Dobre wieści po niefortunnych wyrzutach koronalnych z ostatniego tygodnia. Z dniem 10 czerwca satelita SOLAR-1 położony w punkcie Lagrange'a L1 przeszedł w tryb operacyjny i rozpoczął przekazywanie danych dotyczących wiatru słonecznego napływającego na Ziemię. To kolejny po wysłużonych ACE z 1998 i DSCOVR z 2015 roku satelita, jaki zapewni nam ciągły monitoring warunków pogody kosmicznej w czasie rzeczywistym i który z upływem czasu zastąpi wspomniane misje.
Posty
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (19-21.01.2026): powiało Carringtonem, czyli rekordowy współczesny koronalny wyrzut masy w L1 - opracowanie wydarzenia
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (19-21.01.2026): powiało Carringtonem, czyli rekordowy współczesny koronalny wyrzut masy w L1 - opracowanie wydarzenia
Jeszcze dwa lata temu o tej porze roku zastanawialiśmy się czy w 25. cyklu aktywności słonecznej uda się przełamać trwającą ponad dwie dekady przerwę w burzach magnetycznych najwyższej kategorii. Potem przyszedł maj 2024 i już przestaliśmy się zastanawiać, a noc 10/11.05 jaka wtedy nadeszła chyba przez nikogo kto wówczas przebywał pod bezchmurnym niebem, nie zostanie zapomniana. Dziś po kolejnych dwóch latach od tamtych rozważań jesteśmy bogatsi o kolejne 3 burze, które wprawdzie nie przełamały kategorii G5, ale osiągnęły krótkotrwale ekstremalną aktywność (Kp9-) co na tle historycznych obserwacji jest poziomem obserwowanym tylko nieznacznie częściej od pełnoskalowych burz G5, a zdecydowanie rzadziej od większości typowych burz G4. Najdobitniej świadczy o tym fakt, że przypadek takiej quasi-ekstremalnej burzy z października 2024 roku, który do dziś utrzymuje tytuł wice-lidera w tym cyklu, był dopiero pierwszą taką burzą od 2005 roku.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po " Noworocznym koncercie życzeń " czas na drugą część "słonecznej trylogii", jaką przygotowałem dla Was na dobry początek 2026 roku - tym razem kolejne kwartalne podsumowanie dokonań naszej Dziennej Gwiazdy. Jak zwykle jednak, kiedy przychodzi czas na omówienie IV kwartału jest to idealna okazja na dokonanie zestawienia statystyk i informacji za cały zakończony rok, co skutkuje zawsze obszerniejszym tekstem, niż normalnie. Domknęliśmy cały szósty rok 25. cyklu aktywności słonecznej, którego oficjalny początek datowany jest na grudzień 2019. Średnio 11-letni cykl na tak dojrzałym etapie najczęściej przechodzi w swą wygasającą fazę, o ile nie szykuje obserwatorom nowego maksimum czasem potrafiącego nadarzyć się nawet 2 lata po pierwszym szczycie. Czy przed taką perspektywą stoimy? Jak kształtowała się aktywność słoneczna w ostatnich miesiącach? Spróbujmy zbliżyć się do odpowiedzi patrząc na to co działo się w ostatnim kwartale 2025, ale też dokonując podsumowania a...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (11-13.11.2025): powiew trzeciego zorzowego ekstremum w 25. cyklu słonecznym - opracowanie wydarzenia
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (11-13.11.2025): powiew trzeciego zorzowego ekstremum w 25. cyklu słonecznym - opracowanie wydarzenia
Po nieco ponad rocznej przerwie doczekaliśmy się trzeciej w 25. cyklu słonecznym burzy magnetycznej osiągającej ekstremalną aktywność, choć drugiej która podobnie jak przypadek z 10-11 października 2024 roku takie poziomy utrzymywała zbyt krótkotrwale aby jako całościowe wydarzenie za takową została sklasyfikowana. Niestety w przeciwieństwie do wspomnianej burzy, Polska nie mogła teraz liczyć na łaskawość ze strony pogody - zalegające nad większością kraju zachmurzenie i mgły skutecznie uniemożliwiły owocne wykorzystanie tak nasilonej aktywności geomagnetycznej, ograniczając pulę szczęśliwych miłośników zorzy polarnej do minimum. Kto się w tej puli znalazł ma duże powody do radości, nawet, jeśli niebo nie było idealnie rozpogodzone, gdyż uwiecznił barwne zjawisko z wysoko ulokowanej, trzeciej najsilniejszej na dziś burzy magnetycznej tego cyklu, której zasięg globalnie poszerzył się do szerokości zwrotnikowych.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Skandynawska zieleń nad Polską. Rok po pierwszej burzy magnetycznej kategorii G4 (Kp9-) od 2005 roku - wspomnienie i nowe spojrzenie
Skandynawska zieleń nad Polską. Rok po pierwszej burzy magnetycznej kategorii G4 (Kp9-) od 2005 roku - wspomnienie i nowe spojrzenie
Jesienne niebo potrafi być zwodniczo spokojne. Północna półkula już niemal miesiąc temu weszła w okres dłuższych nocy, a Słońce, choć wciąż aktywne, zdawało się wtedy mieć przed sobą raczej typowy tydzień. A jednak to właśnie wtedy - 10 października 2024 roku rozpoczęła się burza magnetyczna, która zaskoczyła na plus intensywnością nawet najbardziej wyczekujących obserwatorów. Po roku od tamtej nocy można śmiało powiedzieć: był to moment, w którym 25. cykl aktywności słonecznej pokazał pełnię swoich możliwości, a granica w oficjalnym klasyfikowaniu, między kategorią G4 i G5 okazała się bardziej umowna, niż kiedykolwiek.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Za nami już trzy kwartały 2025 roku, pora więc na spojrzenie jak kształtowała się aktywność słoneczna i geomagnetyczna w ostatnich trzech miesiącach, by z pełnym obrazem dotychczasowego postępu cyklu słonecznego spojrzeć na to, co może nas jeszcze czekać w ostatnich miesiącach roku. Które okresy trzeciego kwartału okazały się szczególnie interesujące? Co z majowym dołkiem, który wg niektórych źródeł miał przesądzić o nagłym załamaniu i dynamicznym wygasaniu cyklu? Jakie są perspektywy na drugie maksimum? Choć zdecydowanie nie powróciliśmy jeszcze w pełni do klimatów znanych nam z roku 2024 to trudno nie zauważyć, że Słońce co jakiś czas dokłada obiecujących zjawisk, jakby nadal nie chciało zgasić szans na drugi szczyt, ale niestety czyni to w sposób niezdecydowany, nie stroniąc od dostarczania nam okresów ciszy zmuszających zachować ostrożność w rozważaniach o drugim maksimum. Pora po raz kolejny spojrzeć na ostatnie trzy miesiące na naszej Dziennej Gwieździe, ale też w tradycyjną stat...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Za nami półmetek 2025 roku, dobra to zatem pora do kolejnego cokwartalnego spojrzenia na postęp cyklu słonecznego. To był istny kwartał kontrastów - tych, jakie miłośnikom tematu są jak najbardziej w smak i tych, których wolelibyśmy jak najdłużej unikać lub przesuwać w czasie - najlepiej na wieczne "jeszcze nie teraz". Niestety czas płynie nieubłaganie, a wraz z nim - także cykl słoneczny, który nie utrzyma przecież swojej najatrakcyjniejszej fazy w nieskończoność. Czy jednak jest to już rzeczywiście pora na sparafrazowanie słów "Koniec mistrzostw, do widzenia" jakie się przypisuje na wielu internetowych memach panu Jackowi Gmochowi i wygłoszenie komentarza "Koniec maksimum słonecznego, do widzenia!" albo co gorsza "Koniec cyklu, rozejść się!"? Bynajmniej! Sprawdźmy więc na czym stoimy i za co możemy bić Słońcu brawa po II kwartale 2025 roku, a o unikanie czego bardzo byśmy prosili Dzienną Gwiazdę w kolejnych miesiącach, gdyby nasze chcenia i nie...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Zapraszam na dodatek do poniedziałkowego opracowania 25. rocznicy Burzy Dnia Bastylii . Dziś, 16 lipca, sprawdzam, czy Słońce "pamięta" i "świętuje z nami" test, nomen omen, - pierwszego Słońca na Ziemi. To data, która na trwałe wpisała się w historię. 16 lipca 1945 roku o 5:29 rano czasu lokalnego dokonano udanego testu detonacji pierwszej bomby atomowej. Nad pustynią w Nowym Meksyku pojawiło się światło, które nie pochodziło ze Słońca, lecz od człowieka. W tym roku jubileusz ćwierćwiecza Burzy Dnia Bastylii pokrywa się z 80. rocznicą testu Trinity , a jako, że historia i temat bomby atomowej są dla mnie interesujące, zapraszam Was na nieco inny felieton zamykający wspominanie ekstremalnej burzy magnetycznej z lipca 2000 roku, tym razem zastanawiając się czy w cieniu tej ziemskiej eksplozji sprzed ośmiu dekad, słoneczny teatr również kiedyś zapłonął (poza rokiem 2000) w podobnym czasie. Test Trinity z 16.07.1945 r. Credit: Glimpses Into the Past
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Początek czerwca i jego połowa zaznaczyły się dwoma najciekawszymi jak dotąd okresami aktywności geomagnetycznej 2025 roku. Początek miesiąca związany z trzecią w tym roku ciężką burzą magnetyczną kategorii G4 - po noworocznej i tej z połowy kwietnia oraz połowa drugiej dekady z półtoradniową umiarkowaną burzą kategorii G2 miały zupełnie różne przyczyny, ale łączy je niespotykana w poprzednich miesiącach zdolność utrzymywania wzmożonej aktywności. Niestety burze magnetyczne w takim momencie roku - tuż przed szczytem sezonu białych nocy na północnej półkuli - to niemal gwarancja rozminięcia się najciekawszych okresów burzy z porą panowania jako-takiej ciemności nad Polską albo przegrana powstających wówczas zórz polarnych z najjaśniejszym niebem w ciągu roku. W efekcie pomimo dwóch najdłuższych burz magnetycznych tego roku, w tym ciężkiej G4 rozciągniętej na dwie noce z rzędu, łączna ilość relacji i materiałów jakie nadesłaliście są jednymi z najmniejszych w tym cyklu słonecznym, na c...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dziś seria bardzo dobrych wiadomości okraszonych złą. Ta zła jest jedna, więc od niej zacznę: najbliższe noce nad Polską prognozowane są z dominacją zachmurzenia, któremu mają towarzyszyć nie tylko opady deszczu, ale nawet burze. Mając już wszystkie złe wieści za sobą możemy przejść wyłącznie do tych dobrych. Po dłuższej przerwie bowiem doczekaliśmy się silnego rozbłysku połączonego z koronalnym wyrzutem masy (CME) skierowanym bezpośrednio ku Ziemi. Sprawcą zamieszania jest odbywająca już trzecie przejście przez tarczę długożywotna grupa plam, pierwszy raz obserwowana w kwietniu jako obszar aktywny 4055, drugi raz na początku maja oznaczona jako 4079 - największy z dotychczas powstałych regionów aktywnych w 2025 roku, a obecnie już jako AR4100 - około 3-krotnie mniejszy, niż w poprzednim obrocie Słońca, choć dla odmiany znacznie aktywniejszy. Przejawy aktywności wykazywał już wcześniej, emitując 30 maja umiarkowanie silny rozbłysk klasy M3.4 z niewielkim wyrzutem koronalnym uwolnionym ...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Burza magnetyczna? Nie. Burza mózgów? Tym bardziej nie. Kiedy Słońce nie zawiniło, ale straszyć trzeba
Burza magnetyczna? Nie. Burza mózgów? Tym bardziej nie. Kiedy Słońce nie zawiniło, ale straszyć trzeba
Omawianie twórczości wszelkiej maści pismaków rozmaitych portali jest bezcelowe i niewykonalne. Po pierwsze dlatego, że ilość tego badziewia dawno przekroczyła granice zdrowego rozsądku. Po drugie, bo prostowanie każdego medialnego idiotyzmu jest równie sensowne, co łapanie liści w czasie huraganu. Dlatego zwykle radzę: nie karmcie algorytmu, omijajcie takie serwisy szerokim łukiem. Prostowanie absurdów, które ostatnio szczególnie często wyłapujecie w mediach uważam za stratę czasu i zawsze gorąco proszę, namawiam, apeluję aby po prostu ignorować pewne serwisy - choć jak ktoś bardzo lubi babrać się w takich treściach wiedząc, że nie otrzyma w nich czegokolwiek poza manipulacją i sensacją - to już problem tej osoby. Raz od wielkiego dzwonu godzę się wziąć pod lupę jakieś skrajne przypadki, kiedy pojawia się jakaś perełka: tekst, który jest tak żałośnie przekłamany, że aż zabawny. Tedy, w ramach weekendowego masażu przepony, warto poświęcić parę minut, by się razem pośmiać. Jeśli mac...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rzadko wspominam szerzej o burzach magnetycznych, które kończyły się bez pomyślności polskich obserwatorów, czy tych, które trwając krócej zachodziły wyłącznie w godzinach dziennych z perspektywy Polski, ale tym razem warto uczynić wyjątek, ponieważ ostatecznie zarysowana aktywność geomagnetyczna okazała się zaskakująco wysoka jak na przyczynę, która ją wywołała. I to niezależnie co tą przyczyną było, ponieważ w tym przypadku prawdopodobne są dwa warianty, z czego jeden szczególnie interesujący, także na ewentualność przyszłych zjawisk, jakie nas mogą jeszcze czekać. Nie będzie więc dziś bogatej galerii zórz polarnych uwiecznionych przez czytelników, ale analiza ciekawego przypadku wzburzenia aktywności geomagnetycznej, która mam nadzieję będzie dla Was równie interesująca, jak inne opracowania podobnych wydarzeń.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (15-16.04.2025): podwójna erupcja filamentów, podwójne CME wymierzone w Ziemię: opracowanie wydarzenia
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (15-16.04.2025): podwójna erupcja filamentów, podwójne CME wymierzone w Ziemię: opracowanie wydarzenia
Po kiepskim marcu, który przyzwyczaić nas mógł do solidniejszych burz magnetycznych i który w 2025 roku nie zawiódł tylko pod względem liczby burz, a niech ich intensywności, wreszcie doczekaliśmy się większego wydarzenia. Za nami druga ciężka burza magnetyczna kategorii G4 w tym roku, pierwsza od 1 stycznia . To zarazem druga w 25. cyklu słonecznym tej skali burza, kiedy jej powodem nie są rozbudowane grupy plam emitujące silne rozbłyski lecz pospolite zjawiska erupcji filamentów zdarzające się w najróżniejszych etapach każdego cyklu słonecznego. Wydarzenie, które jak pierwotnie wydawało się, że umknie nam ponad chmurami, zaczynające się w noc z pełnym zachmurzeniem nad całą Polską, swój finał z najwyższą aktywnością przedłużyło na następną noc z już bezchmurnym niebem w praktycznie całym kraju.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Za nami pierwszy kwartał 2025 roku, co jak zwykle stanowi moment kolejnego podsumowania postępu 25. cyklu aktywności słonecznej oraz spojrzenia na stan aktualny i w krótkoterminową przyszłość. Jakie były te trzy miesiące? Czy Dzienna Gwiazda zrobiła sobie urlop od dostarczania nam zorzy polarnej, a może już weszła w wygasającą fazę cyklu słonecznego? Pora znów popatrzeć na statystyki i odnotować to co pewne, jak też pomyśleć o tym co jeszcze przed nami.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2 (26-27.03.2025): najszybszy jak dotąd strumień z dziury koronalnej po 24. cyklu słonecznym
Umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2 (26-27.03.2025): najszybszy jak dotąd strumień z dziury koronalnej po 24. cyklu słonecznym
W dniach 26-27 marca 2025 r. doświadczyliśmy napływu strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej ( CHHSS ) posiadającej największe jak dotychczas gabaryty w 25. cyklu aktywności słonecznej. Podczas napływu strumienia na Ziemię doszło do kolejnego w ostatnim czasie wystąpienia zórz polarnych nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi, w tym Polską i krajami sąsiadującymi. Niestety nasz kraj nie licząc dosłownie paru rozpogodzeń na krańcach północno-zachodnich i południowo-wschodnich zalegał pod szczelną pierzyną zachmurzenia uniemożliwiającego obserwację i rejestrację zjawiska, które wówczas osiągnęło swoje maksimum w skali całego miesiąca.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Niemal każdego roku zarysowują się w aktywności geomagnetycznej okresy, kiedy ilość czy siła burz magnetycznych stają się największe. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat obserwacji burz magnetycznych dwa miesiące wykazują szczególną dominację, a wraz z nimi także miesiące sąsiadujące, w czasie których statystycznie mamy największą szansę na doświadczenie wydarzenia mogącego zaowocować widocznością zorzy polarnej z bardziej oddalonych od biegunów szerokości geograficznych - nie rzadko z uwzględnieniem Polski. U przyczyn tej zależności leży szeroko rozumiane zjawisko efektu równonocy, na który wpływają różne, odmienne i nie do końca poznane wciąż mechanizmy.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Wraz z zakończeniem 2024 roku domknęliśmy zarazem piąty pełny rok 25. cyklu aktywności słonecznej. Jakby nie patrzeć, w roku 2025 osiągniemy półmetek średnio 11-letniego cyklu słonecznego i choć nie wiemy ile rzeczywiście 25. cykl potrwa - bo bywają i takie po 13 lat - to z dużą dozą pewności powinniśmy w najbliższych kilku-kilkunastu miesiącach doświadczyć przynajmniej przyzwoitej powtórki roku minionego. Okres Słonecznego Maksimum rozciągnięty zwykle na około 2-3 lata w centralnej części cyklu z pewnością jeszcze wiele będzie miał nam do zaoferowania i nawet jeśli miałoby się okazać, że realny szczyt w ścisłym tego pojęcia znaczeniu - ograniczony do konkretnego miesiąca, byłby już za nami, to wciąż jest zdecydowanie za wcześnie o przesądzaniu wejścia w etap fazy schyłkowej cyklu i wiążącego się z tym trwałego trendu wygasania aktywności słonecznej.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Od 6 lutego 2025 roku agencja NOAA/SWPC uruchomiła testowo możliwość śledzenia obrazów korony słonecznej z kompaktowego koronografu CCOR-1 ( Compact Coronagraph-1 ) znajdującego się na pokładzie wystrzelonej 25 czerwca 2024 roku sondy GOES-19 (oznaczonej jako GOES-U między startem a osiągnięciem docelowej orbity geostacjonarnej). Do 4 kwietnia br. GOES-19 nie jest jeszcze w pełni operacyjny i nie wszystkie instrumenty działają w sposób ciągły, toteż niewykluczone, że również w przypadku koronografu CCOR-1 zdarzać się będą do tego czasu okresowe przerwy w działaniu lub inne nieprawidłowości. Po 4 kwietnia GOES-19 ma się stać w pełni operacyjnym satelitą, wówczas także SWPC zacznie wykorzystywać CCOR do regularnego monitoringu koronalnych wyrzutów masy (CME). Docelowo informacje uzyskiwane z obrazów CCOR zostaną wykorzystane jako dane wejściowe dla modelu WSA-Enlil prognozującego wpływ wyrzutów koronalnych i wiatru słonecznego na Ziemię.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (01.01.2025) - noworoczne zorze polarne nad Europą. Opracowanie wydarzenia
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (01.01.2025) - noworoczne zorze polarne nad Europą. Opracowanie wydarzenia
Jaki Nowy Rok, taki cały rok. Czy to powiedzenie okaże się prorocze w kontekście aktywności słonecznej i geomagnetycznej? Z pewnością żaden z czytelników by się nie obraził. Pierwszy raz od przełomu 2015 i 2016 roku nie musimy się zastanawiać ile przyjdzie nam czekać na debiut zorzy polarnej po otwarciu następnego roku. W przeciwieństwie jednak do sytuacji sprzed 9 lat nie zaczynamy od nieśmiałego debiutu zorzy, ale ciężkiego szturmu jaki para koronalnych wyrzutów masy wytoczyła ziemskiej magnetosferze na przełomie grudnia i stycznia 2024/25, a który w postaci wysypu zórz polarnych nad Polską zmaterializował się wraz z nadejściem pierwszego noworocznego zmierzchu. Trudno wyobrazić sobie bardziej owocny początek roku będąc miłośnikiem zorzy polarnej.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozbłysk klasy X1.8 z energetycznym CME typu full-halo bezpośrednio w kierunku Ziemi (09.10.2024) | Prognozowana ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (10-11.10)
Rozbłysk klasy X1.8 z energetycznym CME typu full-halo bezpośrednio w kierunku Ziemi (09.10.2024) | Prognozowana ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (10-11.10)
W środę nad ranem obszar aktywny 3848 w centrum tarczy słonecznej wytworzył silny rozbłysk klasy X1.8 z maksimum o godz. 01:56 UTC. Rozbłysk miał długotrwały charakter , co zwykle zwiastuje zdarzenia erupcyjne i tym razem nie było inaczej. Rozbłyskowi towarzyszyła także emisja radiowa typu II i IV o nieobserwowanej od 23. cyklu słonecznego prędkości 5176 km/sek. Zjawisku towarzyszył blackout radiowy poziomu R3 na osłonecznionej części Ziemi oraz emisja strumienia protonów, które dotarłszy do Ziemi już od godz. 05:00 UTC zainicjowały słabą, a od około 12:30 UTC silną burzę radiacyjną poziomu S3 , która może jeszcze się nasilić wraz z napływem dalszej części strumienia przed zbliżającym się koronalnym wyrzutem masy (CME).
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje