
Ostatnia aktualizacja komentarza: 08.05 16:10 CEST | 14:10 UTC
BEZ BURZY MIMO SILNEGO POTENCJAŁU - po dobie od skoku warunków wiatru słonecznego i najwyższej od kilku tygodni siły pola magnetycznego (Bt) osiągającej aż 20nT normalnie obserwowane przy silnych burzach kategorii G3 - nie doszło nawet do słabej burzy. Na całą dobę oddziaływania tej struktury - niezależnie czy był to CME, CIR czy miks tych struktur - zaistniało łącznie około 40 minut południowego kierunku składowej Bz pola magnetycznego w sześciu różnych okresach, co skutecznie uniemożliwiło rozwój aktywności geomagnetycznej. W szczycie zaburzeń indeks HPI osiągnął zaledwie 43,1 GW, zaś Kp osiągnął maksymalnie jedynie 3,33, co mieści się wciąż w zakresie ciszy, poniżej aktywnych (Kp4) warunków będących stanem przejściowym z ciszy do burzy. W alternatywnym scenariuszu i dominacją południowego Bz miniona doba mogłaby nam zafundować kilkanaście godzin z silną burzą magnetyczną.
Zmiany w warunkach wiatru słonecznego rejestrowane w punkcie Langrange'a L1 za ostatnią dobę ukazują dlaczego mimo silnego potencjału z Bt do 20nT nie udało się rozwinąć nawet słabej burzy. Przez ten cały zakres danych wystąpiło w sumie tylko około 40 minut nieznacznie południowego kierunku Bz podczas gdy cały pozostały czas utrzymuje on północny kierunek stanowiący blokadę dla wzburzenia aktywności geomagnetycznej. Dziś widzimy już typowe cechy dla przejścia w strumień CHHSS, z systematycznym wytracaniem gęstości i siły pola magnetycznego wraz z nabieraniem prędkości. Credit: SWPC
Dziś już zdecydowanie wchodzimy w strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) z niewielkiej dziury koronalnej, która wcześniej w tym tygodniu przecięła centralny południk znajdując się tuż nad równikiem niemal idealnie na wprost Ziemi. Była ona jednak bardzo niewielkiej rozpiętości, więc czas oddziaływania CHHSS może ograniczyć się do około dwóch dni. Prędkość wiatru obecnie wzrosła stopniowo z wczorajszych 370-390 km/sek. do około 540-560, momentami 570-600 km/sek. przy wytraceniu gęstości, obecnie do około 1-3p/cm3 i spadku siły pola magnetycznego do około 8nT z neutralnym kierunkiem Bz podlegającym częstym wahaniom w niewielkim zakresie około zera. Jest więc to strumień o bardzo słabym potencjale do wzburzenia aktywności geomagnetycznej.
Wspomnianemu wczoraj rozbłyskowi klasy M2.6 o prawdopodobnie silniejszym maksimum (zaniżonym w pomiarze wskutek ukrycia źródła za wschodnią krawędzią) towarzyszył umiarkowanej wielkości koronalny wyrzut masy. Źródłem rozbłysku najpewniej był zbliżający się do ponownego wzejścia na tarczę dawny obszar aktywny 4419. W weekend powinien wyłonić się on zza północno-wschodniej krawędzi, a w połowie następnego tygodnia około nowiu Księżyca osiągnąć pozycję bardziej geoefektywną. Czy do tego czasu nie zaniknie i utrzyma zdolność do przynajmniej sporadycznych rozbłysków - trudno przesądzać zważywszy, że na obecnym etapie cyklu tydzień to bardzo długo dla konkretnej grupy plam, zwłaszcza w trakcie drugiego obrotu Słońca.
Obszary aktywne - stan na 08.05.2026 r. oraz rozbłysk klasy >M2.6 z CME - najpewniej z dawnego obszaru AR4419, który w weekend powinien wzejść na tarczę rozpoczynając drugie przejście przez wystawioną ku Ziemi część Słońca. Credit: SDO/SOHO
Widzimy to również po dzisiejszej liczbie Wolfa (R). Jeszcze do czwartku na tarczy mieliśmy 9 obszarów aktywnych, obecnie są to tylko 4 regiony. Dwie grupy zeszły wczoraj za zachodnią krawędź, ale trzy zanikły będąc jeszcze dość daleko od zachodniej krawędzi. W obecnym etapie cyklu przybywa plam o krótszej żywotności, co przynosi nam nierzadko duże wahania w codziennej liczbie Wolfa w krótkich okresach czasu. Po wysokiej R=158 zarejestrowanym 2 maja zeszliśmy obecnie do R=59. Tydzień z nieco większą ilością plam nie przełożył się na wysoką aktywność rozbłyskową, co pokazuje, że przybywa też grup o prostszej budowie bez zdolności powodowania gwałtowniejszych zjawisk. Emocjonujące chwile jeszcze z pewnością nie raz i nie dwa nas czekają w tym roku i następnych latach, ale krok po kroku zdecydowanie przybywa oznak świadczących o coraz bardziej postępującej fazie wygasającej tego cyklu.
07.25.26
IMPAKT CME/CIR - nieco ponad godzinę temu sondy ACE i DSCOVR zanotowały jednoczesny skok wszystkich warunków wiatru słonecznego typowy dla uderzenia koronalnego wyrzutu masy (CME). Musiałby to być jeden z powolniejszych CME wyrzuconych w ostatnich dniach, być może jeszcze w trakcie długiego weekendu majowego, ponieważ wzrost prędkości choć wyraźny na tle dotychczasowej ~330 km/sek. wyniósł około 40-60 km/sek. wzrastając do zaledwie 370-390 km/sek. co wskazuje na konieczność aż około 5-dniowej podróży ku Ziemi o ile raptowne spowolnienie nie nastąpiło dopiero przed uderzeniem. Co najciekawsze skok gęstości wskazuje na uderzenie bezpośrednie, wzrosła ona bowiem z poniżej 10 do około 35-40 protonów/cm3, momentami powyżej 45 p/cm3 co stanowi najwyższe zagęszczenie od początków drugiej połowy kwietnia. Jednocześnie wzrosła temperatura - również typowo dla impaktu CME oraz siła pola magnetycznego (Bt) z 4 do 10, a momentami 14-17nT co stanowi już dość silny potencjał dla aktywności geomagnetycznej w razie odpowiedniej współpracy z polem magnetycznym Ziemi i kierunku składowej Bz. Jak na razie pozostaje ono jednak dominująco północne blokując rozwój burzy, po krótkotrwałym przejściu na południowe do -9nT (około 5 minut) powróciło do niekorzystnego i tymczasem stopuje rozwój sytuacji. Bez ustabilizowania się Bz w południowym kierunku trudno będzie uzyskać burzę magnetyczną, mimo, że potencjał jest dla co najmniej solidnej burzy umiarkowanej (G2) z okresami silnej (G3). Kluczowy będzie przebieg zmian w wietrze w najbliższych godzinach i jakiej polaryzacji rdzeń CME uzyskamy po kilku godzinach od uderzenia frontu zarejestrowanego około 15:15 UTC.
IMPAKT CME/CIR - nieco ponad godzinę temu sondy ACE i DSCOVR zanotowały jednoczesny skok wszystkich warunków wiatru słonecznego typowy dla uderzenia koronalnego wyrzutu masy (CME). Musiałby to być jeden z powolniejszych CME wyrzuconych w ostatnich dniach, być może jeszcze w trakcie długiego weekendu majowego, ponieważ wzrost prędkości choć wyraźny na tle dotychczasowej ~330 km/sek. wyniósł około 40-60 km/sek. wzrastając do zaledwie 370-390 km/sek. co wskazuje na konieczność aż około 5-dniowej podróży ku Ziemi o ile raptowne spowolnienie nie nastąpiło dopiero przed uderzeniem. Co najciekawsze skok gęstości wskazuje na uderzenie bezpośrednie, wzrosła ona bowiem z poniżej 10 do około 35-40 protonów/cm3, momentami powyżej 45 p/cm3 co stanowi najwyższe zagęszczenie od początków drugiej połowy kwietnia. Jednocześnie wzrosła temperatura - również typowo dla impaktu CME oraz siła pola magnetycznego (Bt) z 4 do 10, a momentami 14-17nT co stanowi już dość silny potencjał dla aktywności geomagnetycznej w razie odpowiedniej współpracy z polem magnetycznym Ziemi i kierunku składowej Bz. Jak na razie pozostaje ono jednak dominująco północne blokując rozwój burzy, po krótkotrwałym przejściu na południowe do -9nT (około 5 minut) powróciło do niekorzystnego i tymczasem stopuje rozwój sytuacji. Bez ustabilizowania się Bz w południowym kierunku trudno będzie uzyskać burzę magnetyczną, mimo, że potencjał jest dla co najmniej solidnej burzy umiarkowanej (G2) z okresami silnej (G3). Kluczowy będzie przebieg zmian w wietrze w najbliższych godzinach i jakiej polaryzacji rdzeń CME uzyskamy po kilku godzinach od uderzenia frontu zarejestrowanego około 15:15 UTC.
Wątpliwości wynikają z faktu, że także dziś powinien rozpocząć się napływ regionu kompresji (CIR) poprzedzającego strumień wysokiej prędkości (CHHSS) ze wspomnianej w poprzednich dniach niewielkiej dziury koronalnej, jaka niedawno minęła centrum tarczy. CIR również potrafi przynosić znaczne zagęszczenie wiatru i nasilenie pola magnetycznego, jednak gdy dociera do Ziemi zawsze zmiany te następują stopniowo na przestrzeni wielu godzin, a nie tak nagle jak to dziś zarejestrowano. Czy zatem nastąpiło wchłonięcie CIR i skumulowanie z wyrzutem koronalnym dające właśnie tak nagły skok wszystkich cech wiatru czy też weszliśmy w bardzo nietypowy CIR dający cechy przypominające uderzenie CME, a jeśli jednak CME to w na ile zaburzonej formie dotrze CIR oraz jaki los spotkał niewielki strumień z dziury koronalnej mającej kształtować warunki w otoczeniu Ziemi w najbliższy weekend - wszystko to rozstrzygnie się w najbliższych kilkunastu godzinach.
Mimo niepewności co do sprawcy dzisiejszego nasilenia warunków jedno jest jasne, a jest tym skrajnie pochmurna sytuacja pogodowa nad Polską najpewniej wszędzie lub niemal wszędzie przekreślająca szanse na ewentualne obserwacje zorzy polarnej gdyby rzeczywiście aktywność geomagnetyczna rozwinęła się w pełni z dostępnego sporego już potencjału.
ROZBŁYSK ZZA WSCHODU - o godz. 15:14 UTC doszło do nieco przedłużonego w czasie rozbłysku klasy M2.6 za wschodnią krawędzią tarczy słonecznej w jednej z powracających grup plam. Zjawisko mogło być nieco silniejsze, gdyż jego źródło jest jeszcze ukryte dla sondy GOES monitorującej poziom emisji rentgenowskiej od ziemskiej perspektywy. Rozbłyskowi towarzyszył CME widoczny już na pierwszych koronogramach z CCOR-1. Pozostaje on bez znaczenia dla nas, podobnie jak potencjalnie kolejne erupcje w najbliższych dniach, dopóki źródło zjawisk nie znajdzie się bliżej centralnych rejonów tarczy słonecznej, do czego potrzeba jeszcze około 5-7 dni.
05.05.26
UMIARKOWANA BURZA - w poniedziałkowe popołudnie rozwinęła się umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2 zakończona po dziewięciu godzinach, której zwiastunem okazała się stabilna zmiana w kierunku składowej Bz pola magnetycznego wiatru słonecznego zarejestrowana 4 maja około 14:55 UTC. Po trzech godzinach stabilnego Bz około -9nT bez wyraźnych zmian w gęstości i prędkości magnetosfera odpowiedziała umiarkowanym (Kp=6,33) wzburzeniem i widocznością fotograficznej zorzy polarnej nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi, w tym nad obszarem Polski. Na podstawie zmian zarejestrowanych przez m.in. nadbałtyckie kamery internetowe w niemieckim Kap Arkona, które obecność subtelnej poświaty zorzy uchwyciły od wczesnego zmierzchu po pełne rozjaśnienie nieba we wtorkowy świt widać, że około godz. 01:00 CEST zjawisko wskutek jednej z krótkotrwałych podburz nabrało przez moment na intensywności produkując kilka wyraźniejszych filarów, po czym powróciło do pierwotnej subtelnej formy.
UMIARKOWANA BURZA - w poniedziałkowe popołudnie rozwinęła się umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2 zakończona po dziewięciu godzinach, której zwiastunem okazała się stabilna zmiana w kierunku składowej Bz pola magnetycznego wiatru słonecznego zarejestrowana 4 maja około 14:55 UTC. Po trzech godzinach stabilnego Bz około -9nT bez wyraźnych zmian w gęstości i prędkości magnetosfera odpowiedziała umiarkowanym (Kp=6,33) wzburzeniem i widocznością fotograficznej zorzy polarnej nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi, w tym nad obszarem Polski. Na podstawie zmian zarejestrowanych przez m.in. nadbałtyckie kamery internetowe w niemieckim Kap Arkona, które obecność subtelnej poświaty zorzy uchwyciły od wczesnego zmierzchu po pełne rozjaśnienie nieba we wtorkowy świt widać, że około godz. 01:00 CEST zjawisko wskutek jednej z krótkotrwałych podburz nabrało przez moment na intensywności produkując kilka wyraźniejszych filarów, po czym powróciło do pierwotnej subtelnej formy.
Północne niebo nad Morzem Bałtyckim z kamery w Kap Arkona (północne Niemcy) w noc z 04/05.05 o godz. 23:40 CEST, 01:00 CEST i 02:00 CEST. Od zmroku subtelna zorza polarna rejestrowalna dla światłoczułych matryc w postaci pozbawionej struktur poświaty, około 01:00 CEST krótkotrwałe pojaśnienie z pojawieniem się kilku filarów, później powrót do niewyraźnej poświaty, utrudnionej w rejestracji wskutek pojawienia się na niebie Księżyca krótko po pełni. Credit: Panomax.com
Wskutek braku zmian w sile pola magnetycznego, prędkości i gęstości, trudno tu wskazywać jednoznacznie na przyczynę burzy, możliwe jednak, że było to bliskie przejście jednego z CME uwolnionych w ostatnich dniach, które pierwotnie oczekiwane były dopiero we wtorek (choć pierwszy z nich w drugiej połowie poniedziałku, co pokrywałoby się z modelem agencji SWPC). Bez typowego uderzenia ani systematycznych zmian na przestrzeni wielu godzin łatwo wykluczyć bezpośrednie uderzenie CME czy wejście w obszar kompresji (CIR) poprzedzający strumień z dziury koronalnej, jednak długotrwała zmiana w kierunku Bz i stopniowy jej powrót do północnego we wtorkowy poranek, wydaje się wysoce prawdopodobne, że był to skraj wyrzutu z otarciem się o korzystny rdzeń magnetyczny któregoś z wyrzutów koronalnych z początku maja.
W aktywności rozbłyskowej spokój; wszystkie spośród oznaczonych grup są stabilne i nie wykazują tendencji do produkcji silniejszych zjawisk. CIR poprzedzający strumień CHHSS z centralnej, lecz niewielkiej dziury koronalnej wspomnianej w poprzednim komentarzu (niżej) powinien zacząć docierać do Ziemi w ciągu 48 godzin, wówczas możliwy kolejny wzrost aktywności geomagnetycznej.
04.25.26
STAN NA 04.05 - na zakończenie tegorocznej Majówki obszar aktywny 4424 wytworzył umiarkowany rozbłysk klasy M1.8 z maksimum 4 maja o godz. 01:33 UTC. Zjawisko pozbawione było wyrzutu koronalnego, co jest i tak bez znaczenia wobec faktu, że plamy te schodzą właśnie z tarczy przy północno-zachodniej krawędzi. Prócz niego mamy obecnie na tarczy 7 innych oznaczonych regionów aktywnych oraz dwa nowopowstające przy północno-wschodniej krawędzi. Wszystkie z grup plam, po zejściu 4242 z tarczy, są stabilne magnetycznie i na razie nie wykazują aktywności rozbłyskowej. Przez centralny południk niemal nad równikiem osiąga położenie niewielkiej średnicy dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego (CHHSS) wysokiej prędkości. Z uwagi na niemal idealnie centralne położenie nie ulega wątpliwości, że znajdziemy się na jego drodze, ale oddziaływanie nie powinno być długotrwałe. Dziura jest niewielka i strumień emitowany w naszą stronę prawdopodobnie po dwóch dobach będzie zanikający. Początku napływu CHHSS i poprzedzającego go regionu kompresji (CIR) o zagęszczonym wietrze oczekiwać możemy za około 3 dni.
STAN NA 04.05 - na zakończenie tegorocznej Majówki obszar aktywny 4424 wytworzył umiarkowany rozbłysk klasy M1.8 z maksimum 4 maja o godz. 01:33 UTC. Zjawisko pozbawione było wyrzutu koronalnego, co jest i tak bez znaczenia wobec faktu, że plamy te schodzą właśnie z tarczy przy północno-zachodniej krawędzi. Prócz niego mamy obecnie na tarczy 7 innych oznaczonych regionów aktywnych oraz dwa nowopowstające przy północno-wschodniej krawędzi. Wszystkie z grup plam, po zejściu 4242 z tarczy, są stabilne magnetycznie i na razie nie wykazują aktywności rozbłyskowej. Przez centralny południk niemal nad równikiem osiąga położenie niewielkiej średnicy dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego (CHHSS) wysokiej prędkości. Z uwagi na niemal idealnie centralne położenie nie ulega wątpliwości, że znajdziemy się na jego drodze, ale oddziaływanie nie powinno być długotrwałe. Dziura jest niewielka i strumień emitowany w naszą stronę prawdopodobnie po dwóch dobach będzie zanikający. Początku napływu CHHSS i poprzedzającego go regionu kompresji (CIR) o zagęszczonym wietrze oczekiwać możemy za około 3 dni.
ERUPCJE FILAMENTÓW - na początku długiego majowego weekendu doszło do erupcji dwóch filamentów po stronie Słońca wystawionej ku Ziemi, którym towarzyszyły koronalne wyrzuty masy. Są to słabe i bardzo powolne CME, których dotarcia do naszej planety można oczekiwać po dopiero 4-5 dniach, o ile nie ulegną rozerwaniu po drodze. Możliwe, że uda się im krótkotrwale wzburzyć aktywność geomagnetyczną, choć model WSA-Enlil agencji sugeruje jedynie bardzo wątpliwy wpływ w noc z 04/05.05 oraz drugiego równie słabego CME około południa 05.05 bez zauważalnych wzrostów prędkości oraz pomijalną zmianą gęstości w zakresie 5-10p/cm3 nie różniącym się od wahań typowych w warunkach spokoju.
01.05.26
KRÓTKA, SŁABA BURZA - w noc z czwartku na piątek zarejestrowany został pojedynczy epizod ze słabą burzą magnetyczną kategorii G1 między godz. 21:00 a 00:00 UTC. Zmiany w wietrze słonecznym poprzedzające tę burzę oraz zachodzące w jej trakcie nie są typowe ani dla uderzenia CME ani napływu CIR/CHHSS. Burza wydaje się efektem wejścia w okresowo korzystniejszy wiatr o stabilniejszym i wyraźniejszym południowym kierunku składowej Bz do około -11nT. Zaburzenie było bardzo przejściowe i po trzech godzinach burza zanikła. W aktywności rozbłyskowej kontynuacja ciszy mimo dość sporej produkcji plam jak na standardy ostatnich miesięcy. Obszary aktywne 4420 i 4425 nadal posiadają pola magnetyczne skomplikowane na tyle by mogły powstawać w nich silne rozbłyski, lecz mimo to nadal pozostają uśpione. Obszar 4420 schodzi z tarczy znajdując się już na północno-zachodniej krawędzi, 4425 przeciął w czwartek centralny południk i wstąpił w zachodnią część tarczy rozpoczynając stopniowe opuszczanie części tarczy bezpośrednio zwróconej ku Ziemi.
Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.
jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.
* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.





