Posty

NIEBO NAD NAMI (5) Maj 2026: Eta-Akwarydy, koniunkcje i powrót białych nocy

Wydaje się, że dopiero co wchodziliśmy w nowy rok, że jeszcze nie zapomnieliśmy dobrze o największej od dawna zimie i mrozach, a tym czasem wkraczamy w miesiąc pożegnania nocy astronomicznych i zwiastujący coraz bardziej letnie klimaty. Przed nami statystycznie najbardziej sprzyjający obserwacjom miesiąc wiosny o zwykle największej ilości pogodnego nieba - przydatnego zarówno w dzień by nacieszyć się błękitem nieba, promieniami Słońca, a obserwacyjnie aktywnością plamotwórczą, jaka w ostatnim czasie znów nieco wzrosła, jak i po zmroku, gdy czeka nas nowa seria spotkań księżycowo-planetarnych i być może jedne z ostatnich szans na zorzę polarną przed najkrótszymi i najjaśniejszymi nocami. Pora na astronomiczne szczegóły dla oby jak najpiękniejszego maja.

NIEBO NAD NAMI (4) Kwiecień 2026: Wieczorne koniunkcje, poranna kometa i finał sezonu nocy astronomicznych

Trudno w to być może niektórym uwierzyć, ale przed nami już ostatni miesiąc z nocami astronomicznymi przed wejściem w nowy sezon białych nocy czyhających u progu w pierwszej dekadzie maja. Wydawałoby się, że jeszcze przed chwilą odczuwaliśmy na sobie najbardziej tęgie mrozy od wielu lat, wzbogacone nie mniej solidnymi opadami śniegu, tymczasem dziś jesteśmy już nie tylko po równonocy wiosennej, ale wręcz w ostatniej części sezonu z najciemniejszym niebem, które zawsze powraca do Polski z nadejściem sierpnia. Ani się obejrzymy jak wkroczymy w okres wakacyjny i będziemy próbowali chwytać kolejne wystąpienia obłoków srebrzystych i zmagać się z brzęcząco-kąsającymi, upierdliwie latającymi koło twarzy komarami w letnich wypadach w teren.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2025: Powrót Jowisza, seria koniunkcji i jeszcze jedna szansa na obłoki srebrzyste, czyli finał sezonu białych nocy

Półmetek roku. Dla najmłodszych to najlepszy czas - dopiero początek upragnionych wakacji. Dla miłośników prawdziwie rozgwieżdżonego nieba i obserwacji obiektów głębokiego Kosmosu - czas najtrudniejszy: kulminacja sezonu białych nocy, tuż po przesileniu letnim i konieczność odczekania jeszcze kilku tygodni na powrót sensownych ciemności. Dla miłośników długich dni i wypoczynku pod gołym niebem - kontynuacja najprzyjemniejszego okresu zaczętego w czerwcu, choć teraz już ze świadomością, że proces się odwrócił i ponownie rozpoczynamy zjazd po równi pochyłej ku przesileniu zimowemu. Dla nielubiących zim: tragedia - teraz już bliżej zimy, niż dalej! Niezależnie od tego, w której grupie sami się byście umieścili, pewne jest, że lipiec mimo wciąż długich dni i trudnych warunków dla osób spragnionych naprawdę ciemnego nieba, nie pozwoli się nudzić i narzekać na deficyt astronomicznych atrakcji.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2024: Powolne ożywienie w temacie planet i ostatni dzwonek dla obłoków srebrzystych

Pozostajemy w sezonie białych nocy, które osiągnąwszy właśnie swój szczyt zaczynają powoli - na szczęście dla tych lubiących długie dni -  ustępować miejsca na rzecz stopniowo skracającego już się dnia. Choć dla dzieci i młodzieży to dopiero pierwsze momenty wakacyjnego okresu, dla miłośników astronomii jest to już zdecydowanie ostatni etap białych nocy przed nastaniem nowego sezonu obserwacyjnego od przyszłego miesiąca: ni mniej, ni więcej oznacza to także finał widoczności obłoków srebrzystych , które w czerwcu pokazały się polskim obserwatorom przynajmniej 7-krotnie, w tym raz w nieco bardziej okazałym, niż zwykle wydaniu.

Foto-relacja: Wieczór cudów i koniunkcja sezonu: spotkanie komety 12P/Pons-Brooks z Księżycem, Jowiszem i Uranem (10.04.2024)

Jeszcze w lutym w głównym tekście poświęconym komecie 12P/Pons-Brooks zachęcałem by pamiętać o 10 kwietnia i nadchodzącej potencjalnej koniunkcji sezonu. Kumulacja, jaka była do zgarnięcia nie mogła się równać z żadną inną koniunkcją wcześniejszych tygodni tego roku, ani żadną późniejszą, a fakt, że przypaść miała jakiś już czas po rozgoszczeniu się u nas wiosny kazał zakładać większe szanse na sprzyjającą aurę, niż przed wszelkimi zjawiskami przypadającymi choćby zimą.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2023: Powrót Jowisza, pożegnanie Wenus i Marsa oraz ostatnia szansa na obłoki NLC

Półmetek roku właśnie osiągnięty. Po niedawnym przesileniu letnim rozpoczynamy zazwyczaj najgorętszy miesiąc roku i otwieramy drugą połowę 2023 roku, w którą wchodzimy jak zwykle z wciąż najjaśniejszymi i najkrótszymi nocami (choć już się wydłużającymi), ostatnią szansą na obserwacje  obłoków srebrzystych i najliczniejszymi w ciągu roku przelotami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej . W tym roku lipiec to także czas pożegnania z Wenus, jaka zdobiła nam od początku roku wieczorny firmament ubogacając zimowe i wiosenne niebo, oraz powitanie z Jowiszem, który coraz śmielej zaczyna wracać do widoczności po okresie koniunkcji ze Słońcem. Kilkunastotygodniowa przerwa w obserwacjach największej z planet definitywnie dobiegła końca, co jeszcze silniej widoczne będzie w przypadku Saturna, którego w tym miesiącu pierwszy raz po przerwie zdołamy dostrzec przed świtem nawet w momencie jego górowania nad południowym horyzontem.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2022: Ostatni dzwonek na obłoki srebrzyste i poranna inwazja planet

Przeszliśmy przez szczytowy moment sezonu białych nocy. Niemal najkrótsze i najjaśniejsze noce - mimo, że już odrobinkę dłuższe od tych z przesilenia letniego - wciąż zaczynają się bardzo późno, szybko kończą, a obserwatorzy na naszych szerokościach geograficznych, zwłaszcza w północnych województwach, nadal mają bardzo mało czasu jako-takiej ciemności. Z drugiej strony obecny czas wiąże się też z panowaniem najwyższych temperatur w roku, co sprzyja utrzymywaniu komfortu termicznego praktycznie do świtu, zwłaszcza gdy trafia się nam noc tropikalna umownie dotycząca takich przypadków, gdy temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Spać w takich warunkach nie zawsze jest łatwo, więc jeśli inne okoliczności na to pozwalają, warto wykorzystać ten czas na obserwacje nieba. Czas białych nocy to nie tylko szansa na widowiskowe obłoki srebrzyste, ale też najczęstsze i najjaśniejsze w roku przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, z którą spędzimy cały miesiąc. Poza tym jasne niebo ni...

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2020 - Obserwacyjny maraton na powitanie najpogodniejszej pory roku

Nie często zdarzają się takie miesiące, jak marzec 2020. Przez praktycznie cały miesiąc non stop obserwatorów czeka trudny okres - multum atrakcji i prawie zero wytchnienia! Pytanie co na to aura? W marcu powitamy statystycznie najpogodniejszą porę roku i otworzymy wreszcie to lepsze półrocze dla amatorów astronomii pod tym kluczowym w naszym hobby względem. I choć bardziej odczuwamy to zwykle w kwietniu, a najsilniej w najpogodniejszym maju, podczas gdy marzec jako przeważająco czas przedwiośnia bywa jeszcze dość figlarny, to jednak stopniowo liczba pogodnych dni i nocy będzie systematycznie teraz wzrastać, podobnie jak nasze szanse na ujrzenie pięknych zjawisk zawsze atrakcyjnego wiosennego firmamentu. Pora na trzecią odsłonę "Nieba nad nami" z tak bardzo wyczekiwanym powitaniem tego przyjemniejszego półrocza! 

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2019: Księżyc w Żłóbku, maksima kilku rojów meteorów i seria bliskich koniunkcji

Księżyc zanurzony w mrowie gwiazd jednej z piękniejszych gromad otwartych zimowego nieba, Jowisz świecący o włos poniżej sierpa Srebrnego Globu, aktywność Taurydów Południowych przynoszących często zjawiska bolidowe, a do tego seria pięknych koniunkcji doskonałych dla posiadaczy lornetek - październik nie pozwoli nam się nudzić! Pora na dziesiątą odsłonę cyklu "Niebo nad nami", w której jak zwykle warto na początek przyjrzeć się zmianom w długości dnia i nocy - w tym miesiącu będzie to szczególnie dotkliwe z powodu nadchodzącej - znowu - zmiany czasu.

NIEBO NAD NAMI (9) - Wrzesień 2019 - Równonoc jesienna i najlepsza widoczność Drogi Mlecznej w roku

Przed nami miesiąc równonocy jesiennej. Już za trzy tygodnie powitamy kolejną porę roku, otwierającą półrocze jesienno-zimowe będące z jednej strony bardziej lubiane przez obserwatorów za sprawą coraz bardziej wydłużających się nocy, z drugiej coraz częściej wyczekiwane raczej z niechęcią przez znaczny wzrost sumy dni i nocy pochmurnych, kiedy to nic nam po długości nocy. Póki nie weszliśmy w jesień cieszmy się jednak z ostatków astronomicznego lata, wciąż długich, choć wyraźnie już krótszych dni i korzystajmy z ciepła i światła słonecznego w największym stopniu jak to tylko możliwe, bo wkrótce może nam tego zabraknąć.

NIEBO NAD NAMI (5) - Maj 2019 - Nowy sezon białych nocy

Przed nami ostatnich kilka dni z nocami astronomicznymi, po których to nadejdą - nielubiane przez jednych, a uwielbiane przez drugich - białe noce. Tegoroczny sezon białych nocy na północnych obrzeżach Polski rozpocznie się w noc z 8 na 9 maja, całe Pomorze zostanie w ten sezon wliczone od nocy z 11 na 12 maja, i tak dalej co dobę przesuwać się będzie ku południu strefa, w której Dzienna Gwiazda nie zachodzi już 18 stopni pod horyzont w środku nocy. Początkowo efekty tego będą niezauważalne, ale z biegiem dni szybko od północy zaznaczać się będzie strefa nieustannie rozświetlonego nad horyzontem nieba będąca owocem nieustannie blisko pod horyzontem przebywającego Słońca. Zwiastuje to okres z najdłuższymi dniami w roku, na które chyba nawet duża część amatorów astronomii czeka z utęsknieniem po przeciągniętym i nadzwyczaj pochmurnym półroczu jesienno-zimowym. Z zanikiem nocy astronomicznej oczywiście nie będzie wiązać się zanik atrakcji dla obserwatorów - wręcz przeciwnie - tych nie za...

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2019 - Wiosenne tańce Księżyca z planetami i Marsa z Plejadami

Długo czekaliśmy na ten moment. No, właściwie tyle, co zawsze, wszak kalendarz jest stały, ale przez aurę jednostajnie pochmurną od nadejścia grudnia wydawać się mogło, że dłużej niż zwykle - tym nie mniej - doczekaliśmy się. Rozpoczynamy miesiąc otwierający meteorologiczną wiosnę, w którym powitamy i tę astronomiczną - już za niespełna trzy tygodnie wejdziemy w statystycznie najbardziej sprzyjającą naszemu hobby porę roku, by 10 dni później przejść na czas letni. I nawet gdyby początki marca okazały się jeszcze typowe dla powiedzenia "w marcu jak w garncu" , odbierając nam szanse na obserwacje zjawisk w pierwszej części miesiąca, to w tak późnym już momencie zimy, pozytywnego nastawienia nic już nie powinno nam odbierać. Zapraszam na marcowe wydanie "Nieba nad nami".

NIEBO NAD NAMI (2) - Luty 2018: przeplatanka koniunkcji i zakryć

Po pierwszym miesiącu, który jak przystało na statystyki pogodowe w Polsce, przyniósł bardzo wyraźną dominację pochmurnej aury nad pogodną, wkraczamy w luty, podczas którego niebo przygotowało dla nas nie tylko występujące za każdym razem koniunkcje, ale też interesujące zakrycia gwiazd. Na niebo wieczorne po długiej przerwie zaczyna powracać Wenus, pierwszą połowę miesiąca wieczorami będą urozmaicać efektowne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na tle najpiękniejszych gwiazdozbiorów półkuli północnej, a tuż po zamknięciu tego okresu przelotów Młody Księżyc wspinać się zacznie na niebo zachodnie przynosząc pierwszy okres doskonałej widoczności światła popielatego w zimowo-wiosennym sezonie. Ujmując rzecz prosto i krótko - luty nie da nam chwili odpoczynku, a pojęcie nudy będzie abstrakcją - o ile tylko zachmurzenie odpuści nam po ostatnich tygodniach dominacji. Pora na drugą część "Nieba nad nami" na luty 2018 roku. 

NIEBO NAD NAMI (5) - Maj 2017 - Maksimum eta-Akwarydów, bliskie koniunkcje, przeloty ISS i nowy sezon białych nocy

Dość dziwnie pisze mi się w tym roku o tym, że wchodzimy już w miesiąc otwierający sezon białych nocy. Dziwnie, bo przeważnie w ostatnich latach zanim nadchodziło pożegnanie z astronomicznymi nocami i druga dekada maja to człowiek miał już za sobą sporo nasiadówek w terenie (nie mylić z nasiadówkami w ujęciu medycznym) przy rozstawionym sprzęcie obserwacyjnym, a rosnący powoli z tygodnia na tydzień komfort termiczny związany z coraz bardziej wiosennymi temperaturami i rosnącą liczbą godzin ze Słońcem (jak i tysiącami odległych słońc w marcowo-kwietniowe noce) sprawiał, że zanim nadchodził kres najciemniejszych nocy, miało się poczucie doświadczenia wielu przyjemnych efektów rozpoczętej wiosny. Tymczasem w roku bieżącym większość kwietnia przypominała miesiące raczej jesienne i wolne od wiosennego ciepła, przez co tym razem przejście w sezon najkrótszych i najjaśniejszych nocy nastąpi dynamicznie po bardzo ubogiej w obserwacje i pogodne niebo pierwszej połowie wiosny. Nie zdążyliśmy po...

NIEBO NAD NAMI (2) - Luty 2017 - Zaćmienie Księżyca, przeloty ISS i Wenus w najpiękniejszej fazie

Jasna Gwiazda Wieczorna zdobiąca nam pięknie zachodnie niebo każdego wieczoru, która w istocie nie jest gwiazdą, a najjaśniejszą z planet - Wenus, wchodzi w najbardziej widowiskową fazę, co docenią posiadacze teleskopów i silniejszych lornetek; Międzynarodowa Stacja Kosmiczna startuje z pierwszymi w tym roku przelotami nad Polską o przyjemnej porze wieczornej, planety tańczą ze sobą w bardzo bliskich koniunkcjach możliwych do obserwacji w większych powiększeniach i mniejszym polu widzenia, a jakby tego było mało, dostajemy szansę obserwacji subtelnego, aczkolwiek widocznego w bardzo korzystnym położeniu na niebie (i podczas weekendu!) półcieniowego zaćmienia Księżyca, podczas którego nasz najbliższy Sąsiad będzie sprawiał wrażenie okopconego przy górnej krawędzi tarczy. Atrakcji w najkrótszym miesiącu roku nam nie zabraknie, trzymajmy więc kciuki za to, aby pogoda pozwoliła nam je obserwować - a jeśli nie wszystkie, to choćby najważniejsze z nich.

NIEBO NAD NAMI (1) - Styczeń 2017 - Maksimum Kwadrantydów, długa seria koniunkcji i olśniewająca Wenus we wczesne wieczory

Nasza zabawa zaczyna się od początku! Nowy Rok, nowa seria "Nieba nad nami", nowa pula zjawisk przyszykowanych przez nocne niebo i - trzymajmy za to kciuki - więcej pogodnej aury, niż doświadczyliśmy w zakończonym roku, zwłaszcza jego czwartym kwartale. Rok jak zwykle zaczniemy z mocnym przytupem za sprawą maksimum aktywnych Kwadrantydów, długiej niczym z karabinu maszynowego serii pięknych koniunkcji Księżyca z jasnymi planetami i okresem maksymalnej elongacji wschodniej Wenus, która osiągając najwyższą możliwą jasność i stając się najjaśniejszym  po Księżycu obiektem nocnego nieba będzie umilać nam widok firmamentu w popołudniowych godzinach, zwracając na siebie uwagę nawet wśród tych osób, którzy na co dzień pasjonatami astronomii nie są. Pora na szczegółowy przegląd styczniowych wydarzeń.

NIEBO NAD NAMI (12) - Grudzień 2016 - Ostatnia paleta atrakcji na najdłuższe noce w roku

Dni mijają, tygodnie mijają, miesiące mijają i bach! - znów kolejny rok ma się ku końcowi. Wchodzimy w czas najdłuższych nocy, które zdobią najpiękniejsze gwiazdozbiory obfitujące w mnóstwo widowiskowych obiektów,  a te niejednokrotnie już zwykłe lornetki pozwalają nam je docenić. Prócz nich następuje wyraźna poprawa wieczornej widoczności pięknie lśniącej Wenus, a popołudnia i wczesne wieczory urozmaicać będą jasne przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Pora na dwunastą, ostatnią już część tegorocznego "Nieba nad nami".

Jowisz i pięć księżyców (25.11.2016)

Niebo się rozpogodziło - wiem, że ten zwrot brzmi jak najczystsza fantastyka, ale nawet ta najbardziej pochmurna od co najmniej czterech lat jesień przyniosła dziś nad większością kraju zanikanie zachmurzenia i umożliwiła obserwacje najbardziej widowiskowej od wielu tygodni koniunkcji na porannym niebie. W dokładnie miesiąc przed Świętami Bożego Narodzenia pogoda dopisała na dosłownie najważniejsze spotkanie planetarno-księżycowe w listopadzie i jedno z najważniejszych tej jesieni - pora zatem na fotorelację z obserwacji.

NIEBO NAD NAMI (11) - Listopad 2016 - Seria koniunkcji i roje meteorów w najbardziej pochmurny miesiąc roku

Zakończony październik w znacznej większości kraju przypominał pod względem aury miesiąc, w który wchodzimy właśnie dzisiaj. Ilość pogodnych dni i nocy, którą bez żadnych trudności da się policzyć na palcach obu rąk to fatalny wynik - często można tak skomentować listopad będący najbardziej pochmurnym miesiącem w naszym kraju, ale tym razem słowami tymi podsumowuję właśnie październik. Zapisał się on - przynajmniej w moim regionie - jako najbardziej pochmurny od czterech lat. Przeważnie był to miesiąc nadejścia stabilnego, pogodnego wyżu zapewniającego długotrwałą dominację bezchmurnego nieba, co w połączeniu z żółknącymi, spadającymi obficie liśćmi dawało nam piękną polską, złotą jesień w pełnym tego słowa znaczeniu. Tym razem na niebie szarość, szarość i jeszcze raz szarość - czyżby więc role w ten rok miały się odwrócić tak, by listopad nadrobił zaległości za ostatni miesiąc? Jeśliby kierować się statystyką, to o tych szansach na nadrobienie zaległości lepiej nie mówić głośno, bo c...

Koniunkcja Księżyca i Jowisza

Oczekiwanie przed wielkim zbliżeniem Księżyca do Plejad, jakie nastąpi już za 5 dni wypełnia poniedziałkowe spotkanie Srebrnego Globu z największą planet naszego Układu Słonecznego. Pogoda wyjątkowo dziś sprzyja - zachmurzenie jest nie wielkie, głównie chmurami wysokiego piętra. Kto ma bezchmurne niebo może jeszcze dziś się skusi na obserwacje? Gratka dla lornetkowców, aczkolwiek i gołym okiem dzisiejsze złączenie prezentuje się na prawdę okazale. Kto ma odpowiednie warunki, niech korzysta! Koniunkcja Księżyca i Jowisza. Zdjęcie z "małpki" Sony DSC-H20, ISO400, ekspozycja 1/40 sek. Księżyc w dniu 10 stycznia (wiek 6 dni). DSLR Olympus E420 w ognisku głównym refraktora 80/400. ISO400, ekspozycja 1/400 sek. Przy okazji dzisiejszej koniunkcji pierwszy raz przetestowałem tubę 80/400 w roli teleobiektywu (nie nazwę tego pierwszym światłem, bo to tylko fotografowanie było. Lustrzanka w ognisku głównym tej tuby ładnie łapie ostrość Księżyca, a więc można mówić o dając...