Sierpień 2026 roku to jedyny chyba w najnowszej historii sierpień o takiej kumulacji zjawisk astronomicznych takiego kalibru. Dwa głębokie zaćmienia, a pomiędzy nimi maksimum aktywności jednego z najsłynniejszych i najobfitszych rojów meteorowych w ciągu roku, wypadające po raz pierwszy po dwuletniej przerwie w idealnych warunkach obserwacyjnych bezksiężycowej nocy - to trudne do przebicia otwarcie nowego sezonu z nocami astronomicznymi. Do pełni szczęścia brakowałby chyba tylko zorzy polarnej, ale jak pokazało maksimum Perseidów sprzed dwóch lat - nawet takie scenariusze bywają realne. Po niedawnej zachęcie do obserwacji sierpniowych zaćmień zapraszam na garść wskazówek odnośnie najbardziej lubianego przez amatorów wakacyjnego roju meteorów, których tylko w jedną noc możemy ujrzeć więcej, niż większość ludzi zobaczy przez całe życie. Oczywiście jak zawsze pod głównym warunkiem: jeśli zachmurzenie zrobi sobie od nas wakacje...
Posty
Już w następnym miesiącu Polska znajdzie się najbliżej strefy całkowitego zaćmienia Słońca w Europie od 1999 roku. Jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk astronomicznych, jakie w ogóle można obserwować z Ziemi nie będzie dane naszemu krajowi, jak już mogą sugerować liczne sensacyjne nagłówki o nadchodzącej "ciemności" w środku dnia bez precyzowania, o który obszar kontynentu chodzi - spektakl ten rozegra się między innymi nad Hiszpanią. Choć faza całkowita z Polski dostrzegalna nie będzie, tak duża bliskość względem pasa jej widoczności oznacza nieuchronnie, że znajdziemy się w strefie zaćmienia częściowego o bardzo głębokiej fazie maksymalnej dochodzącej do aż 87%, gdy Słońce stanie się cienkim sierpem. Jako, że zaćmienia chodzą parami - nieco ponad dwa tygodnie od nowiu, gdy nasz satelita osiągnie pełnię czeka nas częściowe zaćmienie Księżyca - znów o bardzo głębokiej fazie maksymalnej. Oba te zjawiska będą widoczne z całej Polski i choć to ważniejsze - zaćmienie Słońc...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Od pewnego czasu przybywa optymistycznych obserwacji odkrytej w styczniu 2025 roku komety C/2025 A6 (Lemmon) sugerujących dość jasny jak na kometarne standardy obiekt. Czy szykuje się porównywalnej skali konkurencja dla zeszłorocznej C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) , jaka zdobiła nam wieczorne niebo łatwo ukazując się obserwatorom nawet w miejskich regionach? Najpewniej nie. Czy będzie to jednak przynajmniej przyzwoita namiastka wspomnianej komety i przyjemna atrakcja dla miłośników komet? Tu już można rzec: nie potwierdzam i nie wykluczam, choć niemal wszystko już to sugeruje. Ostatnie obserwacje jednoznacznie wskazują, że warto się nastawić na niezgorszy cel dla lornetek, poza miejskimi regionami być może nawet gołym okiem i dość obiecującą kontynuację wrażeń z zeszłorocznego października, choć na mniejszą skalę. Bo znów na październik - miesiąc kulminacji polskiej, złotej jesieni z wciąż dużą ilością pogodnych nocy, musimy się szykować. Długo zwlekałem z tym wpisem wiedząc jak przedw...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Długo już nie miałem powodu przygotowywać większego tekstu z okazji przewidywalnego wydarzenia na niebie, które zasługuje na znacznie większą uwagę, niż tylko wzmiankę w comiesięcznym "Niebie nad nami" - teraz taka okazja właśnie się nadarza. Na równo miesiąc przed zjawiskiem zapraszam na tekst i wizualizacje pierwszego od 2019 roku całkowitego zaćmienia Księżyca widocznego z obszaru całej Polski - nie ujrzymy go od początku, ale i tak przypadnie nam większość ze zjawiska, a przede wszystkim to, co najważniejsze: faza całkowita. Będzie się działo, więc czasu na przygotowanie i promocję zjawiska warto dać znacznie więcej! Zwykle w podobnym okresie sierpnia fundowałem Wam poradnik na maksimum Perseidów. Wiemy niestety jak zrujnowane w tym roku będzie to maksimum, ale jak widać gdy tekst o sierpniowych meteorach nie ma specjalnej racji bytu, niebo funduje nam spektakl o wiele cięższego i piękniejszego kalibru. Niebo - nomen omen - nie zniesie próżni.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Bardzo rzadko przygotowuję osobne teksty poświęcone zjawiskom astronomicznym przypadającym na początku stycznia. Powód jest bardzo prosty: o tej porze niemal zawsze toniemy w całkowitym zachmurzeniu uniemożliwiającym jakiekolwiek obserwacje. Mało tego: ze statystycznego punktu widzenia przełom roku kalendarzowego to dla Polski zawsze swego rodzaju maksimum ryzyka niepowodzenia obserwacji i sam szczyt pochmurnego jesienno-zimowego półrocza, kiedy zaleganie szczelnie zakrywającej niebo jednolitej warstwy chmur nad naszym krajem najczęściej przybiera postać permanentną.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Powrót nocy astronomicznych już za nami, sezon białych nocy pożegnany - nieodzowne to znaki, że zbliżamy się do najważniejszego okresu aktywności Perseidów, jednego z najsłynniejszych i najchętniej obserwowanych rojów meteorów w całym roku. I chociaż Łzy Świętego Wawrzyńca jak o Perseidach się mawia wcale nie należą do najaktywniejszego roju ze wszystkich, które możemy podziwiać na przestrzeni dwunastu miesięcy to nie da się ukryć, że są najbardziej rozpoznawalne.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Choć widoczna jest już od dłuższego czasu, nie zajmowałem dotąd nią Waszych umysłów z dwóch względów: po pierwsze dotychczas była słaba i wymagająca co najmniej dobrej lornetki i ciemnego nieba by w ogóle dało się z nią cokolwiek zwojować, po drugie - najciekawszy czas jej widoczności dopiero przed nami i co najważniejsze - m.in. w statystycznie najpogodniejszej porze roku. Jeśli nie wydarzy się nic złego po drodze może ona stać się atrakcyjnym lornetkowym obiektem oraz pierwszą z najlepiej widocznych komet 2024 roku, przecierając szlak przed potencjalnym największym kometarnym hitem najbliższej jesieni - kometą C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS) . Nim jednak nadejdzie potencjalnie gorąca kometarnie jesień warto mieć na uwadze również bohaterkę dzisiejszego tekstu, która może umilić nam obserwacyjne wyjścia w teren już pod koniec zimy i w pierwszej części wiosny - w okresie, gdy pogodna aura coraz częściej zaczyna wypierać tę pochmurną kończąc mniej przyjemne półrocze.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Trudno jeszcze rzec jak ciepłe będzie lato, ale można już mieć uzasadnione nadzieje, że jesień będzie gorąca. Kometarnie - być może najgorętsza od czasu widoczności wakacyjnej komety NEOWISE z lipca 2020 roku , jeśli nie lepiej. Pamiętamy ją bezsprzecznie, ale nie ma co ukrywać, że już się stęskniliśmy za godną następczynią. Oto więc jest i ona! Pytaliście już w zeszłym roku czy i kiedy pojawi się wpis poświęcony tej komecie - odpowiadałem zwykle, że kiedy będzie pewne coś więcej, jako że po wstępnych informacjach i paru obserwacjach ogłaszanie czegokolwiek na 1,5-2 lata do przodu jest w przypadku świeżo odkrytych komet pozbawione większego sensu. Ostatnio na podobne pytania odpowiadałem, że tekst będzie wkrótce, a teraz wkrótce zamieniło się w dziś. Pora zatem przygotować na blogu miejsce dla kandydatki na największy hit 2024 roku - przed Wami kometa C/2023 A3 (Tsuchinshan-ATLAS).
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Przed nami pierwsze po ponad trzech latach przerwy zakrycie Wenus przez Księżyc widoczne z Polski. Podobnie jak w roku 2020, tak i tym razem będziemy mieli do czynienia ze zjawiskiem dziennym, co odbije się na gorszym kontraście i znacznie utrudnionych obserwacjach drugiej części zjawiska, jaką będzie odkrycie Wenus, ale na tym podobieństwa do zjawiska z 19 czerwca 2020 roku się kończą. Z pewnych bowiem względów obserwacje mogą okazać się łatwiejsze, choć nie będą one najpewniej aż tak efektowne co poprzednim razem. Dzisiaj garść wskazówek o nadchodzącym hicie listopada.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Nigdy jeszcze nie tworzyłem odrębnego wpisu o jedynie częściowym a nie całkowitym zaćmieniu Księżyca, ale tym razem czynię wyjątek, bo w moim trybie funkcjonowania co się odwlecze to często uciecze, a że niebawem czeka mnie urlop to może zabraknąć czasu na sensowne przyjrzenie się z sensownym wyprzedzeniem zjawisku, o jakim dziś parę słów. Zaćmienie jakie jest przed nami można określić powiedzonkiem, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
11 sierpnia japoński astronom amator dokonał odkrycia nowej komety, oficjalnie oznaczonej już jako C/2023 P1 (Nishimura), będącej kometą najprawdopodobniej jednopojawieniową, podchodzącą do centrum Układu Słonecznego z Obłoku Oorta i widoczną tylko jeden raz, o ile pierwsze obliczenia jej orbity nie ulegną bardziej znaczącej aktualizacji. Obiekt już w trakcie odkrycia był bardzo jasny jak na kometę, mając blask rzędu 10,5 mag.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Powrót nocy astronomicznych za pasem, sezon białych nocy na finiszu - nieodzowne to znaki, że rozpoczęliśmy okres aktywności Perseidów, jednego z najsłynniejszych i najchętniej obserwowanych rojów meteorów w całym roku. I chociaż Łzy Świętego Wawrzyńca jak o Perseidach się mawia wcale nie należą do najaktywniejszego roju ze wszystkich, które możemy podziwiać na przestrzeni dwunastu miesięcy to nie da się ukryć, że są najbardziej rozpoznawalne. Nie mała w tym zasługa czasu, w którym przypada ich największe nasilenie - drugi wakacyjny miesiąc często we wciąż bardzo przyjemnych letnich warunkach oraz znacznie częstsza o tej porze sprzyjająca aura, niż w miesiącach zimowych sprawiają, że Perseidy od lat cieszą się dużą popularnością prawie każdego roku. Prawie - ponieważ czasem, na przykład jak to było przed rokiem, zdarza się, że maksimum wypada podczas pełni Księżyca, kiedy to nawet poza miastami liczba meteorów możliwych do ujrzenia radykalnie spada. W tym roku mamy ten lepszy scenarius...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Choć o wszystkim co będzie tematem dzisiejszego wpisu już czytaliście i możecie nadal czytać w bieżącym wydaniu comiesięcznego " Nieba nad nami ", w drodze wyjątku pozwalam sobie wyszczególnić z kwietniowej odsłony fragment istnej astronomicznej kumulacji, której jak sądzę warto poświęcić zupełnie osobny wpis. Zjawiska mimo, że nie będące żadnym "wielkim kalibrem" pod względem rzadkości występowania czy widowiskowości w porównaniu choćby do zjawisk zaćmieniowych, mogą się okazać zjawiskami ze szczytu listy przebojów na tegoroczną wiosnę stąd ponowna moja zachęta do ich obserwacji czyniona w ramach dodatkowego artykułu poza cyklem "Niebo nad nami".
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Kometa C/2022 E3 (ZTF) - możliwa widoczność gołym okiem. Przewodnik obserwatora na styczeń i luty 2023 roku
Kometa C/2022 E3 (ZTF) - możliwa widoczność gołym okiem. Przewodnik obserwatora na styczeń i luty 2023 roku
Po ośmiu latach od widoczności C/2014 Q2 (Lovejoy), która w styczniu 2015 roku ubarwiła nam nocne obserwacje - na dodatek zaskakująco częste za sprawą rzadko spotykanej o tej porze roku dominacji pogodnych układów wyżowych - może nas czekać równie udany styczeń pod kątem atrakcyjnej komety. Niekoniecznie pod względem pogodowym - powiedzmy wprost - bardzo mało realne, by miało być pod tym względem przyjemnie, ale gdyby nadeszły stabilniejsze rozpogodzenia to pierwszy miesiąc, w porywach dwa - mogą nam przynieść najatrakcyjniejszy obiekt z rodziny komet od czasu C/2020 F3 (NEOWISE) , którą zachwycaliśmy się w wakacje 2020 roku. Czy C/2022 E3 (ZTF) okaże się obiektem wartym uwagi, który przypomni nam jak piękne mogą bywać komety? Przekonamy się już wkrótce, a na razie zapraszam na wędrówkę z tytułową kometą przez najbliższe tygodnie, byśmy wiedzieli kiedy i na co się nastawić w razie możliwości wykonania obserwacji.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po niedawnych emocjach związanych z obserwacjami częściowego zaćmienia Słońca o najgłębszej fazie maksymalnej od ponad 7 lat zbliżamy się do drugiego z największych astronomicznych wydarzeń 2022 roku, a właściwie kumulacji dwóch zjawisk w jedno wielkie, które w przypadku sprzyjającej aury może być nam dane ujrzeć za dokładnie miesiąc od dnia dzisiejszego. Zjawisko zdecydowanie mniej medialne od częściowego zaćmienia Słońca i dla wielu mniej widowiskowe, a na dodatek przebiegające w najmniej przyzwoitej porze długiej, prawie zimowej już nocy. A jednak warto nastawić budziki i podjąć się próby obserwacji w przeddzień drugiego grudniowego weekendu, ponieważ jeśli dostąpimy łaskawości ze strony pogody i odpowiednio się do zjawiska przygotujemy, mogą nas czekać naprawdę piękne widoki i emocje na miarę tych z ostatniego zaćmienia Słońca, a być może jeszcze silniejsze. W dzisiejszym tekście zapraszam na serię wskazówek i filmową zapowiedź wydarzenia.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Przed nami drugie zbliżenie Czerwonej Planety od czasu Wielkiej Opozycji Marsa z 27 lipca 2018 roku. Po nieco ponad dwóch latach od opozycji z 2020 roku znów wkraczamy w okres korzystnych warunków obserwacyjnych naszego planetarnego sąsiada, a jako że będzie to druga opozycja po tej wielkiej, będziemy mieć do czynienia z wciąż dobrymi okolicznościami na podziwianie tej planety, głównie pod względem wysokiej pozycji na niebie i wciąż przyzwoitych rozmiarów kątowych na tle najsłabszych opozycji, choć już nie tak imponujących jak ta w roku 2018 roku, która jednakowoż wiązała się z przemieszczaniem Marsa bardzo nisko nad horyzontem. W dzisiejszym zbiorczym tekście zapraszam na serię wskazówek i informacji związanych z obserwacjami Czerwonej Planety w nadchodzących jesienno-zimowych miesiącach.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Na 2 miesiące przed najgłębszym od 2015 roku częściowym zaćmieniem Słońca w Polsce w ramach kolejnego wpisu Astronomicznej Kampanii Popularyzacyjnej dotyczącej nadchodzącego zjawiska chciałbym się skupić szerzej na jednym z elementów ekwipunku poruszonych pobieżnie w głównym wpisie tę serię otwierającym. Na "sprzęcie", któremu nigdy nie poświęcałem tutaj większej uwagi, a który mam wrażenie, jest wciąż słabo znany, a przynajmniej nie tak dobrze jak powinien, biorąc pod uwagę nadal liczne pytania czytelników czy forumowiczów o możliwość obserwacji nadchodzącego zaćmienia bez konieczności zakupywania jakiegokolwiek sprzętu. Wpis będzie o tanim akcesorium dla tych, którzy nie planują obserwacji z wykorzystaniem optyki innej od własnych oczu, więc posiadacze lornetek czy teleskopów nie wiele na dzisiejszej lekturze skorzystają. Ale jak już docierać z promowaniem wydarzenia do wielu, to do wielu - nie tylko uprawiających astronomię amatorską na co dzień, ale też osób, których tema...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Po okresie posuchy w zjawiskach zaćmieniowych wielkimi krokami zbliżamy się do największego zaćmienia Słońca w Polsce od 2015 roku. I choć nie będzie to ani zaćmienie całkowite, na które nasz kraj poczeka do kolejnego stulecia, ani obrączkowe, które za nieco ponad pół wieku ma szansę ujrzeć z nadwiślańskiego kraju młodsze pokolenie Polaków, to nie da się ukryć, że nadchodzące zjawisko będzie najbardziej emocjonującym na przestrzeni ostatnich lat i najgłębszym zaćmieniem częściowym od ponad siedmiu lat. Z dniem dzisiejszym, na dokładnie 3 miesiące przed wydarzeniem, na łamach bloga startuje nowa Astronomiczna Kampania Popularyzacyjna, którą tradycyjnie rozpoczniemy od głównego wpisu poradnikowego i filmowej zapowiedzi, aby przyjrzeć się szczegółom dotyczącym przebiegu częściowego zaćmienia Słońca 25 października 2022 roku.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) - kalendarium obserwatora dzień po dniu i rzut oka na widoczność w Majówkę (lub nieco dłużej)
Kometa C/2021 O3 (PanSTARRS) - kalendarium obserwatora dzień po dniu i rzut oka na widoczność w Majówkę (lub nieco dłużej)
Do Słońca zmierza kometa C/2021 O3 (PanSTARRS), odkryta 26 lipca ubiegłego roku Pan-STARRS 1 w obserwatorium usytuowanym na hawajskim wulkanie Haleakala. Podczas okresu najbliższej wędrówki względem Ziemi istnieje szansa, że kometa osiągnie jasność umożliwiającą jej wypatrzenie lornetkami 10x50, a przy samym maksimum blasku w peryhelium 21 kwietnia szacowany wzrost jasności ma dobić nawet do poziomu 4,5 mag. (jednak w żadnym wypadku nie będzie ona wówczas widoczna z powodu bliskości Słońca i jasności tła nieba, na którym będzie przebywać oraz niemal równoczesnego zachodu ze Słońcem).
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dziś w ramach świątecznego prezentu dla czytelników tekst, którego miało nie być. Pierwszy raz tworzę o Kwadrantydach osobny wpis dając Wam do poczytania coś więcej od krótkiej wzmianki w cyklicznych tekstach z cyklu "Niebo nad nami". Pozwalam sobie wyszczególnić to wydarzenie do osobnego artykułu dając mu nieco więcej miejsca na blogu, choć realistycznie patrząc na pogodę zwykle towarzyszącą Polsce na początku roku - niewiele z tego ktokolwiek skorzysta. Tak czy inaczej nawet w naszych warunkach pogodowe koleje losu potrafią się niekiedy znacznie odwrócić i dać szansę na obserwacje, dlatego na tę mało realną, ale ciągle realną szansę takiego pogodowego cudu dzisiejsze odrębne nagłośnienie maksimum Kwadrantydów na 2022 rok.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje