Długość dnia i nocy
Początek drugiej połowy roku to czas, w którym od niedawna dni ulegają już skracaniu, ale wciąż pozostają prawie niczym te najdłuższe w ciągu roku. 1 lipca ze Słońcem witamy się o godz. 04:16, a żegnamy dopiero o 21:20 CEST (Pomorze Gdańskie). Do końca miesiąca wschód Dziennej Gwiazdy przesunie się do godz. 04:56, a zachód przyspieszy do 20:45 CEST. Dzień skróci się w ciągu miesiąca o nieco ponad godzinę z kwadransem, a wysokość kątowa Słońca podczas górowania zmaleje z maksymalnych w skali roku 59 do 54 stopni.
Bezksiężycowe noce w ostatnim miesiącu białych nocy nad Polską przypadną na samym początku i w ostatniej dekadzie lipca za sprawą następującego układu faz Srebrnego Globu: III kwadra 7 lipca, nów 14 lipca, I kwadra 21 lipca i pełnia 29 lipca. W perygeum Księżyc znajdzie się 13 lipca (359110 km), w apogeum zaś 25 lipca (405548 km).
Widoczność planet w lipcu 2026
MERKURY - widoczny od końcówki miesiąca bardzo nisko nad północno-wschodnim horyzontem. Dopiero w ostatni poranek lipca zdoła osiągnąć 5 stopni elewacji o świcie cywilnym, co zwiastuje czas nieco lepszej widoczności porannej, ale dopiero w pierwszej dekadzie sierpnia.
WENUS - widoczna coraz niżej i coraz krócej po zachodzie Słońca. W tym miesiącu elewacja na końcu zmierzchu cywilnego obniży się z 9 do 4 stopni, choć jasność wzrośnie z -4,1 mag. do -4,3 mag. Średnica tarczki rośnie w lipcu z 16,1 do 20,8 sekund, a faza zmniejsza się z 68 do 54%. 17 lipca przypada koniunkcja Księżyca (15%) z Wenus o dystansie 3,5 stopnia, idealnym dla posiadaczy lornetek chcących objąć całe zjawisko w polu widzenia.
MARS - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Byka. Jasność Czerwonej Planety wynosi w lipcu 1,3 mag., średnica 4,4 sekundy przy niezauważalnym wzroście do 4,6 sekundy, a elewacja o świcie cywilnym z 9 do 23 stopni. To dopiero pierwszy pełny miesiąc widoczności po okresie bliskiej pozycji względem Słońca, zatem na korzystne warunki obserwacyjne przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka miesięcy. 12 lipca przypada koniunkcja Księżyca (8%) z Marsem o dystansie 8,5 stopnia.
JOWISZ - niewidoczny. 29 lipca znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem przechodząc na niebo poranne, ale na nowy sezon widoczności poczekamy do drugiej połowy sierpnia.
SATURN - podobnie jak w przypadku Marsa, mówimy o początkach widoczności w nowym sezonie, zatem wciąż przy warunkach obserwacyjnych dalekich od korzystnych. Jasność Saturna w lipcu rośnie nieznacznie z 0,7 do 0,6 mag., średnica tarczki z 17,5 do 18,4 sekund, zaś elewacja o świcie cywilnym wzrośnie na przestrzeni miesiąca z niespełna 22 do 37 stopni. 8 lipca przypada koniunkcja Księżyca (47%) z Saturnem o dystansie 6 stopni.
URAN - widoczny nad ranem w gwiazdozbiorze Byka, nieco ponad 5 stopni pod gromada Plejad i 2 stopnie na zachód od jaśniejszego Marsa, który przez resztę miesiąca oddali się o następnych 15 stopni. Na początku lipca elewacja o świcie cywilnym wynosi 9 stopni, by do końca miesiąca wzrosnąć do 32 stopni. W najbliższych tygodniach będzie w dogodnym położeniu do zlokalizowania lornetką, świecąc z jasnością około 5,,7 mag. nieco powyżej połowy odcinka między Plejadami z pomarańczowo-czerwonawym Aldebaranem stanowiącym najjaśniejszą gwiazdę Byka.
NEPTUN - widoczny w gwiazdozbiorze Ryb na niebie porannym, niespełna 10 stopni na zachód od Saturna. Jasność Neptuna w lipcu wynosi 7,8 mag., a elewacja o świcie cywilnym z 24 do 35 stopni. Do odnalezienia planety musimy się wesprzeć lornetką, warto też posiłkować się nieodległą pozycją Saturna.
Inne zjawiska astronomiczne przypadające w lipcu 2026, widoczne z terenu Polski
- 11.07 - zakrycie Plejad przez Księżyc - w drugą sobotę lipca czeka nas pierwsze z serii spotkań Księżyca z Plejadami po ich powrocie do widoczności po kilku tygodniach bliskiego sąsiedztwa Słońca. Nowy sezon widoczności tej gromady otwartej jak zwykle zaczyna się od dostępności na niebie porannym, a w tym roku na otwarcie otrzymamy wyjątkowe okoliczności: wschód Plejad nastąpi podczas trwającego już zakrycia przez Księżyc. To czego możemy oczekiwać to zatem głównie bliska koniunkcja tuż po odkryciu gromady, aniżeli samo zakrycie - gwiazdy na horyzoncie i tuż powyżej niego, są zwykle niewidoczne lub skrajnie trudno widoczne w związku ze zjawiskiem ekstynkcji atmosferycznej. Musimy odczekać kilkudziesięciu minut i pewnego nabrania wysokości przez Plejady, aby można myśleć o ich dostrzeganiu czy rejestracji - a czekanie to oznaczać będzie sukcesywne odkrywanie gwiazd tej gromady. Pół godziny przed świtem cywilnym dystans między Srebrnym Globem oświetlonym w około 11%, a Plejadami, wyniesie około 2 stopni. Im szybciej obserwacji dokonamy tym większego zbliżenia staniemy się świadkami.
- 17.07 - początek aktywności Perseidów - jeden z najpopularniejszych - jeśli nie wręcz lider - rojów meteorów rozpoczyna swoje występowanie tuż po wejściu w drugą połowę lipca. Meteory, które osiągają swoje maksimum 12-13 sierpnia początkowo będą bardzo sporadyczne ograniczając się do kilku w ciągu nocy, ale z każdym dniem będzie ich systematycznie przybywać. Z uwagi na charakterystyczne zielonkawe smugi, jakie za sobą pozostawiają po wejściu w atmosferę łatwo je odróżnić od innych meteorów. Radiant położony w Perseuszu najwyżej wznosi się przed świtem i wtedy też możemy oczekiwać ich wyższej ilości w stosunku do godzin wieczornych.
- 24.07 - koniunkcja Księżyca z Antaresem - bliskie spotkanie z najjaśniejszą gwiazdą Skorpiona. Księżyc oświetlony w 80% i zmierzający ku pełni minie Antaresa w odległości jedynie około 1,5 stopnia, dając nam okazję do ujrzenia obydwu obiektów w polu widzenia lornetki. Mieniący się pomarańczowo-czerwonawym światłem i często intensywnie migoczący Antares to klasyk nieba letniego i symbol firmamentu w okresie, który kojarzymy z wakacjami. Widoczny jest jednak zawsze bardzo nisko nad południowym horyzontem, podobnie zresztą jak Skorpion, którego w całości nie jesteśmy nawet w stanie z naszych szerokości geograficznych ujrzeć. Koniecznie należy zatem zadbać o dostęp do w pełni odsłoniętego południowego horyzontu - o zmierzchu cywilnym obiekty będą już pewien czas po górowaniu świecąc na elewacji jedynie 7 stopni (Księżyc) i 9 stopni (Antares).
- 30-31.07 - maksimum roju południowych delta Akwarydów (SDA) i alfa Kaprikornidów (CAP) - w tym roku maksima dwóch wymienionych rojów meteorów przypadają dobę po pełni Księżyca, więc wspominam o nich raczej dla formalności, niż dla zachęty oczekiwania atrakcyjnego zjawiska. Wskaźnik ZHR spodziewany jest na tradycyjnym poziomie około 25, a radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika, widocznego nad ranem na południowo-wschodnim niebie. Meteory SDA promieniują od 18 lipca do 12 sierpnia, ale główny okres aktywności zawężony jest do nocy z 30 na 31 lipca. Z kolei w przypadku alfa Kaprikornidów ZHR spodziewany jest na poziomie zaledwie 5 zjawisk, zaś aktywność roju trwa od 12 lipca do 12 sierpnia. Meteory wybiegają z gwiazdozbioru Koziorożca, który podobnie jak Wodnik widoczny jest nad ranem w tej samej części nieba.
![]() |
| NLC z 16 czerwca 2026 r. Pełna foto-relacja. |
Możliwe, że lipiec okaże się równie interesujący, co czerwiec. Niższa, niż przed rokiem aktywność słoneczna w coraz wyraźniej zarysowującej się fazie wygasającej bieżącego cyklu słonecznego niewątpliwie ma swój udział w lepszej, niż przed rokiem pierwszej części sezonu NLC. W tym roku w czerwcu dotarły one nad Polskę częściej, niż w ostatnich latach, niekiedy odsłaniając się w najbardziej skomplikowanej postaci, miejmy więc nadzieję, że były to dobre jeszcze lepszego początku i zarówno lipiec jak i następne sezony, których zaczniemy wyczekiwać po domknięciu obecnie już finiszującego, będą systematycznie coraz atrakcyjniejsze.
Warto zatem przez resztę miesiąca wykazywać się cierpliwością i czujnością. Ta czujność jest ważna zarówno w pierwszej jak i w drugiej połowie lipca. W pierwszej - gdyż bywa, że do 2-3 tygodni po przesileniu letnim są wyraźnie aktywniejsze w porównaniu do ostatnich tygodni przed sierpniowym wycofaniem się białych nocy nawet z północnych krańców Polski i po prostu może być nam łatwiej wyczekać właściwego wieczoru lub poranka. Z kolei druga połowa miesiąca jest ważna o tyle, że w razie nadarzenia się dla kogoś być może dopiero pierwszej w danym roku okazji na ujrzenie występujących akurat NLC może się ona stać zarazem potencjalnie tą jedyną i ostatnią, a to w ostatnim wówczas etapie sezonu dla bezpieczeństwa zawsze warto traktować za wariant najbardziej prawdopodobny.
f t yt Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebooku, obserwuj blog na Twitterze, subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.
Mapy i wizualizacje wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do aktywności meteorów za prognozami IMO.
















Komentarze
Prześlij komentarz
Zainteresował Ciebie wpis? Masz własne spostrzeżenia? Chcesz dołączyć do dyskusji lub rozpocząć nową? Śmiało! :-)
Jak możesz zostawić komentarz? - Instrukcja
Pamiętaj o Polityce komentarzy
W komentarzach możesz stosować podstawowe tagi HTML w znacznikach <> jak b, i, a href="link"