poniedziałek, 1 lutego 2021

NIEBO NAD NAMI (2) - Luty 2021 - Planetarna posucha i początek przejścia Marsa pod Plejadami

Pierwszy miesiąc nowego roku minął jak z bicza strzelił - pora więc na ten najkrótszy, który jeszcze szybciej przybliży nas do upragnionej wiosny. Pod pewnymi względami czeka nas inny miesiąc - jak rzadko kiedy ubogi w widoczność planet, z których tak naprawdę jedynie z Marsem nie będzie kłopotu od początku do końca lutego, ale jeśli uzbroimy się nieco w cierpliwość - czyli w tym przypadku zaledwie 3 tygodnie - to doczekamy się wejścia w naprawdę ciekawy okres. Zresztą jak zawsze - im bliżej wiosny, tym więcej atrakcji, które w przyszłych tygodniach systematycznie będziemy mogli podziwiać, miejmy nadzieję, w coraz przyjemniejszych warunkach termicznych. Na razie jednak wejdźmy w luty i sprawdźmy z czym będziemy mieć do czynienia zanim przywitamy się na nowo z najlepszą pogodowo dla obserwatorów porą roku.



Długość dnia i nocy

Dni w lutym są już zauważalnie inne od tych sprzed miesiąca. Dzienna Gwiazda wyraźnie zaczyna nam towarzyszyć coraz dłużej, wita się z nami coraz prędzej, a jej wędrówka nad horyzontem ewidentnie staje się coraz wyższa. 1 lutego ze Słońcem witamy się o godz. 07:32, a żegnamy o 16:26 CET. Cztery tygodnie później u kresu miesiąca pora wschodu Dziennej Gwiazdy przyspiesza do 06:35, a zachód opóźnia się do 17:20 CET. Dostajemy więc niemal dwie godziny towarzystwa Słońca więcej, niż na początku lutego. Elewacja Słońca w czasie górowania rośnie z 19 do 28 stopni nad horyzontem.

Bezksiężycowe noce czekają na obserwatorów w połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 4 lutego, nów 11 lutego, I kwadra 19 lutego i pełnia 27 lutego. W perygeum Księżyc znajdzie się 3 lutego (370126 km), zaś w apogeum (404465 km) 18 lutego.


Widoczność planet w lutym 2021

MERKURY - widoczny jedynie na samym początku miesiąca nisko nad południowo-zachodnim horyzontem. 1 lutego w momencie zmierzchu cywilnego Merkurego znajdziemy już tylko 6,5 stopnia nad horyzontem, zatem bardzo szybko stracimy możliwość ujrzenia tej planety przy częściowo choćby pociemniałym niebie. 7 lutego Merkury zachodzić będzie raptem kilkanaście minut po Słońcu, tak więc pierwszy z dwóch okresów dobrej widoczności w 2021 roku ewidentnie dobiega końca.
WENUS - niewidoczna.
MARS - widoczny w gwiazdozbiorze Barana, z którego w ostatnim tygodniu lutego wstąpi do Byka. Jasność Marsa w lutym spada z 0,4 do 0,9 mag., średnica tarczki z 7,8 do 6,4 sekundy. Od 23 lutego planeta otworzy okres lornetkowej odległości względem Plejad, do których będzie się zbliżać aż do pierwszych marcowych wieczorów, gdy czeka nas główny moment koniunkcji. Szczegóły w końcowej części tekstu oraz na poniższej wizualizacji wideo.

JOWISZ - niewidoczny. 
SATURN - niewidoczny.
URAN - widoczny w gwiazdozbiorze Barana w pierwszej części wieczoru. Przez cały miesiąc widoczność Urana ograniczona jest już tylko do ćwiartki południowo-zachodniej nieba, co zwiastuje nadchodzący wiosną finał sezonu obserwacyjnego. Na początku lutego odnajdziemy go kilka stopni na zachód od Marsa.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika w pierwszej części wieczoru, do około pierwszej połowy miesiąca. Także tu sezon obserwacyjny ma się ku końcowi, ale w razie pogodnych wieczorów pierwszej połowy miesiąca, z lornetką pod ciemnym niebem można jeszcze podjąć próby zlokalizowania Neptuna świecącego z blaskiem 7,9 mag.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w lutym 2021, widoczne z terenu Polski

- do 07.02 - widoczność ISS - jeszcze przez pierwszy tydzień miesiąca możemy podejmować próby obserwacji przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o porze wieczorne. Ten pierwszy okres widocznych w 2021 roku przelotów o tak dogodnych godzinach ma się już wprawdzie ku końcowi, ale w razie sprzyjającej aury godzinę-dwie po zmroku warto skorzystać z nadarzającej się okazji. Orientacyjny harmonogram obserwacji dostępny jest w osobnym wpisie poświęconym w całości przelotom ISS pod tym linkiem.
06.02 - koniunkcja Księżyca z Antaresem - pierwsze z lutowych spotkań Srebrnego Globu z jasnymi obiektami przebiegnie nad południowo-wschodnim horyzontem o porze porannej. Mniej więcej 120 do 90 minut przed wschodem Słońca warto zerknąć nisko - około 10 stopni nad wspomniany horyzont by ujrzeć dość gruby jeszcze sierp Księżyca oświetlonego w 33% i zmierzającego ku nowiu, zawieszony nieco ponad 5 stopni nad pomarańczowym intensywnie migającym zwykle Antaresem. Najjaśniejsza gwiazda Skorpiona zawsze jest widoczna z naszych szerokości geograficznych przy bardzo niewielkich elewacjach, dlatego myśląc o obserwacji tej koniunkcji koniecznie należy zapewnić sobie na ten czas dostęp do odkrytego południowo-wschodniego horyzontu.
- 18.02 - koniunkcja Księżyca z Marsem - wieczorne i widoczne przez pozostałą część nocy spotkanie Czerwonej Planety i Księżyca przebiegać będzie przy bardzo wysokich elewacjach, zatem nawet z regionów miejskich nie powinno być problemu z dostępem do obiektów. Odmianą w porównaniu z poprzednią koniunkcją z Antaresem będzie przede wszystkim pora obserwacji - tu znacznie przyjemniejsza, jednak pod względem dystansu dzielącego obiekty będziemy mieć do czynienia ze zjawiskiem o bardzo podobnych cechach. Nieco ponad 5-stopniowa odległość wobec Marsa sprawi, że obiekty zmieszczą się jeszcze w polu widzenia lornetek, a faza Księżyca wynosząca około 40% i zwiastująca I kwadrę sprawi, że widok ten właśnie w lornetkach może być szczególnie urokliwy, a jednocześnie bez zaburzenia komfortu obserwacji, jaki mógłby wywołać blask Srebrnego Globu w mniejszej odległości od pełni. Obserwacje możemy rozpocząć gdy tylko się ściemni, a na najmniejszą odległość między obiektami możemy liczyć około godz. 20:00 CET, niedługo po górowaniu Księżyca i Marsa ponad 35 stopni nad horyzontem.
- 20.02 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - w dobę po pierwszej kwadrze oświetlony w 59% Srebrny Glob minie najjaśniejszą gwiazdę Byka w odległości 5 stopni od niej. To trzecia zatem lutowa koniunkcja o niemal identycznym dystansie, bardzo porównywalna z poprzednim spotkaniem z Marsem sprzed dwóch dni. Ponownie to godziny wieczorne przyniosą najlepszą widoczność - około godz. 18-19, przy znów bardzo wysokiej ponad 50-stopniowej wysokości nad horyzontem i znów - z możliwością objęcia obu obiektów w polu widzenia lornetki.
- 23.02 - początek przejścia Marsa pod Plejadami - zdecydowanie najciekawsze wydarzenie najbliższych tygodni czeka nas na początku marca, ale już ostatni tydzień lutego wprowadzi nas w te klimaty. Z nadejściem 23 lutego Mars zbliży się na 6 stopni do słynnej, jednej z najpiękniejszych gromad otwartych jesienno-zimowego nieba, Plejad. Tym samym otworzy się nieco ponad dwutygodniowy okres, w którym Czerwoną Planetę i Plejady zmieścimy w polu widzenia lornetek 10x50, by z każdym dniem dystans ten wyraźnie malał aż do 3 marca, gdy czeka nas największe złączenie - wówczas Mars przemknie jedynie 2,5 stopnia poniżej najbardziej wysuniętej ku południu w Plejadach gwiazdy Merope. Na to największe złącznie warto więc nastawić się już w ostatnim tygodniu lutego i korzystać z każdego pogodnego wieczoru. Koniunkcję można będzie obserwować odkąd niebo przynajmniej częściowo ściemnieje - na tyle by uwidoczniły się gwiazdy Plejad zawieszone wówczas około 60 stopni nad południowym/południowo-zachodnim horyzontem. Z przejściem Marsa pod Plejadami, wraz z kulminacyjnym momentem koniunkcji i wizualizacjami jak będzie ona wyglądać w poszczególnych lornetkach i teleskopach można zaznajomić się także poprzez poniższy materiał filmowy.


Mapy i wizualizacje nieba




Mapy, wizualizacje i obliczenia efemerydalne dotyczące widoczności planet wygenerowane przy wykorzystaniu Stellarium.


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

1 komentarz:

  1. Może i luty nie będzie obfitował w ciekawe zjawiska astronomiczne, ale przynajmniej u mnie, niebo w końcu się przede mną otworzyło. :) Tak częstych i dobrych warunków do obserwacji nie było od początku listopada! Trzy miesiące bez dobrej widoczności zaczęło mnie poważnie martwić. Już sam nie wiedziałem czy to normalne czy wzrok mi siadł na amen... nagle wszedł luty i już na dzień dobry w poniedziałek bezchmurna pogoda, widoczność 4mag, ale z dnia na dzień było coraz lepiej, w piątek było już 5mag. Pierwszy tydzień lutego to aż 4 dni bezchmurnej i bezksiężycowej pogody! Właśnie na to czekałem. :)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"