CalSky. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet dzięki CalSky. Komentarz do aktywności Czerwcowych Bootydów w oparciu o prognozy IMO.

14 komentarzy:

  1. Super, dziękujemy za opis kolejnego miesiąca!

    OdpowiedzUsuń
  2. wczoraj 1.06.2019 ok 23.20 -23.30 po wschodniej stronie nieba widziałem dość dziwne (jak dla mnie) zjawisko; jakieś obiekty zauważyłem 4 szt przelatywały w odstępach ok 2 min po sobie (nie wiem czy to były równe odstępy) podobnie jak ISS ale wyłaniały się z ciemności na krótką chwilę rozbłysk był intensywny i trwał ok 3 sekundy po czym obiekt znikał. mniej więcej w tym samym miejscu. co to mogło być ? satelity? dlaczego były tak zbliżone do siebie? wyglądały jakby się ocierały o atmosferę ktoś podpowie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Satelity starlink. Duzy o tym pisali ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Polskim Astroblogerze też wspominaliśmy o satelitach Starlink f-my SpaceX: TUTAJ. Przeczytaj komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio z Jamnej patrzyłem w gwiazdy, nawet się ISS pojawiło. Nie było tak plastycznie jak w Bieszczadach, ale i tak tysiąc razy piękniej niż w mieście.
    Chętnie bym na obłoki "zapolował" ale raczej na razie nie będę miał szans.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie przerwa od ISS (w czerwcu przeloty dzienne). Stacja powróci na nocne niebo na cały lipiec przy bardzo dobrych warunkach obserwacyjnych w dalszym ciągu białych nocy (obserwować będzie można do dwóch przelotów przed i po północy!). Myślę, że Kolega Tomek (Hawkeye) napisze coś na ten temat, bo być może czekają nas dodatkowe gratisy przy obserwacji ISS (dokowanie w lipcu Sojuza MS-13 i Dragona SpX-18, oraz odłączenie od stacji Cygnusa NG-11E).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w swoim czasie :-) Ale fakt. Może być grubo.

      Usuń
    2. Noo, "grubo" to rzeczywiście może być. Nie wiadomo jeszcze jak to wszystko w czasie poprzestawiają faktycznie i czy nie wyskoczą z misjami poza lipiec (bo w sierpniu znowu przerwa od ISS). Póki co to jest zbieżność czasowa misji Dragona z odłączeniem Cygnusa. Klawo byłoby zobaczyć odlatującego od stacji Cygnusa i jednocześnie zbliżającego się do ISS Dragona, ale czy to możliwe?

      Usuń
  7. Z tego co wyczytałem, Cygnus nie będzie tym razem od razu deorbitowany, gdyż ma zostać poddany wielomiesięcznym testom przebywania w kosmosie (ciekawe, czy po odłączeniu od razu poślą go w siną dal, czy jakieś testy będą robić w pobliżu stacji?). W przyszłości Cygnusy mają dowozić zaopatrzenie do planowanej stacji Gateway na orbicie Księżyca. Czekam na lipiec z niecierpliwością, bo może w końcu uda mi się z powodzeniem zapolować na ISS ze statkiem kosmicznym w pobliżu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ... a tak swoją drogą, taka hipotetyczna stacją kosmiczna na orbicie Księżyca, jak planowana: Gateway, byłaby chyba niezłą gratką do obserwacji amatorskich przez teleskopy, ale coś mi się zdaje, że to już nie za mojego życia będzie - kiedyś na pewno, bo mimo protestów wielu malkontentów, postępu, związanego z podbojem kosmosu przez ludzi, zatrzymać się nie da!

    OdpowiedzUsuń
  9. TUTAJ (na Wikipedii) można zobaczyć jak ma wyglądać planowana orbitalna stacja księżycowa: Gateway, dla czterech członków załogi (jest tam porównanie do ISS)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tam połowy obłoków srebrzystych? Udało mi się przypadkiem złapać niewielkie obłoczki... ale i tak cieszą bo dość szybko się rozpłynęły.
    https://pokazywarka.pl/c13f60/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie! Ogólnie w tym roku bardzo dopisują, choć do pewnego momentu nie widziałem ich ani razu. Obecnie już po dwóch zaliczonych wystąpieniach, niestety w czasie nocnej zmiany przez co nie szło się bardziej oddać obserwacjom.

      Usuń
  11. No to chyba dość ładne obłoczki upolowałem :
    https://photos.google.com/album/AF1QipNcXCFcxy9DQfr-AR8oxDzjdxW4G-vOsppdQX6l/photo/AF1QipNbRyfisnZVZYRW8WsLDcaE6SGf5MvEY7IWPJyt

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"