środa, 1 września 2021

NIEBO NAD NAMI (9) - Wrzesień 2021 - Z gazowymi olbrzymami i Drogą Mleczną w astronomiczną jesień

Po wakacyjnym sezonie wchodzimy w miesiąc, który przyniesie nam astronomiczną jesień i zrównanie długości dnia z nocą, by ta druga zaczęła przez następne pół roku stawać się coraz bardziej dominującą częścią doby. Wrześniowe niebo to jak zwykle wspaniała widoczność najjaśniejszych obszarów Drogi Mlecznej, którą możemy obserwować od horyzontu po zenit, czym zdoła się zachwycić każdy amator nawet nie dysponujący dodatkową optyką jeśli tylko wybierze się w regiony z dala od świateł miejskich w ciemną bezksiężycową noc. Jakby napawania się widokiem Drogi Mlecznej było za mało, ze wsparciem przychodzą największe planety naszego Układu Słonecznego będące tuż po opozycji, zatem dominujące większą część nocy na tle okolicznych gwiazd i zachęcające do złapania za teleskopy. Na nudę nie będą mogli też narzekać miłośnicy obserwacji lornetkowych, na których czeka nie tylko seria comiesięcznych spotkań Księżyca z jasnymi planetami, ale w tym miesiącu także koniunkcje ze słynnymi gromadami otwartymi jak Żłóbek czy Plejady. Pora na szczegóły!

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet we wrześniu 2021.
3. Letnia Droga Mleczna (2/2).
4. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające we wrześniu 2021, widoczne z terenu Polski.
5. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Dni we wrześniu ulegają skróceniu do poziomu równającego je z nocą. Zanim jednak równonoc jesienna nadejdzie czeka nas jeszcze kilkanaście dni z dominacją "jaśniejszej" części doby. I tak na początku miesiąca ze Słońcem witamy się o godz. 05:53, a żegnamy o 19:35 CEST (czas dla Pomorza Gdańskiego). Pod koniec września pory wschodu i zachodu przesuwają się do 06:45 i 18:23 CEST - ubywają nam zatem aż 124 minuty z towarzystwem Dziennej Gwiazdy. Jej wysokość podczas górowania maleje z 44 do 33 stopni elewacji.

Najciemniejsze noce z najdoskonalszą widocznością letniej Drogi Mlecznej czekają nas w pierwszej połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 7 września, I kwadra 13 września, pełnia 21 września i III kwadra 29 września. Podczas perygeum Księżyc znajdzie się 11 września (368463 km), z kolei apogeum swojej orbity (404639 km) osiągnie on 26 września.

Równonoc jesienna w 2021 roku przypadnie 22 września o godz. 21:21 CEST. Od tej pory powitamy astronomiczną jesień, która jest półmetkiem procesu skracania się dnia przynoszącym najszybsze ubywanie chwil ze Słońcem z doby na dobę - momentami nawet po 4-5 minut dziennie. W tym czasie dzień i noc trwają po około 12 godzin, jednak z biegiem czasu to noce zaczną już dominować nad dniami. Tym bardziej wykorzystujmy dni ze słoneczną aurą kiedy tylko będzie to możliwe.

Widoczność planet we wrześniu 2021

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna przez cały miesiąc w bardzo trudnych okolicznościach nisko nad południowo-zachodnim horyzontem krótko po zachodzie Słońca. Przez cały miesiąc jej elewacja wynosić będzie zaledwie około 6,5-7 stopni w momencie zachodu Słońca, a malejąc do około 3 stopni o zmierzchu cywilnym. Dla jej dostrzeżenia konieczne jest zatem posiadanie całkowicie odsłoniętego horyzontu od strony południowego zachodu. Jasność na poziomie zmieniającym się od -4,1 do -4,2 mag. robi wrażenie, jednak z uwagi na całkowicie rozjaśnione tło nieba i bardzo niską wysokość nad horyzontem lornetki mogą okazać się niezbędne dla wypatrzenia Gwiazdy Wieczornej. Ułatwić może to zadanie także towarzystwo Srebrnego Globu, który 9 i 10 września świecić będzie około 6,5 stopnia od Wenus - szczegóły w czwartym rozdziale poniżej. Faza planety maleje w tym miesiącu z 72 do 62%, a średnica tarczki rośnie z 15,1 do 18,7 sekund.
MARS - niewidoczny.
JOWISZ - po sierpniowej opozycji pozostaje dominującym obiektem nocnego nieba widocznym przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca, podobnie jak nieodległy Saturn. Największa z planet pozostaje najlepiej (po Słońcu i Księżycu) dostrzegalnym obiektem naszego Układu Słonecznego. Jasność Jowisza we wrześniu niewiele odbiega od maksymalnej w roku jaką widzieliśmy w sierpniu i wynosi -2,85 mag., malejąc nieznacznie do -2,7 mag. u kresu miesiąca. Średnica tarczki wynosi 48,8 sekund i maleje przez wrzesień do 46,3 sekund - tak duże rozmiary pozwalają już w lornetkach przekonać się z jak ogromnym obiektem mamy do czynienia. W instrumentach takich będzie się Jowisz prezentować jako wyraźna kulka z towarzystwem czterech najjaśniejszych księżyców zmieniających położenie każdej następnej nocy, teleskopu z kolei pozwolą dostrzec tarczę planety i najwyraźniejsze cechy jej atmosfery, m.in. Wielką Czerwoną Plamę w chwilach jej widoczności z perspektywy Ziemi. Spotkanie z Księżycem 18 września.
SATURN - widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca zaledwie 15-17 stopni na zachód od Jowisza. Po niedawnej opozycji warunki obserwacyjne pozostają najlepsze w całym roku i tak jak w przypadku Jowisza, będzie to planeta szczególnie warta uwagi przez posiadaczy teleskopów. Na początku miesiąca Saturn świeci z jasnością 0,3 mag., która nieznacznie maleje do 0,4 mag. u kresu września. Rozmiar tarczki widzianej w teleskopie zmienia się w tym miesiącu w zakresie od 42,6 do 41,1 sekund (licząc z systemem pierścieni otaczających planetę). Górowanie Saturna będące najlepszym momentem na obserwacje każdej nocy przesuwa się z godz. 22:40 na początku miesiąca do 20:45 CEST pod koniec września. Koniunkcja z Księżycem w tym miesiącu wystąpi 16 września.
URAN - widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Barana. Planeta stopniowo zmierza ku listopadowej opozycji i świeci z jasnością 5,7 mag. To wartość już maksymalna w skali roku, jednak wymagająca lornetki bądź w przypadku próby dostrzeżenia gołym okiem - dostępu do pozbawionego zaświetlenia nieba i dokładnej znajomości pozycji planety. Górowanie Urana przesuwa się w skali miesiąca z godz. 04:55 do 02:55 CEST.
NEPTUN - 14 września osiągnie opozycję. Tym samym planeta osiąga najwyższą jasność w roku wynoszącą 7,8 mag. i staje się widoczną przez całą noc, począwszy od zachodu Słońca i zachodząc o świcie. Górowanie Neptuna na początku września zachodzi około 01:35 CEST i postępuje o dwie godziny wstecz pod koniec miesiąca. Pomimo opozycji i maksymalnej jasności w roku, dla zlokalizowania obiektu konieczne będzie użycie lornetki.


Noc astronomiczna znowu w całej Polsce: lornetką w letnią Drogę Mleczną! (2/2)

Wrześniowe noce są już zauważalnie dłuższe od tych sprzed miesiąca, co w przypadku okresu bez obecności Księżyca na niebie zachęca do wyciągnięcia lornetek czy teleskopów celem wybrania się na pozamiejskie obserwacje letniej Drogi Mlecznej i obiektów, które skrywają się w jej świetlnej wstędze. W tym roku z uwagi na nów Srebrnego Globu przypadający 7 września, najkorzystniejszym okresem obserwacji Drogi Mlecznej będzie pierwsza połowa miesiąca. Pod wieloma względami wrzesień jest najkorzystniejszym okresem na tego typu obserwacje, a przede wszystkim dzięki trzem czynnikom: dość przyzwoitej jeszcze temperaturze powietrza o nocnej porze, całkiem niezłą już długością nocy astronomicznych, a także wciąż dużą ilością pogodnych nocy, zwłaszcza w porównaniu z miesiącami każdego ostatniego kwartału. Najefektowniejsze elementy Drogi Mlecznej jakie możemy obserwować z polskich szerokości geograficznych górują wysoko w zenicie już na samym początku nocy, dzięki czemu aż do godzin porannych możemy śledzić je w dogodnym położeniu wysoko ponad horyzontem.

Perseusz - obszar na tle Drogi Mlecznej bogaty w gromady otwarte i obłoki mgławicowe Perseusz - zbliżenie na Gromadę Podwójną - widoczna również w lornetkach 10x50 Kasjopea - obszar na tle Drogi Mlecznej bogaty w gromady otwarte

Będąc już pod pozamiejskim, ciemnym niebem i zaczynając nasze podboje z lornetką czy teleskopem warto zacząć od gwiazdozbioru najczęściej wymienianego przez amatorów w poprzednim miesiącu z uwagi na obfity rój meteorów, mianowicie od Perseusza. Nawet gołym okiem możemy dostrzec odległe obiekty głębokiego nieba, które skrywa ten gwiazdozbiór, a mając dostęp do sprzętu optycznego możemy przyjrzeć się im jeszcze dokładniej. Na pierwszy plan wysuwają się przede wszystkim dwie gromady otwarte NGC 869 i NGC 884, zwane też potocznie w środowisku astronomicznym "Chichotkami" czy bardziej oficjalnie Podwójną Gromadą Perseusza. Kierując lornetki na te gromady, które w przypadku instrumentów 10x50 bez najmniejszych trudności zmieszczą się na raz w polu widzenia, zaglądamy w światy odległe o 7000 lat świetlnych. Teleskopy pozwolą rozbić te obiekty na więcej poszczególnych gwiazd ukazując wyraźniej również czerwone olbrzymy wyróżniające się w gronie błękitnych olbrzymów, które stanowią tutaj dominujący rodzaj gwiazd. Przesuwając lornetki niżej natrafimy na najjaśniejszą gwiazdę Perseusza - Mirfak - położoną w obrębie innej gromady otwartej - Melotte 20 lub Alfa Persei stanowiącej świetny cel dla posiadaczy lornetek. Młoda gromada otwarta, licząca sobie około 50 milionów lat i leżąca około 650 lat świetlnych od Ziemi to korzystne dla nas połączenie, ponieważ w takim wypadku gwiazdy ją stanowiące również muszą być w większości błękitnymi olbrzymami o dużej jasności, dostępnymi dla praktycznie każdego sprzętu optycznego.

Kasjopea - zbliżenie na gromady otwarte M103, NGC 663, NGC 654 i NGC 659 (6-8 mag.) Andromeda i Trójkąt - tuż przy Perseuszu. W nich galaktyki M31 i M33 Galaktyka Andromedy (M31). W teleskopach widoczne również galaktyki satelitarne

Tuż obok odnajdziemy łatwo gwiazdozbiór Andromedy i Trójkąta, a w nich odpowiednio galaktyki M31 i M33. Ta pierwsza stanowiąca najdalszy obiekt widoczny gołym okiem (4,3 mag.) już nawet w lornetce jest subtelnie wyróżniającym się, ale wyraźnym owalem będącym w istocie obiektem zbudowanym według nowych szacunków z około biliona gwiazd. W większych teleskopach powyżej 200 mm średnicy pod ciemnym niebem i przy wykorzystaniu różnorodnych metod obserwacji, m.in. popularnego "zerkania" kątem oka, można dostrzec także ciemny pas materii biegnący nieopodal rozmazanego jądra galaktyki, a już w mniejszych instrumentach dwie galaktyki satelitarne - M32 i M110. Niżej, w gwiazdozbiorze Trójkąta inna jasna galaktyka - M33 (ok. 5,7 mag.), posiadająca jednak znacznie niższą jasność powierzchniową co przekłada się na większą trudność jej obserwacji w porównaniu do M31. Przeważnie lornetka stanowi minimum pozwalające na jej zlokalizowanie w postaci subtelnego pojaśnienia na tle nieba, choć przy naprawdę dobrej przejrzystości obiekt ten bywa dostrzegany także i gołym okiem. W międzyczasie warto pamiętać o innych wciąż dobrze widocznych obiektach wartych uwagi, które skrywa letnia Droga Mleczna - zwłaszcza w obszarze Trójkąta Letniego.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające we wrześniu 2021, widoczne z terenu Polski

- 04.09 - koniunkcja Księżyca z gromadą M44 - wrześniową serię zjawisk zaczniemy od spotkania Srebrnego Globu z gromadą otwartą Żłóbek, zwaną też Praesepe bądź katalogowo M44 - znajdującą się w centrum gwiazdozbioru Raka. O poranku sierp naszego satelity oświetlonego w zaledwie 9,5% przemknie 2,5 stopnia od centrum gromady M44, zatem będzie to bliska koniunkcja będąca idealnym celem dla posiadaczy lornetek. Instrumenty wielkości 7x50 czy 10x50 pozwolą na łatwe objęcie w polu widzenia zarówno Srebrnego Globu z widocznym światłem popielatym oraz rozsypanych gwiazd gromady Żłóbek, które nie są tak jasne jak Plejady, ale liczniejsze i bardziej zbite. Z tego powodu lornetki są minimalnym sprzętem, jakiego należy użyć podczas obserwacji, a z im ciemniejszego miejsca to uczynimy tym większa szansa na lepszy widok zjawiska - gwiazdozbiór Raka i sama gromada M44 są obiektami ciemniejszymi od sąsiednich gwiazdozbiorów i w razie obserwacji gołym okiem nie ujrzymy niczego poza Srebrnym Globem.
- 09-10.09 - koniunkcja Księżyca z Wenus - przez dwa wieczory z rzędu spotkanie dwóch najjaśniejszych obiektów nocnego nieba będzie przebiegać w niezwykle podobny sposób. Zarówno 9 jak i 10 września dystans pomiędzy Srebrnym Globem a pełniącą rolę Gwiazdy Wieczornej Wenus wyniesie około 6,5 stopnia, identyczny będzie czas wskazany na obserwacje, zatem praktycznie ta sama elewacja obiektów wynosząca 7-9 stopni w momencie zachodu Słońca - co oznacza bardzo jasne tło nieba i trudne warunki obserwacyjne. Jedynie faza Księżyca będzie w obu wieczorach inna - 9 września nasz satelita będzie oświetlony w 9%, 10 września faza wzrośnie do niespełna 17%, ułatwiając dostrzeżenie Srebrnego Globu przy tak rozjaśnionym niebie. Wspomniany dystans oznacza, że dla ujrzenia obiektów razem w polu widzenia lornetki konieczne będzie zastosowanie instrumentów o mniejszym niż 10-krotne powiększeniu. Koniecznie należy też zadbać o miejsce z całkowicie odsłoniętym horyzontem południowo-zachodnim, gdyż nawet w momencie skrycia się Dziennej Gwiazdy pod horyzont obiekty będą zawieszone mniej niż 10 stopni wyżej. O zmierzchu cywilnym elewacja Wenus zmniejszy się do 3 stopni, Księżyca do 6 stopni.
- 16.09 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - wrześniowe spotkanie Srebrnego Globu z szóstą planetą Układu Słonecznego będzie jednym z bardziej rozległych w tym sezonie. Niemal 7 stopni dystansu między obiektami sprawi, że standardowe lornetki nie zmieszczą tej pary w polu widzenia i do obserwacji koniunkcji konieczne będzie posiłkowanie się instrumentami z mniejszym powiększeniem. Zjawisko widoczne przez całą noc, jednak najwyższe położenie obiekty osiągną około 21:30 CEST, świecąc wówczas 12-16 stopni nad horyzontem. Po spotkaniu z Saturnem 17 września Księżyc nadal będzie w otoczeniu, jednak przesunie się już 10 stopni na wschód od niego; zbliżając się jednocześnie do znacznie jaśniejszego Jowisza, z którym największą koniunkcję odbędzie 18 września.
- od 17.09 - widoczność ISS - przed nami pierwszy po sezonie białych nocy okres dostrzegalnych z Polski przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o porze wieczornej. Po półtoramiesięcznej przerwie przez ponad 2 tygodnie możliwe będzie śledzenie stacji ISS w trakcie przelotów o dogodnych godzinach mających miejsce jeszcze na tle letnich gwiazdozbiorów, a o szczegółach można będzie przeczytać w osobnym wpisie poświęconym widoczności ISS, który ukaże się na blogu w połowie miesiąca.
- 18.09 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - zjawisko cechujące się podobnymi warunkami obserwacyjnymi co spotkanie z Saturnem; dystans będzie dość wyraźny i wyniesie 6,5 stopnia w przypadku obserwacji poczynionych tuż po zmroku przy wschodnim horyzoncie gdy Srebrny Glob dopiero będzie wschodzić, blisko 8 stopni podczas górowania obiektów około godz. 23:00 CEST i niespełna 9,5 stopnia w razie obserwacji porannych 19 września tuż przed skryciem się obiektów pod południowo-zachodni horyzont.
- 26.09 - koniunkcja Księżyca z gromadą M45 - miesiąc rozpoczęty od spotkania Srebrnego Globu z gromadą otwartą takim samym zjawiskiem zostanie domknięty. Tym razem jednak, w noc z 25 na 26 września nasz satelita odwiedzi Plejady w gwiazdozbiorze Byka. Tę słynną gromadę M45 podziwiać możemy już przez niemal całą noc, co zwiastuje rychłe nadejście jesieni. Obserwacje koniunkcji oświetlonego w 76% Księżyca z jasnymi, widocznymi nieuzbrojonym okiem sześcioma lub siedmioma zależnie od wzroku skupionymi w gromadę gwiazdami Plejad tworzącymi podobiznę Małego Wozu, możemy prowadzić przez większą część nocy poczynając już około 21:30 CEST nisko nad wschodem. Jednak szczególnie warto przyjrzeć się temu spotkaniu podczas górowania obiektów ponad 55-60 stopni nad horyzontem około godz. 04:30 CEST - wówczas dystans między Srebrnym Globem a centralną częścią gromady Plejad wyniesie 4,5 stopnia, pozwalając zmieścić w polu widzenia gwiazdy tej gromady oraz tarczę naszego satelity zmierzającego ku III kwadrze. Jeżeli nie chcemy czekać do porannych godzin umożliwiając zobaczenie tej koniunkcji w największym zbliżeniu obiektów, możemy je uczynić krótko po ich wyłonieniu się nad horyzont po godz. 21:00 CEST - wtedy jednak dystans pomiędzy obiektami wynosić będzie jeszcze ponad 6 stopni i zmieszczenie Księżyca wraz z Plejadami w polu widzenia lornetki 10x50 może być kłopotliwe, zależnie od konkretnego modelu.


Mapy i wizualizacje zjawisk









  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy i wizualizacje oraz obliczenia dot. widoczności planet wykonane i wyliczone przy wykorzystaniu Stellarium.

16 komentarzy:

  1. Jak zawsze najsolidniejszy przewodnik po niebie. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lornetkowy przewodnik na wrzesień to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, dziekuję. Korzystam od dawna i śledzę niebo. Nie mogłam zasnąć. +13 C, 3.30 a na niebie od SE mój ukochany Orion,stęskniłam się od matca. Czerwona Betelgeza i niebieska Rigel, Pas Oriona i mgławice. Nad horyzontem SE najpiękniejsza gwiazda nieba, mieniąca się tysiącem barw Syriusz. Aldebaran, oko Byka, Wielki Pies, Plejady. Dla takich chwil warto zarwać noc. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochani nie wiem czy ktoś to zaobserwował jechałam z mężem samochodem nagle na niebie polskim w miejscowości Kutno zobaczyłam coś koło godziny 19:20 dziś tj 10 września tak jakby coś wpadło w naszą atmosferę ziemska tak jak gwiazda betlejemska kropka z taką poświata jak silnik przy rakiecie później zostaje kropka świecąca bez poświaty po czym znowu ta poświata jak uruchomienie silnika w rakiecie i przyspieszona prędkość i znikło widoczne przez parę sekund było wiecie co to takiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Jeżeli uda się Pani uzyskać jakieś informacje na ten temat proszę napisać:) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Cześć! Szukała w necie wszędzie informacji aż znalazłam się na tym forum. Widziałam dziś około 19:20 dokładnie to samo. Zrobiło mi się aż gorąco bo myślałam, że to zaraz uderzy w ziemie. Zastanawiałam się czy to ufo, meteoryt a może rakieta. Dodam, że jestem w Warszawie. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam zbiorczo do obu Pań: to był bolid. Gratuluję :-)

      Około 19:20 z wielu lokalizacji go zaobserwowano, wszedł w ziemską atmosferę rozbłyskując na tyle by był widoczny w momencie zachodu Słońca/kilka minut po zachodzie, zatem w przypadku gdyby zjawisko miało miejsce na w pełni nocnym niebie, meteor ten musiałby rozświetlić firmament co najmniej blaskiem Księżyca w pełni. Wg niektórych relacji na sam koniec doszło do fragmentacji na mniejsze odłamki. Możecie się Panie czuć szczęściarami :-)

      Usuń
    2. Ale ja nie wiem skąd ta poświata tzn chodzi mi o to że to co wpadło była kropka takiego światła a za tym taka poświata a jak przy rakietach kiedy odpalają silnik za chwilę poświata śniła i opada delikatnie sama ta kropka jednak na momencie poświata znów pojawiła się przedłużając kropkę tak jak w rakiecie znowu zostal odpalony silnik i dodali gazu bo bardzo szybko wyleciało do gory

      Usuń
  6. A oglądałam filmiki na YouTube jak wygląda taki bolid sam lot jego i no to nie tak wyglądało jeśli chodzi o lot tego.
    Jeśli ktoś tu ma jakieś nagranie z tego właśnie 10 września z tym zjawiskiem z chęcią zobaczę gdyż nie przypominało to tego bolida i tyle a patrząc na filmiki by zobaczyć jak wygląda gdy wpada taki bolid do nas do Atmosfery również nie przypomina tego Co widziałam z mezem

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja widziałam dokładnie tak jak Pani opisuje, spadało to w kierunku ziemi a potem zmieniło kierunek pod kątem ostrym i się oddaliło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodam tylko, że tonie było na zasadzie iluś sekund...spadło i już. To wyglądało jakby coś leciało (spadało) w kierunku ziemi za tym wyrazista smuga jak za samolotem, nagle zmiana kierunku i odleciało

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogie Panie zmiana kierunku to pewnie efekt defragmentacji meteoru .
    gratuluję szczęscia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to super :) a jeszcze dopytam z czego to wynika, że leciał on tak długo, jakby coś masywnego spadało a na filmikach w internecie można cieszyć oko takimi widokami kilka sekund a nie minut? Jeszcze jedna kwestia mam wrażenie, że do rozłamu doszło centralnie nad sama ziemią . To tylko złudzenie optyczne czy faktycznie mógł on gruchnąć w nas ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądam te filmiki za we wszystkich spadające meteoryty czy bolidy lecą dość wysoko na niebie pod kątem i trwa to sekundy. To co widziałam leciało pionowo w ziemie i szczerze byłam pewna, że zaraz spadnie natomiast dość blisko ziemi jednak poleciało w inną stronę ... sorry, że tak drążę temat ale to naprawdę było niesamowite i chciałabym dowiedzieć się coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"