poniedziałek, 1 lipca 2019

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2019 - Zaćmienie Księżyca, opozycja Saturna i obłoki srebrzyste na szczyt sezonu białych nocy

Oto i półmetek 2019 roku! Dobra nowina - wchodzimy w pełnię sezonu białych nocy, zwykle najgorętszy miesiąc (choć czerwiec 2019 będzie ciężko przebić) oraz w okres o największym komforcie termicznym podczas dłuższych wypadów ze sprzętem pod nocne niebo. Tak na rozpoczynający się lipiec mają prawo patrzeć wszyscy optymiści. Pesymiści - czy może realiści, dopowiedzą jednak do tego, że i owszem - "ciepełka" nam pewnie nie zabraknie, ale tak czy siak proces się odwrócił i dni jednak już się skracają. Aby jednak wytrwać w dobrym nastroju zakryjmy to poprzednie zdanie kolejnymi optymistycznymi wieściami - zanim dni wyraźnie się skrócą minie jeszcze sporo tygodni, a tegoroczny lipiec poza maksimum sezonu obłoków srebrzystych, jakie od kilku tygodni zachwycają obserwatorów umiarkowanych szerokości geograficznych, przyniesie nam także wyczekiwaną przez wielu - choć daleką od satysfakcjonującej - opozycję Saturna, drugi i ostatni okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej podczas sezonu białych nocy i ostatnie w kończącej się dekadzie częściowe zaćmienie Księżyca z głęboką fazą maksymalną, widoczne bardzo dobrze z Polski i wielu krajów z nami sąsiadujących. Będzie się działo!


Długość dnia i nocy

Tym razem zacznę od apelu i - myślę - dobrej rady dla każdego, ze mną włącznie. Korzystajmy z promieni słonecznych i długiego dnia jak tylko się da. Nacieszmy się i naładujmy swoje "wewnętrzne akumulatory" słoneczną letnią aurą na sto procent i ze stosownym zapasem. Wykorzystujmy dobrodziejstwa letnich nocy, na które często z utęsknieniem czekamy - NLC, liczne i najjaśniejsze w roku przeloty ISS, obserwacje w największym komforcie termicznym. Korzystajmy z pełni lata jaka nadeszła jak to tylko będzie możliwe, jako że już tylko miesiąc dzieli nas od nowego sezonu obserwacyjnego i powrotu nocy astronomicznych. Bynajmniej nie ujmuję tego w taki sposób, by powiało grozą na myśl o powrocie do nocy z najciemniejszym możliwie niebem, ale niestety od kilku sezonów pasjonaci astronomii w Polsce mają powody by oczekiwać na te nowe sezony z niepokojem, jako że wraz z większą dostępnością ciemnego nieba rośnie nieuchronnie liczba nocy (i dni) z pochmurną aurą. Dnia już w tym momencie ubywa, wahadło przechyliło się znów w tym gorszym kierunku ku sezonowi jesienno-zimowemu, dlatego korzystajmy w najbliższych tygodniach z naturalnego światła Dziennej Gwiazdy i wielu walorów letnich eskapad jak się tylko da.

Tyle zachęty z mojej strony, czas na konkrety. Wspomniałem już o tym najgorszym dla wielu fakcie: dzień znów ulega skracaniu. Wprawdzie wiele tygodni jeszcze upłynie, nim naprawdę wyraźnie to odczujemy, ale po przesileniu letnim proces jakby nie patrzeć jest już w toku. 1 lipca ze Słońcem witamy się o godz. 04:16 (czas dla Pomorza Gdańskiego), a żegnamy dopiero o 21:20 CEST. U kresu miesiąca promieniami Dziennej Gwiazdy nad horyzontem będziemy mogli się cieszyć od godz. 04:55 do 20:46 CEST - wciąż bardzo późno, ale jednak wyraźnie szybciej, niż na przełomie czerwca i lipca. Ubędzie nam więc niemal 75 minut z towarzystwem Słońca na niebie. Województwa północne jeszcze do końca miesiąca mogą korzystać z walorów sezonu białych nocy, na południu stan nocy astronomicznej powraca po około trzytygodniowej przerwie już w pierwszej dekadzie lipca.

Elewacja Słońca podczas górowania rozpoczyna maleć, w lipcu z 59 do 54 stopni. Bezksiężycowe noce czekają na obserwatorów na początku i pod koniec miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 2 lipca, I kwadra 9 lipca, pełnia 16 lipca i III kwadra 25 lipca. W perygeum Księżyc znajdzie się 5 lipca (363 727 km), z kolei apogeum orbity w tym miesiącu osiągnie 21 lipca (405 478 km). Podczas lipcowej pełni nasz satelita przejdzie przez cień Ziemi przynosząc zjawisko częściowego zaćmienia Księżyca, widocznego bardzo dobrze z Polski i innych krajów europejskich. Szczegóły w tekstach Astronomicznej Kampanii Popularyzacyjnej poświęconej wyłącznie temu zjawisku.

Widoczność planet w lipcu 2019

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna.
MARS - niewidoczny.
JOWISZ - po opozycji z pierwszej połowy czerwca pozostaje planetą dostrzegalną bardzo dobrze przez większą część nocy począwszy od godzin wieczornych, gdzie odnajdziemy go nisko na niebie południowym. Niestety bardzo dobra dostrzegalność w tym wypadku nie równa się bardzo dobrym warunkom obserwacyjnym, jako, że Jowisz przemierzając najbardziej południowe regiony ekliptyki i gwiazdozbiór Wężownika nawet górując - świeci nisko nad horyzontem, około 10-15 stopni nad horyzontem, co utrudnia obserwacje teleskopowe. W chwilach spokoju atmosfery można jednak wyczekać lepszej widoczności dostrzegając najwyraźniejsze cechy w atmosferze gazowego olbrzyma i ruch księżyców galileuszowych, których odmienne położenie względem tarczki Jowisza każdej pogodnej nocy pozwoli dostrzec również lornetka. Jasność obserwowanej z Ziemi największej planety naszego Układu Słonecznego maleje w lipcu z -2,6 do -2,4 mag.; średnica tarczki z kolei maleje z 45,3 do 42,6 sekund łuku. W dniu 13 lipca z Jowiszem spotka się Księżyc - szczegóły w czwartym rozdziale.
SATURN - widoczny całą noc w najlepszych w roku warunkach (które co prawda są dalekie od idealnych przez niską elewację). Bez względu na tę "ułomność" obecnego i kilku sąsiadujących sezonów obserwacyjnych, miesiąc ten będzie najlepszą w roku okazją na obserwacje tej planety za sprawą tegorocznej opozycji, w której Saturn znajdzie się 9 lipca. Osiągnie on tym samym największą w roku jasność dochodząc do 0 mag. i największe rozmiary kątowe tarczki wynoszące 18,3 sekundy (nie licząc systemu pierścieni otaczających planetę). Położenie w gwiazdozbiorze Strzelca sprawia, że podobnie jak w przypadku Jowisza, jest to jedna z najsłabszych opozycji, jakie możemy obserwować w cyklu ruchu obiegowego Saturna wokół Słońca, bo wiąże się z tym bardzo niskie zawieszenie nad horyzontem nawet podczas górowania, utrudniając obserwatorom uzyskanie stabilnych i ostrych obrazów, zwłaszcza przy często rozgrzanej i niestabilnej atmosferze. 15 lipca do Saturna dołączy Księżyc, 16 lipca odległość wprawdzie się zwiększy, ale wówczas zachodzić będzie częściowe zaćmienia Księżyca - szczegóły i wizualizacja pod rozdziałem poświęconym obłokom srebrzystym.
URAN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Barana. W lipcu Uran świeci z jasnością 5,9 mag. będąc obiektem na granicy dostrzegalności okiem nieuzbrojonym pod ciemnym pozamiejskim niebem, od około połowy miesiąca wrośnie ona nieznacznie do 5,8 mag. Rozmiary tarczki rosną z 3,4 do 3,5 sekundy.
NEPTUN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność w lipcu jest stała i wynosi 7,7 mag., średnia tarczki rośnie marginalnie z 2,2 do 2,3 sekundy łuku.

Obłoki srebrzyste. Polowanie na widowiskowe "duchy na niebie" - część druga

NLC. Pełna relacja z 09.06.2014 r.
Po czerwcu, który przyniósł już kilka efektownych wystąpień NLC nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi łącznie z Polską, wchodzimy w ostatni miesiąc, który może przynieść nam te "alternatywne zorze polarne" nad nasz kraj. Choć teoretycznie aż do zakończenia sezonu białych nocy możemy zaobserwować z Polski te zawieszone na granicy atmosfery i przestrzeni kosmicznej obłoki, to nie ulega wątpliwości, że największą szansę na sukces będziemy mieć głównie w pierwszej połowie lipca, będącą zwykle ostatnim dzwonkiem na ujrzenie NLC z kraju, zwłaszcza dla mieszkańców południa, gdzie czas białych nocy zaczął się w ostatniej dopiero dekadzie czerwca, a zakończy się jeszcze w pierwszym tygodniu lipca.

W poszukiwaniu tego zjawiska należy skierować wzrok na niebo północne, wodząc wzrokiem na sąsiadujące niebo zachodnie (kiedy obserwujemy w pierwszej części nocy, od około 30-60 minut po zachodzie Słońca) i niebo wschodnie (jeśli obserwujemy w drugiej części nocy przed nadchodzącym świtem). Najjaśniejsze fragmenty z tych zawieszonych ponad 75-90 km nad Ziemią chmur, zwykle ukazują się niezbyt wysoko nad horyzontem (5-10 stopni) gdzie niebo jest złotawe, ale z dobrym wzrokiem, w sprzyjającej pogodzie i ich dużym natężeniu, można je dostrzec nawet powyżej 50 stopni elewacji, wówczas już nie tylko na złotym, ale i bardziej ciemnogranatowym niebie - ubiegły miesiąc przyniósł kilka sytuacji, w których niektórzy raportowali widoczność NLC niemal do zenitu, co w poprzednich latach nie zdarzało się często. Do obserwacji zjawiska oczywiście nie potrzebujemy sprzętu optycznego. Jeśli jednak los sprzyja i obłoki srebrzyste ukazują się naszym oczom, zachęcam do uwieczniania ich na zdjęciach - już kilkunastosekundowe ekspozycje bez trudu zarejestrują ich budowę.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w lipcu 2019, widoczne z terenu Polski

- od 04.07 - widoczność ISS - drugi i zarazem ostatni okres przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przypadających w sezonie białych nocy. Znacznie zwiększona częstotliwość przelotów, rozmaitość godzin obserwacji począwszy od porannych, przez całonocne do typowych widoczności wieczornych, najwyższa jasność ISS w roku i najdłuższy, wręcz całomiesięczny czas ciągłej widoczności - to najważniejsze przewagi takiego okresu przelotów w porównaniu do tych zwykłych występujących podczas nocy astronomicznych. Na domiar tego okres ten może zostać wzbogacony o dodatkową widoczność aż 3 statków kosmicznych, których loty do/z ISS mają szanse się pokryć z okresem widoczności Stacji. Dyskusję na ten temat i po szczegóły zapraszam niebawem do osobnego tekstu w całości poświęconego widoczności ISS - publikacja na blogu w połowie tygodnia.
- 13.07 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - pierwsze w lipcu spotkanie Księżyca z planetą możliwe do obserwacji wystąpi dopiero niemal w połowie miesiąca. Nie powinno to jednak dziwić biorąc pod uwagę fakt, że początek miesiąca to okres bliski nowiu, co przy braku jasnych planet widocznych o zmroku czy o świcie nie stwarza możliwości ujrzenia pięknych koniunkcji Srebrnego Globu z udziałem najwyraźniejszych planet. Sytuacja zmieni się jednak gdy nasz satelita osiągnie okolice pełni i zbliży do planet w okolicach opozycji - w tym przypadku Jowisza, który opozycję osiągnął w ubiegłym miesiącu. Podczas tej widocznej całą noc koniunkcji dystans między Księżycem oświetlonym w już 90% a największą z planet, zmaleje do zaledwie nieco powyżej 1 stopnia - to idealna okazja do przyjrzenia się tej parce za pomocą lornetek, nawet o większym powiększeniu i mniejszym polu widzenia, co przy tak wąskim złączeniu nie będzie stanowić problemu. Najlepsze okoliczności do obserwacji wystąpią około 22:15 CEST, kiedy obiekty te będą przebywać najwyżej nad horyzontem, osiągając około 15 stopni w trakcie górowania.
- 15.07 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - dwie doby po spotkaniu z Jowiszem Srebrny Glob napotka Saturna, w którego otoczeniu będzie właściwie widoczny przez dwie doby, jednak o ile 15 lipca można mówić o koniunkcji, wprawdzie rozległej, o tyle wieczór później, dystans dochodzący do 10 stopni trudno traktować jako koniunkcję w ścisłym tego słowa znaczeniu. Pierwszego wieczoru dystans oddzielający Saturna od Księżyca wyniesie nieco powyżej 5 stopni, stąd będzie to zjawisko możliwe do objęcia lornetkami na granicy ich możliwości objęcia obiektów jednocześnie. Podczas tej koniunkcji Księżyc przebywać będzie w pełni. Dobę później, gdy odległość między obiektami wzrośnie, uroku widokowi nisko na niebie południowym doda częściowe zaćmienie Księżyca, które nasz satelita doświadczy między 22:00 a 01:00 CEST w noc z 16 na 17 lipca. Saturn będzie temu zjawisku przyglądał się z nieco odleglejszej już pozycji, choć wciąż w tym samym obszarze firmamentu.
- 16.07 - częściowe zaćmienie Księżyca - bezsprzecznie najważniejsze zjawisko tego lata i jedno z najważniejszych w całym 2019 roku. Po raz ostatni w dekadzie 2010-2019 Srebrny Glob zanurzy się w ziemskim cieniu. Będzie to najgłębsze tego typu zaćmienie w tym dziesięcioleciu - podczas fazy maksymalnej 65% tarczy Księżyca zniknie nam z widoku, a w ciągu zaledwie półtorej godziny od rozpoczęcia zjawiska, z pełnej tarczy Srebrnego Globu na firmamencie pozostanie jedynie gruby sierp. Faza maksymalna będąca kluczowym momentem dla obserwacji i fotografii wystąpi o godz. 23:30 CEST - po jej osiągnięciu następne półtorej godziny przyniesie stopniowe wyjście Księżyca z cienia Ziemi i powrót do wyglądu typowego dla normalnej pełni. W związku z większą rangą tego fenomenu w porównaniu do pozostałych zjawisk tu omawianych, na blogu trwa Astronomiczna Kampania Popularyzacyjna, w ramach której publikowane są teksty poświęcony wyłączeniu częściowemu zaćmieniu Księżyca, zawierające szczegółowe wskazówki dla obserwatorów, mapy i wizualizacje wideo oraz powiązane wiadomości mogące zainteresować każdego, kto chciałby to zjawisko dostrzec. Teksty te odnajdziecie w tym miejscu (najnowsze na górze).
- 17.07 - początek aktywności roju Perseidów - najsłynniejszy rój meteorów, który swoje maksimum osiąga zawsze przed połową sierpnia, pierwsze zjawiska zawsze zaczyna przynosić tuż po połowie lipca. Pierwszych kilkanaście nocy aktywności Perseidów oczywiście w żadnym względzie nie może się równać z ich obfitością podczas maksimum, ale nie stoi to na przeszkodzie prowadzenia obserwacji przez możliwie długi okres ich występowania. Meteory tego roju pojawiać się mogą w każdym miejscu na niebie, a ich radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza, w pierwszej połowie nocy widocznego na niebie północno-wschodnim w połowie wysokości do zenitu. U kresu lipca meteorów będzie systematycznie przybywać, sprzyjać też będzie w tym czasie czas nocy bezksiężycowych, co niestety odwróci się na naszą niekorzyść około maksimum gdy Księżyc zbliży się do pełni. Szczegóły na temat nadchodzącego w przyszłym miesiącu maksimum zamieszczę wkrótce w ramach osobnego tekstu w całości poświęconego Perseidom w 2019 roku.
- 28.07 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - skoro zbliża się nowy sezon obserwacyjny z powrotem nocy astronomicznych, powracać zaczynają także gwiazdozbiory nieba jesiennego. Na razie jest to ich bardzo krótka widoczność przed świtem i na niezbyt wysokich elewacjach, nie mniej pierwsze małe co nieco można już ujrzeć. Będzie nim spotkanie z najjaśniejszą gwiazdą Byka - pomarańczowo-czerwonawym Aldebaranem, który przez niskie położenie nad horyzontem będzie tym bardziej intensywnie i jaskrawo migotać, w odległości zaledwie 1 stopnia 15 minut od południowej krawędzi sierpa Księżyca oświetlonego w tylko 20%. Srebrny Glob w ostatnich dniach przed nowiem będzie zatem sam w sobie efektownym obiektem do obserwacji, a gdy dodamy do tego bardzo bliskie towarzystwo tak jasnej gwiazdy jak Aldebaran, to tym bardziej warto o obserwacji i sfotografowaniu tej koniunkcji pomyśleć.
- 29/30.07 - maksimum rojów Południowych delta Akwarydów i alfa Kaprikornidów - lipcowe obserwacje zakończy jak co roku szczyt aktywności meteorów z roju Południowych delta Akwarydów, które obserwowalne są przede wszystkim z półkuli południowej. Nie znaczy to, że my tych meteorów nie możemy dostrzec, ale niestety musimy się liczyć z oczywistymi utrudnieniami i konsekwencjami takiego stanu rzeczy - jako, że radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika, nie unosi się on nad naszymi szerokościami geograficznymi zbyt wysoko, na Pomorzu około 20-25 stopni, w dodatku to najwyższe położenie przynoszące największą liczbę zjawisk osiąga on na około półtorej godziny przed wschodem Słońca, przy już częściowo rozświetlonym niebie, tym bardziej im dalej ku północy jesteśmy wysunięci. Jak co roku aktywność roju w maksimum prognozowana jest na standardowym poziomie, z ZHR rzędu 16-20. Obserwacji nie będzie w tym roku zakłócać Księżyc przebywający w okolicach nowiu.

Mapy i wizualizacje zjawisk






  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy i wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do aktywności rojów meteorów na podstawie prognoz IMO. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet na podstawie obliczeń CalSky.

3 komentarze:

  1. Dziś koniunkcja, a chmury niskie. Przydałoby się jakieś małe okienko pogodowe dla fotografii.

    OdpowiedzUsuń
  2. nice. wlasnie jestem w chorwacji i wczoraj na czystym niebie widzialem pierwszy raz Jowisza przez lornetke. niesamowite! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"