sobota, 23 stycznia 2021

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po IV kwartale 2020 roku

W podsumowaniu  III kwartału 2020 roku publikowanym w październiku ub.r. nowością był fakt, iż po raz pierwszy kwartalne omówienie aktywności Dziennej Gwiazdy weszło już na oficjalnie w ramy nowego 25. cyklu aktywności słonecznej. Tym razem drugi raz z rzędu przyjdzie mi napisać o kilku nowościach, które same w sobie niczym nadzwyczajnym nie są, ale na tle tego, do czego Słońce nas przyzwyczaiło w ostatnich trzech latach, nowości te były nieomal rewolucją. Zapraszam.

Wydarzenie Roku 2020: 10. Edycja Głosowania | Wyniki wyborów

Dziesiąta edycja dorocznej zabawy na wybór wydarzenia minionego roku dobiegła końca. Rzadko się dzieje, by zwycięzca był tak oczywisty, jednak tradycji musiało się stać zadość tym bardziej, że to jubileuszowe wybory czynione po raz dziesiąty. Po zakończeniu zabawy ostateczne wyniki Waszego głosowania przychodzi teraz podsumować.

Praktycznie po pierwszym dniu głosowania jakie się rozpoczęło w ostatnią sobotę 2020 roku widoczne było coś, co dla wielu pasjonatów astronomii było oczywiste już w szczycie wakacyjnego sezonu - tę piękną C/2020 F3 (NEOWISE) naprawdę trudno będzie czymś przebić. Dla mnie emocje i obrazy, jakie dostarczyła mi ta kometa w najprzyjemniejszym momencie roku, były już swoistym gwarantem, że cokolwiek by się nie działo przez resztę roku jaka została, ile chmur by nie było, ile zjawisk by nie umknęło przez niepogodę - sama już tylko kometa NEOWISE sprawia, że rok 2020 zapisuję w pamięci jako naprawdę owocny i pomyślny.

poniedziałek, 18 stycznia 2021

Widoczność ISS (styczeń - luty 2021)

Czas na pierwszy w tym roku okres widoczności Międzynarodowej Stacji Kosmicznej o porze wieczornej - czy raczej biorąc pod uwagę wciąż bardzo szybkie zachody Słońca - porze popołudniowej. Wprawdzie pora zachodu Słońca już się opóźnia z dnia na dzień, ale na razie są to różnice na tyle niewielkie, że czas na obserwacje ISS nie będzie wiele odbiegał od godzin, w których przeloty te mogliśmy obserwować na przełomie listopada i grudnia. Co więcej, wraz z rozpoczęciem od środy pierwszego okresu widoczności ISS spodziewany jest koniec największego od paru sezonów epizodu zimowego w skali całego kraju, a wraz ze spodziewaną odwilżą wejście nowych frontów atmosferycznych z opadami deszczu, co może poskutkować trudnościami w obserwacjach ISS przynajmniej na początku tego okresu.

piątek, 1 stycznia 2021

NIEBO NAD NAMI (1) - Styczeń 2021 - Koniunkcja Marsa z Uranem na pocieszenie po grudniowym fiasku

Nowy rok, nowa paleta zjawisk do zaobserwowania, nowe szanse i nadzieje. Dopiero co za nami punkt przesilenia zimowego i czas najkrótszych dni, jednak proces ten jest już w odwrocie i ku uciesze miłośników dłuższej obecności Słońca na niebie - dnia coraz wyraźniej będzie nam na przestrzeni najbliższych tygodni przybywać. Coraz więcej pasjonatów, zwłaszcza początkujących dostrzega, że nic nam po długich nocach, gdy całymi tygodniami potrafią one umykać z powodu permanentnej dominacji zachmurzenia. Pamiętam, że na początku swojej przygody z astronomią zawsze z utęsknieniem wyczekiwałem zimy - bo Orion, bo Plejady, bo piękna przejrzystość w mroźnych suchych wyżach, bo długa noc i dużo czasu na obserwacje. Z takiego podejścia w mojej głowie już niewiele pozostało, co zresztą czytelnicy od paru sezonów mogą zauważać - że mimo bycia miłośnikiem astronomii wcale się nie cieszę w drugiej połowie roku gdy zbliżamy się do pozornie najlepszego okresu dla astro-pasjonatów. Teraz jednak jesteśmy w tym punkcie, w którym proces odwrócił się na naszą korzyść mimo skracania się nocy - wszak im bliżej wiosny, która statystycznie zawsze jest najbardziej pogodną porą roku, tym więcej chwil ze sprzyjającą nam aurą. Do pełni szczęścia jeszcze trochę czasu musi minąć, jeszcze nie raz - nie dwa będziemy się smucić z powodu wyraźnej przewagi zachmurzenia, ale powoli idzie już ku dobremu i z takim też optymistycznym nastawieniem zapraszam na pierwszą odsłonę nowej serii "Nieba nad nami" na nowy 2021 rok.

środa, 30 grudnia 2020

JUBILEUSZOWE WYBORY! Wydarzenie Roku 2020 według Czytelników Polskiego AstroBlogera: 10. Edycja Głosowania

Za nami rok, który obfitował w ekscytujące wydarzenia dla najrozmaitszych gałęzi naszego hobby, od największych emocji kometarnych od kilkunastu lat przez znakomitą widoczność Czerwonej Planety czy emocjonującej Wielkiej Koniunkcji Jowisza i Saturna po wydarzenia, które otworzyły nowe etapy podboju Kosmosu. Które z tych chwil zapamiętamy jako kluczowe i jakie z nich cieszyły się Waszym największym zainteresowaniem? Pora na jubileuszową, 10. edycję głosowania czytelników na wydarzenie roku! A jako, że jest to zabawa z Wami i dla Was, w podzięce za Waszą obecność i dzielenie się efektami zmagań pod nocnym niebem tradycyjny doroczny spot filmowy przypominający nominowane wydarzenia zdobią także materiały, jakimi zechcieliście się podzielić na blogu i fejsbukowym profilu - wideo jubileuszowej edycji głosowania nie mogło się obyć bez Waszych owoców z obserwacji! Zapraszam na spot, tekstowe podsumowanie roku i do pozostawienia swojego głosu w dziesiątej już edycji naszej zabawy.

środa, 23 grudnia 2020

Déjà vu, czyli o obserwacjach Wielkiej Koniunkcji Jowisza i Saturna, których nie było

Za nami największe zbliżenie Jowisza i Saturna od czasu wielkiej koniunkcji z 1623 roku, a pierwsze obserwowalne na wieczornym niebie od 1226 roku. Zarazem ostatnie do 2040 roku, jako że spotkania dwóch największych planet naszego Układu Słonecznego odbywają się co 20 lat, ale też ostatnie do 2080 roku na taką skalę. Kolejny raz te dwa gazowe olbrzymy zbliżą się do siebie na porównywalne 6 minut łuku za 60 lat, a obecna koniunkcja po przejściu przez punkt największego złączenia ma się powoli ku końcowi.

piątek, 18 grudnia 2020

T -3 dni i odliczamy. Pierwszy rzut oka na prognozy pogody przed Wielką Koniunkcją Jowisza i Saturna

Im bliżej terminu 21 grudnia tym bardziej oswajam się z myślą o przegranej z zachmurzeniem. Grudzień roku 2020 w najnowszej historii mogę porównać jedynie do grudnia 2018 roku. Obecnie zbliżamy się do trzeciej dekady miesiąca, a w moim przypadku liczba pogodnych dni i nocy za ten miesiąc jak wynosiła okrągłe zero tak nadal wynosi, wyjątkiem są to dosłownie kilkunasto-kilkudziesięcio minutowe okresy z przebłyskami Słońca i fragmentami błękitu przy znacznej większości nieba i tak zasnutej zachmurzeniem.