Posty

Dzienne zakrycie Wenus przez Księżyc 9 XI 2023 A.D. - czyli gdy cuda się zdarzają, a pokerowe zagrywki opłacają

Oswojony z fatalnymi prognozami dla swojego regionu i przyzwyczajony do standardów pogodowych półrocza jesienno-zimowego, które po ostatnich sezonach wzbudziły we mnie coś w rodzaju znieczulicy na pochmurne warunki w kluczowych momentach, nie liczyłem na wiele podczas dziennego zakrycia Wenus przez Księżyc. Pogodzony ze świadomością, że chmury strzelą mi hat-tricka po tym jak 28 października uniemożliwiły obserwacje częściowego zaćmienia Księżyca, z 5 listopada rejestrację zorzy polarnej w silnej burzy magnetycznej, na dzisiejsze zjawisko oczekiwałem już bez złudzeń. Oczom jednak nie dowierzałem widząc tego czwartkowego listopadowego poranka, jak spodziewany dziś klin wyżu znad Bałkanów zaczyna eliminować chmury, które jeszcze do niedawna zalegały na całym niebie. Z obserwacji pięknej koniunkcji Księżyca i Wenus przed świtem oczywiście nic nie wyszło - choć zdaje się, że sukces był o włos, bo występowały już rozdarcia zachmurzenia, z pomiędzy których przebijały się gwiazdy. Niestety ta...

Dzienne zakrycie Wenus przez Księżyc 9 XI 2023 A.D.

Przed nami pierwsze po ponad trzech latach przerwy zakrycie Wenus przez Księżyc widoczne z Polski. Podobnie jak w roku 2020, tak i tym razem będziemy mieli do czynienia ze zjawiskiem dziennym, co odbije się na gorszym kontraście i znacznie utrudnionych obserwacjach drugiej części zjawiska, jaką będzie odkrycie Wenus, ale na tym podobieństwa do zjawiska z 19 czerwca 2020 roku się kończą. Z pewnych bowiem względów obserwacje mogą okazać się łatwiejsze, choć nie będą one najpewniej aż tak efektowne co poprzednim razem. Dzisiaj garść wskazówek o nadchodzącym hicie listopada.

Jedyny taki wschód Słońca w życiu... 10. rocznica tranzytu Wenus: wspomnienie

Tak oto minęła dekada. 6 czerwca 2012 roku przyniósł nam drugi i ostatni w tym stuleciu tranzyt Wenus. Ile się przez te 10 lat wydarzyło! Ile zjawisk na koncie przybyło, ile sprzętu przez ręce się przewaliło, ile emocji przy najróżniejszych zjawiskach towarzyszyło. Ale wielka czarna kropa, Siostra Ziemi majestatycznie wędrująca na tle tarczy słonecznej, wciąż pozostaje niedoścignionym tip-top numero uno super-duper spośród wszystkich fenomenów astronomicznych, jakie dotychczas było mi dane podziwiać.

Wideo-relacja z obserwacji: Dzienne zakrycie Wenus przez Księżyc 19.06.2020 A.D.

Do czterech razy sztuka. Pierwszy raz z tego typu zjawiskami, także z udziałem Wenus, próbowałem 1 grudnia 2008 roku. Fiasko, chmurzyska. Nie ma relacji, bo blog jeszcze nie istniał. Drugie podejście 15 lipca 2012 roku, tym razem miało to być zakrycie Jowisza. Fiasko, chmurzyska,  ➨   odkrycie nowego rodzaju chmur , jakim się z Wami tutaj podzieliłem. Trzecia próba 6 kwietnia 2016 roku, znów z Wenus. Fiasko, nawet nie miałem ochoty tego relacjonować, choć była nadzieja na powodzenie. Jak widać trochę sobie poczekałem. 19 czerwca 2020 roku nareszcie przyniósł upragniony sukces - choć znów omal niezmieniony w porażkę. Ale na szczęście nie tym razem. Zapraszam na gorącą jeszcze wideo-relację z jednego z największych astronomicznych zjawisk 2020 roku!

Dzienne obserwacje Wenus (10,11) - 01-02.06.2020 w 30 godzin przed dolną koniunkcją

Powtórzę wstęp z poprzedniej relacji nieco go wzbogacając - wspominałem, że gdyby ktoś mi powiedział parę miesięcy temu, że u kresu bieżącego sezonu wieczornej widoczności Wenus będzie mi dane ujrzeć ją na 3 doby przed dolną koniunkcją, zdecydowanie bym nie uwierzył. Co więc mógłbym uczynić, gdyby ktoś mi rzekł, że ujrzę ją nie tylko 3 doby przed złączeniem ze Słońcem, ale... 30 godzin przed tą koniunkcją? Prawdopodobnie spytałbym jak z samopoczuciem, zwłaszcza głową. 2 czerwca, ostatni dzień przed złączeniem Wenus ze Słońcem dane mi było dokonać chyba najważniejszej po tranzycie Wenus obserwacji w całym swoim astronomicznym hobby. Po sukcesach z 29, 30 i 31 maja nie byłem już tak nieprzekonany co do ewentualnego powodzenia 1 czy 2 czerwca, ale niedowierzanie jednak trwało i dopiero odnalezienie najjaśniejszej z planet w dwie i jedną dobę przed dolną koniunkcją wybiło mnie z tej niewiary. Tym tekstem już bezdyskusyjnie zamykam serię dziennych obserwacji Wenus sprzed koniunkcji ze Słoń...

Dzienne obserwacje Wenus (8-9) 30-31.05.2020

Gdyby ktoś mi powiedział parę miesięcy temu, że u kresu bieżącego sezonu wieczornej widoczności Wenus będzie mi dane ujrzeć ją na 3 doby przed dolną koniunkcją, zdecydowanie bym nie uwierzył. A jednak ostatni weekend maja przynosi mi doświadczenia, jakie dotąd były tylko abstrakcją, marzeniem ściętej głowy i nawet nie wypowiadałem na głos takich pragnień. A jednak - przesunięcie granicy obserwacji Wenus do 5 dni przed dolną koniunkcją z 29 maja, jakie było nowym rekordem okazało się tylko wstępem do weekendu, zwłaszcza niedzieli 31 maja. Ale po kolei.

Dzienne obserwacje Wenus (7) 29.05.2020 r.

Po poprzednich dziennych obserwacjach, kiedy udało się dopisać do konta pierwsze dostrzeżenie Merkurego w pełnym blasku Słońca oraz przesunąć granicę obserwacji Wenus o 1 dzień bliżej koniunkcji ze Słońcem względem dotychczasowego rekordu, przyszedł 29 maja 2020 roku. Po tym dniu uradowany jeszcze silniej, niż poprzednio, przesuwam granicę obserwacji najjaśniejszej z planet do nieosiągalnego wcześniej poziomu 5 dni przed złączeniem ze Słońcem. Ależ były emocje!

Wenus w dzień (6) i... pierwsza dzienna obserwacja Merkurego! Wideo-relacja z 22.05.2020 r.

Dzień dwóch osobistych rekordów. Piątek 22 maja 2020 r. zapamiętam jako dzień, w którym udało się dokonać obserwacji, jakiej jeszcze nigdy dotąd nie miałem okazji pomyślnie odnotować, a do sukcesu którego tym razem przyczyniła się sama Wenus. Zwykle to Srebrny Glob lubię wykorzystywać do odnajdywania Wenus na dziennym niebie kiedy nadarzają się wieczorne lub poranne koniunkcje tych obiektów. Tym razem Księżyc osiągał nów i świecił parę stopni pod Słońcem, więc trzeba było posiłkować się rozważnie Dzienną Gwiazdą, z którą już za 12 dni Wenus znajdzie się w koniunkcji przechodząc na niebo poranne.

Dzienne zakrycie Wenus przez Księżyc 19.06.2020 A.D.

Przed nami jedno z najciekawszych, ale jednocześnie najtrudniejszych w obserwacjach zjawisk astronomicznych 2020 roku. Już za miesiąc dojdzie do dziennego zakrycia Wenus przez Księżyc, które w przypadku sprzyjającej aury, zobaczyć będą mieli szansę wszyscy Polacy na bardzo korzystnych, wysokich elewacjach w ponad połowie wysokości nieba między horyzontem a zenitem (choć i z tym będą się wiązać pewne utrudnienia), ale mimo korzystnej wysokości całe wydarzenie traktować musimy jako trudne i wymagające z jednej strony pewnego doświadczenia, z drugiej ogromnej ostrożności jak zawsze gdy czynimy obserwacje obszaru nieba nieodległego od Słońca. Dzisiaj mimo wysoko postawionej poprzeczki pragnę Was zachęcić do obserwacji tytułowego zjawiska, sprawdźmy więc najpierw kiedy ono dokładnie wystąpi i jak najlepiej przeprowadzić obserwacje, jeśli tylko można będzie liczyć na korzystną aurę.

Dzienne obserwacje Wenus (5) 08.05.2020

25 dni przed dolną koniunkcją Wenus ze Słońcem. Piątek 8 maja był okazją do kolejnej dziennej obserwacji najjaśniejszej z planet. Szczęścia do spokojnej atmosfery ostatnio wiele nie mam, a jeśli trafiają się chwile spokoju gdy obraz lśniącej na dziennym niebie Wenus staje się stabilny, to są to właśnie chwile. Czasem to serie 2-3 sekundowych mignięć parę razy w ciągu minuty, czasem trochę lepiej. Niestety obserwacje przy tak znacznej elewacji - ponad 55 stopni nad horyzontem - mają tę wadę, że im bliżej lata się odbywają tym Słońce skuteczniej zdoła od swojego wschodu nagrzać atmosferę i efekt spoglądania niczym z dna morza na obiekt będący na powierzchni staje się nad wyraz odczuwalny.

NIEBO NAD NAMI (5) - Maj 2020 - Wenus w fazie sierpa, początek sezonu białych nocy i kometa C/2020 F8 (SWAN)

Wszystko co dobre szybko się kończy. Tak można powiedzieć o dobiegającym finału sezonie wieczornej widoczności Wenus, która od wielu miesięcy pięknie zdobi nam zachodnie niebo będąc niedoścignioną pod względem jasności, a która już na początku przyszłego miesiąca znajdzie się w koniunkcji dolnej ze Słońcem przechodząc na niebo poranne. Ale jak już odchodzić ze sceny to w wielkim stylu! Najjaśniejsza z planet wchodzi w etap najcieńszego i największego katowo sierpa, co przyniesie nam okres najpiękniejszych widoków zarówno w teleskopach jak i silniejszych lornetkach. Kończy się także sezon obserwacyjny 2019/2020 - po dziesięciu miesiącach żegnamy się trwale z nocami astronomicznymi i wkraczamy w czas sezonu białych nocy, które jednak za każdym razem wiążą się z paletą atrakcji, za jakimi wielu z nas często tęskni przez resztę roku - może za wyjątkiem pasjonatów obserwacji głębokiego nieba, którym najkrótsze i najjaśniejsze noce w roku zdecydowanie nie służą. Jednocześnie przed nami szan...

Dzienne obserwacje Wenus (4) przy prawie pełnym zachmurzeniu

Wariactwo. Pora jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę. Znaczy się - wcale mi to humoru nie poprawiało, ale skoro już chmury musiały w takiej ilości być, a jest sobotnie południe i mimo wszystko jakieś prześwity się pojawiają, to trzeba spróbować.

Foto-relacja: Dzienne obserwacje Wenus (3) i wieczorna koniunkcja z Księżycem i Plejadami (28.03.2020) plus przelot ISS

Cóż to była za sobota! W takich dniach jak 28 marca 2020 r. człowiek wie, że żyje. Astro-baterie zostały podładowane na największą od wielu tygodni - ba! - miesięcy skalę, a koniunkcja, na jaką czekało się z wypiekami na twarzy okazała się tylko - w moim przypadku - dodatkiem do obserwacji dziennych, które dostarczyły chyba jeszcze więcej emocji, niż wieczór.

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2020 - Obserwacyjny maraton na powitanie najpogodniejszej pory roku

Nie często zdarzają się takie miesiące, jak marzec 2020. Przez praktycznie cały miesiąc non stop obserwatorów czeka trudny okres - multum atrakcji i prawie zero wytchnienia! Pytanie co na to aura? W marcu powitamy statystycznie najpogodniejszą porę roku i otworzymy wreszcie to lepsze półrocze dla amatorów astronomii pod tym kluczowym w naszym hobby względem. I choć bardziej odczuwamy to zwykle w kwietniu, a najsilniej w najpogodniejszym maju, podczas gdy marzec jako przeważająco czas przedwiośnia bywa jeszcze dość figlarny, to jednak stopniowo liczba pogodnych dni i nocy będzie systematycznie teraz wzrastać, podobnie jak nasze szanse na ujrzenie pięknych zjawisk zawsze atrakcyjnego wiosennego firmamentu. Pora na trzecią odsłonę "Nieba nad nami" z tak bardzo wyczekiwanym powitaniem tego przyjemniejszego półrocza! 

Fotorelacja: Wiosenny zmrok z Młodym Księżycem (17-18.04.2018)

Po miesięcznej przerwie Księżyc wędrując wokół Ziemi ponownie spotkał się z jasnymi obiektami wiosennego nieba wieczornego. Szczęśliwie, dzięki kwietniowej pogodzie, która szybko odrabia zaległości po pochmurnym sezonie jesienno-zimowym warunki obserwacyjne dla całej Polski były już lepsze niż przed miesiącem - jeśli nie w pierwszy, to właśnie w drugi wieczór akurat na najbardziej fotogeniczne koniunkcje kwietnia. Zapraszam na kolejną fotorelację z obserwacji.

NIEBO NAD NAMI (2) - Luty 2017 - Zaćmienie Księżyca, przeloty ISS i Wenus w najpiękniejszej fazie

Jasna Gwiazda Wieczorna zdobiąca nam pięknie zachodnie niebo każdego wieczoru, która w istocie nie jest gwiazdą, a najjaśniejszą z planet - Wenus, wchodzi w najbardziej widowiskową fazę, co docenią posiadacze teleskopów i silniejszych lornetek; Międzynarodowa Stacja Kosmiczna startuje z pierwszymi w tym roku przelotami nad Polską o przyjemnej porze wieczornej, planety tańczą ze sobą w bardzo bliskich koniunkcjach możliwych do obserwacji w większych powiększeniach i mniejszym polu widzenia, a jakby tego było mało, dostajemy szansę obserwacji subtelnego, aczkolwiek widocznego w bardzo korzystnym położeniu na niebie (i podczas weekendu!) półcieniowego zaćmienia Księżyca, podczas którego nasz najbliższy Sąsiad będzie sprawiał wrażenie okopconego przy górnej krawędzi tarczy. Atrakcji w najkrótszym miesiącu roku nam nie zabraknie, trzymajmy więc kciuki za to, aby pogoda pozwoliła nam je obserwować - a jeśli nie wszystkie, to choćby najważniejsze z nich.

NIEBO NAD NAMI (8) - Sierpień 2016 - Seria efektownych zjawisk na powrót nocy astronomicznych

Jest wiele chwil w roku, na które czekają miłośnicy astronomii. Jedną z nich jest powrót nocy astronomicznych, otwierający nowy sezon obserwacyjny już w całej Polsce łącznie z jej najbardziej północnymi regionami. I właśnie tę chwilę teraz zaczynamy doświadczać. Południowe i centralne województwa z sezonem białych nocy już się pożegnały, z kolei w pierwszych dniach sierpnia także i nad samym Bałtykiem zaczniemy już doświadczać prawdziwej nocy z najciemniejszym możliwym niebem, choć stan ten początkowo będzie jeszcze krótkotrwały. Wraz z powrotem nocy astronomicznych w Polsce na obserwatorów czeka seria wspaniałych wydarzeń na niebie, a tym największym w sierpniu, które może jak najbardziej słusznie pełnić rolę wydarzenia otwierającego nowy sezon obserwacyjny będzie maksimum aktywności roju Perseidów. Te - choć zawsze aktywne, w tym roku mogą zachwycić jeszcze bardziej, ba! - najbardziej od dwunastu lat. Będzie na co patrzeć, ale że nie samymi meteorami człowiek żyje, warto prześledzić...

Chmury znów zadrwiły (26.02.14)

Zadrwiły, choć nie na 100%. Na 90 powiedzmy. Na dzisiejszą poranną koniunkcję jak wielu, tak i ja napalałem się od dawna. Oczekiwanie w ostatnich dniach umilał fakt, że wciąż jesteśmy pod wpływem układu wyżowego, a prognozy na dziś również były wyżowe jakich każdy astro-amator sobie mógłby zapragnąć.

Dzienne obserwacje Wenus (2)

Niecałe dwa tygodnie do tranzytu Wenus. Elongacja planety od Słońca zmniejszyła się od poprzedniej opisanej tu dziennej obserwacji z 30 do 19 stopni kątowych. Poprzednim razem pisząc o obserwacjach Wenus w dzień, jej jasność wynosiła około -4,5 mag, obecnie spadła do -4,3 mag. To wciąż wystarczająca wartość, jeśli myślimy o poszukiwaniach obiektu, gdy na zegarze dochodzi godzina 12:00, a Słońce góruje ponad 50 stopni nad horyzontem.

Dzienne obserwacje Wenus

Może dzisiejszy wpis będzie zachętą dla osób, które jeszcze nie próbowały obserwacji Siostry Ziemi w samo południe. Temat przecież wielce ciekawy, ale nigdy wcześniej nie wałkowałem go tutaj - pora to zmienić. W aktualnym "Niebie nad nami" wspominałem, że maj będzie znakomitym miesiącem do wieczornych obserwacji Wenus. Zbliżając się po swojej orbicie do punktu najbliższego Ziemi, planeta z każdym dniem przechodzi w fazę coraz cieńszego sierpa, ale ku uciesze obserwatorów - rosnącego kątowo. Już dzisiaj rozmiary obiektu wynoszą ponad 47 sekund kątowych, co sprawia, że fazę możemy próbować dostrzec nawet w zwykłych lornetkach z 10-krontnym powiększeniem. Dobrze też by taki instrument można było umieścić na statywie lub czymś, co mogłoby być jego zamiennikiem. Sam przed paroma laty korzystałem z grzbietu grubszej książki, o który opierałem lornetkę, z uprzednio ustawionym rozstawem oczu. Nie mógł być on zbyt duży, inaczej lornetka zsuwałaby się z książki. Jeśli był zbyt mały, ...