W niedzielę o godz. 13:39 UTC obszar aktywny 4436 wytworzył dość silny rozbłysk klasy M5.7 powiązany z emisją koronalnego wyrzutu masy (CME). Wstępne koronogramy wskazują na dość szybkie rozchodzenie CME w początkowym stadium erupcji i umiarkowane z większym oddaleniem od Słońca wraz z bardzo silnie ograniczoną ekspansją w kierunku centralnym, który zwiększałby szansę na dotarcie skrajnej flanki wyrzutu do Ziemi. Erupcja była rozległa, jednak niemal w całości została uwolniona silnie na północny wschód i wschód względem osi Słońce-Ziemia, z dwóch powodów.
Najważniejszym jest niekorzystne jeszcze położenie obszaru 4436 - dopiero w sobotę wyłonił się on zza północno-wschodniej krawędzi, dziś z nią wciąż sąsiaduje i jest o blisko 5-7 dni drogi od bezpośredniego zwrócenia się ku Ziemi. Drugą przyczyną silnego blokowania rozejścia CME w naszym kierunku jest obecność silnej i rozległej dziury koronalnej położonej w bezpośrednim sąsiedztwie, tuż na południowy zachód od obszaru 4436. Emituje ona strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS), który okazuje się być na tyle silny, że wyrzucony CME nie był w stanie przez niego się przebić aby zarysować pełne halo i dać nam gwarancję impaktu za około 2-3 dni. Sam strumień CHHSS nie jest jeszcze emitowany w naszym kierunku, ale w kolejnych dniach wraz z rotacją Słońca dziura koronalna znajdzie się bliżej centrum tarczy rozpoczynając wówczas emisję CHHSS w stronę Ziemi.
Rozbłysk klasy M5.7 chwilę przed maksimum w obszarze aktywnym 4436 przy północno-wschodniej krawędzi w długości fali 131 angstremów oraz położenie dziury koronalnej względem AR4436 w długości fali 211 angstremów. CHHSS emitowany z tak szerokiej i dobrze wykształconej dziury koronalnej okazał się wystarczająco silny, aby skutecznie ograniczyć rozchodzenie się CME ku centrum tarczy i tym samym osi Słońce-Ziemia. Sama pozycja grupy 4436 też nie była tu pomocna. Credit: SDO
Koronalny wyrzut masy po rozbłysku klasy M5.7 został skierowany głównie na północny wschód i wschód względem linii Słońce-Ziemia. Rozpiętość kątowa CME jest znaczna i przekracza 180 stopni, co daje szansę na dotarcie samego skraju wyrzutu do Ziemi, ale silny wpływ CHHSS może tak niewielką flankę skutecznie odchylić w sposób utrudniający jej dotarcie do naszej planety. Może to być zdarzenie na granicy rozminięcia z Ziemią lub skrajnie flankowe. Credit: CCOR/LASCO
W przypadku kolejnych zjawisk w regionie 4436 dziura koronalna może się stać dla nas zarówno wsparciem, jak i utrudnieniem. Wsparciem - bo strumień z niej uwalniany będzie miał szansę ukształtować warunki wiatru słonecznego w otoczeniu Ziemi podczas następnego weekendu zwiększając szansę na wzmożenie aktywności geomagnetycznej. Tak solidnie ukształtowana dziura koronalna może jednak być czynnikiem utrudniającym rozchodzenie się CME w bardziej ziemskim kierunku - obszar 4436 jest dość silnie wysunięty ku północnym szerokościom heliograficznym i sam z siebie jest przez to zwrócony bardziej ku północy, niż bezpośrednio ku Ziemi. Jeśli do tego dołożymy wpływ silnego strumienia z dziury koronalnej, który może odkształcać trajektorię potencjalnych CME, może to dać połączenie odwrotnego od oczekiwanego, gdyby struktura ta podążała za aktywną grupą plam, zamiast ją poprzedzać w sytuacji, gdy grupa znajduje się na wschód od centrum tarczy.
W dwa lata po jedynej jak dotąd ekstremalnej burzy magnetycznej kategorii G5 obszar aktywny 4436 podjął próbę uczczenia tego dnia, ale na razie mimo wielu pozorów godnego uhonorowania drugiej rocznicy tamtego wydarzenia, wszystko wskazuje, że na prawdziwe emocje przyjdzie nam jeszcze poczekać. W razie kolejnych zjawisk w obrębie regionu aktywnego 4366 wpis zostanie uzupełniony. Podobnie w sytuacji, gdyby zaktualizowane oficjalne modele propagacji wiatru słonecznego uwzględniły możliwość dotarcia do Ziemi skrajnej flanki niedzielnego CME. Na razie wydaje się to mało prawdopodobne, ale być może komplet zobrazowań z LASCO i CCOR-1 pozwoli wzniecić choćby niewielką nadzieję na przejściowe oddziaływanie skraju wyrzutu.
Zważywszy na fakt wejścia w tydzień nocy bezksiężycowych byłoby z pewnością miłym echem wydarzeń z 10-12 maja 2024 roku, gdyby rozpoczynający wędrówkę przez tarczę słoneczną obszar 4436 nie poprzestał na dzisiejszym rozbłysku lecz przyniósł nam więcej, tym razem korzystnie ukierunkowanych względem Ziemi zjawisk erupcyjnych. Ciąg dalszy - być może - nastąpi.
f t yt Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze, subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.






Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"