Nieco korzystniej sytuacja prezentuje się w związku z erupcją filamentu w północno-zachodniej części tarczy, która nastąpiła krótko po godz. 22:00 UTC. Koronalny wyrzut masy po tym zjawisku okazał się szybszy, choć w dominującej części skierowany silnie na północ i zachód względem układu Słońce-Ziemia. Mimo znacznego wychylenia ku północnemu zachodowi filamentu, wyrzut koronalny okazał się na tyle rozległy, że w dwie godziny po erupcji na koronogramach CCOR-1 zarysowała się struktura pełnego halo, niestety znów silnie asymetrycznego, podobnie do poniedziałkowego CME po rozbłysku klasy X1.4. Tym razem z uwagi na położenie źródła, asymetria halo przeważa w kierunku północnym i zachodnim.
Halo jest bardzo słabe w stosunku do głównej objętości CME, które z pewnością rozminie się z Ziemią, ale jest wyraźniejsze, niż po rozbłysku z 30 marca. Istnieje więc szansa, że przybycie flanki tego wyrzutu okaże się wyraźniejsze w skutkach dla aktywności geomagnetycznej, zważywszy, że ma szansę dotrzeć bezpośrednio po strumieniu z dziury koronalnej, jaki od dziś napływa na Ziemię i od rana przynosi słabą do umiarkowanej burzę magnetyczną kategorii G1-G2. Tak uprzednio przygotowana magnetosfera może okazać się bardziej podatna na skutki przybycia flanki CME, niż gdy oczekiwanie na podobną flankę z 30 marca przebiegało w sytuacji zupełnego spokoju.
Na górze: erupcje filamentów z okolic godz. 18:00 i 22:00 UTC w kanale 304 angstremów. U dołu: koronalny wyrzut masy po erupcji filamentu z godz. 22:00 UTC na koronogramach LASCO C3 i CCOR-1. Asymetryczne halo to z jednej strony rozminięcie z Ziemią głównej i przeważającej części wyrzutu, ale też boczna flanka o potencjalnym skierowaniu ku Ziemi. Credit: GOES/SOHO
Model WSA-Enlil agencji SWPC wylicza dotarcie CME do Ziemi na początku Wielkiej Soboty, około godz. 01:00 UTC (03:00 CEST) z prognozowanym wzrostem gęstości wiatru do 10p/cm3 i prędkości 650-700 km/sek. Dotarcie skraju tego wyrzutu w przypadku modelu NASA spodziewane jest około dwie godziny później (03:00 UTC/05:00 CEST), z widełkami prognozowanej aktywności geomagnetycznej w zakresie burz kategorii G1-G2. SWPC prognozuje ponownie umiarkowaną burzę magnetyczną kategorii G2 - mamy więc szybkie przywrócenie stanu gotowości zorzowej i potencjalnej burzy 4 kwietnia wskutek tego CME, z tym, że stan ten obowiązuje już także obecnie w związku z trwającym napływem strumienia z dziury koronalnej. Sytuacja z prognozą od SWPC jest więc identyczna jak na początku tygodnia, identycznie pozostają skrajnie utrudnione warunki obserwacje w związku z pełnią Księżyca.



Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"