LIVE Solar Update

Ostatnia aktualizacja komentarza: 23.03  18:20 CET | 17:20 UTC


23.03.26
NAPŁYW CHHSS TRWA - za nami drugi dzień napływu strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS). Choć główne parametry wiatru nie są imponujące niewiele różniąc się od codziennych (poza podwyższoną prędkością) z siłą pola magnetycznego około 5nT i wahaniami Bz w tak ograniczonym zakresie, sporadycznie zachodzą okresy z aktywnością geomagnetyczną. W najbliższych dniach dopóki nie ustanie wpływ CHHSS oczekiwać możemy dalszych losowo zachodzących okresów ze słabą do umiarkowanej burzą magnetyczną.

AR4400 - w południowo-zachodniej części tarczy uformował się drobny obszar aktywny 4400, który mimo niewielkiej powierzchni niemal od razu wykształcił najbardziej skomplikowany typ pola magnetycznego beta-gamma-delta czyniący go zdolnym do emisji rozbłysków klasy X. O ile skorzysta ze swoich zdolności w ciągu 24 godzin CME po takim rozbłysku (gdyby okazał się eruptywny) miałoby jeszcze szansę na częściowe skierowanie ku Ziemi. W najbliższych dniach ruch obrotowy Słońca będzie zabierał nam ten region coraz bliżej zachodniej krawędzi.

ERUPCJA FILAMENTU - w niedzielne popołudnie gdy trwała silna burza magnetyczna wywołana napływem strumienia z rozległej, centralnie umiejscowionej w ostatnich dniach dziury koronalnej, nad południowo-wschodnią częścią tarczy erupcji uległ jeden z filamentów jakie obecnie znajdywały się po widocznej stronie Słońca. Erupcji towarzyszył wyrzut koronalny. Choć na koronogramach zarysowała się struktura częściowego halo, z uwagi na kierunek uwolnienia wydaje się, że powinien on rozminąć się z Ziemią od południowego wschodu, z szansą na krótkotrwały zaburzenie w warunkach wiatru słonecznego w razie gdyby okazało się to tzw. bliskie rozminięcie, gdy uderzenia wprawdzie nie odnotowujemy, ale przelot CME okazuje się na tyle bliski względem Ziemi, że podnosi on na kilka godzin gęstość lub siłę pola magnetycznego. Model WSA-Enlil agencji SWPC przewiduje zupełnie chybienie i tranzyt CME nieopodal Ziemi 26.03 w godzinach popołudniowych. Model NASA zgadza się co do zupełnego minięcia Ziemi, ale sugeruje to o dzień wcześniej.

20.03.26
POCZĄTEK ZMIAN W L1 - obserwujące wiatr słoneczny w punkcie Lagrange'a L1 sondy ACE i DSCOVR rejestrują od pewnego czasu zaburzenia mogące świadczyć o dotarciu do Ziemi pierwszego z oczekiwanych wyrzutów koronalnych. Zmiany są jednak na razie tak ograniczone, a przy tym niejednoznaczne, że nie muszą przesądzać o uderzeniu CME mogąc być innym zaburzeniem, być może związanym ze zbliżającym się także strumieniem z dziury koronalnej i poprzedzającym go współrotującym regionem interakcji (CIR), który powodując zawsze zagęszczenie wiatru bez skoków prędkości zdaje się obecnie bardziej faworyzować zmiany rejestrowane w L1. Czekamy więc dalej, zwłaszcza na środowy CME (#3), który wg modelu SWPC może dogonić poprzednika z wtorku (#2) i dotrzeć w tym samym czasie w noc z 20 na 21 marca. Pełna aktualizacja.

18.03.26
M2.7 Z CME RAZ JESZCZE - trzeci dzień z rzędu obszar aktywny 4392 emituje umiarkowanie silny rozbłysk, tym razem tej samej klasy M2.7 co w poniedziałek choć w lepszym położeniu na wprost Ziemi. Uwolniony w efekcie rozbłysku wyrzut koronalny nie jest zbyt energetyczny ani wyraźny, a duża jego część może ominąć Ziemię od zachodu. Flanka skierowana w naszym kierunku może jednak dotrzeć 20.03 około 18-19 UTC. Szczegóły w aktualizacji tekstu poświęconego obowiązującej gotowości zorzowej, po dzisiejszym rozbłysku przedłużonej na do 21 marca.

17.03.26
M1.3 Z AR4392 - wtorkowy poranek o godz. 09:04 UTC przyniósł kolejny rozbłysk w obszarze aktywnym 4392, tym razem słabszy z maksimum M1.3 bez towarzyszącego mu wyrzutu koronalnego. Od czasu poniedziałkowego rozbłysku klasy M2.7, z którym wiąże się obowiązująca na czwartek i piątek gotowość zorzowa obszar aktywny 4392 traci na gabarytach i znajduje się w stadium zanikania, chociaż w dalszym ciągu posiada potencjał do emisji kolejnych podobnej skali rozbłysków. W najbliższych 24 godzinach przekroczy on centralny południk znajdując się na wprost Ziemi, w idealnej pozycji do powodowania zjawisk geoefektywnych. Poza nim na tarczy mamy tylko 3 oznaczone regiony aktywne złożone głównie z porów i także będące w fazie zanikania. Dzienna operacyjna liczba Wolfa wynosi 66, co jest trzecim najniższym wynikiem od początku marca.

DZIURA KORONALNA - centrum tarczy na południowej półkuli osiąga obecnie dziura koronalna od około dwóch dni emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) w kierunku Ziemi. Jej pewne wysunięcie ku wysokim szerokościom heliograficznym południowej półkuli słonecznej sprawia, że pewna część strumienia może ominąć Ziemię, jeśli jednak zdołałaby ona doprowadzić do napływu CHHSS w najbliższych 48-72 godzinach podnosząc warunki wiatru słonecznego, może to utrudnić dostrzeżenie przybycia poniedziałkowego CME, zwłaszcza gdy strumień niósł silniejsze pole magnetyczne. W bardziej optymistycznym scenariuszu nałożenie się CME na strumień z dziury koronalnej może wzmocnić efekty obydwu zjawisk i przez nałożenie się ich w tym samym czasie wspomóc wyraźniejszy rozwój aktywności geomagnetycznej, niż gdyby zjawiska te występowały odrębnie w innym czasie.

16.03.26
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 19-20.03 - w poniedziałkowe popołudnie obszar aktywny 4392 wytworzył umiarkowanie silny rozbłysk klasy M2.7 z koronalnym wyrzutem masy o częściowym skierowaniu ku Ziemi. SWPC sugeruje uderzenie bocznego fragmentu CME 19.03 około 09:00 UTC (NASA około 12:30 UTC), prognozując umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2. Omówienie zjawiska i prognozy w odrębnym tekście na blogu.

14.03.26
UMIARKOWANA BURZA - dalszy napływ strumienia CHHSS zapoczątkowany strefą kompresji CIR w piątkowy poranek pozwolił rozwinąć aktywność burzy do umiarkowanej kategorii G2, jaka utrzymała się przez nieprzerwanych 9 godzin między 21:00 a 06:00 UTC pokrywając większość nocy nad Polską. Prócz tego utrzymała się przez 6 godzin aktywność słaba (G1) co czyni ten strumień bardziej skutecznym w rozwoju aktywności geomagnetycznej w stosunku do pierwszego napływu w połowie lutego. Pomimo całonocnej aktywności burzy relacji potwierdzających zorzę polarną było niewiele. Być może kolejna doba napływu CHHSS przyniesie ich więcej - strumień z dziury koronalnej wciąż oddziałuje i w przypadku stabilniejszych okresów południowego Bz jak minionej nocy, gdy przez blisko 9 godzin utrzymywał się między -5 a -10nT, możliwe będą kolejne okresy z burzą magnetyczną.

13.03.26
WEJŚCIE W CIR/CHHSS - od kilku godzin do Ziemi zaczyna docierać obszar kompresji wiatru słonecznego (CIR) skutkujący zagęszczeniem wiatru i nasileniem pola magnetycznego. Przed południem gęstość długotrwale przekraczała 15 protonów/cm3 przy wzroście siły pola magnetycznego (Bt) do 13nT i połączeniu z południowym kierunkiem składowej Bz do -8nT, co poskutkowało rozwojem aktywności geomagnetycznej do stanu słabej burzy magnetycznej kategorii G1 w okresie 09:00-12:00 UTC. Po przejściu przez CIR wchodzimy w szybszy strumień z dziury koronalnej (CHHSS) - prędkość wiatru wzrosła z dotychczasowych około 400 do nieco ponad 600 km/sek., obecnie oscylując około tego progu, już przy wytraconej zupełnie gęstości około 1p/cm3 i sile pola magnetycznego około 10-11nT, z dominacją północnego kierunku Bz. Mimo pojedynczego jak dotąd epizodu z burzą, kolejne podobne okresy aktywności geomagnetycznej pozostają możliwe przez cały weekend wraz z dalszym przechodzeniem Ziemi przez CHHSS.

ROZBŁYSK M1.2 - o godz. 09:55 UTC obszar aktywny 4384 wytworzył rozbłysk klasy M1.2. Był to pierwszy rozbłysk tej siły w marcu, ale dwojako nieistotny: po pierwsze nie uwolnił CME, po drugie - nawet gdyby doszło do wyrzutu koronalnego nie miałby on znaczenia, gdyż obszar 4384 w momencie emisji zjawiska przybywał tuż przy północno-zachodniej krawędzi dając nam rozbłysk niejako na pożegnanie z "ziemską" stroną Słońca. Przez kolejne dwa tygodnie będzie on wędrował po niewidocznej części Słońca.

ERUPCJA FILAMENTU - w nocy z 12 na 13 marca nad południową półkulą słoneczną doszło do erupcji rozległego filamentu powiązanej z uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy. Koronogramy sugerują rozminięcie wyrzutu z osią Słońce-Ziemia od południa, co przy silnie południowym/południowo-zachodnim ukierunkowaniu CME nie może zaskakiwać. Być może zdoła do nas dotrzeć skrajna najsłabsza północna flanka wyrzutu, ale sądząc przynajmniej po koronogramach nie wydaje się to zbyt prawdopodobną opcją.

11.03.26
DZIURA KORONALNA - do centrum tarczy powróciła dziura koronalna widoczna już w lutym, mająca niewielką szerokość, ale znaczną rozpiętość dochodzącą do wschodniej krawędzi mimo przekroczenia centralnego południka przez wiodącą jej część. Rozpoczęła się tym samym emisja strumienia wysokiej prędkości (CHHSS) poprzedzanego obszarem kompresji (CIR) sprzyjającym wzrostom aktywności geomagnetycznej. Napływu CIR/CHHSS oczekiwać możemy za około 2-3 dni. Coraz większa bliskość nowiu w połączeniu z nadchodzącą równonocą wiosenną to idealne połączenie mogące sprzyjać wystąpieniu burzy magnetycznej o aktywności wystarczającej dla przynajmniej fotograficznej zorzy polarnej nad Polską.

09.03.26
SŁABY CHHSS, SŁABA BURZA - oczekiwany w weekend strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej dotarł zgodnie z czasem, jednak mimo przekroczenia prędkości 600 km/sek. całościowo okazał się słaby w efektach geomagnetycznych. Po dotychczasowych około 48 godzinach napływu zaistniał jeden epizod ze słabą burzą magnetyczną kategorii G1 dolnego krańca w noc z soboty na niedzielę, podczas gdy pozostały okres napływu mija pod znakiem spokoju. W produkcji plam również bez większych zmian, liczba Wolfa oscyluje w ostatnich dniach około 70-80 i jest stabilna. Dwa nowe obszary wyłoniły się w ostatnich kilkunastu godzinach zza wschodniej krawędzi, ale na razie nie przełożyło się to na ogólny wzrost aktywności słonecznej, która utrzymuje się na niskim poziomie bez choćby okazjonalnych silniejszych rozbłysków.

05.03.26
NIEWIELKA DZIURA KORONALNA - centralny południk przecięła dziś niewielka dziura koronalna emitująca strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS) w kierunku Ziemi. Struktura nie jest rozległa i napływ CHHSS powinien potrwać krótko, do 2-3 dni, ale być może wystarczy to dla zaistnienia słabej burzy magnetycznej w razie korzystnych cech wiatru. Strumienia możemy oczekiwać w otoczeniu Ziemi około soboty-niedzieli, wraz z poprzedzającym go współrotującym regionem interakcji CIR z zagęszczonym wiatrem i nasilonym polem magnetycznym. Na wysokich szerokościach heliograficznych północnej półkuli widoczna jest wprawdzie jeszcze druga, znacznie bardziej rozległa dziura koronalna, jednak z uwagi na znaczne północne odchylenie i bardziej prostopadły kierunek uwalniania wiatru względem osi Słońce-Ziemia jest bardzo mało prawdopodobne, by zdołał on choćby częściowo napłynąć na naszą planetę.

4 GRUPY, 3 ZANIKAJĄCE - choć wczoraj obszar aktywny 4384 sprawiał wrażenie dobrego kandydata do dalszej rozbudowy, dziś stracił on na rozmiarach mając 260 MH, o 30 MH mniej względem środy i nie wykazuje skłonności do większej aktywności rozbłyskowej. Podobnie zanikające są także obszary 4378 i 4381, mające dziś kolejno 230 i 170 MH, stabilny zaś obszar 4385 jest jednocześnie najmniejszym mając zaledwie 10 MH co w razie rozpoczęcia zanikania, potrwa szybciej, niż w przypadku już zanikającej, ale większej powierzchniowo reszty grup. Aktywność słoneczna pozostaje niska i taką tymczasem powinna pozostać.

04.03.26
SŁABA BURZA - we wtorek wieczorem między 21:00 a 00:00 UTC rozwinęła się słaba burza magnetyczna kategorii G1 dzięki napływowi wiatru słonecznego o bardziej stabilnym wyraźniejszym południowym kierunku składowej Bz pola magnetycznego około -10nT. Nie towarzyszyły temu wzrosty gęstości, prędkości czy temperatury zatem był to po prosto korzystniejszy wiatr tła. Kamery internetowe w Jastrzębiej Górze czy nadbałtyckim Kap Arkona na północy Niemiec nie zarejestrowały nawet śladowej zorzy polarnej, co przy najniższej kategorii burzy i obecności Księżyca w pełni rozświetlającego niebo na największą w marcu skalę nie powinno zaskakiwać. Mimo, że po zaledwie trzech godzinach aktywność zanikła, jest to dziesiąta burza magnetyczna w tym roku, jaka wystąpiła tuż po rozpoczęciu 10. tygodnia - wysoka statystyka ze średnio jedną burzą tygodniowo jest więc jak dotąd utrzymywana.

4 GRUPY - dzienna operacyjna liczba Wolfa ponownie się obniżyła, obecnie do 64, wraz z zanikiem dwóch grup i utrzymywaniem się tylko 4 oznaczonych obszarów aktywnych plus jednym we wczesnej fazie wzrostu. Wszystkie regiony są stabilne w budowie swoich pól magnetycznych i nie wykazują istotnej aktywności rozbłyskowej. Nieco wyróżniającym się jest obszar 4384, który wyemitował dziś słaby rozbłysk klasy C4.1 z maksimum o 03:01 UTC. Zjawisko pozostanie bez znaczenia z naszej perspektywy, ale sam obszar posiada wiodącą plamę typu beta i jeśli zdołałby się rozbudować mógłby stać się ciekawszym celem obserwacji. 

02.03.26
6 GRUP NA POCZĄTEK MIESIĄCA - początek marca mija nam pod znakiem sześciu oznaczonych obszarów aktywnych, dzięki którym poziom tła emisji rentgenowskiej utrzymuje się w klasie C po kilkudniowym okresie jeszcze głębszej ciszy, gdy między 22 a 24 lutego zarejestrowane zostały 3 dni bez plam. Z widocznych dziś grup wszystkie mają proste pola magnetyczne i nie emitują silniejszych rozbłysków, choć w razie rozbudowy niektórych z nich, w szczególności obszaru 4384 przy północno-wschodniej krawędzi zjawiska takie mogą być kwestią czasu. Trzeci miesiąc rozpoczynamy z operacyjną liczbą Wolfa na poziomie 85.

II 2026: R=78,2 - najkrótszy miesiąc roku zakończyliśmy ze średnią liczbą Wolfa na poziomie 78,2 - była to najniższa produkcja plam słonecznych od sierpnia 2022 roku (74,6), gdy trwał 3. rok obecnego cyklu. Porównywalnie niską wartość - choć delikatnie wyższą - przyniósł maj ubiegłego roku (78,5). Wynik dla lutego to w dużej mierze zerowa lub nieznacznie wyższa od zera aktywność plamotwórcza w ostatniej dekadzie miesiąca - bez trzech dni z czystą tarczą średnia miesięczna byłaby prawdopodobnie nieco wyższa od maja 2025. Bez względu na wszystko, wynik dla lutego 2026 to wartość poniżej dolnej granicy prognozowanego zakresu na ten okres zarówno przez pierwotną prognozę 25. cyklu z grudnia 2019 (zacienienie szare na poniższym wykresie) jak i zaktualizowaną w roku 2023 (zacienienie czerwone). To trzecia taka sytuacja po okresie słonecznego maksimum w 2024 roku. Wielce prawdopodobne, że podobne miesiące jeszcze w tym roku wystąpią.

Mimo to, wciąż możliwe są znacznie aktywniejsze w produkcję plam miesiące. Silne amplitudy w krótkim czasie to jedna z cech faz schyłkowych i jeszcze niejednokrotnie zdziwimy się możliwościami obserwacji skrajnie odmiennych obrazów tarczy słonecznej na przestrzeni niewielkiej ilości dni. Spadki z bardzo wysokiej dziennej liczby Wolfa do zerowej i stanu czystej tarczy zdarzać się mogą przez dużą część fazy schyłkowej, a w przeszłości obserwowane były w praktycznie każdym cyklu słonecznym niezależnie od jego intensywności. Nawet jeśli więc jeszcze w tym roku przyjdzie nam dopisywać do zestawienia kolejne okresy z pozbawioną plam tarczą słoneczną, nie raz i nie dwa średnie miesięczne liczby Wolfa wybiją się, mieszcząc się ponownie w prognozowanym zakresie obydwu prognoz.

Początek marca to dobra okazja na przypomnienie o wciąż trwającej ankiecie, w której możecie określić jaka jest Waszym zdaniem przyszłość 25. cyklu słonecznego. Głosy oddawać można do końca miesiąca, a ich omówienie ukaże się w kolejnym kwartalnym opracowaniu postępu 25. cyklu słonecznego na początku kwietnia. Przed oddaniem głosu warto nie ograniczać się jedynie do aktualnego postępu cyklu, ale spojrzeć także na historyczne obserwacje dawnych cykli by zdać sobie sprawę jak rozmaite może być zachowanie Słońca w drugiej połowie cyklu. Obecne obniżanie produkcji plam może sugerować już tylko coraz niższą aktywność, ale jak widać po dawnych cyklach sprawa wcale nie jest tak oczywista.

Średnia miesięczna liczba Wolfa dla lutego 2026 wyniosła 78,2 co nie mieści się w zakresie błędu ani dla prognozy z 2019 ani z 2023 roku. Wygaszanie produkcji plam przebiegło w tym miesiącu wyraźniej od oczekiwań, ale stanowi normalne wahania w fazie schyłkowej cyklu słonecznego - w dalszym ciągu nie przekreśla to szans na miesiące znacznie aktywniejsze. Credit: NOAA SWPC, oprac. własne.




Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:

jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.


* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.