Posty

Obłoki srebrzyste z rzadkimi barwami szczytowych partii (16-17.06.2026)

Takiej "wigilii koniunkcji czerwca" relacjonowanej w poprzednim tekście zdecydowanie nie oczekiwałem. Choć nie był to pierwszy wieczór tego miesiąca, w którym obłoki srebrzyste dotarły nad nasze szerokości geograficzne, to jednak był to bezsprzecznie pierwszy tak odważny ich występ, zarówno pod względem  jasności, czasu utrzymywania się, rozpiętości azymucie i zajmowanej powierzchni w pionie, skomplikowania struktur i rzadkich efektów oświetleniowych barwiących szczyty NLC kolorami znacznie rzadziej widocznymi, od typowych. Tej nocy okazały się tak solidne, że pierwszy raz w sezonie uwieczniono je nawet z niskich szerokości geograficznych, m.in. ze Słowenii i Rumunii. W moim przypadku było to trzecie wizualne spotkanie ze "sreberkami" w tym sezonie, ale właśnie pierwsze, które zmotywowało mnie do ruszenia w teren za nowymi foto-kadrami.

NIEBO NAD NAMI (6) Czerwiec 2026: Piękne koniunkcje, obłoki srebrzyste i szczyt sezonu białych nocy

W tym roku miesiąc przynoszący na półkuli północnej przesilenie letnie i kulminację sezonu białych nocy trudno będzie nazwać miesiącem nudy. Paradoksalnie - choć w pełni ciemnego nieba praktycznie w ogóle nie uświadczymy, a jako-taki zmrok ograniczony będzie do około 2-3 godzin, to akcji na firmamencie z pewnością nie zabraknie. Przed nami widowiskowe koniunkcje - zarówno w wykonaniu samych planet, jak i z udziałem Srebrnego Globu. Szczyt białych nocy to również szczyt aktywności spektakularnych obłoków srebrzystych - ulotnych, nieprzewidywalnych, mogących zaskoczyć nas swoją intensywnością i strukturami na przestrzeni całego sezonu. Do tego powrót kilku planet po okresie bliskiego położenia względem Słońca oraz drugi z najkorzystniejszych okresów widoczności Merkurego na niebie wieczornym. Dużo powodów by liczyć na pogodne niebo, które na finał wiosny zwykle obradza wysoką ilością słonecznych dni i bezchmurnych nocy.

Bardzo jasne obłoki srebrzyste 2/3.07.2025 z efektem różowych NLC - foto-relacja + time-lapse + wideo w czasie rzeczywistym

Pisałem ostatnio, że wchodzę w lipiec z tym większą nadzieją, po ładnym pokazie jaki zafundowały nam obłoki srebrzyste 29 czerwca . Dziś, zaledwie po 4 kolejnych dniach, zaczynam od stwierdzenia, że nie pamiętam, kiedy ostatnio ledwie 1-sekundowa ekspozycja na marnej czułości ISO 200 powodowała prześwietlenie najjaśniejszych fragmentów NLC podczas fotografowania. "Sreberka" z 2/3 lipca nie były rekordowo, ani nawet umiarkowanie wysokie pod względem rozciągłości pionowej, nie docierały do zenitu, ani nawet do połowy wysokości nieba. Nie mniej to co zaprezentowały właśnie pod względem jasności, a z upływem godzin z wielością struktur, dynamiką zmian w budowie i pewną wisienką na torcie, na jaką polowałem wiele sezonów... to był kosmos i zdecydowanie jedna z najbardziej satysfakcjonujących obserwacji "srebrzaków" jakie pamiętam. Fantastyczny prezent na imieniny od natury, a może raczej od mojego głównego patrona św. Tomasza Apostoła, który pociągnął za odpowiednie sznu...

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2025: Powrót Jowisza, seria koniunkcji i jeszcze jedna szansa na obłoki srebrzyste, czyli finał sezonu białych nocy

Półmetek roku. Dla najmłodszych to najlepszy czas - dopiero początek upragnionych wakacji. Dla miłośników prawdziwie rozgwieżdżonego nieba i obserwacji obiektów głębokiego Kosmosu - czas najtrudniejszy: kulminacja sezonu białych nocy, tuż po przesileniu letnim i konieczność odczekania jeszcze kilku tygodni na powrót sensownych ciemności. Dla miłośników długich dni i wypoczynku pod gołym niebem - kontynuacja najprzyjemniejszego okresu zaczętego w czerwcu, choć teraz już ze świadomością, że proces się odwrócił i ponownie rozpoczynamy zjazd po równi pochyłej ku przesileniu zimowemu. Dla nielubiących zim: tragedia - teraz już bliżej zimy, niż dalej! Niezależnie od tego, w której grupie sami się byście umieścili, pewne jest, że lipiec mimo wciąż długich dni i trudnych warunków dla osób spragnionych naprawdę ciemnego nieba, nie pozwoli się nudzić i narzekać na deficyt astronomicznych atrakcji.

Obłoki srebrzyste (29.06.2025) - foto-relacja z obserwacji + time-lapse

No w końcu. Pierwsza obserwacja obłoków srebrzystych (NLC) w sezonie 2025 wykonana - dzień po roku od debiutu w zeszłym sezonie . Po kilku czerwcowych wystąpieniach NLC, które z powodu pracy lub niefartownej pogody uniemożliwiły mi wypad w teren, w nocy z 29 na 30 czerwca dopisała i pogoda, i okoliczności, i same obłoki. Było to co najmniej szóste wystąpienie "srebrzaków" nad Polską w czerwcu. Wcześniejsze pokazy miały miejsce także pod koniec pierwszej dekady miesiąca oraz bliżej przesilenia letniego, kiedy Polska załapała się na ponadprzeciętny pokaz NLC przed wschodem Słońca.

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2025: Przesilenie letnie, powrót Saturna i obłoków srebrzystych

Trudno w to uwierzyć, zwłaszcza za sprawą najchłodniejszego od wielu lat maja, jaki dla niektórych regionów był wręcz zimny - ale za trzy tygodnie dni znów zaczną się skracać, prowadząc nas ku zimie. Przed nami miesiąc przesilenia letniego - czas najdłuższych dni w roku, najsilniejszej operacji słonecznej i najkrótszych białych nocy - które osiągając swoje apogeum przynoszą nam jak co roku okazję do polowania na widowiskowe obłoki srebrzyste. Wiosna w tym roku, poza krótkimi okresami, nie rozpieszczała nas jak dotąd pod względem temperatur, więc fakt, że już za moment rozpoczniemy ponowne skracanie dnia ku grudniowemu przesileniu może obniżać morale. Pamiętamy jednak, że przed nami dwa, może nieco więcej, najcieplejsze miesiące i jeśli nawet tego ciepła za wiele nie było to prędzej czy później najbliższych kilkanaście tygodni przyniesie nam letnich temperatur całkiem sporo - o ile nie będzie to jakiś bardziej zaskakujący sezon.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2024: Powolne ożywienie w temacie planet i ostatni dzwonek dla obłoków srebrzystych

Pozostajemy w sezonie białych nocy, które osiągnąwszy właśnie swój szczyt zaczynają powoli - na szczęście dla tych lubiących długie dni -  ustępować miejsca na rzecz stopniowo skracającego już się dnia. Choć dla dzieci i młodzieży to dopiero pierwsze momenty wakacyjnego okresu, dla miłośników astronomii jest to już zdecydowanie ostatni etap białych nocy przed nastaniem nowego sezonu obserwacyjnego od przyszłego miesiąca: ni mniej, ni więcej oznacza to także finał widoczności obłoków srebrzystych , które w czerwcu pokazały się polskim obserwatorom przynajmniej 7-krotnie, w tym raz w nieco bardziej okazałym, niż zwykle wydaniu.

Obłoki srebrzyste (28.06.2024): pierwsza obserwacja w sezonie, więc i tak radocha mimo ich subtelności

Zdecydowanie inaczej przebiega ten sezon białych nocy w kwestii obłoków srebrzystych, niż należałoby oczekiwać na podstawie etapu cyklu słonecznego, przez który przechodzimy. Podwyższona aktywność Dziennej Gwiazdy zwykle jest poważnym czynnikiem utrudniającym powstawanie obłoków NLC w mezosferze, tymczasem od początku miesiąca już kilkukrotnie wystąpiły one nad naszymi szerokościami geograficznymi docierając tu znacznie częściej, niż w sezonie ubiegłym - mimo, że ostatnie miesiące były okresem znacznie wyższej aktywności Słońca. Dla mnie jednak dopiero piątkowy wieczór 28 czerwca przyniósł możliwość pierwszej obserwacji srebrzaków od początku sezonu, podczas gdy wcześniejsze ich wystąpienia nad Polską - a było ich przynajmniej 7 - uciekały albo ponad zachmurzeniem, albo przez zwyczajny brak czasu i konieczność wyspania przed poranną pobudką by w pracy nie działać potem jak zombie.

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2024: Przesilenie letnie, szczyt białych nocy i niepewny sezon obłoków srebrzystych

Rozpoczynamy miesiąc otwierający meteorologiczne lato i przynoszący finał najpogodniejszej pory roku. Astronomiczna wiosna w najbardziej zaawansowanej fazie ustępuje miejsca niewiele gorszemu pod względem ilości pogodnych dni i nocy latu, chociaż warunki obserwacyjne dla wszystkich osób ceniących noce astronomiczne stają się teraz najtrudniejsze w całym roku. Przed nami kulminacja sezonu białych nocy, które pochłaniają swoim zasięgiem już cały kraj łącznie z południowymi województwami oraz najdłuższe w roku dni zmuszające nas do najpóźniejszego rozpoczynania obserwacji z jednocześnie najwcześniejszym ich kończeniem przez krótkość okresu względnej ciemności. To jednak także początek okresu najprzyjemniejszych temperatur po zmroku, kiedy za sprawą ciepłych mas powietrza i długiej dobowo operacji słonecznej liczyć możemy na największy komfort termiczny w roku, za którym często zdarza się nam tęsknić jesienią i zimą. To także start sezonu widoczności urokliwych obłoków srebrzystych, chocia...

Foto-relacja + film: NLC, ISS i zaczątki nowego sezonu nocy astronomicznych (14.07.2023)

Piątek tydzień temu. Mogła być zorza polarna, nadeszły zamiennie "alternatywne zorze polarne" którymi tytułuję fenomen obłoków srebrzystych. Pierw dopisały dwie lipcowe siódemki - 07.07 - kiedy było mi dane pierwszy raz w sezonie popatrzeć na NLC na spokojnie w terenie, potem kolejna okazja to znowu dwie siódemki, jedna dodana do drugiej. Wieczór 14 lipca okazał się drugim w tym sezonie, kiedy miałem okazję popatrzeć i uwiecznić NLC, co już w tym momencie jest wynikiem lepszym, niż w roku ubiegłym, ale zakładam, że zarazem maksymalnym na jaki mogę liczyć w tym sezonie. Za 10 dni kres białych nocy, nie zdziwię się więc, jeżeli okaże się, że spotkanie z obłokami srebrzystymi 14 lipca było ostatnim w tym roku.

Obłoki srebrzyste (07.07.2023)

Ostatnie dotychczas obłoki srebrzyste w trakcie normalnej sesji w terenie miałem okazję podziwiać i rejestrować prawie dokładnie rok temu , bez dwóch dni. Była to jedyna okazja kiedy je złapałem w poprzednim sezonie, zaś w tym widziałem je trzy razy - każdorazowo jednak wyłącznie przez kamerki internetowe w nadmorskich lokalizacjach, nie mogąc sobie pozwolić na ucieczkę w pole. Widząc jak w bieżącym sezonie NLC zawodzą oczekiwania nabierałem przekonania, że ten rok będzie pierwszym po latach, w którym kończę z niczym.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2023: Powrót Jowisza, pożegnanie Wenus i Marsa oraz ostatnia szansa na obłoki NLC

Półmetek roku właśnie osiągnięty. Po niedawnym przesileniu letnim rozpoczynamy zazwyczaj najgorętszy miesiąc roku i otwieramy drugą połowę 2023 roku, w którą wchodzimy jak zwykle z wciąż najjaśniejszymi i najkrótszymi nocami (choć już się wydłużającymi), ostatnią szansą na obserwacje  obłoków srebrzystych i najliczniejszymi w ciągu roku przelotami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej . W tym roku lipiec to także czas pożegnania z Wenus, jaka zdobiła nam od początku roku wieczorny firmament ubogacając zimowe i wiosenne niebo, oraz powitanie z Jowiszem, który coraz śmielej zaczyna wracać do widoczności po okresie koniunkcji ze Słońcem. Kilkunastotygodniowa przerwa w obserwacjach największej z planet definitywnie dobiegła końca, co jeszcze silniej widoczne będzie w przypadku Saturna, którego w tym miesiącu pierwszy raz po przerwie zdołamy dostrzec przed świtem nawet w momencie jego górowania nad południowym horyzontem.

No w końcu. Obłoki srebrzyste upolowane (09.07.2022)

Nie wiem, która to już była próba od początku bieżącego sezonu białych nocy, nie wiem też na jakie poziomy frustracji wszedł mój obrotomierz w głowie z powodu ciągłego "czegoś" co niweczyło dotychczasowe próby, frustracji tym bardziej dojmującej, że trudno o bardziej dogodne położenie niż Pomorze by ujrzeć tytułowy fenomen. Jednak wspomniane ciągłe "coś" sprawiało, że wracałem na tarczy - albo pogoda nie sprzyjała w czas gdy mogłem poczynić próby obserwacji, albo sprzyjała i nie było NLC, albo były NLC a ja siedziałem w pracy, albo były NLC, ale miałem jednocześnie chmury bardziej przyziemne.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2022: Ostatni dzwonek na obłoki srebrzyste i poranna inwazja planet

Przeszliśmy przez szczytowy moment sezonu białych nocy. Niemal najkrótsze i najjaśniejsze noce - mimo, że już odrobinkę dłuższe od tych z przesilenia letniego - wciąż zaczynają się bardzo późno, szybko kończą, a obserwatorzy na naszych szerokościach geograficznych, zwłaszcza w północnych województwach, nadal mają bardzo mało czasu jako-takiej ciemności. Z drugiej strony obecny czas wiąże się też z panowaniem najwyższych temperatur w roku, co sprzyja utrzymywaniu komfortu termicznego praktycznie do świtu, zwłaszcza gdy trafia się nam noc tropikalna umownie dotycząca takich przypadków, gdy temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Spać w takich warunkach nie zawsze jest łatwo, więc jeśli inne okoliczności na to pozwalają, warto wykorzystać ten czas na obserwacje nieba. Czas białych nocy to nie tylko szansa na widowiskowe obłoki srebrzyste, ale też najczęstsze i najjaśniejsze w roku przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, z którą spędzimy cały miesiąc. Poza tym jasne niebo ni...

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2022: Polowanie na obłoki srebrzyste w szczycie sezonu białych nocy

Wchodzimy w kulminacyjny moment procesu wydłużania się dnia, co odczujemy na wiele sposobów - przede wszystkim po najszybszych wschodach i najpóźniejszych zachodach Słońca w ciągu roku. To z kolei wiązać się będzie z osiąganiem przez Słońce najwyższych w ciągu roku elewacji, które podczas górowania wyniosą od 59 stopni na północy Polski do nawet 64 stopni na południu. To jedynie 25-31 stopni od zenitu - tak wysoka operacja słoneczna skutkować będzie z kolei najsilniejszym odbieraniem ciepła od naszej gwiazdy. Przy najwyższym w roku kącie padania promieni słonecznych i bezchmurnej pogodzie na brak ciepła trudno narzekać nawet podczas napływu chłodniejszych mas powietrza, bo wysoka elewacja Słońca podczas górowania wystarczająco robi swoje.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2021 - Taniec Wenus z Marsem, piękne koniunkcje, obłoki srebrzyste i cały miesiąc z ISS

Połowa roku za nami. Po sześciu miesiącach i dobrnięciu do półmetka 2021 roku znajdujemy się jednocześnie u początków najgorętszej pory roku i szczytu sezonu białych nocy, które powoli od kilku dni zaczynają już się wydłużać. Przed nami zatem ostatni miesiąc polowania na obłoki srebrzyste, miesiąc, w którym czeka nas drugi i ostatni okres najefektowniejszych i najliczniejszych przelotów Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a także miesiąc, w którym czeka nas pożegnanie z Marsem, jaki na wieczornym niebie odbędzie taniec z najjaśniejszą Wenus, którym będziemy mogli cieszyć oczy przez około dwa tygodnie. Jeśli wstępne prognozy synoptyków okażą się słuszne, sporą część tych atrakcji będziemy mogli śledzić w naprawdę przyjemnych warunkach i wysokich temperaturach, także w odniesieniu do spodziewanych wartości o porze po zmierzchu. Zapraszam na lipcową część "Nieba nad nami".

Wysyp NLC, nieudane łowy na kometę (07.07.2020)

Wieczorem 7 lipca podjąłem kolejną, bodaj czwartą próbę złapania w obiektyw lornetki i aparatu komety C/2020 F3 (NEOWISE), drugi raz o porze wieczornej zaraz po zachodzie Słońca, ale tak jak próby z weekendu o porze porannej, tak i ta zakończyła się fiaskiem. Myślę, że do sukcesu wiele nie zabrakło, a poirytowanie podwyższa fakt, że prawie cały firmament był czyściutki, jedynie wąskim pasem od północnego zachodu przez północ ku wschodowi przesuwały się ławice chmur tuż nad horyzontem, które zakrywały ten niewielki fragment nieba, w którym należałoby szukać komety kilkanaście stopni na godzinę ósmą od widocznej dobrze Kapelli. Pocieszeniem na "imieniny lipca" okazał się jeden z najefektowniejszych wysypów obłoków srebrzystych nad nasze szerokości geograficzne.

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2020 - chwila prawdy z kometą C/2020 F3 (NEOWISE); opozycje Jowisza i Saturna

Czy się to komuś podoba czy nie - połowa roku już za nami! Otwieramy drugie półrocze 2020 roku wchodząc w szczyt sezonu białych nocy, które wiążą się w najefektowniejszymi przelotami Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, widocznością obłoków srebrzystych i zwykle największym komfortem termicznym w trakcie sesji terenowych pod nocnym niebem. Prócz tego dwie największe planety Układu Słonecznego niemal równocześnie osiągną opozycję za sprawą niemal identycznego położenia na niebie. W tym roku jednak wszystkie tradycyjne dla białych nocy elementy mogą blednąć w porównaniu z oczekiwaną przez wszystkich obserwatorów północnej półkuli potencjalnie najjaśniejszą od wielu lat kometą C/2020 F3 (NEOWISE), która pod koniec czerwca dobiła aż do 2 mag., 3 lipca znajdzie się w peryhelium, a w połowie miesiąca z jasnością 3-4 mag. może ozdobić nam wieczorny firmament dając się dostrzec nieuzbrojonym okiem. Czy doczekamy się jasnej, widocznej gołym okiem komety i przełamiemy złą passę z wiosny, kiedy to...

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2019 - Zaćmienie Księżyca, opozycja Saturna i obłoki srebrzyste na szczyt sezonu białych nocy

Oto i półmetek 2019 roku! Dobra nowina - wchodzimy w pełnię sezonu białych nocy, zwykle najgorętszy miesiąc (choć czerwiec 2019 będzie ciężko przebić) oraz w okres o największym komforcie termicznym podczas dłuższych wypadów ze sprzętem pod nocne niebo. Tak na rozpoczynający się lipiec mają prawo patrzeć wszyscy optymiści. Pesymiści - czy może realiści, dopowiedzą jednak do tego, że i owszem - "ciepełka" nam pewnie nie zabraknie, ale tak czy siak proces się odwrócił i dni jednak już się skracają. Aby jednak wytrwać w dobrym nastroju zakryjmy to poprzednie zdanie kolejnymi optymistycznymi wieściami - zanim dni wyraźnie się skrócą minie jeszcze sporo tygodni, a tegoroczny lipiec poza maksimum sezonu obłoków srebrzystych, jakie od kilku tygodni zachwycają obserwatorów umiarkowanych szerokości geograficznych, przyniesie nam także wyczekiwaną przez wielu - choć daleką od satysfakcjonującej - opozycję Saturna, drugi i ostatni okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pod...

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2019 - Obłoki srebrzyste, opozycja Jowisza i szczyt sezonu białych nocy

Ależ szybko ten czas leci - przed nami miesiąc, w którym pożegnamy się ze statystycznie najpogodniejszą porą roku, na jaką z takim utęsknieniem czekaliśmy od zwłaszcza połowy jesieni, ale też wchodząc w astronomiczne lato, które przynosi nam kontynuację tej lepszej połowy roku. Lepszej pod względem pogodowym - choć niekoniecznie pod względem długości nocy. Jak się jednak już wielokrotnie mogliśmy przekonać, letnie białe noce nie pozwalają na nudę, a za sprawą nowego sezonu obłoków srebrzystych praktycznie każdy pogodny wieczór będzie idealną okazją do polowania na te ulotne i często widowiskowe "duchy na niebie". Przed nami sezon wakacyjny i okres z najdłuższymi dniami w roku, a co za tym idzie okres z najprzyjemniejszymi temperaturami także dla lubiących spędzać jasne letnie noce pod gołym niebem. Za tym największym w roku komfortem termicznym podczas obserwacji już za około 3 miesiące zaczniemy tęsknić, wykorzystajmy więc nadchodzący szczyt sezonu białych nocy jak się tylk...