GOTOWOŚĆ ZORZOWA 19-20.03.2026: Rozbłysk klasy M2.7 z CME (16.03.2026). Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2

Wreszcie odrobinę więcej akcji na naszej gwieździe po najsłabszych tygodniach od długiego czasu. W poniedziałkowe popołudnie o godz. 12:15 UTC obszar aktywny 4392 wygenerował umiarkowanie silny rozbłysk klasy M2.7 połączony z emisją radiową typu II i IV zwykle powiązaną z uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy. Zaistnienie CME jest pewne: zobrazowania w skarajnym ultrafiolecie ukazują rozchodzącą się na wszystkie strony falę uderzeniową w koronie, a jako, że przemieszcza się ona także ku centralnemu południkowi, jest wysoce prawdopodobne istnienie części CME o korzystnym względem Ziemi skierowaniu. Niestety wyrzut nie jest ani zbyt szybki, ani rozległy, ani wyraźny na koronogramach.

Większość wyrzutu uwolniona została na południowy wschód od linii Słońce-Ziemia, z uwagi na wciąż boczne ukierunkowanie regionu 4392 względem naszej planety, ale jego pozycja jest już na tyle umiarkowanie korzystna zbliżając się do centrum tarczy, by można liczyć na przynajmniej częściowe skierowanie CME ku Ziemi i prawdopodobny około 3-4 dniowy czas podróży. Zaktualizowany model WSA-Enlil agencji SWPC prognozuje napływ bocznego fragmentu wyrzutu 19 marca około godz. 09:00 UTC (10:00 CET) +/-7 godzin, tj. około 69 godzin po rozbłysku. Prognozowany wzrost gęstości jest niewielki do 15-20 protonów/cm3, skok prędkości do 500-550 km/sek. Model agencji NASA sugeruje uderzenie 19.03 około 12:30 UTC tj. około 3,5 godziny później, przy niższej prędkości podróży około 480 km/sek. i prognozowanym okresem wpływu na warunki w otoczeniu Ziemi przez 18-19 godzin od przybycia.

  
Po lewej: Rozbłysk klasy M2.7 w skrajnym ultrafiolecie w kanale 131 ansgtremów w regionie aktywnym 4392. Credit: SDO. Po środku: Pociemnienie koronalne w momencie rozbłysku jako jedna z pierwszych sygnatur potwierdzających uwolnienie CME zwiastowała erupcję znacznie okazalszą i energiczną. Z uwagi na rozchodzenie się fali uderzeniowej w koronie we wszystkich kierunkach jest pewne, że i w naszą stronę pewna porcja CME została uwolniona, jednak koronogramy są dość rozczarowujące. Credit: SDO. Po prawej: Koronogramy LASCO C3 po rozbłysku ukazują jedynie bardzo słabo zaznaczoną strukturę częściowego halo z dominantą południowego wschodu, aniżeli centralnie w kierunku Ziemi. Halo jest widoczne z trudem, co sugeruje znaczne rozrzedzenie flanki wymierzonej w naszym kierunku - cała nadzieja w wywołaniu wyraźniejszej aktywności geomagnetycznej w nasilonym polu magnetycznym niesionym w CME i kierunku składowej Bz. Dane z LASCO wskazują ponadto, że CME rozchodzi się znacznie wolniej, niż pierwotna prędkość emisji radiowej (1227 km/sek.) we wstępnej stadium erupcji jeszcze gdy front CME przebywał w niskiej koronie. Credit: LASCO

Wspomniane warunki sugerowane modelem są przeciętne, jednak ponieważ w momencie prawdopodobnego dotarcia fragmentu CME wymierzonego w Ziemię będziemy przebywać w bezpośredniej bliskości równonocy wiosennej, możliwe, że nawet ograniczona porcja CME mogąca dotrzeć do naszej planety zdoła wywołać bardziej zauważalną aktywność geomagnetyczną, niż byłaby w stanie to uczynić w innych okresach roku. Sprzyjającą okolicznością jest dodatkowo nów Księżyca przypadający dokładnie 19 marca i sprawiający, że w tym tygodniu niebo jest maksymalnie ciemne w całym miesiącu, co będzie czynnikiem ułatwiającym rejestrację/obserwację ewentualnej zorzy polarnej, gdyby aktywność geomagnetyczna rzeczywiście rozwinęła się do wystarczającego dla Polski poziomu.

SWPC wystosowała prognozę umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 na 19 marca, toteż na blogu zaczyna od dziś obowiązywać stan gotowości zorzowej dla czytelników na okres 19-20 marca: ewentualne sprawdzenie się takiej predykcji skutkować będzie burzą dającą 50% prawdopodobieństwo zwiększenia zasięgu widoczności zorzy polarnej po umiarkowane szerokości geograficzne. Wpis będzie aktualizowany w miarę potrzeby.

AKTUALIZACJA 18.03.2026  19:00 CET

Po wtorkowym rozbłysku klasy M1.3 wspomnianym wczoraj pokrótce w codziennym komentarzu daje się ostatecznie dostrzec słaby i niewielki wyrzut koronalny, który NASA i SWPC uwzględniły w swoich modelach, sugerując dotarcie słabej jego flanki 21.03 około godz. 06:00 UTC (07:00 CET) +/-7 godzin. Model potwierdza jednak to, co ukazują koronogramy: CME jest bardzo powolny, z prawdopodobną prędkością przybycia około 450 km/sek., co wobec wcześniejszych zaburzeń spodziewanych po uderzeniu poniedziałkowego CME z rozbłysku klasy M2.7 może utrudnić wykrycie drugiego wyrzutu i zminimalizować jego efekty.

Dziś jednak, w środowy poranek obszar 4392 mimo postępującego zanikania plam wytworzył kolejny rozbłysk - także klasy M2.7 jak przed dwoma dniami, połączony z wyraźnym pociemnieniem koronalnym potwierdzającym uwolnienie CME. Z perspektywy "ziemskiej" na koronogramach LASCO i CCOR-1 wyrzut ten rysuje strukturę częściowego halo o słabo zarysowanym froncie skierowanym głównie na zachód, lepszy widok daje boczna perspektywa sondy STEREO-A potwierdzająca uwolnienie CME po tym rozbłysku w sposób bardziej jednoznaczny. CME wydaje się szybszy od poniedziałkowego ze średnią prędkością około 730 km/sek. co sprawia, że może dotrzeć kilka godzin po poniedziałkowym. Trzeba jednak brać pod uwagę możliwość późniejszego wytracenia prędkości, zwłaszcza gdyby wtorkowy CME okazał się czynnikiem spowalaniającym środowy wyrzut. Model NASA sugeruje dotarcie do Ziemi skrajnej flanki wyrzutu 20.03 około 18:00 UTC (19:00 CET), SWPC jeszcze nie uwzględniła dzisiejszego zdarzenia w swoim modelu. Przedłuża nam to zatem gotowość zorzową do 21 marca.

AKTUALIZACJA 19.03  18:50 CET | Gdzie się podział CME#1?

Minęło ponad 78 godzin od pierwszego rozbłysku z CME i ponad 15 godzin od czasu spodziewanego uderzenia tego CME przez model agencji SWPC (oraz 12 godzin od modelu NASA). Co ciekawe, zaktualizowana prognoza SWPC z minionej nocy przeliczyła czas dotarcia pierwszego wyrzutu 19.03 na godz. 03:00 UTC, tj. o 6 godzin wcześniej względem pierwotnej odsłony. Uwzględniony środowy CME (również z rozbłysku klasy M2.7) w tej odsłonie dogania wtorkowy CME z rozbłysku klasy M1.3 i dociera do nas dopiero 21.03 około 02:00 UTC (03:00 CET). W tym przypadku drugi (wtorkowy) wyrzut działa jak czynnik spowalniający trzeci CME dając jednocześnie szansę na większe zagęszczenie wiatru z obydwu erupcji co objawia się modelowanym wzrostem gęstości do około 30p/cm3 w sobotni poranek.

Upłynięcie ponad 78 godzin od uwolnienia poniedziałkowego CME przy ciągłym braku oznak jego zbliżania sugeruje znaczne spowolnienie flanki wyrzutu mającej potencjalnie składową wymierzoną ku Ziemi - o ile rzeczywiście taka istnieje. Nie bez wpływu pozostaje też strumień z dziury koronalnej, który mógł spowolnić, odchylić lub zniszczyć słabszą strukturę wyrzutu. Tak długi czas od erupcji oznacza pomniejszanie szans na wyraźne uderzenie pod względem prędkości, która obecnie oscyluje około 330-340 km/sek. i redukuje średnią prędkość przemieszczania tego CME do około 450-500 km/sek. której moglibyśmy oczekiwać w razie uderzenia w najbliższych godzinach. Im dłużej ono nie nadchodzi, tym bardziej szanse na silny impakt będą maleć.

W tym przedłużającym się oczekiwaniu na przybycie fragmentu pierwszego CME nie możemy zapominać, że praktycznie wszystkie z omówionych wyrzutów były nie tylko powolne, ale też słabo zarysowane na koronogramach. Fragmenty wymierzone w Ziemię z pewnością istnieją, jednak bez wyraźnych zmian w strumieniu niskoenergetycznych protonów mierzonych przez ACE-EPAMp, które obecnie nie wskazują na możliwość rychłego uderzenia, pozostaje nam jedynie czekać.

AKTUALIZACJA 20.03  05:00 CET

Od około 2 godzin ACE i DSCOVR rejestrują niejednoznaczne zmiany w warunkach wiatru słonecznego mogące świadczyć o dotarciu pierwszego z oczekiwanych wyrzutów koronalnych (M2.7 z 16.03). W przypadku tych zmian, wiedząc o "bałaganie" wśród licznych struktur wiatru uwolnionych ostatnio w około-ziemskim kierunku trudno przesądzać czy jest to już CME#1 czy inne, mniejsze zaburzenie, np. region interakcji CIR zagęszczający wiatr bez istotnych zmian w prędkości i poprzedzający strumień z dziury koronalnej, także oczekiwany w ten weekend - skala tych wahań jest ograniczona i świadczyłaby o bardzo słabym uderzeniu CME, gdyby to było ich powodem. Siła pola magnetycznego (Bt) wzrosła z dotychczasowych 5 do około 11nT, przy dominacji północnego kierunku składowej Bz blokującego rozwój aktywności geomagnetycznej i dopiero od niedawna korzystnym, południowym do -5nT, przy gęstości zmienionej z 1 do około 10p/cm³ i prędkości podwyższonej z 330 do 380-420 km/sek.

To bardzo mizerne warunki, przy których nawet słaba (G1) burza magnetyczna jest mało realna, jednak bez wątpienia stanowią one dopiero skromny początek zmian w otoczeniu Ziemi spodziewanych w najbliższych kilkudziesięciu godzinach - oczekiwane nadejście CME#2 i #3 z 17 i 18 marca powinno poskutkować większym nasileniem warunków od obecnie rejestrowanego, zwłaszcza gdyby oba wyrzuty połączyły się w jedno zjawisko docierając w tym samym czasie jak sugeruje to model od SWPC w najbliższą noc, tj. z 20 na 21 marca.

AKTUALIZACJA 20.03  18:40 CET

Po około 18 godzinach od nadejścia pierwszych zaburzeń w wietrze słonecznym sytuacja pozostaje niezmienna, bez  nawet słabej burzy magnetycznej (dotychczasowy szczyt zaburzeń globalnych uśrednionego Kp to 3,67). Aktywność geomagnetyczna jest bezustannie blokowania stabilnie północnym kierunkiem składowej Bz pola magnetycznego, którego całkowita siła (Bt) oscyluje około 18-20nT - stanowi to już silny potencjał, który może wynikać zarówno z wejścia w magnetyczny rdzeń porannego CME#1 lub efekt dotarcia kolejnej erupcji/struktury, która jedynie wzmacnia pole magnetyczne nie prowadząc do zmiany w kierunku Bz. Siła Bt w pobliżu 20nT to materiał nawet na silną (G3) burzę magnetyczną, która bez problemu rozwinęłaby się gdyby kierunek pola z równą konsekwencją utrzymywał podobnie ujemne wartości.

Pisząc obrazowo, obecna sytuacja w magnetosferze to przyzwoicie naładowany rewolwer, który w dowolnej chwili może wystrzelić całym magazynkiem dającym nam szansę na aktywność burzy wyższą od prognozowanej, ale dopóki nie zmienia się kierunek składowej Bz, dopóty cały ten wyraźny potencjał wiatru słonecznego pozostawać będzie zablokowany. Jedyna nadzieja w zmianie tej patowej sytuacji to dotarcie do Ziemi kolejnego CME (o ile jeszcze nie to nie nastąpiło), który zdoła przynajmniej zaburzyć kierunek Bz lub płynne przejście Bz na południowy bez gwałtownych skoków wraz ze spokojną dalszą rotacją rdzenia w dotychczasowym CME - przy obecnej sile pola magnetycznego nie musiałby nawet już go nasilać, bo już jest ono dostatecznie wzmożone - klucz to odblokowanie potencjału, który napływający wiatr w sobie skrywa.

AKTUALIZACJA 20.03 21:30 CET

Silny impakt! Zdecydowanie dotarł kolejny CME podnoszący siłę pola magnetycznego (Bt) do ponad 30nT przy silnym odchyleniu kierunku Bz poniżej -15nT, z gęstością wiatru około 30p/cm3. To warunki, które w razie utrzymania mogą poskutkować silną do ciężkiej burzą magnetyczną kategorii G3-G4. Tak nasilone pole magnetyczne to najpewniej efekt skumulowania słabszego wtorkowego CME i środowego, który miał dogonić poprzednika. Najbliższe godziny powinny poskutkować zdecydowaną aktywnością zorzy polarnej, w tym nad obszarem Polski.

AKTUALIZACJA 21.03 00:40 CET

Bardzo sprzyjające warunki utrzymują się. O godz. 23:28 UTC osiągnęliśmy stan silnej burzy magnetycznej kategorii G3 z dolnego zakresu, która może się nasilić jeśli sytuacja zostanie podtrzymana jeszcze pewien czas. Jest to w tym momencie najsilniejsza burza magnetyczna od czasu burzy z 19-21 stycznia 2026 roku. Siła pola magnetycznego (Bt) w napierającym na magnetosferę wietrze słonecznym oscyluje około 30nT (w dotychczasowym maksimum wyniosła jak na razie 37nT; kierunek składowej Bz pola magnetycznego stabilnie południowy skutecznie wzburzający aktywność, obecnie około -25nT, w dotychczasowym maksimum -28nT; przy najwyższej w roku gęstości wiatru długotrwale przekraczającej 30-50 protonów/cm3 i prędkości około 480-500 km/sek., która pozostaje najsłabszym z głównych parametrów. Niewygórowana prędkość daje jednak szansę na dłuższe przechodzenie przez obecne struktury CME/CIR napływające na Ziemię, co może podtrzymać burzę w drugiej połowie nocy. Indeks HPI w dotychczasowym maksimum osiągnął 120 GW, obecnie znów zbliża się do tej wartości, a w razie kontynuacji silnie południowego Bz przekroczy ją. Relacje o widoczności zorzy polarnej napłynęły już od wielu czytelników, m.in. znad Bałtyku i Zatoki Gdańskiej, Kujaw, Mazur, Wielkopolski, a nawet Podkarpacia. W tej chwili nie ma przesłanek by zakładać rychłe wygaszenie burzy - bardziej prawdopodobny jest jej awans do kategorii G4 z upływem kolejnych godzin.

AKTUALIZACJA 21.03  15:40 CET

Choć burza nie zdołała się nasilić do kategorii G4 była jednak w stanie utrzymać silną (G3) aktywność do godz. 03:00 CET, w interwale między 00:00 a 03:00 UTC osiągając swoje dotychczasowe maksimum. Od godz. 07:50 UTC po blisko 12 godzinach od najsilniejszego uderzenia CME mamy zmianę w kierunku składowej Bz pola magnetycznego na północny, która się pogłębia, obecnie osiągając +20nT przy wciąż silnym polu (Bt) oscylującym około 32-35nT. To sytuacja podobna do wczorajszej w ciągu dnia, gdy mimo utrzymywania się silnego potencjału wiatru słonecznego pozostaje on całkowicie zablokowany. Od czasu tej zmiany aktywność burzy stała się malejąca, za interwał 09-12 UTC plasowała się już tylko w najniższej kategorii G1, po czym wygasła zupełnie. Po 15 godzinach globalny indeks Kp powrócił do poziomów poniżej burzy, ale nie musi to przekreślać szans na kolejne burzowe epizody. Dopóki potencjał (Bt) wynikający z siły pola magnetycznego pozostaje podwyższony, wystarczy ponowny przeskok w skierowaniu Bz by aktywność geomagnetyczna na nowo była doładowywana kolejną porcją energii - czy taka zmiana nastąpi jest jednak kwestią losową. Obecna cisza jest więc ciszą, która w dowolnym momencie może zamienić się w wysoką aktywność geomagnetyczną na podobieństwo minionej nocy.

W dotychczasowym maksimum silnej burzy magnetycznej kategorii G3 barwy zorzy polarnej zdołały dotrzeć nawet nad północne Włochy. Pod odnośnikiem zapis z ogólnodostępnej webkamery Panomax umieszczonej na Przełęczy Sellapas we włoskich Dolomitach z 21.03 godz. 02:20 CET. Drugi kadr z tej samej godziny z lodowca Ghiacciaio Presena - także Włochy, ale wyżej, około 3000 m n.p.m. ukazuje nawet filary zbudowane na emisji azotu, skąd ich typowe niebieskawe zabarwienie.

Na ten moment warunki rejestrowane przez ACE i DSCOVR wskazują, że wszystkie z wyrzutów koronalnych już dotarły, impakt wieczorny był najpewniej w głównej mierze spowodowany dotarciem CME ze środowego rozbłysku klasy M2.7, który obecnie wszedł w ostatnią fazę oddziaływania i magnetyczny rdzeń o stabilnie północnym Bz w swym końcowym odcinku. Przed nami jeszcze napływ strumienia z dziury koronalnej, która przed weekendem przekroczyła centralny południk - wiatr ten powinien dotrzeć za około 3 dni. Główny okres aktywności geomagnetycznej wydaje się jednak być już za nami.

AKTUALIZACJA 21.03 19:30 CET

Wiatr słoneczny ulega szybkiemu słabnięciu pod względem potencjału. W ciągu zaledwie 2,5 godziny pole magnetyczne (Bt) w napływającym wietrze osłabło o ponad 50%, z niemal 39nT do około 18nT. To wciąż solidny potencjał, który w najbardziej optymistycznym scenariuszu mógłby jeszcze obrodzić umiarkowaną burzą (G2) lub silną (G3) z dolnego krańca, ale warunek pozostaje niezmienny - zmiana kierunku składowej Bz na trwale i silnie południową, która jak dotąd nie nastąpiła. Po trzech okresach południowego Bz ograniczonych do kilku minut i niewielkiego ujemnego odchylenia (do -4,6nT) kierunek znów staje się coraz silniej północny. Stabilność północnego kierunku tego parametru oznacza podtrzymywanie blokady rozwoju aktywności geomagnetycznej. Może ona zostać przełamana w dowolnym momencie, dlatego stan gotowości zorzowej pozostaje tego wieczoru w mocy, jednak w takim tempie osłabiania całkowitej siły pola magnetycznego wiatru słonecznego im później się taka zmiana dokona (jeśli w ogóle) tym mniejsza będzie skala możliwego rozwoju aktywności.

AKTUALIZACJA 22.03  18:00 CET

Po ponad 18 godzinach od wygaszenia burzy mamy dogrywkę najprawdopodobniej związaną z wchodzeniem w strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości z centralnej dziury koronalnej (CHHSS). Wydaje się to główną przyczyną kolejnej silnej burzy magnetycznej kategorii G3 rozpoczętej 22.03 w interwale 09-12 UTC i kontynuowanej burzą umiarkowaną (G2) między 12 a 15 UTC, ponieważ prędkości wiatru jakie dziś notujemy przekraczają 600-650 km/sek. przy niewygórowanej sile pola magnetycznego (Bt) zaledwie około 9-10nT lecz stabilnie południowym kierunku Bz do około -10nT przy zarazem śladowej gęstości około 1-3 protonów/cm3. Strumień CHHSS spodziewany był pierwotnie 23.03, ale możliwe, że poprzedzające go CME jakie dotarły do Ziemi w piątek i sobotę, oczyściły mu drogę pozwalając na szybsze dotarcie i zachowanie przy tym wysokiej prędkości, jaka dziś jest o około 200 km/sek. wyższa niż podczas piątkowo-sobotniej burzy G3 wywołanej uderzeniami wyrzutów koronalnych. Patrząc całościowo, zwłaszcza na kluczowe cechy - siłę i kierunek pola magnetycznego, nie mamy szczególnych warunków, ale efekt równonocy niewątpliwie pozwala z tak przeciętnych wartości wykrzesać więcej, niż można by się spodziewać.

Napływ tego strumienia powinien potrwać przynajmniej 2-3 dni, podczas których możliwe są podobne wzrosty aktywności, w okresach ściśle powiązanych z okresami stabilnie południowego kierunku pola magnetycznego wiatru słonecznego. Dopóki pozostaje on takim konsekwentnie jak w ostatnich godzinach, dopóty można oczekiwać aktywności burzy w sposób ciągły; w przypadku ewentualnych zmian kierunku Bz burza może mieć charakter przerywany i być wznawiana w zupełnie losowych momentach zależnie od aktualnych warunków wiatru.

AKTUALIZACJA KOŃCOWA 23.03  18:00 CET

Po 24 godzinach od wznowienia aktywności geomagnetycznej burza wygasła. Okazała się ona o 9 godzin dłuższa od poprzedniej, także z maksimum w kategorii G3 dając tym samym kolejną szansę w ramach tego samego weekendu na rejestrację zorzy polarnej z obszaru Polski. Obecnie dalej przechodzimy przez strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej, który może przynosić okresy ze słabą do umiarkowanej burzą magnetyczną, ale o tym już w bieżącym komentarzu Solar Update na sąsiedniej podstronie.


Przypominam przy okazji o trwającej ankiecie, w której do końca marca można podjąć próbę wytypowania aktywności słonecznej w pozostałych latach 25. cyklu, jakie jeszcze są przed nami. Omówienie wyników przy okazji najbliższego kwartalnego podsumowania postępu 25. cyklu w następnym miesiącu. 

Autorski komentarz do bieżącej aktywności słonecznej - podstrona Solar Update
Warunki aktywności słonecznej i geomagnetycznej na żywo wraz z objaśnieniami nt. interpretacji danych - podstrona Pogoda kosmiczna

  f    t    yt   Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebookuobserwuj blog na X (Twitter)subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.

Komentarze