czwartek, 1 lipca 2021

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2021 - Taniec Wenus z Marsem, piękne koniunkcje, obłoki srebrzyste i cały miesiąc z ISS

Połowa roku za nami. Po sześciu miesiącach i dobrnięciu do półmetka 2021 roku znajdujemy się jednocześnie u początków najgorętszej pory roku i szczytu sezonu białych nocy, które powoli od kilku dni zaczynają już się wydłużać. Przed nami zatem ostatni miesiąc polowania na obłoki srebrzyste, miesiąc, w którym czeka nas drugi i ostatni okres najefektowniejszych i najliczniejszych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a także miesiąc, w którym czeka nas pożegnanie z Marsem, jaki na wieczornym niebie odbędzie taniec z najjaśniejszą Wenus, którym będziemy mogli cieszyć oczy przez około dwa tygodnie. Jeśli wstępne prognozy synoptyków okażą się słuszne, sporą część tych atrakcji będziemy mogli śledzić w naprawdę przyjemnych warunkach i wysokich temperaturach, także w odniesieniu do spodziewanych wartości o porze po zmierzchu. Zapraszam na lipcową część "Nieba nad nami".

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w lipcu 2021.
3. Obłoki srebrzyste - ostatni miesiąc widoczności. Część 2.
4. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w lipcu 2021, widoczne z terenu Polski.
5. Mapy i wizualizacje zjawisk.


Długość dnia i nocy

Jako, że dotarliśmy do połowy roku trzeba zacząć od tej smutnej wiadomości - proces się odwrócił i dni ulegają już skracaniu. Po przejściu przez punkt przesilenia letniego otwierającego dla naszej półkuli najcieplejszą porę roku znajdujemy się u początków trwającego pół roku etapu wydłużania się nocy kosztem chwil ze Słońcem, co przypieczętowane zostanie przesileniem zimowym. Dobra nowina jest taka, że minie jeszcze wiele tygodni zanim bardziej to odczujemy i tak na dobrą sprawę przez cały okres wakacyjny nie jest to jeszcze rzecz, jaka musiała by nas smucić - Słońce wciąż wędruje na najwyższych niemal elewacjach w roku, wschodząc w okolicach najszybszych w roku godzin i zachodząc niemal w tych najpóźniejszych, na jakie z perspektywy naszego kraju możemy liczyć.

1 lipca dzień zaczynamy już o godz. 04:17 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego), a kończymy dopiero o 21:20 CEST. To wciąż ponad 17 godzin z obecnością Dziennej Gwiazdy nad horyzontem. Pod koniec miesiąca pora wschodu Słońca przesuwa się do 04:56, a zachodu jedynie do 20:45 CEST - dnia ubywa więc o nieco ponad godzinę, nie jest więc to radykalna zmiana jak na miesięczny okres. Elewacja Słońca podczas górowania zmaleje w lipcu z niemal maksymalnej w roku 59 stopni do 54 stopni.

Na bezksiężycowe noce, które z racji sezonu białych nocy i tak w większości kraju, zwłaszcza na północy nie będą należeć do zbyt ciemnych, możemy liczyć w połowie lipca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 1 lipca, nów 10 lipca, I kwadra 17 lipca, pełnia 24 lipca i ponownie III kwadra 31 lipca. Apogeum swojej orbity w lipcu Księżyc osiągnie 5 lipca (405341 km), z kolei w perygeum Srebrny Glob znajdzie się 21 lipca (364519 km).

Widoczność planet w lipcu 2021

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna bardzo nisko nad północno-zachodnim horyzontem po zachodzie Słońca. Przez cały miesiąc będzie widoczna na niemal tej samej elewacji wymuszającej na nas dostęp do w pełni odsłoniętego horyzontu - w momencie zachodu Słońca będzie ona świecić jedynie 10 stopni nad horyzontem, zatem gdy niebo nieco ściemnieje, będzie można ją odnaleźć jeszcze niżej, na około 5-7 stopniach elewacji. Od 3 do 23 lipca w odległości poniżej 6 stopni od Wenus wędrować będzie Mars zmierzający ku horyzontowi i jednocześnie ku koniunkcji ze Słońcem. Jasność Wenus w lipcu zmieni się w bardzo nieznacznym zakresie od -3,8 do -3,9 mag.; faza planety zmaleje z 89 do 82%, a średnica tarczki wzrośnie z 11,2 do 12,6 sekund. 11 lipca, a zwłaszcza 12 lipca w towarzystwie Wenus i bliskiego względem niej Marsa znajdzie się Młody Księżyc - więcej o tych koniunkcjach w czwartym rozdziale tego tekstu.
MARS - ostatni miesiąc pozwalający na jego zlokalizowanie. Od 3 do 23 lipca będzie on przebywał w mniejszej niż 6 stopni odległości od jasnej Wenus, jednak okoliczności nie są już sprzyjające i lornetki mogą okazać się niezbędne z uwagi na jasność nieba. Czerwona Planeta świeci w lipcu ze stałą jasnością 1,8 mag. 13 lipca od Wenus Marsa będzie dzielić jedynie 29 minut kątowych - szczegóły w czwartym rozdziale. 
JOWISZ - widoczny w drugiej połowie nocy w gwiazdozbiorze Wodnika. Będzie to zdecydowanie najlepiej widoczna planeta w tym oraz nadchodzących miesiącach - już w lipcu będziemy mogli go obserwować w trakcie górowania o poranku na niemal 25 stopniach elewacji i to wciąż zanim niebo zacznie się bardziej rozjaśniać. Jasność największej z planet wzrośnie w ciągu miesiąca z -2,6 do -2,8 mag., a średnica kątowa z 45,2 do 48,4 sekund. Koniunkcja z Księżycem 26 lipca.
SATURN - widoczny w porównywalnie dobrych już warunkach co Jowisz - nie trudno to zrozumieć biorąc pod uwagę fakt, że znajduje się zaledwie 20 stopni na zachód od największej z planet. Saturna odnajdziemy w Koziorożcu. Jego jasność w lipcu wzrośnie z 0,3 do 0,1 mag., a średnica kątowa z 18,2 do 18,6 sekund (bez wliczonego systemu pierścieni otaczających planetę). Koniunkcja z Księżycem 25 lipca.
URAN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Barana w trudnych na razie warunkach. Jasność planety nieznacznie wzrośnie w przeciągu miesiąca z 5,8 do 5,7 mag. 
NEPTUN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Wodnika. Jasność Neptuna w lipcu jest stała i wynosi 7,8 mag.

Obłoki srebrzyste. Polowanie na widowiskowe "duchy na niebie". Część 2

NLC. Pełna relacja z 09.06.2014 r.
Po maju, który zainaugurował sezon oraz czerwcu, który przyniósł kilka efektownych wystąpień NLC nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi łącznie z Polską, wchodzimy w ostatni miesiąc, który może przynieść nam te "alternatywne zorze polarne" nad nasz kraj. Choć teoretycznie aż do zakończenia sezonu białych nocy możemy zaobserwować z Polski te zawieszone na granicy atmosfery i przestrzeni kosmicznej obłoki, to nie ulega wątpliwości, że największą szansę na sukces będziemy mieć głównie w pierwszej połowie lipca, będącą zwykle ostatnim dzwonkiem na ujrzenie NLC z kraju, zwłaszcza dla mieszkańców południa, gdzie czas białych nocy zaczął się w ostatniej dopiero dekadzie czerwca, a zakończy się jeszcze w pierwszym tygodniu lipca.

W poszukiwaniu tego zjawiska należy skierować wzrok na niebo północne, wodząc wzrokiem na sąsiadujące niebo zachodnie (kiedy obserwujemy w pierwszej części nocy, od około 30-60 minut po zachodzie Słońca) i niebo wschodnie (jeśli obserwujemy w drugiej części nocy przed nadchodzącym świtem). Najjaśniejsze fragmenty z tych zawieszonych ponad 75-90 km nad Ziemią chmur, zwykle ukazują się niezbyt wysoko nad horyzontem (5-10 stopni) gdzie niebo jest złotawe, ale z dobrym wzrokiem, w sprzyjającej pogodzie i ich dużym natężeniu, można je dostrzec nawet powyżej 50 stopni elewacji, wówczas już nie tylko na złotym, ale i bardziej ciemnogranatowym niebie. Do obserwacji zjawiska oczywiście nie potrzebujemy sprzętu optycznego. Jeśli jednak los sprzyja i obłoki srebrzyste ukazują się naszym oczom, zachęcam do uwieczniania ich na zdjęciach - już kilkunastosekundowe ekspozycje bez trudu zarejestrują ich budowę.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w lipcu 2021, widoczne z terenu Polski

- od 03 do 31.07 - 2. okres widoczności ISS w sezonie białych nocy - od 3 do 31 lipca czeka nas drugi z najbardziej lubianych i jednocześnie ostatni w tym roku okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej mieszczący się w ramach sezonu białych nocy nad Polską. Pierwszą taką sytuację mieliśmy w drugiej i trzeciej dekadzie maja oraz na początku czerwca, teraz czeka nas powtórka z rozrywki. Największa częstotliwość przelotów - niekiedy nawet 5 razy w ciągu doby, największa jasność i najbardziej rozmaite godziny obserwacji od porannych przez całonocne po wieczorne - to główne cechy okresów widoczności ISS w sytuacji nieustannie bliskiego względem Polski Słońca pod horyzontem sprawiającego, że stan nocy astronomicznej nie zachodzi, a sztuczne obiekty orbitujące nad naszym krajem częściej bywają oświetlane przez Dzienną Gwiazdę z perspektywy Polski niż w innych okresach między sierpniem a majem. W tym roku drugi i ostatni okres widoczności ISS w sezonie białych nocy może okazać się urozmaicony - szczegóły w osobnym tekście poświęconym lipcowym przelotom.
- 11-12.07 - koniunkcja Księżyca z Wenus i Marsem - przez dwa wieczory z rzędu Młody Księżyc zawieszony nisko nad północno-zachodnim horyzontem będzie towarzyszył parce planet - najjaśniejszej Wenus i bliskiego wobec niej Marsa, z którym największa koniunkcja wypadnie 13 lipca. Podczas pierwszego z wieczorów Srebrny Glob oświetlony w zaledwie 3% znajdzie się niecałe 8 stopni od duetu Wenus-Mars, z kolei 12 lipca odległość ta zmniejszy się do mniej niż 4,5 stopnia czyniąc całą trojkę świetnie mieszczącą się w polu widzenia typowej lornetki 10x50. Oświetlenie Księżyca zwiększone do 8% połączone z nieco wyższą niż wieczór wcześniej elewacją ułatwi jego namierzenie gołym okiem, ale na to zjawisko zdecydowanie warto wybrać się przynajmniej z lornetką, a najlepiej lornetką i aparatem dla uwiecznienia tego spotkania na pamiątkowych kadrach z elementami horyzontu - w obu bowiem wieczorach obserwacje będą prowadzone na 5-10 stopniach elewacji.
- 13.07 - koniunkcja Wenus z Marsem - największe zbliżenie między Gwiazdą Wieczorną a Czerwoną Planetą podczas lipcowego tańca. Tego wieczoru planety znajdą się zaledwie 29 minut łuku od siebie, co stanowi niespełna 0,5 stopnia - odległość porównywalna ze średnicą tarczy Księżyca. Koniunkcja Wenus z Marsem do swojego kulminacyjnego punktu 13 lipca postępować będzie oczywiście znacznie wcześniej - już od 3 lipca dystans między planetami zmniejszy się do 6 stopni pozwalając na objęcie obu z nich w polu widzenia lornetki; do 13 lipca będzie on malał, by po największym zbliżeniu pozwalać na zmieszczenie planet w takich instrumentach jeszcze do 23 lipca.
- 20.07 - koniunkcja Księżyca z Antaresem - krótko przed pełnią, oświetlony w 85% Srebrny Glob noc z 20 na 21 lipca spędzi w towarzystwie najjaśniejszej gwiazdy Skorpiona i jednej z najsłynniejszych wizytówek letniego firmamentu. Tę mieniącą się wyraźnym pomarańczowym blaskiem gwiazdę odnajdziemy wieczorem nisko około 7-12 stopni nad południowym horyzontem; Księżyc oddalony będzie od Antaresa o około 4,5 stopnia.
- 25.07 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - nieco ponad 5-stopniwej odległości spotkanie z szóstą z planet Księżyc odbędzie w nocy z 24 na 25 lipca. Obserwacji możemy dokonać o dowolnej porze kiedy tylko Srebrny Glob znajdzie się nad horyzontem, i dopóki niebo się zbyt nie rozświetli od nadchodzącego świtu - nie mniej najwyższe położenie obiekty osiągną około 01:30 CEST, wówczas odnajdziemy je 14-19 stopni nad horyzontem. Jako, że 24 lipca przypada pełnia, w trakcie obserwacji lornetkami może pojawić się dyskomfort powodowany wysokim blaskiem naszego naturalnego satelity.
- 26.07 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - dwie doby po pełni i dobę po minięciu Saturna nasz satelita spotka się z największą planetą Układu Słonecznego. Koniunkcja z Jowiszem, podobnie jak w przypadku bardziej oddalonego gazowego olbrzyma możliwa będzie do obserwacji przez wszystkie godziny nocne, podczas których Srebrny Glob przebywa nad horyzontem, a niebo jest dostatecznie ciemne. Największe zbliżenie wystąpi nad ranem, wówczas na około godzinę przed wschodem Słońca Księżyc oświetlony w 95% świecić będzie 4,5 stopnia od Jowisza.

Mapy i wizualizacje zjawisk




  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Wizualizacje i dane dot. widoczności planet na podstawie obliczeń Stellarium.

5 komentarzy:

  1. Witam szanownego Autora wartościowego bloga,
    W mojej szerokości geograficznej (południowo - wschodnia Wielkopolska) dopiero w niedzielny wieczór (4 lipiec) - pierwszy raz w tym roku, pojawiły się obłoki srebrzyste.
    Nie wiem jak w innych częściach Polski, ale ja przez cały czerwiec - codziennie po zachodzie słońca, obserwowałem północno zachodnią cześć nieba i niestety - ani przez chwilę nie widziałem tego fascynującego zjawiska.

    Mam dwa nurtujące mnie pytania do szanownego Autora bloga:
    1. Około północy na wschodnim niebie, pojawia się bardzo jasno świecąca gwiazda/planeta? Czyżby to znowu był ubiegłoroczny Jowisz? Wenus odpada - bo już go zlokalizowałem - po przeciwległej stronie nieba - udaje się w pogoń za słońcem, zaraz po jego zachodzie, Mars też, bo również znajduje się po zachodniej stronie nieba.
    2. Kilka lat temu słyszałem o tajemniczej ,,Wielkiej Pustce" w gwiazdozbiorze Wolarza. Czy przez teleskopy ,które Pan posiada widać ten obszar, czy potrzeba naprawdę potężnych urządzeń optycznych, żeby zobaczyć ten niezagospodarowany gwiazdami fragment wszechświata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      1. Tak - to Jowisz. Jego wschód przyspieszył już na tyle, że po północy wyraźnie się wyróżnia na południowo-wschodniej części nieba, a kawałeczek dalej widać także słabszego - lecz wyróżniającego się na tle gwiazd - Saturna. Jeszcze miesiąc i obie planety będą całonocnymi obiektami widocznymi od zmierzchu.
      2. Niestety nie. Takie obszary są głównie rejestrowane a nie obserwowane wizualnie i tyczy się to poza-amatorskich obserwatoriów; w każdym razie nie słyszałem o udanych próbach amatorskich w rejestracji takich obszarów. Amatorsko za to można jak najbardziej dostrzec lub zarejestrować inne obszary nieba, w których prawie "nic nie widać", mianowicie tzw. ciemne mgławice (Worek węgla, Koński łeb, południowe obszary Ameryki Północnej w Łabędziu etc.). Pył i gaz w nich jest tak gęsty i ciemny, że gwiazdy będące "za nimi" nie są w stanie tych obłoków materii rozświetlić, co daje efekt pustki w takich obszarach, tym lepiej widocznej im bardziej zaawansowane długoczasowe fotografie.

      P.S. Dzięki za podzielenie się relacją z łowów na obłoki srebrzyste! Dotychczas było kilka wystąpień w czerwcu, różnie raportowanych - czasem z wieczornych godzin, czasem z porannych. Jedne z szybszych po zmroku były bodaj w wieczór przesilenia letniego. Na pewno jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa :-)

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Ten rok (przynajmniej w mojej części Polski), jest niestety ubogi w występowanie NLC na niebie.
    Mam jeszcze fotografie z tamtego roku, kiedy kilka minut po zachodzie słońca, Obłoki Srebrzyste zajmowały 1/3 nieba!
    Natomiast na poranne Obłoki Srebrzyste, jeszcze nigdy nie udało mi się trafić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moim niebie po zachodzie słońca widać cały czas jedna gwiazde - zachód - obecnie jest ona usytuowana po skosie od księżyca niżej niż księżyc. Tuż nad horyzontem. Co to ? Świeci jako jedyna gwiazda. Dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wenus, nic innego o tej porze się nie wyróżnia na zachodnim niebie. Przedwczoraj i wczoraj w towarzystwie Wenus przebywał także Księżyc.

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"