Posty

A teraz coś z zupełnie innej beczki: lecimy na Księżyc. To jest, jedziemy. Do hangaru. Nawet dojechaliśmy.

Credit: NASA/BBC Cztery lata temu, tuż po tym, jak statek kosmiczny Orion w końcu raczył ochlapać się w Pacyfiku po misji Artemis 1, pytałem  quo vadis, NASA? Za opinię o tym programie parę osób się na mnie trochę obraziło sugerując przesadną krytykę, między innymi za komentarz do bajek o załogowym lądowaniu na Księżycu do 2024 roku, choć w tym przypadku byłem dość pewny, że i później niewiele będę musiał korygować swoją ocenę. Widząc ten program, wiedząc jak jest skonstruowany, nie tylko technologicznie, ale również systemowo, było jasne wtedy i jasne jest dziś dla każdego realistycznie patrzącego obserwatora, że granica absurdu nie tylko nie została przed Artemis 1 osiągnięta, lecz będzie wciąż uciekać z równie konsekwentną pogonią NASA za nią. Mniej krytyczni miłośnicy lotów kosmicznych wyrażali nadzieję, że program rakiet SLS (Space Launch System, czy jak wolą złośliwcy wśród amerykańskich podatników - Senate Launch System) po dekadzie bólów porodowych i udanej pierwszej misji...

Wystrychnięty na dudka (30.01.2023)

Nie wiedziałem czy zamieszczać ten tekst w dziale relacji z obserwacji, bo z obserwacją astronomiczną w pełnym tego słowa znaczeniu moje poniedziałkowe dokonanie nie ma nic wspólnego. Prawdę napisawszy, w czasie stawiania pierwszych kroków w tym hobby zdarzały mi się nieporównywalnie bardziej wartościowe obserwacje czynione w najgorszy sposób, czyli przez szybę zamkniętego okna z nie zawsze wyłączonym oświetleniem do zera w pokoju, niż teraz tak jak należy, w terenie, w którym znalazłem się z lornetką i aparatem, bo nic więcej ze sobą nie zabierałem. Ale coś tam dostrzec się dało, więc kilka słów musi się tu znaleźć choćby dla małego wspomnienia.

Astrolog wymyśla super-księżyc, czyli pseudonauka kontratakuje

Dzisiaj proponuję przyjrzeć się bliżej jednemu ze zjawisk, czy raczej pojęć, które najróżniejsze media bardzo chętnie od kilku lat wykorzystują. Niestety nasze rodzime media nie mogą być w tyle za mediami zachodnimi, więc idą wytyczanym przez nie torem nie zastanawiając się często nawet jaka jest geneza promowanych przez nie pojęć i wiadomości. W jakim celu wpychają ludziom do głowy bzdurne określenia i powtarzają dorobione do nich kilogramy nonsensów to sprawa osobna, choć powszechnie znana, bardziej jednak liczy się skutek, a skutkiem w tym wypadku jest po raz kolejny robienie sensacji ze zjawiska tak pospolitego, że kolejnym krokiem może być już chyba tylko podkręcanie emocji o tak niespotykanych fenomenach jak wschód Słońca czy zapadnięcie ciemności po jego zachodzie - a jeśli uda się do tego dołączyć garść kretynizmów o złowieszczych skutkach dla świata to już w ogóle sprawa wygrana.

Rozbłysk klasy X5.5 z CME (v=2300 km/sek.) skierowanym bezpośrednio ku Ziemi

Wygląda na to, że nasza Dzienna Gwiazda nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym cyklu słonecznym. Mimo, że w ostatnich kilku tygodniach aktywność plamotwórcza jest niemal zerowa, a na tarczy dostrzec możemy zaledwie jedną grupę plam, dzisiejszej nocy doszło do jednego z najsilniejszych zjawisk od początku cyklu, za który obecnie uznawany jest maj 2008 roku.

Legendarny aktor 9-tym turystą kosmicznym w historii. Wcześniej lot na ISS z piosenkarką Sarą Brightman

Czyżby kosmiczna turystyka się rozkręcała? Gdy kilka miesięcy temu NASA wywołała burzę radosnych emocji na forach muzycznych w związku z wytypowaniem pewnej brytyjskiej piosenkarki do lotu na Międzynarodową Stację Kosmiczną mówiło się, że po latach przerwy cywilów nie-astronautów w kosmosie powinno przybywać szybciej. I chyba to się dzieje! Tym razem wrzawa nie zrobiła się na forach muzycznych, ale filmowych - i nie ma co się dziwić, bo informacja jaką kilka dni temu podała do wiadomości agencja NASA jest rewelacyjną wieścią chyba dla każdego kinomana!

Przenośna ubikacja wystartowała

Dzisiaj nieco luźniejszy wpis. Idzie głęboki niż, czeka nas wielkie wietrzenie, zwłaszcza na północy kraju, będzie lać, biomet i nastroje mogą być chwilowo gorsze niż zwykle, więc spróbuję Was czymś rozweselić. Oczywiście żeby nie było, to wpis i tak będzie powiązany poniekąd z tematyką bloga - po misji EFT-1 Orion zostajemy w temacie astronautyki.

NASA potwierdza ponadprogramową misję promu Atlantis!

Takiej wiadomości chyba nikt z nas nie przewidywał. Choć od zamknięcia programu amerykańskich promów kosmicznych minęły niemal trzy lata, Państwowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej NASA potwierdza - będzie ciąg dalszy! Nie należy jednak oczekiwać znacznej kontynuacji programu STS - czeka nas zaledwie jedna dodatkowa misja.

Ig Noble 2013: Z kulką gnoju ku Drodze Mlecznej

W ostatnich dniach, już po raz 23. odbyła się ceremonia wręczenia Nagród Ig Nobla. Tradycyjnie nagrodzono dziesięciu zwycięzców, których odkrycia najpierw wprawiają ludzi w śmiech i dobry humor, ale potem muszą skłonić do zastanowienia się nad danym problemem. Ponieważ w tym roku na ceremonii mieliśmy do czynienia z ciekawym akcentem astronomicznym, przyjrzymy się odkryciu, które zdaniem komisji zasłużyło na tytułową nagrodę. Tytułową, to znaczy tego Ig Nobla, a nie kulkę gnoju.

Historyczne odkrycie MSL Curiosity na Marsie?

Przed rozpoczęciem misji łazika MSL Curiosity dyskusje o sensie realizacji tej misji były gorące i niejednomyślne. Głosy czy misja powinna się odbyć były niezwykle podzielone, a wśród przeciwników operacji wysłania łazika na Marsa pojawiały się pytania co do zasadności o włożenie dużej sumy pieniędzy na realizację kolejnej wyprawy w to samo miejsce, które odwiedziło już wiele innych bezzałogowych sond kosmicznych. Niektóre z nich z resztą działają do dzisiaj, choćby Mars Reconnaissance Orbiter (MRO).

Prezent z nieba dla Polaka

Tak się zastanawiam, ile z czytających ten wpis osób uznałoby, że łatwiej poprawnie skreślić sześć liczb w lotto, niż doczekać się, dnia, w którym na posesję naszego ogrodu spadnie prawdziwy meteoryt? Takie wydarzenia zdarzały się już w przeszłości (choćby słynny meteoryt Morasko czy nawet zeszłoroczny w Sołtmanach). Osoby siedzące w temacie z pewnością pamiętają takie wydarzenia. Dzisiaj, około godz. 04:30 czasu polskiego, właściciel jednego z osiedlowych domków jednorodzinnych we wsi Stare Niemyje na północy Mazowsza wzbogacił się o prawdziwy kamień z nieba.