niedziela, 3 lipca 2022

Elektryzujący przełom półrocza i wyładowania typu Anvil Crawler. Foto + wideo + time-lapse (30.06-01.07.2022)

Ostatnio się żaliłem Wam, że nie wyszło z obłokami srebrzystymi. Po paru dniach niebo przyniosło alternatywne pocieszenie w wydaniu, którego w ogóle bym się nie spodziewał, ale z którego potwornie się cieszę. Do rzeczy. Mniej więcej dekadę temu odpuściłem sobie tutaj mikro-dział poświęcony obserwacjom burz, z tego względu, że znaczna większość ciekawych przypadków region południowo-wschodniego Pomorza omijała i właściwie nic pod tym względem się nie zmieniło aż do finału ostatniej fali upałów. Dzisiaj więc mały odpoczynek od tematu astronomicznego, choć wciąż z oczami skierowanymi ku niebu. Nie liczę na jakieś wyraźne ożywienie tego działu na blogu, traktuję to bardziej jako "wypadek przy pracy" ze strony pogody, przypadek, który domaga się jakiegoś udokumentowania na pamiątkę, bo tak ostre łubudu, jakiego doświadczyłem 30 czerwca i 1 lipca za sprawą rozbudowanych superkomórek burzowych - przeważnie gdzieś tak 99 na 100 razy mnie omija, a tym razem był ten setny przypadek audio-wizualnego szaleństwa, który pozwolił przypomnieć sobie emocje sprzed wielu lat, raz jeszcze uświadamiając dlaczego całe to śledzenie burz kiedyś zaczęło mnie rajcować. Mało tego, dane mi było usłyszeć i ujrzeć zdecydowanie najbardziej widowiskowe wyładowania w całych dotychczasowych obserwacjach burz czynionych mniej lub bardziej aktywnie od kilkunastu lat - w tym wyładowanie, jakie pozwalam sobie nazwać wręcz piorunem piorunów.

piątek, 1 lipca 2022

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2022: Ostatni dzwonek na obłoki srebrzyste i poranna inwazja planet

Przeszliśmy przez szczytowy moment sezonu białych nocy. Niemal najkrótsze i najjaśniejsze noce - mimo, że już odrobinkę dłuższe od tych z przesilenia letniego - wciąż zaczynają się bardzo późno, szybko kończą, a obserwatorzy na naszych szerokościach geograficznych, zwłaszcza w północnych województwach, nadal mają bardzo mało czasu jako-takiej ciemności. Z drugiej strony obecny czas wiąże się też z panowaniem najwyższych temperatur w roku, co sprzyja utrzymywaniu komfortu termicznego praktycznie do świtu, zwłaszcza gdy trafia się nam noc tropikalna umownie dotycząca takich przypadków, gdy temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Spać w takich warunkach nie zawsze jest łatwo, więc jeśli inne okoliczności na to pozwalają, warto wykorzystać ten czas na obserwacje nieba. Czas białych nocy to nie tylko szansa na widowiskowe obłoki srebrzyste, ale też najczęstsze i najjaśniejsze w roku przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, z którą spędzimy cały miesiąc. Poza tym jasne niebo nie przekreśla szans na obserwacje planet, a te dla porannych skowronków będą stanowić coraz lepszy cel przed wschodem Słońca. Sprawdźmy co jeszcze przyniesie nam najgorętszy miesiąc roku, a zarazem trzeci i ostatni miesiąc sezonu białych nocy.

środa, 29 czerwca 2022

Widoczność ISS (lipiec 2022): przeloty w białe noce (2/2)

Otwarcie drugiej połowy roku to dobry czas dla miłośników obserwacji Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Z nadejściem najgorętszego miesiąca wchodzimy w drugi i zarazem ostatni okres widoczności ISS podczas trwającego tegorocznego sezonu białych nocy, a to oznacza znacznie korzystniejsze cechy widoczności w porównaniu do innych okresów z przelotami nad Polską podczas nocy astronomicznych od sierpnia do kwietnia. Największa częstotliwość przelotów - nawet po 5 razy w ciągu doby, praktycznie cały miesiąc obserwacji zamiast tradycyjnych 2 tygodni widoczności, najwyższa jasność i najdłuższe przeloty przez całe niebo, najbardziej urozmaicone godziny obserwacji - oto czego możemy oczekiwać po rozpoczynającym się od najbliższego piątku okresie widoczności ISS na polskim niebie. Zapraszam na szczegóły!

niedziela, 26 czerwca 2022

Nieudane polowanie na NLC i parę kadrów na pocieszenie (25.06.2022)

Kończący się tydzień przyniósł przynajmniej 3 potwierdzone wystąpienia obłoków srebrzystych nad umiarkowanymi szerokościami geograficznymi, w tym Polską. W najkrótszą noc roku, gdy mieliśmy przesilenie letnie te pływające na granicy atmosfery i przestrzeni kosmicznej obłoki zaobserwowane zostały z wielu regionów naszego kraju, a kolejne ich wystąpienie miało miejsce już następnej nocy. Jeszcze jedno wystąpienie rozpoczęło się w drugiej połowie nocy z 23 na 24 czerwca, gdzie bardziej należałoby mówić o wystąpieniu porannym.

poniedziałek, 13 czerwca 2022

Rozbłysk klasy M3.4 z CME (13.06.2022)

Ostatnie dni to czas sporych kontrastów w temacie aktywności słonecznej. W połowie ubiegłego tygodnia zaobserwowaliśmy pierwszy w tym roku i jak na razie jedyny dzień z pozbawioną plam tarczą słoneczną, która na około dobę stała się całkowicie czysta, po czym nastąpił szybki powrót do formowania licznych grup, które od kilkudziesięciu godzin przynoszą nam powrót do klimatów dominujących w ostatnich miesiącach. Najpierw przed weekendem umiarkowanie silny rozbłysk klasy M1.2 wyemitowany przez przebywający na krawędzi północno-wschodniej obszar 3030, a dziś - silniejszy i długotrwały rozbłysk klasy M3.4, któremu towarzyszył bodaj najbardziej okazały koronalny wyrzut masy w tym cyklu słonecznym, gdyby liczyć tylko te CME uwolnione z grup plam przebywających na widocznej z Ziemi półkuli słonecznej.

poniedziałek, 6 czerwca 2022

Jedyny taki wschód Słońca w życiu... 10. rocznica tranzytu Wenus: wspomnienie

Tak oto minęła dekada. 6 czerwca 2012 roku przyniósł nam drugi i ostatni w tym stuleciu tranzyt Wenus. Ile się przez te 10 lat wydarzyło! Ile zjawisk na koncie przybyło, ile sprzętu przez ręce się przewaliło, ile emocji przy najróżniejszych zjawiskach towarzyszyło. Ale wielka czarna kropa, Siostra Ziemi majestatycznie wędrująca na tle tarczy słonecznej, wciąż pozostaje niedoścignionym tip-top numero uno super-duper spośród wszystkich fenomenów astronomicznych, jakie dotychczas było mi dane podziwiać.

środa, 1 czerwca 2022

NIEBO NAD NAMI (6) - Czerwiec 2022: Polowanie na obłoki srebrzyste w szczycie sezonu białych nocy

Wchodzimy w kulminacyjny moment procesu wydłużania się dnia, co odczujemy na wiele sposobów - przede wszystkim po najszybszych wschodach i najpóźniejszych zachodach Słońca w ciągu roku. To z kolei wiązać się będzie z osiąganiem przez Słońce najwyższych w ciągu roku elewacji, które podczas górowania wyniosą od 59 stopni na północy Polski do nawet 64 stopni na południu. To jedynie 25-31 stopni od zenitu - tak wysoka operacja słoneczna skutkować będzie z kolei najsilniejszym odbieraniem ciepła od naszej gwiazdy. Przy najwyższym w roku kącie padania promieni słonecznych i bezchmurnej pogodzie na brak ciepła trudno narzekać nawet podczas napływu chłodniejszych mas powietrza, bo wysoka elewacja Słońca podczas górowania wystarczająco robi swoje.