Posty

Ciężka burza magnetyczna kategorii G4 podczas maksimum Perseidów (11-13.08.2024): opracowanie wydarzenia

Po zaledwie nieco ponad tygodniowej przerwie od czasu silnej burzy magnetycznej kategorii G3 z 4 sierpnia, początek drugiej dekady miesiąca przyniósł nam kontynuację emocji. Seria trzech koronalnych wyrzutów masy uwolnionych ku Ziemi i przynajmniej trzech dodatkowych o minimum prawdopodobnym skierowaniu częściowym sprawiła, że przez kilka dni z rzędu obowiązywała prognoza umiarkowanej burzy magnetycznej i drugi po sezonie białych nocy stan gotowości zorzowej wartej zastosowania przez miłośników astronomii z Polski. Kiedy przez blisko dwie doby aktywność geomagnetyczna nie chciała ruszyć lub startowała z dużym oporem na krótkotrwałą i niewielką skalę, 11 sierpnia na dwie główne noce aktywności meteorów z roju Perseidów - jak na zawołanie - zaczęły postępować upragnione zmiany.

Perseidy 2024: Ostatnie bardzo dobre maksimum przed dwuletnią przerwą - kompendium obserwatora

Powrót nocy astronomicznych już za nami, sezon białych nocy pożegnany - nieodzowne to znaki, że zbliżamy się do najważniejszego okresu aktywności Perseidów, jednego z najsłynniejszych i najchętniej obserwowanych rojów meteorów w całym roku. I chociaż Łzy Świętego Wawrzyńca jak o Perseidach się mawia wcale nie należą do najaktywniejszego roju ze wszystkich, które możemy podziwiać na przestrzeni dwunastu miesięcy to nie da się ukryć, że są najbardziej rozpoznawalne.

NIEBO NAD NAMI (8) - Sierpień 2024: Rój Perseidów, piękna koniunkcja, trudne zakrycie i powrót nocy astronomicznych

Choć to dopiero półmetek wakacji, jedną z najbardziej charakterystycznych wizytówek tego letniego okresu jaką są białe noce - definitywnie żegnamy. Już w pierwszym tygodniu sierpnia do całej Polski wracają noce astronomiczne przynosząc nam najciemniejsze możliwe do uzyskania niebo - tyle, że na razie będzie się to działo na bardzo ograniczoną skalę z uwagi na wciąż długie dni. Od przesilenia letniego jednak przybyło nocy już na tyle, że na pewien jej okres Słońce jest już w stanie skryć się przynajmniej 18 stopni pod horyzont, a to nieuchronny już znak pożegnania z najjaśniejszymi nocami i symbolicznego wejścia w nowy sezon obserwacyjny.