Posty

NIEBO NAD NAMI (9) Wrzesień 2026: Równonoc jesienna, powrót Jowisza i najlepsza Droga Mleczna w roku

Nie wiem jak Wam, ale mi trudno żegnać się z sierpniem takim jak tegoroczny. Już za samo zaćmienie Słońca , mimo, że częściowe to po raz pierwszy wyróżniające się na tle innych dzięki okolicznościom w jakich było Polsce dane, zapamiętam ten miesiąc jako przynoszący jedne z najwspanialszych widoków jakie było mi dane od początku przygody z astronomią zobaczyć. Czasu jednak zatrzymać się nie da i tak jak kończy się sierpień, a wraz z nim wakacyjny okres dla najmłodszych, tak przychodzi pora na oswojenie się z nowymi realiami, jakie będą nam teraz obserwacjom towarzyszyć. Wchodzimy w okres przejściowy, najpierw tylko z jednej pory roku do drugiej, ale za miesiąc także z ciepłej połowy roku do chłodnej. Zmieniają się gwiazdozbiory, zmienia się termika, zmieniają się wreszcie proporcje długości dnia i nocy, które już za 3 tygodnie uczynią noce większą częścią doby. Sprawdźmy zatem co w tym pierwszym miesiącu tak odczuwalnego okresu przejściowego będzie nam dane ujrzeć na niebie podczas pogo...

NIEBO NAD NAMI (8) Sierpień 2026: Bezksiężycowe Perseidy pomiędzy parą głębokich zaćmień

Jeśli zwykle czekacie na zakończenie białych nocy pragnąc powrotu najciemniejszego nieba i rozpoczęcia nowego sezonu obserwacyjnego z paletą zjawisk i obiektów, o jakich w najkrótsze letnie noce trzeba zapomnieć, to oczekiwaniom tym właśnie staje się zadość. Chyba nigdy jednak miesiąc przynoszący powrót nocy astronomicznych nie był jeszcze wyczekiwany tak bardzo jak w tym roku, trudno bowiem w najnowszej historii znaleźć przypadek takiego sierpnia, który wiązałby się z astronomiczną kumulacją wspaniałości na skalę jak w 2026 roku. O ile bowiem najsłynniejszy rój meteorów nie jest dla tego miesiąca nowością, o tyle fakt, że będzie on otoczony bardzo głębokimi zaćmieniami zarówno Słońca jak i Księżyca - to już nawarstwienie zjawisk wielkiego kalibru na skalę, jakiej chyba nikt z nas jeszcze nie doświadczył.

NIEBO NAD NAMI (7) Lipiec 2026: Wschód zakrytych Plejad i finał sezonu białych nocy

Wydaje się, że nie tak dawno jeszcze ludzie spacerowali po skutej lodem Wiśle, gdańskiej Motławie czy Zatoce Gdańskiej, a już za nami dni, kiedy prażyliśmy się w miejscami osiągającymi 40 stopni Celsjusza upałach mijając właśnie półmetek 2026 roku. Przed nami epilog tegorocznego sezonu białych nocy - proces skracania się dni trwa już od ponad tygodnia, zwiastując przejście przez punkt maksimum w długości dnia, wysokości Słońca nad horyzontem, i - miejmy nadzieję - także temperatur, choć ten element dopóki trwa lato jest niepewny. Lipiec to jednak z pewnością ostatni miesiąc, w którym mamy szansę na rozległe wystąpienia obłoków srebrzystych, obserwację efektu nieznikającej złotej łuny po zachodzie w północnej części kraju nawet w środku nocy, oraz najliczniejszych, najjaśniejszych i najdłuższych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w ciągu roku. Strefa białych nocy systematycznie opuszcza nasz kraj poczynając od regionów południowych, które powitają noce astronomiczne już w pierw...

Koniunkcja sezonu: Księżyc, Wenus, Uran i Plejady (19.04.2026) + galeria z 24.04.2026

Uff. Na największą kumulację jasnych obiektów w jednym miejscu nieba podczas tegorocznej wiosny aura szczęśliwie dopisała. Choć pod sobotni wieczór po bezchmurnym dniu niebo całkowicie się zachmurzyło zmuszając do porzucenia myśli o wypatrywaniu zorzy polarnej w związku z weekendowym napływem  strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej, a burza magnetyczna kategorii G2 zamiast w piątek rozwinęła się dopiero po sobotnim świcie, to niedziela przyniosła upragnione odwrócenie sytuacji.

NIEBO NAD NAMI (3) Marzec 2026: Powrót najpogodniejszej pory roku

Po zimie, którą chyba bez przesady można będzie tytułować zimą dekady, zimie, która pokazała nam swoje możliwości co do opadów śniegu, ujemnych temperatur i stabilności takich warunków, możemy rozpocząć ostatnie odliczanie do statystycznie najpiękniejszej pory roku, na którą miłośnicy astronomii zawsze wyczekują z wielkim utęsknieniem. Rozpoczynająca pogodowe lepsze półrocze astronomiczna wiosna stoi już u progu naszych drzwi, a wraz z nią coraz dłuższa obecność Słońca na niebie, coraz więcej dni i nocy bez dominującego w jesienno-zimowych sezonach zachmurzenia, wciąż przyzwoita, około 12-13 godzinna długość nocy i szansa na obserwacje wielu urokliwych zjawisk astronomicznych będących zawsze silnie kojarzonymi z wiosną.

NIEBO NAD NAMI (12) - Grudzień 2025: Zakrycie Plejad, bezksiężycowe Geminidy i najdłuższe noce z największą z planet

Wyjątkowy to rok, w którym nie dochodzi do opozycji Jowisza. Planeta osiągająca największe zbliżenie do Słońca i Ziemi co 13 miesięcy, jest już wprawdzie blisko swojego kulminacyjnego momentu w sezonie obserwacyjnym, ale wypadnie on już po Nowym Roku sprawiając, że rok 2025 jako pierwszy taki po dwunastoletniej przerwie będzie rokiem bez jowiszowej opozycji. Mimo to to właśnie Jowisz stanowić będzie dominujący obiekt na nocnym niebie, ozdobionym dodatkowo najjaśniejszymi i najpiękniejszymi gwiazdozbiorami. Bliskość opozycji Jowisza da się nam we znaki także przy chwyceniu za proste lornetki, które po ustabilizowaniu obrazu zdołają pokazać największą z planet już nie jako szpilkę, ale małą kulkę otoczoną czterema najjaśniejszymi księżycami w postaci gwiazdopodobnych obiektów i zmieniających położenie każdej doby.

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2025: Zakrycie Plejad, poranna Wenus i maksimum roju Lirydów

Upragniony dla wielu osób moment: pora symbolicznie wejść w lepsze pogodowo półrocze. Przed nami pierwszy pełny wiosenny miesiąc, wiążący się często z dużą ilością pogodnych nocy, a przy tym zachowujący wciąż ciemne niebo w ostatnie tygodnie z nocami astronomicznymi, nim nadejdzie druga połowa wiosny. To także kontynuacja rozpoczętego w marcu okresu najwyższej w skali rocznej aktywności geomagnetycznej wspomaganej efektem równonocy , którą dopiero niedawno minęliśmy - co być może zaowocuje ciekawszymi pokazami zorzy polarnej na podobieństwo lat ubiegłych. Czy spodziewane na początku kwietnia ochłodzenie mogące przynieść nawet opady śniegu okaże się ostatnim, krótkim zimowym epizodem, czy zdominuje miesiąc? Bez względu na to, co aura zechce nam ostatecznie pokazać, pora przyjrzeć się szczegółom atrakcji astronomicznych w ostatnim miesiącu przed otwarciem sezonu białych nocy.

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2025: Częściowe zaćmienie Słońca, pożegnanie z Wenus i powitanie najpogodniejszej pory roku

Czekaliśmy, czekaliśmy i w końcu - nadeszła. Z początkiem marca rozpoczynamy meteorologiczną wiosnę, z którą za trzy tygodnie nadejdzie także i ta astronomiczna, a wraz z astronomiczną - powitamy tę lepszą połowę roku z perspektywy warunków pogodowych. Jesienno-zimowe półrocze wiążące się zwykle permanentnym zachmurzeniem tym razem okazało się bardziej łaskawe, zwłaszcza w lutym, który za sprawą wprowadzenia się nad Polskę mroźnego, kontynentalnego wyżu przynoszącego więcej zimowych klimatów, niż w ubiegłych sezonach, ustabilizował nam na większość minionego miesiąca aurę - słoneczną w dzień, gwiaździstą w nocy i zauważalnie więcej okazji do chwycenia za lornetki, teleskopy czy aparaty, niż w sezonach pozbawionych silnych układów wysokiego ciśnienia z mroźnym, suchym powietrzem bez efektu "zgnicia". Miejmy nadzieję, że to dobry zwiastun także na nadchodzącą porę roku, kiedy nawet w kiepskich latach wiosna i tak stanowi statystycznie najlepszą pogodowo porę do regularnych obse...

NIEBO NAD NAMI (8) - Sierpień 2024: Rój Perseidów, piękna koniunkcja, trudne zakrycie i powrót nocy astronomicznych

Choć to dopiero półmetek wakacji, jedną z najbardziej charakterystycznych wizytówek tego letniego okresu jaką są białe noce - definitywnie żegnamy. Już w pierwszym tygodniu sierpnia do całej Polski wracają noce astronomiczne przynosząc nam najciemniejsze możliwe do uzyskania niebo - tyle, że na razie będzie się to działo na bardzo ograniczoną skalę z uwagi na wciąż długie dni. Od przesilenia letniego jednak przybyło nocy już na tyle, że na pewien jej okres Słońce jest już w stanie skryć się przynajmniej 18 stopni pod horyzont, a to nieuchronny już znak pożegnania z najjaśniejszymi nocami i symbolicznego wejścia w nowy sezon obserwacyjny.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2024: Powolne ożywienie w temacie planet i ostatni dzwonek dla obłoków srebrzystych

Pozostajemy w sezonie białych nocy, które osiągnąwszy właśnie swój szczyt zaczynają powoli - na szczęście dla tych lubiących długie dni -  ustępować miejsca na rzecz stopniowo skracającego już się dnia. Choć dla dzieci i młodzieży to dopiero pierwsze momenty wakacyjnego okresu, dla miłośników astronomii jest to już zdecydowanie ostatni etap białych nocy przed nastaniem nowego sezonu obserwacyjnego od przyszłego miesiąca: ni mniej, ni więcej oznacza to także finał widoczności obłoków srebrzystych , które w czerwcu pokazały się polskim obserwatorom przynajmniej 7-krotnie, w tym raz w nieco bardziej okazałym, niż zwykle wydaniu.

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2024: Peryhelium komety 12P/Pons-Brooks i potencjalna koniunkcja sezonu

Tegoroczny kwiecień szykuje się w pewnym sensie jako miesiąc paradoksów. Z jednej bowiem strony czeka nas największa od dawna pustka w dostępności planet, którą tylko w pierwszej części miesiąca uratują Jowisz z Uranem, bo widoczny na początku kwietnia Merkury bardzo szybko ucieknie nam ku Słońcu. Z drugiej zaś strony pomimo długo już niewidzianej na taką skalę absencji planet czeka nas najatrakcyjniejszy od dawna miesiąc za sprawą peryhelium jasnej komety 12P/Pons-Brooks , która na początku drugiej dekady kwietnia może zapewnić nam potencjalnie najważniejszą i najbardziej fotogeniczną koniunkcję w ciągu całej wiosny - widok o jakim marzą zarówno miłośnicy obserwacji lornetkowych jak i fotografowie nocnego nieba.

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2024: Najlepszy wieczorny Merkury, 12P/Pons-Brooks w Andromedzie i początek najpogodniejszej pory roku

Czekaliśmy, odliczaliśmy, czasem wręcz niecierpliwiliśmy się, ale w końcu - doczekaliśmy. Rozpoczynamy miesiąc przynoszący nam równonoc wiosenną i statystycznie najpogodniejszą porę roku. Coraz wyżej i coraz dłużej operujące Słońce coraz częściej będzie pozwalało nam poczuć przyjemne ciepło, od którego odwykliśmy przez ostatnie miesiące, a wraz z wejściem w astronomiczną wiosnę rozpoczniemy to zdecydowanie lepsze pod względem pogody i termiki półrocze - luty choć dłuższy w tym roku o 1 dzień minął szybko i jak obiecałem przed miesiącem: ani się spostrzeżemy a już wiosna zacznie pukać do naszych drzwi.

NIEBO NAD NAMI (2) - Luty 2024: Pożegnanie z Wenus i Saturnem

Przed nami jedyny taki luty na cztery lata. Choć najkrótszy - dłuższy o dodatkowy dzień z racji roku przestępnego przyniesie nam tym razem pożegnanie z poranną Wenus, wieczornymi Saturnem i Neptunem, a jakby tego było mało - każe czekać dalej na Merkurego i Marsa. W przypadku pierwszej i ostatniej z wymienionych planet luty może jednak stworzyć okazję ujrzenia ich ciekawej acz wymagającej koniunkcji o porze dziennej - z jednej strony jako zwieńczenie sezonu obserwacyjnego Wenus, a z drugiej przedsmak nowego sezonu widoczności Czerwonej Planety. Przed nami także kontynuacja dobrej widoczności największej z planet, choć i w Jowisza przypadku zaznaczy się już zauważalne pogorszenie warunków na tle jesiennej opozycji i przedsmak ostatniej części jego widoczności na zachodnim niebie. Luty to także ostatni miesiąc meteorologicznej zimy - nie traćmy więc morale z powodu pozornie słabej palety atrakcji najkrótszego miesiąca, bo od niego już tylko ostatni krok do statystycznie najpogodniejszej ...

NIEBO NAD NAMI (10) - Październik 2023: Zaćmienie Księżyca, spotkania z Plejadami i maksimum roju Orionidów

W końcu musiało to nastąpić: wszystko co dobre szybko przemija i choć w ubiegłym, pogodowo fatalnym sezonie jesienno-zimowym odliczaliśmy z utęsknieniem momentu nadejścia lepszej połowy roku i równonocy wiosennej, teraz już się z tą połową żegnamy powracając po raz kolejny w okres z dominacją niżowej, pochmurnej aury. Miejmy nadzieję, że nie będzie to sezon tak zły jak ubiegłoroczny i że tak długo póki będzie możliwe, jesień będzie nam ukazywać swoje piękniejsze, słoneczne oblicze. Październik to tradycyjnie miesiąc, w którym wyczekujemy polskiej złotej jesieni, którą uwielbiamy za mnogość barw otaczającej nas przyrody, przyjemne wciąż temperatury o porze dziennej, dominację błękitnego nieba i gwiaździstych nocy przez długie stabilne okresy wyżowej aury, zanim definitywnie wejdziemy w chłodną połowę roku często przynoszącą długotrwale dominujące zachmurzenie dniami i nocami. Wyczekując tego październikowego, piękniejszego oblicza jesieni sprawdźmy co niebo przygotowało miłośnikom obser...

NIEBO NAD NAMI (9) - Wrzesień 2023: Droga Mleczna, poranny Merkury, Wenus w fazie sierpa i kometa Nishimury

Przed nami miesiąc otwierający meteorologiczną jesień, choć letnie klimaty będą nam jeszcze nadal towarzyszyć. Mam tu na myśli przede wszystkim nocne niebo, z dominującym wieczorami Trójkątem Letnim i najjaśniejszą w jego obszarze Drogą Mleczną, która zdobić będzie nam firmament w najpiękniejszym wydaniu spośród wszystkich miesięcy i kontynuując spektakl rozpoczęty w sierpniu. Tym razem jednak wraz ze zbliżeniem się do równonocy jesiennej, jaką w tym miesiącu powitamy, czasu na podziwianie smugi naszej galaktyki będzie wyraźnie więcej, co jednak zacznie się odbijać na systematycznie malejącym komforcie termicznym, z którego po letnich wyjściach w teren niewiele już zostanie. Wrzesień to także okazja na szybkie obserwacje komety C/2023 P1 (Nishimura) odkrytej przed miesiącem, a po której za 3 tygodnie nie będzie już śladu nad północną półkulą. Czy wytrzyma ona peryhelium w połowie września i nie rozpadnie się w wyniku zwiększonego oddziaływania słonecznego przekonamy się już w najbliższ...

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2023: Powrót Jowisza, pożegnanie Wenus i Marsa oraz ostatnia szansa na obłoki NLC

Półmetek roku właśnie osiągnięty. Po niedawnym przesileniu letnim rozpoczynamy zazwyczaj najgorętszy miesiąc roku i otwieramy drugą połowę 2023 roku, w którą wchodzimy jak zwykle z wciąż najjaśniejszymi i najkrótszymi nocami (choć już się wydłużającymi), ostatnią szansą na obserwacje  obłoków srebrzystych i najliczniejszymi w ciągu roku przelotami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej . W tym roku lipiec to także czas pożegnania z Wenus, jaka zdobiła nam od początku roku wieczorny firmament ubogacając zimowe i wiosenne niebo, oraz powitanie z Jowiszem, który coraz śmielej zaczyna wracać do widoczności po okresie koniunkcji ze Słońcem. Kilkunastotygodniowa przerwa w obserwacjach największej z planet definitywnie dobiegła końca, co jeszcze silniej widoczne będzie w przypadku Saturna, którego w tym miesiącu pierwszy raz po przerwie zdołamy dostrzec przed świtem nawet w momencie jego górowania nad południowym horyzontem.

Foto-relacja + film: Koniunkcje Młodego Księżyca z Wenus i Plejadami (21-22.04) + wschód kwiatowej pełni (05.05.2023)

Duży poślizg w opracowaniu obserwacji, ale sami znacie przyczynę - jest ona 8 minut świetlnych od nas i to co zafundowała w ostatnim tygodniu kwietnia, na finał omawianego weekendu z koniunkcjami oraz przez niemal całą pierwszą połowę maja sprawiło, że dopiero teraz gdy dopadło mnie choróbsko miałem trochę czasu przysiąść nad tym, co udało się ujrzeć i zarejestrować pod gołym niebem w ten wiosenny astro-maraton. Nie planowałem tego połączenia, ale w drodze wyjątku dodam także tu parę słów i widoków z półcieniowego zaćmienia Księżyca, które okazało się bardziej obserwacją zwyczajnego wschodu w pełni, do czego 5 groszy dołożyły gromadzące się nisko and horyzontem chmury mimo w miarę dobrej sytuacji z zachmurzeniem na reszcie firmamentu. Przeskoczymy więc od niemal nowiu do samej pełni - kwiatowej jak zawsze gdy mowa o maju.

Wiosenny weekendowy astro-maraton (21/22/23.04.2023)

Choć o wszystkim co będzie tematem dzisiejszego wpisu już czytaliście i możecie nadal czytać w bieżącym wydaniu comiesięcznego " Nieba nad nami ", w drodze wyjątku pozwalam sobie wyszczególnić z kwietniowej odsłony fragment istnej astronomicznej kumulacji, której jak sądzę warto poświęcić zupełnie osobny wpis. Zjawiska mimo, że nie będące żadnym "wielkim kalibrem" pod względem rzadkości występowania czy widowiskowości w porównaniu choćby do zjawisk zaćmieniowych, mogą się okazać zjawiskami ze szczytu listy przebojów na tegoroczną wiosnę stąd ponowna moja zachęta do ich obserwacji czyniona w ramach dodatkowego artykułu poza cyklem "Niebo nad nami".

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2023: Lirydy, najlepszy wieczorny Merkury w roku i efektowna koniunkcja Wenus z Plejadami

Jeśli już mowa o Lirydach to najlepszy to znak, wyczekiwany przez wielu, że wiosna naprawdę już nadeszła. Wkraczamy w pierwszy pełny wiosenny miesiąc otwierający to znacznie przyjemniejsze półrocze, przynoszące nieporównywalnie więcej pogodnego nieba, od półrocza, które właśnie definitywnie pożegnaliśmy. Ten optymistyczny trend będący w ogólnym rozrachunku dorocznym standardem wiosennej aury jest w tegorocznym kwietniu szczególnie pożądany za sprawą bardzo urokliwego i fotogenicznego przejścia lśniącej jak diament na wieczornym firmamencie Wenus w gronie zwartej i jasnej gromady otwartej Plejad, co będzie stanowiło niewątpliwie jedną z największych atrakcji kwietniowego nieba - a jakby komu było mało to na dokładkę spieszy trudno dostępny zwykle Merkury, którego czas na wieczorne obserwacje w 2023 roku nigdy nie będzie tak dobry jak właśnie w kwietniu. Trio dostępnych nam planet dopełni Mars, który wciąż jest łatwym obiektem na wieczornym niebie w gwiazdozbiorze Bliźniąt - na pozostałe...

Foto-relacja: Dzienne obserwacje Wenus (3) i wieczorna koniunkcja z Księżycem i Plejadami (28.03.2020) plus przelot ISS

Cóż to była za sobota! W takich dniach jak 28 marca 2020 r. człowiek wie, że żyje. Astro-baterie zostały podładowane na największą od wielu tygodni - ba! - miesięcy skalę, a koniunkcja, na jaką czekało się z wypiekami na twarzy okazała się tylko - w moim przypadku - dodatkiem do obserwacji dziennych, które dostarczyły chyba jeszcze więcej emocji, niż wieczór.