Nadejście meteorologicznej wiosny choć dalekie od temperatur kojarzących się z tą porą roku, pod względem zachmurzenia rozpoczęło się dokładnie tak, jak statystycznie zawsze układa się dla nas wiosna. Czystym niebem lub chmurami jedynie dodającymi uroku wyglądowi dziennego lub wieczornego firmamentu. Jak na zawołanie niebo się wyklarowało na kulminacyjny moment wielotygodniowego tańca Wenus z Jowiszem, który zdobił zachodni firmament o zmroku. Bardzo ubolewałem z powodu porażki 24 lutego, gdy mogliśmy w razie dobrej pogody złapać wielką trójkę - a więc tytułową parkę wzbogaconą Młodym Księżycem, jako trzy najjaśniejsze obiekty nocnego nieba - takie spotkania zawsze zachwycają oko niezależnie czy się je widziało sto czy tysiąc sto razy.
Posty
Wpis zaktualizowany o nowe zdjęcia z 26.03.2012 r. Podobnie jak przed miesiącem, tak i teraz w ostatnim tygodniu marca na brak wspaniałych widoków po zachodzie Słońca nie możemy narzekać. Teraz atrakcję zwiększa fakt nachylenia ekliptyki do horyzontu pod bardzo dużym kątem. Ma to znaczenie dla osób polujących na naprawdę młodziutki Księżyc, a także jego światło popielate. Pierwsza część wiosny to jedna z dwóch takich okazji w roku, by to polowanie było maksymalnie ułatwione. Podobną sytuację mamy jak zwykle w pierwszej części jesieni, tyle że na niebie porannym, czyli również w okolicach równonocy. Dzisiejszy wieczór był pierwszym z trzech, podczas których po zachodzie Słońca nie powinniśmy rezygnować z choćby kilkunastominutowej obserwacji zachodniej części nieboskłonu, stąd trzy dni w tytule (może uda się coś dopisać w tym wpisie po jutrzejszym i poniedziałkowym wieczorze).
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje