środa, 1 czerwca 2022

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2022: Polowanie na obłoki srebrzyste w szczycie sezonu białych nocy

Wchodzimy w kulminacyjny moment procesu wydłużania się dnia, co odczujemy na wiele sposobów - przede wszystkim po najszybszych wschodach i najpóźniejszych zachodach Słońca w ciągu roku. To z kolei wiązać się będzie z osiąganiem przez Słońce najwyższych w ciągu roku elewacji, które podczas górowania wyniosą od 59 stopni na północy Polski do nawet 64 stopni na południu. To jedynie 25-31 stopni od zenitu - tak wysoka operacja słoneczna skutkować będzie z kolei najsilniejszym odbieraniem ciepła od naszej gwiazdy. Przy najwyższym w roku kącie padania promieni słonecznych i bezchmurnej pogodzie na brak ciepła trudno narzekać nawet podczas napływu chłodniejszych mas powietrza, bo wysoka elewacja Słońca podczas górowania wystarczająco robi swoje.

Z kolei z perspektywy astro-amatorów kulminacja sezonu białych nocy oznacza konieczność rozpoczynania obserwacji bardzo późno - dla północnych regionów nawet po godz. 22:30, a i to przy maksymalnie jasnym w roku niebie, z którego złota łuna po zachodzie Słońca w wąskiej postaci tuż nad horyzontem nie będzie znikać nawet w środkowym punkcie nocy. Bliskość Słońca pod widnokręgiem docenimy myśląc o obserwacji sztucznych satelitów czy obłoków srebrzystych, a te osiągną lada moment szczyt swojej aktywności i pojawienie się ich nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi jest kwestią dni. Na wschodnim niebie coraz wyraźniej z porannej zorzy wyłaniają się Mars, Jowisz i Saturn, a miłośnicy wypatrywania meteorów mogą się szykować na niezbyt aktywne maksimum Czerwcowych Bootydów w warunkach nocy bezksiężycowej - choć i tak jasnej przez bliskość przesilenia letniego. Sprawdźmy co jeszcze przed nami w okresie najkrótszych nocy w ciągu roku.

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w czerwcu 2022.
3. Polowanie na obłoki srebrzyste - część 1.
4. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w czerwcu 2022, widoczne z terenu Polski.
5. Mapy i wizualizacje zjawisk.

Długość dnia i nocy

Dni w czerwcu osiągają swą maksymalną długość. Pierwszy dzień miesiąca przyniesie pierwsze promienie Dziennej Gwiazdy znad horyzontu już o godz. 04:19, a będzie nam ona towarzyszyć na nieboskłonie aż do 21:07 CEST (Pomorze Gdańskie). Przez kolejne trzy tygodnie do przesilenia letniego dnia przybędzie jeszcze ponad 20 minut i tak w najdłuższy dzień roku ze Słońcem powitamy się tu o godz. 04:12, a na zachód poczekamy aż do godz. 21:22 CEST. Elewacja Słońca podczas górowania staje się siłą rzeczy również maksymalna w roku i wzrasta do 59 stopni dla Polski północnej i 64 stopni dla krańców południowych.

Przesilenie letnie w 2022 roku wystąpi 21 czerwca o godz. 11:13 CEST. W tym momencie dobiegnie końca półroczny proces wydłużania się dnia, jaki potrwa na północy Polski aż 17 godzin 20 minut i tym samym rozpoczniemy wędrówkę w przeciwną stronę ku przesileniu zimowemu, do którego dnia zacznie teraz systematycznie ubywać. Nie martwmy się jednak tym zbytnio, wszak przesilenie letnie to zarazem dopiero półmetek półrocza, w którym dzień dominuje nad nocą, a towarzystwo Dziennej Gwiazdy jest zdecydowanie bardziej odczuwalne, niż stan nocy - której zresztą z czysto astronomicznego punktu widzenia w ogóle teraz nie mamy. Ponadto proces skracania się dnia jest przez długi jeszcze czas po przesileniu letnim na tyle subtelny, że praktycznie nieodczuwalny - nie warto się więc zrażać faktem, że dnia znowu zacznie ubywać, ale spojrzeć w ten sposób, że jeszcze przez kwartał możemy cieszyć się dominacją tej słonecznej części doby.

Bezksiężycowe noce, które tym razem niewiele wniosą do poprawy warunków przypadną w pierwszym i ostatnim tygodniu miesiąca z uwagi na następujący układ faz Srebrnego Globu: I kwadra 7 czerwca, pełnia 14 czerwca, III kwadra 21 czerwca i nów 29 czerwca. W apogeum swojej orbity Księżyc znajdzie się dwukrotnie: 2 czerwca (406190 km) i 29 czerwca (406580 km), z kolei perygeum przypadnie 14 czerwca (357433 km).

Widoczność planet w czerwcu 2022

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - widoczna nad ranem w trudnych warunkach około 4-6 stopni nad horyzontem pod koniec świtu cywilnego. Przy tak niskiej elewacji, do jej obserwacji konieczny będzie dostęp do w pełni odkrytego horyzontu północno-wschodniego. Jasność Wenus w czerwcu wynosi -3,9 i nieznacznie maleje u kresu miesiąca do -3,8 mag., średnica kątowa jest niewielka i w dalszym ciągu malejąca z 13,6 do 11,9 sekund - a faza rośnie z 78 do 85%. 26 czerwca do najjaśniejszej z planet zbliży się Księżyc przed nowiem - szczegóły w czwartym rozdziale, wizualizacja w piątym.
MARS - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Ryb nieopodal wyraźniejszego Jowisza. Na początku miesiąca przebywa w jego bliskim sąsiedztwie rzędu 1,5 stopnia, a w koniunkcji poniżej 5 stopni utrzyma się do 7 czerwca. Cały pierwszy tydzień czerwca stanowi więc okazję do zmieszczenia Marsa i Jowisza jednocześnie w polu widzenia standardowych lornetek; później planety zaczną się wyraźniej rozchodzić. Jasność Czerwonej Planety wynosi na początku miesiąca 0,67 mag. i rośnie do 0,4 mag. u kresu czerwca. Średnica tarczki nieznacznie rośnie z 6,4 do 7,1 sekundy, tak więc poza łatwą już dostrzegalnością gołym okiem trudno wciąż myśleć o obserwacji czegoś więcej - na najwyraźniejsze szczegóły powierzchniowe musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Koniunkcja z Księżycem 23 czerwca.
JOWISZ - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Ryb. Do 7 czerwca towarzyszy Marsowi, ale jest od niego wyraźnie jaśniejszy. Już na początku miesiąca największa z planet może poszczycić się blaskiem rzędu -2,25 mag., który przez 30 kolejnych dni zwiększy się do -2,45 mag. Średnica tarczki rośnie z 37,3 do 40,7 sekund, co da się już odczuć amatorom dysponującym choćby niewielkiej średnicy teleskopami ukazującymi najwyraźniejsze cechy atmosfery gazowego olbrzyma. 22 czerwca do Jowisza dołączy Srebrny Glob dobę po III kwadrze.
SATURN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Koziorożca. Na początku miesiąca świeci z jasnością 0,75 mag., która nieznacznie zwiększy się do 0,58 mag. u kresu czerwca. W tym też czasie Saturn niemal osiągnie punkt górowania krótko przed wschodem Słońca, osiągając nieco ponad 20 stopni elewacji. Saturn jest też ostatnią planetą, z którą Księżyc odbędzie koniunkcję jeszcze podczas wiosny - a dojdzie do niej 19 czerwca; szczegóły w czwartym rozdziale. Średnica tarczki Saturna bez wliczonego systemu pierścieni otaczających planetę wyniesie na początku miesiąca 17,3 sekundy i wzrośnie do 18,1 sekund pod koniec miesiąca.
URAN - na ogół niewidoczny. Pierwsze próby w trudnych warunkach obserwacyjnych można podejmować od ostatniego tygodnia miesiąca, gdy przed świtem cywilnym elewacja planety wzrośnie do 12 stopni, jednak jasne tło i szybki świt sprawiają, że ewentualna dostrzegalność może okazać się bardzo krótka, liczona w minutach. Jasność Urana w tym okresie wyniesie 5,8 mag. i jak zawsze będzie on wymagać użycia co najmniej lornetki.
NEPTUN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Ryb, 8 stopni na zachód od Jowisza (pod koniec miesiąca dołożą się do tego kolejne 3 stopnie), ale z uwagi na jasność rzędu 7,9 mag. solidna lornetka i dokładna mapka położenia na dany dzień będzie koniecznością dla tych, którzy będą próbowali swoich sił z Neptunem w jego pierwszych tygodniach widoczności w nowym sezonie obserwacyjnym.


Obłoki srebrzyste - polowanie na widowiskowe "duchy na niebie". Część 1

Jak co roku sezon białych nocy w Polsce to czas, gdy miłośnicy prawdziwie ciemnego nieba i obserwacji słabych obiektów rozmytych mają do czynienia z trudniejszymi warunkami obserwacyjnymi. Znajdujące się płytko pod horyzontem Słońce rozświetla znacznie letnie noce z jednej strony utrudniając obserwacje głębokiego nieba, ale z drugiej pozwala często na dostrzeżenie bardzo wspaniałych obłoków srebrzystych, nazywanych na tym blogu żartobliwie "alternatywnymi zorzami polarnymi" dla umiarkowanych szerokości geograficznych.

Zjawisko tak jak zorze polarne jest bardzo ulotne i potrafi zaskoczyć dynamiką w ciągu kilkunastu minut ciągłej obserwacji, występuje na granicy atmosfery ziemskiej i przestrzeni kosmicznej, a także zjawisko nieprzewidywalne i trudne w prognozowaniu intensywności na kolejne noce. Efektowne obłoki NLC podświetlane od dołu przez schowane płytko pod horyzontem Słońce to coroczna atrakcja sezonu białych nocy zwłaszcza dla pasa północnych województw, nieco rzadziej centralnych, a najrzadziej dla południowych, gdzie białe noce są tylko krótkim epizodem w porównaniu do choćby Pomorza. Ubiegły sezon był dość efektowny - obłoki srebrzyste pojawiły się nad północną półkulą bardzo wcześnie bo w połowie maja i nad umiarkowane szerokości geograficzne, w tym Polskę, docierały nieco częściej niż w latach poprzednich. Jak będzie podczas tegorocznego sezonu białych nocy? Wiele wskazuje, że nie mniej efektownie. W tym roku pierwsze NLC nad północną półkulą zostały zaobserwowane już 22 maja - szybki start sezonu może zwiastować wiele emocji w nadchodzących tygodniach także dla naszych szerokości geograficznych.

NLC . Jedna z foto-relacji
W poszukiwaniu tego zjawiska należy skierować wzrok na niebo północne/północno-zachodnie, wodząc wzrokiem na sąsiadujące niebo zachodnie (kiedy obserwujemy w pierwszej części nocy, od około 30-60 minut po zachodzie Słońca) i niebo północno-wschodnie/wschodnie (jeśli obserwujemy w drugiej części nocy przed nadchodzącym świtem). Najjaśniejsze fragmenty z tych zawieszonych ponad 75-90 km nad Ziemią chmur, zwykle ukazują się niezbyt wysoko nad horyzontem (5-10 stopni) gdzie niebo jest złotawe, ale z dobrym wzrokiem, w sprzyjającej pogodzie i ich dużym natężeniu, można je dostrzec nawet 40-50 stopni nad horyzontem, wówczas już nie tylko na złotym, ale i bardziej granatowym niebie. Do samej obserwacji zjawiska oczywiście nie potrzebujemy sprzętu optycznego. Jeśli jednak los sprzyja i obłoki srebrzyste ukazują się naszym oczom, zachęcam do uwieczniania ich na zdjęciach - już kilkunastosekundowe ekspozycje bez trudu zarejestrują ich budowę.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w czerwcu 2022, widoczne z terenu Polski

- 19.06 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - ostatnie wiosenne spotkanie naszego satelity odbędzie się w asyście Saturna coraz lepiej widocznego na niebie porannym po ostatnich tygodniach trudnej dostrzegalności krótko po koniunkcji ze Słońcem. Planetę oświetlony w 72% Księżyc ominie w odległości 7,5 stopnia - to dość rozległe zatem spotkanie, wymagające użycia lornetki o mniejszym powiększeniu - rzędu 6-7 razy dającej większe pole widzenia od typowych modeli 10x50. Obserwacje najlepiej wykonać około godz. 03:00 CEST, gdy dobiega końca czas jako-takiej ciemności przed całkowitym rozjaśnieniem a jednocześnie obiekty zdołają się wspiąć na sensowne minimum - w tym przypadku Księżyc przebywać będzie 13 stopni nad horyzontem, Saturn 5 stopni wyżej.
- 22-23.06 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem i Marsem - na dobre otwarcie astronomicznego lata zaczynającego się dzień wcześniej, dwa z rzędu poranki 22 i 23 czerwca przyniosą nam spacer Księżyca pod jasnymi planetami - najpierw nasz satelita odwiedzi Jowisza, którego minie w odległości 5,5 stopnia, będąc oświetlonym w 40%, po czym 23 czerwca odnajdziemy go nieco ponad 3 stopnie poniżej Marsa. Podczas koniunkcji z Czerwoną Planetą oświetlenie naszego satelity zmniejszy się do 30%, będzie on więc stanowić już jedynie rogalik - wprawdzie dość gruby, ale jednak wyraźniej świadczący o zbliżaniu się nowiu niż dobę-dwie wcześniej. Warto przy okazji obu tych koniunkcji chwycić za lornetki, ponieważ poza możliwością zmieszczenia obu obiektów poranek po poranku, sam Księżyc także stanowić będzie efektowny cel, będąc oświetlanym przez Słońce "z boku" jego powierzchnia stanie się maksymalnie plastyczna. 
- 26.06 - koniunkcja Księżyca z Wenus - ostatnie czerwcowe spotkanie nie będzie bynajmniej najmniej ciekawym, choć warunki będą trudne. Efektowny, cienki sierp Księżyca oświetlony zaledwie w 8% zbliży się do najjaśniejszej z planet na mniej niż 2,5 stopnia odległości, co stanowić będzie najwęższą spośród koniunkcji tego miesiąca, idealną nawet dla większych lornetek o mniejszym polu widzenia. Jakby tego było mało, przy okazji tej koniunkcji istnieje niewielka szansa na pierwsze obserwacje Plejad w nowym sezonie po koniunkcji ze Słońcem, które w ubiegłym miesiącu wędrowało przez gwiazdozbiór Byka. Jasność nieba około godz. 03:00 może być poważnie utrudniająca w dostrzeżeniu słynnej gromady otwartej jesienno-zimowego nieba, ale w razie bezchmurnego nieba i dobrej przejrzystości nie można wykluczyć, że znajdą się szczęśliwcy, którzy pierwsze spotkanie z Plejadami będą mieli zaliczone już w mniej niż tydzień od przesilenia letniego. Będą one wówczas świecić około 12 stopni nad horyzontem północno-wschodnim - dwa razy wyżej od duetu Księżyc-Wenus położonego centralnie niżej - patrz też mapka w piątym rozdziale.
- 27.06 - maksimum roju Czerwcowych Bootydów - rój na ogół niezbyt obfity, ale słynący ze sporadycznych wybuchów aktywności. Jednym z ostatnich takich maksimów okazało się to z roku 1998, gdy zenitalne liczby godzinne przekraczały 100 zjawisk przez ponad pół doby. Podobnej długości wybuch, choć ze znacznie niższym ZHR rzędu 20-50 miał miejsce w 2004 roku. W roku 2022 żadne z predykcji nie przewidują wzmożonej aktywności, co jednak nie musi być przyczynkiem do rezygnacji z obserwacji. W razie dobrej pogody warto wykorzystać szansę i wykorzystać fakt przypadania maksimum podczas nocy bezksiężycowej, a prognozowany ZHR na poziomie kilkunastu zjawisk może okazać się i tak najlepszą w miesiącu okazją do wyłapania większej liczby meteorów, niż bywają one widziane sporadycznie podczas każdej innej nocy. Radiant roju znajduje się nad gwiazdozbiorem Wolarza, dlatego Czerwcowe Kwadrantydy warto wypatrywać całą krótką noc, bo od samego zmierzchu aż do świtu radiant wędruje bardzo wysoko nad naszymi szerokościami geograficznymi - na początku nocy niespełna 15 stopni od zenitu, zwiększając tym samym szansę na liczniej widoczne meteory, niż byłoby to możliwe przy radiancie wędrującym nisko nad horyzontem. Meteory promieniują od 22 czerwca do 2 lipca, a ich największa aktywność spodziewana jest 27 czerwca około 13:00 CEST - dla nas to sam środek dnia, dlatego obie noce - z 26 na 27 oraz z 27 na 28 czerwca traktujmy jako w równym stopniu warte obserwacji.
- starty Starlink - dla miłośników obserwacji sztucznych satelitów spod znaku mega-konstelacji Starlink czerwiec może przynieść dwa starty kolejnych paczek: G4-19 i G4-20, które będą najprawdopodobniej liczyć po 53 obiekty. Ewentualne starty warto wykorzystać - o ile tylko ich godziny pokryją się odpowiednio z porą zmroku lub świtu nad Polską - do obserwacji całej paczki Starlink-train możliwie szybko po starcie i uwolnieniu na orbicie, ponieważ doskonalenie procedury wyciemniania satelitów czynione przez SpaceX od kilku miesięcy dla ochrony naturalnej ciemności nocnego nieba sprawia, że coraz więcej paczek bywa niedostrzegalnych podczas przelotów. Kto dotychczas nie ujrzał gwiezdnego sznureczka złożonego z kilkudziesięciu obiektów sunących po niebie jeden za drugim ten może mieć teraz z biegiem czasu coraz większe trudności by to zobaczyć - pomimo rosnącej częstotliwości startów - ponieważ SpaceX stara się maksymalnie skrócić okres zaburzania widoku nocnego nieba przez świeżo wystrzelone satelity orientowane ku Słońcu osłonami antyodblaskowymi i przykłady obserwacji z maja wskazują, że to przyciemnianie bywa dobrze opanowane nawet w zaledwie kilkadziesiąt godzin po starcie. W dalszym jednak ciągu pozostaje problem łatwej rejestracji satelitów na choćby kilkunastosekundowych ekspozycjach, dlatego warto tu kibicować ekipie SpaceX by udało im się poczynić większe sukcesy w przyciemnianiu obiektów Starlink niż do tej pory, bo o ile gołym okiem szybko stają się nieuchwytne, o tyle dla światłoczułych matryc i prostych ekspozycji z dłuższym czasem naświetlania nadal są jasne i zaburzające obraz nocnego nieba.


Mapy i wizualizacje zjawisk



  f    t   Bądź na bieżąco z tekstami, zjawiskami astronomicznymi, alarmami zorzowymi i wszystkim co ważne dla amatora astronomii - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze bądź zapisz się do subskrybentów kwartalnego Newslettera..

11 komentarzy:

  1. Poluję na te srebrzyste od lat, ale nic z tego na północ od siebie mam miasto. Zobaczę, w sobotę jedziemy na roztocze,może tam się uda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to na północy mam często pecha spod znaku wystąpienia NLC gdy mam nocną zmianę i nici z obserwacji. Chyba z 90% zeszłorocznych wystąpień srebrzystych nad Polską tak mi właśnie uciekło.

      Usuń
    2. ja teoretycznie na nocnej zmianie mógł bym spokojnie obserwować, niestety wkoło jest jasno jak w dzień

      Usuń
  2. Srebrzyste obłoki to wyjątkowo kapryśne stwory. Podoba mi się pomysł traktowania ich jako alternatywy dla zórz polarnych na umiarkowanych szerokościach geo. Cieszmy się tym co mamy!
    PS. Drobna korekta, w tekście powtórzyła się 'III kwadra' zamiast 'nów'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poprawione!
      A najbardziej kapryśne oblicze srebrzystych pamiętam bodaj z 2012 roku gdy jednego wieczoru się pokazały, a kwadrans później ich nie było. Bateria w aparacie akurat była rozładowana, to na szybko ją podłączyłem widząc NLC, a gdy kilkanaście minut później chciałem zobaczyć jak się zmieniły idąc do okna z lekko już podładowanym aparatem to... było już po nich. Zobaczymy co pokażą tym razem.

      Usuń
  3. A to pech!
    BTW Z powodu krótkich i jasnych noce czerwiec nie jest jakimś rajem dla astro-amatorów. Ale oprócz polowania na obłoki NLC są jeszcze czerwcowe Bootydy, co dopiero teraz dotarło do mnie. Warunki do obserwacji mamy ogólnie dogodne a w tym roku szczególnie.
    Podobno Bootydy to powolne, czerwonawe meteory a zdarzają się bolidy. W 2008 zanotowano bolid o jasności -20.7 mag.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos atrakcji czerwca. Wprawdzie jest to napisane ale może warto wyraźnie podkreślić, że pełnia wypada w perygeum. Zresztą popularne media już informują o "Krwawym Superksiężycu" ;-)

      Usuń
  4. Hej. Ktoś zwrócił uwagę na migajaco swiecace punty/obiekty na niebie? Wyglądają jak jakieś nadajniki/ kule energetyczne? Oglądam z balkonu w Warszawie od kilku miesięcy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godzina, kierunek, prędkość, kolor, jasność, wysokość? Bez takich danych nikt nawet pobieżnie nie podpowie co było obiektem obserwacji. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Obiekt stoi w miejscu. Jak ktoś widzi to wie o co chodzi . Tu nie trzeba wysokości, szerokości czy głębokości wystarczą oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli obiekt stoi w miejscu to może być mowa co najwyżej o oświetleniu ostrzegawczym na jakichś oddalonych dźwigach/żurawiach lub inne sztuczne źródło światła na jakimś obiekcie naziemnym. Nie ma naturalnych ciał niebieskich wyłączonych z prawa ruchu obiegowego wokół Ziemi tak by stały w miejscu przez cały czas obserwacji. Pozdrawiam

      Usuń

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"