poniedziałek, 1 marca 2021

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2021 - Efektowne koniunkcje na finał przedwiośnia

Czekaliśmy, czekaliśmy i wreszcie oto jest i ten upragniony miesiąc. Czas na powitanie meteorologicznej wiosny, do której po trzech tygodniach dołączy i ta astronomiczna otwierająca statystycznie najbardziej sprzyjającą pod względem pogody porę roku dla miłośników astronomii. Niekończące się dominacje ponurej aury, szarego stratusa zalegającego całymi tygodniami na niebie jako domena kończącej się pory jesienno-zimowej to już powoli przeszłość - przynajmniej na najbliższe pół roku. Zanim wiosna rozkręci się na pełne obroty zaczynając nadrabianie zaległości po pochmurnych ostatnich miesiącach minie zapewne jeszcze trochę czasu, ale fakt, że wchodzimy w okres równonocy wiosennej może, a nawet powinien już przepełniać nas wszystkich dużą dawką optymizmu i zaostrzania apetytów. Przekonajmy się więc co przyniesie nam miesiąc, w którym powitamy tę najlepszą dla nas porę roku.

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w marcu 2021.
3. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w marcu 2021, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.


Długość dnia i nocy

W marcu długość dnia staje się już naprawdę zadowalająca zwolenników dłuższej obecności Dziennej Gwiazdy nad horyzontem. Nie tylko długość dnia zrównuje się z nocą, ale dodatkowo czeka nas ten moment, w którym gwałtownie z doby na dobę to towarzystwo Słońca w godzinach popołudniowych wydłuży się o godzinę za sprawą przejścia na czas letni. Ten skok będzie oczywiście pozorny, bo z drugiej strony przed świtem znów na pewien czas stanie się ciemniej opóźniwszy na skutek tej zmiany wschód Słońca o godzinę, ale fakt, że efektem tej zmiany będzie dłuższa obecność naszej Dziennej Gwiazdy w godzinach popołudniowych ma prawo cieszyć.

1 marca dzień zaczynamy o godz. 06:33 i kończymy o 17:22 CET (czas dla Pomorza Gdańskiego). 31 marca na skutek przejścia na czas letni w noc z 27 na 28 marca (przesuwamy zegary z godz. 02:00 na 03:00) pora wschodu Słońca przesuwa się do 06:20, a zachodu opóźnia aż do 19:19 CEST. Ten pozorny skok w wydłużeniu się dnia będzie szczególnie namacalny właśnie w ostatni marcowy weekend - sobota poprzedzająca noc zmiany czasu wiązać się będzie z powitaniem Słońca na horyzoncie o 05:30 i jego obecnością do 18:12, ale już w niedzielę po zmianie czasu będzie to 06:27 dla wschodu i 19:13 dla zachodu. Elewacja Słońca w trakcie górowania rośnie z 29 do 40 stopni - to już wysoki kąt padania promieni słonecznych, który zapewni nam pierwsze wyraźne efekty przyjemnego "przypiekania" gdy staniemy w pełnym blasku Dziennej Gwiazdy, zwłaszcza przy bezwietrznej pogodzie.

Normalnie, kiedy sezony jesienno-zimowe przynosiły więcej wyżowej pogodnej aury, a niedostatki bezchmurnego nieba ozdobionego najpiękniejszymi gwiazdozbiorami nie były tak odczuwalne, przejście na czas letni było na ogół oblane marudzeniem astro-miłośników na skutek nagłej utraty ciemnego nieba w porze popołudniowej i konieczności opóźniania początku obserwacji. Po ostatnim sezonie jednak, gdy Słońca w wielu regionach całymi tygodniami było jak na lekarstwo, chyba nawet wśród naszego środowiska da się odczuć ulgę i zadowolenie po tej zmianie. Ja w każdym razie na wiosnę i w ogóle na tę wiosenno-letnią połowę roku czekam z utęsknieniem.

Bezksiężycowe noce przypadną w połowie miesiąca za sprawą następująco kształtującego się układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 6 marca, nów 13 marca, I kwadra 21 marca i pełnia 28 marca. W perygeum nasz satelita znajdzie się dwukrotnie: 2 marca przy odległości 365421 km i 30 marca (360310 km), z kolei w apogeum (405252 km) Księżyc znajdzie się 18 marca.

Równonoc wiosenna w 2021 roku przypadnie 20 marca o godz. 10:37 CET. Od tej pory rozpoczniemy statystycznie najbardziej sprzyjającą obserwacjom porę roku i umownie wejdziemy w to "lepsze" pod względem pogodowym półrocze dla praktykowania naszego hobby.


Widoczność planet w marcu 2021

MERKURY - niewidoczny
WENUS - niewidoczna; 25 marca znajdzie się w koniunkcji górnej przechodząc na niebo wieczorne; jednak zanim oddali się od Słońca na dostateczną odległość minie kilka tygodni, a i sam okres widoczności wieczornej w tym roku nie będzie należał do korzystnych z naszych szerokości geograficznych.
MARS - widoczny przez cały miesiąc w gwiazdozbiorze Byka na niebie wieczornym. 3 i 4 marca znajdzie się około 2,5 stopnia od Plejad, z którymi do 12 marca przebywać będzie w koniunkcji o dystansie poniżej 6 stopni pozwalającej objąć zjawisko w polu widzenia lornetki 10x50. Jasność Czerwonej Planety spada w marcu z 0,9 do 1,2 mag.; średnica kątowa z 6,3 do 5,3 sekundy.
JOWISZ - niewidoczny; pierwsze próby dostrzeżenia (jednak wciąż nieco poniżej 5 stopni nad horyzontem o świcie cywilnym) możliwe od przełomu marca i kwietnia w bardzo trudnych warunkach obserwacyjnych tylko przy całkowicie odsłoniętym horyzoncie południowo-wschodnim.
SATURN - niewidoczny; pierwsze próby dostrzeżenia około 5 stopni nad horyzontem w momencie świtu cywilnego możliwe od rozpoczęcia ostatniej dekady miesiąca. Będzie to jednak widoczność bardzo krótkotrwała tuż przed rozjaśnieniem nieba, w bardzo trudnych warunkach obserwacyjnych - tym nie mniej dla osób dysponujących w pełni odkrytym południowo-wschodnim horyzontem sam fakt dostrzeżenia planety po kilkutygodniowej przerwie związanej z koniunkcją ze Słońcem może okazać się już możliwy.
URAN - widoczny głównie w pierwszej połowie miesiąca na niebie zachodnim przy jasności 5,8 mag. W przyszłym miesiącu (30 kwietnia) znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem.
NEPTUN - niewidoczny; 10 marca znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem i przejdzie na niebo poranne za kilka tygodni.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w marcu 2021, widoczne z terenu Polski

- 03-04.03 - koniunkcja Marsa z Plejadami - najłatwiejsze i jednocześnie jedno z najbardziej urokliwych zjawisk w najbliższym czasie. Urokliwe, albowiem Plejady już same w sobie zawsze są pięknym obiektem do lornetkowych obserwacji, ukazując nam sześć lub siedem gwiazd gołym okiem w zależności od sprawności wzroku obserwatora, a jeśli do tego skupiska kilkudziesięciu jasnych gwiazd dojdzie Czerwona Planeta jako jeden z jaśniejszych wciąż obiektów nocnego nieba, to już tym bardziej wychodzi z tego piękne połączenie. A najłatwiejsze, gdyż sprzęt jaki należy tu mieć pod ręką może być zwykłą lornetką plus czas trwania przejścia Marsa pod Plejadami rozciągnięty na kilkanaście dni sprawia, że raczej każdy będzie miał szansę tę koniunkcję dostrzec, czy to w najbardziej efektownym wydaniu 3-4 marca, czy przy nieco bardziej zwiększonym dystansie choć nadal pozwalającym objąć zjawisko w polu widzenia lornetki. Dystans poniżej 6 stopni utrzyma się do 12 marca, ale szczególnie warte obserwacji będą wieczory 3 i 4 marca, kiedy to odległość dzieląca Czerwoną Planetę od pięknych Plejad spadnie do zaledwie 2,5 stopnia. 4 marca dystans będzie już nieco większy, ale będzie to zmiana marginalna. Obserwacje możliwe są zaraz gdy tylko niebo zacznie się ściemniać dostatecznie wyraźnie, ale gwiazdy Plejad zawieszone wówczas około 55 stopni nad horyzontem zaczęły się uwidaczniać, a wraz z nimi położony nieco niżej Mars. Obiekty pozostawać będą dobrze widoczne do około 23:00 gdy ich elewacja zmniejszy się do 10 stopni, ale najlepszym czasem będą około 1,5-2 godziny po zachodzie Słońca. O tym jak w poszczególnych lornetkach będzie prezentować się zjawisko oraz jak wyglądać będzie całościowo przejście Marsa pod Plejadami w trakcie "lornetkowego" dystansu można się przekonać także na poniższym materiale filmowym.



- 05.03 - koniunkcja Księżyca z Antaresem - zima ma się ku końcowi, wiosna coraz częściej daje o sobie znać powiewami przyjemniejszych temperatur i rosnącą ilością godzin ze Słońcem, a z kolei bliskość lata zwiastują nam obiekty porannego nieba widoczne nisko w ostatnich godzinach przed rozjaśnieniem firmamentu. Przed wschodem Słońca 5 marca nasz naturalny satelity zbliży się do jednej z najsłynniejszych i najjaśniejszych gwiazd letniego nieboskłonu, mieniącego się intensywnie pomarańczowo-czerwonawym blaskiem Antaresa. Podczas tej koniunkcji dystans względem najjaśniejszej gwiazdy Skorpiona Księżyc zdoła zmniejszyć do 8 stopni, zatem nie będzie to szczególnie atrakcyjne spotkanie pod tym kątem, zbyt rozległe do objęcia w polu widzenia najczęściej stosowanych lornetek 10x50, ale z drugiej strony faza Księżyca wynosząca 60% i bliskość III kwadry uczynią ze Srebrnego Globu bardzo atrakcyjny obiekt, z plastyczną i kontrastową powierzchnią, co już także lornetki pozwolą w pewnym stopniu dostrzec i docenić. Komu mało powiększenia, temu warto tego poranka zarekomendować teleskop - koniunkcji w nim nie ujrzy "na raz", ale widok naszego satelity będzie wówczas jeden z atrakcyjniejszych jeśli mowa o jego porannych obserwacjach w tym miesiącu.
- od 05.03 - przeloty Starlink-20 - [UZUPEŁNIENIE] - wystrzelona 4 marca dwudziesta paczka satelitów Starlink będzie pierwszą od wielu tygodni, którą znakomicie będzie widać z terenu Polski. Na obserwacje gęstego łańcuszka 60 obiektów przemieszczających się jeden za drugim musimy się wybrać około 60-75 minut przed wschodem Słońca. Satelity powinny mieć jasność od około 2,5 do 3,5 mag., będąc widocznymi gołym okiem także z terenów miejskich. Szczegóły dla obserwatorów w zbiorczym tekście poświęconym Starlinkom. Poniżej poglądowa wizualizacja na przykładzie Gdańska na sobotę 6 marca.

- 18.03 - koniunkcja Księżyca z Plejadami i Marsem - krótko po zamknięciu okresu widoczności Marsa  Plejad w jednym polu widzenia lornetek 10x50 do pary bohaterów przełomu lutego i marca dołączy Srebrny Glob. Między Czerwoną Planetą a Plejadami wystąpi już ponad 8-stopniowa odległość, natomiast od Księżyca gwiazdy tej gromady oddalone będą o 6,5 stopnia. Dobę później Księżyc zbliży się w większym stopniu do Marsa, ale już tego wieczoru warto wykonać pamiątkowe fotografie szeroko-kadrowe na niewielkich ogniskowych, zwłaszcza w niezbyt późnej fazie zmierzchu przy granatowym dopiero niebie. Oświetlenie Księżyca wynoszące tego wieczoru 23% przy ponad 30 stopniowej elewacji pozwoli bardzo ładnie i widowiskowo uwydatnić zjawisko światła popielatego, które zawsze o wieczornej porze późną zimą i wiosną widoczne jest najlepiej w całym roku. Po koniunkcji Marsa z Plejadami będzie to z pewnością najbardziej fotogeniczny widok, jaki nas czeka w tym miesiącu.
- 19.03 - koniunkcja Księżyca z Marsem - dobę po spotkaniu z Plejadami nasz naturalny satelita zbliży się do Czerwonej Planety. I tutaj będziemy już mieli do czynienia z naprawdę atrakcyjnym lornetkowym złączeniem o dystansie nieco ponad 2 stopni, co pozwoli na wykonanie zdjęć Księżyca z Marsem także na dłuższych niż wieczór wcześniej ogniskowych. 4,5 stopnia w odwrotnym niż do Marsa kierunku świecić będzie najjaśniejsza gwiazda Byka, Aldebaran, także widoczna jednocześnie ze srebrnym Globem w polu widzenia lornetki, o ile poświęcimy na chwilę samego Marsa. Warto o tym pamiętać zwłaszcza, że Aldebaran świeci na tle Hiad, drugiej i bardziej rozległej gromady otwartej w Byku, która w lornetkach także pozwala się zachwycić jej widokiem. Plejady nadal będą zdobić otoczenie jaśniejszych towarzyszy, przyglądając się spotkaniu Srebrnego Globu z Czerwoną Planetą z odległości nieco ponad 8 stopni - zatem porównywalnej do tej dzielącej Plejady od Marsa zarówno 18 jak i 19 marca. Na to ostatnie zimowe zjawisko oświetlenie Księżyca wzrośnie do 32%, będzie więc to już dość gruby rogalik, jednak przy kolejnym wzroście elewacji światło popielate nadal będzie wyraźnie dostrzegalne i rejestrowalne na 1-2 sekundowych ekspozycjach. W następnych wieczorach Księżyc nie będzie już mijał jasnych obiektów, jednak zbliżać się będzie on do I kwadry przypadającej 21 marca, więc wciąż będziemy mieć do czynienia z atrakcyjnym celem obserwacji, mogąc nacieszyć oczy najbardziej efektownymi w marcu obrazami powierzchni Srebrnego Globu o porze wieczornej.

Mapy i wizualizacje zjawisk







  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

7 komentarzy:

  1. Szkoda... W sumie to niewiele się będzie na niebie działo... Niech chociaż pogoda sprzyja :)
    pozdrawiam
    RL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taki czas, że najciekawsze i najjaśniejsze planety są blisko Słońca kończąc albo dopiero zaczynając sezon. Ale z najjaśniejszych celów jest choćby sam Księżyc, arcy-ciekawy tuż po nowiu o wiosennych wieczorach. Przy wzroście szans na lepsze warunki pogodowe nudno nie będzie. Pozdro!

      Usuń
  2. Zaczynam się niepokoić... wygląda na to że dla mnie sezon obserwacyjny chyli się ku końcowi. :( Po zmianie czasu na letni nie widzę szans na beztroskie, wielogodzinne gapienie się w niebo. W grę wchodzi tylko piątek, może sobota ale wątpię. Chyba że znajdę inną miejscówkę, bo obecna jest dość daleko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że chociaż Księżyc w kwadrze jest wysoko. W bino i redaktorze APO wygląda obłędnie. Odnośnie planet to pod względem ich wysokości nad horyzontem też czuję przedwiośnie bo wreszcie Jowisz "rusza" ku górze.

    OdpowiedzUsuń
  4. A i dodam, że powolutku na Słońcu jakieś małe plamki się pojawiają. Może wreszcie skończy się ta posucha astronomiczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Danielu, że już bliżej niż dalej z tym Słońcem. A i planet też zacznie przybywać od kolejnego miesiąca. Ja bardzo cieszę się nawet jak z Księżycem można zaszaleć, jego obserwacje zawsze potrafią przynieść coś nowego.

      Usuń
  5. ach, więc to jest Mars! wow! a myślałam, że zawiesili jakiegoś satelitę obserwacyjnego, który dla niepoznaki porusza się tak, żeby być w pobliżu Plejad... jestem laikiem w kwestii astronomii, po prostu lubię patrzeć na gwiazdy i zauważyłam jakiś tydzień temu ten czerwony świecący obiekt w pobliżu Plejad

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"