wtorek, 1 listopada 2022

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2022: Leonidy z Taurydami, seria koniunkcji i przedsmak marsjańskiej opozycji

No, to teraz tylko przetrzymać jakoś ten "najwspanialszy" miesiąc i będzie z górki. Najwspanialszy, bo żaden inny miesiąc nie daje nam tyle czasu do odpoczynku od hobby, zapomnienia o wyglądzie nocnego nieba, zakurzenia sprzętu i okazji do odespania zarwanych nocy, co listopad. Wiem, że nie na to czytelnicy liczycie, ale z pewnością doskonale wiecie także po swoich doświadczeniach, że strasznie niska ilość pogodnych dni i nocy w listopadzie jest zazwyczaj standardem, a w szczególnie kiepskich sezonach jedynie początkiem wielomiesięcznej słoty, którą na wyraźniejszy sposób kończy tak naprawdę dopiero wiosna. Oczywiście nie jest też tak, że wraz z listopadem na nocne obserwacje musimy poczekać do wiosny, bo jednak i Plejady często wielu wspomina, i Orion w jakiś sposób zyskać musiał swoją popularność, a i słynna jesienno-zimowa czerń wspaniale rozgwieżdżonego nieba nie rzadko stanowi piękne wspomnienia po wyjściach na obserwacje. Wychodzi więc na to, że pomimo drugiej połowy jesieni czasem jednak chmury też dadzą nam trochę sposobności do działania z lornetką, teleskopem czy aparatem, więc na wszelki wypadek sprawdźmy na co teoretycznie możemy mieć szansę w najbliższych tygodniach, które gdy tylko aura na to pozwala, sprzyjają rozpoczynaniu obserwacji o bardzo wczesnych godzinach popołudniowych.

1. Długość dnia i nocy.
2. Widoczność planet w listopadzie 2022.
3. Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2022, widoczne z terenu Polski.
4. Mapy i wizualizacje zjawisk.


Długość dnia i nocy

Przedostatni miesiąc roku od samego początku zawsze wiąże się dla nas z przebywaniem w czasie zimowym, co po niedawnym przesunięciu zegarów o godzinę wstecz, odczujemy namacalnie w porze popołudniowej, w której tracimy godzinę obecności Słońca na rzecz jej przesunięcia w godziny poranne. Kiedyś czekałem na ten moment z utęsknieniem aby gwiazdy pokazały się jak najprędzej, dziś wiele bym dał aby o tej zmianie czasu zapomnieć raz na zawsze - jakoś z biegiem lat człowiek bardziej docenia towarzystwo Słońca w godzinach dziennych, którego tak bardzo potrzebujemy, zwłaszcza w jesienno-zimowym półroczu, gdy sama aura potrafi zaprowadzić ponure klimaty na długie okresy, co skrócenie obecności Dziennej Gwiazdy w porze popołudniowej tylko potęguje.

1 listopada ze Słońcem witamy się o godz. 06:45, a żegnamy już o 16:11 CET (Pomorze Gdańskie). Pod koniec miesiąca pora wschodu przesuwa się do 07:39, a zachodu postępuje do 15:27. Oznacza to, że jeszcze przed godz. 16:00 zaczną się pojawiać pierwsze gwiazdy i możliwość rozpoczynana obserwacji o najszybszych godzinach w całym roku - co jeszcze zostanie trochę wzmocnione w następnym miesiącu. Elewacja Słońca podczas górowania maleje w listopadzie z 21 do zaledwie 14 stopni, dając nam do zrozumienia swoją niską po firmamencie wędrówką, że przesilenie zimowe na północnej półkuli jest już tuż tuż.

Najciemniejsze noce czekają na obserwatorów w drugiej połowie miesiąca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: I kwadra 1 listopada, pełnia 8 listopada, III kwadra 16 listopada, nów 23 listopada i jeszcze raz I kwadra 30 listopada. Podczas swojej wędrówki wokół Ziemi w apogeum Księżyc znajdzie się 14 listopada (404923 km), z kolei perygeum (362825 km) osiągnie on 26 listopada. W trakcie listopadowej pełni dojdzie do całkowitego zaćmienia Księżyca widocznego na Oceanie Spokojnym, w Australii, obu Amerykach i wschodniej Azji - jako Polska niestety nie łapiemy się na jakąkolwiek widoczność tego zaćmienia.

Widoczność planet w listopadzie 2022

MERKURY - niewidoczny.
WENUS - niewidoczna.
MARS - doskonale widoczny przez większą część nocy w gwiazdozbiorze Byka. Czerwona Planeta przebywa już tylko miesiąc przed opozycją, pierwszą od października 2020 roku, a czas na jej obserwacje staje się najkorzystniejszy od blisko dwóch dwóch lat. W listopadzie śmiało możemy już myśleć o dostrzeganiu najwyraźniejszych struktur na powierzchni Marsa, zwłaszcza czap lodowych w okolicach biegunów oraz większych mórz objawiających się w postaci ciemniejszych miejsc na tle reszty tarczki. Średnica kątowa Marsa obserwowanego w teleskopie w listopadzie rośnie z 15,2 do 17,2 sekund, oświetlenie tarczy z 93 do blisko 100%, a jasność z -1,2 do -1,82 mag., dochodząc praktycznie do maksimum w tym sezonie obserwacyjnym. Czerwona Planeta staje się więc już znacząco jaśniejsza od nieodległego Aldebarana w Byku, który jednak cechuje się podobną barwą, lecz i intensywnym migotaniem, czego u planet nie obserwujemy; przewyższa także jasnością wszystkie gwiazdy na nocnym niebie, łącznie z Syriuszem.
JOWISZ - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Ryb. Po wrześniowej opozycji planeta stopniowo obniża swoją jasność i zwiększa odległość od Ziemi. Wiele tygodni minie jednak zanim odczujemy radykalniejsze pogorszenie warunków obserwacyjnych, bo te w dalszym ciągu pozostają bardzo sprzyjające - na początku miesiąca Jowisz świeci na poziomie -2,65 mag., by na przełomie listopada i grudnia zmniejszyć blask tylko do -2,45 mag. Średnica kątowa tarczki planety zmniejsza się w listopadzie z 47,5 do 43,6 sekund. Spotkanie z Księżycem w tym miesiącu wypadnie 4 listopada - więcej o tej koniunkcji w następnym rozdziale.
SATURN - widoczny w pierwszej części nocy w gwiazdozbiorze Koziorożca. Jasność Saturna na początku listopada wynosi 0,6 mag. i do końca miesiąca ulega tylko nieznacznemu obniżeniu do 0,78 mag. Średnica kątowa tarczki zmienia się w tym miesiącu w zakresie od 17,2 do 16,4 sekund. W listopadzie czekają nas dwa spotkania między Saturnem i Księżycem - o obu z nich możecie czytać niżej w czwartym rozdziale tekstu.
URAN - 9 listopada osiąga tegoroczną opozycję. W związku z opozycją planeta wschodzi o zmierzchu, góruje około północy i zachodzi wraz ze świtem, stając się największą i najjaśniejszą w całym rocznym cyklu. Niestety w przypadku Urana ani największe rozmiary kątowe, ani najwyższy blask nie oznaczają łatwego zadnia dla amatorów - planeta osiąga maksimum blasku na poziomie 5,6 mag., na granicy możliwości widzenia okiem nieuzbrojonym, a średnica tarczki na poziomie 3,7 sekundy i tak wymaga bardzo dużej średnicy teleskopów by można było liczyć na ujrzenie czegoś więcej, od drobnego gwiazdopodobnego punktu.
NEPTUN - widoczny w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Ryb, zaledwie 8-10 stopni na zachód od Jowisza. Planeta wchodzi w listopad z jasnością na poziomie 7,8 mag., którą utrzymuje do końca miesiąca. Tak jak w przypadku Urana, wymaga lornetki dla zlokalizowania pośród gwiazd.


Ważniejsze zjawiska astronomiczne przypadające w listopadzie 2022, widoczne z terenu Polski

- 01.11 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - podczas otwierającej miesiąc koniunkcji nasz satelita zbliży się do szóstej z planet na odległość około 5,5 stopnia. Będzie to spotkanie widoczne w pierwszej części nocy na niebie południowym i południowo-zachodnim, przy około 56% oświetleniu księżycowej tarczy. O ile więc ze względu na dystans będzie to dość rozległa koniunkcja, z którą lornetki o mniejszym polu widzenia mogą sobie nie poradzić, o tyle w osobnej obserwacji Księżyca z wykorzystaniem teleskopów i silniejszych lornet Srebrny Glob ukaże się w swojej najefektowniejszej postaci będąc zaledwie kilkanaście godzin po I kwadrze.
- 04.11 - koniunkcja Księżyca z Jowiszem - po trzech dniach od odwiedzenia Saturna, Srebrny Glob spotka się z największą planetą naszego Układu Słonecznego. 3 stopnie odległości od Jowisza uczynią z tej koniunkcji jedno z bliższych spotkań w listopadzie, bez problemu pozwalających objąć całe zjawisko w polu widzenia lornetki. Aby ujrzeć tę koniunkcję w najwęższym wydaniu musimy zaczekać z obserwacjami do pory górowania obu obiektów, która wystąpi około godz. 20:45 CEST, wówczas idealnie pod Jowiszem świecić będzie zmierzający do pełni Księżyc oświetlony w trakcie tego złączenia w 86%.
- 11.11 - koniunkcja Księżyca z Marsem - w wieczór Narodowego Święta Niepodległości czeka nas pierwsza po listopadowej pełni koniunkcja Srebrnego Globu ze zmierzającą ku opozycji Czerwoną Planetą. Obserwacje możemy zacząć już przed 18:00 gdy obiekty dopiero będą wschodzić, świecąc bardzo nisko nad północno-wschodnim horyzontem. Dystans dzielący Księżyc od Marsa o tej porze wyniesie około 3,5 stopnia, a oświetlenie tarczy naszego satelity wyniesie 90%. Jeśli aura nie pozwoli na obserwacje o tej porze i niebo odsłoni się dopiero nad ranem 12 listopada, obiekty odnajdziemy ponad 30 stopni nad horyzontem zachodnim, ale już przy zbyt dużym dla wielu typowych lornetek około 7-stopniowym dystansie, praktycznie podwojonym wobec obserwacji wieczorem tuż po wschodzie Księżyca i Marsa.
- 11/12.11 - maksimum roju Taurydów Północnych - bliźniaczy Taurydom Południowym rój, którego radiant znajduje się w Byku, osiąga swoje maksimum nieco później w każdym roku, przynosząc najwięcej zjawisk w ciągu godzinnej obserwacji w noc z 11 na 12 listopada. Tak samo jak poprzednik, przynosi często zjawiska bolidowe, które potrafią rozświetlić na moment całe niebo blaskiem Księżyca w kwadrze lub nawet pełni, ale w zamian za sporą ilość większych meteorów ich liczba nie jest całościowo imponująca na tle większości rojów. Tegoroczne prognozy zakładają ZHR na poziomie około 5, co jest sumą dwukrotnie niższą od ilości meteorów sporadycznych, jakie w ciągu godziny możemy ujrzeć każdej pogodnej nocy z dala od miejskich aglomeracji. Na domiar złego w tym roku maksimum Taurydów Północnych przypada zaledwie 3 doby po pełni, zatem Księżyc oświetlony w aż 88% będzie nam rozświetlał niebo przez całą niemal noc maksimum aż do świtu, bardzo poważnie utrudniając obserwacje także z regionów pozamiejskich.
- 17/18.11 - maksimum roju Leonidów - rój meteorów znany ze swoich wybuchów aktywności, które przynosiły wręcz burze meteorów, m.in. w latach 1833, 1866, 1966, 1999 czy 2001. Wybuchy aktywności występowały podczas przechodzenia przez gęstsze strumienie drobin pozostawionych w dawnych powrotach do Słońca macierzystej komety 55P/Tempel-Tuttle, gdy ta krótko przed maksimum aktywności roju przechodziła w pobliżu peryhelium. Niestety prognozy wykluczają przejścia przez równie gęste strumienie meteoroidów do 2099 roku. Możliwe są jednak wzrosty aktywności do ZHR~100 w latach 2031 i 2064, kiedy powinniśmy przechodzić przez bardziej obfite niż zwykle tory drobin uwolnionych przez kometę, co nie urządza nas jednak w kontekście tegorocznego i wielu następnych maksimów tego roju. Najlepsze czego możemy się spodziewać do 2030 roku włącznie to około 15 zjawisk w ciągu godziny. W przypadku Leonidów często są to dość jasne meteory o długich smugach podczas wejścia w atmosferę, więc tak czy inaczej mogą nam się trafić zjawiska warte zarwanej nocy. W tym roku podczas maksimum aktywności Leonidów Księżyc będzie w pobliżu III kwadry, skutkiem czego rozświetli niebo w umiarkowanym stopniu już przed 23:00 i pozostanie z nami do świtu, tak więc warunki obserwacyjne będą dalekie od najlepszych.
- 20.11 - koniunkcja Księżyca z Porrimą - niezbyt widowiskowe spotkanie z uwagi na blask Porrimy - drugiej co do jasności gwiazdy Panny - wynoszący tylko 2,8 mag. (widoczna gołym okiem, około 1 mag. jaśniejsza od Plejad), jednak warte uwagi z uwagi na dystans dzielący oba obiekty. Jeśli dokonamy obserwacji o najkorzystniejszej porze, a więc około 05:30 nad ranem, Porrimę ujrzymy zaledwie 16 minut kątowych od krawędzi cienkiego, oświetlonego w 16% sierpnia Starego Księżyca zmierzającego do listopadowego nowiu. Zjawisko będzie widoczne około 20-25 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem i choć pora obserwacji niezbyt sprzyjająca, to fakt, że będzie to niedziela może okazać się dobrą zachętą do wcześniejszej pobudki. Z uwagi na dystans mniejszy od pół stopnia, koniunkcja będzie też świetnym celem dla teleskopów i większych powiększeń lub długoogniskowych obiektywów dla miłośników fotografowania takich złączeń.
- 29.11 - koniunkcja Księżyca z Saturnem - koniunkcja Księżyca z Saturnem - tak jak listopad się zaczął od spotkania tej pary obiektów, tak też z nimi samymi się zakończy. Podczas drugiego w tym miesiącu spotkania Srebrnego Globu z Saturnem dystans dzielący bohaterów tego spotkania wyniesie 6,5 stopnia, a tarcza Srebrnego Globu oświetlona będzie w 39%. O ile więc na początku miesiąca odwiedziny Saturna nasz satelita poczynił tuż po I kwadrze, tak teraz stanie się przed osiągnięciem tej fazy.

Mapy i wizualizacje zjawisk


  f    t    yt   Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebookuobserwuj blog na Twitterzesubskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.

Mapy i wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do aktywności Leonidów na podstawie prognoz IMO.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy

W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"