czwartek, 1 października 2020

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2020 - Opozycja Marsa, dwie pełnie, roje meteorów i seria efektownych koniunkcji porannych

Niestety wiosenno-letnia połowa roku właśnie została domknięta - wchodzimy w tę mniej lubianą połowę pod względem pogodowym. Od października do marca mimo teoretycznie największej dostępności gwiaździstego nieba za sprawą długości nocy, często pochmurna aura uniemożliwia nam korzystanie z uroków jesienno-zimowego nieba, znika także ten przyjemny komfort termiczny w terenie, kiedy jeszcze nie tak dawno nic nie zniechęcało nas do rychłego kończenia obserwacji (może poza paskudnymi komarami). Niestety to co dobre szybko mija i mogłoby się wydawać, że ledwo po wejściu w ciepłe miesiące już się z nimi żegnamy. Oczywiście nie jest też tak, że każda z nocy rozpoczynającej się połowy roku jest pochmurna, by zapadać w sen zimowy oczekując powrotu wiosny. Niejednokrotnie polska złota jesień przynosi dominację wyżowej aury i babie lato dając nam jeszcze resztki przygrzewającego Słońca w najszybciej skracające się dni jak i odsłaniając przed nami roziskrzone nocne niebo, które zachwyca coraz efektowniejszymi gwiazdozbiorami i obiektami w nich przebywającymi. W tym roku łatwo przewidzieć lidera październikowej sceny astronomicznej, ale poza Marsem czeka nas nie mało innych wydarzeń, które już dziś warto zakreślić w kalendarzu. Przyjrzyjmy się więc co nas czeka w pierwszym w pełni już jesiennym miesiącu.


Długość dnia i nocy

Po półrocznej przerwie wkraczamy w okres, w którym to noce stanowią już większą część doby, a dni ulegają skracaniu w bardo szybkim tempie. Po równonocy jesiennej na początku różnice te nie są znaczne, ale wystarczy upływ kolejnych czterech tygodni byśmy już wyraźnie odczuli ten fakt. 1 października Słońce wschodzi o godz. 06:47, a zachodzi o 18:20 CEST. Pod koniec miesiąca pory wschodu i zachodu przesuwają się do 06:44 i 16:11 CET.

Niewielka na pozór różnica w czasie wschodów i diametralna w godzinie zachodu wynika oczywiście z faktu, że w noc z 24 na 25 października przechodzimy z czasu letniego środkowoeuropejskiego na strefowy (pot. zimowy) zmieniając czas na zegarach z godz. 03:00 CEST na 02:00 CET. Otrzymujemy zatem dodatkową godzinę snu, doba trwa wyjątkowo 25 godzin, ale co dla wielu znacznie bardziej bolesne i nieprzyjemne - tracimy nagłym cięciem godzinę z towarzystwem Słońca o porze popołudniowej. W sobotę 24 października przed zmianą czasu towarzystwo Dziennej Gwiazdy potrwa jeszcze do 17:26, ale na następny dzień według nowego porządku godzinowego zachód przypadnie już o 16:24. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to bardzo nieprzyjemny moment. Wysokość Słońca podczas górowania maleje z 32 do 21 stopni nad horyzontem.

Najciemniejszych nocy, poza terenami miejskimi ozdobionymi smugą Drogi Mlecznej, doświadczymy w połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Księżyca: pełnia 1 października, III kwadra 10 października, nów 18 października, I kwadra 23 października i jeszcze raz pełnia 31 października. W apogeum podobnie jak w pełni Księżyc znajdzie się dwukrotnie: 3 października (406319 km) i 30 października (406392 km), z kolei perygeum (356912 km) osiągnie on 16 października.


Widoczność planet w październiku 2020

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna bardzo dobrze przez cały miesiąc na niebie porannym w gwiazdozbiorach Lwa i od 23 października w Pannie. Wenus pełniąca rolę Gwiazdy Porannej nadal stanowi dominujący najjaśniejszy obiekt przed wschodem Słońca, z którym może konkurować tylko Mars będący po przeciwległej części firmamentu i oczywiście Księżyc, gdyby nie skupiać się wyłącznie na obiektach punktowych. Jasność Wenus nieznacznie osłabnie w skali miesiąca z -4,1 do -4,0 mag. co w pobieżnej obserwacji będzie nie do zauważenia. Średnica kątowa maleje z 15,5 do 13,2 sekundy, a faza rośnie z 72 do 81%. O poranku 3 października Wenus znajdzie się raptem 9 minut łuku od Regulusa, a 14 października z najjaśniejszą z planet spotka się zmierzający ku nowiu Księżyc - szczegóły obu koniunkcji w czwartym rozdziale.
MARS - bezdyskusyjnie największy bohater wśród planet nie tylko w tym miesiącu, ale zapewne i w następnym. 6 października znajdzie się najbliżej Ziemi od ponad dwóch lat zbliżając się na odległość 62,07 mln km, a tydzień później 13 października osiągnie opozycję. Będzie to pierwsza taka sytuacja od Wielkiej Opozycji Marsa z lipca 2018 roku, pod wieloma względami znacznie korzystniejsza niż dwa lata temu. Czerwona Planeta świecić będzie znacznie wyżej przy niewiele tylko niższej jasności i średnicy kątowej. W październiku za sprawą opozycji jasność Marsa wzrasta do -2,62 mag. czyniąc z niego drugą po Wenus najjaśniejszą planetę, średnica kątowa rośnie do 22,56 sekund, a jego widoczność rozciąga się przez całą noc począwszy od zmroku na niebie wschodnim po świt na niebie zachodnim. Najważniejsze jednak będą dla nas obserwacje w czasie górowania, które na początku miesiąca następuje około 01:40 i przyspiesza o około godzinę co pół miesiąca. 3 i 29 października z Marsem spotka się Księżyc w okolicach pełni - szczegóły w czwartym rozdziale. O obserwacjach Czerwonej Planety, teleskopach, filtrach i wszelkich kwestiach sprzętowych oraz astronomicznych zaletach obecnego położenia możecie czytać  w specjalnym tekście poświęconym opozycji Marsa. W poniższym materiale wideo szczegółowa wizualizacja widoczności w opozycji, ruch ogólny na tle gwiazd od 1 X do 31 XII oraz przykładowe wizualizacje wielkości tarczy Marsa w polu widzenia teleskopu w zależności od zastosowanej ogniskowej.



JOWISZ - widoczny w gwiazdozbiorze Strzelca w pierwszej części wieczoru nisko nad południowym i południowo-zachodnim horyzontem. Pozycja Jowisza świadczy o rozpoczynaniu się ostatniego rozdziału sezonu obserwacyjnego, ale zanim ten kres nastąpi czeka nas jeszcze trzymiesięczna okazja śledzenia zbliżania się największej z planet do drugiego pod względem wielkości Saturna, z którym Wielka Koniunkcja wypadnie w grudniu. Jej przedsmak widoczny będzie każdej pogodnej nocy już w obecnym miesiącu. W październiku jasność Jowisza maleje nieznacznie z -2,3 do -2,2 mag., a średnica kątowa 40,4 do 37 sekund. Górowanie na początku miesiąca następuje około 19:20, u kresu października już około 16:30, tuż po zachodzie Słońca co sprawi, że widzieć będziemy Jowisza już tylko w jednej ćwiartce nieboskłonu - południowo-zachodniej wraz z pociemnieniem nieba.
SATURN - widoczny w gwiazdozbiorze Strzelca nieopodal jaśniejszego Jowisza. Jasność Saturna w październiku maleje z 0,5 do 0,6 mag., a średnica kątowa z 171 do 16,3 sekund. Od 31 października planeta będzie przebywać mniej niż 5,5 stopni od Jowisza.
URAN - przebywa w Baranie i 31 października znajdzie się w opozycji osiągając najwyższą jasność i największą średnicę kątową w roku. Niestety z uwagi na odległość ani najwyższa jasność ani największa średnica nie oznacza równie łatwych warunków widoczności jak w przypadku Marsa, Jowisza czy Saturna. W przypadku Urana maksymalny blask 5,7 mag. (stały przez cały miesiąc) i tak wymusza na nas dostęp do ciemnego nieba, na którym planeta widoczna jest jako gwiazdopodobny obiekt na skraju możliwości widzenia okiem nieuzbrojonym, a największa średnica kątowa wynosząca 3,75 sekundy oznacza praktycznie niemożność ujrzenia w teleskopie czegoś więcej poza nieco "zgrubioną" gwiazdką bez szczegółów - za wyjątkiem konstrukcji o bardzo dużej aperturze i ogniskowej.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika przez większą część nocy po wrześniowej opozycji. Jasność Neptuna wynosi w tym miesiącu 7,7 mag., a średnica kątowa 2,3 sekundy. Podobnie jak w przypadku Urana ciemne niebo i lornetka stanowią minimum dla zlokalizowania obiektu.

Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy 2020 - październik miesiącem meteorów

Październik to miesiąc, w którym przypadają maksima kilku ciekawszych rojów meteorów. Na pierwszy ogień idą Drakonidy, dalej Taurydy Południowe i w końcu Orionidy, które w dokładnie tej kolejności będziemy mogli śledzić podczas ich najwyższej aktywności. Przeważnie nie są to roje mogące równać się liczebnością produkowanych zjawisk do choćby sierpniowych Perseidów czy grudniowych Geminidów, ale w zamian za niższą liczbę meteorów oferują one większą liczbę bolidów - zwłaszcza w przypadku Taurydów. W ubiegłych latach zaobserwowano sporo zjawisk osiągających jasność Księżyca w kwadrze, zdarzyły się też przypadki bolidów o jasności porównywalnej z Księżycem w pełni. Oczywiście tylko pewna część wszystkich zjawisk produkowanych przez te roje przynosi efektowne bolidy, ale mimo to i tak jest tutaj o nie znacznie łatwiej, niż w przypadku większości pozostałych rojów w ciągu roku. W tym roku dwa pierwsze wymienione roje swoje maksima osiągają jeszcze w trakcie nocy księżycowych tuż przed III kwadrą, jedynie Orionidy wystąpią bardzo korzystnie tuż po nowiu i umożliwią skorzystanie z najlepszych warunków obserwacyjnych.

Radiant roju Drakonidow. (Credit: IMO) Radiant roju Południowych Taurydow. (Credit: IMO) Radiant roju Orionidów. (Credit: IMO)

Drakonidy. Pierwszy z omawianych rojów występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. Weźmy rok 2011 - wówczas wskaźnik ZHR w przypadku Drakonidów przekraczał 300 za sprawą przejścia Ziemi przez gęstszy strumień drobin pozostawionych przez macierzystą kometę 21P/GiacobiniZinner w trakcie jej dawnych peryheliów. W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu, warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum aktywności powinno wystąpić 8 października około 14:30 CEST. Najlepszymi godzinami na obserwacje będą godziny wieczorne z 8 na 9 października.

Drugim z najciekawszych rojów październikowych są Południowe Taurydy. Meteory wybiegające pozornie z gwiazdozbioru Byka swój radiant posiadają właściwie nieopodal tej części nieboskłonu, w pobliżu granicy z Baranem. Dopiero bliżej końca miesiąca radiant wędruje ku właściwej części Byka, znajdując się kilka stopni pod gromadą Plejad; w tym czasie zaczynają też aktywność Północne Taurydy. Południowe Taurydy promieniują już od 10 września do aż 20 listopada, a ich najwyższa aktywność w tym roku spodziewana jest 10 października z ZHR na poziomie 5. Rój ten przynosi każdego roku efektowne bolidy, niekiedy rozbłyskujące blaskiem porównywalnym z Księżycem w pełni i ulegające fragmentacji podczas wejścia w atmosferę. Warto tutaj pamiętać, że takie efektowne egzemplarze występować mogą przez cały okres aktywności, a nie jedynie w noc maksimum.

Z kolei w ostatnią dekadę miesiąca warto przygotować się na Orionidy. Rój ten wybiegający z pięknego gwiazdozbioru Oriona możemy obserwować od 2 października do 7 listopada. Najwyższa aktywność roju wywołanego przez dawne powroty jednej z najsłynniejszych komet - 1P/Halley - spodziewana jest nad ranem 21 października przy ZHR mogącym przekraczać 20. Taka aktywność Orionidów rozciąga się zwykle na kilka nocy, zatem warto śledzić ten rój nie tylko w noc maksimum, ale też plus minus 2 doby, w drugiej części nocy, gdy Orion świeci na południowej części nieboskłonu. Meteory te są jednymi z szybszych - wpadają w atmosferę z prędkością około 66 km/sek., i podobnie jak Taurydy, często przynoszą efektowne zjawiska. Każdy powrót tego roju od 2006 do 2009 roku wyprodukował niespodziewanie wysokie sumy obserwowanych zjawisk, z ZHR sięgającym 40-70 utrzymującym się przez 2-3 kolejne doby. Wcześniejsze analizy roju dokonane przez IMO i wykorzystujące dane z lat 1984-2001 wykazały wahania maksymalnego ZHR zachodzące w granicach 14-31 zjawisk, zmieniające się z roku na rok. Ponadto sugeruje się tu występowanie 12-letniej okresowości w silniejszych maksimach, co wcześniejsze obserwacje z XX wieku częściowo zdają się potwierdzać. To podpowiada, że najniższa faza cyklu (ze słabszymi maksimami) powinna być za nami i nastąpić w latach 2014-2016, zatem prawdopodobne, że teraz wskaźnik ZHR dla Orionidów znów może się powoli zwiększać, do przedziału 20-25 w trakcie tegorocznego maksimum - szczyt wspomnianych wahań przynoszący najwyższe maksima powinien nastąpić między 2020 a 2022 rokiem. W trakcie maksimum Orionidów Księżyc przebywać będzie tuż po nowiu, przynosząc doskonałe warunki obserwacyjne bezksiężycowej nocy.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2020, widoczne z terenu Polski

- 02/03.10 - koniunkcja Księżyca z Marsem - pierwsze z dwóch październikowych spotkań między Czerwoną Planetą a Srebrnym Globem będzie znacznie atrakcyjniejsze od drugiego u kresu miesiąca, warto więc skorzystać z okazji tym bardziej, że będzie to początek weekendu. Tuż po pełni, oświetlony w 99% Księżyc przemierzać będzie okolcie Marsa przez całą noc z 2 na 3 października. O ile obserwacji dokonamy wieczorem, na przykład około 19:30 - dystans dzielący obiekty wyniesie niespełna 5 stopni. Atutem będzie wizualny efekt tarczy Księżyca nisko zawieszonej nad horyzontem, co wywoła efekt iluzji księżycowej i zabarwi tarczę Srebrnego Globu na pomarańczowe odcienie. Tuż obok w podobnych barwach i tuż przed maksimum blasku świecący Mars dopełni nam widok w bardzo efektownym wydaniu, ale gdyby zachmurzenie nie pozwoliło na obserwacje w piątek wieczorem, można też podjąć próbę w sobotę nad ranem. Około 06:00 nad zachodnim horyzontem Czerwona Planeta świecić będzie jedynie 1 stopień nad krawędzią księżycowej tarczy. Rezygnacja z obserwacji wieczorem 2 października na rzecz próby porannej niesie za sobą atut w postaci dostępności innej efektownej koniunkcji, a mianowicie:
- 03.10 - koniunkcja Wenus z Regulusem - największy hit spośród październikowych koniunkcji międzyplanetarnych bez udziału Księżyca. Nad ranem 3 października najjaśniejsza z planet znajdzie się zaledwie 9 minut łuku od najjaśniejszej biało-błękitnej gwiazdy Lwa doskonale widocznej gołym okiem. Tak bliskie minięcie się obu obiektów stanowić będzie doskonałą okazję do wykonania obserwacji i fotografii na bardzo długich ogniskowych pozwalających objąć w polu widzenia zarówno Wenus powiększoną do stopnia pozwalającego uzyskać obraz jej fazy jak i pobliskiego Regulusa mieszczącego się w kadrze. Dobę wcześniej dystans wyniesie 1 stopień, a 8 października zwiększy się ponad 5,5 stopni kończąc okres widoczności obu obiektów w polu widzenia standardowych lornetek. Spotkanie Wenus z Regulusem o dystansie 9 minut między obiektami stanowi swego rodzaju przedsmak do grudniowej  Wielkiej Koniunkcji Jowisza i Saturna.
- 03.10 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - około 22:00 Srebrny Glob zmierzający ku III kwadrze znajdzie się 3,5 stopnia nad najjaśniejszą gwiazdą Byka. Spotkanie z Aldebaranem to zawsze też okazja na przyjrzenie się Plejadom, które Księżyc minie wieczór wcześniej w odległości około 9 stopni, ale koniunkcje te o porze jesienno-zimowej zawsze wiążą się z wysoką fazą Księżyca i gorszą widocznością Plejad. W przypadku Aldebarana jasność naszego satelity nie jest szczególnym utrudnieniem przy koniunkcji o takim dystansie, warto więc uzbroić się na ten wieczór w lornetkę.
- 08.10 - maksimum roju Drakonidów - patrz wyżej: rozdział trzeci.
- 10.10 - maksimum roju Południowych Taurydów - patrz wyżej: rozdział trzeci.
- 14.10 - koniunkcja Księżyca z Wenus - niezwykle urokliwy, wąski 10-procentowy sierp Srebrnego Globu znajdzie się tego poranka zaledwie 3,5 stopnia od najjaśniejszej z planet. Spotkanie z Wenus będzie urozmaicone świetną widocznością  światła popielatego, które o porze porannej w jesiennym okresie widoczne jest równie widowiskowo jak wieczorami o porze wiosennej. W przypadku tej koniunkcji spiszą się doskonale zarówno standardowe lornetki 10x50 o 5-6 stopniowym polu widzenia jak i nieco silniejsze wymagające użycia statywu, które z większym powiększeniem zawężają pole widzenia. Warto też dokonać pamiątkowych fotografii, zwłaszcza około 06:00-06:30 gdy niebo będzie się częściowo rozjaśniać, a elewacja obiektów znacznie wzrośnie pozwalając tym bardziej doskonale uwydatnić światło popielate.
- 21.10 - maksimum roju Orionidów - patrz wyżej: rozdział trzeci.
- 22.10 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem i Saturnem - tuż po zmroku gdy niebo zacznie ciemnieć, kierując wzrok nisko, raptem 10-15 stopni nad południowy horyzont odnajdziemy Srebrny Glob oświetlony w 40% i świecący zaledwie 2,5 stopnia od Jowisza. W odległości 6 stopni od Jowisza i ponad 7 stopni od Księżyca dostrzec można będzie także Saturna, z którym około tydzień później Jowisz rozpocznie koniunkcję o dystansie pozwalającym mieścić obie planety w polu widzenia lornetki. Aby objąć podczas tej koniunkcji całą trójkę trzeba się będzie ograniczyć albo do obserwacji okiem nieuzbrojonym albo wykorzystać mniejsze lornetki o polu widzenia przekraczającym 7 stopni i oferującym minimalne powiększenia obrazu. Wieczór później Księżyc i Saturna dzielić będzie porównywalna odległość, z tym, że teraz już Srebrny Glob oddali się od bardziej od Jowisza i widnieć będzie na wschód od pary najjaśniejszych planet. 
- 29.10 - koniunkcja Księżyca z Marsem - drugie po wczesnopaździernikowym spotkanie Srebrnego Globu z naszym planetarnym sąsiadem będzie nieco mniej efektowne od pierwszego. Popołudniowe obserwacje po godz. 17:00 wiązać się będą z około 3,5-stopniowym dystansem pomiędzy obiektami; podobnie sytuacja wyglądać będzie w trakcie górowania zaledwie 5 godzin później; natomiast krótko przed zachodem około 04:30 CET dystans wzrośnie do nieco ponad 4,5 stopnia. Podczas koniunkcji Księżyc oświetlony będzie w 96% będąc krótko przed drugą październikową pełnią, dlatego mimo, że dystans pomiędzy obiektami w obu przypadkach będzie wystarczający dla zmieszczenia ich w polu widzenia lornetki, jasność naszego naturalnego satelity może zdecydowanie pozbawiać nam komfortu przy takiej obserwacji.
- 31.10 - początek koniunkcji Jowisza z Saturnem o dystansie poniżej 5,5 stopnia - mniej więcej od przełomu października i listopada wejdziemy w okres pozwalający mieścić obie planety w polu widzenia lornetki 10x50 i nie zmieni się to już do końca sezonu widoczności tych planet na początku 2021 roku. Z każdym kolejnym tygodniem od 31 października możliwe będzie stosowanie coraz większych powiększeń mieszczących oba obiekty w polu widzenia, a szczyt tej koniunkcji wypadający na początku zimy stanie się najbliższym spotkaniem Jowisza i Saturna od 1623 roku, kiedy planety będzie dzielił dystans raptem 6 minut kątowych (1/6 średnicy tarczy Księżyca), co dla nieuzbrojonego oka stanowić będzie widok niczym "Jowisza mającego księżyc", a dla posiadaczy teleskopów możliwość ujrzenia obu planet jednocześnie w dużym powiększeniu bez konieczności manewrowania teleskopem od jednej planety do drugiej. Zbliżanie się obu planet zaczynające się od dostępności w lornetkach 10x50 po jedyną na 20 lat Wielką Koniunkcję 21 grudnia zwizualizowane zostało także na poniższym materiale wideo oraz przytoczone szerzej  w osobnym poradniku.



Mapy i wizualizacje zjawisk












  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy i wizualizacje wygenerowane w Stellarium. Dane efemerydalne dotyczące widoczności planet na podstawie obliczeń wykonanych w CalSky. Komentarz do aktywności rojów meteorów w oparciu o prognozy IMO.

2 komentarze:

  1. Jak dla mnie nieprzyjemny moment to przejście na oszukańczy tzw. "czas letni". Pół roku nie mogę się wyspać..
    A poza tym to bardzo ciekawa stronka z mnóstwem zebranych w jednym miejscu istotnych informacji. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Dla mnie także przejście na czas letni jest paskudne i dotkliwe zdrowotnie. Nie mniej październikowa utrata godziny ze Słońcem po południu od paru sezonów mimo wszystko boli mnie bardziej od utraty godziny snu w marcu. Sezony jesienno-zimowe nie dość, że znacznie bardziej pochmurne to jeszcze ponure z ciemnością już po godz. 15-16 przez tę zmianę czasu zdecydowanie nie działają na plus w moim odczuciu. Dzięki za dobre słowo, pozdrawiam!

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"