środa, 1 grudnia 2021

NIEBO NAD NAMI (12) - Grudzień 2021 - Przesilenie zimowe, rój Geminidów i chwila prawdy dla komety C/2021 A1 (Leonard)

Tak oto dobrnęliśmy do miesiąca wieńczącego nasze zmagania pod gwiaździstym niebem w 2021 roku. Wydaje się, że dopiero co pisałem o półmetku i wejściu w drugie półrocze, a tymczasem przed nami już sam finał tegorocznych obserwacji i duże emocje, zwłaszcza jeśli sprawdzi się optymistyczny scenariusz wydarzeń na najbliższe kilkanaście dni. Myślę tu oczywiście o potencjalnie najjaśniejszej komecie od czasu ubiegłorocznej C/2020 F3 (NEOWISE), choć czas jej widoczności oraz długość okresu umożliwiającego nam jej obserwacje w najlepszym razie ograniczy się do pierwszej połowy miesiąca, z bardzo małą szansą do końca drugiej dekady grudnia. Co się komecie C/2021 A1 (Leonard) przydarzy i na ile pojaśnieje zwiększając swoją atrakcyjność przekonamy się w tym samym czasie, w którym aktywność rozpocznie najobfitszy w roku rój meteorów, którego maksimum tym razem przypada niestety między I kwadrą a pełnią Księżyca, ograniczając czas dostępności naprawdę ciemnego nieba do około 4 godzin, ale przy liczebności Geminidów może to śmiało wystarczyć by stanowiły one i tak najatrakcyjniejszy spośród tegorocznych rojów dla każdego, kto się tych obserwacji podejmie w przypadku sprzyjającej aury i z dala od regionów miejskich. W tekście jak zwykle w grudniowych wydaniach "Nieba nad nami" ma to miejsce także specjalny rozdział dodatkowy poświęcony poszukiwaniom tegorocznej Gwiazdy Wigilijnej. Zapraszam!


1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w grudniu 2021.
3. Poszukiwanie Gwiazdy Wigilijnej 2021.
4. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w grudniu 2021, widoczne z terenu Polski.
5. Mapy i wizualizacje zjawisk.


Długość dnia i nocy

Przed nami czas najdłuższych nocy i najkrótszych dni. I choć przesilenie zimowe będące momentem maksymalnego w roku skrócenia się dnia na północnej półkuli czeka nas 21 grudnia 16:58 CET (wówczas rozpoczniemy astronomiczną zimę) to jednak już na początku miesiąca dzień jest tak skrócony, iż trudno będzie nam odczuć tych kilka minut różnicy jakie jeszcze zajdą do zakończenia trzeciego tygodnia grudnia. Na początku miesiąca bowiem ze Słońcem witamy się o godz. 07:41 i żegnamy już o 15:26 CET (czas dla Pomorza Gdańskiego) - pozwoli nam to dostrzegać pierwsze obiekty na niebie popołudniowym jeszcze przed godz. 16:00. To niewątpliwa zaleta okresu, w który wchodzimy - możliwość rozpoczynania obserwacji o tak wczesnej porze i nacieszenia się ciemnym niebem przez wiele godzin z zachowaniem możliwości położenia się spać o przyzwoitej porze to jeden z największych plusów tej pory - o ile tylko dopisuje nam pogoda.

W przesilenie zimowe wschód Słońca przesuwa się do godz. 08:02, a zachodu przyspiesza do 15:24 CET - widać zatem, że w porze popołudniowej skrócenie się dnia na przestrzeni pierwszych trzech tygodni grudnia będzie niemożliwe do namacalnego zaobserwowania. W tym momencie osiągnięty zostanie koniec procesu rozpoczętego w przesilenie zimowe 6 miesięcy wcześniej - odtąd Słońce każdej doby zacznie wędrować coraz wyżej, a dnia zacznie znów przybywać. To dobra wiadomość dla tych, którym nie są w smak tak długie noce i ściemnianie otoczenia już przed 16:00 - zanim jednak proces wydłużania się dnia stanie się bardziej namacalny, musi upłynąć jeszcze trochę czasu. Do końca roku dzień wydłuży się w sumie o prawie 6 minut. Elewacja Dziennej Gwiazdy w grudniu jest prawie niezmienna i maleje z i tak niewielkich 14 do 13 stopni.

Na ostatnie w tym roku najciemniejsze noce bez obecności Srebrnego Globu na firmamencie przygotujmy się w pierwszej połowie miesiąca, a to za sprawą następującego układu faz Księżyca: nów 4 grudnia, I kwadra 11 grudnia, pełnia 19 grudnia i III kwadra 27 grudnia. W perygeum nasz satelita znajdzie się 4 grudnia (356793 km), zaś w apogeum 18 grudnia (406321 km). Podczas grudniowego nowiu dojdzie do całkowitego zaćmienia Słońca o maksymalnym czasie trwania fazy całkowitej 1 minuty 54 sekund - zjawisko widoczne będzie jednak tylko nad Antarktydą i jej obrzeżach nie wchodząc poza koło polarne wokół południowego bieguna Ziemi.

Widoczność planet w grudniu 2021

MERKURY - niewidoczny. Na początku przyszłego roku możliwe będą pierwsze i trudne obserwacje w pobliżu maksymalnej elongacji wschodniej na niebie wieczornym, choć w razie sprzyjającej aury, dobrej przejrzystości i odkrytego horyzontu południowo-zachodniego niewykluczone, że niektórym uda się dostrzec pierwszą z planet jeszcze ostatnimi popołudniami tego roku, około 4-5 stopni nad horyzontem krótko przed zmierzchem cywilnym.
WENUS - widoczna nisko na niebie południowo-zachodnim w pierwszych dwóch godzinach od zachodu Słońca. Do jej wieczornego dostrzeżenia konieczne będzie wybranie miejsca z dobrze odsłoniętym horyzontem. W tym miesiącu najjaśniejsza z planet wchodzi już bardzo zauważalnie w najefektowniejszą fazę sierpnia, cieniejąc z każdą dobą i rosnąc kątowo do rozmiarów przewyższających Jowisza. Na początku grudnia oświetlenie planety wynosi 28%, podczas gdy w sylwestrowy wieczór faza wynosić będzie już tylko 2%. Średnica kątowa rośnie z 39 sekund do 1 minuty łuku - pozwoli to dostrzec fazę planety także zwykłymi lornetkami 10x50 o ile umieścimy je na statywie dla ustabilizowania obrazu i następnie dobrego wyostrzenia. Jasność planety maleje z maksymalnej -4,7 mag. do -4,3 mag., a elongacja z 41 do 13,5 stopnia. 6 i 7 grudnia z Wenus spotka się Młody Księżyc - o tych koniunkcjach wspominam niżej w czwartym rozdziale.
MARS - zaczyna powracać do widoczności na niebie porannym, w gwiazdozbiorze Wagi. Na początku grudnia osiąga on elewację 5 stopni tuż przed świtem cywilnym, pod koniec roku wysokość w tym momencie rośnie do 8 stopni. To bardzo nisko, ale dla odhaczenia wystarczająco - w razie dobrej przejrzystości powietrza i dostępności do odkrytego południowo-wschodniego horyzontu. Jasność Czerwonej Planety w grudniu jest niemal stała i rośnie niezauważalnie z 1,6 do 1,5 mag. przy średnicy 3,7-3,9 sek. W pobliżu Marsa Księżyc znajdzie 2 i 3 grudnia oraz w ostatni poranek roku, gdy parce tej dodatkowo przyglądać się będzie Antares - szczegóły w dalszej części tekstu. 
JOWISZ - widoczny przez cały miesiąc na południowo-zachodniej części firmamentu w pierwszej części wieczoru. Do 13 grudnia odnajdziemy go jeszcze w obrębie gwiazdozbioru Koziorożca, od 14 grudnia wstąpi do Wodnika. Jasność planety w ostatnim miesiącu tego roku maleje nieznacznie z -2,2 do -2,1 mag., a średnica kątowa z 38,2 do 35,4 sek. Koniunkcja z Księżycem przypadnie 9 grudnia.
SATURN - widoczny przez cały miesiąc w gwiazdozbiorze około 16-18 stopni na zachód od Jowisza. Jasność Saturna w grudniu jest stała i wynosi 0,7 mag. Średnica kątowa tarczki maleje nieznacznie z 15,9 do 15,4 sekund (nie licząc systemu pierścieni otaczających planetę) lub z 37,2 do 36 sek. uwzględniając pierścienie, do ujrzenia których musimy się wesprzeć niewielkim teleskopem lub silniejszą lornetką. Ostatnie tegoroczne spotkanie ze Srebrnym Globem Saturn odbędzie 8 grudnia.
URAN - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Barana. Planeta świeci z jasnością 5,6 mag., która pod koniec roku nieznacznie maleje do 5,7 mag. czyniąc jak zawsze z Urana obiekt na granicy widzialności nieuzbrojonym okiem pod ciemnym niezaświetlonym niebem.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika w pierwszej połowie nocy. Ostatnią planetę odnajdziemy lornetką jako gwiazdopodobny obiekt świecący na poziomie 7,8-7,9 mag., górujący na początku miesiąca około 18:30 i dwie godziny szybciej u kresu miesiąca - wówczas widoczność ograniczy się do pierwszej części wieczoru na jedynie południowo-zachodnim wycinku nieba.

Poszukiwanie Gwiazdy Wigilijnej 2021

W roku 2021 kwestia dotycząca poszukiwań pierwszego obiektu widocznego na niebie w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia jest zarówno bardzo prosta i bardzo typowa. Typowa, ponieważ jak w przeważającej liczbie przypadków obiektem mającym największe szanse na stanie się Gwiazdą Betlejemską będzie nie gwiazda, lecz planeta, zaś bardzo prosta, gdyż na firmamencie - w dodatku na jednej jego części obecne będą aż trzy planety, w tym dwie najjaśniejsze: Wenus i Jowisz, rozdzielone najsłabszym z nich Saturnem.

I w tym momencie można by temat właściwie zamknąć, gdyż każdy kto widział już Wenus, wie, że nie potrzeba wiele czasu od zachodu Słońca aby ta lśniąca planeta się uwidoczniła. W przypadku dobrej przejrzystości powietrza i bezchmurnego nieba na jego południowo-zachodniej stronie najjaśniejszą z planet będziemy mogli próbować dostrzec od pierwszych chwil po skryciu się Dziennej Gwiazdy pod horyzont - im lepiej będziemy mieć odsłoniętą tę stronę horyzontu, tym łatwiej będzie nam na szybkie zlokalizowanie planety, gdyż będzie ona przebywać nisko, w momencie zmierzchu cywilnego na elewacji 7 stopni.



To właśnie Wenus jest faworytką w tegorocznym boju o miano Gwiazdy Wigilijnej, ale jeśli przeszkodzą nam zabudowania lub zalegające nisko chmury, w tej samej części firmamentu - lecz ponad 20 stopni nad horyzontem odnajdziemy bez trudu największą z planet, Jowisza, który wprawdzie będzie cechował się wyraźnie niższym od Wenus blaskiem, ale za to będzie on przebywał na znacznie ciemniejszym tle nieba, co w połączeniu z większą elewacją uczyni go godnym konkurentem dla Wenus. Obie planety powinny stawać się dostrzegalne w porównywalnym czasie.

Saturn rozdzielający najjaśniejszą spośród planet oraz tę o największych gabarytach, ma zdecydowanie najmniejsze szanse na wygranie tego wyścigu, gdyż jego jasność na poziomie 0,72 mag. nie będzie mogła się równać z blaskiem Jowisza, ani tym bardziej Wenus. Warto jednak wiedzieć o jego obecności choćby w ramach ciekawostki, albowiem taki układ trzech planet w wigilijny wieczór, zwłaszcza w tym dwóch najjaśniejszych, nie zdarza się często. Gdyby sytuacja w pogodzie ułożyła się tak, że południowa i zachodnia strona firmamentu okaże się zachmurzona, a w przeciwnym kierunku wystąpią rozpogodzenia, największe szanse na miano tegorocznej pierwszej gwiazdki będą miały już rzeczywiście gwiazdy - jasna białobłękitnym światłem mieniąca się Kapella w Woźnicy lub świecący równie wyraźnym, charakterystycznym pomarańczowym blaskiem Aldebaran w Byku.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w grudniu 2021, widoczne z terenu Polski

- do 10.12 - widoczność ISS - do końca pierwszej dekady grudnia możemy cieszyć się ostatnimi przelotami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w tym roku, przypadającymi o porze wieczornej. O szczegółach tego okresu widoczności oraz orientacyjnym harmonogramie obserwacji można czytać w osobnym tekście poświęconym aktualnemu okresowi przelotów widocznych z terenu Polski pod tym adresem.
- do około 15.12 - widoczność komety C/2021 A1 (Leonard) - pierwsza połowa miesiąca to finał widoczności komety z północnej półkuli i zarazem czas prognozowanego jej maksymalnego pojaśnienia w związku z perygeum przypadającym 12 grudnia. Najbardziej pesymistyczne prognozy wyznaczają blask komety w maksimum na poziomie 4,5 mag., najbardziej optymistyczne krótkotrwałe pojaśnienie 12-14 grudnia do około 1,5-2 mag. na skutek korzystnej geometrii komety względem Słońca i Ziemi, a więc tak czy siak są to prognozy jasności na poziomie mieszczącym się w zakresie widoczności okiem nieuzbrojonym. Jeśli kometa osiągnie jasność 4,5 mag. i tak stanie się wówczas najjaśniejszym tego typu obiektem od czasu ubiegłorocznej C/2020 F3 (NEOWISE), choć tym razem warunki widoczności będą wyraźnie trudniejsze i bardziej krótkotrwałe. O tym co się dzieje z kometą oraz jak zmienia się jej postrzeganie przez obserwatorów można czytać w bieżąco aktualizowanym tekście w całości poświęconym C/2021 A1 (Leonard) dostępnym pod tym linkiem.

- 02-03.12 - koniunkcja Księżyca z Marsem - pierwsze i ostatnie spotkania planetarno-księżycowe w ostatnim miesiącu roku przypadną z udziałem Czerwonej Planety. W każdym z nich do obserwacji będzie konieczne wybranie miejsca z odsłoniętym południowo-wschodnim horyzontem, gdyż będą one widoczne na wysokości zaledwie 5-12 stopni, co w przypadku jakichkolwiek zabudowań może uczynić je niewidocznymi. Mars dopiero powraca do widoczności po okresie koniunkcji ze Słońcem i nie może się na razie poszczycić wysoką jasnością - jako obiekt o jasności 1,6 mag. i przy elewacji około 5 stopni o świcie cywilnym może okazać się wymagającym lornetki. Warto po nią sięgnąć zwłaszcza 3 grudnia, gdyż wówczas dystans między oświetlonym w niespełna 2% Księżycem a Marsem wyniesie 3,5 stopnia. Poranek wcześniej obiekty będzie dzieło około 10 stopni, co uniemożliwi ich objęcie na raz w polu widzenia lornetki.
- 06-07.12 - koniunkcja Księżyca z Wenus - w Mikołajki oświetlony w niemal 8% Młody Księżyc znajdzie się niemal 7 stopni od Wenus - to rozległe spotkanie niemożliwe do objęcia przez typową lornetkę 10x50, ale dostępne dla posiadaczy instrumentów o nieco mniejszym powiększeniu. Niestety tak jak w przypadku koniunkcji z Marsem, musimy znaleźć miejsce z całkowicie odkrytym horyzontem - tym razem południowo-zachodnim - lecz o znacznie przyjemniejszej porze, bo około 45 minut po zachodzie Słońca. 6 grudnia o zmierzchu cywilnym Księżyc zawieszony będzie na elewacji 5 stopni, Wenus na niemal 10 stopniach. Wieczór później oświetlenie Srebrnego Globu wzrośnie do 15%, ale dystans od najjaśniejszej z planet także wzrośnie - do nieco ponad 8 stopni. Stąd oba spotkania będą warte uwagi głównie fotografów, zaś dla miłośników wąskich koniunkcji obejmowalnych polem widzenia najczęściej używanej wielkości lornetek tym razem będzie to zbyt rozległe spotkanie.
- 08.12 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - wędrujemy dalej z Księżycem ku południowemu niebu i 8 grudnia trafiamy na jego ostatnie tegoroczne spotkanie z szóstą z planet naszego Układu Słonecznego. I znów - będzie to koniunkcja rozległa, o ponad 8-stopniowym dystansie pomiędzy obiektami. Oświetlenie naszego satelity wzrośnie tego wieczoru do niemal 25%. Około godzinę po zachodzie Słońca obiekty będą zawieszone blisko 15 stopni nad horyzontem, przebywając krótko po górowaniu. Z odległości około 16 stopni na wschód spotkaniu przyglądać się będzie znacznie jaśniejszy Jowisz, z którym Srebrny Glob odbędzie spotkanie następnego wieczoru.
- 09.12 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - nareszcie koniunkcja o dystansie poniżej 6 stopni, pozwalająca zmieścić oba obiekty w polu widzenia lornetki. Około 16:40 obiekty będą górować 18-22 stopnie nad horyzontem. Oświetlenie Księżyca wyniesie wówczas 35%, a dystans dzielący obiekty wyniesie 5,5 stopnia. Będzie to zarazem okres poprzedzający I kwadrę i czas najefektowniejszych obserwacji Srebrnego Glob o porze wieczornej - komu mało będzie wrażeń po obserwacjach koniunkcji z wykorzystaniem lornetki, temu warto sięgnąć też po teleskop, dla osobnego przyjrzenia się tak Saturnowi jak i coraz bardziej plastycznej i efektownej powierzchni naszego satelity.
13/14.12 - maksimum roju Geminidów - najaktywniejszy spośród wszystkich rój Geminidów w 2021 roku swoją maksymalną liczebnością prognozowaną na poziomie ZHR~150 wykaże się w okresie, który jedni mogą nazwać okresem nie do końca fortunnym, a inni - jak najbardziej optymistycznym. Stanie się tak za sprawą Księżyca będącego w połowie drogi między I kwadrą a pełnią, co sprawi, że jego obecność na niebie rozciągnie się na wiele godzin i będzie to obecność jak najbardziej odczuwalna - przy oświetleniu ponad 75% tarczy jego wpływ na zakłócanie obserwacji i rozświetlanie nieba jest już bardzo znaczący, a dodatkowo będzie to obecność od pierwszych godzin po zmroku. Z drugiej strony od około godz. 03:00 CET (już 14 grudnia) skryje się on pod horyzont pozostawiając nam wciąż około 4 godziny czasu na obserwacje meteorów na całkowicie ciemnym niebie, w dodatku przy radiancie położonym w Bliźniętach, a więc górującym ponad 60 stopni nad horyzontem i w okresie gdy liczebność Geminidów zawsze staje się najwyższa w ciągu nocy. Jakby tego było mało - spodziewane maksimum 14.12 około godz. 08:00 CET (dla nas niestety to już krótko po wschodzie Słońca) sprawi, że właśnie ostatnie godziny tej nocy będą maksymalnie zbliżone do czasu prognozowanego szczytu aktywności. Minusem jest oczywiście pora obserwacji w tych najlepszych warunkach - godziny między 03:00 a 07:00 CET trudno nazwać przyzwoitymi, ale taka jest w tym roku cena za możliwość śledzenia najobfitszego roju tuż przed sugerowanym szczytem aktywności bez obecności Księżyca na niebie. Obserwacje oczywiście możemy czynić przez całą noc zaczynając jeszcze 13 grudnia po zmroku, ale wówczas musimy się liczyć z tym, że wędrujący wysoko Księżyc zaledwie 4 doby przed pełnią będzie znacząco redukować ilość dostrzegalnych meteorów, wytłumiając większość z nich. Zakreślmy w kalendarzu także noc poprzedzającą maksimum - z 12 na 13 grudnia, na wypadek gdyby prognozy na najważniejszą noc z 13 na 14 grudnia były niekorzystne - Geminidy są rojem aktywnym zwykle grubo ponad dobę i noc poprzedzająca maksimum (przy nieco mniejszej fazie Księżyca) może okazać się równie obfitująca w meteory, co następna. W razie niesprzyjającej aury w noc maksimum, na Geminidy możemy polować w sumie od 4 do 17 grudnia, jednak po maksimum obecność Księżyca jeszcze silniej zbliżonego do pełni będzie rozciągać się już na prawie całą noc.
- 16.12 - koniunkcja Księżyca z Plejadami - na otwarcie drugiej połowy grudnia, około godzinę po zachodzie Słońca warto zerknąć na niebo wschodnie, na którym zawieszony ponad 20 stopni nad horyzontem Księżyc zmierzający ku pełni i oświetlony w 94% znajdzie się niespełna 6 stopni poniżej Plejad. Warunki obserwacji będą trudne, ale zarazem stanowiące okazję do przekonania się przez każdego na ile bliskość pełnej tarczy Srebrnego Globu redukuje dostrzegalność gwiazd słynnej gromady jesienno-zimowego nieba, mieszczącej się tym razem na styk w polu widzenia lornetki lub nieznacznie dalej, w zależności od pola widzenia konkretnego modelu.
- 21.12 - przesilenie zimowe - początek astronomicznej zimy i osiągnięcie przez Słońce Zwrotnika Koziorożca to koniec półrocznego okresu skracania się dnia i powrót do trendu, który zawsze wielu napawa optymizmem po pary tygodniach dominacji nocy. Od tej chwili - mimo, że termicznie zaznawać będziemy największy dyskomfort w obserwacjach - dnia systematycznie zacznie przybywać, a towarzyszące nam o kolejne minuty dłużej Słońce wędrować będzie stopniowo coraz wyżej - i znów tak jak co roku, powrócimy do etapu kończącego się na przesileniu letnim.
- 31.12 - koniunkcja Księżyca z Marsem i Antaresem - kontrast to najlepsze słowo jakim można opisać ostatnią koniunkcję w puli zjawisk na rok 2021. Kontrast, ponieważ z jednej strony jesteśmy tuż po wejściu w astronomiczną jesień, a jednak naszym oczom wraz z Księżycem i powracającym na poranne niebo Marsem ukaże się także jedna z najbardziej charakterystycznych gwiazd nieba letniego. Najjaśniejszy w Skorpionie Antares będzie obiektem dopełniającym to poranne sylwestrowe trio. Komu więc nie w smak wejście w zimę, ten niech szykuje się na wczesną pobudkę w ostatni poranek roku aby przekonać się, że na niebie da się we znaki powiew lata - efektowny mieniący się pomarańczowo-czerwonym światłem Antares i charakteryzujący się podobną barwą Mars będą przebywać w odległości kolejno 6 i 8 stopni od Księżyca, jaki oświetlony będzie już tylko w 9%. O świcie cywilnym elewacje będą wynosić: w przypadku Antaresa 4,5 stopnia, Marsa - 7 stopni, Księżyca - niespełna 10 stopni. Warunkiem koniecznym do ujrzenia całej trójki, a zwłaszcza najjaśniejszej gwiazdy Skorpiona, będzie całkowicie odkryty południowo-wschodni horyzont. Tę koniunkcją, pierwszą w trakcie astronomicznej zimy lecz z udziałem typowego dla letniego nieba czerwonego nadolbrzyma, zamyka się tegoroczny cykl tekstów z serii "Niebo nad nami".

Mapy i wizualizacje zjawisk



  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy i wizualizacje zjawisk wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do obserwacji maksimum Geminidów w oparciu o prognozy IMO.

3 komentarze:

  1. 21.12. Przesilenie zimowe to chyba początek astronomicznej zimy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ależ oczywiście, że tak! Brawo za czujność i dzięki za sygnał! Nie wiem skąd mi ta jesień się wzięła, już poprawione:-)

      Usuń
  2. bardzo ciekawa strona , jako poczatkujący miłośnik nocnego nieba , prosił bym o takie informację dla takich jak ja z małą wiedzą gdzie szukać np komety w którą stronę nieba wykierować teleskop chodzi mnie o kierunek wschód zachód itd pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"