Posty

Foto-relacja: Wieczór cudów i koniunkcja sezonu: spotkanie komety 12P/Pons-Brooks z Księżycem, Jowiszem i Uranem (10.04.2024)

Jeszcze w lutym w głównym tekście poświęconym komecie 12P/Pons-Brooks zachęcałem by pamiętać o 10 kwietnia i nadchodzącej potencjalnej koniunkcji sezonu. Kumulacja, jaka była do zgarnięcia nie mogła się równać z żadną inną koniunkcją wcześniejszych tygodni tego roku, ani żadną późniejszą, a fakt, że przypaść miała jakiś już czas po rozgoszczeniu się u nas wiosny kazał zakładać większe szanse na sprzyjającą aurę, niż przed wszelkimi zjawiskami przypadającymi choćby zimą.

Kometa 12P/Pons-Brooks - stan na 05.04.2024 r.

Bez dużego zaskoczenia, ale z zadowoleniem - mamy nowy wybuch aktywności komety! Obserwatorzy w ostatnich 2 dniach raportują kolejne już nagłe skokowe pojaśnienie obiektu - z dotychczasowego ok. 4,8 mag. do około 3,5 mag. Najprawdopodobniej na powierzchni komety doszło do kolejnego wybuchu jednego z wielu lodowych gejzerów, uwalniającego w przestrzeń zwiększoną niż zwykle porcję materii, głównie gazów i pyłu - niewykluczone, że rosnące oddziaływanie coraz bliższego względem komety Słońca doprowadzi do kolejnych takich zdarzeń w najbliższym czasie..

Kometa 12P/Pons-Brooks - stan na 02.04.2024 r.

Niespełna 3 tygodnie do peryhelium i prawdopodobnie około 2 tygodnie do końca dostępności komety z obszaru Polski. Obiekt jest już łatwo dostępny niewielkim lornetkom 7x35, 8x42 czy standardowym 7/10x50. Obecnie kometa dopiero co zakończyła bliską koniunkcję z Hamalem (2 mag.) i zmierza w kierunku Jowisza, pod którym znajdzie się w minimalnej odległości ledwie 3,5 stopnia wieczorem 13 kwietnia. Wcześniej - 10 kwietnia czeka nas potencjalnie najważniejsza koniunkcja z jej udziałem, kiedy do duetu kometa-Jowisz, a właściwie trypletu (bo mamy jeszcze Urana tuż nad Jowiszem) dołączy Młody Księżyc oświetlony jedynie w 5% i dopełniony światłem popielatym, w odległości 3,5 stopnia od komety. Bardziej fotogenicznej koniunkcji w tym powrocie 12P/Pons-Brooks do Słońca już nie doświadczymy, dlatego już dziś warto zarezerwować sobie czas na obserwację.

NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2024: Peryhelium komety 12P/Pons-Brooks i potencjalna koniunkcja sezonu

Tegoroczny kwiecień szykuje się w pewnym sensie jako miesiąc paradoksów. Z jednej bowiem strony czeka nas największa od dawna pustka w dostępności planet, którą tylko w pierwszej części miesiąca uratują Jowisz z Uranem, bo widoczny na początku kwietnia Merkury bardzo szybko ucieknie nam ku Słońcu. Z drugiej zaś strony pomimo długo już niewidzianej na taką skalę absencji planet czeka nas najatrakcyjniejszy od dawna miesiąc za sprawą peryhelium jasnej komety 12P/Pons-Brooks , która na początku drugiej dekady kwietnia może zapewnić nam potencjalnie najważniejszą i najbardziej fotogeniczną koniunkcję w ciągu całej wiosny - widok o jakim marzą zarówno miłośnicy obserwacji lornetkowych jak i fotografowie nocnego nieba.

Kometa 12P/Pons-Brooks - stan na 20.03.2024 r.

4,5 tygodnia do peryhelium. Wraz z rozpoczęciem astronomicznej wiosny kometa 12P/Pons-Brooks jest już krótko po przełamaniu progu dostrzegalności okiem nieuzbrojonym, wahając się w ocenach szacowanego blasku między 5,6 a 5,1 mag. Oznacza to, że teoretycznie w przypadku prowadzenia obserwacji spoza miejskich obszarów pod ciemnym niezaświetlonym niebem istnieje szansa na wypatrzenie komety bez dodatkowej optyki na skraju możliwości oka, choć nie należy przy tym oczekiwać "fajerwerków".

NIEBO NAD NAMI (3) - Marzec 2024: Najlepszy wieczorny Merkury, 12P/Pons-Brooks w Andromedzie i początek najpogodniejszej pory roku

Czekaliśmy, odliczaliśmy, czasem wręcz niecierpliwiliśmy się, ale w końcu - doczekaliśmy. Rozpoczynamy miesiąc przynoszący nam równonoc wiosenną i statystycznie najpogodniejszą porę roku. Coraz wyżej i coraz dłużej operujące Słońce coraz częściej będzie pozwalało nam poczuć przyjemne ciepło, od którego odwykliśmy przez ostatnie miesiące, a wraz z wejściem w astronomiczną wiosnę rozpoczniemy to zdecydowanie lepsze pod względem pogody i termiki półrocze - luty choć dłuższy w tym roku o 1 dzień minął szybko i jak obiecałem przed miesiącem: ani się spostrzeżemy a już wiosna zacznie pukać do naszych drzwi.

Kometa 12P/Pons-Brooks - stan na 01.03.2024 r.

Nieco ponad 7 tygodni przed peryhelium kometa przełamała jasność 7 mag. i w obecnie raportowanych obserwacjach zbliża się do progu 6 mag. będącego umowną granicą widoczności okiem nieuzbrojonym. Wzrost jasności w ostatnim czasie postępuje odrobinę szybciej, niż według pierwotnej efemerydy, jednak w dalszym ciągu wymagana jest przynajmniej lornetka i przyzwoitej ciemności niebo dla ujrzenia obiektu.

12P/Pons-Brooks - powrót po 70 latach i szansa na lornetkową kometę przełomu zimy i wiosny 2024

Choć widoczna jest już od dłuższego czasu, nie zajmowałem dotąd nią Waszych umysłów z dwóch względów: po pierwsze dotychczas była słaba i wymagająca co najmniej dobrej lornetki i ciemnego nieba by w ogóle dało się z nią cokolwiek zwojować, po drugie - najciekawszy czas jej widoczności dopiero przed nami i co najważniejsze - m.in. w statystycznie najpogodniejszej porze roku. Jeśli nie wydarzy się nic złego po drodze może ona stać się atrakcyjnym lornetkowym obiektem oraz pierwszą z najlepiej widocznych komet 2024 roku, przecierając szlak przed potencjalnym największym kometarnym hitem najbliższej jesieni - kometą C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) . Nim jednak nadejdzie potencjalnie gorąca kometarnie jesień warto mieć na uwadze również bohaterkę dzisiejszego tekstu, która może umilić nam obserwacyjne wyjścia w teren już pod koniec zimy i w pierwszej części wiosny - w okresie, gdy pogodna aura coraz częściej zaczyna wypierać tę pochmurną kończąc mniej przyjemne półrocze.