czwartek, 30 września 2021

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2021 - Roje meteorów i najlepsza poranna widoczność Merkurego w całym roku

Czas na otwarcie ostatniego kwartału 2021 roku. Za nami to lepsze pod względem pogodowym półrocze, które wiosną i latem nadrabia starty w ilości dni i nocy z bezchmurnym niebem, co oznacza powrót w półrocze często testujące cierpliwość nie jednego miłośnika astronomii. Oczywiście nie zawsze chmury będą nam towarzyszyć, a tym bardziej w październiku, który często bywa jeszcze miesiącem z dość wyraźną ilością nocy sprzyjających obserwacjom na tle późnej jesieni i zimy. Pora się przekonać co może ukazać się naszym oczom, jeśli aura pozostanie jeszcze łaskawa i zachęcająca do sięgnięcia za lornetki, teleskopy i aparaty.


1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w październiku 2021.
3. Październik - miesiącem meteorów.
4. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2021, widoczne z terenu Polski.
5. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Dni w październiku ulegają skracaniu w najwyższym tempie. Każdej doby ubywają nam przeważnie aż 4 minuty z towarzystwem Słońca i w skali miesiąca dzień skróci się 11,5 do 9,5 godziny. Na początku miesiąca wschód Słońca następuje o godz. 06:47, a zachód o 18:21 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego). Pod koniec miesiąca, 30 października (sobota przed zmianą czasu) pora wschodu opóźnia się do 07:42, a zachodu przyspiesza do 17:14 CEST. Następnie, 31 października w wyniku zmiany czasu ze Słońcem powitamy się o godz. 06:44, ale pożegnamy już o 16:12 CET - na "stare pieniądze" byłaby to oczywiście 17:12, ale ponieważ jak pokazuje praktyka, rezygnacja ze zmian czasu w naszej smutnej rzeczywistości jest przedsięwzięciem trudniejszym od na przykład zbudowania na orbicie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej - z problemem zmian czasu nadal będziemy sobie żyli. Elewacja Słońca podczas górowania zmaleje z 33 do 22 stopni.

Dobrą informacją w tym dokuczliwym temacie zmian czasu jest taka, że w roku 2021 stanie się to najpóźniej jak to tylko możliwe. Regułą jest, że czynimy to w ostatni weekend października i to oczywiście jest stałym elementem tego miesiąca, jednak w tym roku nagła utrata godzinnej obecności Słońca na niebie w godzinach popołudniowych zostanie opóźniona do maksymalnego możliwego terminu - stanie się to dopiero w noc z 30 na 31 października. Jak rzadko kiedy zatem - w 2021 roku czas letni wiążący się z dłuższym towarzystwem Dziennej Gwiazdy o porze popołudniowej będzie obowiązywał przez praktycznie cały październik, nie licząc jedynie ostatniego dnia. Poprzednią taką sytuację z maksymalnie opóźnionym przejściem na czas zimowy mieliśmy w 2010 roku.

Bezksiężycowe noce czekają nas w pierwszej połowie miesiąca z uwagi na następujący układ faz Srebrnego Globu: nów 6 października, I kwadra 13 października, pełnia 20 października i III kwadra 28 października. W perygeum (363387 km) Księżyc znajdzie się 8 października, z kolei apogeum (405614 km) osiągnie on 24 października. Taki układ faz Księżyca będzie bardzo sprzyjający dla obserwacji maksimum roju Drakonidów o zmiennej aktywności oraz Taurydów Południowych przynoszących częste zjawiska bolidowe - o obserwacjach wszystkich tych rojów wspomnę w trzecim rozdziale.

Widoczność planet w październiku 2021

MERKURY - widoczny nad ranem w drugiej połowie miesiąca. Ostatnia dekada października stanie się czasem najlepszej porannej widoczności Merkurego w całym 2021 roku i drugim (ostatnim) w sumie okresem tak dogodnych warunków widoczności w tym roku, po obserwacjach wiosennych na niebie wieczornym. 16 października planeta w momencie świtu cywilnego widoczna będzie 5 stopni nad horyzontem wschodnim, szybko wspinając się na niebie z upływem kolejnych dni. Maksymalna elongacja Merkurego przypadnie 25 października, wówczas o świcie cywilnym ujrzymy go 11 stopni nad horyzontem. Patrząc całościowo to niewiele, jednak w przypadku Merkurego to bardzo dużo - jeśli dodamy do tego jasność na poziomie -0.6 mag. i możliwość obserwacji na jeszcze dość ciemnym niebie przy końcu świtu żeglarskiego (elewacja 7 stopni) to rysuje się nam naprawdę zachęcająca perspektywa do poczynienia porannych obserwacji pierwszej planety Układu Słonecznego, do której na początku listopada dołączy Księżyc tuż przed nowiem - ale o tym w następnym wydaniu "Nieba nad nami". W drugiej połowie października jasność Merkurego wzrośnie z 2.21 do -0,83 mag., a średnica zmniejszy z 9 do niespełna 6 sekund.
WENUS - przez cały miesiąc widoczna bardzo nisko - w momencie zmierzchu cywilnego zaledwie około 4 stopnie nad horyzontem południowo-zachodnim. Oznacza to, że zniknie z firmamentu zanim niebo ściemnieje, mimo, że jest w okolicach maksymalnej elongacji wschodniej, która przypada dokładnie 28 października. Jednak nachylenie ekliptyki niemal równolegle do horyzontu o porze wieczornej w tym okresie roku sprawia, że planety widoczne na niebie wieczornym zachodzą bardzo szybko po Słońcu, co w przypadku Wenus oznacza, że nie da się jej ujrzeć później, niż do około godziny od skrycia się Dziennej Gwiazdy pod horyzont, w bardzo trudnych warunkach. Jasność planety wzrasta w październiku z -4,2 do -4,5 mag., średnica kątowa z 18,9 do 25,5 sekund, a faza maleje z 62 do 48%. Planeta wejdzie więc w kwadrę jak na czas maksymalnej elongacji przystało, po czym przejdzie w fazę sierpa, aby jednak ją obserwować w następnych tygodniach ostatniego kwartału, trzeba będzie się pokusić o obserwacje dzienne.
MARS - niewidoczny. 8 października znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem i przejdzie na niebo poranne, co ujrzymy w przyszłym miesiącu.
JOWISZ - widoczny bardzo wyraźnie przez cały miesiąc w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca. Planeta góruje na początku października około 21:45 CEST - do końca miesiąca pora ta przesunie się do 18:45 CET. Jasność największej z planet maleje z -2,7 do -2,5 mag., średnica tarczki z 46,2 do 42,2 sekund - w dwa miesiące po opozycji wciąż jest więc świetnym celem dla posiadaczy teleskopów i większych lornetek. 15 października z Jowiszem spotka się Księżyc - szczegóły w następnym rozdziale.
SATURN - widoczny dobrze przez cały miesiąc w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca, około 20 stopni od Jowisza. Jasność planety maleje w październiku z 0,4 do 0,6 mag., a średnica tarczki z 17,6 do 16,7 sekund (z 41,07 do 39,08 sekund licząc z systemem pierścieni otaczających planetę). 14 października Saturna odwiedzi Księżyc - o koniunkcji można czytać w czwartym rozdziale.
URAN - widoczny całą noc w gwiazdozbiorze Barana. Planeta jest już bliska opozycji, którą osiągnie 4 listopada - jasność Urana staje się więc maksymalna w ciągu roku i wynosi 5,65 mag., średnica tarczki rośnie do 3,7 sekund - są to oczywiście zbyt nikłe parametry, aby amatorsko można liczyć na widok czegoś więcej od gwiazdopodobnego punktu widocznego na granicy możliwości nieuzbrojonego oka pod ciemnym pozamiejskim niebem, a bez większych trudności w każdych warunkach z lornetką i dokładną mapką na daną noc.
NEPTUN - widoczny całą noc w gwiazdozbiorze Wodnika. Krótko po wrześniowej opozycji warunki widoczności niewiele się zmieniają - jasność Neptuna wynosi 7,84 mag. i jest zbliżona do maksymalnej w roku, średnica tarczki około 2,3 sekundy łuku. Lornetka stanowi więc konieczne minimum dla ujrzenia planety jako słabego gwiazdopodobnego punktu bez dostrzegalnych amatorsko szczegółów.

Drakonidy, Taurydy Południowe i Orionidy 2021 - październik miesiącem meteorów

Październik to miesiąc, w którym przypadają maksima kilku ciekawszych rojów meteorów. Na pierwszy ogień idą zmienne w aktywności Drakonidy, dalej Taurydy Południowe i w końcu Orionidy, które w dokładnie tej kolejności będziemy mogli śledzić podczas ich najwyższej aktywności. Przeważnie nie są to roje mogące równać się liczebnością produkowanych zjawisk do choćby sierpniowych Perseidów czy grudniowych Geminidów, ale w zamian za niższą liczbę meteorów oferują one większą liczbę bolidów - zwłaszcza w przypadku Taurydów. W ubiegłych latach zaobserwowano sporo zjawisk osiągających jasność Księżyca w kwadrze, zdarzyły się też przypadki bolidów o jasności porównywalnej z Księżycem w pełni. Oczywiście tylko pewna część wszystkich zjawisk produkowanych przez te roje przynosi efektowne bolidy, ale mimo to i tak jest tutaj o nie znacznie łatwiej, niż w przypadku większości pozostałych rojów w ciągu roku. W tym roku dwa pierwsze wymienione roje swoje maksima osiągają w trakcie nocy bezksiężycowych, zaś Orionidy wystąpią bardzo niekorzystnie tuż po pełni, kiedy to warunki obserwacyjne staną się najtrudniejsze w miesiącu.

Radiant roju Drakonidow. (Credit: IMO) Radiant roju Południowych Taurydow. (Credit: IMO) Radiant roju Orionidów. (Credit: IMO)

Drakonidy. Pierwszy z omawianych rojów występujący jedynie od 6 do 10 października jest zwykle niezbyt obfity, zenitalne liczby godzinne wahają się między 1-10, jednak zdarzają się maksima, które przebijają wielokrotnie to, czym częstują nas Perseidy bądź Geminidy. Weźmy rok 2011 - wówczas wskaźnik ZHR w przypadku Drakonidów przekraczał 300 za sprawą przejścia Ziemi przez gęstszy strumień drobin pozostawionych przez macierzystą kometę 21P/GiacobiniZinner w trakcie jej dawnych peryheliów. W tym roku nie przewiduje się wzmożonej aktywności, jednak z uwagi na fakt, że radiant roju - gwiazdozbiór Smoka - wznosi się w okolicach zenitu, warto podjąć się obserwacji tego roju, bo meteory mogą się pojawiać praktycznie całą noc. Drakonidy są zjawiskami dość powolnymi, wpadającymi w atmosferę z prędkością około 20 km/sek. Tegoroczne maksimum aktywności powinno wystąpić 8 października około 18:30 UTC (20:30 CEST). Najlepszymi godzinami na obserwacje będą godziny wieczorne z 8 na 9 października.

Drugim z najciekawszych rojów październikowych są Południowe Taurydy. Meteory wybiegające pozornie z gwiazdozbioru Byka swój radiant posiadają właściwie nieopodal tej części nieboskłonu, w pobliżu granicy z Baranem. Dopiero bliżej końca miesiąca radiant wędruje ku właściwej części Byka, znajdując się kilka stopni pod gromadą Plejad; w tym czasie zaczynają też aktywność Północne Taurydy. Południowe Taurydy promieniują już od 10 września do aż 20 listopada, a ich najwyższa aktywność w tym roku spodziewana jest 10 października z ZHR na poziomie 5. Rój ten przynosi każdego roku efektowne bolidy, niekiedy rozbłyskujące blaskiem porównywalnym z Księżycem w pełni i ulegające fragmentacji podczas wejścia w atmosferę. Warto tutaj pamiętać, że takie efektowne egzemplarze występować mogą przez cały okres aktywności, a nie jedynie w noc maksimum - noc maksimum stwarza jedynie okazję ujrzenia większej liczby meteorów tego roju. Księżyc będący wówczas 4 doby po nowiu sprawi, że warunki obserwacyjne będą przez całą noc bardzo korzystne - jego obecność ograniczy się do pierwszych godzin wieczornych na jasnym jeszcze niebie, podczas gdy większość nocy można będzie liczyć na najciemniejsze możliwie niebo.

Z kolei w ostatnią dekadę miesiąca warto pamiętać o Orionidach. Rój ten wybiegający z pięknego gwiazdozbioru Oriona możemy obserwować od 2 października do 7 listopada. Najwyższa aktywność roju wywołanego przez dawne powroty jednej z najsłynniejszych komet - 1P/Halley - spodziewana jest nad ranem 21 października przy ZHR około 20. Taka aktywność Orionidów rozciąga się zwykle na kilka nocy, zatem warto śledzić ten rój nie tylko w noc maksimum, ale też plus minus 2 doby, w drugiej części nocy, gdy Orion świeci na południowej części nieboskłonu. Meteory te są jednymi z szybszych - wpadają w atmosferę z prędkością około 66 km/sek., i podobnie jak Taurydy, często przynoszą efektowne zjawiska. Każdy powrót tego roju od 2006 do 2009 roku wyprodukował niespodziewanie wysokie sumy obserwowanych zjawisk, z ZHR sięgającym 40-70 utrzymującym się przez 2-3 kolejne doby. Wcześniejsze analizy roju dokonane przez IMO i wykorzystujące dane z lat 1984-2001 wykazały wahania maksymalnego ZHR zachodzące w granicach 14-31 zjawisk, zmieniające się z roku na rok. Ponadto sugeruje się tu występowanie 12-letniej okresowości w silniejszych maksimach, co wcześniejsze obserwacje z XX wieku częściowo zdają się potwierdzać. To podpowiada, że najniższa faza cyklu (ze słabszymi maksimami) powinna być za nami i nastąpić w latach 2014-2016, zatem prawdopodobne, że teraz wskaźnik ZHR dla Orionidów znów może się powoli zwiększać, do przedziału 20-25 w trakcie tegorocznego maksimum - szczyt wspomnianych wahań przynoszący najwyższe maksima powinien nastąpić między 2020 a 2022 rokiem. Rok ubiegły zauważalnego wzrostu aktywności nie przyniósł, być może więc rok 2021 jako środkowy w tym okienku okaże się bardziej obfity. Niestety, nawet gdyby tak się stało nie jest przesądzone czy uda się to dostrzec - w trakcie tegorocznego maksimum Orionidów Księżyc przebywać będzie dobę po pełni, przynosząc nam najtrudniejsze warunki obserwacyjne w miesiącu i redukując dużą część meteorów, z których uwidocznić mogą się głównie te najjaśniejsze oraz potencjalne bolidy.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w październiku 2021, widoczne z terenu Polski

- do 04.10 - widoczność ISS - początek miesiąca to ostatnia szansa na obserwacje Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w przelotach wieczornych. Okres widoczności rozpoczęty w połowie września ma się ku końcowi, a orientacyjny harmonogram obserwacji można odnaleźć w osobnym tekście poświęconym trwającym przelotom ISS pod tym linkiem.
- 09.10 - koniunkcja Księżyca z Wenus - wczesno-wieczorne spotkanie dwóch najjaśniejszych obiektów nocnego nieba przebiegnie w bardzo trudnych okolicznościach. Na jasnym niebie w okolicach zmierzchu cywilnego Wenus odnajdziemy jedynie 3,5 stopnia nad horyzontem południowo-zachodnim, podczas gdy sierp Srebrnego Globu oświetlony w 14% widoczny będzie 2,5 stopnia od najjaśniejszej z planet. Mimo, że Wenus będzie świecić z jasnością -4,3 mag., a 14-procentowy sierp Księżyca przy dobrej pogodzie widoczny jest bez większych trudności - warto mieć pod ręką lornetkę, tym bardziej, że koniunkcja jest na tyle wąska by wspaniale zmieściła się w polu widzenia standardowych instrumentów o 10-krotnym powiększeniu. Poza bezchmurnym niebem konieczne będzie wybranie miejsca z odsłoniętym horyzontem od południa/południowego zachodu, gdyż przy elewacji poniżej 5 stopni każde zabudowanie na drodze między obiektami a obserwatorem uniemożliwi ujrzenie bądź sfotografowanie tej koniunkcji.
- 08.10 - maksimum roju Drakonidów - patrz wyżej w rozdziale trzecim.
- 10.10 - maksimum roju Taurydów Południowych - patrz wyżej w rozdziale trzecim.
- 14.10 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - rozległe spotkanie o dystansie ponad 6,5 stopnia trudno nazywać jeszcze typową koniunkcją, jednak w przypadku zastosowania lornetek o mniejszym powiększeniu - np. 7x50 i tym samym większym polu widzenia, zjawisko to może się zmieścić w całości w polu takiego instrumentu dając nam to, co w koniunkcjach lubimy najbardziej. Oświetlenie Księżyca wynoszące tego wieczory 67% sprawi, że jego powierzchnia będzie bardzo plastyczna i kontrastowa - tuż po I kwadrze jest to najlepszy czas na obserwacje Srebrnego Globu, zwłaszcza teleskopowe, ale gdyby pod ręką była jedynie wspomniana lornetka także warto za nią chwycić, zwłaszcza, że w polu widzenia lub nieznacznie dalej odnajdziemy łatwo Saturna. Obserwacje około godz. 20:00 umożliwią ujrzenie obiektów na najwyższych elewacjach, nieco ponad 13-16 stopni nad horyzontem, jako iż będzie to czas ich górowania nad południowym horyzontem.
- 15.10 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - dobę po spotkaniu Saturna Srebrny Glob odwiedzi w tym samym gwiazdozbiorze największą z planet. Tym razem koniunkcja będzie cechować się około 5-stopniowym dystansem między obiektami, umożliwiającym ich zmieszczenie w polu widzenia także typowych lornetkę 10x50, pod warunkiem, że obserwacji dokonamy na początku wieczoru przu niskiej jeszcze pozycji obiektów nad  południowo-wschodnim horyzontem (około 18:30-19:00 CEST). Dystans poniżej 6 stopni utrzyma się jeszcze w trakcie górowania obiektów około 21:00 CEST, jednak w przypadku obserwacji porannych już 16 października odległość dzieląca Księżyc od Jowisza wzrośnie do niemal 7 stopni i wówczas obserwacje obu obiektów "na raz" w standardowych lornetkach staną się niemożliwe. W tę noc oświetlenie Księżyca wzrośnie do 78%, będzie więc to ostatnia doba przed w miarę akceptowalnym jeszcze komfortem ze względu na jasność jego powierzchni, choć w przypadku obserwacji na niezbyt pociemniałym jeszcze niebie w pierwszej części wieczory 15 października jego jasność nie będzie aż tak dotkliwa.
- 21.10 - maksimum roju Orionidów - patrz wyżej w rozdziale trzecim.
- 23-24.10 - Księżyc w pobliżu Plejad - przejście przez gwiazdozbiór Byka jak co miesiąc będzie się wiązać z widocznością Srebrnego Globu nieopodal słynnej gromady M45. Spotkanie z Plejadami trudno będzie objąć w polu widzenia lornetki, zważywszy na sporą odległość między obiektami, która 23 października wyniesie 6,5 stopnia, a noc później wzrośnie do 7,5-8 stopni. Nie odczujemy też wyraźnej zmiany jasności Księżyca, który w pierwszą noc zbliżenia do Plejad oświetlony będzie w aż 95%, w drugą zaś w 90% - w przypadku obu nocy będzie to bardzo duża faza niedługo po październikowej pełni i o komfort przy dłuższej obserwacji będzie trudno. Na korzyść drugiego z tych wieczorów przemawia przejście Księżyca bardziej w centrum gwiazdozbioru Byka, zatem zbliżenie do Aldebarana, od którego będzie dzielić go około 5,5 stopnia - i tutaj już Srebrny Glob jak i najjaśniejsza gwiazda Byka o charakterystycznym pomarańczowym zabarwieniu będą widoczne razem w polu widzenia standardowej lornetki.
- 25.10 - maksymalna elongacja zachodnia Merkurego - przedostatni weekend miesiąca oraz czas tuż po nim będzie najlepszą okazją w 2021 roku dla porannych obserwacji pierwszej planety naszego Układu Słonecznego. Merkury widoczny zwykle w bardzo niewielkiej odległości kątowej od Słońca jest trudno obserwowalny przez stałą obecność na jasnym tle nieba przy niskim położeniu nad horyzontem - teraz jednak oddalenie od Słońca na maksymalne 18,2 stopnia w połączeniu z bardzo korzystnym nachyleniem ekliptyki do horyzontu o porze porannej sprawi, że planetę tę będziemy mogli ujrzeć około 10 stopni na wciąż wyraźnie pociemnionym niebie, mając dostęp do odsłoniętej wschodniej części horyzontu. Dzień maksymalnej elongacji traktujmy jako środkowy w okresie rzędu plus minus dekada - nie musimy ograniczać się do tego poranka, ale śmiało możemy zaczynać w połowie miesiąca i próbować swoich sił jeszcze w pierwszych dniach listopada. Lepszego okresu porannej widoczności Merkurego w 2021 roku nie mieliśmy i już mieć nie będziemy.


Mapy i wizualizacje zjawisk








  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.
Komentarz do obserwacji meteorów na podstawie prognoz IMO.

6 komentarzy:

  1. Szkoda że już ich nie ma tym bardziej że w dalszym Ciągu brak odpowiedzi jest na mój ostatni wpis i nie sądzę by ktoś kto również jest zainteresowany tym wydarzeniem na niebie uznał temat za zamknięty a wręcz odwrotnie chciałby dowiedzieć się co to było a teraz jeśli mogę to gdzie mam znaleźć nasze wpisy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałem wczoraj, rozbłysk na niebie o 5:20 nad Gdynią, pewnie to jeden z rojów meteorów.

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"