niedziela, 1 listopada 2020

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2020 - Koniunkcje, Leonidy i kolejny krok bliżej wielkiego spotkania Gazowych Olbrzymów

Wkraczamy w statystycznie najmniej sprzyjający pogodowo miesiąc dla uprawiania naszego hobby w tym praktycznym wymiarze. Wraz z nadejściem listopada zwykle lawinowo rusza liczba pochmurnych nocy, nie rzadko w połączeniu z szarością na niebie dziennym, a rosnąca dobowa przewaga godzin z dostępnością gwiaździstego nieba często nie może być w ogóle spożytkowana na obserwacje tak, jak wielu pasjonatów by tego pragnęło. Jeśli po tym budującym morale wstępie jeszcze nie rzuciliście monitorem o ścianę podejmując decyzję, że olewacie to wszystko i ruszacie w Bieszczady spieszę dodać, że nawet najgorsza dla nas pochmurna jesienno-zimowa połowa roku, w tym składający się na nią najbardziej niefortunny listopad, przynoszą także i słoneczne dni i bezchmurne noce, kiedy można się prawdziwie wyszaleć w otoczeniu najpiękniejszych gwiazdozbiorów coraz dumniej wkraczających na nocny firmament. Choć są to okazje wyraźnie bardziej sporadyczne, niż w okresie wiosenno-letnim, warto sobie kilka dat zanotować by nie przegapić tych kilku okazji jeśli tylko aura ukaże nam swoje pogodniejsze oblicze. Sprawdźmy zatem co nas czeka w przedostatnim miesiącu tego roku.


1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w listopadzie 2020.
3. Zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2020, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.


Długość dnia i nocy

Dni w listopadzie zbliżają się już do tych najkrótszych w całym roku, choć w najbliższych tygodniach względem przesilenia zimowego będą one oczywiście jeszcze krótsze, niż obecnie. Słońce wędruje już nisko nad horyzontem, noc coraz wyraźniej dominuje nad chwilami z towarzystwem Dziennej Gwiazdy, a jeśli do tego dochodzi częste o tej porze roku zachmurzenie, to ponure widoki towarzyszą nam niemal bez przerwy.

1 listopada ze Słońcem witamy się o godz. 06:47 (Pomorze Gdańskie) i żegnamy o 16:09 CET. U kresu miesiąca pora wschodu Dziennej Gwiazdy przesunie się do 07:41, a zachodu już do 15:26 CET, co stanowić będzie początek około trzytygodniowego okresu z najwcześniejszymi zachodami Słońca w ciągu roku - warto tu przypomnieć, że gdyby nie powrót do czasu zimowego, na towarzystwo naszej gwiazdy moglibyśmy liczyć do 16:27. Elewacja Słońca podczas górowania maleje w listopadzie z 21 do 14,3 stopni i staje się prawie najniższa w roku.

Najciemniejsze niebo ozdobione gwiazdozbiorami jesiennymi, a coraz śmielej także najpiękniejszymi konstelacjami zimowego firmamentu, ujrzymy w połowie miesiąca, za sprawą układu faz Księżyca, który prezentować się będzie następująco: III kwadra 8 listopada, nów 15 listopada, I kwadra 22 listopada i pełnia 30 listopada. W perygeum Księżyc znajdzie się 14 listopada (357838 km), z kolei perygeum swojej orbity osiągnie on 27 listopada (405890 km).


Widoczność planet w listopadzie 2020

MERKURY - widoczny na niebie południowo-wschodnim przed świtem od połowy miesiąca. Będzie to najkorzystniejszy okres widoczności Merkurego na niebie porannym w 2020 roku. W maksymalnej elongacji zachodniej pierwsza z planet znajdzie się 10 listopada, wówczas jej dostrzeżenie będzie najłatwiejsze a widoczność najdłuższa zanim niebo rozjaśni się zbyt znacząco. Jasność planety rośnie z 1,3 do -0,7 mag. 14 listopada Merkurego minie Księżyc zmierzający ku nowiu - szczegóły tej koniunkcji w trzecim rozdziale.
WENUS - widoczna na niebie porannym w gwiazdozbiorze Panny, ze stałą jasnością -3,9 mag. przez cały miesiąc. Niezmiennie pozostaje najjaśniejszym obiektem porannego nieba nie licząc Srebrnego Globu, widocznym w razie dobrej przejrzystości nawet do wschodu Słońca i całkowitego rozjaśnienia nieba. Faza Wenus rośnie z 81 do 88%, a średnica tarczki maleje z 13 do 11 sekund, jest więc już bardzo mała wymagająca użycia większych powiększeń teleskopowych. 13 listopada z najjaśniejszą z planet spotka się Księżyc. 
MARS - widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Ryb. Po opozycji z 13 października Czerwona Planeta pozostaje w bardzo dogodnej pozycji względem Ziemi dla amatorskich obserwacji z wykorzystaniem teleskopów, jednak z każdym kolejnym tygodniem da się już zauważyć stopniowe i powolne pogarszanie warunków względem tych najlepszych z ubiegłego miesiąca. W listopadzie jasność Marsa maleje z -2,1 do -1,1 mag., a więc o całą wielkość gwiazdową, faza maleje z 98 do 92%, a średnica kątowa z niespełna 20 do 14,4 sekundy, co w przypadku Marsa jest bardzo wyraźną różnicą, tym bardziej w tak krótkim czasie. Kto nie skorzystał z okazji by przyjrzeć się Czerwonej Planecie w październiku, ten powinien czym prędzej w miarę możliwości i warunków pogodowych te obserwacje poczynić. Spotkanie z Księżycem 25 listopada.

JOWISZ
- widoczny w pierwszych godzinach po zachodzie Słońca nisko na niebie południowo-zachodnim w towarzystwie Saturna. Jasność największej z planet maleje w przeciągu miesiąca z -2,1 do -2,0 mag., a średnica tarczki z 36,8 do 34 sekund. Listopad jest przedostatnim miesiącem obecnego sezonu widoczności tego gazowego olbrzyma, ale zanim na dobre się on skończy czeka nas wielka koniunkcja Jowisza i Saturna w przesilenie zimowe, od której dzielą nas już ostatnie tygodnie. W tym miesiącu 24 listopada zostanie przełamana granica 3 stopni dystansu między planetami, choć już od początku miesiąca można je mieścić jednocześnie w polu widzenia standardowych lornetek.
SATURN - podobnie jak w przypadku Jowisza, widoczny w pierwszych godzinach po zachodzie Słońca nisko na niebie południowo-zachodnim. Warunki widoczności są porównywalne; jasność planety zmaleje nieznacznie z 0,5 do 0,6 mag., a średnica tarczki zmaleje z 16,3 do 15,6 sekund. 19 listopada do pary gazowych olbrzymów dołączy Księżyc - szczegóły niżej w trzecim rozdziale.
URAN - widoczny przez całą noc w gwiazdozbiorze Barana. Po opozycji, w jakiej Uran znalazł się 31 października warunki nie ulegają widocznym zmianom i nadal są najkorzystniejsze w skali roku. Pamiętajmy jednak, że w przypadku ostatnich dwóch planet i tak wymuszają one na nas dostęp do ciemnego nieba, na którym Uran widoczna jest jako gwiazdopodobny obiekt jasności 5,7 mag. na skraju możliwości widzenia okiem nieuzbrojonym, a największa średnica kątowa wynosząca 3,75 sekundy oznacza praktycznie niemożność ujrzenia w teleskopie czegoś więcej poza nieco grubszą gwiazdką bez szczegółów - za wyjątkiem konstrukcji o bardzo dużej aperturze i ogniskowej.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika przez większą część nocy. Jasność planety wynosi na początku miesiąca 7,8 mag. i jest stała przez cały listopad; średnica kątowa wynosi 2,3 sekundy. Podobnie jak w przypadku Urana, lornetka stanowi sprzętowe minimum dla zlokalizowania planety w warunkach ciemnego pozamiejskiego nieba.

Zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2020, widoczne z terenu Polski

- 02.11 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - pierwsze z dwóch spotkań Srebrnego Globu z najjaśniejszą gwiazdą Byka w listopadzie przyniesie nam dystans między obiektami na poziomie od 5,5 stopnia w przypadku obserwacji na niebie wieczornym do niespełna 4 stopni przed świtem 3 listopada. W tę noc oświetlenie Księżyca wynosić będzie 94%, więc nawet przy obserwacji lornetkowej może szybko dać się we znaki dyskomfort z powodu blasku naszego satelity. 
- 13-14.11 - koniunkcja Księżyca z Wenus i Merkurym - najciekawsze planetarno-księżycowe spotkania w listopadzie. Przez 2 poranki Srebrny Glob świecić będzie w towarzystwie Merkurego i Wenus przy czym 14 listopada warunki będą wyraźnie trudniejsze. 13 listopada oświetlony w zaledwie 5,5% cienki sierp Księżyca znajdzie się 4,5 stopnia od lśniącej Wenus. Merkury przyglądać się będzie parce najjaśniejszych obiektów nocnego firmamentu z odległości nieco ponad 8 stopni. Jak zawsze o porankach jesiennych ostre nachylenie ekliptyki do horyzontu skutkuje możliwością ujrzenia Księżyca przy bardzo niewielkiej fazie na wysokich elewacjach w warunkach doskonałych dla wystąpienia światła popielatego. Warto więc ten poranek zanotować ze szczególną uwagą, także by cały kadr dopełnił wspomniany Merkury. Dobę później Księżyc znajdzie się niespełna 5 stopni od Merkurego, ale jego faza zmniejszy się do 1,4% co przy niskiej elewacji może utrudniać jego dostrzegalność.
- 16/17.11 - maksimum roju Leonidów -  jeden ze słynniejszych rojów meteorów w tym roku, podobnie jak w każdym kolejnym do około 2030 roku nie będzie wiązał się z wyższymi maksimami. ZHR według prognoz IMO szacowany jest na około 15. Radiant roju znajduje się w gwiazdozbiorze Lwa, jednak obserwować należy gołym okiem możliwie duży obszar nieba nie ograniczając się wyłącznie do źródła roju. Z uwagi na fazę Księżyca 4% po nowiu, w tym roku warunki obserwacyjne będą wyśmienite, tak więc w razie dobrej pogody niech nie zniechęca nas fakt standardowej aktywności Leonidów, bo nawet przy niewielkiej ogólnej sumie meteorów zawsze mogą trafić się widowiskowe bolidy, które zrekompensują nam niską sumę wszystkich dostrzegalnych zjawisk tego roju.
- 19.11 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem i Saturnem - przedostatnia przed wielką koniunkcją gazowych olbrzymów okazja by ujrzeć parę największych planet wzbogaconą o towarzystwo Srebrnego Globu. Zjawisko widoczne nisko na niebie południowo-zachodnim tuż po zachodzie Słońca - nie musimy czekać do całkowitego pociemnienia nieba, gdy elewacja obiektów się obniży, ale w razie możliwości próbujmy obserwacji jeszcze na bardzo rozjaśnionym niebie. Względem Jowisza Księżyc tego popołudnia oddalony będzie o 4,5 stopnia, względem Saturna o 3,5 stopnia, natomiast dystans dzielący gazowe olbrzymy również wyniesie wówczas niespełna 3,5 stopnia. W trakcie tej koniunkcji oświetlenie Księżyca wynosić będzie 24%, zatem będzie stanowić on już dość gruby sierp, wciąż jednak pozwalający na dostrzeganie światła popielatego wraz z umiarkowanym pociemnieniem nieba. Spośród listopadowych koniunkcji na wieczornym niebie spotkanie Srebrnego Globu z Jowiszem i Saturnem zdecydowanie możemy uznać za najciekawsze i najbardziej fotogeniczne.
- 24.11 - zmniejszenie dystansu między Jowiszem i Saturnem do 3 stopni - z dniem 24 listopada zbliżymy się o kolejny poziom do wielkiego widowiska grudniowego nieba. Od tego dnia obie planety dzielić będzie już mniej niż 3 stopnie kątowe (6 tarcz Księżyca obok siebie), co pozwoli na jednoczesne obserwacje planet w znów nieco większych powiększeniach, niż do tej pory. O kolejny stopień dwie największe planety naszego Układu Słonecznego zbliżą się na początku grudnia, by w przesilenie zimowe przynieść nam największe od 1623 roku zbliżenie podczas wielkiej koniunkcji.

- 25.11 - koniunkcja Księżyca z Marsem - tego wieczoru oświetlony w 81% Księżyc zmierzający do przedostatniej w tym roku pełni zbliży się do Czerwonej Planety na odległość 6 stopni. Jest to dystans na skraju możliwości objęcia obu obiektów jednocześnie w polu widzenia większości standardowych lornetek 10x50, dlatego posiadacze modeli z mniejszym powiększeniem mogą przy okazji tego spotkania odnieść korzyść względem dominujących w użyciu modeli. Zjawisko widoczne będzie przez większą część nocy do około 01:30 gdy obiekty zajdą pod horyzont - obserwacji możemy dokonać równie dobrze jeszcze popołudniu gdy około 16:00 CET dystans między obiektami będzie nieco przekraczać 6 stopni, jak i ponad 10 godzin później, gdy zmaleje on do 4,5 stopnia.
- 30.11 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - drugie spotkanie z Aldebaranem w tym miesiącu, w odróżnieniu od pierwszego korzystniej wypadnie im szybciej obserwacji dokonamy. Krótki po wschodzie obu obiektów, w godzinach popołudniowych, 16-17 CET odległość dzieląca Srebrny Glob od najjaśniejszej gwiazdy gwiazdozbioru Byka wyniesie mniej, niż 4,5 stopnia, co w połączeniu z przypadającą tego dnia pełnią Księżyca szczególnie zwiększy atrakcyjność obserwacji tuż po wschodzie. Około północy dystans wzrośnie do 6,5 stopnia, a przy obserwacjach porannych w pierwszy poranek grudnia odległość ta wzrośnie już do ponad 9 stopni. Warto więc celować szczególnie w popołudniowe godziny 30 listopada, by prócz towarzystwa mieniącego się w odcieniach pomarańczowo-czerwonawych Aldebarana móc ujrzeć także wschód Księżyca w pełni.


Mapy i wizualizacje zjawisk

 


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy, wizualizacje i obliczenia efemerydalne dotyczące widoczności planet wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium.

4 komentarze:

  1. Oby pogoda dopisała. Ostatnio mam strasznego astropecha. Pięć razy byłem w Biesach i w Niskim w tym roku (zdawało by się idealne warunki z racji na małe zaśmiecenie światłem) i za każdym razem... chmury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie pechowo jak przy tylu razach ciągle trafiały się chmury. Ja obecnie to mam morale bliskie zeru, Słońce i błękit ostatni raz widziałem jeszcze przed listopadem... a za dwa dni jego połowa. Jednym słowem - standard :-(

      Usuń
  2. Wczoraj widziałam zjawiskowa leonidy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwowałam 10 minut temu, czyli ok. 22 godz. wyjątkowo dobrze widoczny Leonidek przelatujący że wschodu na zachód

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"