czwartek, 31 października 2019

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2019 - Zjawisko roku

Przed nami okres, który co roku nie jednego miłośnika astronomii wystawia na ciężką próbę. Wkraczamy w najmniej sprzyjający obserwacjom nocnego nieba czas, gdy liczba pogodnych nocy często oscyluje w granicach poniżej 5 na miesiąc, a i ze Słońcem bywają poważne braki, zwłaszcza gdy dostajemy się pod wpływ zgniłych jesiennych wyżów przynoszących o tej porze roku po kilkanaście dni jednostajnej aury i szarości potęgowanej powrotem do czasu zimowego i przeniesieniem godziny ze Słońcem na czas poranka kosztem popołudnia. Zalegające na całym niebie niskie zachmurzenie podinwersyjne - a więc ten straszny, doskonale znany wszystkim astromaniakom stratus - to częsty widok w półroczu jesienno-zimowym, a listopad i grudzień są na tym polu niekwestionowanymi liderami, zatem uzbrójmy się w cierpliwość i spróbujmy wspólnie przebrnąć przez ten najtrudniejszy okres wyczekując tej lepszej w pogodzie, wiosenno-letniej połówki roku, do której w końcu już nie tak daleko!

No dobrze, trochę jednak tego oczekiwania będzie, ale nie traćmy głowy - miesiące jesienno-zimowe też potrafią przynieść nam pogodne układy wyżowe, podczas których na rozgwieżdżonym niebie zaczyna się prawdziwe szaleństwo z najpiękniejszymi gwiazdozbiorami. W tym roku, pomimo faktu, że listopad jest jaki jest - bądźmy szczególnie przygotowani na działanie z lornetką czy teleskopem pod jesiennym niebem, jako, że czeka nas kumulacja atrakcji na skalę roku. Z jednej strony bowiem przed nami jedno z najważniejszych zjawisk w całej kończącej się powoli dekadzie 2010-2019, a więc tranzyt Merkurego, będący bez wątpienia zjawiskiem największej rangi w tym roku, a z drugiej strony prawdziwa kumulacja pięknych koniunkcji, zarówno Księżyca z planetami, jak i planet z planetami czy planet z gwiazdami. Przez większą część miesiąca, zwłaszcza w drugiej połowie praktycznie każdy dzień będzie wart zaznaczenia w kalendarzu, ale zanim przejdę do zjawisk astronomicznych, najpierw jak zwykle kilka słów o długości dnia i nocy oraz widoczności planet.

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w listopadzie 2019.
3. Zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2019, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Dni w listopadzie zbliżają się już do tych najkrótszych w całym roku, choć w najbliższych tygodniach względem przesilenia zimowego będą one oczywiście jeszcze krótsze, niż w listopadzie. Słońce wędruje już nisko nad horyzontem, noc coraz wyraźniej dominuje nad chwilami z towarzystwem Dziennej Gwiazdy, a jeśli do tego dochodzi częste o tej porze roku zachmurzenie, to ponure widoki towarzyszą nam właściwie na okrągło.

1 listopada, gdy wielu z nas wyrusza na groby swoich bliskich we Wszystkich Świętych, ze Słońcem witamy się o godz. 06:44 (Pomorze Gdańskie) i żegnamy o 16:11 CET. U kresu miesiąca pora wschodu Dziennej Gwiazdy przesunie się do 07:38, a zachodu już do 15:27 CET, co stanowić będzie początek około trzytygodniowego okresu z najwcześniejszymi zachodami Słońca w ciągu roku - warto tu przypomnieć, że gdyby nie powrót do czasu zimowego, na towarzystwo naszej gwiazdy moglibyśmy liczyć do 16:27. Elewacja Słońca podczas górowania maleje w listopadzie z 21,6 do 14,3 stopni i staje się prawie najniższa w roku.

Najciemniejsze niebo ozdobione gwiazdozbiorami jesiennymi, a coraz śmielej także najpiękniejszymi konstelacjami zimowego firmamentu, ujrzymy na samym początku i w ostatniej dekadzie miesiąca, za sprawą układu faz Księżyca, który prezentować się będzie następująco: I kwadra 4 listopada, pełnia 12 listopada, III kwadra 19 listopada i nów 26 listopada. W apogeum Księżyc znajdzie się 7 listopada (405059 km), z kolei perygeum swojej orbity osiągnie on 23 listopada (366720 km).

Widoczność planet w listopadzie 2019

MERKURY - widoczny w trzeciej dekadzie miesiąca w najlepszym okresie widoczności porannej w 2019 roku. 27 listopada znajdzie się w maksymalnej elongacji zachodniej osiągając nawet 10 stopni elewacji przy wciąż dostatecznie ciemnym niebie o świcie cywilnym. Pomimo, że stanie się on lepiej widoczny dopiero w ostatniej dekadzie miesiąca, pierwszą okazję na ujrzenie planety będziemy mieć już 11 listopada podczas  tranzytu Merkurego na tle Słońca. W ostatnim tygodniu miesiąca znajdzie się on w koniunkcji z Księżycem - do zjawiska dojdzie 25 listopada, a szczegóły na ten temat w ostatnim rozdziale tekstu. Jasność Merkurego w trzeciej dekadzie miesiąca wzrośnie z 0,3 do -0,5 mag., przy jednoczesnym zmniejszeniu średnicy tarczki z 8,3 do 6,3 sekund.
WENUS - przez cały miesiąc zachodzi w około 45-50 minut po Słońcu mimo 20-27 stopniowej elongacji - niemal równoległe nachylenie ekliptyki do horyzontu o porze popołudniowej w tym okresie roku sprawia, że Wenus znika zanim niebo zdąży pociemnieć, ale pewnych prób dostrzeżenia - co prawda w bardzo trudnych warunkach obserwacyjnych - możemy dokonać w ostatniej dekadzie listopada. Wówczas świecącą z blaskiem -3,9 mag. Wenus rozpocznie kilkudniowy taniec z Jowiszem, z którym w największej koniunkcji znajdzie się 24 listopada (1,5 stopnia), a cztery wieczory później do pary najjaśniejszych planet dołączy Młody Księżyc. Szczegóły w następnym rozdziale, wizualizacje na końcu tekstu.
MARS - widoczny przez cały miesiąc na niebie porannym w gwiazdozbiorze Panny. W pierwszym i drugim tygodniu listopada znajdzie się on nieopodal jej najjaśniejszej gwiazdy, Spiki, z którą w najbliższą koniunkcję wejdzie 10 listopada. Poprawiająca się dostrzegalność na niebie przed wschodem Słońca nie równa się oczywiście odczuwalnej poprawie warunków obserwacyjnych - Czerwona Planeta w dalszym ciągu znajduje się bardzo daleko od Ziemi i osiąga średnicę raptem 3,6 sekundy, rosnącą nieznacznie do 3,9 sekund pod koniec miesiąca, co przekreśla i jeszcze przez kilka miesięcy uniemożliwiać będzie amatorskim sprzętem dostrzeganie jakichkolwiek szczegółów powierzchniowych na tarczce. Jasność rośnie z 1,8 do 1,7 mag. 24 listopada z Marsem spotka się zmierzający ku nowiu Księżyc.
JOWISZ - widoczny coraz krócej po zachodzie Słońca, do 15 grudnia w gwiazdozbiorze Wężownika, później przejdzie do Strzelca. Zachód Jowisza przesuwa się z godz. 18:15 do 16:45, co oznacza, że tak naprawdę głównie na początku miesiąca może on jeszcze pozostać dostrzegalny, później przejdzie już na bardzo jasne tło nieba jednocześnie zmniejszając elewację szybko po zachodzie Słońca. Jasność Jowisza na początku listopada wynosi -1,9 mag., u kresu miesiąca maleje nieznacznie do -1,8 mag.
SATURN - widoczny przez cały miesiąc w gwiazdozbiorze Strzelca. Świecący ze stałą jasnością 0,6 mag. Saturn widoczny jest głównie w pierwszych 2-3 godzinach po zachodzie Słońca. Średnica kątowa tarczki maleje w listopadzie z 15,9 do 15,3 sekund. W tym miesiącu Księżyc zdoła dwukrotnie spotkać się z tą planetą - stanie się to 2 i 29 listopada, przy czym w obu przypadkach będą to na tyle bliskie koniunkcje, aby lornetki bez trudu objęły oba obiekty w polu widzenia. 
URAN - widoczny cały miesiąc w gwiazdozbiorze Barana. Przebywający krótko po opozycji Uran oferuje obserwatorom w listopadzie w dalszym ciągu maksymalną w roku jasność 5,7 mag. i tym samym dostrzegalność nieuzbrojonym okiem pod ciemnym pozamiejskim niebem, choć z uwagi na i tak niewielką jak zawsze średnicę tarczki wynoszącą w tum miesiącu 3,7 sekundy, nawet dużymi teleskopami amatorskimi trudno dostrzec cokolwiek poza gwiazdopodobnym punktem. Do zlokalizowania Urana warto wesprzeć się lornetką.
NEPTUN - widoczny przez cały miesiąc w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność Neptuna wynosi 7,7 mag., średnica tarczki 2,2 sek., a górowanie przesuwa się z około 20:15 do 18:10 CET. W przypadku tej planety lornetka stanowi absolutne minimum dla jej zlokalizowania.

Zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2019, widoczne z terenu Polski

- 02.11 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - podczas pierwszego listopadowego spotkania Srebrnego Globu z Saturnem dystans pomiędzy obiektami wyniesie około 4,5 stopnia. Księżyc oświetlony w 34% i zmierzający ku I kwadrze najbliżej szóstej planety Układu Słonecznego znajdzie się około godz. 17:00. Zjawisko ujrzymy wówczas około 12-15 stopni nad południowo-zachodnim horyzontem.
- 10.11 - koniunkcja Marsa ze Spiką - wspinający się coraz wyraźniej na niebo poranne Mars w listopadzie wędrować będzie przez gwiazdozbiór Panny. Z jej najjaśniejszą gwiazdą, Spiką, znajdzie się w koniunkcji 10 listopada i wówczas dystans pomiędzy czerwonawo mieniącą się planetą a biało-błękitną Spiką wyniesie niespełna 2,5 stopnia. Około godz. 06:00 gdy niebo wschodnie zacznie się stopniowo rozjaśniać oba obiekty będą świecić około 8-10 stopni nad horyzontem i wówczas barwę naszej sąsiedniej planety można będzie dostrzec nieco wyraźniej, niż przy całkowicie pociemniałym niebie.
- 11.11 - tranzyt Merkurego - na 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości najważniejsze zjawisko astronomiczne 2019 roku, a przynajmniej z grupy tych zjawisk, jakie można z wyprzedzeniem przewidzieć. Po raz drugi w tej dekadzie (wcześniej 7 maja 2016 roku) najbliższa Słońcu planeta przemknie na jej tle, dając Polakom możliwość obserwacji tego przejścia na tle tarczy słonecznej przez około 2-2,5 godziny. Zjawisko widoczne będzie na niebie południowo-zachodnim od godz. 13:35 do zachodu Słońca w każdej z lokalizacji. Sam tranzyt potrwa dłużej i zakończy się dopiero o 18:35, ale dla naszego kraju będzie to już dawno po zachodzie Słońca. O szczegółach dla obserwatorów i dokładnym opisie zjawiska możecie czytać w osobnym  tekście w całości poświęconym tranzytowi Merkurego oraz dodatkowo w ramach ciekawostki  o pogodzie jaka panowała w Polsce 11 listopada rok po roku w ostatnich dwunastu latach.
- 13.11 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - dwie doby po wyczekiwanym przez wielu tranzycie Merkurego, zmierzający ku pełni Księżyc - a gołym okiem pozornie już będącego w pełni (oświetlenie 98%) znajdzie się w towarzystwie Aldebarana. Z najjaśniejszą gwiazdą Byka Srebrny Glob będzie przebywał przez całą noc z 13 na 14 listopada i w zależności od tego, w którym momencie nocy dokonamy obserwacji należy oczekiwać odmiennej odległości pomiędzy obiektami. Przykładowo w razie obserwacji około 19:40 CET oba obiekty będzie dzielił dystans niespełna 4,5 stopni, a znajdziemy je ponad 40-45 stopni nad wschodnim horyzontem. Jeśli dokonamy obserwacji nad ranem około 06:30 niedługo przed rozjaśnieniem nieba, nisko na niebie zachodnim Srebrny Glob sprawiający wrażenie jeszcze większego przez efekt iluzji księżycowej świecić będzie już tylko 2 stopnie od Aldebarana.
- 13/14.11 - maksimum roju Taurydów Północnych - krótko po październikowym maksimum południowych odpowiedników, Taurydy Północne szczyt aktywności osiągną 13 listopada, choć okres ich występowania rysuje się od 20 października do około 10 grudnia. Podobnie jak Taurydy Południowe, tak i ten rój pozornie wybiegający z gwiazdozbioru Byka nie charakteryzuje się wysoką aktywnością. ZHR w okolicach 5 to maksimum, na co możemy liczyć podczas obserwacji w dobrych warunkach przy bezksiężycowej nocy, a w tym roku, przez towarzyszący nam Księżyc tuż po pełni, nawet poza miastami warunki będą bardzo niekorzystne. To co zwiększa atrakcyjność roju to fakt częstego występowania efektownych bolidów, które rok po roku występują w tym okresie roku i nie rzadko rozświetlają niebo blaskiem przekraczającym jasność Księżyca w kwadrze lub nawet pełni. Zobacz położenie radiantu w gwiazdozbiorze Byka.
- 17.11 - maksimum roju Leonidów - jeden ze słynniejszych rojów meteorów, głównie przez pamiętne historyczne wybuchy aktywności, zwłaszcza z 1998 roku, tym razem jak przeważnie to bywa prognozowany jest w granicach normalnej aktywności z ZHR w okolicach 10-15 zjawisk w ciągu godziny. Radiant roju znajduje się w gwiazdozbiorze Lwa. W tym roku wypatrywanie meteorów będzie utrudnione przez obecność Księżyca krótko po pełni, który będzie rozświetlał znacznie niebo praktycznie do samego świtu. Zobacz położenie radiantu w gwiazdozbiorze Lwa.
- od 20.11 - przejście Wenus pod Jowiszem - widoczne przez całą trzecią dekadę miesiąca spotkanie dwóch najjaśniejszych planet przebiegać będzie w warunkach bardzo trudnej widoczności. Jest to raczej atrakcja dla największych koneserów koniunkcji, którym nie straszne bardzo niskie elewacje i rozjaśnione niebo, jako, że każda z planet zachodzi szybko po Słońcu i znika z nieba zanim stanie się ono choć odrobinę ciemniejsze. Największa koniunkcja w ramach tego "tańca" Wenus i Jowisza wystąpi 24 listopada - wówczas planety znajdą się zaledwie 1,5 stopnia od siebie, a ujrzeć to będziemy mogli około godz. 16:00 CET przy 5 stopniach elewacji. Od tego dnia dystans pomiędzy planetami znów stanie się rosnący - Jowisz kontynuować będzie zbliżanie ku Słońcu, Wenus wyruszy w dalsza drogę ku maksymalnej elongacji wschodniej.
- od 23.11 - widoczność ISS - szczegóły wkrótce w osobnym nowym tekście na blogu.
- 24.11 - koniunkcja Księżyca z Marsem - w miesiąc przed Wigilią Bożego Narodzenia nasz naturalny satelita spotka się z Czerwoną Planetą. Zjawisko widoczne będzie nad ranem, przy około 4,5 stopniowym dystansie między obiektami i oświetleniu Księżyca wynoszącym już tylko 7%. Takie okoliczności wystąpią około godz. 06:00 CET, a wówczas oba obiekty przebywać będą już ponad 10 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem przy ciemnym wciąż niebie, co pozwoli łatwiej zaobserwować i zarejestrować światło popielate Księżyca, tym bardziej, że będzie temu sprzyjała niewielka już faza przed nowiem.
- 25.11 - koniunkcja Księżyca z Merkurym - można rzec, że dobę po spotkaniu z Marsem Srebrny Glob odwiedzi na porannym niebie planetę, która z uwagi na wspomniane wyżej zjawisko roku jest jednym z dwóch głównych bohaterów listopadowego nieba (po Słońcu). Koniunkcja z Merkurym wystąpi jeszcze bliżej nowiu, przy zaledwie 2,5% oświetleniu Księżyca, który będzie stanowił już bardzo cieniutki sierp oraz na dwa dni przed osiągnięciem przez Merkurego maksymalnej elongacji zachodniej. O godz. 06:00 CET znajdzie się on jedynie 1,5 stopnia od Merkurego, przy 6 stopniach elewacji nad horyzontem południowo-wschodnim.Podobnie jak poranek wcześniej będzie to zjawisko bardzo fotogeniczne, jednak przy tak niewielkim już oświetleniu naszego satelity może się okazać, że bez lornetki wielu osobom trudno będzie go zlokalizować - stąd warto taki instrument zabrać ze sobą w teren, prócz samego aparatu.
- 27.11 - maksymalna elongacja zachodnia Merkurego - kulminacyjny moment jesiennego okresu porannej widoczności Merkurego.  Tego poranka planeta będzie maksymalnie oddalona kątowo od Słońca osiągając fazę kwadry i rozpoczynając ponowne zbliżanie się ku Słońcu. Zanim dojdzie do ponownej koniunkcji z Dzienną Gwiazdą będziemy mieć jeszcze okazję do początku grudnia by każdego poranka ujrzeć najszybszą z planet przy sporej jak na nią bo około 10 stopniowej elewacji nad horyzontem z jednocześnie niezbyt jeszcze rozjaśnionym tłem nieba. Ten najlepszy okres porannej widoczności Merkurego w 2019 roku jest zatem w ostatniej dekadzie listopada wyborną okazją dla tych osób, które chciałyby ujrzeć pierwszą z planet, lecz jeszcze nie miały ku temu okazji.
- 28.11 - koniunkcja Księżyca z Wenus i Jowiszem - powracamy na niebo wieczorne, a raczej - jak ma to miejsce o tak później porze jesieni - na niebo popołudniowe. Zarazem będzie to najtrudniejsza w obserwacji koniunkcja listopada, choć najbardziej urozmaicona. Już cała ostatnia dekada miesiąca będzie bardzo trudnym czasem dla widoczności Jowisza chylącego się u horyzontowi krótko po Słońcu, tymczasem teraz Księżyc znajdzie się jedynie 1,5 stopnia od największej z planet, a od drugiej strony towarzyszyć będzie mu Wenus, świecącą wyraźniej w odległości nieco ponad 2 stopni. Wszystkie obiekty znajdą się mniej więcej w tej samej linii, a całość przedstawienia licząc od Wenus przez centralnie położony Księżyc ku najbardziej wysuniętemu na zachód Jowiszowi, rozegra się na odcinku zaledwie 4,5 stopnia. Kuszące, ale niestety musimy się liczyć z bardzo rozjaśnionym niebem i niewielką elewacją podczas początkowego momentu, w którym można będzie liczyć na ujrzenie koniunkcji. O godz. 15:45 CET, zatem około kwadrans po zachodzie Słońca, cała trójka znajdywać się będzie już na 6 stopniach elewacji, malejących z każdą minutą. Około 5% oświetlonej tarczy Księżyca normalnie czyni z niego sierp już na tyle wyraźny, by nie trzeba wspomagać się lornetką, jednak tutaj z uwagi na niską elewację i znacznie rozjaśnione niebo warto mieć ją pod ręką.
- 29.11 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - drugie w listopadzie spotkanie Srebrnego Globu z Saturnem rozegra się już bliżej horyzontu, przy elewacji około 5-7 stopni na niebie południowo-zachodnim i przy 10% oświetleniu Księżyca. Różnicą w porównaniu z koniunkcją z 2 listopada będzie także nieco mniejszy dystans między obiektami, tym razem wynoszący niespełna 3,5 stopnia - wspomniane okoliczności wystąpią około godz. 16:45 CET.

Mapy i wizualizacje zjawisk


02.11.2019 - koniunkcja Księżyca z Saturnem10.11.2019 - koniunkcja Marsa ze Spiką11.11.2019 - tranzyt Merkurego

13.11.2019 - koniunkcja księżyca z Aldebaranem24.11.2019 - koniunkcja Księżyca z Marsem24.11.2019 - koniunkcja Wenus z Jowiszem

25.11.2019 - koniunkcja Księżyca z Merkurym27.11.2019 - maksymalna elongacja zachodnia Merkurego28.11.2019 - koniunkcja Księżyca z Wenus i Jowiszem

29.11.2019 - koniunkcja Księżyca z SaturnemPółnocna strona nieba 01.11 o godz. 22:00 CET, 15.11 o godz. 21:00 CET i 30.11 o godz. 20:00 CETPołudniowa strona nieba 01.11 o godz. 22:00 CET, 15.11 o godz. 21:00 CET i 30.11 o godz. 20:00 CET


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Mapy radiantu rojów meteorów i czasy prognozowanej aktywności na podstawie  IMO. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet na podstawie obliczeń wykonanych w CalSky.

1 komentarz: