Posty

Częściowe zaćmienie Słońca 29 III 2025 A.D. - relacja z obserwacji

Po niespełna 2,5-letniej przerwie oczekiwanie na następne zaćmienie Słońca widoczne z obszaru Polski dobiegło końca. Ostatnia sobota marca, druga sobota tej wiosny i zarazem ostatni dzień obowiązywania czasu zimowego, w większości regionów wiązał się z aurą, która przypomniała o tym, dlaczego zawsze tak wiosny wyczekujemy. I choć nie obyło się bez zachmurzenia nad niektórymi obszarami naszego kraju, to grubo ponad 90% regionów mogło zjawisko dostrzec.

Kometa C/2022 E3 (ZTF) - złapana na pamiątkę w koniunkcji z Aldebaranem + zimowe klasyki (13-14.02.2023)

Dość nieoczekiwanie poniedziałkowe popołudnie (13.02) okazało się pogodne i stan ten utrzymał się przez dobre 4 godziny po zmroku. A już w ogóle niewiarygodnie cały wtorek 14 lutego okazał się od rana słoneczny z prawie zerowym zachmurzeniem, co było pierwszą taką sytuacją (na tyle godzin) w moim regionie od początku roku. Podczas zmierzchu nie było już tak idealnie i obłoki okresowo przysłaniały firmament, ale nie zmienia to faktu, że w oba wieczory udało mi się poszaleć z kometą i zimowymi klasykami na największą jak dotąd skalę w... całym sezonie jesienno-zimowym 2022/2023. Kometę widziałem po raz drugi i trzeci, chociaż tak naprawdę pierwszy i drugi raz w znaczeniu "porządnie", bo do obserwacji-parodii z 30 stycznia trudno mi się odnosić inaczej jak tylko "odhaczenia", że się widziało. Święty Walenty okazał się szczęśliwym patronem na wtorkowy wieczór, bo pierwszy raz mogłem już bez zastanowienia ujrzeć coś więcej od samej rozmytej głowy komety, a i parę dłuższ...

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) w perygeum - obserwacje z 23/24.07.2020

W czas największego zbliżenia komety C/2020 F3 (NEOWISE) przyszła okazja na kolejne jej obserwacje, tym razem już z nastawieniem, że może to być ostatni raz gdy dotychczasowa miejscówka pozwala ujrzeć obiekt gołym okiem po uprzednim zlokalizowaniu lornetką. Nie wiem czy tak faktycznie będzie i czy "następną razą' będzie ona już niewidoczna bez lornetki, ale niestety główny czas jej obserwacji powoli mija i wypada mi się dołączyć do grona obserwatorów wskazujących niezaprzeczalne wytracanie blasku. Wciąż jest bardzo dobrze, wciąż jest na co popatrzeć, ale widać, że okres dostrzegalności gołym okiem z miasta ma się ku końcowi.

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) - obserwacje z 17/18.07.2020 r.

W piątkowy wieczór przyszła kolej na następne spotkanie z najjaśniejszą od siedmiu lat kometą, która za mniej niż tydzień znajdzie się w perygeum odbywając najbliższe spotkanie z Ziemią do czasu następnego powrotu za około sześć tysięcy lat. Tym razem mimo prawie bezchmurnego nieba wilgotność powietrza była znacznie wyższa niż poprzednim razem, rosa osadzała się na sprzęcie w niesamowitym tempie, a lekkie zamglenie zarówno terenu jak i nieba zwiększało niekorzystny wpływ zaświetlenia, które zdawało się uderzać ze zdwojoną siłą na tle poprzedniej obserwacji. Mimo to nadal można mówić o bezproblemowej dostrzegalności komety gołym okiem.

Kometa C/2020 F3 (NEOWISE) - obserwacja z 14/15.07.2020 r. - foto-relacja

W noc tegorocznej opozycji Jowisza, który pięknie świecił na południowo-wschodniej części nieba kolejny raz czas i okoliczności pozwoliły na poważniejsze spotkanie z tytułową bohaterką. Warunki pogodowe były najlepsze z dotychczasowych prób obserwacji tej komety, a w połączeniu z jej wyraźnie rosnącą elewacją i przejściem na ciemniejsze tło nieba wrażenia z tej obserwacji stały się całkowicie odmienne od pierwszego spotkania z C/2020 F3 (NEOWISE).

Dzienne obserwacje Wenus (7) 29.05.2020 r.

Po poprzednich dziennych obserwacjach, kiedy udało się dopisać do konta pierwsze dostrzeżenie Merkurego w pełnym blasku Słońca oraz przesunąć granicę obserwacji Wenus o 1 dzień bliżej koniunkcji ze Słońcem względem dotychczasowego rekordu, przyszedł 29 maja 2020 roku. Po tym dniu uradowany jeszcze silniej, niż poprzednio, przesuwam granicę obserwacji najjaśniejszej z planet do nieosiągalnego wcześniej poziomu 5 dni przed złączeniem ze Słońcem. Ależ były emocje!

Wenus w dzień (6) i... pierwsza dzienna obserwacja Merkurego! Wideo-relacja z 22.05.2020 r.

Dzień dwóch osobistych rekordów. Piątek 22 maja 2020 r. zapamiętam jako dzień, w którym udało się dokonać obserwacji, jakiej jeszcze nigdy dotąd nie miałem okazji pomyślnie odnotować, a do sukcesu którego tym razem przyczyniła się sama Wenus. Zwykle to Srebrny Glob lubię wykorzystywać do odnajdywania Wenus na dziennym niebie kiedy nadarzają się wieczorne lub poranne koniunkcje tych obiektów. Tym razem Księżyc osiągał nów i świecił parę stopni pod Słońcem, więc trzeba było posiłkować się rozważnie Dzienną Gwiazdą, z którą już za 12 dni Wenus znajdzie się w koniunkcji przechodząc na niebo poranne.

Dzienne obserwacje Wenus (2)

Niecałe dwa tygodnie do tranzytu Wenus. Elongacja planety od Słońca zmniejszyła się od poprzedniej opisanej tu dziennej obserwacji z 30 do 19 stopni kątowych. Poprzednim razem pisząc o obserwacjach Wenus w dzień, jej jasność wynosiła około -4,5 mag, obecnie spadła do -4,3 mag. To wciąż wystarczająca wartość, jeśli myślimy o poszukiwaniach obiektu, gdy na zegarze dochodzi godzina 12:00, a Słońce góruje ponad 50 stopni nad horyzontem.

Dzienne obserwacje Wenus

Może dzisiejszy wpis będzie zachętą dla osób, które jeszcze nie próbowały obserwacji Siostry Ziemi w samo południe. Temat przecież wielce ciekawy, ale nigdy wcześniej nie wałkowałem go tutaj - pora to zmienić. W aktualnym "Niebie nad nami" wspominałem, że maj będzie znakomitym miesiącem do wieczornych obserwacji Wenus. Zbliżając się po swojej orbicie do punktu najbliższego Ziemi, planeta z każdym dniem przechodzi w fazę coraz cieńszego sierpa, ale ku uciesze obserwatorów - rosnącego kątowo. Już dzisiaj rozmiary obiektu wynoszą ponad 47 sekund kątowych, co sprawia, że fazę możemy próbować dostrzec nawet w zwykłych lornetkach z 10-krontnym powiększeniem. Dobrze też by taki instrument można było umieścić na statywie lub czymś, co mogłoby być jego zamiennikiem. Sam przed paroma laty korzystałem z grzbietu grubszej książki, o który opierałem lornetkę, z uprzednio ustawionym rozstawem oczu. Nie mógł być on zbyt duży, inaczej lornetka zsuwałaby się z książki. Jeśli był zbyt mały, ...

Księżyc 25-26.09.11 - Próby z popielatym światłem. Spróbuj i Ty!

Jako, że aktualny okres jest świetną okazją do prób obserwacji starego Księżyca, spróbowałem wykorzystać aktualnie panujący pierwszy jesienny układ wyżowy i zarwać drugą połowę nocy, by przyjrzeć się nieco dokładniej tej nieoświetlonej stronie jego powierzchni.

Zaplamione Słonko w humorzastej pogodzie

W sobotę pojawiła się szansa na zmagania ze Słońcem, które tak się szczęśliwie składa -  od kilku dni jest całkiem ładnie przyozdobione grupami plam. Obecnie na widocznej stronie tarczy Słońca z Ziemi mamy szansę na dostrzeżenie aż 6 grup plam. Jedna z nich jest szczególnie interesująca - 1176. To grupa, która kilkanaście dni temu była obserwowana z Ziemi, następnie zaszła za słoneczny horyzont by kilka dni temu ponownie wyłonić się po widocznej z Ziemi stronie tarczy Dziennej Gwiazdy.

Słońce na szybko

Wprawdzie dzisiaj Słońca nam nie brakuje, to jednak moja próba została wykonana dziś na szybko, niemal wręcz nieoczekiwanie. Aktualnie nasza Dzienna Gwiazda jest ładnie poplamiona - obecnie widoczne pozostają grupy plam 1157, 1158, 1159 i 1160. Grupa 1158 prezentuje się najokazalej, 1160 zaś najsłabiej. Z pozostałymi 1157 i 1159 nie ma takiego efektu w wizualnej obserwacji jak w przypadku 1158, nie mniej jednak coś można dostrzec. Te trzy ostatnie grupy są jeszcze niezbyt rozbudowane, ale powoli mogą stawać się coraz ciekawszymi grupami do obserwacji, najpewniej w ciągu kilku najbliższych dni. Co ciekawe, kilkanaście godzin temu nastąpiła seria w miarę silnych rozbłysków klasy C właśnie z grupy plam 1158. W związku z tym, że grupa ta jest ustawiona idealnie w stronę Ziemi, można mieć ciche nadzieje na zaobserwowanie zorzy polarnej dziś lub jutro wieczorem. Przyda się jednak też sporo szczęścia... Aktualny wygląd tarczy słonecznej (SOHO) Poniższe zdjęcia to efekt kilkuminutow...

Testy Fraunhofera (4) - SW80/400-SW90/910: Małe porównanie

Tydzień temu, 28 stycznia udało mi się przeprowadzić kilka podstawowych testów dwóch refraktorów. Tym razem wykonałem je przede wszystkim w celach porównawczych.

OTA SW80/400 - Pierwsze światło

Niebo znacznie się dziś rozpogodziło, a więc można było przetestować tubę SW80/400. Oczekiwanie na sprzyjające warunki pogodowe po nabyciu sprzętu nie trwało zbyt długo - nieco ponad tydzień. Pierwsze obserwacje tym refraktorkiem skupione były tylko i wyłącznie na naszym najbliższym Sąsiedzie. I nie bez przyczyny. Dziś przypada I kwadra Księżyca, jest to zatem najdogodniejszy okres na jego obserwacje. Przyznam, że miałem pewne obawy co do poziomu aberracji chromatycznej na Księżycu, w końcu 80/400 to bardzo światłosilny achromat, stworzony do zupełnie innego typu obiektów. Rozpogodziło się jednak w czasie I kwadry, więc nagiąłem pewne zasady i skupiłem się tylko na Księżycu, a dlaczego nie?;) Stabilność Tubę 80/400 powiesiłem na montażu EQ-3. Tak krótki refraktor na takim montażu po prostu musi być stabilny. I tak też się stało w praktyce. Praktycznie zero drgań (w porównaniu z tubą 90/910 stabilność jest o wiele większa, choć i tam nie jest źle), ale teraz dało się odczuć ...