Posty

GOTOWOŚĆ ZORZOWA 19-20.03.2026: Rozbłysk klasy M2.7 z CME (16.03.2026). Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2

Wreszcie odrobinę więcej akcji na naszej gwieździe po najsłabszych tygodniach od długiego czasu. W poniedziałkowe popołudnie o godz. 12:15 UTC obszar aktywny 4392 wygenerował umiarkowanie silny rozbłysk klasy M2.7 połączony z emisją radiową typu II i IV  zwykle powiązaną z uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy. Zaistnienie CME jest pewne: zobrazowania w skarajnym ultrafiolecie ukazują rozchodzącą się na wszystkie strony falę uderzeniową w koronie, a jako, że przemieszcza się ona także ku centralnemu południkowi, jest wysoce prawdopodobne istnienie części CME o korzystnym względem Ziemi skierowaniu. Niestety wyrzut nie jest ani zbyt szybki, ani rozległy, ani wyraźny na koronogramach.

Erupcja filamentu (08.09) i rozbłysk klasy M1.2 z CME (10.09.2024). Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2

We wczesnych niedzielnych godzinach na Słońcu doszło do erupcji filamentu ulokowanego dość blisko względem centrum tarczy (N15W23), któremu towarzyszył koronalny wyrzut masy. Pomimo nieodległej pozycji protuberancji od środka tarczy słonecznej, sam wyrzut koronalny w dużej mierze został skierowany na zachód względem układu Słońce-Ziemia i nie ulega wątpliwości, że jego najgęstsza centralna część wyraźnie minie naszą planetę. Prawdopodobny jednak jest napływ bocznej, wschodniej flanki tego CME, który - jeśli szczęście by nam dopisało - mógłby okazać się wystarczający dla wzniecenia aktywności geomagnetycznej.

Rozbłyski klasy M4.5, M5.0, X1.3, M4.5 i M5.3 z grup AR3774, AR3777 i AR3780 na wprost Ziemi z CME (07-10.08.2024)

W środę 7 sierpnia nieodległe od centrum tarczy grupy plam 3774 i 3777 wytworzyły kolejno rozbłyski klasy M4.5 z maksimum o godz. 13:50 UTC (AR3774) i klasy M5.0 z maksimum o godz. 18:54 UTC (AR3777). Oba zjawiska były eruptywnego charakteru - zarówno pierwszy jak i drugi rozbłysk uwolnił koronalny wyrzut masy.

Rozbłyski klasy M9.5 i C5.8 z AR3654 (30.04-01.05.2024)

Po nieco ponad miesięcznej przerwie na Słońcu doszło do silnego rozbłysku klasy M9.5 prawie osiągającego najwyższy przedział skali. Region 3654 podtrzymał nielubianą przez miłośników tematu tradycję solidnego przebudzenia się na sam koniec okresu widoczności tuż przed zejściem z tarczy słonecznej, ale tym razem pomimo wysokiej energii rozbłysku nie mamy nad czym specjalnie załamywać rąk. Zjawisku bowiem nie towarzyszył koronany wyrzut masy, a sam rozbłysk z uwagi na swój krótkotrwały charakter był zdarzeniem ograniczającym swój wpływ do niedługiego umiarkowanego blackoutu radiowego poziomu R2 na osłonecznionej części Ziemi.

Erupcja filamentu z CME (17.03.2024)

W niedzielę 17 marca doszło do erupcji znacznych rozmiarów filamentu nad południową półkulą, w niedużej odległości od centralnych miejsc tarczy słonecznej. Rozerwaniu struktury towarzyszył koronalny wyrzut masy, którego główna część powinna wyraźnie minąć Ziemię od południa, jednak przez niezbyt odległe umiejscowienie filamentu od centrum i uwidocznioną na zdjęciach z koronografu strukturę częściowego halo możemy mieć nadzieję, że przynajmniej boczna flanka tego CME zawadzi o Ziemię po około 3-4 dobach.

Potrójny rozbłysk z AR3363, burza radiacyjna poziomu S2 i potężny CME typu partial-halo (18.07.2023)

W nocy z poniedziałku na wtorek obszar aktywny 3363 wygenerował trzy krótko następujące po sobie rozbłyski klasy M2.7 (z maksimum 18 lipca o godz. 00:54 CEST), M5.0 (godz. 01:34 CEST) i najsilniejszy M5.7 (godz. 02:06 CEST). Z uwagi na długotrwały charakter zjawisk oraz umiejscowienie regionu 3363 tuż przy krawędzi tarczy słonecznej szczególnie sprzyjającej emitowaniu protonów ku Ziemi przez mechanizm spirali Parkera, od kilkunastu godzin doświadczyliśmy przez kilkanaście godzin umiarkowanej burzy radiacyjnej poziomu S2 zachodzącej po raz pierwszy od 2017 roku.

Erupcja filamentu i CME typu partial-halo (11.07.2023)

Wieczorem 11 lipca nieco na południe od centrum tarczy w pobliżu regionu 3363 doszło do erupcji filamentu (protuberancji widzianej "z góry"), której towarzyszył koronalny wyrzut masy (CME). Zdjęcia z koronografów LASCO ukazują częściowe halo o rozpiętości kątowej niespełna 120 stopni, niestety z główną porcją wyrzuconą na południe od linii Słońce-Ziemia. W takiej sytuacji uderzenie CME w Ziemię jest tylko prawdopodobne, nie gwarantowane, a największa niepewność dotyczy gęstości i prędkości składowej podążającej wzdłuż linii Słońce-Ziemia - tego fragmentu wyrzutu nie widzimy.

Rozbłysk klasy M3.7 z CME skierowanym w Ziemię (04.11.15)

Po długiej przerwie i wielu miesiącach z bardzo niską produkcją nowych plam, doczekaliśmy się pojawienia rozbudowanego obszaru aktywnego, który wygenerował istotny rozbłysk połączony z koronalnym wyrzutem masy podczas przebywania źródła zjawiska w centrum tarczy. Przeżyliśmy na początku tygodnia zawód z powodu słabszych właściwości wiatru słonecznego z dziury koronalnej, która przed miesiącem dała nam zorze polarne. Czy Słońce zechce nam to zrekompensować podczas weekendu? Pora na opracowanie wydarzenia - tym razem także z filmem wideo.

Rozbłysk klasy M5.0 i CME na zachodniej krawędzi (22.05.13)

W środę popołudniu doszło do długotrwałego, silniejszego rozbłysku klasy M5.0 z obszaru aktywnego 1745. Region ten nie był w ostatnich dniach szczególnie aktywny, jednak wraz ze zbliżeniem się do zachodniej krawędzi tarczy słonecznej, popisał się on najsilniejszym zjawiskiem od czasu rozbłysku klasy X1.2 z 15 maja, wyemitowanego przez zanikający już dziś obszar 1748.