sobota, 1 stycznia 2022

NIEBO NAD NAMI (1) | STYCZEŃ 2022: Kwadrantydy, wieczorny Merkury i pożegnanie z Saturnem

Na Nowy Rok przybywa dnia o barani skok - tym pozytywnym akcentem - bo dla wielu wydłużanie się dnia jest czymś jak najbardziej pożądanym - zaczynamy nową serię "Nieba nad nami" na 2022 rok. Kolejna paleta koniunkcji, najpiękniejsze zimowe gwiazdozbiory z mnogością jasnych gwiazd i gromad, pierwsze wieczorne przeloty ISS i maksimum krótko widocznych, lecz bardzo aktywnych Kwadrantydów w bezksiężycowej nocy - oto tylko niektóre z największych atrakcji pierwszych tygodni nowego roku. Przedostatni miesiąc meteorologicznej zimy to także czas powolnego schodzenia z wieczornego firmamentu gazowych olbrzymów - Jowisza i Saturna, a także szansa na pierwszą tegoroczną widoczność Merkurego po zmroku, który z Saturnem odbędzie taniec łatwy do śledzenia niewielkimi lornetkami. Co jeszcze nas niebawem czeka? Zapraszam na pierwszą część tegorocznego "Nieba nad nami".


1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w styczniu 2022.
3. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w styczniu 2022, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Od początku roku mamy do czynienia z najpóźniejszymi wschodami Słońcami i jednymi z najszybszych zachodów, choć pory te zaczynają się od siebie oddalać już od przesilenia zimowego. Na razie nie jest to znaczne wydłużenie dnia, ale z biegiem miesiąca zaczniemy odczuwać to coraz wyraźniej. Na początku roku wschód Słońca następuje o godz. 08:04, a zachód o 15:33 CET. Pod koniec stycznia z Dzienną Gwiazdą witamy się o 07:34, a żegnamy o 16:23 CET. Widać zatem, że w skali miesiąca przybywa nam około 80 minut z towarzystwem Słońca nad horyzontem. Elewacja Dziennej Gwiazdy podczas górowania po półrocznej przerwie zaczyna rosnąć i wzrasta z 13 do 19 stopni.

Bezksiężycowe noce czekają na obserwatorów w pierwszej połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: nów 2 stycznia, I kwadra 9 stycznia, pełnia 18 stycznia i III kwadra 25 stycznia. W perygeum nasz satelita znajdzie się w Nowy Rok (358236 km) i 30 stycznia (362249 km), zaś w apogeum 14 stycznia (405804 km).

Widoczność planet w styczniu 2022

MERKURY - widoczny w pierwszej połowie miesiąca na niebie wieczornym, około godzinę po zachodzie Słońca. W Nowy Rok o zmierzchu cywilnym elewacja planety wynosić będzie 4 stopnie; a w wieczór maksymalnej elongacji 7 stycznia nieco ponad 6 stopni. Będzie to więc daleka od korzystnej widoczność wieczorna, jednak przy bezchmurnym niebie i dobrej przejrzystości warunki będą wystarczające dla ujrzenia pierwszej z planet i śledzenia jej w kilkunastu pierwszych wieczorach tego roku. 4 stycznia nieopodal Merkurego odnajdziemy Młody Księżyc, a 7 stycznia rozpocznie się okres przejścia Merkurego obok Saturna. Tego wieczoru planety zbliżą się do siebie na 6 stopni otwierając czas widoczności obu obiektów w polu widzenia lornetek 10x50, największa koniunkcja 13 stycznia.
WENUS - po kilku miesiącach opuszcza wieczorny firmament i przechodzi na niebo poranne. 9 stycznia planeta znajdzie się w dolnej koniunkcji ze Słońcem, od trzeciej dekady miesiąca zacznie się stawać widoczna nisko na niebie wschodnim tuż przed wschodem Słońca.
MARS - widoczny krótko przed świtem nisko na niebie południowo-wschodnim w gwiazdozbiorze Wężownika, a od 20 stycznia w Strzelcu. Jasność Czerwonej Planety w styczniu wzrasta z 1,53 do 1,41 mag., a średnica tarczki z 4 do 4,3 sekund. 29 stycznia nieopodal Marsa znajdzie się zmierzający ku nowiu Księżyc - szczegóły o tej koniunkcji w następnym rozdziale, wizualizacja pod koniec tekstu.
JOWISZ - widoczny na niebie południowo-zachodnim w pierwszej części wieczoru. To przedostatni miesiąc, w którym możemy jeszcze upolować największą z planet przed koniunkcją ze Słońcem i zakończeniem sezonu obserwacyjnego, dlatego jej obecność po zachodzie Słońca ogranicza się do jednej tylko części firmamentu. Jasność w styczniu maleje z -2,13 do -2,05 mag., średnica tarczki z 35,6 do 33,6 sekund. 5 i 6 stycznia w pobliżu największej z planet odnajdziemy naszego satelitę zmierzającego ku I kwadrze.
SATURN - widoczny tylko w pierwszej połowie miesiąca, bardzo krótko i nisko po zachodzie Słońca na niebie południowo-zachodnim. To już finał sezonu obserwacyjnego tej planety, która w połowie miesiąca zacznie ginąć na tle jasnej złotej łuny. Do końca stycznia Saturn zdoła zbliżyć się na 3 stopnie od Dziennej Gwiazdy, co łatwo uzmysławia nam jak trudne warunki czekają nas nawet w pierwszej połowie miesiąca, gdy teoretycznie wciąż możemy go namierzyć. Jasność w tym czasie wynosi 0,7 mag., a średnica tarczki 15,3 sekund. 7 stycznia planeta rozpocznie wędrówkę obok Merkurego o dystansie poniżej 6 stopni, 13 stycznia zbliży się do pierwszej z planet na nieco ponad 3 stopnie. Kolejne tygodnie przyniosą kilkutygodniową przerwę w widoczności Saturna na skutek przechodzenia nieopodal Słońca na niebo poranne.
URAN - widoczny większą część nocy w gwiazdozbiorze Barana. Jasność planety w styczniu jest stała i wynosi 5,7 mag., będąc niemal najwyższą w roku po niedawnej opozycji. Kto planety jeszcze nie zlokalizował temu warto spróbować 11 stycznia podczas koniunkcji z Księżycem - szczegóły w kolejnym rozdziale.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Wodnika w pierwszej części wieczoru na niebie południowo-zachodnim. Jasność Neptuna wynosi w styczniu 7,9 mag., zatem do jego zlokalizowania i ujrzenia jako gwiazdopodobnego obiektu musimy się wesprzeć lornetką. Na początku roku planeta góruje około 16:30, ale już od około drugiej dekady miesiąca mijać będzie ona lokalny południk zanim niebo zdąży się wyraźnie ściemnić, co jeszcze silniej ograniczy jej czas widoczności, podobnie jak w przypadku Saturna, mającej się powoli ku finałowi.

Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w styczniu 2022, widoczne z terenu Polski

- 03.01 - maksimum aktywności meteorów z roju Kwadrantydów - jedyna taka sytuacja w całym 2022 roku, kiedy tak aktywny rój meteorów osiąga swoje maksimum w idealnym momencie cyklu faz Księżyca dla niezakłócania obserwacji. Według przewidywań IMO szczyt aktywności powinien pokryć się z nocnymi godzinami dla Polski. O ile oficjalna prognoza się sprawdzi, najwyższa aktywność roju powinna przypaść 3 stycznia o 21:40 CET. W tym roku ZHR prognozowany jest na poziomie 120. Niestety maksima Kwadrantydów są z reguły niezwykle krótkotrwałe, gwałtownie wybuchają i równie dynamicznie wygasają, ograniczając się do około 4, rzadziej do 6 godzin, stąd bardzo łatwo je przegapić lub rozminąć się w czasie gdyby wypadły o porze dziennej - szczegóły w osobnym tekście w całości poświęconym Kwadrantydom pod tym linkiem.
- 04.01 - koniunkcja Księżyca z Merkurym i Saturnem - w czwarty wieczór tego roku Młody Księżyc oświetlony zaledwie w 5% utworzy trójkąt z pierwszą i szóstą planetą naszego Układu Słonecznego. Odległość dzielący cienki sierp Srebrnego Globu od Merkurego wyniesie 7,5 stopnia, z kolei od Saturna Księżyc świecić będzie nieco ponad 5 stopni niżej. Do obserwacji zjawiska lub jego uwiecznienia na zdjęciach koniecznie musimy wybrać miejsce z całkowicie odkrytym horyzontem południowo-zachodnim. Podczas zmierzchu cywilnego elewacja Księżyca i Merkurego wynosić będzie jedynie 5 stopni; Saturn znajdzie się wtedy na elewacji nieznacznie przekraczającej 11 stopni.
- 05-06.01 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - przez dwa wieczory z rzędu możemy podjąć próbę obserwacji jednych z ostatnich takich koniunkcji z udziałem Jowisza w kończącym się powoli sezonie widoczności. Pierwszego wieczoru dystans między Srebrnym Globem oświetlonym w 11% wyniesie 8,5 stopnia, z kolei 6 stycznia przy oświetleniu 19,5% odległość zmniejszy się o około 0,5 stopnia - w obu przypadkach będziemy mieć więc do czynienia z dość rozległym spotkaniem, niemożliwym do objęcia w polu widzenia typowej lornetki 10x50, ale możliwym w razie skorzystania z instrumentów o mniejszym powiększeniu.
- 11.01 - koniunkcja Księżyca z Uranem - dobra sposobność do zlokalizowania Urana dla wszystkich, którzy dotąd nie mieli okazji czy szczęścia w namierzaniu siódmej planety naszego Układu Słonecznego. Podczas tego wtorkowego wieczoru Srebrny Glob zbliży się do Urana na odległość niespełna 2,5 stopnia, pozwalając na jego łatwe zlokalizowanie w polu widzenia lornetki mieszczącej zarówno Księżyc jak i planetę. Oświetlenie naszego satelity wynosić będzie w tym czasie 68% - dwie doby po I kwadrze nie będzie więc on jeszcze tak utrudniał obserwacji jak bliżej pełni, stąd warto skorzystać z tej pierwszej tegorocznej okazji na ujrzenie Urana nieopodal tarczy Srebrnego Globu. Obserwacje warto wykonać około 16:30-17:00 przy jeszcze częściowo rozjaśnionym niebie, kiedy to oba obiekty świecić będą ponad 40 stopni na południowo-wschodnim horyzontem.
- 12.01 - koniunkcja Księżyca z Plejadami - po miesięcznej przerwie kolejna okazja na ujrzenie naszego satelity w towarzystwie jednej z najsłynniejszych gromad otwartych jesienno-zimowego nieba. Tym razem podczas pierwszego spotkania z Plejadami w 2022 roku nasz satelita oświetlony będzie w niemal 78% znajdując się niemal dokładnie w połowie drogi między I kwadrą a pełnią, a dystans dzielący go od gromady M45 wyniesie 6 stopni. W zależności od modelu lornetki będzie więc to koniunkcja na skraju możliwości jej ujrzenia w całości, lub nieznacznie wykraczająca poza pole widzenia standardowych modeli 10x50. Dystans taki ujrzymy w przypadku obserwacji około godz. 20:00 CET, jednak jeśli dokonamy obserwacji kilka godzin później, już nad ranem krótko przed zachodem obu obiektów, odległość dzieląca Plejady od Księżyca zmniejszy się do 4,5 stopnia, wówczas nie będzie trudności z objęciem całości zjawiska w najczęściej stosowanych modelach lornetek.
- 13.01 - koniunkcja Merkurego z Saturnem - krótko po zachodzie Słońca, nisko na niebie południowo-zachodnim ujrzymy tego wieczoru kulminacyjny punkt styczniowej przechadzki Merkurego nieopodal Saturna. Ten spacer dwóch planet obok siebie w odległości poniżej 6 stopni, pozwalającej objąć każdą z planet w polu widzenia lornetki 10x50 rozpocznie się 7 stycznia, i każdego kolejnego wieczoru do 13 stycznia będą one widoczne w coraz mniejszym dystansie. 13 stycznia podczas maksymalnego zbliżenia Merkurego od Saturna będą dzielić niespełna 3,5 stopnie, zatem będzie to doskonale widoczna koniunkcja w każdej lornetce, o ile tylko znajdziemy się w miejscu z odsłoniętą południowo-zachodnią częścią firmamentu. Tuż przed zmierzchem cywilnym obiekty będą bowiem zawieszone jedynie 6-7 stopni nad horyzontem.
- 13.01 - koniunkcja Księżyca z Aldebaranem - najjaśniejsza gwiazda Byka tym razem widoczna będzie około 5,5 stopnia pod tarczą Srebrnego Globu. Jeśli zatem pogoda dopisze, a lornetkę będziemy mieć pod ręką, kierując ją na naszego satelitę w polu widzenia oprócz niego dostrzeżemy także charakterystyczną, mieniącą się pomarańczowo-czerwonawym blaskiem gwiazdę stanowiącą "oko" Byka, a prócz Aldebarana także najwyraźniejsze składniki gromady Hiad, która jednak w otoczeniu Księżyca o kolejną dobę bliższego pełni, nie ukaże nam swojego wdzięku tak wyraźnie jak podczas nocy bezksiężycowych.
- od 19.01 - widoczność ISS - od przełomu drugiej i trzeciej dekady miesiąca pojawi się okazja na pierwsze w tym roku wieczorne obserwacje Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Szczegóły na temat pierwszego w roku okresu widoczności wieczornej ukażą się na blogu w osobnym tekście bliżej rozpoczęcia tego okresu obserwacyjnego.
- 28.01 - koniunkcja Księżyca z Antaresem -  21% i 4 stopnie dystansu to cechy jakie będą charakteryzować fazę Księżyca i jego odległość względem najjaśniejszej gwiazdy Skorpiona, kojarzącej się słusznie wielu pasjonatom z obserwacjami raczej letnimi, niż zimowymi. Nic w tym dziwnego, wszak to właśnie w letnie wieczory o przyzwoitych godzinach możemy ujrzeć nisko na południowym niebie charakterystycznego pomarańczowo lśniącego Antaresa, który na razie dopiero zwiastuje nam lato, a skoro zwiastuje to i czas jego widoczności musi być odpowiednio odległy od godzin z letnich miesięcy, dlatego by ujrzeć tę koniunkcję musimy nastawić budziki i wybrać się na obserwację około godzinę-dwie przed wschodem Słońca.
- 29.01 - koniunkcja Księżyca z Marsem; Wenus w pobliżu - dobę po spotkaniu z Antaresem nasz satelita odwiedzi Czerwoną Planetę. Podczas koniunkcji z Marsem dystans wyniesie 5,5 stopnia, a oświetlenie Księżyca zmaleje do 12%. 10,5 stopnia dalej od Marsa odnajdziemy Wenus, która wówczas będzie od niedawna pełnić rolę Gwiazdy Porannej. Dla ujrzenia i sfotografowania koniunkcji Srebrnego Globu z naszymi planetarnymi sąsiadami musimy tak jak poranek wcześniej znaleźć się w miejscu z dobrze odsłoniętym południowo-wschodnim horyzontem, planując obserwacje w około godzinę-półtorej przed wschodem Słońca.


Mapy i wizualizacje zjawisk


  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera.

Mapy nieba wygenerowane dzięki Stellarium. Prognoza aktywności roju Kwadrantydów za: IMO.

18 komentarzy:

  1. Który obiekt jest widoczny nisko nad północno-wschodnim horyzontem ok 18,30? Bardzo jasny, mieniący się złociście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że obserwowany i sfotografowany przeze mnie w poł.-zach. Szkocji

      Usuń
    2. Na pewno Wenus? Nie wydaje mi się. Wenus zbliża się właśnie do koniunkcji dolnej ze Słońcem (9 stycznia) i po niej dopiero będzie się znajdować przed wschodem Słońca (czyli również po wschodniej stronie nieba). Jak już, to myślę, że Dorocie chodzi o mieniącego się różnymi kolorami bardzo jasnego Syriusza w gwiazdozbiorze Oriona.

      Usuń
    3. Orion jest po drugiej stronie. To było po 18, nad zachodnio-północnym horyzontem

      Usuń
    4. Oczywiście walnąłem, że Syriusz jest w Orionie (przepraszam za wprowadzenie w błąd, jest w Wielkim Psie). Chciałem napisać, że obok Oriona.
      Co do obiektu, to polecam zajrzeć do programu Stellarium. Tam można wszystko znaleźć. Najpierw napisałaś, że obiekt jest widoczny nad płn.-wsch. horyzontem. Teraz, że nad płn.-zach. Wg Stellarium może to być Wega - najjaśniejsza gwiazda gwiazdozbioru Lutni.

      Usuń
  2. Cholercia , północno-wschodnim. Sorki za błąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wg Stellarium w płd.-zach. Szkocji najbliżej tego kierunku nisko nad płn.-wsch. horyzontem o ok. 18:30 są dwie gwiazdy gwiazdozbioru Bliźniąt Kastor i Polluks (ten jaśniejszy).

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję. Szkoda, że nie mogę wysłać fotek i filmiku. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie podziwiam Oriona w Warszawie ale interesuje mnie gwiazda która błyska różnymi kolorami i nie jest to obiekt latający ale tak błyska jak światła samolotu z lewej (strony obserwatora) okolicy dolnej części Oriona. Czy ktoś wie co to za gwiazda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syriusz. Uwielbiam te mieniące się barwy. A w zasadzie 2 Syriusze (choć niektórzy twierdzą, że 3) o których istnieniu wiedzieli już wiele wieków temu Dogoni, plemię z Afryki

      Usuń
  5. C. d. Błyska bo się porusza wokół niej mały Syriusz, niesamowite

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że Syriusz jest gwiazdą podwójną, ale to nie dlatego tak błyska. Gdy światło gwiazdy przenika przez atmosferę, zwłaszcza gdy pojawia się nisko nad horyzontem, musi przejść przez wiele warstw o różnej, często szybko zmieniającej się gęstości. To ma wpływ na ugięcie światła. Światło w końcu dociera do naszych oczu, ale każde zakrzywienie powoduje niewielkie zmiany w kolorze i intensywności światła. Rezultatem jest "migotanie". A że Syriusz jest najjaśniejszą gwiazdą nocnego nieba, to "migotanie" daję większy efekt.

      Usuń
  6. Czy ktoś widział migoczącą gwiazdę dziś nad warszawskim niebem? Co to mogło być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mogła być... migocząca gwiazda ;-)

      A na poważnie. Lokalizacja to już coś, jednak bez takich informacji jak godzina, kierunek obserwacji, wysokość obiektu, ewentualnie kierunek ruchu jeśli się przesuwał bądź sposób świecenia (jednostajny? pulsujący? jak jasny?), barwa - nikt nie udzieli sensownej odpowiedzi, bo jest to niemożliwe (pod określenie "migocząca gwiazda" można podpiąć dowolną gwiazdę, które co noc widać). W zimie wielu przypadkowych ludzi szczególnie często zauważa jasnego Syriusza, nisko pod Orionem, gdyż ma najwyższy blask spośród gwiazd na nocnym niebie i bardzo intensywne migotanie spotęgowane niewielką wysokością nad horyzontem. Tylko, że zimą widać mnóstwo jasnych gwiazd, więc bez wspomnianych elementów obserwacji nie da się z pewnością napisać co to był za obiekt, a jedynie z domniemaniem Syriusza. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Orion i Syriusz widoczne kilka dni a nawet zwracająca uwagę mgławica - nie tak bardzo widoczna jak w internecie jednak satysfakcjonująca świadomość co się ogląda... Dzięki za odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Beznadziejny ten miesiąc. Same chmury, a gdy było czyste niebo, to akurat byłem na 2 zmianie lub wracałem po nocce do domu. Bilans: zero dokonanych obserwacji nieba w styczniu.

    OdpowiedzUsuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"