Posty

"Obcy" + "Grawitacja" = "LIFE" - 7. pasażer ISS. Astronomiczna recenzja filmu

Od nieco ponad tygodnia w kinach grany jest nowy horror science fiction pt. "Życie" nie wiedzieć czemu przez polskiego dystrybutora nie tłumaczony i promowany po prostu jako "Life" - choć gdyby mieli znów popisać się tłumaczeniem na miarę wyśmiewanego ostatnio podtytułu piątej części "Piratów z Karaibów" to może i lepiej, że nie tłumaczono "Life" bo mielibyśmy w kinach "Kosmiczne przygody marsjańskiego stworka". Dziś garść słów, a nawet kilka garści więcej, o nowym filmie mogącym wydać się interesującą pozycją dla wszystkich lubiących kino grozy w kosmosie.

Sokolim okiem (6): "Marsjanin" i "Gwiezdne wojny" w kosmicznej batalii o Oscary

Dziś luźniejszy felieton, a dla odmiany bardziej filmowo. Jako człowiek chory na kino, zwłaszcza to starsze, co jest chorobą tylko nieznacznie słabszą od astronomii, nie mogę bowiem nie skomentować dzisiejszego wydarzenia jakim było ogłoszenie przez amerykańską Akademię Filmową nominacji do Oscara w sytuacji gdy był tu recenzowany tytułowy "Marsjanin". Uroczystość wręczenia najważniejszych filmowych nagród odbędzie się w ten dodatkowy dzień obecnego roku przestępnego - z 28 na 29 lutego. Jeśli ktoś z Was również interesuje się kinem, to może dzisiejszy wpis będzie interesujący, a jeśli nie, to może chociaż podzieli się swoimi typami co do filmu Ridleya Scota jak i 88. Gali Oscarów w ogóle.

Nolan, przeholowałeś Pan. "Interstellar" (2014) - po seansie

Po dwunastomiesięcznym odliczaniu, kiedy krótko po seansie "Grawitacji" ujrzałem pierwszy teaser nowej produkcji Christophera Nolana, w końcu się doczekałem. Nadszedł 8 listopada 2014, zegar dobiegł do zera, a ja ponownie wzniosłem się ponad Ziemię, docierając w przestrzeń kosmiczną jeszcze dalej, niż zapewnił to przed rokiem Cuarón - a czy towarzyszyły mi tak samo dobre odczucia? Pora na obiecaną garść wrażeń na gorąco po kinowym seansie "Interstellar".

Interstellar (2014) - przemyślenia, oczekiwania, obawy

Odliczam od dawna. Został dokładnie miesiąc do premiery w Polsce i 28 dni do premiery światowej. Oto nadchodzi "Interstellar" Christophera Nolana, w którym pokładam duże nadzieje na przyjemny seans i opuszczenie kina bez zawodu. Jeśli też odliczacie do premiery, może dzisiejszy wpis zachęci Was do dyskusji o oczekiwaniach, a jeśli nie słyszeliście o tym tytule, to może właśnie Was zachęcę?