Nieubłaganie wchodzimy w najgorszy okres z całego jesienno-zimowego półrocza, który po paru poprzednich miesiącach może szczególnie dać się nam we znaki, kiedy pomimo zmiennej jak zawsze pogody jednak odwykliśmy od okresów wielodniowego, czy jak w gorszych sezonach - wielotygodniowego zalegania "szarego betonu" na firmamencie. Wracamy do momentu, w którym na nowo musimy do tego przywyknąć. Choć przed nami miesiąc statystycznie najtrudniejszy dla amatorów gwiaździstego nieba, to ten najtrudniejszy pogodowo czas potrwa do wiosny - chyba, że trafi nam się zima na miarę ostatniej: śnieżna, z solidnymi mrozami i wyżami zapewniającymi więcej pogodnej aury dniami i nocami, w przeciwieństwie do zim ciepłych, deszczowych i pochmurnych.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje