
Ostatnia aktualizacja komentarza: 07.11 14:00 CET | 13:00 UTC
07.11.26
CIR NAPŁYWA - od kilkunastu godzin przechodzimy przez reion kompresji (CIR) wiatru słonecznego poprzedzający strumień wysokiej prędkości (CHHSS) z rozległej dziury koronalnej, jaka przemierza wystawioną ku Ziemi część Słońca. Jest to dziura o ujemnej polaryzacji, co w obecnej porze roku może zmniejszać szanse silnej skuteczności strumienia w powodowaniu aktywności geomagnetycznej, choć SWPC sugeruje słabą burzę magnetyczną kategorii G1 możliwą przez 3 najbliższe dni. Dotychczas wystąpiły jedynie aktywne warunki geomagnetyczne na krótką skalę, uchwytne jedynie indeksem Hp30, ale umykające indeksowi Kp uśrednianemu za 3 godziny, co jest słabym wynikiem jak na CIR z polem magnetycznym osiągający momentami około 15nT. Dominuje jednak północny kierunek składowej Bz (oczekiwany przy takiej polaryzacji dziury koronalnej), co uniemożliwia lepsze wykorzystanie dość umiarkowanego potencjału. Prędkości nie przekraczają na razie 520 km/sek., gęstość utrzymuje się na bardzo niskim poziomie nieprzekraczającym 8-9p/cm3. Wraz z wejściem w główną część strumienia i osiągnięciem wyższych prędkości burza magnetyczna będzie możliwa o tyle, o ile wystąpią dłuższe okresy dominacji południowego Bz. Zakres prognozy jest duży, ale i rozpiętość dziury koronalnej jest imponująca - toteż oddziaływania CHHSS można oczekiwać przynajmniej do połowy nowego tygodnia.
CIR NAPŁYWA - od kilkunastu godzin przechodzimy przez reion kompresji (CIR) wiatru słonecznego poprzedzający strumień wysokiej prędkości (CHHSS) z rozległej dziury koronalnej, jaka przemierza wystawioną ku Ziemi część Słońca. Jest to dziura o ujemnej polaryzacji, co w obecnej porze roku może zmniejszać szanse silnej skuteczności strumienia w powodowaniu aktywności geomagnetycznej, choć SWPC sugeruje słabą burzę magnetyczną kategorii G1 możliwą przez 3 najbliższe dni. Dotychczas wystąpiły jedynie aktywne warunki geomagnetyczne na krótką skalę, uchwytne jedynie indeksem Hp30, ale umykające indeksowi Kp uśrednianemu za 3 godziny, co jest słabym wynikiem jak na CIR z polem magnetycznym osiągający momentami około 15nT. Dominuje jednak północny kierunek składowej Bz (oczekiwany przy takiej polaryzacji dziury koronalnej), co uniemożliwia lepsze wykorzystanie dość umiarkowanego potencjału. Prędkości nie przekraczają na razie 520 km/sek., gęstość utrzymuje się na bardzo niskim poziomie nieprzekraczającym 8-9p/cm3. Wraz z wejściem w główną część strumienia i osiągnięciem wyższych prędkości burza magnetyczna będzie możliwa o tyle, o ile wystąpią dłuższe okresy dominacji południowego Bz. Zakres prognozy jest duży, ale i rozpiętość dziury koronalnej jest imponująca - toteż oddziaływania CHHSS można oczekiwać przynajmniej do połowy nowego tygodnia.
23:00 CET: Wraz z wejściem w szybki strumień z dziury koronalnej za okres 18-21 UTC rozwinęła się słaba burza magnetyczna kategorii G1. Od początku 2026 roku jest to 40. burza magnetyczna "awansująca" ten rok na drugie miejsce w 25. cyklu słonecznym pod względem ilości burz, po roku 2025 i spychająca na trzecie miejsce rok Słonecznego Maksimum (2024) z 39 burzami. Obecnie prędkość wiatru przekracza trwale 650 km/sek., momentami powyżej 700 km/sek., przy umiarkowanym polu magnetycznym około 11-12nT, okresowych wahaniach Bz do -8, -9nT, ale bardzo niskiej gęstości poniżej 5p/cm3. Mimo to, w razie kontynuacji obecnych warunków możliwe subtelne fotograficzne zorze polarne nad obszarem Polski.
06.11.26
AR4566 i OCZEKIWANIE NA CIR-CHHSS - po dłuższej przerwie jedna z grup plam po wystawionej ku Ziemi stronie Słońca wytworzyła umiarkowanie silny rozbłysk klasy M3.5 połączony z niewielkim koronalnym wyrzutem masy. Do zjawiska doszło w czwartkowe popołudnie w regionie aktywnym 4566 w południowo-wschodniej części tarczy. CME z uwagi na niewielką skalę i położenie regionu został skierowany na wschód od linii Słońce-Ziemia, w czym z pewnością dopomogła rozległa dziura koronalna przemierzająca obecnie centrum tarczy, wspomniana w poprzednim komentarzu. Znajdując się tuż na zachód od regionu 4566 ma ona potencjał odchylenia wszelkich jego erupcji w niekorzystnym kierunku, ale sama może w ten weekend przyczynić się do kolejnej burzy magnetycznej. Dziś lub jutro powinniśmy rozpocząć wejście w region kompresji wiatru (CIR) o wyższej gęstości i silniejszym polu magnetycznym, po czym w główną część (CHHSS) szybkiego strumienia.
Z kolei sam region 4566 wykształcił pole magnetyczne typu beta-gamma-delta i posiada zdolność emisji silnych rozbłysków klasy X. Osiąga on coraz lepsze położenie na tarczy względem Ziemi, jednak wspomniana bliskość rozległej dziury koronalnej będzie czynnikiem mogącym poważnie utrudniać kierowanie ewentualnych CME w naszą stronę dopki region nie przekroczy centralnego południka - wówczas może ona zadziałać korzystnie, odchylając w naszym kierunku erupcje, jakie normalnie umykały by już od wschodniej strony. Czy do kolejnych rozbłysków klasy M lub X dojdzie - czas pokaże. W teorii jesteśmy przy takim scenariuszu najbliżej od początku października.
04.11.26
NISKA AKTYWNOŚĆ, DZIURA KORONALNA - po trzech dniach listopada średnia liczba Wolfa wynosi 42 (EISN). Obecnie mamy na tarczy trzy obszary aktywne 4564-66, ale wszystkie są drobne i na tę chwilę pozbawione zdolności emisji silniejszych rozbłysków. Do centrum tarczy zmierza rozległa dziura koronalna, z którą mieliśmy już do czynienia w pierwszej dekadzie października, posiadająca ujemną polaryzację, co może zmniejszać szansę skuteczności szybkiego strumienia wiatru słonecznego emitowanego w stronę Ziemi w powodowaniu aktywności geomagnetycznej - jesienią w związku z efektem równonocy ujemna biegunowość takiej struktury ma tendencję faworyzowania dominacji północnej składowej Bz podczas napływu wiatru. Jest to jednak pewna prawidłowość, ale nie gwarancja, dlatego jak będzie tym razem przekonamy się za około 3-7 dni - zakres dat jest szeroki, bo i struktura urozmaicona: jej południowo-zachodnie obrzeża już są blisko południka centralnego, ale są mocno wysunięte na południe od linii Słońce-Ziemia, więc porcja wiatru z nich emitowana może rozminąć się z naszą planetą. Bardziej wschodnie i równikowe fragmenty tej dziury koronalnej zwrócą się ku Ziemi dopiero za około dwa dni, wówczas rozpocznie się 2-3 dniowe oczekiwanie na dotarcie strumienia. Bez względu na niepewność skuteczności tej dziury koronalnej jest to na razie jedyne zjawisko po wystawionej ku Ziemi stronie Słońca, które może zapewnić nam nieco aktywności geomagnetycznej.
NISKA AKTYWNOŚĆ, DZIURA KORONALNA - po trzech dniach listopada średnia liczba Wolfa wynosi 42 (EISN). Obecnie mamy na tarczy trzy obszary aktywne 4564-66, ale wszystkie są drobne i na tę chwilę pozbawione zdolności emisji silniejszych rozbłysków. Do centrum tarczy zmierza rozległa dziura koronalna, z którą mieliśmy już do czynienia w pierwszej dekadzie października, posiadająca ujemną polaryzację, co może zmniejszać szansę skuteczności szybkiego strumienia wiatru słonecznego emitowanego w stronę Ziemi w powodowaniu aktywności geomagnetycznej - jesienią w związku z efektem równonocy ujemna biegunowość takiej struktury ma tendencję faworyzowania dominacji północnej składowej Bz podczas napływu wiatru. Jest to jednak pewna prawidłowość, ale nie gwarancja, dlatego jak będzie tym razem przekonamy się za około 3-7 dni - zakres dat jest szeroki, bo i struktura urozmaicona: jej południowo-zachodnie obrzeża już są blisko południka centralnego, ale są mocno wysunięte na południe od linii Słońce-Ziemia, więc porcja wiatru z nich emitowana może rozminąć się z naszą planetą. Bardziej wschodnie i równikowe fragmenty tej dziury koronalnej zwrócą się ku Ziemi dopiero za około dwa dni, wówczas rozpocznie się 2-3 dniowe oczekiwanie na dotarcie strumienia. Bez względu na niepewność skuteczności tej dziury koronalnej jest to na razie jedyne zjawisko po wystawionej ku Ziemi stronie Słońca, które może zapewnić nam nieco aktywności geomagnetycznej.
02.11.26
R=45,7 - choć do oczyszczenia tarczy z plam w zakończonym dopiero co miesiącu nie doszło, średnia liczba Wolfa wyniosła zaledwie 45,7. Październik okazał się więc najsłabszym miesiącem w produkcję plam od czasu listopada 2021 roku, kiedy 25. cykl słoneczny liczył dopiero 1 rok i 11 miesięcy. To również piąte z rzędu obniżenie miesiąc po miesiącu, czego również w tym cyklu jak dotąd nie obserwowaliśmy. Załamywanie aktywności plamotwórczej postąpiło więc na znaczną skalę i choć miesiące o wyższej produkcji plam cały czas mogą się zdarzać, to w funkcji czasu na wykresie postępu cyklu wygląda to o rzędy wielkości słabiej względem oficjalnej predykcji z grudnia 2019 roku gdy cykl ten ruszył.
25. cykl aktywności słonecznej po październiku 2026 ulega jeszcze wyraźniejszemu załamaniu sugerując szybsze zmierzanie ku nowemu minimum. Średnia liczba Wolfa wyniosła zaledwie 45,7, co jest najniższym wynikiem od listopada 2021 roku, kiedy cykl ten nie miał jeszcze dwóch pełnych lat. Względem wartości prognozowanej (103) jest to ponad dwukrotnie niższa produkcja plam na obecnym etapie cyklu, co jest jak dotąd największym obniżeniem produkcji plam względem prognozy po okresie słonecznego maksimum w roku 2024. Credit: SWPC, oprac. własne
PO BURZY - choć strumień z dziury koronalnej wywołał szybciej, niż przed miesiącem umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2, okazała się ona sumarycznie o wiele słabsza i krótsza od zaburzeń na początku października. Po jednorazowym epizodzie z taką aktywnością zarysował się jeszcze jeden z burzą słabą (G1) 01.11 między 00 a 03 UTC, po czym aktywność geomagnetyczna wygasła. Łącznie 6 godzin ze stanem burzy to o wiele słabszy wynik względem pierwszego napływu z równikowej dziury koronalnej, kiedy to mieliśmy 15 godzin z burzą, wprawdzie także jedynie 3 godziny z aktywnością umiarkowaną (G2), ale do tego aż 12 godzin z burzą słabą (G1). Mimo pochmurnej aury nad całą Polską pojawiły się relacje z zarejestrowaną fotograficznie zorzą polarną w wąskich i ulotnych przetarciach między chmurami. Warunki wiatru słonecznego szybko tym razem powróciły do obniżonych, obecnie już nie dając szans na aktywność geomagnetyczną, z obniżeniem prędkości do około 450 km/sek., gęstości około 1p/cm3 i siłą pola magnetycznego około 4nT, co stanowi wartość obserwowaną każdego dnia w okresach spokoju. Być może strumień z kolejnej okaże się równie krótkotrwały, zwłaszcza, że jest ona silnie wysunięta ku południu i w dużej mierze może się on rozminąć z Ziemią. Jeśli jakaś jego część zdoła dotrzeć, początku napływu można oczekiwać za około 5-7 dni.
Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.
jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.
