LIVE Solar Update

Ostatnia aktualizacja komentarza: 28.05  12:00 CEST [10:00 UTC]

28.05.17
BURZA G2-G3 - GOTOWOŚĆ ZORZOWA - niedziela 28 maja zapisuje się jako kolejny z kilku nadzwyczajnych dni bieżącego 24. cyklu aktywności słonecznej, który pokazuje jak pogoda kosmiczna bywa nieprzewidywalna. Za sprawą dotarcia do Ziemi słabego koronalnego wyrzutu masy uwolnionego bez żadnego rozbłysku poprzedzającego 23 maja, wyrzutu tak słabego i niewyraźnego na zdjęciach z koronografów LASCO, doszło do umiarkowanej burzy magnetycznej kategorii G2 (około 23:00 CEST 27 maja), która po sześciu godzinach od około godz. 05:00 CEST w niedzielny poranek wzmocniła intensywność do silnej kategorii G3 będącej pierwszą burzą takiej rangi w 2017 roku. Niestety dla nas, znajdujemy się na zaledwie 3 tygodnie przed szczytem białych nocy i najdłuższymi dniami, a maksymalna jak dotąd siła burzy rozwinęła się już po wschodzie Słońca nad Polską. Mimo, że przez całą noc z soboty na niedzielę trwała już burza na poziomie kategorii G2, pogoda w kraju na ogół sprzyjała, Księżyc znajduje się w idealnej fazie krótko po nowiu nie przeszkadzając w obserwacjach, jak dotąd pojawiła się tylko dwie relacje o widoczności subtelnej zorzy polarnej. Najważniejszym na ten moment pytaniem pozostaje to, czy i w jakim wymiarze aktywność geomagnetyczna zdoła się utrzymać do niedzielnego wieczora.

Patrząc na to, z jak niespodziewanym wybuchem aktywności geomagnetycznej mamy do czynienia, żadnego wariantu wykluczyć w tej chwili nie wypada. Koronalny wyrzut masy, który uderzył w Ziemię był istotnie jak można to wywnioskować z danych LASCO bardzo powolny (potrzebował aż 4 pełnych dni na dotarcie) i przy dotarciu do Ziemi prędkość wiatru wzrosła z niewielkiej 300 do wciąż bardzo dalekiej od imponowania 370-400 km/sek., momentami do 420 km/sek. co jest wartością po częstokroć obserwowaną w chwilach utrzymującej się ciszy w pogodzie kosmicznej. Uderzenie pokazało jednak, że pomimo bardzo niewyraźnej struktury CME, jego składowa skierowana ku Ziemi posiadała znaczącą gęstość powyżej 30 i na ogół w granicach 30-50 protonów/cm3. To co jednak zawsze jest najważniejszym motorem napędowym aktywności geomagnetycznej - natężenie pola magnetycznego wiatru słonecznego i jego skierowanie - stały się imponujące w około 6 godzin po uderzeniu. Natężenie całkowite pola (Bt, krzywa biała) wzrosło do nieco ponad 20nT, przy skierowaniu pola (Bz, krzywa czerwona) przechodzącym na korzystnie południowe również z natężeniem rzędu -20nT. Właśnie dzięki temu momentalnie zaistniała umiarkowana burza kategorii G2, która po świcie nad Polską na 3 godziny przeszła w kategorię G3 dając stuprocentową pewność obecności zórz polarnych nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi w tym Polską, niestety już w godzinach dziennych. Ciąg dalszy poniżej.




Fot. 1: Zapis warunków wiatru słonecznego z 27-28.05, wygenerowany 28.05 z godz. 12:00 CEST ze wstępnym komentarzem. (Credits: SWPC)
Fot. 2: Koronalny wyrzut masy z 23.05 z korongorafu LASCO C3 - widoczna nadzwyczaj delikatna struktura trudna do wypatrzenia nawet przy szczegółowym wpatrywaniu, z niewielką składową skierowaną ku Ziemi. (Credits: SOHO)
Fot. 3: Subtelna purpura zorzy polarnej sfotografowana 28.05 o godz. 00:51 CEST z okolic Wielunia, z południa województwa łódzkiego. (Credits: Janek Gmur).

Ponadto: Zorza polarna w noc z 27 na 28.05 między  godz. 00:38 a 01:15 CEST z Poznania w województwie wielkopolskim - nagranie. (Credits: Leszek Bartczak).

Obecnie, w chwili pisania tego komentarza, aktywność burzy spadła do kategorii G2 (wciąż wiążącej się z 50-cio procentowym prawdopodobieństwem obecności zórz nad naszymi szerokościami) co jest efektem słabnącego stabilnie, lecz niespiesznie natężenia pola magnetycznego, obecnie w okolicach 15nT. Burza trwa dzięki stabilnie południowemu (ujemnemu) skierowaniu pola - w tej chwili Bz osiąga wartość -10nT. Sądząc po dotychczasowym zachowaniu tej składowej można mieć niemal całkowitą pewność, że skierowanie Bz pozostawać będzie w następnych godzinach ujemne, sprzyjające aktywności geomagnetycznej, ale w związku z tendencją słabnięcia natężenia najbardziej prawdopodobne w dzisiejszym dniu pozostawać będą kolejne epizody z burzą na poziomie kategorii G1-G2. Przez ostatnich 9 godzin całkowite natężenie pola wiatru (Bt) zmalało o około 5nT. Gdyby takie tempo słabnięcia się utrzymało, około godz. 21:00 w chwilach nadejścia zmroku nad Polskę począwszy od województw wschodnich, Bt wciąż powinien plasować się w  okolicach 10nT, o ile w ciągu dnia nie dojdzie do innych niespodziewanych zaburzeń w napływającym wietrze. W sytuacji utrzymania się wówczas skierowania Bz przy porównywalnym odchyleniu południowym takie warunki mogłyby pozwolić na wystąpienie zórz nad naszym krajem w przypadku przebywania obserwatora w odpowiednich warunkach, dlatego mimo że maksimum burzy zdaje się być za nami, uwaga na dzisiejszy wieczór powinna pozostawać wzmożona, mimo że białe noce, zwłaszcza dokuczliwe w północnych województwach choć już nie tylko tam, zdecydowanie nie są naszym sprzymierzeńcem w tym wypadku. Gotowość zorzowa na blogu niniejszym zaczyna obowiązywać aż do poniedziałkowego świtu. O zmianach w sytuacji będę wspominać w kolejnych aktualizacjach tego komentarza.

Update 18:00 CEST: Niestety, mimo utrzymującego się obiecującego natężenia całkowitego pola magnetycznego wiatru słonecznego w okolicach Bt~16-17nT, skierowanie pola od kilku godzin systematycznie staje się coraz słabiej południowe, a od około 17:30 CEST wręcz przeszło na dodatnie, o na razie niewielkich wartościach Bz między 0 a +5nT, co jest zmianą zdecydowanie blokującą aktywność geomagnetyczną. Coraz słabsze odchylenie Bz w godzinach 14:00-17:00 CEST (od -10 do -5nT) poskutkowało zmniejszeniem aktywności burzy do słabej kategorii G1, a obecnie wraz z dalej postępującą zmianą skierowania na północne w ziemskim polu magnetycznym mamy stan co najwyżej "wzburzenia" (Kp=4), ale już nie burzy magnetycznej. Tendencja ta może oczywiście się odwrócić w dowolnym momencie, ale póki co za minione cztery godziny zaobserwowane zmiany postępują w wyraźnie niekorzystnym dla nas kierunku. Pozostaje trzymać kciuki za powrót skierowania Bz do południowego i tym samym wyraźniejszych ujemnych wartości.

Update 20:30 CEST: Dalsze utrzymywanie się północnego skierowania Bz, obecnie rzędu +10nT wiąże się z dalszym wygasaniem aktywności geomagnetycznej, która za ostatnie trzy godziny plasuje się już wręcz na poziomie ciszy (Kp=2). Całkowite (Bt) natężenie pola magnetycznego w wyrzucie CME wpływającym dziś na warunki wiatru słonecznego jest umiarkowane, rzędu 17nT co jest bardzo obiecującym potencjałem, ale który możliwy byłby do wykorzystania wyłącznie przy przejściu skierowania pola magnetycznego (Bz) na południowe. Niestety jak dotychczas po przejściu na niekorzystne dla aktywności geomagnetycznej skierowanie północne nie widać, by ta składowa wiatru chciała powrócić do wartości sprzed południa. Pozostaje czekać i obserwować krzywą czerwoną na aktualizowanych co minutę danych nt. wiatru słonecznego. O ile do tego nie dojdzie, kolejne aktualizowane automatycznie co 3 godziny słupki oficjalnego indeksu Kp będą mogły przybierać jedynie zielone barwy charakterystyczne dla spokojnej pogody kosmicznej.



22.05.17
WYJŚCIE Z CHHSS, BRAK BURZY - z poniedziałkiem wyraźnie widać jak kończy się nieco ponad dwudniowy okres napływu strumienia wiatru słonecznego podwyższonej prędkości z dziury koronalnej. Prędkość wiatru docierającego do Ziemi spadła dziś z ponad 700 do około 530 km/sek. i w dalszym ciągu systematycznie opada. Podczas kończącego się trzeciego już napływu CHHSS z tejże dziury koronalnej po raz pierwszy nie doszło nawet do słabej burzy magnetycznej kategorii G1, a zakończyło się jedynie na kilkunastu godzinach ze stanem niewielkiego wzburzenia aktywności geomagnetycznej nad szerokościami okołobiegunowymi. Ta być może ostatnia szansa na zorzowe emocje w Polsce przed czerwcowo-lipcowym szczytem białych nocy minęła nam zatem w nadzwyczaj spokojnym wydaniu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że była to ostatnia okazja na korzystne dla nas wzburzenie pogody kosmicznej, jako że w tym roku wszystkie trzy dotychczasowe wystąpienia zorzy polarnej zawdzięczaliśmy dziurom koronalnym - pierwsze z jednej, która już zanikła i dwa dzięki tej właśnie dziurze koronalnej, choć w kwietniu wywołane przez nią zorze były jeszcze subtelniejsze niż w marcu i widoczne głównie fotograficznie. Widać, że jest to długotrwająca formacja w koronie słonecznej, ale nawet gdyby przetrwała kolejny miesiąc ruchu obrotowego Słońca, jej następny powrót pokryje się niemal idealnie z przesileniem letnim, co w połączeniu ze słabszym jej z miesiąca na miesiąc wpływem na aktywność geomagnetyczną, nie rokuje pomyślnie dla polskich obserwatorów. Innych źródeł potencjalnych przyszyłych zórz próżno oczekiwać w sytuacji, gdy tarcza słoneczna coraz częściej bywa pusta, a grup plam emitujących silne rozbłyski z koronalnymi wyrzutami masy była jak dotąd tylko jedna, na dodatek przejawiająca swą aktywność jedynie przy krawędziach tarczy słonecznej zamiast w jej centrum na wprost Ziemi. To dość ponura ocena sytuacji na najbliższe miesiące, ale jak na razie brak na Słońcu innych rozległych dziur koronalnych jakie mogłyby zastąpić tę, która właśnie zachodzi na niewiodczną z perspektywy Ziemi półkulę słoneczną po swoim trzecim przejściu przez tarczę.

20.05.17
WEJŚCIE W CHHSS - od kilkunastu godzin rozpoczyna się napływ strumienia wiatru słonecznego podwyższonej prędkości z dziury koronalnej, jaka przed kilkoma dniami znalazła się na wprost Ziemi. To już trzeci strumień z tej samej dziury koronalnej, która w trzeciej dekadzie marca i kwietnia przyniosła burze magnetyczne i zorze polarne nad Polskę.

Póki co obserwujemy zmianę w warunkach wiatru słonecznego bez wywołania stanu burzy magnetycznej, choć może się to zmienić w najbliższych 24-48 godzinach. Prędkość wiatru docierającego do Ziemi wzrosła obecnie z wcześniejszych 400-430 do ponad 700 km/sek., ale natężenie pola magnetycznego wiatru jest wyraźnie słabsze niż przed miesiącem - wynosi około 6nT wobec 12-15nT w kwietniu. Skierowanie pola (Bz) przeważnie korzystnie południowe, co pozwala od poranka na zaistnienie stanu "niestabilności" w ziemskim polu magnetycznym (Kp=4), ale przez słabe natężenie pola stan burzy jest na razie nieosiągalny. O ile natężenie pola magnetycznego wiatru ulegnie zwiększeniu słaba burza magnetyczna kategorii G1 będzie miała szansę zaistnieć.

17.05.17
SŁABY CHHSS, DRUGI W DRODZE - po niemal trzech dobach napływu strumienia CHHSS z pierwszej dziury koronalnej aktywność geomagnetyczna zdołała się rozwinąć jedynie do poziomu niestabilności (Kp=4) na okres sześciu godzin, stan burzy zaś nie wystąpił i w ogólnym rozrachunku wpływ tego strumienia był bardzo słaby. Wzrost prędkości i obiecujące nabranie gęstości wspomniane w poprzednim komentarzu nie mogły zostać "wykorzystane" wobec bardzo zmiennego skierowania pola magnetycznego wiatru słonecznego, które ulegało ciągłym wahaniom przez cały czas napływu strumienia, jaki wyraźnie jest na ukończeniu.

Do centrum tarczy po niemal miesięcznym ruchu obrotowym Słońca powróciła jednak dziura koronalna, widoczna dobrze w długości fali 211 angstremów na dzisiejszych zdjęciach z SDO, która pod koniec marca i kwietnia przyniosła nam burze magnetyczne zakończone dwukrotnie obecnością zórz polarnych nad Polską, choć w przypadku wystąpienia kwietniowego były one widoczne głównie fotograficznie z uwagi na wysoką subtelność. Strumień wiatru podwyższonej prędkości przez nią emitowany za każdym jak dotąd razem cechował się sprzyjającymi cechami, na czele z długotrwale południowym skierowaniem pola magnetycznego, zatem nie byłoby zaskoczeniem, gdyby i teraz podczas napływu majowego strumień zdołał podnieść aktywność geomagnetyczną do burzowych poziomów być może dając ostatnią w Polsce szansę na zorzowe emocje przed końcem sezonu związanym z nadchodzącym szczytem białych nocy. CHHSS uwalniany przez tę dziurę powinien osiągnąć Ziemię w ciągu dwóch-trzech dni, wywołując najprawdopodobniej wzmożenie aktywności geomagnetycznej, choć jak zawsze najwięcej zależeć będzie od natężenia i skierowania pola magnetycznego w napływającym strumieniu, a więc czynników bardzo loteryjnych.

DWA OBSZARY AKTYWNE - z dniem 16 maja zakończył się sześciodniowy epizod stanu całkowicie czystej tarczy słonecznej - od wczoraj widzimy na niej dwie grupy plam 2656-2657 o nikłych wprawdzie rozmiarach, ale wystarczających by nabijanie licznika dni z liczbą Wolfa na poziomie zera tymczasowo zostało wstrzymane. Po ostatnim epizodzie pustej tarczy mamy jak na razie w roku 2017 37 dni z pozbawioną plam tarczą słoneczną, to jest już o 5 więcej, niż całym roku 2016. Niestety nikła w ogólnym wymiarze produkcja nowych plam i bardzo drobne rozmiary wspomnianych dwóch grup przy wschodniej krawędzi nie pozwalają odsunąć bardziej w czasie perspektywy kolejnego wyzerowania liczby Wolfa, które w najbliższych dniach nadal pozostaje prawdopodobnym scenariuszem.

15.05.17
CHHSS NAPŁYWA - od kilkunastu godzin w napływającym na Ziemię wietrze słonecznym widzimy efekty docierania strumienia podwyższonej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS). Przez kilka godzin w porze poranno-południowej uwidocznił się stopniowy wzrost gęstości wiatru z około 10 do ponad 70 protonów/cm3, po którym to nastąpiło swoiste "zdmuchnięcie" uprzednio nabranej gęstości i jej powrót do wartości w przedziale 10-30 protonów/cm3 czemu towarzyszył stopniowy wzrost prędkości wiatru z dotychczasowych 350 do 600, momentami 650 km/sek. Najważniejsza składowa wiatru decydująca o rozwoju bądź hamowaniu sytuacji - skierowanie pola magnetycznego (Bz, krzywa czerwona) wykazuje bardzo duże i częste wahania między wartościami dodatnimi a ujemnymi w przedziale od -10 do +10nT co nie sprzyja rozwojowi aktywności geomagnetycznej. W pewnym sensie obiecujące jest ogólne natężenie pola magnetycznego w strumieniu w umiarkowanych poziomach 10-12nT, ale by był z tego pożytek skierowanie Bz powinno na długotrwały okres stać się stabilnie południowe (ujemne wartości) - dopiero wówczas można będzie liczyć na rozwój pogody kosmicznej, a ten przy obserwowanym wzroście prędkości jest w najbliższych dwóch dobach jak najbardziej możliwy (przy ustabilizowaniu się Bz na ujemnych wartościach).

14.05.17
ROK 2016 POBITY - wraz z niedzielą znajdujemy się w piątym z rzędu dniu z wyzerowaną liczbą Wolfa, tym samym mamy dziś 35. dzień z pozbawionym plam Słońcem w 2017 rok. Wynik z roku 2016 (32) został tym samym pobity już przed drugim majowym weekendem, a ponadto nic na razie nie zapowiada rychłego przerwania naliczania kolejnych dni z pozbawioną plam tarczą słoneczną. Nie było niczym trudnym do przewidzenia, że rok ten przyniesie wynik wyższy od roku 2016 jako, że z każdym rokiem zbliżamy się do Słonecznego Minimum mającego nadejść u schyłku dekady, ale pobicie zeszłorocznego wyniku już teraz, jeszcze przed połową piątego miesiąca roku pozwala dobitnie się przekonać jak proces ten zaczyna przyspieszać. Do sytuacji, w których to powstanie jakiejkolwiek plamy będziemy traktować jako wydarzenie miesiąca czy kwartału jeszcze oczywiście czasu pozostało, ale jako miłośnicy obserwacji aktywności Dziennej Gwiazdy musimy się liczyć z tym, że takich monotonnych okresów pozbawionego interesujących plam do obserwacji będzie nie tylko systematycznie przybywać, ale że z biegiem dalszego postępu 24. cyklu słonecznego będą się one stawały coraz dłuższe. W nadchodzących dniach oczekujmy kontynuacji ciszy w aktywności słonecznej.

DZIURA KORONALNA - nadmiernej ciszy natomiast nie musimy się obawiać w aktywności geomagnetycznej, do wzrostu której nie potrzeba plam słonecznych. Z kończącym się weekendem centrum tarczy słonecznej przemierza dziura koronalna widoczna w długości fali 211 angstremów, której strumień wiatru słonecznego podwyższonej prędkości (CHHSS) powinien dotrzeć do Ziemi około 15-16 maja, z możliwością wywołania stanu burzowej pogody kosmicznej o ile tylko cechy strumienia okażą się sprzyjające aktywności geomagnetycznej - zatem najbardziej wskazane byłoby tu dominująco południowe skierowanie pola magnetycznego w napływającym strumieniu. Noce wprawdzie czekają nas księżycowe i jasne, ale gdyby sytuacja miała się rozwinąć obiecująco w najbliższych 24-48 godzinach, próby wypatrywania zorzy polarnej i tak będą zalecane z uwagi na fakt, że może to być jedna z ostatnich, jeśli nie ostatnia szansa na takie obserwacje w kończącym się sezonie obserwacyjnym 2016/2017. Z kolejnymi tygodniami białe noce, zwłaszcza w północnych województwach coraz bardziej będą o sobie dawały znać kiedy to jasna złota łuna po zachodzie Słońca cały czas pozostawać będzie widoczna nad północnym horyzontem, co w przypadku subtelnych zórz polarnych produkowanych przez tę dziurę koronalną może przy kolejnych jej obrotach skutkować niemożnością obserwacji zórz w szczycie sezonu białych nocy w czerwcu i lipcu.

10.05.17
PUSTA TARCZA - bez zaskoczenia z dniem 10 maja wkraczamy w kolejny okres z wyzerowaną liczbą Wolfa. Dzisiejszego dnia tarcza słoneczna ponownie stała się całkowicie pozbawiona plam, co jest 31. takim dniem od początku 2017 roku. Oznacza to również, że w razie utrzymania się takiego stanu w najbliższym czasie - a wszystko na to wskazuje - z dniem 11 maja zostanie już wyrównany wynik za cały rok 2016, natomiast jeszcze kolejne przedłużenie rozpoczętego dziś okresu z czystym Słońcem do 12 maja uczyni najbliższy piątek dniem, w którym zostałby pobity ubiegłoroczny wynik mimo, że nie mamy jeszcze połowy piątego miesica. Zdjęcia w długości fali 171 angstremów wykonywane przez sondę SDO pokazują dziś kompletny brak pojaśnień i pętli magnetycznych za wschodnią krawędzią tarczy, co na tę chwilę wyklucza szansę na wzejście ewentualnych nowych grup plam w przeciągu 3-4 dni. Do centrum tarczy zbliża się niewielka dziura koronalna, która emisję strumienia wiatru podwyższonej prędkości ku Ziemi rozpocznie za 2 doby, wówczas po kolejnych 3 dobach można będzie oczekiwać niewielkiego wzrostu aktywności geomagnetycznej. Ta większa dziura koronalna, która pod koniec marca i kwietnia przyniosła subtelne zorze polarne nad Polskę powrócić powinna na tarczę za około dwie-trzy doby, z planowanym osiągnięciem centrum tarczy po połowie miesiąca.

07.05.17
NA SŁOŃCU BEZ ZMIAN - mija tydzień od ostatniego komentarza, a na Słońcu praktycznie bez żadnych istotnych zmian. Wprawdzie do kolejnego wyzerowania liczby Wolfa w ostatnich dniach nie doszło, ale scenariusz taki nadal pozostaje realny. Obszar aktywny 2654 traci w dalszym ciągu rozmiary, na domiar tego za około dwie doby zajdzie na niewidoczną z perspektywy Ziemi półkulę słoneczną, z kolei nowy obszar 2655 widoczny obecnie w centrum tarczy to drobna pojedyncza plama, która swoje maksimum rozwoju zdaje się mieć za sobą i w razie rozpoczęcia zanikania jej kompletny zanik z tak drobnych rozmiarów może być kwestią kilkunastu godzin. O ile więc w ciągu dwóch dni nie dojdzie do uformowania się nowych plam w jakichkolwiek miejscach tarczy, a obszar 2655 miałby zacząć zanikać, prawdopodobieństwo oczyszczenia tarczy z jakichkolwiek plam w drugim tygodniu maja będzie równie wysokie co w poprzednich siedmiu dniach. W najbliższym czasie oczekujemy kontynuacji bardzo niskiej aktywności słonecznej. Około tydzień dzieli nas od powrotu dziury koronalnej, która w marcu i kwietniu przyniosła burze magnetyczne kategorii G1-G2 zakończone subtelnymi zorzami polarnymi nad Polską, ale do tego tematu będę jeszcze powracać w komentarzach bliżej połowy miesiąca.

01.05.17
PRAWIE CZYSTA TARCZA - powitanie maja uznawanego przez wielu za najpiękniejszy miesiąc roku zaczynamy w wydaniu zdecydowanie odmiennym od pożądanego przez miłośników obserwacji aktywności Dziennej Gwiazdy i osób spragnionych zórz polarnych. Z dniem dzisiejszym tarcza słoneczna stała się niemal całkowicie pozbawiona plam, ostatnia widoczna należąca do obszaru aktywnego 2653 jest w stadium zanikania i można oczekiwać - o ile ta tendencja się nie odmieni, że prędzej ona zaniknie nim zajdzie za zachodnią krawędź w połowie tygodnia. Plamy obszaru 2654 w centrum tarczy zanikły całkowicie, tak więc ostatnia plama regionu 2653 będzie decydować o tym kiedy w najbliższym czasie rozpoczniemy kolejny okres z oczyszczoną tarczą słoneczną. Zdjęcia z SDO w długości fali 171 angstremów ukazują wprawdzie niewielkie pojaśnienie z pętlami magnetycznymi tuż przy północno-wschodniej krawędzi tarczy co może zwiastować wschód nowego obszaru aktywnego, jednak jeśli nawet miałyby tam uformować się nowe plamy, nie ma pewności czy zdołają one zaistnieć przed zaniknięciem resztek plamy z obszaru 2653, jest zatem wysoce prawdopodobne, że w najbliższych dniach będziemy świadkami ponownego wyzerowania liczby Wolfa.


>>Archiwum LIVE Solar Update (kwiecień 2017)


Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:

jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.


* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.