wtorek, 1 października 2019

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2019: Księżyc w Żłóbku, maksima kilku rojów meteorów i seria bliskich koniunkcji

Księżyc zanurzony w mrowie gwiazd jednej z piękniejszych gromad otwartych zimowego nieba, Jowisz świecący o włos poniżej sierpa Srebrnego Globu, aktywność Taurydów Południowych przynoszących często zjawiska bolidowe, a do tego seria pięknych koniunkcji doskonałych dla posiadaczy lornetek - październik nie pozwoli nam się nudzić! Pora na dziesiątą odsłonę cyklu "Niebo nad nami", w której jak zwykle warto na początek przyjrzeć się zmianom w długości dnia i nocy - w tym miesiącu będzie to szczególnie dotkliwe z powodu nadchodzącej - znowu - zmiany czasu.


Długość dnia i nocy

Po półrocznej przerwie wkraczamy w okres, w którym to noce stanowią już większą część doby, a dni ulegają skracaniu w bardo szybkim tempie. Po równonocy jesiennej na początku różnice te nie są znaczne, ale wystarczy upływ kolejnych czterech tygodni byśmy już wyraźnie odczuli ten fakt. 1 października Słońce wschodzi o godz. 06:45, a zachodzi o 18:22 CEST. Pod koniec miesiąca pory wschodu i zachodu przesuwają się do 06:42 i 16:13 CET.

Niewielka na pozór różnica w czasie wschodów i diametralna w godzinie zachodu wynika oczywiście z faktu, że w noc z 26 na 27 października przechodzimy z czasu letniego środkowoeuropejskiego na strefowy (pot. zimowy) zmieniając czas na zegarach z godz. 03:00 na 02:00. Otrzymujemy zatem dodatkową godzinę snu, ale co dla wielu znacznie bardziej bolesne i nieprzyjemne - tracimy nagle godzinę z towarzystwem Słońca o porze popołudniowej. Wysokość Słońca podczas górowania maleje z 32 do 21 stopni nad horyzontem.

Najciemniejszych nocy, poza terenami miejskimi ozdobionymi smugą Drogi Mlecznej, doświadczymy na początku i w ostatniej dekadzie miesiąca za sprawą następującego układu faz Księżyca: I kwadra 5 października, pełnia 13 października, III kwadra 21 października i nów 28 października. W apogeum Księżyc znajdzie się 10 października (405901 km), z kolei perygeum (361314 km) osiągnie on 26 października.

Widoczność planet w październiku 2019

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna.
MARS - po koniunkcji ze Słońcem, od około trzeciej dekady miesiąca powraca na niebo poranne otwierając nowy sezon obserwacyjny, którego kulminacją będzie opozycja w ostatnim kwartale 2020 roku. Do tego czas jednak jeszcze wiele będziemy musieli poczekać, aby Czerwona Planeta zaczęła nam ukazywać tarczkę i jakiekolwiek szczegóły powierzchniowe - na razie i w kolejnych miesiącach jest i będzie widoczna jako gwiazdopodobny obiekt jasności -- mag., w gwiazdozbiorze Panny.
JOWISZ - widoczny w gwiazdozbiorze Wężownika nisko i krótko po zachodzie Słońca na niebie południowo-zachodnim. 2 i 31 października spotka się z Księżycem, w ostatnich koniunkcjach w ramach tego sezonu obserwacyjnego. Jasność największej z planet maleje z październiku z -2,0 do -1,9 mag., a średnica kątowa tarczki z 35,7 do 33,3 sekund. Pod koniec miesiąca planeta przebywać będzie w jedynie 45 stopniowej elongacji i zacznie zachodzić w mniej, niż półtorej godziny po Słońcu.
SATURN - widoczny o zmroku przez cały miesiąc w gwiazdozbiorze Strzelca, nisko na niebie południowym. Średnica tarczki maleje nieznacznie z 16,7 do 15,9 sekund, podobnie jak jasność z 0,5 do 0,6 mag. Górowanie Saturna przesuwa się z 19:05 CEST do  16:13 CET, zatem u kresu miesiąca będzie on osiągał swoje najwyższe położenie nad południowym horyzontem podczas zachodu Słońca, wówczas jego widoczność ograniczy się jedynie do nieba południowo-zachodniego. 5 października znajdzie się w koniunkcji z Księżycem przebywającym dokładnie w I kwadrze - szczegóły w czwartym rozdziale, a wizualizacja zjawiska w piątym.
URAN - po niedawnej opozycji widoczny w gwiazdozbiorze Barana przez większą część nocy. Jasność Urana jest w październiku stała i wynosi 5,7 mag. Godzina górowania przesuwa się z godz. 02:21 CEST do 23:15 CET.
NEPTUN - widoczny większą część nocy, od połowy miesiąca w pierwszej połowie nocy, w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność Neptuna w tym miesiącu podobnie jak w przypadku Urana jest stała i wynosi 7,7 mag.


Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy 2019 - październik miesiącem meteorów

Październik to miesiąc, w którym przypadają maksima kilku ciekawszych rojów meteorów. Na pierwszy ogień idą Drakonidy, dalej Taurydy Południowe i w końcu Orionidy, które w dokładnie tej kolejności będziemy mogli śledzić podczas ich najwyższej aktywności. Przeważnie nie są to roje mogące równać się liczebnością produkowanych zjawisk do choćby sierpniowych Perseidów czy grudniowych Geminidów, ale w zamian za niższą liczbę meteorów oferują one większą liczbę bolidów - zwłaszcza w przypadku Taurydów. W ubiegłych latach zaobserwowano sporo zjawisk osiągających jasność Księżyca w kwadrze, zdarzyły się też przypadki bolidów o jasności porównywalnej z Księżycem w pełni. Oczywiście tylko pewna część wszystkich zjawisk produkowanych przez te roje przynosi efektowne bolidy, ale mimo to i tak jest tutaj o nie znacznie łatwiej, niż w przypadku większości pozostałych rojów w ciągu roku. W tym roku dwa pierwsze wymienione roje swoje maksima osiągają niestety w trakcie nocy księżycowych nieodległych od październikowej pełni, co będzie wiązało się ze znacznym ograniczeniem widoczności, jedynie Orionidy wystąpią między III kwadrą a nowiem i umożliwią skorzystanie z lepszych warunków obserwacyjnych.

Radiant roju Drakonidow. (Credit: IMO) Radiant roju Południowych Taurydow. (Credit: IMO) Radiant roju Orionidów. (Credit: IMO)

Drakonidy. Pierwszy z omawianych rojów występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. Weźmy rok 2011 - wówczas wskaźnik ZHR w przypadku Drakonidów przekraczał 300 za sprawą przejścia Ziemi przez gęstszy strumień drobin pozostawionych przez macierzystą kometę 21P/GiacobiniZinner w trakcie jej dawnych peryheliów. W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu, warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum aktywności powinno wystąpić 9 października około 08:00 CEST.

Drugim z najciekawszych rojów październikowych są Południowe Taurydy. Meteory wybiegające pozornie z gwiazdozbioru Byka swój radiant posiadają właściwie nieopodal tej części niebosklonu, w pobliżu granicy z Baranem. Dopiero bliżej końca miesiąca radiant wędruje ku właściwej części Byka, znajdując się kilka stopni pod gromadą Plejad; w tym czasie zaczynają też aktywność Północne Taurydy. Południowe Taurydy promieniują już od 10 września do aż 20 listopada, a ich najwyższa aktywność w tym roku spodziewana jest 10 października z ZHR na poziomie 5. Rój ten przynosi każdego roku efektowne bolidy, niekiedy rozbłyskujące blaskiem porównywalnym z Księżycem w pełni i ulegające fragmentacji podczas wejścia w atmosferę. Warto tutaj pamiętać, że takie efektowne egzemplarze występować mogą przez cały okres aktywności, a nie jedynie w noc maksimum. Niestety tegoroczne maksimum przypada zaledwie 3 doby przed pełnią i podobnie jak w przypadku Drakonidów, noc będzie w znaczącym stopniu rozświetlana blaskiem naszego satelity utrudniającym wypatrywanie meteorów.

Z kolei w ostatnią dekadę miesiąca warto przygotować się na Orionidy. Rój ten wybiegający z pięknego gwiazdozbioru Oriona możemy obserwować od 2 października do 7 listopada. Najwyższa aktywność roju wywołanego przez dawne powroty jednej z najsłynniejszych komet - 1P/Halley - spodziewana jest nad ranem 21 października przy ZHR mogącym przekraczać 20. Taka aktywność Orionidów rozciąga się zwykle na kilka nocy, zatem warto śledzić ten rój nie tylko w noc maksimum, ale też plus minus 2 doby, w drugiej części nocy, gdy Orion świeci na południowej części nieboskłonu. Meteory te są jednymi z szybszych - wpadają w atmosferę z prędkością około 66 km/sek., i podobnie jak Taurydy, często przynoszą efektowne zjawiska. Każdy powrót tego roju od 2006 do 2009 roku wyprodukował niespodziewanie wysokie sumy obserwowanych zjawisk, z ZHR sięgającym 40-70 utrzymującym się przez 2-3 kolejne doby. Wcześniejsze analizy roju dokonane przez IMO i wykorzystujące dane z lat 1984-2001 wykazały wahania maksymalnego ZHR zachodzące w granicach 14-31 zjawisk, zmieniające się z roku na rok. Ponadto sugeruje się tu występowanie 12-letniej okresowości w silniejszych maksimach, co wcześniejsze obserwacje z XX wieku częściowo zdają się potwierdzać. To podpowiada, że najniższa faza cyklu (ze słabszymi maksimami) powinna być za nami i nastąpić w latach 2014-2016, zatem prawdopodobne, że teraz wskaźnik ZHR dla Orionidów znów może się powoli zwiększać, do przedziału 20-25 w trakcie tegorocznego maksimum. W trakcie maksimum Orionidów Księżyc przebywać będzie w III kwadrze - jego wpływ będzie więc mniejszy w porównaniu do pierwszych dwóch rojów, choć i tak wyraźnie dotkliwszy wobec nocy bezksiężycowej. W tym roku w ostatnim kwartale niestety nie możemy liczyć na korzystne zbiegnięcie w czasie nowiu Księżyca i któregokolwiek maksimum z ważniejszych rojów meteorów.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2019, widoczne z terenu Polski

- 03.10 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - pierwsze z dwóch spotkań Księżyca z Jowiszem w ostatnim miesiącu, w którym możemy jeszcze liczyć na widoczność złączeń z udziałem największej planety kończącej już sezon obserwacyjny. W trzeci wieczór października Księżyc będący po nowiu, oświetlony w niespełna 30% zbliży się do Jowisza na dystans 2,5 stopnia. Będzie to świetna okazja do złapania za lornetki i przyjrzenia się nie tylko mieszczącej się w polu widzenia koniunkcji, ale też samego Księżyca, który zacznie ukazywać coraz bardziej plastyczną powierzchnię zbliżając się do I kwadry. Warto wybrać się na obserwacje w otwarty teren, aby nie przeszkodziły nam zabudowania lub inne elementy krajobrazu - zjawisko bowiem widoczne będzie jedynie około 10 stopni nad horyzontem podczas zmroku.
- 05.10 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - w dwie doby po spotkaniu z Jowiszem Księżyc odwiedzi Saturna, z którym odbędzie spotka się w porównywalnym dystansie nieco poniżej 2,5 stopnia. Srebrny Glob osiągnie tego wieczoru I kwadrę, dlatego będzie to doskonały czas dla przeprowadzenia jego obserwacji. Zjawisko widoczne w pierwszej części wieczoru na niebie południowym i południowo-zachodnim.
- 17.10 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - początek jesieni to już coraz wcześniejsze wschody gwiazdozbiorów charakterystycznych dla tej pory roku - między innymi Byka. W towarzystwie jego najjaśniejszej gwiazdy, Aldebarana, Księżyc będzie przebywać całą noc, jednak im szybciej przeprowadzimy obserwacje, tym mniejszej odległości między obiektami możemy oczekiwać. Około godz. 22:00 będącej optymalnym czasem między korzystną jeszcze dla wielu osób porą obserwacji i przyzwoitym już położeniem obu obiektów nad horyzontem odległość między Srebrnym Globem a "czerwonym okiem Byka" wyniesie nieco poniżej 2 stopni, zatem będzie to trzecia z rzędu październikowa koniunkcja, w której wszystkie lornetki bez trudności poradzą sobie z objęciem obu obiektów w polu widzenia. Towarzystwo Aldebrana to także Hiady, jednak przy 85% oświetleniu Księżyca trudno oczekiwać dobrego widoku tej gromady otwartej.
- 22.10 - koniunkcja Księżyca z gromadą otwartą M44 - centrum jednego z zimowych gwiazdozbiorów - Raka - stanowi urokliwa gromada otwarta M44, znana szerzej jako Żłóbek. 22 października przed wschodem Słońca zmierzający ku nowiu Księżyc znajdzie się dosłownie tuż przy niej, zakrywając kilka skrajnych jej gwiazd, lecz pozostawiając widoczną jej większą część łącznie z centrum. Zjawisko będzie widoczne zarówno w lornetkach jak i teleskopach. Oświetlenie Srebrnego Globu wynosić będzie 42%. Gromada M44 znajdować się będzie tuż poniżej naszego satelity. Obserwacje warto przeprowadzić w około 2-3 godziny przed wschodem Słońca, korzystając wówczas z jeszcze ciemnego nieba i wysokiej elewacji Księżyca przekraczającej 40-50 stopni na niebie południowo-wschodnim.
- 26-27.10 - koniunkcja Księżyca z Marsem - pierwsze po przerwie spotkanie Srebrnego Globu z Czerwoną Planetą, która po spotkaniu ze Słońcem powoli zaczyna wspinać się na poranne niebo otwierając nowy sezon obserwacyjny związany z opozycją w 2020 roku. Podczas pierwszego z dwóch poranków, w trakcie których nasz satelita będzie przebywał w pobliżu Marsa dystans między obiektami wynosić będzie 8,5 stopnia w około godzinę przed wschodem Słońca, w drugi poranek dystans ten zmaleje do wciąż sporych 6,5 stopnia uniemożliwiających większości lornetek złapanie obu obiektów w polu widzenia. Także z uwagi na oświetlenie tarczy Srebrnego Globu i elewację pierwszy poranek będzie znacznie korzystniejszym w obserwacji koniunkcji - wówczas Księżyc będzie oświetlony w 5%, świecąc niemal 15 stopni nad horyzontem, podczas gdy dobę później faza zmaleje do raptem 1%, a elewacja do 5 stopni.Drugi poranek będzie zatem okazją do testowania swoich umiejętności w razie korzystnej aury i przejrzystego powietrza, choć wymagana będzie to dostępność do całkowicie odsłoniętego horyzontu wschodniego.
- 31.10 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - ostatni wieczór października minie nam pod znakiem najefektowniejszej w kwestii dystansu koniunkcji z Srebrnym Globem i Jowiszem. W odróżnieniu od pierwszego spotkania z największą z planet z początku miesiąca, tym razem będziemy mieć do czynienia z tak wąską koniunkcją, że nie tylko lornetki, ale i teleskopy warto na ten cel wykorzystać. Im szybciej rozpoczniemy obserwacje tym większe zbliżenie - warto tu pomyśleć o ich rozpoczęciu jeszcze przed zachodem Słońca. Wówczas możemy liczyć na około 5-7 minut dystansu między południową krawędzią Srebrnego Globu a Jowiszem. Trudnością będzie jasność nieba, na korzyść zadziała nieco większa elewacja 12 stopni. W kwadrans po skryciu się Dziennej Gwiazdy pod horyzont, gdy Jowisz już powinien także gołym okiem stawać się dostrzegalny, dystans wynosić będzie 9 minut przy elewacji 9 stopni, a gdy poczekamy jeszcze godzinę do znacznego już pociemnienia nieba uwidaczniającego światło popielate Księżyca, dystans między obiektami wyniesie około 25 minut, przy elewacji 6 stopni nad horyzontem. Zdecydowanie najbardziej fotogeniczna koniunkcja października, stanowiąca idealny widok na wczesno-wieczornym niebie na zakończenie miesiąca.

Mapy i wizualizacje zjawisk







  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje zjawisk wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet na podstawie obliczeń CalSky. Mapy ruchu radiantów rojów meteorów dzięki IMO.

1 komentarz:

  1. Dzięki:-)Z każdym nadchodzącym miesiącem czekam na kolejny Twój wpis. Jeszcze raz wielkie dzięki i wytrwałości życzę :-) Pozdrawiam Bogdan

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"