Posty

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po II kwartale 2026 roku

Kolejny półmetek kolejnego roku za nami. Jak przebiegły ostatnie trzy miesiące siódmego już roku 25. cyklu słonecznego? Czy doszło do jakichś zaskoczeń, czy też były one zgodne z oczekiwaniami co do systematycznie wygasającej aktywności Dziennej Gwiazdy? Ile plam, rozbłysków i burz magnetycznych zarejestrowaliśmy? Czy cykl zdołał uzyskać ponowne nasilenie aktywności, czy raczej umocnił tendencję do wyraźniejszego załamywania się wraz z postępem fazy wygasającej? Pora na omówienie drugiego kwartału.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po I kwartale 2026 roku + wyniki głosowania

Za nami pierwszy kwartał 2026 roku. Tym razem kolejne z kwartalnych podsumowań nie będzie dotyczyć wyłącznie ostatnich dokonań naszej Dziennej Gwiazdy, ale także Waszych przewidywań co do przyszłości 25. cyklu aktywności słonecznej. Zabawa uruchomiona tuż po rozpoczęciu 2026 roku, w której do końca marca można było wziąć udział, zbierała w formie otwartej ankiety opinie czytelników co do zachowania Słońca, jakiego możemy być świadkami w najbliższym roku-dwóch latach, a poza podstawowymi odpowiedziami pozostawić można było inne, własne przemyślenia na ten temat. Spośród nich kilka było szczególnie interesujących, a całość Waszego głosowania zgodnie z obietnicą omówię na końcu dzisiejszego tekstu. Najpierw jednak spojrzyjmy pokrótce na szereg kluczowych elementów spod znaku aktywności słonecznej, które jak zawsze w kwartalnych podsumowaniach rozpoczniemy od produkcji plam.

Pierwsze oczyszczenie tarczy Słońca z obszarów aktywnych od 2022 roku

Czyżby po styczniowym karnawale, Wielki Post objął swoim zasięgiem także Słońce? Ta chwila była nieuchronna i oczywistym było, że prędzej czy później nadejdzie. Wielu z nas miało jednak nadzieję, że uda się ten moment jeszcze odwlec w czasie, a jeśli perspektywa wyzerowania dziennej liczby Wolfa stanie się bardzo realna, to że Słońcu uda się w ostatniej chwili wziąć w garść i wyprodukować jeszcze raz nowe grupy plam utrzymujące ciągłość długiego okresu z nieustannie widocznymi obszarami aktywnymi.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po IV kwartale 2025 roku + podsumowanie roku

Po " Noworocznym koncercie życzeń " czas na drugą część "słonecznej trylogii", jaką przygotowałem dla Was na dobry początek 2026 roku - tym razem kolejne kwartalne podsumowanie dokonań naszej Dziennej Gwiazdy. Jak zwykle jednak, kiedy przychodzi czas na omówienie IV kwartału jest to idealna okazja na dokonanie zestawienia statystyk i informacji za cały zakończony rok, co skutkuje zawsze obszerniejszym tekstem, niż normalnie. Domknęliśmy cały szósty rok 25. cyklu aktywności słonecznej, którego oficjalny początek datowany jest na grudzień 2019. Średnio 11-letni cykl na tak dojrzałym etapie najczęściej przechodzi w swą wygasającą fazę, o ile nie szykuje obserwatorom nowego maksimum  czasem potrafiącego nadarzyć się nawet 2 lata po pierwszym szczycie. Czy przed taką perspektywą stoimy? Jak kształtowała się aktywność słoneczna w ostatnich miesiącach? Spróbujmy zbliżyć się do odpowiedzi patrząc na to co działo się w ostatnim kwartale 2025, ale też dokonując podsumowania a...

Noworoczny koncert życzeń, czyli czego spodziewam się od Słońca, a czego bym sobie (i Wam!) życzył w 2026 roku

Z wejściem w 2026 rok rozpoczęliśmy już siódmy rok 25. cyklu aktywności słonecznej. W zależności od tego jak długi okaże się to cykl, może to być rok przełomowy dla poznania odpowiedzi na chyba najbardziej frapujące pytanie zadawane przez miłośników tematu: czy mamy szansę na drugie maksimum, czy też szczyt lub dwa maksima są już za nami. Tekst ten traktujcie jako swego rodzaju koncert życzeń, ale też zestawienie faktów, które już o bieżącym cyklu znamy i hipotez, jakie na podstawie dotychczasowej obserwacji cykli słonecznych można wysnuć na obecnym etapie cyklu co do jego przyszłości, na razie znanej tylko Słońcu. To zarazem pierwsza część małej "słonecznej trylogii" na 2026 rok - przed Wami jeszcze dwa teksty w temacie aktywności słonecznej, które niebawem podsunę Wam do lektury.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po III kwartale 2025 roku

Za nami już trzy kwartały 2025 roku, pora więc na spojrzenie jak kształtowała się aktywność słoneczna i geomagnetyczna w ostatnich trzech miesiącach, by z pełnym obrazem dotychczasowego postępu cyklu słonecznego spojrzeć na to, co może nas jeszcze czekać w ostatnich miesiącach roku. Które okresy trzeciego kwartału okazały się szczególnie interesujące? Co z majowym dołkiem, który wg niektórych źródeł miał przesądzić o nagłym załamaniu i dynamicznym wygasaniu cyklu? Jakie są perspektywy na drugie maksimum? Choć zdecydowanie nie powróciliśmy jeszcze w pełni do klimatów znanych nam z roku 2024 to trudno nie zauważyć, że Słońce co jakiś czas dokłada obiecujących zjawisk, jakby nadal nie chciało zgasić szans na drugi szczyt, ale niestety czyni to w sposób niezdecydowany, nie stroniąc od dostarczania nam okresów ciszy zmuszających zachować ostrożność w rozważaniach o drugim maksimum. Pora po raz kolejny spojrzeć na ostatnie trzy miesiące na naszej Dziennej Gwieździe, ale też w tradycyjną stat...

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po II kwartale 2025 roku

Za nami półmetek 2025 roku, dobra to zatem pora do kolejnego cokwartalnego spojrzenia na postęp cyklu słonecznego. To był istny kwartał kontrastów - tych, jakie miłośnikom tematu są jak najbardziej w smak i tych, których wolelibyśmy jak najdłużej unikać lub przesuwać w czasie - najlepiej na wieczne "jeszcze nie teraz". Niestety czas płynie nieubłaganie, a wraz z nim - także cykl słoneczny, który nie utrzyma przecież swojej najatrakcyjniejszej fazy w nieskończoność. Czy jednak jest to już rzeczywiście pora na sparafrazowanie słów "Koniec mistrzostw, do widzenia" jakie się przypisuje na wielu internetowych memach panu Jackowi Gmochowi i wygłoszenie komentarza "Koniec maksimum słonecznego, do widzenia!" albo co gorsza "Koniec cyklu, rozejść się!"? Bynajmniej! Sprawdźmy więc na czym stoimy i za co możemy bić Słońcu brawa po II kwartale 2025 roku, a o unikanie czego bardzo byśmy prosili Dzienną Gwiazdę w kolejnych miesiącach, gdyby nasze chcenia i nie...

SSN za październik 2024 wyniosła 160,8 i wciąż rośnie

W ostatnich miesiącach, a także dziś z okazji 1. rocznicy ekstremalnej burzy magnetycznej kategorii G5 w niektórych miejscach już został odtrąbiony szczyt 25. cyklu słonecznego i ogłoszony zjazd ku następnemu minimum. Być może są to słuszne wyroki, nie mniej wciąż znacznie przedwczesne jak na dane, którymi do dziś dysponujemy. W rok po największej burzy magnetycznej od blisko 20 lat , z zorzami polarnymi widocznymi w strefie zwrotnikowej zapraszam na tekst, który pozwoli spojrzeć nam na obecny etap cyklu słonecznego w bardziej optymistycznych barwach mimo przeważającej w ostatnim czasie ciszy. Wielu bowiem wyciąga dalekoterminowe wnioski z danych comiesięcznych (np. o trwającym już spadku do kolejnego minimum), które do takich wniosków nie uprawniają - a żeby uzmysłowić na czym polega to błędne wykorzystywanie danych zajmiemy się dziś tym najważniejszym wskaźnikiem aktywności plamotwórczej, zacznie rzadziej branym pod lupę z uwagi na półroczne opóźnienie, po którym go zawsze poznajemy.

AR4000 i nowe rozważania o przyszłości 25. cyklu słonecznego

Aktywność słoneczna po kilkunastu dniach spokoju powróciła do umiarkowanych poziomów. Najsilniejszym zjawiskiem w tygodniu był umiarkowanej siły rozbłysk klasy C8.1 , którego maksimum nastąpiło 19 lutego o godz. 23:45 UTC (20.02, 00:45 CET). Źródłem rozbłysku był drobny obszar aktywny AR3991 znajdujący się wówczas w południowo-zachodniej części tarczy, już pewien czas po zaniknięciu. Rozbłysk, choć niewygórowanej energii, powiązany był z emisją radiową typu II (553 km/sek.) i uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy (CME) o maksymalnej prędkości 496 km/sek. wg systemu CACTUS .

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po IV kwartale 2024 roku + podsumowanie roku

Wraz z zakończeniem 2024 roku domknęliśmy zarazem piąty pełny rok 25. cyklu aktywności słonecznej. Jakby nie patrzeć, w roku 2025 osiągniemy półmetek średnio 11-letniego cyklu słonecznego i choć nie wiemy ile rzeczywiście 25. cykl potrwa - bo bywają i takie po 13 lat - to z dużą dozą pewności powinniśmy w najbliższych kilku-kilkunastu miesiącach doświadczyć przynajmniej przyzwoitej powtórki roku minionego. Okres Słonecznego Maksimum rozciągnięty zwykle na około 2-3 lata w centralnej części cyklu z pewnością jeszcze wiele będzie miał nam do zaoferowania i nawet jeśli miałoby się okazać, że realny szczyt w ścisłym tego pojęcia znaczeniu - ograniczony do konkretnego miesiąca, byłby już za nami, to wciąż jest zdecydowanie za wcześnie o przesądzaniu wejścia w etap fazy schyłkowej cyklu i wiążącego się z tym trwałego trendu wygasania aktywności słonecznej.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po III kwartale 2024 roku

Za nami drugi najbardziej aktywny geomagnetycznie kwartał w dotychczasowej historii 25. cyklu słonecznego. Mimo, że to nie w nim doszło do najsilniejszej jak dotąd burzy tego cyklu, to ilością takich wydarzeń niemal dorównał swojemu poprzednikowi. Żadna z tych burz na obecnym etapie cyklu nie byłaby jednak możliwa bez aktywności plamotwórczej, która wspięła się na niemal rekordowe w XXI wieku poziomy, a od której to tradycyjnie zaczniemy spoglądać na to jak minął nam kolejny kwartał.

Sierpień 2024 pierwszym od 23 lat miesiącem z R>200

Sierpień 2024 pierwszym miesiącem od grudnia 2001 roku ze średnią liczbą Wolfa powyżej 200. Wynik przekraczający próg 200 oznacza tym samym zepchnięcie z pozycji lidera cyklu poprzedniego miesiąca. Za sierpień 2024 roku uśredniona miesięczna liczba Wolfa wyniosła 215,5 stanowiąc drugi najwyższy wynik XXI wieku, po wspominanym wyżej wrześniu 2001 roku (238,2). Wynik na poziomie R=215,5 to wartość dwukrotnie wyższa od spodziewanej na obecnym etapie cyklu w oficjalnej prognozie z 2019 roku (oczekiwana wartość wynosiła 107,8).

Słoneczne Maksimum się rozkręca. Sierpień 2024: szansa na pierwszy od 23 lat miesiąc z R≥200?

W grudniu 2019 roku pisałem o potencjalnym rekordzie stulecia , po które Słońce zmierza przynosząc coraz wyższe miesięczne sumy dni bez plam na tarczy (i który to rekord rzeczywiście ustanowiło). Dziś, gdy od najgłębszego od wieku Słonecznego Minimum minęło 5 lat w jakże pięknie odmiennej sytuacji się znajdujemy - trudnej do uwierzenia jeszcze do niedawna, gdy oficjalne prognozy 25. cyklu słonecznego sugerowały cykl równie słaby jak poprzedni, jeśli nie gorszy. To jeszcze nic pewnego, wręcz palcem po wodzie pisane, ale po pierwszej dekadzie sierpnia stoimy przed perspektywą, w której bieżący miesiąc ma szansę stać się pierwszym od 23 lat miesiącem ze średnią miesięczną liczbą Wolfa powyżej 200.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po II kwartale 2024 roku

Za nami kwartał, który oglądany z większej perspektywy czasu być może okaże się za kilka lat okresem, w którym nadeszło Słoneczne Maksimum 25. cyklu słonecznego. W minionych trzech miesiącach w pigułce mieliśmy komplet zjawisk z zakresu aktywności słonecznej i geomagnetycznej, jakie są wizytówką każdego szczytu cyklu słonecznego, a pojęcie nuda czy marazm - stało się niemal abstrakcją. Czy i na ile zbliżyliśmy się do szczytu cyklu? A może to wciąż tylko skromne przedbiegi przed realnym maksimum lub drugi pik po wcześniejszym kilkumiesięcznym okresie uspokojenia aktywności? Pora na podsumowanie dokonań Gwiazdy Dziennej za drugi kwartał 2024 roku.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po I kwartale 2024 roku

Za nami pierwszy kwartał 2024 roku, zatem przychodzi pora na kolejne podsumowanie postępu 25. cyklu aktywności słonecznej. Jak prezentowała się aktywność plamotwórcza Dziennej Gwiazdy? Kiedy i o jakiej skali burzowej pogody kosmicznej doświadczyliśmy? Które z wydarzeń domagają się szczególnego upamiętnienia za ten okres? Przede wszystkim jednak - czy pierwsze miesiące potencjalnego roku Słonecznego Maksimum rzeczywiście były tym, co ze szczytem cyklu słonecznego może być utożsamiane? Pora się przekonać.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po IV kwartale 2023 roku

Za nami czwarty pełny rok 25. cyklu aktywności słonecznej. W grudniu 2023 roku minęły równo 4 lata od punktu uznawanego na początek bieżącego cyklu, co jest już jego na tyle zaawansowaną fazą, by można zakładać zarówno bliskość Słonecznego Maksimum jak i jego minięcie - choć w tym drugim wypadku potrzeba by znacznie większej perspektywy czasu by spoglądając wstecz można taki fakt stwierdzić. Nie wnikając jednak dziś w rozważania o faktycznym czasie szczytu aktywności, przychodzi pora na podsumowanie czwartego kwartału minionego roku, który kończymy z przesłankami zarówno obiecującymi dla wszystkich z nas dopiero oczekujących maksimum, ale też pewną dozą wątpliwości, która została rzucona przez poprzednie miesiące, zauważalnie wyłamujące się z jednoznacznie korzystnego trendu obserwowanego przez większość dotychczasowego postępu cyklu.

Informacja o dodatkowej części tekstu dotyczącego bieżących prognoz 25. cyklu aktywności słonecznej

Wraz z udostępnieniem przez SWPC pierwszej aktualizacji nowo wydanej prognozy 25. cyklu aktywności słonecznej w listopadzie 2023, tekst z ubiegłego miesiąca został wzbogacony o część mającą w zamierzeniu zestawiać te predykcje i obrazować w skrócie przewidywany trend poszczególnych elementów prognozy na tle wcześniejszej aktualizacji. Aby oszczędzić Wam dodatkowego mętliku nie wspominałem o tym dodatku w ramach nowego wpisu na blogu, ponieważ pierwsze uzupełnienie tego tekstu pojawiło się w czasie wzmożonej aktywności słonecznej, licznych erupcji kierowanych ku Ziemi i jak pamiętamy - kanibalistycznego CME, jaki na początku grudnia zapewnił nam krótką, lecz silną burzę magnetyczną kategorii G3, której skutki w postaci zórz polarnych nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi niestety umknęły nam w godzinach dziennych. Obecnie wspominam już o tym także przez krótką notkę na blogu jaką właśnie czytacie, aby zasygnalizować pojawienie się tej nowej części tekstu omawiającego oficjaln...

Nowa prognoza 25. cyklu aktywności słonecznej. Dodatek: garść rozważań na jakim etapie cyklu jesteśmy

W ostatnim tygodniu października zaktualizowana została oficjalna prognoza NOAA/SWPC dotycząca 25. cyklu aktywności słonecznej. Pierwotna prognoza z początku grudnia 2019 roku, którą Słońce przez prawie cały dotychczasowy przebieg cyklu zostawiało daleko w tyle, doczekała się uaktualnienia po bez mała czterech latach od rozpoczęcia cyklu. Stanowi to podobny okres jak w poprzednim cyklu słonecznym, kiedy od czasu jego rozpoczęcia do poprawienia prognozy minęło 3,5 roku, wtedy jednak w ciągu 7 miesięcy doczekaliśmy się 3 większych aktualizacji. Jak nie trudno się domyślić, zaktualizowana prognoza została wyraźnie podwyższona względem oczekiwań z grudnia 2019, jednak mimo to przewiduje uplasowanie się bieżącego cyklu... poniżej średniej.

20 lat od najsilniejszych (jak dotąd) burz magnetycznych kategorii G5 w XXI wieku: wspomnienie i perspektywy na powtórkę wydarzeń

W temacie Słońca koniec października i początek listopada jak zwykle przywołuje na myśl wspomnienia z 2003 roku, gdy kończył się drugi szczyt 23. cyklu aktywności słonecznej. Tym razem szczególnie warto kolejny raz wybrać się w podróż do przeszłości, a to za sprawą kolejnej okrągłej rocznicy tamtych wydarzeń. Przed dekadą przypomniałem je w cyklu tekstów specjalnie przygotowanych w 10 lat po fakcie, a dziś - po kolejnych dziesięciu latach warto zerknąć na dokonania Słońca w ostatnim czasie by sprawdzić ile razy i w trakcie których wydarzeń mieliśmy największą szansę na powtórkę z rozrywki. Warto to dziś uczynić tym bardziej, że z upływem czasu zyskaliśmy inną perspektywę od tej, jaką mieliśmy w roku 2013 gdy wspomniany specjalny cykl tekstów się na blogu ukazał.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po III kwartale 2023 roku

Po wejściu w ostatni już kwartał 2023 roku czas na podsumowanie aktywności słonecznej w ramach III kwartału. Dzisiaj korzystając z nieco większej ilości czasu po intensywnym roboczo-tygodniu po powrocie z urlopu zapraszam na przyjrzenie się postępowi 25. cyklu słonecznego z uwzględnieniem okresu od lipca do września. Trzeci kwartał całościowo okazał się znacznie spokojniejszym od nie tylko poprzedniego kwartału, ale wręcz jakiegokolwiek okresu odkąd 25. cykl zaczął wyprzedzać oczekiwania wynikające z oficjalnej prognozy. Choć nie zabrakło zjawisk typowych dla okresów podwyższonej aktywności Dziennej Gwiazdy, znaczna część podsumowywanego dziś okresu wyraźnie odstawała od standardów, do jakich Słońce nas przyzwyczajało od trzech lat, przypominając wszystkim jak rozmaite nastroje może ono okazywać na przestrzeni zaledwie kilku tygodni.