"Pierwszy człowiek" (2018) reż. Damien Chazelle - film niemal kompletny. Astronomiczna recenzja po premierze
"Pierwszy człowiek" (2018) reż. Damien Chazelle - film niemal kompletny. Astronomiczna recenzja po premierze
Biegiem do kina. Na tym właściwie mógłbym zakończyć, ale recenzja zbudowana z jednego zdania, zwłaszcza dotycząca filmu poświęconego jednemu z najsłynniejszych ludzi i wydarzeń w historii, byłaby przesadą. Jako nie tylko pasjonat astronomii, ale i równie wielki miłośnik kina, za każdym razem cieszę się jak dziecko, kiedy po długim odliczaniu do wyczekiwanego filmu otrzymuję produkcję, która wbija w fotel i zachwyca pod możliwie wieloma względami - a najlepiej pod każdym (i tak też moją ocenę, jako nałogowego kinomaniaka odbierzcie). Jednocześnie mam tę słabość, że trudno mi nie schlastać jakiegoś tytułu, gdyby nie spełnił on pokładanych nadziei, a jeżeli związany jest on z astronomią czy załogową astronautyką, tym większego schlastania się zwykle dopuszczam. Na "Pierwszego człowieka" czekałem długo i im bliżej premiery i im więcej zwiastunów się pojawiało, tym apetyt rósł jeszcze bardziej - a że mowa o biografii i zekranizowaniu wydarzeń z kart historii, to tych zwiastunów n...