Posty

Dni Pamięci 2017: 14. rocznica katastrofy Columbii

1 lutego 2003 roku po szesnastu dniach spędzonych na orbicie, załoga promu kosmicznego Columbia uzyskała zgodę na powrót do ziemskiej atmosfery i lądowanie na skąpanym w słońcu Przylądku Canaveral na Florydzie. Ta nastrajająca optymistycznie aura nie przyniosła jednak radosnego finału misji STS-107 - 16 minut przed lądowaniem wchodzący w atmosferę wahadłowiec uległ całkowitej dezintegracji, a na bezchmurnym błękicie nieba zaczęły pojawiać się smugi oparów zostawiane przez spalające się i opadające ku Ziemi dziesiątki tysięcy szczątków promu. W wyniku katastrofy życie straciło siedmiu astronautów, a załogowy program lotów kosmicznych wszedł w kolejny poważny kryzys, który finalnie doprowadził do szybszego wycofania wahadłowców ze służby. Na zakończenie tradycyjnych Dni Pamięci na Polskim AstroBlogerze wspomnienie tragedii promu kosmicznego Columbia.

STS-107 Columbia. 13 lat po tragedii

Po 30. rocznicy katastrofy Challengera dziś cofamy się w czasie o 13 lat. 1 lutego 2003 roku po 16 dniowej misji STS-107 prom kosmiczny Columbia rozpoczął powrót na Ziemię. W wyniku podobnych jak przy pierwszym wypadku zaniedbań, NASA skazała drugi wahadłowiec na zagładę, a wraz z nim kolejnych siedmiu astronautów. Dziś w ramach Dni Pamięci wspomnienie załogi i przypomnienie dlaczego ten 113. lot Programu Promów Kosmicznych zakończył się tragedią.

STS-107: 13. rocznica katastrofy promu kosmicznego Columbia

Dokładnie 13 lat temu świat po raz kolejny wstrzymał oddech, a człowiek znów poczuł na własnej skórze jak kruchą jest istotą. 1 lutego 2003 roku, gdy Centrum Kontroli Lotów NASA w Houston wydało dowódcy załogi Columbii, Rickowi Husbandowi zezwolenie na powrót do ziemskiej atmosfery, jeszcze nikt nie przypuszczał, że za kilkadziesiąt minut prom powróci na Ziemię w kilkudziesięciu tysiącach palących się odłamków, a świat straci kolejnych siedmiu astronautów.