Posty

Zakrycie Saturna przez Księżyc 4 I 2025 A.D. - wideo-relacja z obserwacji + Galeria Czytelników

Trochę wciąż nie dowierzam, ale... udało się. Okres w roku, w którym statystycznie mamy najmniejszą szansę na odpowiednią aurę i który od dawna utożsamiam z okresem, w jaki najlepiej byłoby miłośnikowi astronomii zapaść w sen zimowy i obudzić się w marcu, tym razem - chyba naprawdę w drodze wyjątku potwierdzającego regułę - okazał się czasem, kiedy obserwacja jednego z największych hitów 2025 roku okazała się wykonalna. To zarazem dopiero druga po średnio-udanej okultacji Marsa z 2022 roku moja obserwacja zakrycia jasnej planety przez Księżyc w warunkach nocy astronomicznej, ale pierwsza o porze wieczornej. Są to zjawiska na tyle rzadko powtarzalne w danym regionie, że pomimo kilkunastoletniego trwania w tym hobby nie było mi dotąd ani razu nacieszyć oczu widokiem okultacji na ciemnym niebie, chyba że dotyczyło to zakryć dziennych.

Foto-relacja z obserwacji: Zakrycie Marsa w opozycji przez Księżyc 08 XII 2022 A.D.

Nie zakładałem takiego scenariusza. Mając jednolity beton na niebie z szarych chmur warstwowych od połowy listopada praktycznie bez przerwy, oczekiwanie na najważniejsze grudniowe zjawisko astronomiczne odbywałem z zerowym, a nawet ujemnym morale. Byłem zupełnie zrezygnowany i nie sądziłem, że pierwszy tekst po zjawisku będę tytułował fotorelacją z obserwacji - chyba, że co najwyżej obserwacji chmur zakrywających zakrycie Marsa przez Księżyc. A jednak coś udało się z kolejnego wyjścia w teren uzyskać i choć mówić mogę o zrealizowaniu planu minimum w najbardziej żenująco ograniczonym wariancie, to chyba mogę napisać, że ta noc była w jakimś sensie nocą małych cudów. Na pewno nie jakiegoś wielkiego cudu, w którym byłbym w stanie wykonać 100% planu odnoszonego do sytuacji bezchmurnego nieba, bo o takim mogłem tylko pomarzyć, ale z drugiej strony w wariancie znacznie korzystniejszym od tego, na jaki się nastawiłem. Pomimo, że daleki jestem od zachwytów nad "jakością" wizualną zja...

Wideo-relacja z obserwacji: Dzienne zakrycie Wenus przez Księżyc 19.06.2020 A.D.

Do czterech razy sztuka. Pierwszy raz z tego typu zjawiskami, także z udziałem Wenus, próbowałem 1 grudnia 2008 roku. Fiasko, chmurzyska. Nie ma relacji, bo blog jeszcze nie istniał. Drugie podejście 15 lipca 2012 roku, tym razem miało to być zakrycie Jowisza. Fiasko, chmurzyska,  ➨   odkrycie nowego rodzaju chmur , jakim się z Wami tutaj podzieliłem. Trzecia próba 6 kwietnia 2016 roku, znów z Wenus. Fiasko, nawet nie miałem ochoty tego relacjonować, choć była nadzieja na powodzenie. Jak widać trochę sobie poczekałem. 19 czerwca 2020 roku nareszcie przyniósł upragniony sukces - choć znów omal niezmieniony w porażkę. Ale na szczęście nie tym razem. Zapraszam na gorącą jeszcze wideo-relację z jednego z największych astronomicznych zjawisk 2020 roku!