Wygasająca faza 25. cyklu słonecznego po raz kolejny o sobie przypomniała w najbardziej dostrzegalny sposób. Po niespełna siedmiu miesiącach od pierwszego po maksimum oczyszczenia tarczy z plam liczba Wolfa ponownie stała się wyzerowana. Wraz z zachodem obszaru aktywnego 4528 w noc z czwartku na piątek, znów przyszło nam "podziwiać" widok pozbawionego plam Słońca po stronie zwróconej ku Ziemi. Jest to nowy 40. okres bez plam podczas 25. cyklu słonecznego , a drugi w tym roku. Wszystko jednak wskazuje, że ponownie bardzo krótkotrwały.
Posty
Do czterech razy sztuka? Na horyzoncie kolejny, czwarty w tym roku okres mający potencjał stania się czasem wyższej aktywności rozbłyskowej i geomagnetycznej. Do tej pory niestety każda z trzech podobnych sytuacji w 2026 roku okazała się dla nas straconymi szansami mimo wielu napawających optymizmem zwiastunów przełamania ciszy. Popularne powiedzenie o trzech razach nie sprawdziło się, może więc czwarta okazja okaże się dla nas fortunna?
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Sierpień oswoił nas z kumulacjami. Noc najwyższej aktywności roju Perseidów, które sypały się z nieba jeden za drugim, została otwarta zachodem Słońca podczas jego najgłębszego od 27 lat zaćmienia widocznego z obszaru Polski, gdy po raz pierwszy od dawien dawna mogliśmy nasycić zmysły widokiem skrywającego się pod horyzont cienkiego, ognistego sierpa Dziennej Gwiazdy zakrytego gdzieniegdzie w nawet 87% przez naszego satelitę. Czyżby jednak miało się okazać, że to wciąż za mało i domknięcie miesiąca, w którym czeka nas jeszcze głębokie zaćmienie Księżyca miało się nałożyć z okresami najwyższej aktywności geomagnetycznej od stycznia? Do tak obiecującego scenariusza droga długa i niełatwa, ale przy niezerowym prawdopodobieństwie warto ją dziś na spokojnie i z chłodną głową rozważyć.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Nasz pech i szczęście podczas zaćmień Słońca w 25. cyklu jego aktywności w kontekście produkcji plam
Nasz pech i szczęście podczas zaćmień Słońca w 25. cyklu jego aktywności w kontekście produkcji plam
Ostatnie dni odliczania dzielą nas od piątego z ośmiu zaćmień Słońca widocznych z Polski podczas 25. cyklu aktywności słonecznej, zatem zaćmienia otwierającego drugą połowę takich zjawisk wpisanych w zakres bieżącego cyklu. Jedno z nich - w czerwcu 2020 roku - było wprawdzie ledwie brzegowe i na kilkanaście minut dotknęło jedynie polskiej części Bieszczad, ale skoro przynajmniej garstka Polaków mogła je ujrzeć nie ruszając się ze swojego miejsca zamieszkania to nie ma podstaw by je w statystyce pominąć. Rok 2020 był czasem, gdy obecny cykl słoneczny klasyfikowany od grudnia 2019 roku, dopiero raczkował. Trudno było więc oczekiwać aby tarcza Słońca była już urozmaicona jakimikolwiek plamami mogącymi uatrakcyjnić nam widoki i fotografie zaćmienia, jakkolwiek pomijalne by ono nie było. Liczba Wolfa była wówczas wyzerowana.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Kolejny półmetek kolejnego roku za nami. Jak przebiegły ostatnie trzy miesiące siódmego już roku 25. cyklu słonecznego? Czy doszło do jakichś zaskoczeń, czy też były one zgodne z oczekiwaniami co do systematycznie wygasającej aktywności Dziennej Gwiazdy? Ile plam, rozbłysków i burz magnetycznych zarejestrowaliśmy? Czy cykl zdołał uzyskać ponowne nasilenie aktywności, czy raczej umocnił tendencję do wyraźniejszego załamywania się wraz z postępem fazy wygasającej? Pora na omówienie drugiego kwartału.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W ostatni dzień czerwca i zarazem pierwszej połowy 2026 roku obszar aktywny 4479, który niedawno przekroczył centralny południk na tarczy słonecznej, skorzystał pierwszy raz ze swojego potencjału wyzwalając o godz. 20:50 UTC silny rozbłysk klasy X1.1 - pierwszy od 3 czerwca po dostrzegalnej stronie Słońca z ziemskiej perspektywy. Rozbłyskowi towarzyszyła emisja radiowa typu II i IV (1496 km/sek.) i pociemnienie koronalne ukazujące rozchodzenie się fali uderzeniowej w koronie we wszystkich kierunkach wokół obszaru 4479 - oba zjawiska występujące razem zwykle sugerują uwolnienie koronalnego wyrzutu masy (CME) i tym razem też nie było inaczej.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W nocy z środy na czwartek o godz. 00:44 UTC (02:44 CEST) obszar aktywny 4465 wytworzył słaby rozbłysk klasy C6.1 o dłuższym maksimum, któremu towarzyszyła emisja radiowa typu II i IV (918 km/sek.) oraz pociemnienie koronalne świadczące o uwolnieniu koronalnego wyrzutu masy. Potwierdzenie zaistnienia CME szybko nadeszło wraz z danymi z koronografów, które po półtorej godzinie od rozbłysku ukazały już pełne halo z uwolnionej materii wokół Słońca. Niestety region AR4465 przebywał na podobnej długości heliograficznej co nieistniejący już AR4461 w ostatnią sobotę (z tym, że na północ od równika) przez co wyrzut koronalny mimo struktury full-halo znów jest silnie asymetryczny.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dobre wieści po niefortunnych wyrzutach koronalnych z ostatniego tygodnia. Z dniem 10 czerwca satelita SOLAR-1 położony w punkcie Lagrange'a L1 przeszedł w tryb operacyjny i rozpoczął przekazywanie danych dotyczących wiatru słonecznego napływającego na Ziemię. To kolejny po wysłużonych ACE z 1998 i DSCOVR z 2015 roku satelita, jaki zapewni nam ciągły monitoring warunków pogody kosmicznej w czasie rzeczywistym i który z upływem czasu zastąpi wspomniane misje.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czyżby szansa na rewanż po zawiedzionych oczekiwaniach z 4 i 5 czerwca ? Być może. W sobotę 6 czerwca o godz. 14:01 UTC (16:01 CEST) obszar aktywny 4461 w południowo-wschodniej części tarczy wytworzył umiarkowany, choć wydłużony w czasie rozbłysk klasy M1.8 połączony z emisją radiową typu II (836 km/sek.) i wyraźnym pociemnieniem koronalnym niemal natychmiast sugerującym uwolnienie pokaźnego wyrzutu koronalnego (CME) w przestrzeń.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W nocy z wtorku na środę o godz. 01:36 UTC obszar aktywny 4455 położony nieco na zachód od centralnego południka , w niemal idealnej pozycji względem Ziemi, wytworzył silny, choć impulsywny, rozbłysk klasy M9.3 z koronalnym wyrzutem masy (CME). Wyrzut na wstępnych zobrazowaniach z CCOR-1 i LASCO przybiera strukturę częściowego, niemal pełnego halo o dość słabym zarysie zewnętrznej otoczki, co sugeruje, że jest on dość słaby jak na energię rozbłysku ocierającą się o najwyższą klasę zjawisk, ale z pewnością posiada składową wymierzoną w Ziemię.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rzadko pisuję o tym, co się dzieje po drugiej stronie Słońca - po pierwsze dlatego, że nie ma to znaczenia z naszego punktu widzenia ani pod kątem obserwacji Słońca, ani w kwestii aktywności geomagnetycznej, a po drugie, że na obecnym etapie cyklu, gdy przybywa plam o krótszej żywotności, ekscytacja aktywnymi regionami mającymi długą drogę do wzejścia na tarczę widoczną z ziemskiej perspektywy może okazać się niepotrzebna, bo mają one dużą szansę do tego czasu zaniknąć.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Niemal tydzień musieliśmy czekać aż obszar aktywny 4436 wygeneruje kolejny istotny pod względem energii rozbłysk powiązany z koronalnym wyrzutem masy po wydarzeniu z 10 maja. To dobra nowina - bo właśnie mamy nów Księżyca, w AR4436 dopiero wczoraj minął centralny południk na tarczy słonecznej będąc w niemal najlepszej pozycji dla generowania zjawisk o bezpośrednim skierowaniu ku Ziemi. Grupa plam zanika i od wielu dni traci na gabarytach i zdolności emisji silniejszych rozbłysków, ale po sześciu dniach zdołała znów wykrzesać z siebie trochę więcej energii by dostarczyć nam nieco emocji.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W niedzielę o godz. 13:39 UTC obszar aktywny 4436 wytworzył dość silny rozbłysk klasy M5.7 powiązany z emisją koronalnego wyrzutu masy (CME). Wstępne koronogramy wskazują na dość szybkie rozchodzenie CME w początkowym stadium erupcji i umiarkowane z większym oddaleniem od Słońca wraz z bardzo silnie ograniczoną ekspansją w kierunku centralnym, który zwiększałby szansę na dotarcie skrajnej flanki wyrzutu do Ziemi. Erupcja była rozległa, jednak niemal w całości została uwolniona silnie na północny wschód i wschód względem osi Słońce-Ziemia, z dwóch powodów.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Za nami pierwszy kwartał 2026 roku. Tym razem kolejne z kwartalnych podsumowań nie będzie dotyczyć wyłącznie ostatnich dokonań naszej Dziennej Gwiazdy, ale także Waszych przewidywań co do przyszłości 25. cyklu aktywności słonecznej. Zabawa uruchomiona tuż po rozpoczęciu 2026 roku, w której do końca marca można było wziąć udział, zbierała w formie otwartej ankiety opinie czytelników co do zachowania Słońca, jakiego możemy być świadkami w najbliższym roku-dwóch latach, a poza podstawowymi odpowiedziami pozostawić można było inne, własne przemyślenia na ten temat. Spośród nich kilka było szczególnie interesujących, a całość Waszego głosowania zgodnie z obietnicą omówię na końcu dzisiejszego tekstu. Najpierw jednak spojrzyjmy pokrótce na szereg kluczowych elementów spod znaku aktywności słonecznej, które jak zawsze w kwartalnych podsumowaniach rozpoczniemy od produkcji plam.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Wieczorem 1 kwietnia oraz w noc z 1 na 2 kwietnia doszło do erupcji dwóch filamentów po zachodniej stronie tarczy słonecznej. Pierwsza z nich miała miejsce na południe od równika około godz. 18:00 UTC. Była to rozległa struktura rozciągająca wysoko w koronie, ale wyemitowany w efekcie jej erupcji wyrzut okazał się słaby i skierowany na zachód od linii Słońce-Ziemia. Pewna część materii bliżej centrum tarczy opadła z powrotem na Słońce. Zjawisko to nie będzie miało zatem przełożenia na aktywność geomagnetyczną.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 31.03-01.04.2026: Rozbłysk klasy X1.4 z CME o asymetrycznym halo częściowo skierowanym ku Ziemi (30.03.2026)
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 31.03-01.04.2026: Rozbłysk klasy X1.4 z CME o asymetrycznym halo częściowo skierowanym ku Ziemi (30.03.2026)
W poniedziałkowy poranek o godz. 03:19 UTC obszar aktywny 4405 położony nieopodal południowo-wschodniej krawędzi tarczy słonecznej wyemitował silny rozbłysk klasy X1.4 połączony z uwolnieniem jasnego, gęstego i szybkiego koronalnego wyrzutu masy (CME). Z uwagi na położenie obszaru w momencie emisji rozbłysku, przeważająca część CME została skierowana wyraźnie na wschód i południe od linii Słońce-Ziemia. Koronogramy ukazują jednak nie zostawiającą wątpliwości strukturę pełnego halo lecz o bardzo silnie asymetrycznym kształcie potwierdzającym przeważająco wschodnie ukierunkowanie erupcji.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 19-20.03.2026: Rozbłysk klasy M2.7 z CME (16.03.2026). Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2
GOTOWOŚĆ ZORZOWA 19-20.03.2026: Rozbłysk klasy M2.7 z CME (16.03.2026). Prognozowana umiarkowana burza magnetyczna kategorii G2
Wreszcie odrobinę więcej akcji na naszej gwieździe po najsłabszych tygodniach od długiego czasu. W poniedziałkowe popołudnie o godz. 12:15 UTC obszar aktywny 4392 wygenerował umiarkowanie silny rozbłysk klasy M2.7 połączony z emisją radiową typu II i IV zwykle powiązaną z uwolnieniem koronalnego wyrzutu masy. Zaistnienie CME jest pewne: zobrazowania w skarajnym ultrafiolecie ukazują rozchodzącą się na wszystkie strony falę uderzeniową w koronie, a jako, że przemieszcza się ona także ku centralnemu południkowi, jest wysoce prawdopodobne istnienie części CME o korzystnym względem Ziemi skierowaniu. Niestety wyrzut nie jest ani zbyt szybki, ani rozległy, ani wyraźny na koronogramach.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czyżby po styczniowym karnawale, Wielki Post objął swoim zasięgiem także Słońce? Ta chwila była nieuchronna i oczywistym było, że prędzej czy później nadejdzie. Wielu z nas miało jednak nadzieję, że uda się ten moment jeszcze odwlec w czasie, a jeśli perspektywa wyzerowania dziennej liczby Wolfa stanie się bardzo realna, to że Słońcu uda się w ostatniej chwili wziąć w garść i wyprodukować jeszcze raz nowe grupy plam utrzymujące ciągłość długiego okresu z nieustannie widocznymi obszarami aktywnymi.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (19-21.01.2026): powiało Carringtonem, czyli rekordowy współczesny koronalny wyrzut masy w L1 - opracowanie wydarzenia
Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 (19-21.01.2026): powiało Carringtonem, czyli rekordowy współczesny koronalny wyrzut masy w L1 - opracowanie wydarzenia
Jeszcze dwa lata temu o tej porze roku zastanawialiśmy się czy w 25. cyklu aktywności słonecznej uda się przełamać trwającą ponad dwie dekady przerwę w burzach magnetycznych najwyższej kategorii. Potem przyszedł maj 2024 i już przestaliśmy się zastanawiać, a noc 10/11.05 jaka wtedy nadeszła chyba przez nikogo kto wówczas przebywał pod bezchmurnym niebem, nie zostanie zapomniana. Dziś po kolejnych dwóch latach od tamtych rozważań jesteśmy bogatsi o kolejne 3 burze, które wprawdzie nie przełamały kategorii G5, ale osiągnęły krótkotrwale ekstremalną aktywność (Kp9-) co na tle historycznych obserwacji jest poziomem obserwowanym tylko nieznacznie częściej od pełnoskalowych burz G5, a zdecydowanie rzadziej od większości typowych burz G4. Najdobitniej świadczy o tym fakt, że przypadek takiej quasi-ekstremalnej burzy z października 2024 roku, który do dziś utrzymuje tytuł wice-lidera w tym cyklu, był dopiero pierwszą taką burzą od 2005 roku.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W niedzielę 1 lutego szybka rozbudowa obszaru aktywnego 4366 przy północno-wschodniej krawędzi tarczy słonecznej wraz z dynamiczną ewolucją poszczególnych plam sprawiła, że region w bardzo szybkim tempie z nieistniejącego stał się najbardziej skomplikowanym obszarem o polu magnetycznym typu beta-gamma-delta czyniącym go kandydatem do emisji silnych rozbłysków klasy X . Z tego potencjału już skorzystał, a przy okazji niemal bezustannie produkuje słabsze, choć i wśród nich - nieco silniejsze - rozbłyski klasy M.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje